herb BIP - Gmina Chojna

www.chojna.pl

PROTOKÓŁ SESJA XXXIX

P R O T O K Ó Ł  Nr XXXIX/2009

z sesji Rady Miejskiej w Chojnie

z dnia 17 grudnia 2009 r.

Do punktu 1, 2, 3.

---------------------  Obrady rozpoczął i prowadził przewodniczący J. Kowlaczyk.

Na sesji obecni byli burmistrz A. Fedorowicz, z-ca burmistrza W. Długoborski, sekretarz

E. De La Torre, skarbnik T. Kuflowska, naczelnicy wydziałów urzędu, radca prawny urzędu, kierownicy jednostek organizacyjnych gminy,  sołtysi, przedstawiciele prasy lokalnej.

Przewodniczący powitał wszystkich serdecznie. Na podstawie listy obecności stwierdził prawomocność obrad W sesji uczestniczyli wszyscy radni.

Przewodniczący J. Kowalczyk przekazał, że do rady wpłynął wniosek klubu Gmina dla Wszystkich i zaproponował do porządku obrad wprowadzenie dodatkowego punktu tj. rozpatrzyć projekt uchwały w sprawie zmian w statucie Gminy Chojna dotyczących poszerzenia składu osobowego komisji rewizyjnej jako punkt 19.

Innych propozycji nie zgłoszono. Przewodniczący propozycje zmiany poddał pod głosowanie. W wyniku głosowania propozycja zmiany została przyjęta jednogłośnie.

Następnie przewodniczący poddał pod głosowanie porządek obrad wraz ze zmianą. W wyniku głosowania porządek obrad został przyjęty jednogłośnie.

-         lista obecności radnych stanowi załącznik nr 1 do protokołu,

-         lista obecności sołtysów stanowi załącznik nr 2 do protokołu,

-         porządek obrad stanowi załącznik nr 3 do protokołu,

Do protokołu z XXXVII sesji nie wniesiono uwag. Przewodniczący poddał pod głosowanie przyjęcie protokołu. W wyniku głosowania protokół z XXXVII sesji został przyjęty przy 1 głosie wstrzymującym.

Do protokołu z XXXVIII sesji również nie wniesiono uwag. Przewodniczący poddał pod głosowanie przyjęcie protokołu. W wyniku głosowania XXXVIII protokół został przyjęty przy 1 głosie wstrzymującym.    

 

Do punktu 4.

---------------  Sprawozdanie z prac burmistrza w okresie międzysesyjnym:

Burmistrz A. Fedorowicz – Z uwagi na inną formę sprawozdania i prezentację, która również na koniec sprawozdania chciałem państwu przedstawić pozwolę sobie usiąść w inne miejsce, bo tam jest sprzęt przygotowany.

17 listopada gmina Chojna sprzedała po wielu latach wspólnocie mieszkaniowej kotłownię przy ul. Bol. Chrobrego co pozwoli wspólnocie samodzielnie inwestować w swoje mienie ponieważ dotychczas uczynić tego nie mogli.

24 listopada odbyło się spotkanie z dyrektorami szkół w sprawie ustalenia zmian w budżecie oświaty, w budżecie gminy na rok 2010. Tego samego dnia w Lagunie jak również w Chojnie odbyły się obchody Dnia Pracownika Socjalnego. 30 listopada podpisaliśmy z panią skarbnik umowę z PEFRON na realizację zadania „Uczeń na wsi”. Jest to kwota pięćdziesięciu kilku tysięcy złotych dofinansowania, które z PEFRON otrzymujemy na pomoc w edukacji uczniów najuboższych z terenów wiejskich.

1 grudnia pan Szmidt, nasz projektant przedstawił program usuwania azbestu w gminie Chojna na lata 2009 – 2032. Wczoraj ten program zatwierdziłem. bardzo istotne jest posiadanie takiego dokumentu ponieważ nie mając takiego programu nie można ubiegać się o środki finansowe. Do 14 lipca 2009 roku ustawa nie pozwalała na pozyskiwanie przez osoby fizyczne funduszy z różnych źródeł, a przede wszystkim z funduszy ochrony środowiska na usuwanie azbestu czyli wymianę najczęściej pokryć dachowych. Nowelizacja ustawy pozwoliła na równe traktowanie wszystkich podmiotów nie tylko jednostek samorządu terytorialnego, ale również osoby prawne, fizyczne i każdy będzie mógł zabiegać o takie pieniądze. W skali kraju i Europy są to ogromne pieniądze dlatego ten program trwa aż do 2032 roku. U nas w gminie mamy 8,5 tysiąca metrów sześciennych azbestu. To zostało zinwentaryzowane w tym programie i około 30 kilometrów sieci wodociągowej azbestowej.

4 grudnia w Berlinie odbyły się obchody 115 rocznicy założenia stowarzyszenia EJF. stowarzyszenie zajmuje się m. in. prowadzeniem domów pomocy społecznej, domów dziecka, ośrodków kształcenia, edukacji. jest naszym partnerem we wspólnych projektach.

8 grudnia na posiedzeniu komitetu sterującego oceniano nasz wspólny polsko niemiecki projekt gdzie partnerem wiodącym jest FJF transgraniczna sieć niemiecko – polskich placówek kształcenia i spotkań Landhof Arche Gross Pinnow – Krajnik Górny – Landhof Liepe. 10 grudnia przekazaliśmy dla policji pakiet 50 sztuk zestawów do badania krwi na trzeźwość i obecność narkotyków u kierowców co kosztowało ok. 1 tysiąca złotych. 14 – 15 grudnia uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Najważniejsze zagadnienia, które nas dotyczą to przede wszystkim doświadczenia w zakresie gospodarki odpadami. Edukacja ekologiczna i ochrona przyrody też na te zadania w roku 2010 dosyć duże środki będzie przekazywał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jak również gospodarka wodno ściekowa, możliwości pozyskania środków nie tylko z Narodowego czy Wojewódzkiego Funduszu, również z innych programów unijnych. Przedstawiono inwentaryzację stanu oraz ocen potrzeb województwa zachodniopomorskiego zakresie gospodarki wodno- ściekowej. Również przedstawiono kompleksowe rozwiązania w zakresie gospodarki wodno-ściekowej z uwzględnieniem projektów realizowanych w ramach programu operacyjnego – infrastruktura i środowisko. Były również informacje na temat termomodernizacji, podsumowania konkursów jak również nowych programów Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w oparciu o środki krajowe. Dla nas Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska jest od wielu lat bardzo ważnym partnerem jak również Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Za kilka miesięcy minie 10 lat kiedy gmina sięgnęła po pożyczki z Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska na budowę oczyszczalni. My planując kolejne inwestycje związane z ochroną środowiska, czy gospodarką wodno-ściekową, a szczególnie dwie duże inwestycje Godków i Grzybno, modernizacja oczyszczalni planujemy wydać na te inwestycje 10 milionów złotych. Z tego prawie 4,5 otrzymamy z Regionalnego Programu Operacyjnego  na 6 milionów, bo to jest kontynuacja budowy, natomiast my musimy wykonać odcinek do Kaliskiej, żeby móc robić dalej i na to potrzebujemy kolejne 2 miliony. W związku z tym będziemy sięgali po pożyczki, bo jest to najkorzystniejsza forma zabezpieczenia finansowania takiej inwestycji. 16 grudnia spotkałem się z Gminnym Zespołem Zarządzania Kryzysowego gdzie nas reprezentuje pan Jerzy Ostrowski i spotkanie dotyczyło różnych zagrożeń, które ewentualnie mogą się pojawić.

W minionym okresie jak i w najbliższych dniach odbyło się i odbędzie wiele wigilii, spotkań przedświątecznych.

Dalej burmistrz przedstawił wizualną prezentację związaną z budżetem na rok 2010, strukturę budżetu od 2007 do 2010 roku. 

Gospodarka mieszkaniowa to jest zawsze szacowany poziom dochodów a wykonanie bardzo często jest dużo mniejsze ponieważ tych wpływów ZGM nie notuje w oczekiwanym poziomie. Dochody podatkowe od osób prawnych i fizycznych w roku 2009 był w stosunku do planowanego 2010 i w stosunku do poprzednich chyba najlepszym rokiem jeśli chodzi o poziom dochodów. Podatki zostały uchwalone na takim poziomie, w związku z tym po weryfikacji okazuje się, że te planowane dochody będą też na poziomie ok. 10 milionów złotych. W różnych rozliczeniach jest m. in. subwencja oświatowa ok. 7,5 miliona złotych planowana na rok przyszły. Można zwrócić  uwagę na bardzo stabilny poziom wydatków w roku 2007, 2008. Jeżeli plan tegoroczny będzie zrealizowany to będzie troszkę więcej, czyli 36 milionów. Natomiast zgodnie z planowanymi inwestycjami, które chcemy rozpocząć i które kontynuujemy musieli byśmy poziom wydatków budżetu w roku 2010 zaproponować w wysokości około 46 milionów złotych. To powoduje różnicę pomiędzy dochodami a wydatkami w roku 2010 czyli deficyt w wysokości 12.628.000 złotych. W stosunku do tegorocznego budżetu jest to ok. 30%, w stosunku do ewentualnie planowanego 25, 26%.

Wydatki na oświatę z poziomu 10 milionów w roku 2007 wzrastają do ponad 18 w roku 2010.

Pomoc społeczna wydatki są na porównywalnym poziomie. Gospodarka komunalna i ochrona środowiska mamy wzrost wydatków w związku z planowanymi inwestycjami.

Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego, w tym są również dodatkowe zadania, które chcielibyśmy „zrzucić” na Centrum Kultury, po to żeby mogło być beneficjentem w pozyskiwaniu funduszy unijnych np. na realizację zadań w świetlicach wiejskich jak i środowiskowych.

Dalej burmistrz przedstawił dynamikę wzrostu budżetu w ostatnich sześciu latach. O ile w roku 2005 był poziom 23 milionów, w 2006 - 28 milionów, w 2007 kiedy mieliśmy dużo zadań finansowanych przez Unię Europejską był poziom ok. 34. Później ten poziom w zasadzie się utrzymuje i planowany rok 2010 poziom ok. 46 milionów czyli w stosunku do roku 2005 jest to wzrost o 100% wydatków, a dochody kształtują się na zbliżonym poziomie. Nie możemy się spodziewać, że te dochody będą większe ponieważ nie widzimy nagle wysypu inwestorów, wysypu przedsiębiorców, którzy będą płacić większe podatki. Wynika to z różnych uwarunkowań, nie tylko kryzysowych, ponieważ w kryzysie niektóre firmy się rozwijają. Jako przykład - wykonawca Orlika. Wykonawca Orlika w całym kraju buduje około stu Orlików, zarobili na ilości Orlików a nie na cenie jednego, dwóch, czy pięciu. To może spowodowało pewnego rodzaju zawahania terminowe ale pilnujemy wykonawcę, żeby do końca roku inwestycja została zakończona i rozliczona. 8 stycznia chcielibyśmy oficjalnie otworzyć tego Orlika i serdecznie państwa zapraszamy.

            - sprawozdanie za okres międzysesyjny stanowi załącznik nr      do protokołu

 

Do punktu 5.

---------------  Informacja przewodniczącego Rady dotycząca spraw w okresie międzysesyjnym.

Przewodniczący J. Kowalczyk poinformował, że do biura Rady wpłynęła uchwała składu orzekającego Regionalnej Izby Obrachunkowej w Szczecinie z dnia 14 grudnia w sprawie wydania opinii o przedłożonym projekcie uchwały budżetowej Gminy Chojna na rok 2010. Opinia jest pozytywna. Wpłynęła też druga uchwała Regionalnej Izby Obrachunkowej z 14 grudnia w sprawie wydania opinii o możliwości sfinansowania deficytu budżetowego Gminy Chojna w 2010 roku oraz o prawidłowości załączonej do projektu budżetu prognozy kwoty długu publicznego. Opinia jest również pozytywna. Innych spraw nie było.

 

Do punktu 6.

---------------  Interpelacje i zapytania radnych.

