Logo BIP Logo ePUAP
Biuletyn Informacji Publicznej
herb jednostki
Gmina Chojna

SESJA XVIII

Normal 0 21 MicrosoftInternetExplorer4
P R O T O K Ó Ł Nr XVIII/2008

z sesji Rady Miejskiej w Chojnie

z dnia 26 czerwca 2008 r.

Do punktu 1, 2, 3.

---------------------- Obrady rozpoczął i prowadził przewodniczący J. Kowalczyk.

Na podstawie listy obecności stwierdził prawomocność obrad. Na sesji obecni byli burmistrz A. Fedorowicz, z-ca burmistrza W. Długoborski, naczelnicy wydziałów, radca prawny urzędu, dyrektorzy jednostek podległych, sołtysi, przedstawiciele prasy lokalnej, dr Bożena Preis – pracownik naukowy, Uniwersytetu Szczecińskiego katedry Botaniki i Ochrony Przyrody, wiceprezes zarządu Federacji Zielonych Gaja, Joanna Buława – specjalista ds. pozyskiwania funduszy – Federacja Zielonych Gaja.

Do porządku obrad przewodniczący J. Kowalczyk zaproponował przesunięcie punktu 14 jako 10 z uwagi na gości z Federacji Zielonych Gaja. Innych propozycji nie było.

Propozycja przewodniczącego została przyjęta jednogłośnie.

Następnie przewodniczący poddał pod głosowanie porządek obrad wraz ze zmianą. W wyniku głosowania porządek został przyjęty jednogłośnie.

Do protokołu z XVII sesji nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania protokół z dnia 29 maja został przyjęty jednogłośnie.

-         lista obecności radnych stanowi załącznik nr 1 do protokołu,

-         lista obecności sołtysów stanowi załącznik nr 2 do protokołu,

-         porządek obrad stanowi załącznik nr 3 do protokołu

Do punktu 4.

--------------- Burmistrz A. Fedorowicz przedstawił uzupełnienie do sprawozdania za okres międzysesyjny. 2 czerwca odbyło się posiedzenie rady Fundacji Odbudowy Kościoła Mariackiego. Omówiono sprawy finansowe kończącego się projektu i remontu zegarów, ponieważ wpłynęły oferty na remont zegarów i fundacja zastanawia się w jaki sposób sfinansować to zadanie. Chodzi o wyremontowanie tarcz czterech zegarów wielkości dwa metry na dwa metry, uruchomienie mechanizmów i pozłocenie wskazówek.

3 czerwca w Zatoni burmistrz spotkał się z przedstawicielami zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, przedstawicielami Zielonych Gaja. Omówiono szczegóły dotyczące pomocy dla Federacji w kwestii finansowania i dalszych kroków związanych z projektem. 4 czerwca w Bibliotece Miejskiej burmistrz czytał dla młodzieży ZSP Nr 1 fragmenty Państwa Platona w ramach projektu „cała Polska czyta dzieciom”.

5 czerwca burmistrz spotkał się z nadleśniczym Wysockim i z przedstawicielami Federacji Gaja w celu uzgodnienia warunków przejęcia i przekazania Federacji Gaja terenów Doliny Miłości. Etap został sfinalizowany pomyślnie, dyrekcja Lasów Państwowych wyraziła zgodę na odpłatne użyczenie, ale ta odpłatność jest symboliczna. Przekazanie terenów umożliwia Federacji ubieganie się o fundusze w ramach projektu realizowanego wspólnie z Schwedt, który dokonuje po swojej stronie dalszej rewitalizacji Parku Hugenotów a my kolejnego etapu rewitalizacji terenów Doliny Miłości wraz z towarzyszącą infrastrukturą.

5 czerwca burmistrz podpisał akt notarialny dotyczący przejęcia od PKP mieszkań w Godkowie Osiedlu. 5 czerwca odbyło się również posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego podczas, którego omówiono m. in. sprawy dotyczące bezpiecznych wakacji, zabezpieczenia terenów kąpielisk jak też ochrony przeciwpożarowej. 7 czerwca burmistrz uczestniczył w otwarciu targów InContakt w Schwedt, gdzie część wystawców to byli Polacy. Z gminy Chojna było ich kilku. 8 czerwca odbył się festiwal mini euro piłki nożnej. 11 czerwca odbyło się spotkanie z przedstawicielami Federacji Gaja i z nadleśniczym Wysockim w celu uzgodnienia szczegółów umowy jaką Federacja zawrze z Nadleśnictwem.

13 czerwca burmistrz uczestniczył w 50 leciu OHP w Trzcińsku Zdroju. W dniach 13 i 14 czerwca odbyły się Dni Chojny. 15 czerwca odbyły się międzygminne zawody pożarnicze.

16 czerwca w Koszalinie odbyła się konferencja pn. Fundusze na rozwój i innowacje, dotycząca pozyskiwania funduszy z Regionalnego Programu Operacyjnego. Organizatorem konferencji była Politechnika koszalińska i Urząd Marszałkowski. 17 czerwca burmistrz uczestniczył w zakończeniu roku szkolnego w przedszkolu. W tym samym dniu odbyła się narada z dyrektorami szkół. 19 czerwca w siedzibie Parków Krajobrazowych odbyła się sesja warsztatowo – szkoleniowa pn. wieś w naturze. Głównym tematem było omówienie dyrektywy ptasiej, siedliskowej jak również stan zaawansowania Natury 2000 w Polsce.

20 czerwca burmistrz uczestniczył w zakończeniu roku szkolnego w Grzybnie. Tego samego dnia burmistrz podpisał umowę na zatrudnienie ośmiu osób w ZGM. Jest to umowa trójstronna, którą podpisał Urząd Pracy. 23 czerwca burmistrz uczestniczył w otwarciu biura poselskiego posła Konstantego Oświęcimskiego z Platformy Obywatelskiej. Biuro mieści się przy ul. Klasztornej. 25 czerwca w Ludwigslust odbyła się prezentacja województwa zachodniopomorskiego w Meklemburgii Pomorzu Przednim. Na spotkaniu obecny był wojewoda M. Zydorowicz, marszałek W. Husejko, wicemarszałek W. Jabłoński.

Dalej burmistrz powiedział, że 27 odbędzie się walne zgromadzenie wspólników i posiedzenie rady nadzorczej PUK i po zatwierdzeniu sprawozdania finansowego za miniony rok i radnym będzie przedstawione więcej szczegółów do informacji, którą radni otrzymali przed sesją.

 
Do punktu 5.

--------------- Przewodniczący J. Kowalczyk przekazał, że 30 maja wpłynęło pismo od rzecznika dyscypliny finansów publicznych informujące o wystąpieniu w dniu 15 maja br. do przewodniczącego komisji orzekającej w sprawach o naruszenie dyscypliny finansów publicznych przy RIO z wnioskiem o ukaranie pana Adama Fedorowicza burmistrza Chojny za naruszenie dyscypliny finansów publicznych z zawiadomienia o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych z dnia 17 grudnia 2007 r.

Drugie pismo z 30 maja dotyczące mandatu radnego W. Skrzypczyka podpisane przez dyrektora generalnego Urzędu Zachodniopomorskiego.

Następnie przewodniczący przedstawił postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 5 czerwca w sprawie ze skargi W. Skrzypczyka na uchwałę Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 5 lutego 2008 r. w przedmiocie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego postanawiające odrzucić skargę.

Kolejne postanowienie tego sądu w sprawie wniosku W. Skrzypczyka o zawieszenie postępowania sądowego w sprawie ze skargi W. Skrzypczyka na uchwałę Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 5 lutego 2008 r. w przedmiocie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego odmawiające zawieszenia postępowania sądowego.

 
Do punktu 6.

--------------- Radny S. Kabat zwrócił się z pytaniem w sprawie zapisu w protokole z posiedzenia burmistrza z dnia 14 maja, gdzie burmistrz pozytywnie rozpatrzył wniosek Ewy i Janusza Wójcików zam. w Chojnie ul. Żwirki i Wigury w sprawie wykupu działki na poprawienie warunków zagospodarowania nieruchomości przyległej własnej.

J. Wójcik swego czasu nabył nieruchomość na lotnisku i w pewnym momencie stwierdził, że za dużą ma tą działkę i połowę sprzedał. To jest skandal, żeby dzisiaj na poprawienie warunków sprzedawać tą działkę. Dalej S. Kabat powiedział, że uważa, aby tą działkę przeznaczyć do przetargu.

Następnie S. Kabat zwrócił się w sprawie protokołu z 21 maja, gdzie burmistrz po zapoznaniu się z wnioskiem Jacka Fedorowicza w sprawie zapłaty za imprezy plenerowe w roku 2007 polecił rozliczyć i wystawić fakturę za dzierżawiony teren. S. Kabat powiedział, że rok temu pytał się o dzierżawę tej nieruchomości i do dzisiaj nie otrzymał odpowiedzi. Zapytał, co było dzierżawione i za jaką kwotę.

                        Radny W. Skrzypczyk zwrócił się do burmistrza, że swojego czasu głośno było o urolnieniu terenów przemysłowych na terenie lotniska a następnie ponownym ich uprzemysłowieniu. Na jakim obecnie etapie znajduje się ta sprawa.

                        Radny S. Błęcki zwrócił się w sprawie konkursu na dyrektora szkoły na lotnisku. Jakie są kandydatury i jak to wygląda na chwilę obecną.

                        Radny M. Kozieł zwrócił się w sprawie utworzenia stanowiska zastępcy dyrektora Centrum Kultury, na co rada wyraziła zgodę oraz kiedy nastąpi oddzielenie biblioteki od Centrum Kultury. Dlaczego to nie zostało wykonane?

                        Radny H. Kłapouch zwrócił się z pytaniem, jaki był zakres robót w 2007 roku w gimnazjum na 27 tysięcy zł oraz jakie prace zostały wykonane na Bramie Barnkowskiej i murach obronnych.

Innych pytań nie zgłoszono.
 
Do punktu 7.
--------------- Komisje nie zgłosiły żadnych wniosków.
 
Do punktu 8.

--------------- Projekt uchwały w sprawie zmiany budżetu oraz zmian w budżecie gminy przedstawiła skarbnik T. Kuflowska. Zwiększa się dochody o kwotę 80 tys. zł z tytułu przyobiecanego dofinansowania ze Środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Szczecinie na wymianę pokrycia dachowego na budynku Środowiskowego Domu Samopomocy w Chojnie przy ul. Orląt 10. Ta kwota zostanie wprowadzona w dziale 852 – pomoc społeczna jak również po stronie planu wydatków w tym samym dziale. Wydatki ulegają zwiększeniu o 120 tys. zł, zmniejszeniu o 1.640.000 zł.

Jeśli chodzi o plan wydatków po raz kolejny wraca się z działem 921 – kultura i ochrona dziedzictwa narodowego. Jest tu przemieszczenie planu z wydatków rzeczowych na dotację przeznaczoną na odbudowę Kościoła Mariackiego. Są przemieszczenia między wydatkami majątkowymi w dziale 750 – administracja publiczna o kwotę 20 tys. zł i dział 801 – oświata i wychowanie zmniejsza się plan wydatków o 1.600.000 zł, automatycznie zmniejsza się przychody gminy o kwotę 1.800.000 zł, z tytułu zaciąganych kredytów o 1.600.000 zł.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.                                   Radny W. Skrzypczyk zwrócił się w sprawie wymiany pokrycia dachowego na budynku ŚDS. Ten budynek stosunkowo niedawno był oddawany, pięć lat temu i po pięciu latach trzeba wymienić dach. Jeśli tam cieknie i dlatego trzeba zmienić, to z czego wynikają te usterki?

Czy one wynikły z tego, że ktoś spartolił robotę? Czy terminy gwarancyjne zostały przekroczone, czy nie? Jest to bulwersujące, że dach, który ma pięć lat należy zmieniać.

                        Radny S. Kabat zwrócił się do skarbnik T. Kuflowskiej, że porządkuje załącznik nr 7 do poprzedniej uchwały. Czy nie uważa, że do dzisiejszej uchwały nie powinien być zmieniony załącznik nr (6)7? Nie podaje też jakie są prognozy długu na lata 2008 – 2011. Nie ustalono jaki jest deficyt.

                        Skarbnik T. Kuflowska powiedziała, że jeśli chodzi o załącznik nr 6 do uchwały budżetowej, który dotyczy zestawienia planu przychodów i rozchodów budżetu gminy Chojna, to ten temat skonsultowała z pracownikami Regionalnej Izby Obrachunkowej i ich zdaniem nie ma takiej potrzeby, by każdorazowo zmieniać ten załącznik, bo każdorazowo, na każdej sesji, na której są proponowane zmiany budżetu, to cały budżet trzeba by było przepisywać. Jeśli chodzi o ten załącznik to po podjęciu uchwały, na najbliższej sesji można tylko w formie informacji przedłożyć jak się kształtują przychody i rozchody gminy. Integralną częścią zmian w budżecie, a dotyczącą planu wydatków, szczególnie majątkowych, inwestycji wieloletnich, posiłkowanie się kredytami należy każdorazowo zmieniać WPI, czyli załącznik nr 7. Na przyszłość, każdorazowo będziemy zmieniać przy zmianie budżetu, a głównie inwestycji wieloletnich załącznik nr 7, będziemy dostosowywać inwestycje wieloletnie do budżetu. Dalej skarbnik powiedziała, że w tym roku tego nie wprowadzaliśmy, bo nie wiedzieliśmy o tym. Ma to duże znaczenie w przypadku ogłaszania przetargu, w celu wyłaniania wykonawców i posiłkowania się innymi źródłami finansowania w roku bieżącym i w latach następnych.

                        Na pytanie radnego Kabata jaki jest deficyt skarbnik odpowiedziała, że przed omawianiem zmian w budżecie mamy 2.800.000. Przy uchwalaniu budżetu był pokazany deficyt 400 tysięcy. Na sesji majowej został zwiększony deficyt budżetu o kwotę 2.400.000 zł, źródło sfinansowania deficytu było wskazane zaciągnięcie kredytu. Na dzisiejszej sesji zmniejsza się ten deficyt o kwotę 1.600.000 zł. Po podjęciu tej uchwały deficyt będzie wynosił 1.200.000 zł, czyli 800 tys. zł będzie w tym roku zaciągnięty kredyt i 400 tys. z pierwotnej uchwały budżetowej.

                        Burmistrz A. Fedorowicz sprawie remontu dachu powiedział, że był remontowany cały budynek i została wykorzystana dachówka do naprawienia tego dachu, ta która była. Otrzymując dotację 80 tysięcy dokładamy drugie tyle. Nie do końca oszacowano jak długo ta dachówka wytrzyma.

                        Radny R. Skrzypek zwrócił się w sprawie zmniejszenia wydatków o kwotę 1.600.000 zł. Czy to oznacza, że bierzemy mniejszy kredyt na przedszkole?

                        Skarbnik T. Kuflowska powiedziała, że jeśli chodzi o realizację rozpoczynanej inwestycji, udział w kosztach inwestycji w kredycie z szacunków wynika, że w tym roku potrzeba nam 800 tys. zł. Na realizację tego przedsięwzięcia w uchwale budżetowej udział własny gminy jest w kwocie 650 tys. zł. Ponieważ jest koniec pierwszego półrocza z rozeznania wynika, że wykonawca większego przerobu nie jest w stanie w tym roku wykonać. A kwota zmniejszenia planu wydatków 1.600.000 zł z tytułu kredytu w WPI jest zapisana jako kredyt w roku 2009.

                        Radny S. Kabat powiedział, że na poprzedniej sesji mówił, żeby przemyśleć, czy w ogóle ten kredyt jest nam potrzebny w tym roku. Zaczynając przedszkole w lipcu czy we wrześniu pierwsza faktura wpłynie w przyszłym roku i dlatego ten kredyt jest zupełnie niepotrzebny w tym roku, można go wziąć w późniejszym terminie.

                        Skarbnik T. Kuflowska powiedziała, że jeśli chodzi o rozpisanie przetargu celem wyłonienia wykonawcy to musi być uchwała o zaciągnięciu kredytu i pełna inżynieria finansowa. Musi być pokazane stu procentowe finansowanie. Pełna kwota, która wynika z szacunków 3.050.000 zł musi się pojawić w budżetach w 2008 i 2009 roku, chyba, że po wyłonieniu wykonawcy koszt realizacji tej inwestycji będzie mniejszy, to wiadomo, że nie będzie zaciągnięty na przestrzeni dwóch lat taki kredyt na jaki zostanie podjęta uchwała, tylko w tej części niezbędnej, która będzie wynikała z dokumentów. Gmina nie będzie płacić odsetek od przyznanego kredytu tylko od przekazanych transz.

                        S. Kabat powiedział, że mówił, że możemy to załatwić uchwałą intencyjną, czyli pokazać kierunek finansowania. A pozwolenie na budowę leżało cały ubiegły rok i można to było rok temu załatwić. Czy uchwała intencyjna mogła być podjęta, czy nie?

                        Skarbnik T. Kuflowska powiedziała, że jeśli chodzi o podejmowanie uchwał intencyjnych, to takie uchwały nie mają żadnego umocowania prawnego i taka uchwała jeśli byłaby podjęta na pewno byłaby unieważniona.

                        Radny Skrzypek zwrócił się do skarbnik, czy z tego wynika, że weźmiemy dwa kredyty? Jeden w tym roku 800 tys. zł a drugi za rok 1.600.000 zł, czy to będzie jeden rozdzielony na dwa lata.

                        Skarbnik T. Kuflowska powiedziała, że to będzie jedne kredyt. Kolejny projekt uchwały, druk nr 4 pokazuje, że gmina Chojna ma zaciągnąć kredyt długoterminowy do kwoty 2.400.000 zł. Nie może być to większa kwota, może być mniejsza. Ten projekt uchwały (druk nr 4) jest ściśle powiązany z WPI czyli z drukiem nr 2 dotyczącym wieloletnich programów inwestycyjnych. Na przebudowę i rozbudowę przedszkola przy ul. Wilsona w tym roku mamy ponieść koszty rzędu 1.450.000 zł ogółem. Źródła finansowania to środki własne budżetu gminy 650 tys. zł i kredyt 800 tys. zł a 1.600.000 kredyt w roku 2009. Jest to jeden kredyt długoterminowy ponieważ transzowanie będzie na przestrzeni dwóch lat, 2008-2009.

                        Na wniosek radnego Skrzypczyka, aby zakończyć dyskusję przewodniczący zakończył dyskusję, i poddał pod glosowanie projekt uchwały w sprawie zmiany budżetu oraz zmian w budżecie gminy na 2008 rok.

W wyniku głosowania uchwała Nr XVIII/185/2008 została podjęta 12 głosami za, 1 przeciwnym i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 
Do punktu 9.

--------------- Projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XII/118/2007 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 28 grudnia 2007 r. w sprawie uchwalenia budżetu Gminy Chojna na 2008 rok przedstawiła T. Kuflowska. Projekt uchwały dotyczył porządkowania załącznika nr 7 do uchwały budżetowej pn. „limity wydatków gminy Chojna na wieloletnie programy inwestycyjne realizowane w latach 2008 i kolejnych” 

                        Radny M. Kozieł zapytał gmina weźmie 8 mln na adaptację budynku koszarowego na administracyjny? Odnośnie działu 854 – schronisko w Krajniku górnym M. Kozieł powiedział, że miały być przyznane pieniądze w kwocie 300 tys. zł. Dlaczego w 2009 gmina ma dołożyć 200 tys. zł.

                        Odnośnie adaptacji budynku koszarowego burmistrz powiedział, że nie chce deklarować, że wszystkie pieniądze będą pochodziły z zewnątrz, bo to nie jest możliwe. Na remont budynku administracyjnego nie ma takich funduszy. Ale na ochronę dziedzictwa narodowego, czyli ochronę zabytków w Unii Europejskiej takie fundusze są. Poza tym, sprzedając nieruchomości, które zajmujemy w tej chwili, czyli Jagiellońska 2 i 4 z szacunków uzyskamy z jednej nieruchomości 2,5 mln, z drugiej 1,5 mln, ale to jest kwestia urealnienia tej wartości do chwili, kiedy będzie sprzedawane. Dalej burmistrz powiedział, że po najświeższych rozmowach z Bankiem Spółdzielczym, gdyby rada w przyszłości wyraziła taką wolę sprzedaży białego budynku wraz z działką, który on zajmuje i którego wycena wynosi 2,5 mln bank jest w stanie bez żadnego problemu gminie zapłacić. Chcą tam dobudować salę operacyjną i upiększyłoby i teren i budynek oraz pozwoliłoby na uporządkowanie tej części miasta. Bank również wyraża zgodę na to, że kiedy dojdzie do jakiegoś porozumienia to jest w stanie podpisać przedwstępną umowę i nawet zaliczkować tą sprzedaż.

                        Radny S. Kabat powiedział, że jeżeli dzisiaj rada ma przekazać dodatkowe pieniądze na Krajnik i mówi się, że to będzie w perspektywie czasu to najwyższy czas uporządkować jakieś ważności zadań, które mają być zrobione. Na dzisiejszy dzień ważna jest kanalizacja sanitarna do Godkowa. Ludzie płaczą i płacą. Kanalizacja do Grzybna. Dzisiaj rozdzielamy środki, Krajniki robimy, a kanalizacji nie robimy. Trzeba to uporządkować. Są ważniejsze sprawy na dzisiejszy dzień niż Krajnik. Dalej S. Kabat powiedział, że te środki skierowałby właśnie na kanalizację do Godkowa, żeby zrobić kanalizację, która jest tak ważna dla Godkowa. Krajnik może poczekać.

                        Burmistrz A. Fedorowicz powiedział, że wielokrotnie mówił, że przed grudniem tego roku nie złożymy żadnego wniosku na kanalizację. To są zadania, które są ujęte w Regionalnym Programie Operacyjnym i będą realizowane.

                        Radny M. Szeremeta powiedział, że faktycznie przy omawianiu schroniska w Krajniku, kiedy rada upoważniła burmistrza do dalszego działania była mowa o 300 tysiącach, a nawet pani Frąckowiak, która się specjalizowała w tym temacie wspomniała, że to może być 200 tysięcy. Dzisiaj okazuje się, że jest więcej i to jest zaniepokojenie radnych. Odnośnie budynku po WOP radny Szeremeta zwrócił się do burmistrza, by zdeklarował skąd te 8 milionów środków innych będą wzięte. Radni dokładnie chcieliby wiedzieć jak burmistrz planuje te środki pozyskać i dokładnie skąd. Dalej M. Szeremeta powiedział, że temat kanalizacji do Godkowa zaczyna dostawać wąsów i brody, bo teraz się pojawia suma na 2009 rok 312 tysięcy i ten wkład własny do całego zadania wynosi 11%, w poprzednim zapisie wynosił 25%. Może wkradł się błąd, bo nie ma możliwości pozyskać 89%. Dla porównania kanalizacja w Grzybnie, która również jest niezbędna kład własny do całego zadania wynosi 27%.

                        Burmistrz A. Fedorowicz powiedział, że gdyby dzisiaj wiedział, z której kieszeni wyciągnąć, to by wiedział i wyłożył. Tak jak poprzednio tak i dzisiaj będziemy ubiegali się o różne środki na różne zadania m. in. pozyskać środki właśnie na ta inwestycję. Z jednej strony kosztowną, z drugiej strony taka inwestycję, która jeżeli uda się ją zrealizować uporządkuje wiele spraw dotyczących nieruchomości w gminie, bo inne nieruchomości znajdą nowych właścicieli. Dalej burmistrz powiedział, że nie odpowie dzisiaj z jakiego to będzie programu, ponieważ nie ma jeszcze precyzyjnej informacji, w którym kierunku należy złożyć wnioski. Jeżeli będzie wiadomo, że jest już uruchomiony program to wtedy odpowie bardziej szczegółowo z jakiego źródła zewnętrznego pozyskujemy. Będziemy robili wszystko, żeby tych pieniędzy jak najwięcej pozyskać z zewnątrz, żeby to nie była inwestycja, która w dużej mierze obciąży nasz budżet.