Radny M. Szeremeta – Cieszy mnie to, że sprawa kanalizacji do Godkowa nabrała takiego wymiaru. Natomiast chciałbym zapytać skąd się bierze dodatkowe 2 miliony złotych. Ja zapoznałem się z projektem i z kosztorysem, który był robiony w dwóch etapach, jeden był robiony do Kaliskiej i dalej do Godkowa. Jeden opiewał na 2 miliony z kawałkiem, drugi opiewał na 3 miliony z czymś. Radem 6 milionów. Taki wniosek był składany o pieniądze unijne. Teraz mówi pan jeszcze o dodatkowych 2 milionach do Kaliskiej. Natomiast panie burmistrzu przedstawił pan w krótkim zarysie projekt budżetu na rok 2010 i jest tam deficyt 12.600.000 zł. Nie zrozumiałem w jaki sposób pan burmistrz planuje ten deficyt zrefundować.

Radny H. Kłapouch – Panie burmistrzu. Miałbym pytanie o rozszerzenie informacji na temat Orlika. Na komisji pani sekretarz informowała nas, że odbiór będzie 15. tego odbioru nie było. Chciałbym więcej informacji, jaki jest stan tego zadania, co już jest wykonane, co nie wykonane.

Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Chodzi mi o dwie uchwały dotyczące podwyżki cen wody. Pan intensywnie zajął się tym problemem, natomiast tego ja nie widzę w protokole z posiedzeń burmistrza. Ponieważ termin ustawowy minął miesiąc temu, interweniowałem u pana naczelnika Kiepury i dlaczego się to teraz pojawia.

Radny S. Błęcki – Panie burmistrzu. Podobno wpłynęła skarga od wykonawcy Orlika. Chciałbym się zapoznać z tą skargą jeśli jest to możliwe.

Radny M. Kozieł – Panie burmistrzu. Po wstępnym zapoznaniu się z projektem budżetu na 2010 rok wyczytałem, że planuje się 140 tysięcy na modernizację, budowy podjazdów i wind w przychodni przy ul. Kościuszki 5. To mnie trochę zaniepokoiło z tego względu, że to się wiąże z tą sprzedażą działki dla spółki lekarskiej. Dosyć tanio chcemy to sprzedać. ta spółka lekarska obiecała, że zapewni nam podstawową opiekę zdrowotną, że będzie lekarz rodzinny, że będzie laboratorium z prawdziwego zdarzenia, że będzie rentgen, że będzie chirurg i inni specjaliści. Nie rozumiem dlaczego na Kościuszki 5 mamy budować podjazdy i windy. Bez sensu to jest jeżeli ta spółka nam zapewnia to co mówiłem. To po co tam pakować 140 tysięcy w Kościuszki 5. A jeżeli ta spółka ma tam zrobić hospicjum i dom starców to trzeba cenę działki ustalić taką jaką inni by zapłacili za tą działkę. Druga sprawa, to jak się ma sprawa sprzedaży byłego kina, bo przetarg był i czy została obniżona cena do następnego przetargu.

 

Do punktu 7.

---------------  Wnioski Komisji.

            Radny G. Sakowski – Komisja komunalna rozpatrzyła skargę, która wpłynęła na działania dyrektora Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej i rekomenduje wysokiej radzie, aby skargę odrzucić. To będzie w formie uchwały przedstawione na następnej sesji.

 

Do punktu 8.

--------------- Projekt uchwały w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na sfinansowanie wydatków nie znajdujących pokrycia w planowanych dochodach budżetu Gminy Chojna na 2009 rok przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Zgodnie z aktualnie obowiązującą umową o kredyt w rachunku bieżącym gmina Chojna do dnia 30 grudnia br. jest zobligowana spłacić zaciągnięty kredyt do kwoty 2 milionów złotych.

§ 6 ust. 2 umowy kredytowej mówi: od kredytu nie spłaconego w terminie ustalonym w umowie kredytowej lub w przypadku wypowiedzenia części lub całości kredytu bądź umowy kredytowej bank pobiera odsetki według zmiennej stopy procentowej kredytów przeterminowanych ustalanej w wysokości czterokrotności stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego w dniu zawarcia niniejszej umowy wynosi 26% w stosunku rocznym.” Czyli 26% według stanu na dzień 30 grudnia 2008 roku. Ostatnie notowania jeśli chodzi o kredyt lombardowy, na dzień 25 czerwca br. wynosi 5% czyli czterokrotność 20% pod warunkiem, że nie ulegną zmianie. Gmina Chojna korzysta z kredytu w rachunku bieżącym, zadłużenie gminy wg stanu na dzień 16 grudnia wynosi 1.194.971.56 zł. W dniu wczorajszym Ministerstwo Finansów zaliczkowo przekazało nam należną kwotę udziałów za miesiąc grudzień zgodnie z ustawą o finansach publicznych jest to kwota 268.792 zł. Część będzie przekazana w pierwszej dekadzie stycznia 2010 roku. W tym mamy dotację dla OPS, która dzisiaj została przekazana 22.369 zł. Jeśli chodzi o uzasadnienie do projektu uchwały nasze konto w banku zmienia się z dnia nadzień, jest uzależnione od wpływów i od płatności, które składamy. Jeśli chodzi o sprzedaż majątku gminnego wg stanu księgowego na dzień 11 grudnia jest to kwota 2.842.153.36 co stanowi 48 planu rocznego. należna rata pożyczki dla Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z siedzibą w Warszawie została przekazana na rachunek Funduszu łącznie z odsetkami. Apeluję do państwa o podjęcie uchwały na dzisiejszej sesji ponieważ odkładanie tego tematu na kolejną sesję, która jest planowana na dzień 29 grudnia będzie już za późno do zamknięcia obecnej linii kredytowej w rachunku bieżącym czyli system w Banku Spółdzielczym musi zamknąć kredyt, czyli kolejnym kredytem spłacimy ten kredyt w rachunku bieżącym. Byłby to kredyt w rachunku kredytowym. Bank potrzebuje dwa dni na dokonanie tych operacji. Jakie będą skutki gdyby w dniu dzisiejszym nie była podjęta uchwała?  Pod koniec roku otrzymamy należną pierwszą transzę subwencji oświatowej na miesiąc styczeń 2010 roku. Według zawiadomienia, którym dysponujemy z Ministerstwa Finansów będzie to kwota 612.794 zł. W przypadku nie podjęcia uchwały subwencja oświatowa zostanie zarachowana na poczet zadłużenia przez Bank Spółdzielczy w Chojnie, co skutkuje tym, że nauczyciele i pracownicy oświaty w dniu 2 stycznia nie otrzymają należnych im wynagrodzeń. Do 5 stycznia zarówno urząd miejski jak i podległe mu jednostki, w przypadku blokady konta nie przekażą należnych budżetowi państwa pochodnych od wynagrodzeń grudniowych, czyli ZUS i fundusz pracy. Do 20 stycznia nie zostanie zaliczka na poczet podatku dochodowego i PEFRON. Do 25 stycznia jest termin przekazania zaliczki na poczet podatku od towarów i usług WAT. Wszystkie dotacje celowe z budżetu państwa, które będą przekazywane za pośrednictwem wojewody, a gro dotacji jest skierowanych na funkcjonowanie OPS będą zarachowane na poczet zadłużenia. Bank naliczy nam odsetki karne zgodnie z zapisem umowy kredytowej. Najbardziej dotkliwe dla wszystkich jednostek będzie nie wywiązanie się danin budżetowi państwa, czyli nie opłacenie w terminie ZUS, funduszu pracy, PEFRON, podatku od towarów i usług, WAT spowoduje to, że w momencie kiedy gmina Chojna będzie ubiegała się o kolejne pożyczki, kredyty lub będzie miała zamiar emitować papiery wartościowe nie otrzymamy od tych instytucji zaświadczenia o niezaleganiu z należnymi daninami. Przy ogłoszeniach przetargowych na wykonawstwo robót lub usług, czy dostawy towarów każdy kontrahent  w momencie pojawienia się na stronie internetowej urzędu ogłoszenia przetargu na jakieś przedsięwzięcie w ślad za tym idą e-mall lub faksy żeby udokumentować, że nie zalegamy z należnymi daninami na rzecz budżetu państwa.

Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej... 1 za, 1 przeciwny, 1 wstrzymujący.

Stanowisko Komisji Kultury, Oświaty... 1 za, przeciwnych nie było, 3 wstrzymało się od głosu.

Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej... 1 za, 3 wstrzymało się od głosu.

            Radny M. Szeremeta – Jakie subwencje i dotacje jeszcze w tym roku spłyną do gminy?

            Skarbnik T. Kuflowska – Jeśli chodzi o dotacje z budżetu wojewody to one praktycznie już są na ukończeniu czyli jest już niewiele do przekazania, ale są to pieniądze znaczone. W okresie przedświątecznym przyjdzie pierwsza transza subwencji oświatowej na 2010 rok dla nauczycieli. Planowana kwota subwencji oświatowej na rok 2010 to jest kwota rzędu 7.353.530 zł. Zgodnie z ustawą 1/12 jest przekazywana do 25 każdego miesiąca na rachunek jednostki samorządu terytorialnego.

            Radny M. Kozieł – Czy to jest normalne, w normalnym gospodarstwie, że na początku roku bierzemy 2 miliony kredytu i nie robi się nic, żeby ten kredyt zmniejszyć, a wręcz przeciwnie kredyt pokrywa się drugim kredytem. Czy to jest normalne? Każdy jeżeli bierze pożyczkę stara się chociaż część tej pożyczki spłacić. A tu nie, 2 miliony wzięliśmy na początku roku i teraz znów następne 2 miliony bierzemy.

            Skarbnik T. Kuflowska – W proponowanym projekcie uchwały jest zapis: postanawia się zaciągnąć długoterminowy kredyt do kwoty 2 milionów złotych, do kwoty. A jaka to będzie kwota to wyciąg bankowy na dzień 31 grudnia pokaże. Na dzień wczorajszy jest małe zadłużenie. Jest to tendencja, która powtarza się cyklicznie każdego roku, gro faktur spływa w miesiącu grudniu. Są płatności, które kontrahenci nam przesyłają i to ma miejsce teraz. Mamy teraz na ponad 100 tysięcy fakturę za wykonawstwo świetlicy środowiskowej na lotnisku. Pierwsza faktura termin płatności przypada w dniu jutrzejszym, następna będzie w przyszłym tygodniu. Teraz spływa masę faktur. Bardzo dobrze, że jest taki stan konta a nie inny ponieważ nie będziemy zaciągać zobowiązań, które przejdą w rok budżetowy 2010. Jeśli chodzi o zamknięcie roku 2008 też rada podejmowała uchwałę o zaciągnięciu kredytu do kwoty 2 milionów złotych, a nasze zadłużenie wobec banku na dzień 31 grudnia 2008 roku zamknęło się kwotą 1.148.038 zł 85 groszy.

            Radny M. Kozieł – Do kwoty 2 milionów złotych. Ja jako radny, obywatel tej gminy, czy pani mnie zapewni, że do końca roku weźmiemy 1 milion kredytu czy 2 miliony kredytu. Kto mi zapewni, że nie wykorzystamy 2 miliony kredytu tylko tyle ile nam trzeba.

            Skarbnik T. Kuflowska – takich zapewnień ani ja ani pan burmistrz nikt państwu nie złoży bo to jest uzależnione jeszcze od wielu innych okoliczności. Powtarza się też cyklicznie taka sytuacja, że nie wszyscy kontrahenci w terminach określonych przedkładają do realizacji faktury. Część faktur z roku 2008 wpłynęła po 1 stycznia 2009 roku i ma to odzwierciedlenie w kosztach roku kolejnego. Spływają też cyklicznie nasze podatki i opłaty lokalne, tak że jaka to kwota będzie to w dniu dzisiejszym nie jestem w stanie odpowiedzieć, bo też nie mamy takiego rozeznania czy wszyscy podatnicy i nasi kontrahenci wywiążą się z decyzji, które są wydane jeśli chodzi o płatności podatkowe lub innych umów którymi są związane. Nie wydamy więcej jak 2 miliony i ta subwencja, która przyjdzie ona też musi zostać na rachunku bankowym. Nie ma takiej możliwości, żeby tą subwencję rozdysponować na płatności innych faktur, bo to się wiąże też ze sprawozdawczością, w której wykazujemy stan rachunków bankowych, w jakiej kwocie została przekazana pierwsza transza subwencji światowej lub nie przekazaliśmy należnych niewykorzystanych dotacji celowych na rzecz budżetu państwa. To wszystko podlega szczegółowej ewidencji.