                        Radny W. Skrzypczyk powiedział, że: cyt. Bijemy pianę nie wiadomo o co. Mówimy o planach wieloletnich inwestycyjnych. Czy te plany będą wykonywane w takiej formie jak są zapisane, czy w innej formie, niewiadomo, bo to są tylko plany. A więc gmina musi posiadać wieloletnie plany inwestycyjne, co zamierza robić w następnych latach. Ulica Zielona najpierw była wyceniona na 360 tysięcy, później na siedemset parę tysięcy i się okazało, że ona w tej chwili jest wyceniona na prawie milion złotych. Ale nic jeszcze nie zostało zrobione. Miała być ta ulica wykonana w roku 96, następnie w 99, następnie w 2001, 2004. Ciągle przesuwano te terminy z tego względu, że to są tylko plany. Znajdą się pieniądze, będą możliwości wystąpienia o dofinansowanie do odpowiednich instytucji czy funduszy, to się będzie robiło. Jeśli nie będzie to nie będzie możliwości takiej. To są tylko plany i mówimy o planach. Jeżeli panowie uważacie, że w tym planie nie ma się znaleźć ten budynek, to odrzućcie tą propozycję i będzie sprawa załatwiona. Przyjmijmy znowu tą zasadę, przyznajmy rację panu Kabatowi i zagłosujmy już, teraz bo szkoda bić piany.”

                        Radny Szeremeta zwrócił się do burmistrza, że nie otrzymał odpowiedzi w sprawie środków własnych na kanalizację do Godkowa odnośnie 11%.

                        Skarbnik T. Kuflowska powiedziała, że prawdopodobnie wkradł się błąd na etapie konstrukcji załącznika. Z dokładnością aptekarską kwoty pojawią się na etapie składania wniosków i będzie to miało powiązanie z konstrukcją budżetu na 2009 rok, ponieważ gmina otrzyma wytyczne od dysponentów środków, z których będzie wynikało jak to kwotowo rozpisać przy danym projekcie.

                        Burmistrz dopowiedział, że najniższy próg wynosi 15%, które trzeba wyłożyć.

                        Radny W. Fedorowicz powiedział, że nie należy podchodzić do tego planu tak jak do budżetu gminy na konkretny rok, bo rada przyjmuje wieloletnie plany, które później będzie urealniać w budżetach na poszczególne lata. Dopiero później się okaże, które z tych inwestycji podzielą losy ulicy Zielonej. W tej chwili mówi się o pieniądzach wirtualnych, skąd pozyskać i ile pozyskać. Nikt nie słuchał tego, co mówił burmistrz, że ze sprzedaży obiektów, w których mieści się obecnie urząd będą określone pieniądze.

Po wyczerpaniu się dyskusji przewodniczący poddał pod glosowanie projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XII/118/2007 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 28 grudnia
2007 r. w sprawie uchwalenia budżetu Gminy Chojna na rok 2008.

Za przyjęciem projektu uchwały głosowało 10 radnych, przeciwko nie było, 3 wstrzymało się od głosu.

            - uchwała Nr XVIII/186/2008 stanowi załącznik nr       do protokołu

Do punktu 10.

----------------- Projekt uchwały w sprawie udzielenia upoważnienia przez Radę Miejską dla Burmistrza do podpisania oświadczenia przedstawił burmistrz A. Fedorowicz.

Zgodnie z wytycznymi, które określa program INTRREG IVA takie oświadczenie jest niezbędne, żeby Federacja Zielonych Gaja mogła złożyć wniosek o dofinansowanie na to przedsięwzięcie. Gmina Chojna w przyszłości chce zagwarantować, żeby ten projekt był zrealizowany. Nie dotyczy to tylko etapu wykonania inwestycji ale również wykorzystania Doliny Miłości dla celów turystycznych, czyli zagwarantuje kontynuację i realizację projektu.

                        Joanna Buława w Federacji Zielonych Gaja specjalista ds. pozyskiwania funduszy na różnego rodzaju projekty powiedziała, że Gaja jest organizacją pozarządową ze statusem organizacji pożytku publicznego. Prowadzą projekty od 15 lat i specjalizują się w projektach czynnej ochrony przyrody. Przez ten czas udało się otoczyć opieką i rewitalizować gatunki roślin i zwierząt, które znajdują się w polskiej czerwonej księdze roślin i zwierząt.

Park Dolina Miłości jest zbiorowiskiem wielu ważnych gatunków roślin i zwierząt. Gaja zajmowała się Doliną Miłości od 2005 roku. Ten projekt został zrobiony o tyle skutecznie, że w wydaniu Gazety Wyborczej został przedstawiony jako jeden z wzorcowych projektów, finansowanych z Unii Europejskiej. W projektach Gaja nie oczekiwała jakiegoś wsparcia od gminy tylko prosi o poparcie, ponieważ od uchwały rady zależy los wniosku o dotacje, który został już złożony z gminą Schwedt. Dolina Miłości była poprzedzona od 2005 roku działaniami Gaji. Wtedy udało się pozyskać i rozliczyć ponad 400 tys. zł. Po zakończeniu projektu koncentrowano się na zdobywaniu pieniędzy na dokumentację. Wydano na ten cel ponad 60 tys. zł. Te pieniądze pozyskiwano z różnych źródeł. Te dokumenty są już zatwierdzone przez konserwatora zabytków. Dalej J. Buława powiedziała, że chcieliby przeprowadzić inwestycję, której łączny koszt będzie w granicach 4 mln zł. To jest koszt, który zostanie poniesiony w przeciągu 30 miesięcy. Jest to największy projekt w INTRREG i są sygnały, że projekt jest wysoko w rankingu. Gaja będzie chciała wyremontować stawy Adama i Ewy i na ten cel wyda 364 tys. zł. Zagospodarowane będą tereny przy stawach i na ten cel wydane zostanie 168 tys. zł, prace w zieleni będą kosztowały 1.520.000 zł, drogi i ścieżki spacerowe – 1.157.000 zł. Zaplecze turystyczne – 337 tys. zł. Odbudowane zostaną posągi Adama i Ewy, które będą kosztowały 72 tys. zł. Dla dzieci wybudowany zostanie plac zabaw za kwotę 70 tys. zł. Zabezpieczone są też środki na promocję projektu, na co przeznaczy się 300 tys. zł. Administracja projektu będzie kosztowała 98 tys. zł, koszty osobowe na 30 miesięcy wyniosą 300 tys. zł. Wkład własny, który musi zapewnić Gaja wynosi 15%. W momencie, kiedy ten projekt realizowałby podmiot, który nie jest organizacją wkład wynosiłby 30 – 50%. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska zapewni 15% wkładu

tj. ok. 600 tys. zł. Dalej J. Buława powiedziała, że Gaja nie będzie w żaden sposób obciążała finansowo gminy, to finansowanie jest zapewnione.

                        Radny L. Stefański zwrócił się w sprawie treści oświadczenia, że należałoby poprawić niektóre zapisy. W treści oświadczenia burmistrza jest zapis, że gmina zagwarantuje kontynuację i realizacje projektu jeśli Federacja zaprzestanie swojej działalności. Może należałoby zmienić ten zapis?

                        Przedstawicielka Federacji J. Buława powiedziała, że nie zakładają takiej sytuacji, że Gaja zostanie zlikwidowana, upadnie czy zbankrutuje. Jest to niemożliwe. Kondycja finansowa jest bardzo dobra. W dbałości o finanse od 2005 roku Gaja zleca audyt niezależnemu audytorowi, który sprawdza kondycję finansową i od 2005 roku Gaja ma bardzo wysoką ocenę działalności pod względem finansowym. Federacja nie jest finansowana w 90% przez jakiś podmiot, największy procent udziału jest 29%. Organizacja radzi sobie z tego typu projektami jako jedna z lepszych w Polsce. Dalej J. Buława zapewniła, że organizacja nie przewiduje upadku, w tym roku świętuje 15 lecie i rozwija się z roku na rok.

                        Radny S. Sakowski powiedział, że byłby ostrożny w gwarancjach na sto procent. Natomiast przyjmuje że to, co jest deklarowane, jest rzeczywiście zgodne z prawdą i że kondycja Federacji jest na tyle dobra, że udźwignie to przedsięwzięcie, które dla gminy jest bardzo potrzebne, bardzo dobre i rzeczywiście przyniesie gminie same korzyści. Natomiast radni doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ten zapis jednak ma ten haczyk, że przypadku gdyby nie powiodło się Gaji to te 4 mln zawisną nad gminą. Radni głosując na tak biorą także na siebie odpowiedzialność za to, że taka kwota jest bardzo dużym obciążeniem dla naszej w przypadku niepowodzenia. Zakończenie tej inwestycji przyniesie gminie korzyści, rozgłos i reklamę, ale była tam jakaś sprawa z neonazistami. O co chodziło?

                       Burmistrz A. Fedorowicz powiedział, że kamień Hitlera jest głęboko zakopany i ta sprawa nie wyjdzie na światło dzienne.

                        J. Buława powiedziała, że wynikła sprawa kamienia Hitlera, którego podobno nie chciano pokazać, a powinno się go pokazać. Gaja była atakowana przez jakieś środowiska niemieckie. W momencie, kiedy te ataki się pojawiły zgłoszono tę sprawę wojewodzie i sprawą zajęło się ABW po stronie polskiej, a po stronie niemieckiej odpowiednik niemieckiego ABW. Żądania, które były wysuwane w stosunku do Gaji, to były żądania nielegalne i w tą sprawę zadziałały służby i sprawa została zakończona.

                        Radny M. Szeremeta powiedział, że jest to bardzo ważne zadanie dla naszej gminy, będzie wielka promocja. Jeżeli będą realizowane zadania, które zostały wymienione to na pewno nasi przedsiębiorcy na tym zarobią. Natomiast jeżeli jest tak dobra kondycja Federacji to po co ten zapis? On jest pewnym zagrożeniem dla gminy i gmina bierze bardzo dużą odpowiedzialność. Zapis „lub nie będzie w stanie realizować do końca przedsięwzięcia”.

Taka dobra kondycja a Federacja nie będzie w stanie realizować przedsięwzięcia. Braknie w pewnym momencie środków, to wtedy zobowiązanie przejmuje gmina. W upoważnieniu wyraźnie jest napisane, że gmina Chojna zagwarantuje kontynuację i realizację projektu.

Dalej M. Szeremeta powiedział, że z takim zapisem, gdzie burmistrz ma podpisać oświadczenie nie będzie głosował mimo to, że chciałby, żeby to było realizowane. Zawnioskował, aby ten zapis wykreślić.

                        J. Buława powiedziała, że ten zapis wynika wyłącznie z wymogów formalnych, z załączników, które muszą być wniesione do wniosku. Taki jest formalny wymóg strony niemieckiej i Gaja nie miała żadnego wpływu na treść tego zdania.

                        Radny W. Skrzypczyk powiedział, że ten zapis rodzi jakieś obawy i mogą się pojawiać jakieś podejrzenia. Rada przyjmuje uchwałę, która kończy się na uzasadnieniu, natomiast jeśli chodzi o oświadczenie to nie jest to częścią uchwały. Rada może podjąć uchwałę ale oświadczenie przed podpisaniem wymagałoby doprecyzowania. Jest to temat dla burmistrza. Dalej W. Skrzypczyk zapytał w jaki sposób będą wyeksponowane kamienie, które upamiętniają wielkich ludzi narodu niemieckiego? Czy kamień Hitlera, który został gdzieś głęboko zakopany nie będzie źródłem nieporozumień, wykopalisk itd. Należałoby w odpowiednim opisie przy tym kamieniu udokumentować dlaczego on tam się znalazł i dlaczego akurat ta osoba jest tam wymieniona.

                        Bożena Preis wiceprezes zarządu Federacji Gaja powiedziała, że to nie Gaja zakopywała ten kamień tylko stwierdziła, że on jest zakopany. Dalej B. Preis powiedziała, że jak najdalsza byłaby od stwierdzenia, żeby cokolwiek nagłaśniać, czy ubierać w otoczkę sensacyjności. Niemniej to daje do myślenia, że kiedyś na wzgórzu pamięci stawiało się kamienie z napisami wielkich działaczy politycznych niemieckich. W materiałach reklamowych Federacja chce zasygnalizować, że to jednak daje do myślenia, że kiedyś było tak, a teraz my jesteśmy właścicielami wzgórza pamięci. Materiały reklamowe będą sformułowane rzetelnie historycznie.

                        Burmistrz powiedział, że nie sądzi, żeby ktokolwiek, kto nie wie szukał kamienia, którego nie widać. Chyba nie będzie takiej potrzeby, żeby ten kamień odgrzebywać i wywozić ponieważ jest zbyt duży. Odnosząc się do gwarancji jaką ma udzielić gmina burmistrz powiedział, że jest to niejako rękojmia, a najlepszą rękojmią jest to, co dotychczas zrobiła Federacja, pierwszy etap przedsięwzięcia. Dokonali rewitalizacji i ten teren służy dzisiaj turystom. Cokolwiek by się nie wpisało to gmina w pewnym stopniu jest współuczestnikiem tego przedsięwzięcia tak jak w odbudowie Kościoła Mariackiego. Dalej burmistrz powiedział, że jest to park na terenie naszej gminy i jeżeli uda się to przedsięwzięcie zrealizować, w co nie wątpi, bo w rankingu ten projekt jest bardzo wysoko i widać mocne zaangażowanie strony niemieckiej, która wyłożyła ogromne pieniądze, żeby ten projekt uzyskał akceptację brukselską i zagrożeń nie ma. Natomiast jest wymóg formalny, że musi być oświadczenie gminy, że zapewnia realizacje projektu.

                        Radny S. Błęcki powiedział, że bardzo ważne jest to, żeby materiały reklamowe wyjaśniały zgodnie z rzeczywistością prawdy historyczne. Odnośnie zapisu w oświadczeniu S. Błęcki powiedział, że nie jest możliwa zmiana tego zapisu, bo takie są wymogi przy pozyskiwaniu funduszy europejskich, że musi być jakiś gwarant. Innego zapisu zrobić się nie da. Aby ta uchwała nie przepadła można zaczekać do następnej sesji. Federacja Gaja przygotuje radnym więcej materiałów na swój temat, przekona radę, że jest organizacją poważną i wtedy uchwała przejdzie.

                        Radny G. Sakowski zapytał, czy służby burmistrza podjęły badanie audytów Federacji i jaki był wynik. Czy gmina gwarantująca taką kwotę, 4 mln zł nie powinniśmy zagwarantować osobą, która będzie miała ze strony służb burmistrza wgląd w całość prac, które toczą się na każdym etapie.

                        Burmistrz A. Fedorowicz powiedział, że to będzie wynikało z umowy zawartej pomiędzy Gają, Nadleśnictwem a gminą Chojna, gdzie gmina będzie miała wgląd do projektu oraz jak wygląda proces inżynierii finansowej. Dzisiaj określać kto to będzie nie sposób, natomiast będzie taki punkt w umowie, który gwarantuje jakby audyt gminy w sprawy całego przedsięwzięcia.

                        Radny W. Fedorowicz w sprawie zapisu w oświadczeniu powiedział, że gdyby radni zwrócili uwagę na uchwały, które podejmują to by się tym zapisem nie zajmowali, bo przecież burmistrz będzie musiał na każdą złotówkę mieć zgodę rady, a rada może potraktować ten park tak jak ulicę Zieloną.

                        Radny M. Szeremeta zawnioskował, aby ten projekt uchwały skierować do ponownego rozpatrzenia na komisjach, aby z tematem się głębiej zapoznać się. Trzeba nad tym jeszcze trochę popracować, bo to jest mimo wszystko duże zagrożenie.

                         Radny S. Kabat zwrócił się do przewodniczącego, że tyle już powiedziano, żeby przewodniczący poddał pod głosowanie projekt tej uchwały.

                        Radny Skrzypczyk zapytał, czy to jest Rajska Dolina, czy Dolina Miłości?

                        B. Preis powiedziała, że funkcjonowały do pewnego momentu dwie nazwy, przy czym Dolina Miłości jest nazwą zapisaną u konserwatora zabytków.

                        Radny L. Stefański zwrócił się do radny, żeby ustosunkował się do treści oświadczenia i konsekwencji jakie mogą z tego wynikać.

                        Radca prawny K. Judek powiedział, że konsekwencje są takie jak są zapisane w ostatnim zdaniu. Uchwała jest tylko po to, żeby zezwolić na złożenie oświadczenia dotyczącego ostatniego zdania. Gdyby nie ono to uchwała byłaby w ogóle niepotrzebna. Natomiast jeśli Gaja nie wykona, to gmina będzie musiała w planie inwestycyjnym umieścić realizację tego zadania i realizować w przyszłości.

                        Przewodniczący na wniosek burmistrza ogłosił 15 minut przerwy.

Po przerwie przewodniczący wznowił obrady i udzielił głosu radnemu Szeremecie.

                        Radny M. Szeremeta powiedział, że w czasie przerwy dowiedział, że najpóźniej wniosek o pieniądze do INTRREG 4A należy złożyć do 7 lipca w związku z tym przełożenie tego na następną sesję, która odbędzie się po okresie wakacyjnym mijałoby się z celem, dlatego wniosek o to aby skierować do komisji wycofuje, niech rada rozstrzyga dzisiaj.

                        Na wniosek radnego Sakowskiego przewodniczący udzielił głosu sołtysowi Zatoni Dolnej T. Balbuzie. Powiedział on, że Gaja Zielonych w Zatoni działała w 2005 roku i z tego projektu wszyscy byli zadowoleni, bo mieszkańcy z Zatoni i okolicznych miejscowości mieli zatrudnienie. Wszystko zostało wykonane tak jak się należy. Przesuwanie tego projektu w czasie, to szkoda tego, co zostało już zrobione. Przyjeżdżają turyści i pytają, kiedy to ruszy dalej. Jeżeli teraz ten projekt by ruszył to znowu byłyby miejsca pracy dla mieszkańców.

                        Radny Skrzypek zwrócił się do radnych, żeby z Chojny nie robić zaścianka. Ktoś u nas chce zrobić inwestycję, załatwił pieniądze a rada po raz kolejny zastanawia się czy wziąć te pieniądze, czy nie. R. Skrzypek zwrócił się do rady, aby tą uchwałę przegłosować jak najszybciej. 

Przewodniczący przystąpił do głosowania projektu uchwały w sprawie udzielenia upoważnienia przez Radę Miejską dla burmistrza do podpisania oświadczenia.

W wyniku głosowania uchwała Nr XVIII/187/2008 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 
Do punktu 11.

----------------- Projekt uchwały w sprawie przyznania dotacji na remont obiektu sakralnego przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Projekt uchwały koresponduje z sesją kwietniową, na której została podjęta uchwała w sprawie określenia zasad udzielania dotacji na sfinansowanie prac konserwatorskich, restauratorskich, robót budowlanych przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków. Jest ściśle związana z uchwała w sprawie zmian w budżecie, w której budżet został przystosowany do udzielenia dotacji dla Fundacji Kościół Mariacki w Chojnie w wysokości 20 tys. zł.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem uchwały.

Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. W wyniku glosowania uchwała Nr XVIII/188/2008 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr      do protokołu.

 
Do punktu12.

---------------- Projekt uchwały w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na sfinansowanie inwestycji komunalnej przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Projekt uchwały ściśle koresponduje z sesją majową, w której pokazany był w budżecie deficyt na zaciągnięcie kredytu długoterminowego na rozpoczęcie inwestycji komunalnej pn. przebudowa i rozbudowa przedszkola miejskiego przy ul. Wilsona w Chojnie. Po podjęciu tej uchwały przez radę burmistrz będzie mógł rozpisać przetarg w celu wyłonienia wykonawcy na realizację tej inwestycji.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. W wyniku glosowania uchwała Nr XVIII/189/2008 została podjęta przy 1 głosie wstrzymującym, przeciwnych nie było i stanowi załącznik nr     do protokołu.

 
Do punktu 13.

----------------- Projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XI/109/2007 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 13 grudnia 2007 r. w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na sfinansowanie wydatków nie znajdujących pokrycia w planowanych dochodach budżetu przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Na sesji 13 grudnia 2007 roku rada podjęła uchwałę w sprawie przekształcenia kredytu, z którego gmina Chojna w tym czasie korzystała, czyli linii kredytowej na długoterminowy kredyt. W uchwale był zapisany okres spłaty kredytu czerwiec 2008. Z uwagi na fakt, że realizacja wpływów z tytułu sprzedaży majątku gminnego w dalszym ciągu jest na poziomie niezadowalającym burmistrz wystosował projekt uchwały o wydłużeniu okresu spłaty kredytu z czerwca 2008 na grudzień 2008. Pozostałe warunki pozostają bez zmian.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

                        Radny H. Kłapouch zwrócił się do T. Kuflowskiej, czy na dzień dzisiejszy jest problem ze spłatą tego kredytu.

                        T. Kuflowska odpowiedziała, że nie ma zbyt rewelacyjnych wiadomości jeśli chodzi o nasze możliwości płatnicze. W dalszym ciągu sprzedaż jest na poziomie niezadowalającym, większość rozstrzygnięć przetargowych będzie miała miejsce w drugim półroczu b. r. Na dzień 30 czerwca tego roku gmina nie jest w stanie spłacić długoterminowego kredytu zaciągniętego w 2007 roku.

                        Radny M. Szeremeta powiedział, że sprzedaż jest w drugiej połowie danego roku, zatem w roku 2007 drugiej połowie powinny pieniądze być, aby ten kredyt spłacić. Wtedy nie było, to jaka jest gwarancja, że teraz one będą. Radni muszą pilnować finansów gminy i przekładanie takiego zadłużania stwarza pewne zagrożenie.

                        Skarbnik T. Kuflowska powiedziała, że nasze służby czynią wiele jeśli chodzi o ogłaszanie się i oferowanie wszystkim podmiotom, które są zainteresowane nabyciem naszego majątku gminnego. Jest bardzo dużo ogłoszeń o przetargach ale niestety do większości przetargów stawają osoby zainteresowane, a te duże działki, duże nieruchomości, które gmina miała do zbycia z różnym skutkiem te przetargi się odbywają. Wydział rolny usilnie zleca podziały geodezyjne, są zlecane nowe nieruchomości, ale jest tak jak jest i w dalszym ciągu gmina korzysta z linii kredytowej, która była uruchomiona w tamtym roku.

                        Radny S. Kabat powiedział, że przy planowaniu tak wysokiej sprzedaży popełniono błąd planując taką dużą sprzedaż. Dzisiaj są efekty, że już w rachunku bieżącym tego kredytu gmina nie jest w stanie spłacić. Jest to zagrożenie płynności finansowej.

                        Burmistrz A. Fedorowicz powiedział, że to zagrożenie płynności było widoczne już półtora roku temu, kiedy gmina zaplanowała sprzedaż działki w Krajniku Dolnym z przeznaczeniem pod stacje paliw i wiadomo było, że z powodu różnych uwarunkowań, wynikających z dyrektyw ptasi, siedliskowych Natura 2000 ta nieruchomość nie mogła być sprzedana. Zaplanowano wpływ najpierw 10 mln, potem 5 mln, potem 1,5 mln.