            Radny S. Kabat – Pani skarbnik. Ja słuchając pani wywodów na wstępie jestem bardzo zszokowany tym co pani powiedziała. Na dzień dobry zaczęła pani straszyć radnych, jeżeli nie podejmiecie dzisiaj tej uchwały to 26% odsetek itd. itd. Pani skarbnik, a szczególnie zrobię wywód do włodarzy taj gminy. Szanowni państwo, jeżeli przyszedł moment uchwalania budżetu na 2009 rok, zaplanowaliście państwo 5 milionów 800 tysięcy sprzedaży. Mówiłem, że ona jest nierealna. Poprosiliście o kredyt 2 miliony złotych. Gdyby to był kredyt na inwestycje dzisiaj bym nie miał żadnych wątpliwości podnieść rękę odnośnie tego kredytu, ale ponieważ pieniążki w 2008 roku i teraz w 2009, zresztą ja przy uchwalaniu na 2009 rok tego budżetu mówiłem, że nie spłacicie tych pieniędzy i w grudniu wrócimy do tematu, że będziecie prosili dalej o prolongatę tego kredytu. Dzisiaj sto procent, to co ja mówiłem rok temu sprawdza się. Stawiam tutaj pytanie, co robiliście państwo przez cały rok, żeście nie spłacili ani złotówki z tego kredytu przejedzonego. Nic żeście nie zrobili. Dalej próbujecie teraz na radnych wymuszać. To jest tak samo jak z płacami na administrację i dzisiaj pani to świetnie powiedziała, świetnie zastraszyła, próbuje pani zastraszyć radnych a myślę, że się radni nie pozwolą zastraszyć i podejmą decyzję jaką podejmą. Pytam za co państwo, za co pan Fedorowicz 9 tysięcy czy 8, pan Długoborski, za co wy bierzecie państwo pieniądze. Ano za to, że nie od dzisiaj wy płynności finansowej nie macie już od dwóch lat, tylko nie ma cywilnej odwagi ani burmistrz, pani się nie dziwię, bo pani nie może tego wyksztusić z siebie, że wy nie macie płynności finansowej, złotówki nie spłacicie, bo wy jej nie macie. Po co tu mamić radnych, wystarczy z podniesionym czółkiem powiedzieć, nie ma pieniędzy i koniec. Nie ma pieniędzy na kredyty, które zostały przejedzone. Dzisiaj pani skarbnik, straszenie radnych, że wy musicie bo... to jest nie na miejscu. Ja winię was za to, że przez dwa lata oprócz brania poborów nic jako zarząd, jako zastępca burmistrza nie zrobiliście nic w tym kierunku, dosłownie nic. W związku z tym mam do pani pytanie. Jeżeli dzisiaj ta uchwała przejdzie w 2010 proszę powiedzieć od tego kredytu jakie my już zapłaciliśmy odsetki. Ja nie widzę w budżecie na 2010 rok, żeby były zapisane środki na spłatę tego kredytu. Mamicie radnych tak jak w ubiegłym roku i tak mamicie w tym roku. A najlepiej by było wziąć kredyt i przyszłym włodarzom, przyszłemu burmistrzowi tej gminy zaserwować długi, których nie potrafiliście spłacić. Tak się pani skarbnik nie robi, nie straszy się radnych tylko trzeba powiedzieć jaka jest sytuacja dzisiaj gminy.

            Radna B. Andrzejczyk – Ja chciałam prosić pana przewodniczącego, żeby nie pozwalał na takie sytuacje, że radny obraża tutaj panią skarbnik, pozostałych ludzi, którzy są w tej sali ponieważ jesteśmy wybranymi spośród mieszkańców, reprezentujemy jakieś racje, w związku z tym proszę, żeby dbać o to, żeby to się odbywało w sposób kulturalny. Pani nie straszy tutaj radnych tylko trzeźwo oceniła sytuację. Apeluję abyście głosowali za uchwałą dlatego, że tutaj chodzi także o pensje dla nauczycieli.

            Radny S. Kabat – Pani radna. Jeżeli pani uważa, że ja kogokolwiek tutaj obraziłem jest na to droga sądowa i proszę mnie pozwać do sądu, czy to pani, czy to burmistrz, czy to pani skarbnik, obojętnie kto.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Chciałem państwu przedstawić, żeby była jasność w jasności, ponieważ zarzuca nam się planowanie, nie realizację sprzedaży na wymaganym przez wszystkich poziomie. To jest wykonanie budżetu gminy Chojna za okres od początku roku do dnia 30 września 2006 roku. Proszę zwrócić uwagę, na 30 września mamy deficyt, niedobór 2 miliony 228 tysięcy, natomiast przychody mamy z planowanych 3 miliony zrealizowane w wysokości 468 tysięcy. Strzelać jest łatwo natomiast trudno jest mówić o tym, o czym chcemy mówić. Budżet roku 2006 bardzo ładnie wygląda, dochody plan po zmianach 28 wykonanie. Wydatki również planowano najpierw na 25, potem zmiana na 30, wykonano na poziomie 28. Państwo bardzo często mówicie, że jak coś się planuje to trzeba tego trzymać się. Trzymamy się, ale życie weryfikuje bardzo często właśnie budżet w trakcie roku i on się zmienia. W 2006 roku też się wielokrotnie zmieniał bo takie były różne potrzeby i uwarunkowania. Przychody z planowanych 1.999.000 na poziomie 2,5 bo w tym roku szczęśliwie sprzedano Netto. Czy jest to kosmiczna sprzedaż? Nie. Bo jak przed chwilą pani skarbnik powiedziała w tej chwili mamy prawie 3 miliony. Owszem, planowaliśmy więcej, bo planujemy również więcej inwestycji. Z poziomu 23 milionów dochodów i wydatków wskakujemy na poziom 34 – 35 milionów. Mamy dochody mniej więcej cały czas stałe od 3 lat, ale wydatki rosną tak jak apetyt, bo chcemy realizować zadania, na które wszyscy czekają. Od wszystkich państwa zależy czy te zadania będą realizowane, czy też nie będą, w takim czy innym wymiarze, czy będziemy wspólnie remontować chodniki przy drogach powiatowych, czy tego robić nie będziemy. Ja zaplanowałem podpisanie wszystkich porozumień i w tej chwili czekam na odpowiedź zarządu powiatu, ponieważ pozwoliłem sobie, w konsultacji z radcą prawnym tylko na dopisek do tych wszystkich umów, żeby zabezpieczyć obie strony, zarówno powiat jak i gminę, że wszystkie te zadania zostaną zrealizowane w określonym terminie pod warunkiem zabezpieczenia wymaganej kwoty w budżecie gminy Chojna. Taką kwotę w projekcie zaplanowano i jeżeli rada ją przyjmie to zadania będą realizowane. Chciałem pokazać jak się ma historia budżetu, który jest zawsze elastyczny, czy to jest budżet domowy czy to będzie budżet gminy. Nie chcę się odnosić do tego co tutaj panowie mówią, czy to jest normalne czy nienormalne, bo o to należy psychiatrę spytać. Wywodów też nie będę prawił. Natomiast pokazujemy to co jest historią i to co wynika z faktów bo te budżety zostały zrealizowane.

            Radny S. Błęcki – Chciałbym prosić panią radną Andrzejczyk o to, żeby równie żarliwie zainterweniowała w sprawie wywodów pana burmistrza, bo wysyłanie do psychiatrów to chyba też jest nieeleganckie. Ale dobrze, że pan burmistrz pokazał tę tabelkę bo budżet 2006 roku zamknął się z tego co widziałem nadwyżką 400 tysięcy. Wydatki były planowane rzędu 30 a były 28 milionów. To było na plusie wszystko w odróżnieniu od tych lat, w których pan jest burmistrzem. Niestety jesteśmy na minusie.

            Radny S. Kabat – Ja nie będę polemizował, ja nikogo do psychiatry nie będę wysyłał. Jeżeli ktoś ma iść do psychiatry to niech idzie sam na badania. Panie burmistrzu. Jeżeli pan mówi prawdę i całą prawdę to właśnie trzeba było to potwierdzić jaki był bilans otwarcia jak żeście zaczęli kadencję, co mieliście na plusie. Chciałem tylko jedno przypomnieć, że my jako jedyna gmina w naszym powiecie nigdy na koniec roku nie wychodzimy na zero, zawsze z długiem. Jedna gmina, która nigdy nie potrafi się wywiązać tego długu.

            Burmistrz A. Fedorowicz – To jest ta trzecia prawda. Gdyby pan czytał ranking gmin zadłużonych w Polsce, na szczęście nas tam nie ma, to by pan zobaczył jaki jest poziom zadłużenia niektórych gmin, które przekraczają wymagane wszelkiego rodzaju progi i mają zadłużenie 70 a nawet 80%. My mieliśmy ostatnio te wskaźniki na bardzo dobrym poziomie, rzędu 12, 13, 15%. Więc tutaj nie widzę żadnych zagrożeń.

            Radny M. Kozieł – Mam pytanie do pani skarbnik. jak na dzień dzisiejszy gmina jest zadłużona 1.200 mln minus 600 tysięcy subwencja w tym roku, a więc mamy 600 tysięcy zadłużenia. Czy jakby rada przyznała 600 tysięcy, czy na przykład nauczyciele dostaną wynagrodzenia. Czy to trzeba aż 2 miliony, czy może do 1 miliona złotych ten kredyt a nie do 2 milionów złotych.

            Skarbnik T. Kuflowska – W miesiącu grudniu wszyscy pracodawcy, zarówno pan burmistrz jak i kierownicy jednostek podległych muszą wypłacić swoim pracownikom należne wynagrodzenia. Subwencja oświatowa, która przyjdzie pod koniec grudnia przysługuje tylko dla nauczycieli, a pracownicy umysłowi i obsługowi z działu oświaty, plus podległe jednostki i pracownicy urzędu otrzymają wynagrodzenia przed świętami Bożego Narodzenia. Na same wynagrodzenia potrzebujemy ok. 500 tysięcy złotych. Może to być więcej ponieważ są już końcowe rozliczenia dotacji w jednostkach podległych. Dla zachowania własnego udziału mogą wystąpić o większe zasilenie, żeby zachować proporcje i nie zwrócić dotacji do budżetu państwa. Cyklicznie spływają faktury za wykonane usługi i remonty. Okres przedświąteczny to jest bardzo duże nasilenie realizacji faktur. W tej chwili dywagowanie czy to 600 tysięcy, czy milion, czy półtora nie jestem w stanie na to odpowiedzieć ponieważ dużo faktur jeszcze spłynie, część faktur spłynie po 1 stycznia. Jeżeli sobie zamkniemy drogę to przejdziemy z zobowiązaniami wymagalnymi w rok 2010, a najgorzej, że mamy jeszcze ostatnie płatności na rzecz realizacji Orlika. Oczekujemy dotacji celowej z Ministerstwa Sportu. W sytuacji kiedy ta dotacja może się spóźnić my musimy jeszcze kilkaset tysięcy wyasygnować z własnych środków na dokończenie tego przedsięwzięcia. Jeśli chodzi o odsetki od zaciągniętego kredytu jest to kwota na koniec listopada ponad 70 tysięcy złotych. Kredyt 2 miliony złotych w projekcie budżetu na 2010 rok jest taki paragraf: ustala się przychody i rozchody. Rozchody na kwotę 4.400.000 zł, czyli to jest kredyt 2 miliony i spłata pożyczek do funduszy celowych 2 miliony 400 tysięcy.

            Radny H. Kłapouch – Panie burmistrzu. Mnie w chwili obecnej nie interesuje budżet 2005, 2006 i jakieś zadłużone gminy gdzieś w Polsce. Mnie interesuje nasza gmina i budżet obecny. W tej chwili jest projekt uchwały o 2 miliony, które zostały przejedzone. Te 2 miliony, które weźmiemy praktycznie można powiedzieć będą na przejedzenie. Podjął pan sam decyzję nie konsultując z żadną z komisji o rozbudowie przedszkola. Najprawdopodobniej najpóźniej za trzy miesiące przyniesie pan projekt uchwały, że potrzebne są następne pieniądze. Za chwilę ruszy budowa kanalizacji, następne ileś milionów trzeba wziąć. Panie burmistrzu, pani skarbnik chciałbym wiedzieć dokąd zmierza nasza gmina.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Nie wiem dokąd zmierza nasza gmina, powiem dokąd zmierza gmina Chojna, też nasza. Bez upolityczniania tego powiem całkiem poważnie. Przejedliśmy te pieniądze w 2007 roku i to dzięki państwa uprzejmości zwiększyliśmy wydatki o prawie 2 miliony złotych. Zdecydowaliśmy się o przekazaniu ponad miliona trzystu, czy czterystu na dokończenie inwestycji pod nazwą budowa kanalizacji w ulicach Klasztornej, Malarskiej, Piekarskiej. Oproszę spytać poprzedników kto przygotował dokumentację, oceniał kosztorysy, kto się zajmował wydziałem inwestycji i kto był poprzednio burmistrzem. To spadło na nas jak nie powiem co, z nieba i oczywiście dzięki państwa uprzejmości to zadanie zostało zakończone w większym zakresie o tą kwotę, plus do tego zwrot kary za drzewa i to skutkuje równymi 2 milionami złotych. Jak przejedliśmy 2 miliony? W taki sposób.

Na prośbę radnego H. Kłapoucha przewodniczący ogłosił 15 minut przerwy.

            Po przerwie przewodniczący udzielił głosu radnemu G. Sakowskiemu – W obliczu tej dyskusji, która się ciągnie od jakiegoś czasu na temat budżetu naszej gminy, w obliczu informacji, które nam pani skarbnik przedstawiła wychodzi to, co radni już wcześniej wspomnieli, że tak naprawdę rada kolejny raz została postawiona pod ścianą. Cokolwiek rada by nie zrobiła, czy zmniejszyła kwotę kredytu, czy zagłosowała przeciwko kredytowi to będzie to ze szkodą generalnie dla każdego mieszkańca ponieważ odsetki, które bank narzuci na gminę dotkną każdego z nas. Każdy z nas z własnej kieszeni będzie musiał się do tej gospodarki finansowej naszej gminy dołożyć. Z tego co pani skarbnik przedstawiała na komisjach i teraz na sesji, nie uchwalenie tego kredytu spowoduje, że już nie tylko urzędnicy nie otrzymają poborów ale bank wejdzie na konta gminy i tak naprawdę ani nauczyciele z subwencji tych pieniędzy nie dostaną, czyli jakby radosna twórczość finansowa pana burmistrza spowoduje, że dotknie kwestia kryzysu finansowego naszej gminy o wiele więcej osób. Radni to widzą i nie ma się obrażać, że radni wskazują na taką a nie inną działalność finansową naszej gminy, że im się to nie podoba, bo fakty są takie, że bez uchwalenia tego kredytu na dzisiaj można śmiało powiedzieć, że nasza gmina jest bankrutem. Nie uchwalenie tego kredytu spowoduje, że gmina z dniem 1 stycznia stanie się bankrutem. W związku z tym radni dwóch klubów proponują, aby ten kredyt uchwalić, ale do § 2 pkt 1 wprowadzić poprawkę: okres spłaty kredytu czerwiec 2010. Czym kieruje radnych ta przesłanka? To co już jeden z radnych wspomniał w dyskusji wcześniej, przyszły rok jest rokiem przedwyborczym i nie chcemy aby zobowiązania finansowe spłynęły na nowego burmistrza kimkolwiek ta osoba by nie była. Mamy tu też na uwadze pana burmistrza obecnego, nie chcemy aby te zobowiązania finansowe uderzyły następną ekipę, która przyjdzie do gminy. Jest to wniosek formalny obu klubów i proszę pana przewodniczącego o przegłosowanie.

Wniosek pana radnego Sakowskiego przewodniczący poddał pod głosowanie.

Za przyjęciem wniosku głosowało 8 radnych, przeciwko 2, 3 się wstrzymało, 2 nie glosowało.

Przewodniczący J. Kowalczyk stwierdził, że wniosek został przyjęty większością głosów.

Następnie poddał pod glosowanie projekt uchwały ze zmianą, że okres spłaty czerwiec 2010.

Za przyjęciem głosowało 8 radnych, przeciwko 4, wstrzymało się od głosu 2 radnych.

Przewodniczący stwierdził, że uchwała została podjęta większością głosów.

            - uchwała Nr XXXIX/325/2009 stanowi załącznik nr      do protokołu

    

Do punktu 9.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie Gminy na 2009 rok przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

W przedłożonym projekcie uchwały są zaproponowane korekty planu po stronie dochodów i wydatków. Proponowane są zwiększenia dochodów o kwotę 343.220 zł, zmniejszenia na kwotę 214.215 zł. Po podjęciu uchwały dochody wzrosną o kwotę 129.005 zł. Wydatki zaproponowane zwiększenia na kwotę 367.384 zł, zmniejszenia 238.379 zł. Po uwzględnieniu zwiększeń i zmniejszeń wydatki wzrosną o tę samą kwotę 129.005 zł.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały. Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. Przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały W wyniku głosowania uchwała Nr XXXIX/326/2009 została podjęta 9 głosami za, przeciwko nie było, 2 wstrzymujących i stanowi załącznik nr     do protokołu.

Do punktu 10.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie Gminy na 2009 rok przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

W projekcie uchwały zmiany dotyczą tylko planu wydatków. Zaproponowane są zwiększenia na kwotę 197.350 zł, zmniejszenia na kwotę 1.597.350 zł czyli różnica to jest 1.400.000 zł. Zmniejszamy deficyt, który wynika ze zmniejszenia planu przychodów na kwotę 1.400.000 zł z tytułu zaciąganych kredytów na kwotę 1.400.000 zł. Chodzi tu o kredyt na przebudowę i rozbudowę budynku przedszkola miejskiego przy ul. Wilsona. Ta kwota kredytu jest już umiejscowiona w projekcie budżetu gminy Chojna na rok 2010. W kolejnych paragrafach są zaproponowane w związku ze zmiana planu wydatków na przebudowę i rozbudowę przedszkola, zmiana załącznika nr 7 do uchwały budżetowej dotycząca limitu wydatków gminy Chojna na wieloletnie programy inwestycyjne realizowane w latach 2009 i kolejnych. Zmianie ulega załącznik nr 10 do uchwały budżetowej dotyczący planu przychodów i wydatków Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej gminy Chojna na 2009 rok.

Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej... – 2 głosy za, 1 przeciwny, 2 wstrzymujące.

Stanowisko Komisji Kultury, Oświaty... – 1 głos za, 2 przeciwko, 1 wstrzymujący.

Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej... – 3 głosy za, 1 przeciw.

            Radny S. Kabat -  Pani skarbnik. Jak byłem u pani z radnym Kłapouchem mówiła pani, że na wynagrodzenia w administracji potrzeba pani czterdzieści parę tysięcy. W dziale 750 potrzebujecie 140 tysięcy złotych, czyli rozumiem na całą administrację. To w związku z tym pani skarbnik, czy straż miejska, straż pożarna, targowisko i zadania zlecone to są osobne działy, tam są środki, to 140 tysięcy pani potrzebuje dzisiaj na administrację tylko i wyłącznie urzędu?

            Radny M. Kozieł – Rada na początku roku zabrała z administracji z działu 750          100 tysięcy, w maju zabrała 550 tysięcy. Razem wyszło 650 tysięcy z administracji. W październiku rada na administrację dała 40 tysięcy, w listopadzie 90 tysięcy i teraz rada da albo nie da 165 tysięcy. Razem wychodzi 265 tysięcy. A więc 650 odjąć 265 dzięki decyzjom niedobrej rady zostało zaoszczędzone ok. 400 tysięcy.

            Skarbnik T. Kuflowska -  Zgadza się. Jeśli chodzi o te kwoty, które były korygowane w grudniu 2008 roku i w maju to jest łączna kwota rzędu 650 tysięcy, ale mówmy precyzyjnie o jednym rozdziale, bo w dziele 750 mamy sześć rozdziałów. Zmniejszenia i zwiększenia dotyczą tylko rozdziału 75023. Po podjęciu uchwały w tym brzmieniu, o które występuje pan burmistrz, czyli zwiększenie planu na urząd gminy na kwotę 165 tysięcy w oparciu o wcześniejsze zwiększenia byłaby to kwota 295 tysięcy złotych czyli 355 tysięcy to jest ta różnica, ale nie zgodziłabym się z oszczędnościami. To nie są żadne oszczędności, po prostu my niczego nie mamy. Mamy sprzęt zepsuty, jesteśmy nie dosprzętowieni, pomieszczenia są nie dogrzane, reglamentowany jest papier, urządzenia ksero są zepsute. To są pozorne oszczędności. Nie korzystamy ze szkoleń, nie zamawiamy żadnych publikacji.

            Radny S. Drapaluk – Mam pytanie do pani sekretarz. Na posiedzeniu naszej komisji padł wniosek, aby przekazać radnym wysokość poborów miesięcznych pana burmistrza, zastępcy, pani sekretarz, naczelników wydziałów. Czy coś takiego jest przygotowane?

            Sekretarz E. De La Torre – Oczywiście zgodnie z życzeniem radnych takie zestawienie zostało przygotowane. Jest ono w dużym stopniu szczegółowości analitycznej jeśli chodzi o wynagrodzenie burmistrza, zastępcy, sekretarza i skarbnika począwszy od 2002 roku aby państwo mieli skalę porównawczą jak kształtowały się wynagrodzenia kadry kierowniczej. Ponieważ zawsze bez względu na to jaką kadencję mamy oczywiście, że budżet ponosi koszty utrzymania kadry kierowniczej w tym zawsze burmistrza, kiedyś dwóch zastępców, dzisiaj jednego, sekretarza, skarbnika, naczelników oraz innych pracowników. taka analiza wynagrodzenia przygotowania jest dla wszystkich radnych od 2002 roku do dzisiaj. Natomiast zgodnie z państwa życzeniem, ponieważ chcieliście państwo wiedzieć jakie są, miesięczne zarobki i jakie są potrzeby na wynagrodzenia w grudniu dla kadry kierowniczej, naczelników oraz pracowników administracji takie zestawienie w postaci odrębnego dokumentu zostało przygotowane. Jest ono uzupełnione również o konieczny i obowiązkowy odpis na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych jaki trzeba uiścić w grudniu i kwota jaka jest niezbędna na wypłaty wraz ze wszystkimi pochodnymi w grudniu to jest kwota 174.929.20 zł plus obowiązkowy odpis na zakładowy świadczeń socjalnych wynoszący 6100 zł. Materiał poglądowy nie uwzględnia zwolnień lekarskich, które mogą wpłynąć na ewentualne obniżenie tej kwoty.

            Radny R. Skrzypek – Czy pani sekretarz byłaby taka uprzejma i odczytała aktualne zarobki kadry kierowniczej, czyli tych osób, które muszą swoje zarobki publikować w BIP.