Dzisiaj nawet za kilkaset tysięcy nikt by nie chciał kupić, bo jest to trudna nieruchomość jeśli chodzi o lokalizację a z drugiej strony ta inwestycja nie miałaby szans powodzenia. W drugim półroczu 2007 sprzedaż była zwiększona a jednocześnie zwiększyły się płatności z uwagi na prefinansowanie inwestycji. Stałe koszty utrzymania choćby oświaty w tamtym roku wynosiły prawie dziesięć milionów, dzisiaj prawie trzynaście. To są stałe koszty, na które w naszym budżecie musimy znaleźć pieniądze, bo subwencji jest tylko 6.700.000 zł, a więc prawie drugie tyle gmina dokłada. Patrząc na wiele innych zadań, które gmina jako własne musi wykonać, coraz mniej otrzymuje udziału w podatku, bo w bieżącym miesiącu zamiast 400 tysięcy – 200 tysięcy odpisu z tytułu podatku. Dalej burmistrz powiedział, że są wnioskodawcy, którzy składają wniosek o zakup nieruchomości i kiedy przychodzi do przedstawienia oferty, do przetargu wnioskodawcy się nie zgłaszają. Gmina nie ma wpływu na to, żeby ktoś kto chce kupić działkę tą działkę kupił, bo z niewiadomych powodów on tej nieruchomości nabyć nie chce. Dzisiaj jest wiele nieruchomości ogłoszonych do sprzedaży, z których wiele milionów mogłoby wpłynąć do budżetu, ale jeżeli okaże się, że pierwszy przetarg nie zostanie rozstrzygnięty czy drugi to trzeba będzie podjąć rokowania albo w inny sposób zachęcić do zakupu tych nieruchomości.

                        Radny M. Szeremeta nawiązał do kosztów utrzymania oświaty, które są bardzo duże. Przypomniał, że Chojeńska Inicjatywa Samorządowa zaproponowała przeorganizowanie szkół, utworzenie zespołów szkół gdzie byłyby duże oszczędności, na sumę ok. 500 tys. zł. Potwierdzeniem słuszności tej koncepcji było to, że w okolicy powstawały zespoły szkół. Najlepsze wyniki nauczania to właśnie zespoły szkół. Projekt ChIS został odepchnięty, nawet trochę wyśmiany. Należałoby do tego projektu wrócić, dobrze się zastanowić i przygotować na przyszły rok. Będą spore oszczędności, można jeszcze szukać większych, bo koszty utrzymania szkół są bardzo wysokie.

                        Radny S. Kabat zwrócił się do burmistrza przypomniał, że w kampanii wyborczej czytając ulotki wyborcze burmistrza to miało być Eldorado a dzisiaj inwestycji nie ma, nie ma wniosków, nie ma dotacji. Cyt. „Panie burmistrzu. Pan na początku zapewniał nas jak to będą składane wnioski, jakie otrzymamy środki. A w ogóle z tym budżetem to ja przy uchwalaniu budżetu pytałem kilka razy, czy wy przemyśleliście tą sprzedaż w granicach 6 milionów i dzisiaj pan to właśnie potwierdza, co ja kiedyś powiedziałem. W ogóle żeście się państwo nad tym nie zastanawiali, tylko dla zrównoważenia budżetu, do zapisania tylko cyfr to było wszystko fajnie. Dzisiaj przychodzi twarda rzeczywistość panie burmistrzu i dzisiaj już pierwsza potyczka, bo nie jesteśmy w stanie spłacić z dniem 30 czerwca kredytu w rachunku bieżącym”.

                        Burmistrz A. Fedorowicz powiedział, że burmistrz Konarski obiecał nie 7 a 70 milionów z Unii Europejskiej i dzisiaj należy się zapytać wszystkich, wójtów, burmistrzów, prezydentów, kto pozyskał fundusze unijne. Nikt. Dalej burmistrz powiedział, że nie jest to jego klęska, porażka. Że tych pieniędzy nikt nie dostaje, to wynika z procedur, które trwają bardzo długo. Zapewne skończy się ta kadencja i gmina Chojna i wszystkie gminy w Polsce z kilku projektów może skorzystają. Nie jest to tylko problem burmistrza Fedorowicza, bo burmistrz Konarski też miał taki problem. Gdyby nie rzutem na taśmę sprzedaż terenu z przeznaczeniem pod Netto, to rok zamknąłby się bardzo nieciekawie jeśli chodzi o finanse. Chodzi tutaj o normalne zrozumienie funkcjonowania jednostki samorządu terytorialnego jaka jest gmina i zachowanie płynności.

Po wyczerpaniu się dyskusji przewodniczący poddał pod glosowanie projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XI/109/2007 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 13 grudnia 2007 r. w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na sfinansowanie wydatków nie znajdujących pokrycia w planowanych dochodach budżetu gminy Chojna na 2007 rok.

Za przyjęciem projektu uchwały głosowało 7 radnych, przeciwko 7 radnych.

Przewodniczący J. Kowalczyk stwierdził, że uchwała nie została przyjęta.      

                     - projekt uchwały stanowi załącznik nr       do protokołu.

Do punktu 14.

----------------- Projekt uchwały w sprawie zakresu i formy informacji o przebiegu wykonania budżetu Gminy Chojna   oraz informacji o przebiegu wykonania planu finansowego samorządowej instytucji kultury za I półrocze roku budżetowego przedstawiła skarbnik T. Kuflowska. W związku z nowelizacją ustawy o finansach publicznych burmistrz powinien przygotować projekt uchwały, w której określone zostaną zasady i formy informacji o przebiegu wykonania budżetu gminy Chojna za I półrocze danego roku budżetowego jak również rada powinna ustalić zakres informacji o przebiegu wykonania planu finansowego samorządowej instytucji kultury.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały. Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr XVIII/190/2008 została przyjęta 10 głosami za i stanowi załącznik nr       do protokołu. (radni Błęcki, Kabat, Szeremeta, Sakowski nie byli obecni na sali podczas głosowania)

 
Do punktu 15.

----------------- Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na sprzedaż nieruchomości niezabudowanej przedstawił z-ca burmistrza W. Długoborski. Projekt uchwały dotyczył sprzedaży na rzecz A. M. Górskich na poprawę warunków zagospodarowania wcześniej zakupionej działki.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały. Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku glosowania uchwała Nr XVIII/191/2008 została przyjęta 10 glosami za i stanowi załącznik nr      do protokołu. (radni Błęcki, Kabat, Szeremeta, Sakowski nie byli obecni na sali podczas głosowania)

 
Do punktu 16.

----------------- Projekt uchwały w sprawie przystąpienia gminy Chojna do Eurodystryktu Oderland – Nadodrze przedstawił z-ca burmistrza W. Długoborski.

(na salę weszli radni Błęcki i Szeremeta) Projekt uchwały jest rezultatem wielu spotkań i przedsięwzięć. Do reprezentowania gminy zaproponowano burmistrza A. Fedorowicza i z-ce burmistrza W. Długoborskiego.    (na salę weszli radni Kabat i Sakowski)

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

                        Radny G. Sakowski zapytał, jakie skutki finansowe mogą być w związku z przystąpieniem do Eurodystryktu.

                        Burmistrz A. Fedorowicz powiedział, że gmina w Eurodystrykcie jest od kilku lat formalnie czy nieformalnie i będzie jakiś etap sfinalizowany, kiedy będzie statut przyjęty przez tą organizację. Na tym etapie ciągle są dyskusje, czy będzie to 50 gr. czy złotówka. Dalej burmistrz powiedział, że na razie występując jako reprezentanci gminy żadnych zobowiązań nie przejmują na siebie ani na gminę, a rada będzie informowana na jakim etapie

będzie nasza pozycja w Eurodystrykcie, co zostało ustalone i jaka będzie składka. Wcale tej składki potem nie musimy płacić, można będzie z tego udziału zrezygnować, bo rada w tym momencie wyraża zgodę na wyznaczenie osób do reprezentowania gminy.

Po dyskusji przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały. W wyniku głosowania uchwała Nr XVIII/192/2008 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr     do prot.

 
Do punktu17.

---------------- Do projektu uchwały w sprawie zaopiniowania projektu uchwały Rady Powiatu w Gryfinie w sprawie likwidacji Samodzielnego, Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Zakład Pielęgnacyjno – Opiekuńczy i Opiekuńczo Leczniczy w Gryfinie przewodniczący udzielił głosu radnemu Rady Powiatu w Gryfinie B. Krzyżanowskiemu.

B. Krzyżanowski powiedział, że w ramach naprawy finansów publicznych w ubiegłym roku zostało uchwalone, że Zakład Opiekuńczo-Leczniczy zostanie włączony do szpitala. Zakład będzie dalej działał w ramach szpitala. Wczoraj była rada nadzorcza tego zakładu i jest pozytywna opinia. Zakład nie przynosi strat a obłożenie łóżek w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym jest stuprocentowe. Na łóżko czeka się w granicach do pół roku.

Po zlikwidowaniu tego Zakładu jako osobnego zostanie on włączony do szpitala i będzie funkcjonował w ramach szpitala. Jest jedno niebezpieczeństwo. Gdyby się złożyło, że spółka szpitala mogłaby upaść, bo może być takie zagrożenie, to co będzie z Zakładem Opiekuńczym? Szpital w styczniu miał długi 150 tysięcy, w lutym 100 tysięcy złotych.

Na pytanie radnego Skrzypczyka jakie jest stanowisko w tej sprawie radnego powiatowego

B. Krzyżanowski powiedział, że na posiedzeniu radny nadzorczej, której jest członkiem wstrzymał się od głosowania. Jest zagrożenie, że jeśli by szpital splajtował, co będzie z zakładem. Zakład, który jest potrzebny i w powiecie i województwie, cały czas są na niego pieniądze. NFZ jest nawet za tym, żeby zwiększyć ilość łóżek, ale na dzisiaj nie ma możliwości.

Przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały. W wyniku głosowania uchwała

Nr XVIII/193/2008 została podjęta 9 głosami za, przeciwko nie było, wstrzymujących 5 i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 
 
Do punktu 18.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie ustanowienia pełnomocnika do postępowania przed sądami administracyjnymi w sprawie ze skargi Stanisława Kabata radny W. Skrzypczyk zapytał, ile kosztowało wynajęcie przez radę prawnika do identycznej sprawy tj. skargi na uchwałę rady.

                        Skarbnik T. Kuflowska odpowiedziała, że na dzień dzisiejszy nie wpłynęła żadna faktura, którą wystawiłaby kancelaria prawna, której przedstawicielem jest nasz radca. Mecenas w ramach umowy na obsługę prawną wykonywał te czynności.

                        Radca prawny K. Judek powiedział, że umowa jest taka, że robią wszystko w ramach ryczałtu.

                        Radny M. Kozieł zapytał, czy rada musi wyznaczyć pełnomocnika. Co by się stało jak by nie było tego pełnomocnika?

                        Radca prawny K. Judek powiedział, że rada może pojechać w całości i dyskutować z sądem, bo taką formę też można dopuścić. Ale doświadczenia wskazują, że pełnomocnik jest wydajniejszy niż 15 radnych w takich sprawach.

                         Radny M. Kozieł – jest rozprawa i nie ma nikogo z rady, to co się wtedy dzieje?

                        Radca K. Judek odpowiedział, że jeśli nie ma nikogo z rady, to sąd zapoznaje się z odpowiedzią na skargę, którą ktoś przygotował. Jeśli nie przygotuje jej pełnomocnik to trzeba ustalić, kto przygotuje. Nie ma obowiązku ustanawiania pełnomocnika. Dalej K. Judek powiedział, że nie spotkał się jeszcze z sytuacją, że organu stanowiącego gminy jakiś pełnomocnik przed sądem administracyjnym nie reprezentował.