            Radny G. Sakowski – Chciałbym nawiązać do tego co panu skarbnik powiedziała ponieważ zgadzam się z panią skarbnik, że to nie są oszczędności pomimo, że wyszło 400 tysięcy. Byłyby to oszczędności może rzędu 300 tysięcy lub 200 tysięcy złotych gdyby pan burmistrz raczył z radą usiąść i pokazać radzie plan oszczędnościowy. A w tym momencie radni niestety nie mając wszelkich danych działają w taki sposób, że chcą oszczędności ale druga strona jakby nie wskazuje możliwości oszczędzania. Skoro urząd przetrwał bez 400 tysięcy złotych do znaczy, że pole do oszczędności było i to duże. Tylko należało z radą usiąść i w sposób kompromisowy te oszczędności wypracować i może byłoby to 200 – 300 tysięcy i te kserokopiarki by działały i urząd byłby dogrzany. Natomiast nikt z radnymi do dzisiaj nie chciał usiąść i nie chciał pokazać gdzie te oszczędności można zrobić. A ta kwota definitywnie pokazuje, że można było. My prosiliśmy o te oszczędności w momencie kiedy rozpoczął się kryzys. Każda firma w Polsce wprowadzała program oszczędnościowy, prywatna, państwowa. My się takiego programu od naszej gminy nie doczekaliśmy dlatego podjęliśmy takie a nie inne działania. Wynik finansowy pokazuje, że one były skuteczne, natomiast mogą powodować w urzędzie dyskomfort i ja się z tym zgadzam. I zdanie pani skarbnik jak najbardziej przyjmuję, że ono jest prawdziwe ponieważ zabrakło w tym procesie oszczędzania drugiej strony. A nad tym jako radny mogę tylko ubolewać.

            Sekretarz E. De La Torre – Chciałabym przypomnieć, że w momencie kiedy państwo decydowali o tym żeby zabrać pieniądze z planu budżetowego, który państwo wcześniej w grudniu uchwalili, to kiedy była mowa o tym i kiedy burmistrz kilkakrotnie podchodził do tematu sygnalizując, że pieniędzy na pewno zabraknie przy takich cięciach jakich państwo dokonali. Ja wówczas szczegółowo omawiałam państwu, przedstawiałam zestawienia jaki mamy stopień zaawansowania środków, na co już nie było pieniędzy latem tego roku. W związku z tym to co powiedziała pani skarbnik to także chciałabym się pod tym merytorycznie podpisać. Jeżeli oszczędnością jest to, że pracownicy kupują sami papier, tak może być. Jeżeli oszczędnością jest to, że mamy dużą absencję bo mamy nie ogrzewane budynki w soboty i niedziele i wszyscy marzną i chorują to oczywiście także można uważać to za oszczędność. Jednak uważam, że administracja powinna działać przede wszystkim sprawnie, a ponieważ miałam możliwość takich analiz chciałabym powtórzyć, że bardzo sobie cenię o bardzo oszczędne podejście do wydatków na administrację jakie zostało zaplanowane i jak jest pilnowane do każdej złotówki przez zarówno panią naczelnik Mieszczańską, przez panią naczelnik Górską i panią skarbnik. Żadnej rozrzutności w tym urzędzie. Nie wiem czy jest oszczędnością posiadanie dwóch ksero i niemożliwość korzystania z niej bo brakuje 7 tysięcy na naprawę tych dwóch urządzeń. Czy to jest normalne, że urzędnicy stoją w kolejkach żeby coś powielić albo biegają do innych jednostek. Moim zdaniem nie jest to dobra organizacja pracy i nawet jeśli ktoś to postrzega w liczbach bezwzględnych jako oszczędność moim zdaniem jest to utrudnienie pracy, a nie oszczędzanie. Są granice oszczędzania. Jeszcze raz podkreślam, nie ma w tym urzędzie żadnych fanaberii i chciałabym aby państwo mieli zaufanie do ludzi, którzy tu pracują. Pracują  w tej kadencji, pracowali w poprzednich i naprawdę pilnują publicznego grosza.

Jeśli chodzi o wynagrodzenia kadry kierowniczej to pragnę powiedzieć, że burmistrz, zastępca, skarbnik i sekretarz rokrocznie składa oświadczenie majątkowe w tej sprawie i ono jest przedmiotem analizy. Taka analiza nastąpiła dwie sesje temu i jest także przedmiotem publikacji w BIP więc ma charakter jawny. Jeśli chodzi o wynagrodzenie burmistrza to wynosi ono 8.250 zł, zastępca burmistrza 7.512.35 zł, skarbnik 5740 zł i sekretarz 5.740 zł. Łącznie miesięcznie na wynagrodzenia brutto potrzeba w tym urzędzie m. in. w grudniu 27.242 zł. Jeśli chodzi o naczelników to ich łączne wynagrodzenie brutto w grudniu wyniesie 28.162 zł. Jeśli chodzi o pracowników administracji nie będących naczelnikami, nie pełniących funkcji kierowniczych razem na ich wynagrodzenia miesięcznie potrzeba 93.490.02 zł. Do tego należy dodać obowiązkowe pochodne i opłaty na ZUS oraz fundusz pracy. W związku z tym miesięcznie na wynagrodzenia całej administracji brutto potrzebujemy174.929,20 zł a w grudniu także plus 6.100 zł jako obowiązkowy odpis na zakładowy fundusz socjalny. Jeśli chodzi o poziom tych wynagrodzeń. Jest to druga co do wielkości gmina w powiecie i jeśli chodzi o wskaźnik wydatków na administrację w przeliczeniu na jednego mieszkańca nasza gmina zajmuje najniższe, ostatnie miejsce, co znaczy że mamy najniższe nakłady na jednego urzędnika w przeliczeniu na jednego mieszkańca i ten stan trwa już kilka lat. Pracownicy są uposażeni w taki sposób, że mieliśmy w tym roku rozstrzygnięcie konkursów na niezbędne stanowiska, gdzie po wygraniu konkursu urzędnik powiedział, że przy zaoferowanej kwocie w wyniku wygranego konkursu rezygnuje z wygranej ponieważ ma większe płace w innej gminie, zaznaczam dwa razy mniejszej od tej gminy. Jest tak, że jeżeli ktoś chce mieć dobrą, skuteczną administrację to nie można urzędnikom, od których się wymaga dwóch fakultetów i nie wiadomo jeszcze jakiego poziomu wykształcenia płacić im mniej niż w innych gminach, bo ci urzędnicy mają samochody i będą tam dojeżdżać. W tej chwili od paru miesięcy ze względu na niski poziom wynagrodzenia w naszym urzędzie mamy kłopot ze znalezieniem informatyka i kilkakrotne nabory nie dają rezultatu bo nie jesteśmy atrakcyjnym urzędem i atrakcyjną gminą, która może stwarzać luksusowe warunki urzędnikom. Nasze płace naszych urzędników jeśli chodzi o średnią zarobków naczelników czy nawet inspektorów są niższe niż w Widuchowej, Gryfinie, Mieszkowicach i innych miejscowościach. Mamy najniższe nakłady na jednego urzędnika w całym powiecie. To są dane obiektywne, nie jest to moja opinia tylko opinia oparta na wskaźnikach i na kwotach.

            Radny R. Skrzypek – Wynagrodzenie zasadnicze burmistrza wynosi 4.200 zł a wynagrodzenie zasadnicze zastępcy burmistrza wynosi 4.210 zł, czyli wynika z tego, że u nas zastępca burmistrza ma więcej wynagrodzenia zasadniczego niż burmistrz.

            Sekretarz E. De La Torre – Wszystkie wynagrodzenia są ustalane na podstawie ustawy o pracownikach samorządowych oraz aktów wykonawczych tej ustawy. Wszystkie wynagrodzenia mieszczą się w środkowej tabeli i nie ma mowy nawet o osiąganiu dopuszczalnego wysokiego pułapu. Natomiast te wyliczenia nie wynikają tutaj z jakiegoś subiektywnego zamiaru tylko proszę spojrzeć na inne składniki tych wynagrodzeń i wtedy zobaczą państwo zróżnicowanie w kwotach brutto. Jeśli chodzi panu o te 10 zł to proszę spojrzeć jeszcze na kolejne składniki. Żeby nie było żadnych wątpliwości ta analiza dotyczy wynagrodzeń kadry kierowniczej z tej kadencji i poprzedniej i można sobie porównać te proporcje co do kategoryzacji urzędników zawsze były zachowane i w poprzedniej i tej kadencji. A zatem zastępca oczywiście zarabia mniej od burmistrza.

            Radny S. Kabat – Jest to jałmużna.

            Sekretarz E. De La Torre – Proszę pana. Ja nie odważyłabym się nigdy powiedzieć, że ci którzy żyją w sferze budżetowej i są rzetelnymi urzędnikami, nauczycielami itd. otrzymują jałmużnę a nie wynagrodzenie. W moim przekonaniu urzędnicy tego urzędu otrzymują wynagrodzenie i to zgodne z przepisami. Jest to obraźliwe to co pan mówi bo nikt z nas nie ma poczucia, że pobiera jałmużnę tylko, że ciężko pracuje w tym urzędzie tak jak każdy rzetelny pracownik.

            Radny S. Kabat – Jeszcze raz potwierdzam. Już tak te niskie zarobki w tej gminie, w tym urzędzie chojeńskim są już tak niskie faktycznie, że ja uważam, że to już jest jałmużna a nie pobory. I to potwierdzam jeszcze raz, jałmużna. Proszę panią. Jeżeli mówimy o oszczędnościach to nie tylko dlatego, bo tam jakaś maszynka została nie naprawiona, bo nie ma środków. ważne jest proszę panią jak się rządzi przez cały rok. Jeżeli się podejmuje decyzje odnośnie kupna budynku po Straży Granicznej gdzie dzisiaj oprócz kosztów utrzymania tego obiektu gmina traci, to jest ważne. Jeżeli na Dni Chojny w dwa dni wydaje się 160 czy 170 tysięcy, gdzie nas nie stać. Ja nie jestem przeciwny imprezom z tytułu Dni Chojny tylko jest moment, że jeżeli mnie na coś nie stać to ja nie wydaję tych pieniędzy. Jeszcze się muszę odnieść do burmistrz odnośnie wycinki drzew. Jeżeli burmistrz nie jest w stanie w terminie odwołać się od decyzji, bo to można było zrobić, dzisiaj byśmy nie wypłacali tych środków za wycinkę tych drzew. To są wszystko nietrafione decyzje finansowe. Ja przytoczyłem tylko trzy przykłady i po tych trzech przykładach to jest w sumie bardzo duża kwota. Kwota, której dzisiaj włodarzom brakuje na życie bieżące. Tu trzeba było myśleć przed wydawaniem jakichkolwiek decyzji.

            Sekretarz E. De La Torre – Ja wierzę w zbiorowy rozsądek radnych i odnoszę wrażenie, że jeżeli w grudniu 2008 roku radni po głębokiej analizie przyjęli budżet i zaakceptowali projekt wydatków na administrację, a następnie dwukrotnie w tej sprawie zmieniali zdanie wiedząc, że konsekwencją będzie to, że pieniędzy zabraknie. Nie wiem co się wydarzyło od grudnia do maja, że państwo stwierdzili, że źle zaplanowali środki na administrację. Na każde państwa życzenie dostarczane są wydruki z komputera jeśli chodzi o wydatki. Plany, zamiary, redukcja wydatków, umowy. Wszystko jest do państwa dyspozycji ponieważ obowiązuje jawność finansów publicznych. Jeżeli pan byłby w stanie wskazać, które według pana z wydatków na administrację są wydatkami zbędnymi i wskazać nam, czy to są wydatki na opłaty pocztowe, czy to są opłaty na ogrzewanie, czy na papier, czy na inne sprawy to oczywiście należy się nad tym pochylić. Na razie my mówimy o administracji a pan mówi o Dniach Chojny. Ja nie rozumiem związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy budżetem jakim dysponuje jednostka budżetowa realizująca zadania gminy nazywająca się Urząd Miejski w Chojnie a tym, że mówi pan o imprezie promocyjnej. A ja mam w pamięci to, że to pan dyrektor mówił, że nie ma pieniędzy na Dni Chojny a państwo chcieli aby Dni Chojny się odbyły. Więc ja rozumiem, że jakiś proces decyzyjny został tutaj więc co ma z tym wspólnego urząd? Co ma urząd wspólnego z Dniami Chojny.

            Radny S. Kabat – Właśnie to jest etat pani, który pani zajmuje, on jest zupełnie niepotrzebny o to by były oszczędności. Jeden przykładzik tylko pani daję, pani etat w tej gminie.

            Radny M. Kozieł – Ja mam pytanie do pani sekretarz. Tutaj pani przytoczyła ile zarabiają włodarze naszej gminy i naczelnicy. Czy obcy pracujący w naszej gminie biorą ryczałt za dojazd? Pani mówi o wynagrodzeniach, że w naszej gminie urzędnicy najmniej zarabiają. Jeżeli bierzemy kredyt i by pani dzisiaj powiedziała, że trzeba urzędnikom podnieść, a bierzemy kredyt na utrzymanie się, to czyja to wina , że urzędnicy mało zarabiają? Moja? Wasza. Non stop na kredycie żyjemy, konsumpcyjnym i dlatego urzędnicy mało zarabiają. Bo jakby gminę było stać to włodarze by dali podwyżkę urzędnikom.

            Sekretarz E. De La Torre – Urzędnicy w tym urzędzie nie otrzymują ani wynagrodzeń podwyższanych w ciągu roku ani nagród. Nie stać na to gminy i wszyscy urzędnicy mają tego świadomość. To są czynniki obiektywne tak jak obiektywne jest, że dwie sesje temu państwo musieliście poszukać 800 tysięcy na podwyżki dla nauczycieli mimo, że kondycja finansowa gminy jest taka jaka jest. Ale skoro się im należą, należy im wypłacić. Chciałby pan w związku z tym rozliczać nauczycieli z tego jak przyczyniają się do powstawania dochodów gminy i uzależniałby pan ich wynagrodzenie od kondycji finansowej gminy? Nauczyciele pracują w sferze budżetowej i urzędnicy urzędu w Chojnie pracują w sferze budżetowej. Jesteśmy pracownikami samorządowymi.

            Radny M. Kozieł – Taka była przeprowadzona reforma szkół, że teraz bardzo dużo musimy dopłacać. Co ta reforma dała, dopłacamy coraz więcej do szkół. Czemu pani się czepiła nauczycieli. Ja mówię o urzędnikach, którzy małe mają pobory.

            Sekretarz E. De La Torre – Dlaczego państwo nie chcecie przeanalizować, ja taką analizę mogę przygotować, jaka jest średnia zarobków we wszystkich jednostkach organizacyjnych gminy, w tym również w szkołach, w OPS, ZGM itd. Dlaczego nigdy państwo nie mieli żadnych zastrzeżeń i nie chcieliście analizy innych wynagrodzeń w sferze budżetowej, tylko chłopcem czy dziewczynką do bicia od pół roku są urzędnicy od których wymagacie rzetelnej pracy. Nikt w Urzędzie Miejskim w Chojnie nie otrzymuje ryczałtów samochodowych.

            Burmistrz A. Fedorowicz – W pierwszym półroczu zdecydowałem zarządzeniem o zabraniu wszystkich ryczałtów czyli tzw. kilometrówek, wszystkim pracownikom.

            Radny S. Błęcki – Ja będę głosował przeciwko tym zmianom ponieważ w moim odczuciu tutaj pani sekretarz dokonuje manipulacji przerzucając jakby cały problem na całość urzędników. Natomiast sedno problemu tkwi w zarządzie. Podkreślam, nie będę głosował przeciwko urzędnikom tylko będę głosował przeciwko nieracjonalnym wydatkom w urzędzie. Z tych wyliczeń, które sobie dokonałem na podstawie dostarczonych przez panią De La Torre dokumentów wynika, że wydatki miesięczne na zarząd na ścisłe kierownictwo urzędu tj. pan burmistrz, pan zastępca, pani sekretarz, pani skarbnik w porównaniu z rokiem 2006 to jest miesięcznie różnica 9 tysięcy na plus. Pomnożone przez 12 miesięcy to mamy 108 tysięcy i tu jest sedno problemu i dlatego będę głosował przeciwko.

            Radny G. Sakowski – Muszę się odnieść też do kolejnej manipulacji, którą przeprowadziła pani sekretarz mówiąc, że ktoś nie chciał Dni Chojny a to radni zarządzili, że mają być Dni Chojny. Nie wiem skąd pani posiada takowe dane, natomiast odbyły się spotkania pod koniec zeszłego roku z klubami. Pan dyrektor Mazur spotykał się w zeszłym roku z klubami i tam radni chcieli, żeby były Dni Chojny, bo istnieje potrzeba integrowania środowiska lokalnego, prowadzenia imprezy masowej, rekreacyjnej, rodzinnej.  Radni wskazywali, że to może być impreza o wiele tańsza, o wiele krótsza, niekonieczne związana z takimi wydatkami i proszę nie manipulować faktami, że radni zarządzili Dni Chojny za 160 tysięcy, bo radni wskazywali panu dyrektorowi na inne drogi, żeby to była bardziej impreza rodzinno – masowa w gminie, z promocją zdrowia, a nie sprowadzanie bardzo często gwiazd podrzędnej wielkości za ciężkie pieniądze dla naszej gminy.

            Sekretarz E. De La Torre – Ja usiłowałam panie radny dociec jaki jest związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy dyskusją na temat wynagrodzeń urzędników, a powiązaniem ich z Dniami Chojny. Ponieważ bardzo trudno mi było ten związek przyczynowo – skutkowy dojrzeć starałam się rozwinąć temat i dopytać. Ale rozumiem, że nie związek jest tutaj ważny.

            Radny G. Sakowski – Proszę sobie przesłuchać nagranie z pani wypowiedzi. Ja się nie odnoszę do wątków przyczynowo – skutkowych tylko do pani stwierdzenia, że Dni Chojny odbyły się na wniosek radnych, co jest jawnym kłamstwem. Jeżeli pani tego nie rozumie to mi jest bardzo przykro.

            Radny M. Szeremeta – Słuchając wypowiedzi pani sekretarz, pani sekretarz ma wielkie zdolności, bo tak przedstawiła sytuację pracowników administracyjnych, że powiem szczerze, łzy mi się do oczu cisnęły. Są tak biedni, są tak pokrzywdzeni w stosunku do innych gmin. Nie można pozyskać pracownika do pracy, bo niskie płace, a może tam są inne przyczyny, że nie chce przyjść. My prosiliśmy na komisji finansowej, aby przedstawić nam płace administracji tej zarządzającej brutto jak również prosiliśmy o netto. Tutaj został wrzucony wątek nauczyciele. Nauczyciele mają płace na całkiem innych zasadach, o tym stanowią przepisy. Natomiast jeżeli chodzi o pracowników administracji tutaj ma duży wpływ rada. Rada ustala jakąś sumę i w tej sumie trzeba się poruszać. Natomiast dla nauczycieli jest rozporządzenie. Tutaj dzisiaj mieszanie nauczycieli sądzę, że to tylko dzięki talentowi pani sekretarz to ma miejsce, bo o tym nie powinniśmy mówić. My również prosiliśmy na komisji, abyśmy się wreszcie dowiedzieli ile subwencji jest na ucznia na wsi i w mieście i też było pytanie do jakiej ilości mieszkańców są te różnice jeżeli chodzi o miasto. Dlaczego o tym mówię? Bo czas najwyższy, mówimy o finansach. Ciągle mamy ten problem bo nam tych pieniędzy brakuje i brakować będzie dopóki nie zreformujemy oświaty w naszej gminie. Chojeńska Inicjatywa Samorządowa przedstawiała dwa lata temu taką propozycję. Ona nie została poddana pod dyskusję, została poddana pod krytykę, ale nikt nie przedstawił lepszego rozwiązania. Pewnie do tej propozycji trzeba będzie wrócić, może zmodyfikować, poprawić ale trzeba zająć się oświatą. To co w tej chwili się stało, pewnie pan burmistrz nie bardzo rozumiał pojęcie łączenia oddziałów i klas, bo cały czas rozmawialiśmy o łączeniu oddziałów a burmistrz zarządził łączenie klas. To jest wstecznictwo do lat sześćdziesiątych. Efekt tego jeśli chodzi o edukację to jest fatalny. Natomiast jeżeli chodzi o finanse oświaty trzeba będzie wrócić. Dużo nasza gmina dokłada do subwencji oświatowej, aby ta oświata mogła funkcjonować. Dzisiaj mówimy o oszczędnościach, czy rada zaoszczędziła, czy nie. Ja twierdzę, że rada zaoszczędziła wg moich wyliczeń to 520 tysięcy. Ciekaw jestem, gdyby nie ta uchwała majowa, co by się działo w dziale administracja. Każda firma robi raport dzienny, urząd również i to się nazywa wykonanie planu, wydatki. Mam na 15 grudnia i w każdym rozdziale, podrozdziale wszędzie jest wszystko na plus. Gdyby zbilansować to razem plan jest aktualny 3.418.420 zł wykonanie 3.219.146 zł. Gdy to odejmiemy wychodzi na plus     199.274 zł w dziale administracja. O co my rozdzieramy szaty? Są pieniądze. Poprzesuwać. Dzisiaj się mówi nie ma na ksero, nie ma na papier. 199 tysięcy. Na płace jest potrzebne 140 tysięcy a jest 199 tysięcy. Pani sekretarz. Pani zakręci tak, że my z tego nic nie będziemy rozumieć bo już dzisiaj pani dość produkowała to. Ja mówię o faktach.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Pani kręci, tak było powiedziane, produkuje się, kłamie. Ja się odnoszę do państwa wypowiedzi bo tu było jakby chórem kilka głosów. Co by było gdyby nie uchwała majowa? Nie zmarnowalibyśmy tylu dni, tylu godzin na młócenie słomy. A propos dobrego rządzenia niech pan się zajmie swoim biznesem i rządzeniem tam gdzie jest pana miejsce, natomiast... (radny Kabat przerywał burmistrzowi) Nie sztuką jest upadać, sztuką jest się podnieść i życzę tego panu. Ja chcę się odnieść wypowiedzi pana radnego Szeremety, który jak chce udowodnić jest jedynym fachowcem, specjalistą od oświaty i finansistą w naszej gminie, bo my się na niczym nie znamy.

            Radny M. Szeremeta – Panie burmistrzu. Proszę bez ironii, ja po prostu nie życzę sobie tego.         

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja też sobie nie życzę, żeby pan mówił, że ja nie rozumiem czym się różni oddział od klasy, czy nie wiadomo od czego jeszcze. Na temat oświaty mogę z panem długo porozmawiać, nawet jeżeli pana zdaniem się na niej nie znam. Rozwiązania były wdrażane w roku 2000, w 2001. Jeżeli taki wspaniały pomysł ma Chojeńska Inicjatywa Samorządowa to bardzo proszę przygotować taki projekt, żeby można było go zrealizować, a nie chodzić wokół niego jak koło zdechłej kury i się zastanawiać czy ona podniesie jeszcze lewe czy praw skrzydło. Bo tak naprawdę tworzenie oddziałów gimnazjalnych na wsi zdaniem fachowców, dyrektorów, nauczycieli, nie tylko moim jest bez sensu. Tak powiedzieli na jednej z debat dyrektorzy, że wracanie do archaicznych rozwiązań jest nieracjonalnym rozwiązaniem ponieważ my mówimy o wyrównywaniu szans edukacyjnych, a nie cofaniu dzieci z miasta do wsi, tam gdzie jest gorsza baza. Bo w tej chwili musielibyśmy stworzyć odpowiednią bazę, taką przynajmniej jaka jest w gimnazjum w Chojnie, żeby uczniowie klas gimnazjalnych mogli uczyć się w dobrych a nawet lepszych jeszcze warunkach. Ale to jest zapewne temat nie na jedną sesję, nie na jedną debatę. Chciałem się odnieść do tego o czym pan radny powiedział, że sposób wynagradzania nauczycieli rządzi się innymi prawami, nauczycieli chroni karta nauczyciela. każdego innego pracownika czy to w państwowej, prywatnej firmie chroni kodeks pracy. Są określone tabele, są określone minimalne stawki wynagrodzeń, które należy zachować. Jeżeli państwo pamiętacie to w roku 2008 była zmiana zaszeregowań, gdzie urzędnicy z automatu, zgodnie z tabelami musieli o kilka procent otrzymać więcej wynagrodzenia. Przypomnę, że moje wynagrodzenie jest najniższe z tabeli i jeżeli to państwa satysfakcjonuje to zarabiam najmniej z wójtów i burmistrzów naszego regionu, czy województwa, ale wcale się tym nie przejmuję bo mi to wystarcza. Ci, którzy mają 10, 12 pewno im też wystarcza.