                        Radny W. Skrzypczyk powiedział, że w tym przypadku będzie łupiony budżet rady, ponieważ to rada wynajmuje mecenasa i z budżetu rady powinno być zapłacone za ta usługę. Jeśli to ma być w ramach pracy radcy to dlaczego rada ma podejmować uchwałę o powołaniu jakiegoś innego mecenasa. W uchwale ma być zapisane, że to radca Judek będzie reprezentował radę, bo bierze za to pieniądze.

                        Radca prawny K. Judek powiedział, że dodatkowych kosztów w związku z ustanowieniem pełnomocnika budżet gminy nie ponosi, bo wszystko jest w ramach ryczałtu.

Dalej radca prawny K. Judek zaproponował pełnomocnika mecenas Agnieszkę Lidke, która na ostatniej sesji referowała te sprawy.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod glosowanie projekt uchwały w sprawie ustanowienia pełnomocnika do postępowania przed sądami administracyjnymi w sprawie ze skargi Stanisława Kabata. Za przyjęciem projektu uchwały głosowało 5 radnych, przeciwko 3 wstrzymało się od głosu 5 radnych. Przewodniczący stwierdził, że uchwała została podjęta.

                       - uchwała Nr XVIII/194/2008 stanowi załącznik nr      do protokołu

 
Do punktu 20.

----------------- Odpowiedzi burmistrza na pytania zadane w punkcie 6.

W sprawie sprzedaży działki dla p. Wójcik na poprawę warunków burmistrz powiedział, że nic nie będzie się działo bez wiedzy rady. Jeżeli rozpocznie się procedura bezprzetargowa radni będą znali szczegóły. Nie jest to duży kawałek działki. Państwo Wójcik chcieli większego terenu, niemniej gmina go okroiła uznając, że wszystkie pozostałe grunty są niezbędne jako tereny przyległe, jako droga dojazdowa do nieruchomości. Jest tam też kawałek działki, którą gmina chce sprzedać. Dalej burmistrz powiedział, że nie wnikał aż tak daleko, co państwo Wójcik nabyli, a co później odstąpili. Jeżeli radny chciałby znać więcej szczegółów to nie sformułuje na piśmie, wtedy wydział przygotuje szczegółową informację.

Odnośnie dzierżawy terenu przez Jacka Fedorowicza burmistrz powiedział, że będzie musiał zwrócić się do wydziału, żeby szczegółowo opisali jak wyglądała sprawa od momentu złożenia wniosku do podpisania umowy i za co miał zapłacić. Dla informacji burmistrz powiedział, że po znajomości dzisiaj p. Jacek Fedorowicz płaci nie 800 zł a 1500 zł za pub, który użytkuje.

W sprawie urolnienia terenów odpowiedzi udzielił radca prawny K. Judek. Powiedział, że prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie, pan burmistrz złożył zażalenie na postanowienie prokuratury do Sądu Rejonowego w Gryfinie. Odbyła się rozprawa i Sąd Rejonowy uchylił postanowienie prokuratury o umorzeniu i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Odnośnie konkursów na dyrektorów szkół burmistrz powiedział, że odbędzie się ich pięć. Do 1 lipca jest wpływanie ofert i 11 lipca odbędą się konkursy. Dalej burmistrz powiedział, że nie jest w stanie stwierdzić, kto złoży swoją ofertę. Z przykrością można stwierdzić, że w gminie Chojna oprócz urzędujących dyrektorów dwie osoby, które mają zarządzanie oświatą i mogą ubiegać się o stanowisko dyrektora. Jedna z tych osób nie może z powodów proceduralnych, ponieważ jej awans jest zbyt niski, bo musi być to nauczyciel co najmniej mianowany, a druga już nie chce, czyli nie ma w ogóle w kim wybierać. Czekamy na oferty, a komisja konkursowa, w której biorą udział przedstawiciele kuratorium, rady rodziców, rady pedagogicznej, związków zawodowych i organu prowadzącego, będzie decydowała.

Jeśli chodzi o rozdział biblioteki od Centrum Kultury burmistrz powiedział, że przygotowywane są statuty obu jednostek, które od 1 stycznia funkcjonowałyby niezależnie.

Co do zakresu robót w gimnazjum burmistrz powiedział, że w 2007 roku nie były to dodatkowe prace tylko odstąpienie od naliczonej kary dla Progresu na mocy opinii mecenasa i wyroku sądu, bo gmina podpisała ugodę, która wynikała przede wszystkim z opinii mecenasa Adamca. Stąd zakwalifikowano w budżecie fizycznie te koszty jako roboty w gimnazjum.

W sprawie Bramy Barnkowskiej i murów obronnych burmistrz powiedział, że 26.921.81 zł gmina poniosła z tytułu zlecenia przygotowania dokumentacji na realizację tego zadania i złożenia wniosku do norweskiego mechanizmu finansowego. Wiadomo, że gminie zabrakło dwóch punktów, niemniej jeśli jest już dokumentacja, to sukcesywnie będziemy mogli kolejne etapy odrestaurowywania tych obiektów realizować. Jeżeli się uda pozyskać fundusze z INTRREG IVA na podstawie naszego udziału w transgranicznym planie działania ze stroną niemiecką, to być może będzie to bardzo minimalny udział naszej gminy na poziomie 15 – 30% i wtedy uda nam się odtworzyć ciągi spacerowe i poczynić jakieś prace na murach obronnych.

Dalej burmistrz powiedział, że uchwała o zmianie terminu spłaty kredytu, a w zasadzie nie podjęcie jej nie było dla niego szokujące. Ale jest to kolejny dowód, że im gorzej, tym lepiej. Burmistrz powiedział, że nie sądzi, żeby z tego powodu budżet się zachwiał, natomiast to potwierdza dotychczasowe działania, bo chyba chodzi o to, żeby potem komisja rewizyjna mogła kolejny poemat napisać, jaki to był burmistrz niezaradny.

                        Radny Kabat powiedział, że nie pytał ile pan Jacek Fedorowicz płaci za klub, który prowadzi ale pytał, dlaczego płatność jest po roku, co było wydzierżawiane i za jaką kwotę.

                        Burmistrz powiedział, że były dzierżawione hangary ale nie wie za jaka kwotę.

 
Do punktu 21.

-----------------   W wolnych wnioskach przewodniczący J. Kowalczyk odczytał pismo od burmistrza w sprawie wytypowania przedstawiciela rady do kapituły nagrody burmistrza ze specjalnego funduszu nagród dla nauczycieli za osiągnięcia dydaktyczno – wychowawcze.

Następnie zwrócił się do radnych o podawanie kandydatur do kapituły.

                        Radny L. Stefański zaproponował kandydaturę radnego R. Skrzypka.

Radny Skrzypek nie wyraził zgody.

                        Radny M. Kozieł zaproponował radnego S. Błęckiego.

Radny Błęcki wyraził zgodę. Przewodniczący J. Kowalczyk poinformował, że będzie to w formie uchwały, na następnej sesji. Dzisiaj jest wytypowanie kandydatury radnego.

Następnie przewodniczący odczytał skargę K. i P. Turek zam. przy ul. Narciarskiej w Chojnie na działalność dyrektora Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej S. Matolicza utrudniającego zamianę lokalu mieszkalnego.

                        Radny M. Kozieł przekazał, że ta sprawa została sfinalizowana i zamknięta.

Jest sąsiadem skarżących i wie, że trzy dni temu sprawa została załatwiona dla. p. Turek i ta skarga jest bezzasadna.

Burmistrz powiedział, że zgodnie z kompetencjami rada powinna podjąć stanowisko w tej sprawie. To jest kwestia sprawdzenia, co w tej sprawie się wydarzyło.

W trakcie dyskusji przewodniczący J. Kowalczyk zaproponował, żeby sprawą zajęła się komisja komunalna. Przewodniczący komisji komunalnej W. Fedorowicz przyjął propozycję.

Radni nie wnieśli uwag.

Następnie przewodniczący odczytał prośbę Teresy i Marka Kurpiel zam. w Chojnie przy ul. Narciarskiej w sprawie wstrzymania procedury przeprowadzenia ich do m. Bara i przyznania im mieszkania socjalnego.

                        Burmistrz powiedział, że sprawa p. Kurpiel zostanie w najbliższych dniach rozwiązana.

Przewodniczący J. Kowalczyk odczytał apel do radnych podpisany przez przewodniczącą rady w Baniach Danuty Zawadzkiej – Zając w sprawie wsparcia finansowego na leczenie ciężko chorego 18 letniego Piotra Gałki.

Dalej J. Kowalczyk przekazał, że burmistrz przesłał do wiadomości radny wykaz nieruchomości stanowiących własność gminy przeznaczonych do sprzedaży.

                        Radny W. Skrzypczyk powiedział: cyt. „Ja mam w zasadzie nie wnioski, tylko zapytania. Pierwsze zapytanie jest związane z wydawaniem przeze mnie moich listów otwartych do wyborców. Jeden z wyborców molestuje mnie strasznie pytaniami i zarzuca mi wręcz tchórzostwo, że nie chcę na dane pytanie odpowiedzieć. To pytanie jest skierowane do pana Szeremety. Panie Szeremeta, czy prawdą jest, że pan w roku 2006 bądź 2005, bądź wcześniej, albo teraz niedawno miał sprawę w sądzie w Poznaniu, gdzie poddał się pan dobrowolnej karze i ta sprawa miała wiązać z aferą paliwową. To jest pytanie do pana i jak pan zechce żebym ja mógł na to pytanie odpowiedzieć, muszę zwrócić się niestety do pana i w tej formie się pana pytam, oficjalnie, żeby pan to oficjalnie odpowiedział, żebym ja mógł oficjalnie też napisać o tym.”

Na pytanie przewodniczącego J. Kowalczyka, w którym to było roku radny Skrzypczyk odpowiedział, że nie jest to sprecyzowane, dotyczy lat 2004 – 2008.

Przewodniczący powiedział, że zapytanie było wysłane i jest czyste.

                        Radny W. Skrzypczyk zwrócił się do przewodniczącego J. Kowalczyka:

cyt.” Panie przewodniczący. Ja na pańskie poczynania przed poprzednią sesją rady miejskiej wysłałem do pana pismo i w tym piśmie zwróciłem się do pana, żeby pan mi odpowiedział na jakiej podstawie prawnej pan nie zechciał mnie zawiadamiać o sesji rady miejskiej. Pan przewodniczący odpowiedział mi na sesji, że odpowie w ustawowym terminie. Ja bym chciał wiedzieć, kiedy ten ustawowy termin minie i czy pan w ogóle zechce mi na to odpowiedzieć.

Natomiast mam kilka refleksji dotyczących pana wypowiedzi i to jest takie dość ciekawe spostrzeżenie. Z pana wypowiedzi wynika, że pan nie musi znać prawa, bo pan ma na usługach jakichś radców prawnych. Jeśli pan będzie miał jako radny rady miejskiej jakichś radców prawnych to jest pana sprawa, ale jeśli pan wypowiada się jako przewodniczący rady i powołuje się na jakichś nieznanych radców prawnych, którzy dają panu jakieś opinie, które nie są znane radzie, to znaczy, że pan działa wbrew zasadom. Pan stosuje jakieś techniki operacyjne typu prowokacja, kiedy pan mówi, że pan jako Kowalski wystąpił do nadzoru wojewody, czy do wojewody z jakimś pismem, żeby sprawdzić co prawnicy będą mieli do powiedzenia w mojej sprawie. Żeby to sprawdzić występuje pan jako Kowalski. Pan powołuje się na jakieś informacje, które pan ma z urzędu wojewódzkiego, kiedy pan mówi, że pan o godzinie 7.30 wysyła fax i pan już wie, co tam się dzieje w urzędzie wojewódzkim. Kto pana informuje o tym, że dzieje się coś w urzędzie wojewódzkim. Pan mówi w ten sposób, że pan jest zapoznany już z postanowieniem, które zapadło 20 maja, a 21 pan już jest w posiadaniu informacji. Kto pana informuje o tych rzeczach? Ja podejrzewam i mam chyba takie prawo, że jeśli pan stosuje techniki operacyjne, to pan panie przewodniczący nie tylko jest przewodniczącym rady, radnym, nie tylko pan jest nauczycielem w szkole, nie tylko emerytem straży granicznej, czy WOP, ale również pan pracuje w sposób tajny. Rzecz ciekawa, jeśli pan ma takie informacje, z takich źródeł, pozyskane w taki sposób bardzo dziwny to proszę posłuchać, co mówi pan Kabat. Pan Kabat odpowiadając pani Ewie De La Torre, że jest w posiadaniu jakichś dokumentów, których nie powinien nigdy posiadać. Pan Kabat tez powołuje się na jakieś uzyskiwanie informacji, w sposób bardzo przedziwny, że ma jakieś tam dojścia i tymi dojściami jakimiś dowiaduje się o pewnych rzeczach, których nie powinien nawet wiedzieć. Bo jeśli strony o tym nie wiedzą, to w jaki sposób wy panowie dochodzicie do takich informacji.”