            Radny S. Kabat – Jaka praca taka płaca.

            Przewodniczący J. Kowalczyk przywołał radnego S. Kabata do porządku.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Dlatego myślę, że nie ma sensu porównywać kto ile zarabia i dzielić mieszkańców gminy na lepszych i gorszych, bliższych i dalszych, lubianych, czy nie lubianych. Jeżeli ktoś z państwa mówi, że mnie nie interesują nauczyciele, to ja powiem , ale mnie interesują wszyscy. Wszyscy, którzy w jakiś sposób są dotykani przez budżet, czy to dotyczy pracowników szkół, naszej jednostki kultury, ZGM, PUK, wszystkich. Oczywiście wewnątrz są różne uregulowania takie jak karta nauczyciela, kodeks pracy, ale tak czy inaczej są pewne minimalne progi, których musimy dotrzymywać. Jeżeli jest zmiana, która wynika z rozporządzeń nadrzędnych to my się do tego dostosowujemy. Nie zależy tylko i wyłącznie od mojego widzimisię, czy pracownika, że zarabia nie 1200, a 1600 czy 1800, czy 2000 tysiące. Naprawdę ta dyskusja do niczego nie doprowadzi, bo za chwilę będziemy porównywali pensje prezesów Wodociągów Zachodniopomorskich z najniższą krajową. To chyba nie w tym rzecz.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Ja myślałem, że się pan odniesie do pytania pana radnego Szeremety odnośnie tych kwot.

            Skarbnik T. Kuflowska – Ja dysponuję wydrukiem wcześniejszym, ale mówimy tutaj o dwóch różnych kwestiach. Jeśli chodzi o omawiany projekt uchwały mowa jest o tylko jednym rozdziale, urzędy gmin. Wydruk, który na prośbę pana radnego został przygotowany wg stanu księgowego na dzień 15 grudnia dotyczy całego działu łącznie z dotacją na realizację zadań z zakresu administracji rządowej. W tym dziale 750 administracja publiczna jest umiejscowionych sześć rozdziałów. Pięć rozdziałów mają się dobrze, bo korekty zmniejszenia planu na przestrzeni dwóch sesji dotyczyły tylko jednego rozdziału – urzędy gmin, miast. Dotacje , które otrzymujemy na zadania z zakresu administracji rządowej czyli prowadzenie spraw dowodów osobistych i ewidencji ludności jest to kwota 137. 600 zł ona jest niewystarczająca, pozostałe koszty ponosi gmina. Miedzy innymi i taka dotacja jest tutaj zarachowana i środki własne samorządowe, dofinansowanie do tego przedsięwzięcia. Jesteśmy po wypłaceniu diet należnych radnym i jeżeli będą środki wypłacimy w miesiącu grudniu jeszcze diety, które przysługują za grudzień do 15 stycznia. Jest rozdział promocja, tam jest gro środków przewidzianych na funkcjonowanie sołectw.

            Radny S. Kabat – Pani skarbnik. ja mam w tej chwili odczucie tego typu, to znaczy stwierdzam, zresztą to pani sama potwierdziła, że pani przychodzi dzisiaj na sesję do nas z materiałami starszymi od tego co ma radny. On ma cieplejsze materiały a pani przychodzi na sesję mając materiały sprzed miesiąca? To kto tu manipuluje?

            Skarbnik T. Kuflowska – Panie radny, o co mnie pan posądza? Przecież ja mam orientację.

            Radny S. Kabat – Ja pani nie posądzam. Pani sama w tej chwili stwierdziła, że ma radny ma materiały świeższe od pani. To pani przychodzi na sesję z materiałami czerstwymi?

            Radny G. Sakowski – Tak jak przy poprzedniej uchwale dotyczącej kredytu tak naprawdę też można powiedzieć, że radni stanęli znowu pod ścianą, pod murem, bo z nami nikt nie chciał na ten temat rozmawiać. Ja powiem szczerze, że odbyłem ileś rozmów m. in. z urzędnikami, którzy niczemu nie są winni. Nie ma tutaj przy głosowaniu przy tej uchwale żadnego klucza głosowania klubowego, koalicyjnego. Każdy radny będzie głosować tak jak uważa i my głosując przy tej uchwale tak naprawdę bierzemy pod uwagę dobro urzędników, niekoniecznie osób rządzących tą gminą i takie przesłanki nami kierują. Bardzo bym źle się czuł gdyby się okazało, że jakaś osoba przed świętami nie otrzyma należnego mu wynagrodzenia i tylko to mną kieruje. Kieruje mną obowiązek naszej gminy w stosunku do pracowników, którzy ją obsługują, ale niekoniecznie ten obowiązek odnosi się do rządzących tą gminą.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja chciałem w imieniu urzędników a nie rządzących podziękować za te ciepłe słowa. Natomiast zdziwiłbym się mocno gdyby nagle ktoś z opozycji, że bardzo mnie polubił. Chociaż ja lubię wszystkich.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy na rok 2009. Za przyjęciem głosowało 12 radnych, przeciwko 2 (radny Kabat i Błęcki). Przewodniczący stwierdził, że uchwała została przyjęta większością głosów.

            - uchwała Nr XXXIX/327/2009 stanowi załącznik nr     do protokołu

            Radny M. Szeremeta – Co prawda uchwała została przegłosowana, cieszę się, że większością głosów, bo ci pracownicy jak to nazwał w Gazecie Chojeńskiej Rafał zostali zakładnikami. Oni niczemu nie są winni. Natomiast jakiś komentarz by się do tego też należał. Panie burmistrzu. Zaaranżował pan taką wojenkę między radą a zarządem gminy. Postraszył pan panie burmistrzu pracowników, biura nie będą ogrzewane, że nie dostaną wypłaty, bo pójdą na urlopy bezpłatne. Radę pan postraszył Regionalną Izbą Obrachunkową, mówię o uchwale majowej, zaskarżonych chyba 9 punktów gdzie wszystko zostało odrzucone. Później było straszenie sądem, straszenie prokuraturą. Czemu to wszystko miało służyć? Jaki był  cel? A to, że rada swoim działaniem według moich wyliczeń oszczędziła 520 tysięcy to tą wojenkę jeżeli to można nazwać to nie pan wygrał tylko rada wygrała. Jeszcze wciągnięcie do tego sołtysów było to bardzo żałosne.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Sam prosiłem, żeby nie było dyskusji po podjętej uchwale, bo to nie jest w porządku. Ale jeżeli coś ma być żałosne to chcę powiedzieć, czy to rzeczywiście jest żałosne. Żałosne jest to, że ustawodawca nie do końca precyzyjnie zapisał w ustawie o samorządzie gminnym kompetencje organu ustawodawczego i wykonawczego i dzisiaj mamy rozstrzygnięcie, które gdyby było w maju na pewno zmieniłoby sposób zachowania, a przynajmniej głosowania państwa. Ja naprawdę nikogo, ani pani skarbnik nie straszymy. A jeżeli ktoś się czegoś boi to już nie moja wina. My mówimy o ewentualnych skutkach jakie grożą różnym manipulacjom przy budżecie i podejmowaniu uchwał nie zawsze zgodnie z przyjętym planem, który został przyjęty na początku roku. Jeżeli państwo uważacie, że zaoszczędziliście to bardzo dobrze. Nie wiem jakim kosztem, czyim kosztem. Nie wiem ile z tych zaoszczędzonych pieniędzy trzeba będzie znowu wydać w przyszłym roku, bo kilka różnych urządzeń wymaga naprawy, bo stoją od kilku miesięcy nie użytkowane, bo nie ma na tonery, nie ma na to, nie ma na tamto. W taki sposób oszczędzamy. Jeśli zdecydowałem się na zdjęcie ryczałtów samochodowych to też po to, żeby zaoszczędzić. Natomiast jest ostatnie rozstrzygnięcie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który wyraźnie mówi kto może zmieniać budżet i kto może decydować o zgłaszaniu propozycji zmian w budżecie. To jest brutalne to, co tutaj piszą, bo akurat działa na niekorzyść tamtym rozstrzygnięciom. Sąd uznał w odniesieniu do skargi rady i opinii RIO, że ustawowe przyznanie wójtowi gminy wyłącznego prawa zgłaszania propozycji zmian w budżecie gminy oznacza, że rada nie jest uprawniona do uchwalania zmian w  budżecie gminy z własnej inicjatywy. A państwo wielokrotnie, strzałem z palca mówiliście do pani skarbnik co ma zrobić, co poprawić, co przesunąć i to prawie, że natychmiast. Było to mało eleganckie. Natomiast nigdy nie powiedziałem, że położę się jak rejtan, bo tak się nie da. Zawsze państwa szanowałem i szanować będę jeżeli uważacie, że w waszym odczuciu jest inaczej i dawałem temu wielokrotnie wyraz. Nawet teraz, kiedy podczas mojej nieobecności pan radny poprosił o informacje na temat finansów oświaty i pani skarbnik szybciutko tą informację przygotowała. Wykonała polecenie radnego i nie miałem nic przeciwko temu. Ja dziękuję tym, którzy zagłosowali za, co rzeczywiście uspokoi nastroje pod koniec roku kalendarzowego. Natomiast zapewne niespodzianek różnych będziemy mieli jeszcze wiele, wiele atrakcji związanych z różnymi projektami uchwał. Oby one nie skutkowały smutnymi konsekwencjami. I naprawdę proszę wierzyć my naprawdę nikogo nie straszyliśmy bo przecież nie taka jest nasza rola, zawsze staramy się mówić o skutkach, które powodują takie czy inne rozstrzygnięcia.

               Przewodniczący J. Kowalczyk ogłosił 10 minut przerwy.

Po przerwie przewodniczący wznowił obrady i przystąpił do realizacji punktu 11 tj. do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie zatwierdzenia taryf dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę (Wodociągi Zachodniopomorskie Spółka z o. o. w Goleniowie)

            Naczelnik wydziału BGK J. Kiepura – 21 października wpłynął wniosek od Wodociągów Zachodniopomorskich w Goleniowie o zatwierdzenie taryf dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę. Na komisjach zostały przedstawione stawki opłat za wodę. 

Stanowiska komisji: Komisja Gospodarki Finansowej... Przewodniczący komisji S. Drapaluk – Komisja finansowa przeanalizowała stawki, które obowiązują w 2009 roku i które mają obowiązywać w 2010 roku. W związku z tym, że termin ustawowy minął komisja nie głosowała nad projektem tej uchwały. Zostało to przełożone na sesję.

Przewodniczący Komisji Kultury, Oświaty M. Kozieł – Komisja nie rozpatrywała z tego względu, że minął termin.

Przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej... G. Sakowski – Komisja też taką decyzję podjęła, a dlaczego to myślę, że wyjdzie w dyskusji, ni poddała go pod głosowanie.