                        Radny M. Szeremeta zwrócił się do radnego Skrzypczyka: cyt. „Załatwia pan brudną jakąś sprawę czyimiś rękoma, bo to ktoś panu powiedział, ktoś pana pyta. W związku z tym, że jest narażona na jakąś niesławę moja osoba, oficjalnie pan na sesji pyta dlatego żądam, aby pan powiedział kto pana pytał o to, bo to jest oczernianie osoby i ja nie zaniecham poczynienia jakichś następnych kroków. Zaś afery paliwowe dla mnie są nieznane To jest ewidentna bzdura, gdzieś wyssane z palca, godne pana osoby. Ale ja czekam na informację, kto próbuje mnie oczernić wysługując się pana osobą.”

                        Radny S. Kabat zwrócił się do radnego Skrzypczyka, że jeśli chce uzyskać jakiekolwiek i ich nie uzyskuje, to jest bardzo nieudolny.

                        Przewodniczący J. Kowalczyk powiedział, do W. Skrzypczyka, że kancelaria adwokacka pracuje i wkrótce na wszystko mu odpowie.

                        Radny W. Skrzypczyk zapytał przewodniczącego, czy odpowie mu na pismo, które wysłał do przewodniczącego i w jakim terminie.

                        Przewodniczący J. Kowalczyk odpowiedział radnemu Skrzypczykowi, że dostał odpowiedź od wojewody, którą on wysłał. Dalej przewodniczący powiedział, że czeka na potwierdzenie, bo nie bardzo rozumie jak może być prawomocny wyrok sądu apelacyjnego skoro sąd okręgowy nie przyjął apelacji do sądu apelacyjnego złożonej po terminie.

                        Radny W. Fedorowicz powiedział, że przewodniczący rady jest osoba prowadzącą obrady sesji. Natomiast jeżeli przewodniczący występuje z pismami na zewnątrz...? brak nagrania z powodu braku prądu

                        Radny M. Szeremeta przypomniał, że na poprzedniej sesji poruszał sprawę sprzedaży byłego kina. To kino w tej chwili szpeci i trzeba je sprzedać. To jest jak gdyby ostatni moment, bo czas wypowiedzenia umowy jest miesiąc czerwiec. Zkilka dni czerwca, można wypowiedzieć, wprowadzić procedurę przetargową. Gdyby to nie wypaliło to zawsze można tą umowę zawiązać na nowo, czy ja przedłużyć.

Dalej M. Szeremeta złożył wniosek, aby to kino gmina zbyła, ponieważ gminie są potrzebne pieniądze. Jeżeli będzie duże zainteresowanie będą też ładne pieniądze.

                        Z-ca burmistrza W. Długoborski powiedział, że ta dyskusja na temat kina i nie tylko toczy się od dłuższego czasu. temat sam się nie rozwiąże, bo to jest kwestia ładu przestrzennego w Chojnie, którego nie mamy. Nie ma ładu przestrzennego, bo nie ma planu zagospodarowania przestrzennego miasta. Należałoby się zastanowić nad pewną procedurą. Jeżeli wyjmiemy ten fragment miasta do sprzedaży to trzeba by przygotować decyzję o stanie warunków zabudowy, zagospodarowania terenu dla tej działki, dla tego obiektu. Nie może to być sprzedane tak sobie, to musi być sprzedane z pewnym przeznaczeniem, z pewnym rozwiązaniem formalno, techniczno, organizacyjnym. Musi być dokonana cała procedura, łącznie z uchwałą rady.

                        Radny M. Szeremeta przyznał, że musi być cała procedura, ale dzisiaj stanowisko rady.

                        Z-ca burmistrza W. Długoborski powiedział, że obawia się, że nie można wypowiedzieć umowy dzierżawy na podstawie stanowiska rady. Obawia się, że nie jest to wystarczający dokument dlatego, że nie ma stosownej uchwały rady.

                        Radca prawny K. Judek powiedział, że burmistrz przy tego typu stanowisku rady podejmuje decyzje o wypowiedzeniu. Natomiast, żeby to stanowisko rady wyrazić, to też potrzebna jest uchwała. Wniosek kierowany do burmistrza wymaga uchwały. Ponieważ nie było to przewidziane w porządku obrad, większością uzupełnić porządek obrad i podjąć stosowną uchwałę z wnioskiem o podjęcie procedury zmierzającej do sprzedaży tego obiektu.

Dalej radca powiedział, że jeśli obrady nie zostały zakończone obrady, w każdej chwili można wprowadzić temat do porządku sesji.

                        W trakcie dyskusji radny M. Szeremeta w imieniu radnych S. Kabata, H. Kłapoucha, M. Kozieła i swoim złożył wniosek o uzupełnienie porządku obrad o podjęcie uchwały w sprawie zbycia nieruchomości tj. byłego kina.

                        Radny W. Skrzypczyk powiedział, że według wszelkich zasad prawnych, norm współżycia społecznego wniosek o chęć kupna jakiegokolwiek terenu w gminie powinni występować ci, którzy chcą kupić. To znaczy zgłaszają propozycję kupna, zgłaszają się do burmistrza i burmistrz zgodnie z realizacją budżetu zgłasza ta sprawę ewentualnie do rady, ewentualnie podejmuje samodzielnie decyzję o tym, że kieruje ten obiekt do sprzedaży. Natomiast takie obejście norm przez pana Szeremetę, gdzie chce wprowadzić na obrady rady i zmusić burmistrza do sprzedaży tego mienia, jest dziwne. Natomiast jeśli chodzi o panów Janickich, którzy są chętni kupić, napiszą wniosek do burmistrza i burmistrz zgodnie z wszelkimi normami i zasadami będzie to rozpatrywał jak każdy inny wniosek. Czy to ma być jakieś wyróżnienie panów Janickich poprzez radę? Jest to dziwne. Chyba nie zmieni to żadnego faktu, kiedy będzie przez nich złożony wniosek do burmistrza. Taką drogę powinna przyjąć rada, a nie zajmować się tym przypadkiem, wyróżniając tych państwa.

                        Radny S. Kabat: cyt. „Panie radny Skrzypczyk. Co to pana, jako radnego obchodzi, kto ten obiekt będzie chciał kupić. My mamy za zadanie pozyskiwać do budżetu pieniążki i mnie nie obchodzi, czy to kupi Kowalski, czy Iksiński. Jest obiekt do sprzedania i trzeba go sprzedać, bo słyszymy od pani skarbnik, że dzisiaj na 30 czerwca nie mamy z czego kredytu spłacić panie Skrzypczyk. Czy pan chce coś sprzedawać z tego majątku gminnego, czy pan nie chce. Nieważne kto to kupi, trzeba to najpierw wystawić do sprzedaży, do przetargu.”

                        Radny G. Sakowski powiedział, że podziela zdanie radnego Skrzypczyka. Dziwne jest to, że to wchodzi na radę w ten sposób. Można się zapytać, czy za tym, że pan radny Szeremeta zgłosił ten projekt nie ma jakiegoś drugiego dna. Dalej radny Sakowski powiedział, że nic nie ma przeciwko sprzedaży tego budynku, że gmina powinna jak najwięcej sprzedawać, prywatyzować, ale sprawa załatwienia jest jakaś dziwna. Dlaczego chętni nie występują oficjalnie, drogą pisemną do burmistrza. Może być tak, że burmistrz przygotuje przetarg, a do tego przetargu być może nikt nie przystąpi. Niech ktoś, kto chce to kupić bierze jakąś pierwotną odpowiedzialność za to, co się w gminie dzieje. Ktoś chce sobie poprawić warunki swojej działki niech pisze do burmistrza, a burmistrz odpowiada jaka jest droga. Ktoś chce kupić jakiś obiekt burmistrz odpowiada, przygotować do wyceny, droga przetargowa. A tu mamy nagle jakąś inną drogę. Zwracając się do radnego Szeremety G. Sakowski zapytał, czy coś za ta drogą stoi, nieczystego?

                        Radny M. Szeremeta powiedział, że chce, aby gmina pozyskała środki. Nie ma jakiegoś tam dna i tak załatwiać nie potrafi. Nie zwracała się ta osoba do niego, tylko ta sprawa jest w sprawozdaniu z prac burmistrza, bo któryś z Janickich wystąpił do burmistrza z wnioskiem o kupno i burmistrz odmówił. Dalej M. Szeremeta powiedział, że na ostatniej sesji pytał, dlaczego burmistrz odmówił, bo uważa, że powinno to być sprzedane choćby ze względu na to, że gmina pozyska środki i dzisiaj ten temat poruszył. Nie wiedział jak go załatwić, mecenas podpowiedział, że należy wprowadzić ten punkt i dlatego wygląda to dziwnie, ale ten temat był poruszany już na poprzedniej sesji. Nie tu jakiegoś dna, jest czysty interes gminy.

                        Radny Sakowski powiedział, że jeżeli uzyskamy pieniądze, to za rok i ileś miesięcy. To nie będzie jakiś nagły zysk, że uratuje w tej chwili naszą dziurę budżetową. Jest bardzo ważne to, co w tym miejscu ma być, bo na dzisiaj nie wiadomo. Nie ma planu, nie ma uwarunkowań.

                        Burmistrz A. Fedorowicz przypomniał, że na poprzedniej sesji mówił, że był wniosek, że udzielił negatywnej odpowiedzi ale uzasadnił z jakiego powodu. Nie ma planu, nie ma ustaleń, co na tam terenie w przyszłości ma być i też jest kwestia wypowiedzenia umowy. Dalej burmistrz powiedział, że polecił opracowanie koncepcji zagospodarowania terenu i wycenę tej nieruchomości.

                        Radny G. Sakowski zaproponował, żeby rada zarekomendowała burmistrzowi danie wypowiedzenia, ponieważ jest ono bardzo długie i może skutkować tym, że dzierżawca będzie miał przedłużone jeżeli nic nie wyjdzie, żeby rada podejmując uchwałę o sprzedaży, wiedziała co tam gmina planuje. Dalej G. Sakowski powiedział, żeby nie podejmować dzisiaj uchwały o sprzedaży, tylko, żeby dać burmistrzowi zielone światło i do końca miesiąca dał wypowiedzenie, a radnym niech burmistrz przygotuje informację, co jest tam planowane.

                        Radny M. Szeremeta przypomniał, że na początku składał wniosek, aby rada wraziła swoją wolę, żeby burmistrz mógł wypowiedzieć ta umową jeszcze w czerwcu 2008 r.

Następnie M. Szeremeta zwrócił się do radcy z pytaniem, czy wola rady wyrażona dzisiaj w jakiś sposób zobowiązuje burmistrza do tego działania

                       Radca prawny K. Judek powiedział, że wola rady wyrażona, czy to w formie podniesienia ręki bez projektu uchwały, czy w formie projektu uchwały burmistrza nie zobowiązuje, tylko stanowi pewien wyraz nacisku politycznego na burmistrza. Natomiast obowiązku zastosowania się do tej uchwały nie ma.

                        Radny G. Sakowski zwrócił się do burmistrza, czy jeżeli rada przegłosuje wolę, żeby dać wypowiedzenie do końca miesiąca, to co burmistrz na to.

                        Burmistrz. A. Fedorowicz powiedział, że jeżeli jest taka wola, to tą wolę wypełni.

                        Radny M. Szeremeta wycofał wniosek o dodanie do porządku obrad punktu dot. podjęcia uchwały, tylko złożył wniosek o wyrażenie woli rady, co do sprzedaży i wypowiedzenia jeszcze w tym miesiącu umowy.

Przewodniczący wniosek poddał pod głosowanie. Za przyjęciem wniosku głosowało 12 radnych, wstrzymał się od głosu 1. Przewodniczący stwierdził, że wniosek został przyjęty.

                        Przewodniczący J. Kowalczyk udzielił głosu dotychczasowemu dzierżawcy byłego kina S. Nowopolskiemu, S. Nowopolski powiedział, że są ludzie, którzy chcą kupić ten obiekt, tylko gdzie ci ludzie byli siedem lat temu, gdy ten obiekt stał z dwuletnimi zaległościami, które narosły od poprzedniego dzierżawcy. Gdzie ci ludzie byli, kiedy ten obiekt był przekazany bez sposobu użytkowania, bez dokumentacji, bez niczego. Gdzie była w tym momencie gmina? Gdzie byli niektórzy radni, którzy dzisiaj są również radnymi i którzy pozwolili na to, żeby w obiekcie, który był zapisany jako kino, przez 9 lat nielegalnie była prowadzona działalność restauracyjna. Dalej S. Nowopolski powiedział, że kiedy wygrali przetarg zastosowując sto procent większą ofertę cenową, przysporzyli gminie prawie 600 tys. zł. Gdzie był ten podmiot gospodarczy, który dzisiaj chce to kupić, 7 lat temu prowadził działalność gospodarczą, tylko na taką minę nikt nie chciał wejść. Nikt nie chciał przeprowadzić inwentaryzacji, dokumentacji, zmienić sposobu użytkowania. Zrobił to obecnie dzierżawiący. Gmina nie była staranna w tym, żeby ten obiekt przygotować do przetargu. To gmina nie przygotowała absolutnie niczego, poza ofertą cenową. Inwentaryzacja obiektu kosztuje, dokumentacja obiektu też kosztuje. Wykonało to biuro architektoniczne z Wrocławia, nadzór prowadził podmiot gospodarczy również z Wrocławia. Dokumentacja została przekazana gminie. Półka z tym obiektem, która była pusta zapełniła się wreszcie czymś legalnym. Dzisiaj radni mówią o sprzedaży, to może trzeba wrócić do tego tematu sprzed 7 lat i podmiot gminie wystawi faktury za przeprowadzone prace, które powinna w tym czasie gmina przeprowadzić. Szkoda, że radni nie porosili podmiotów, które tam działają i nie zapytali się o to, co myślą o sprzedaży tego obiektu. Jest tam ok. 17 ludzi zatrudnionych. Może radni zapomnieli, że są po to, żeby dbać o interes społeczny. Wypowiedzenie daje się z jakiegoś konkretnego powodu. Wypowiedzenie będzie trwało półtora roku, do końca 2009 roku. Dalej S. Nowopolski powiedział, że jest zbulwersowany i zszokowany taką postawą niektórych radnych.

                        Radny G. Sakowski powiedział, że temat wywołał radny Szeremeta w wolnych wnioskach i dlatego podmioty nie zostały zaproszone, bo w innym przypadku, gdyby było to w porządku obrad byliby zaproszeni. Rada złagodziła swoje stanowisko, dała burmistrzowi możliwość do podjęcia działań. Zwracając się do S. Nowopolskiego G. Sakowski powiedział, że właścicielem budynku jest gmina, a on ten budynek tylko dzierżawi. Radni w dyskusjach bardzo mocno brali pod uwagę, że pracuje tam ileś osób, że te osoby przynoszą gminie dochód i w tej chwili nie zapadła żadna wiążąca decyzja, tylko wolą rady jest to, żeby majątek gminy sprzedawać, żeby prywatyzować. I nikt tu drogi, żeby ten budynek nabył dzierżawca nie zamknął. Nikt nie wskazał, że ten czy inny to dostanie. Większość radnych w tej radzie wychodzi z założenia, że wszystko powinno się odbywać przy otwartej kurtynie, czyli na zasadzie otwartego przetargu, jeżeli dojdzie do sprzedaży, bo na razie żadna decyzja nie została podjęta. Rada wskazała tylko burmistrzowi drogę do tego, żeby prywatyzować.

                        S. Nowopolski powiedział, że jeżeli nastąpi konieczność stanięcia do przetargu, to jako podmiot gospodarczy staną do tego przetargu i będą chcieli kupić ten obiekt. Tym bardziej, że przez siedem lat obiekt poprawnie funkcjonuje, zaistniał w tym miejscu miasta i nie ma potrzeby zmieniać czegokolwiek w tym miejscu i ten przetarg będą chcieli wygrać.

                        Radny G. Sakowski powrócił do sprawy radnego Skrzypczyka i do sprawy przewodniczącego: cyt. „Ja nie wnikam w to, czy panowie się lubicie. Z tego, co widać, to pewnie nie. Moją troską jest to, co się dzieje z pana strony, panie przewodniczący. Ponieważ sam widziałem pisma, które wychodzą podpisane z biura rady przez pana przewodniczącego, które nie posiadają sygnatury akt. Ustawa o samorządzie mówi wyraźnie, że tak naprawdę przewodniczący jest spikerem, czyli prowadzi obrady rady. Natomiast każde wystąpienie na zewnątrz wymaga akceptacji rady. W związku z tym, że eskalacja działań między radnym Skrzypczykiem a panem przewodniczącym Kowalczykiem jakby z tygodnia na tydzień nasila się i nie jest to dobre dla wizerunku rady. To co się w naszej radzie dzieje ma odzwierciedlenie na zewnątrz. Działa niekorzystnie dla gminy, ale tez dla miasta. Bo jeżeli przedsiębiorca się popatrzy co się dzieje, to też powie, tam się kłócą, to ja to mam gdzieś. Panie Przewodniczący, dlaczego wychodzą na zewnątrz pisma sygnowane przez przewodniczącego rady, które my jako radni nie zaakceptowaliśmy, czyli nie daliśmy panu pozwolenia na reprezentowanie nas na zewnątrz, ponieważ pan jako przewodniczący występując na zewnątrz reprezentuje mnie. Ja nie wnikam, czy pan lubi Skrzypczyka, czy nie, czy pan lubi mnie, czy nie, ale jest takie prawo, że pan reprezentując na zewnątrz radę mnie reprezentuje, a ja o tym nic nie wiem jako radny. Dlaczego tak się dzieje? I czy to ma panie mecenasie jakieś skutki prawne? Pewnie nie ma. A jeżeli tak jest, to zadaję pytanie retoryczne do wszystkich radnych, może panowie potrzebne są zmiany? Być może potrzebne są zmiany skoro przewodniczący nie pyta się nas, czy może na zewnątrz nas w ten sposób reprezentować. Ja nie ma nic przeciwko temu, żeby pan Janusz Kowalczyk jako Janusz Kowalczyk pisał do różnych urzędów, Pan radny Kabat pisze do różnych urzędów i nie mamy pretensji, bo pisze w swoim imieniu. Nikt mu tego nie broni, to jest jego prawo, a pan Janusz Kowalczyk jako przewodniczący występuje na zewnątrz jak przewodniczący, a nas się o to nie pyta. I o to mam do pana żal, pretensje i nie chciałbym, żeby tak na przyszłość się działo.”

                        Przewodniczący J. Kowalczyk powiedział: cyt. ”Panie radny Sakowski powiedziałem tutaj na tej sali, dość opluwania mojej osoby przez pana radnego Skrzypczyka i to się skończy wkrótce. Pan stoi z boku i pan się cieszy i pan dopinguje go jeszcze go tego, żeby on szkalował tutaj, opisywał to, roznosił po Chojnie. Są ludzie, którzy go znają, wiedzą na co go stać i czas najwyższy, żeby on za to zapłacił. I za to zapłaci, zapewniam pana.”

                        G. Sakowski: cyt. „Ponieważ to, co pan w tej chwili powiedział, pan łże po prostu, zacznę używać mocnych słów. Pan kłamie i łże, i za to, co pan w tej chwili powiedział mógłbym już te sprawę skierować do sądu, ponieważ pan tutaj nadużył swojego zaufania i pan kłamie po prostu. Nie dość, że pan jest przewodniczącym rady, to jest pan po prostu kłamcą panie Kowalczyk. Jakie pan ma dowody na to, że ja namawiam pana Skrzypczyka do atakowania pana? Skoro pan Szeremeta zapytał się radnego Skrzypczyka o to, kto mu kazał się zapytać na temat tej sprawy, proszę bardzo panie Kowalczyk na piśmie przedstawić mi na następną sesję, albo w okresie ustawowym w jaki sposób ja podżegam do szkalowania pańskiej osoby. Jeżeli pan tego nie przedstawi będę bronił swojego imienia, tak jak to należy robić.

Przewodniczący powiedział, że czeka na to.

                        Radca prawny K. Judek powiedział, że art. 19 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym stanowi, że zadaniem przewodniczącego jest wyłącznie organizowanie pracy rady oraz prowadzenie obrad rady.

                        Radny G. Sakowski zwrócił się do radcy, że jeżeli przewodniczący rady występuje na zewnątrz bez upoważnienia rady, to co wtedy.

                        Radca K. Judek powiedział, że stanowisko wojewody zachodniopomorskiego, który uchylał nawet niektóre uchwały, które upoważniały przewodniczącego do pewnych działań, wychodząc z założenia, że wobec takiego przepisu trudno jest upoważniać. W takiej sytuacji przewodniczący wykracza poza zakres swoich kompetencji. Do więzienia za to nie wsadzają, to podlega ocenie radnych. Jak mają siłę przebicia to mogą coś zmienić

                        Radny Sakowski: cyt. „Ja rozumiem, że to pan przewodniczący odpowiedział w tej chwili „i nic”, czyli pan robi to, co pan robi świadomie. Te działania, które pan przeprowadza są pana świadomymi działaniami czyli pan świadomie jako przewodniczący rady łamie prawo zdając sobie z tego sprawę, że nie poniesie żadnych konsekwencji. Tak to rozumiem, no bo inaczej ja tego nie mogę odebrać. W takim razie zgłaszam do radnych jednej i drugiej strony, ponieważ ja by chciał żeby rada działała w świetle prawa, żeby rada się nie ośmieszała w osobie pana przewodniczącego, zgłaszam apel, aby zastanowić się nad zmianami w tej radzie na niektórych stanowiskach.”

                        Radny H. Kłapouch zwrócił się do radcy, kiedy wpływają pisma i są terminy do odpowiedzi, to co wówczas?

                        Radca prawny K. Judek powiedział, że są możliwości zwoływania rady również w szybkim terminie jeżeli jest to np. sprawa z sądu administracyjnego i są terminy trzydziestu dni. Na ogół nie jest tak, że jakieś organy zobowiązują przewodniczącego do odpowiedzi w terminie siedmiu dni. Jeżeli tak jest to, można uznać, że jest stan wyższej konieczności.

Wobec wyczerpania się porządku obrad i głosów dyskusji przewodniczący zakończył obrady.

Koniec obrad godz. 14.40. Na tym protokół zakończono.

 
 

Protokołowała                                                                            Przewodniczący Rady

Ewa Wojciechowska                                                                     Janusz Kowalczyk

                                               
   
                       
   
 
           
     
     
                            
 

                         

    

                                
 

Metadane - wyciąg z rejestru zmian

Akcja Osoba Data
Dodanie dokumentu: Paweł Szustakiewicz 19-09-2008 14:36
Osoba, która wytworzyła informację lub odpowiada za treść informacji: Teresa Będzak 19-09-2008
Ostatnia aktualizacja: - 19-09-2008 14:36