            Radny S. Kabat – Jak co roku przychodzi nam medytować na temat, podatków, usług itd. Co się okazało w tym roku? Firma goleniowska, która obsługuje wszystkie miejscowości wiejskie zgłosiła projekt uchwały odnoście stawek 21 października i czekała 30 czy 45 dni i przez ten okres czasu nikt z burmistrzów, sekretarzy nie zwołał sesji aczkolwiek sesje się odbywały. Nikt się nie pofatygował żebyśmy my jako radni mogli na temat stawek odnośnie wody na wsiach i w mieście podyskutować tak jak to było w ubiegłym roku. W ubiegłym roku przy wspólnym porozumieniu przekazaliśmy 20 tysięcy złotych do goleniowskiego WZ i wodę mieliśmy nie podnoszoną. Dlatego ja na wstępnie pana burmistrza pytałem do sprawozdania z prac burmistrza, bo w uzasadnieniu pisze jako to burmistrz intensywnie się zajmował tym tematem, gdzie ja tego w sprawozdaniu się nie doczytałem. W Gazecie Chojeńskiej czytam już 15 grudnia obowiązujące stawki w gminie. Zadaję sobie pytanie, z nas się robi kogo? Wariatów? Bardzo dobrze pan burmistrz na wstępie powiedział. Do psychiatry. To ja teraz stawiam pytanie, kto powinien się zgłosić do tego psychiatry? Dzisiaj stawki obowiązują, to co my mamy głosować? To jest zgodne z prawem? Ja myślę, że dzisiaj sołtysi będą protestowali, bo nie było dyskusji. Nikt nie miał prawa głosu na temat stawek na wodę. Przedkłada nam się dzisiaj, po terminie, projekty uchwał odnośnie podwyżki wody. W związku z tym ja proszę, nie wiem czy panią mecenas, czy panią doktor od prawa, chce na piśmie, że te uchwały nie są naruszeniem prawa. Jeżeli podejmiemy te uchwały ja bym chciał na piśmie dostać, że te uchwały są zgodnie podejmowane, czy tu nie jest naruszone prawo. Ja w tej chwili nie wiem jak się mam zachować, dla mnie to jest nieaktualne. Jeżeli państwo przedkładacie projekty uchwał to ja bym chciał na piśmie, że nie ma tu drastycznego naruszenia prawa. Chciałbym się w kilku słowach zwrócić się do państwa sołtysów. Tak państwo protestujecie jak to na sesjach burmistrza się atakuje, wszystkich się atakuje więc zadajcie sobie teraz państwo pytanie. Jedźcie dzisiaj do swoich miejscowości i powiedzcie, że radni znowu zawinili, że stawki obowiązują już od 15 na wsiach. Dzisiaj się zaproponowało to samo z PUK w granicach 20% podwyżki za wodę dla miasta i dzisiaj też nie mamy jako radni racji bytu, nie mamy żadnej dyskusji na temat stawek za wodę. Pytam się, kto tu zawinił? Rada, czy burmistrz, gdzie burmistrz pisze w uzasadnieniu uchwały, że się intensywnie tą sprawą zajmował. To dlaczego w określonym terminie, czyli w ciągu tych 45 dni nie przedstawił? Było trzy sesje. Dlaczego projekt uchwały odnośnie wody nie wszedł na żadną sesję? Kto tu czyj interes pilnuje? Ja jako radny twierdzę dzisiaj, że podwyżki wody tylko i wyłącznie za zgodą burmistrza, za wiedzą burmistrza dzisiaj mamy takie stawki. Nie mamy prawa negocjacji. Ja uważam, że dzisiaj dla miasta skok 20% to są duże stawki. Państwo sołtysi. Właśnie dzisiaj zademonstrujcie to, co powinniście zrobić dzisiaj. Kto zawinił, że dzisiaj nie ma dyskusji na temat wody. Jeszcze jedno zdanie do pana prezesa PUK. Jak co roku panie prezesie i tym razem w tym roku to samo mówię, co mówiłem, ale muszę to powiedzieć. Pan oprócz tego, że tylko pan serwuje ludziom podwyżki więcej pan nic nie potrafi zrobić. Dosłownie nic. Nie startuje pan w żadnych przetargach na usługi, eliminują wszystkie firmy z Dębna, ze Szczecina, wchodzą na rynek, a pan siedzi w tym foteliku u siebie. Dzisiaj świetnie żeście to panowie, nie wiem czy za zgodą burmistrza, za zmową z burmistrzem ustaliliście stawki bez zgody sołtysów, bez dyskusji radnych. Ustalone są stawki za plecami wszystkich ludzi. Dzisiaj proszę państwa możecie mieć tylko i wyłącznie pretensje do burmistrza tej gminy, że tak załatwił temat odnośnie wody.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ta eskalacja różnych emocjonalnych wypowiedzi jest coraz większa, sięga zenitu niemalże. Ja widzę, że pan rzeczywiście w Nawodnej czyta tylko swoje artykuły i nie wie, że PUK startuje do wielu przetargów i wiele przetargów wygrywa. Faktem jest, że Wodociągi Zachodniopomorskie trochę za wcześnie opublikowały informację, faktem jest, że nie udało nam się wynegocjować ponieważ musielibyśmy dołożyć znowu jakieś kolejne pieniądze. Również faktem jest, że zarówno Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych jak i Wodociągi Zachodniopomorskie nie będą w roku 2010 zwolnione z podatku od nieruchomości, co oczywiście wpłynie znacząco na wpływy do budżetu o ok. 270 tysięcy złotych, ale to zaskutkowało zmianą kosztów. O ile ta zmiana w przypadku Wodociągów Zachodniopomorskich nie jest tak drastyczna, to drastycznie miały zmienić się ceny za wodę szczególnie w Godkowie, tam gdzie PUK po przejęciu sieci zainwestowało w wieżę ciśnień i infrastrukturę wodociągową i według kalkulacji, żeby nie dokładać do tego interesu PUK wyliczył cenę wody na poziomie 5.49 zł za metr sześcienny. Odpowiadając na państwa pytanie zapytam. Czy mieszkańcy Godkowa zasłużyli na to, żeby przez pryzmat historii, bo nie inwestowano w sieć wodociągową na wsi  musieli płacić więcej niż w innych miejscowościach i w Chojnie? Dlatego szczególnie z PUK staraliśmy się wynegocjować i tutaj terminu dochowaliśmy. Ostatnia wersja jaką PUK przedłożył pojawiła się na początku grudnia, a więc uznałem, że jest to termin, ta ostatnia wersja, a z tej ostatniej wersji wynikają te wyliczenie, które państwo otrzymali. To nie jest pierwsza propozycja, która pojawiła się w październiku. W październiku były dużo niekorzystniejsze stawki. To była już trzecia wersja. Uznaliśmy, że od tej trzeciej, ostatniej liczymy ten czas. Jeżeli chcecie państwo, tak jak powiedział pan radny Kabat, że wszystko co jest złe w tej gminie to jest moja zasługa, to niech tak będzie. Ja się od trzech lat do tego przyzwyczaiłem. Ale również sobie przypiszę tą złą zasługę, że dzięki rozmowom z panem Hippmannem i panem Kędzierskim wynegocjowaliśmy stawkę jednolitą dla gminy. Nie widzę powodu dla którego mieszkańcy Godkowa mieliby płacić 5.49 zł a mieszkańcy Chojny np. 2.50. Czy to dotyczy Wodociągów, czy to dotyczy PUK stawki za usługi w danym przedsiębiorstwie powinny być jednolite. Owszem po części przerzucamy ten ciężar, ale to jest tak jak koszty utrzymania innych jednostek czy oświaty. To, że w jednej szkole uczeń kosztuje 3 tysiące a w drugiej 12 to też nie jest wina kogoś tylko wina struktury. Nie możemy teraz mówić, że uczeń ma dopłacać do szkoły, bo ta szkoła jest bardziej kosztowna. tak samo w przypadku wody. Dlatego tylko przez wzgląd na państwa opinie chcieliśmy usłyszeć jakie jest państwa zdanie i przedłożyliśmy projekt uchwały, a państwo jako radni zdecydujecie czy tą uchwałę odrzucić czy przyjąć. Ja mówię w tej chwili o dwóch uchwałach Wodociągów Zachodniopomorskich i Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. tak naprawdę ustawa mówi wyraźnie, że propozycje, które są przedkładane rada może przyjąć lub odrzucić. W tamtym roku tylko były negocjacje, przepychanki i przez grzeczność wszystkich partnerów, natomiast myślę że partnerzy też czytają prawo i wiedzą, że jeżeli rada nie chce przyjąć tej stawki to ja odrzuca. Wtedy po 45 dniach, tak jak to zrobiły Wodociągi, przyjmuje tą stawkę. My nie chcieliśmy żeby tak się stało z PUK, a z kolei wiedzieliśmy, że będzie to wojna na noże, bo będzie dyskusja dlaczego mieszkańcy innych miejscowości mają ponosić koszty inwestycji w Godkowie i dlaczego akurat w Godkowie mają płacić więcej niż w Chojnie. Myślę, że jeżeli dodamy do metra sześciennego 20, 30 groszy to rzeczywiście w przełożeniu na pieniądze, które wpływają do budżetu z podatku odniesie większą korzyść niż ten ubytek 4 - 5 zł w budżecie domowym, bo za te 270 tysięcy możemy ładnych kilka zadań wykonać, a chociażby nawet dofinansować zadania PUK po to tylko, żeby ta sieć azbestowa na odcinku 30 km sukcesywnie, w kolejnych latach mogła być modernizowana, a raczej układana na nowo. Jeżeli chcemy, żeby było lepiej to niestety czasami to kosztuje. Naszą intencją jest przede wszystkim inwestowanie w sieć wodociągową jak również chcemy inwestować w sieć kanalizacyjną.

            Radny G. Sakowski – Dla mnie za skandaliczną sytuacją jaka się wydarzyła mam kilka pytań. Na naszej komisji dowiedziałem się, że projekt uchwały jeśli chodzi o zachodniopomorską spółkę, te stawki już weszły. 45 dni już minęło i my nie mamy nic do gadania. Więc po co się radzie daje uchwałę, która już weszła w życie. Dla mnie to jest kpina z rady, ponieważ radzie się podkłada coś w stosunku do czego rada kompletnie nie może się wypowiedzieć. Jeżeli nam się daje coś czego... Co z tego jeżeli my się nie zgodzimy na takie stawki jak one już weszły. Dla mnie to jest kpina. Ja bym się chciał zapytać dlaczego i kto za to odpowiada, nie trafiło to na sesję, które się odbyły, w terminie, żeby rada mogła się wypowiedzieć. Bo jeżeli tak to trafia na radę to dla mnie to jest dokument, który jest niepotrzebny. Nasza komisja go odrzuciła. Panie burmistrzu. Ja nie wiem jak pan liczy podwyżkę w Chojnie, że 20, 30 groszy, bo to jest 77 groszy na samej wodzie i to nie jest jakieś parę złotych, tylko przeciętna rodzina zapłaci o wiele więcej. Podwyżka w Chojnie wynosi 31,9%. Jeżeli taką podwyżkę panowie nam proponujecie to chyba musielibyśmy być samobójcami, żeby coś takiego dla mieszkańców zafundować. To jest samobójstwo. Proszę mi pokazać towar, usługę która zdrożała w Polsce ostatnio o 30%. Kto odpowiada za to, że projekt uchwały nie trafił na czas na obrady komisji i sesji? Na naszej komisji dowiedziałem się, że tej drugiej uchwały rada ma jeszcze coś do powiedzenia. Inne komisje mówiły, że już też te stawki weszły w życie. Więc czy stawki w mieście proponowane przez PUK już weszły i to też jest pusty papier, który został radzie dany, czy nie weszły, bo teraz pan burmistrz mówi, że nie weszły. Proszę ustalić ostateczną wersję i radę poinformować.

            Burmistrz A. Fedorowicz -  Stawki PUK nie weszły, a takim towarem, który zdrożał o więcej niż 30% w ostatnim okresie jest węgiel.

            Radny M. Szeremeta – Panie burmistrzu. Od momentu kiedy przedsiębiorstwo składa propozycje, kalkulacje, do czasu rozstrzygnięcia przez radę jest to termin 45 dni. Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych złożyło 23 października. To już jest dobrze ponad 45. Dla mnie temat już jest zamknięty. Ja czytam to, co otrzymałem. dzisiaj słyszę, że przedsiębiorstwo jeszcze 10 grudnia coś składało. Ja mam przed sobą uchwałę, jest napisane uzasadnienie i to czytam. W jednym i drugim przypadku jest to po terminie. Ceny za wodę za jeden metr sześcienny pan burmistrz dla mieszkańców zaserwował i my tu dzisiaj nie mamy nic do powiedzenia.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Wiem, że niektórzy bronili się mocno przed informacją prawną. Rada gminy podejmuje uchwałę o zatwierdzeniu taryf w terminie 45 dni od dnia złożenia wniosku, albo o odmowie zatwierdzenia taryf jeżeli zostały one sporządzone niezgodnie z przepisami. tak mówi art. 24 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę. natomiast punkt 8 tego artykułu mówi: „Jeżeli rada gminy podejmie uchwałę w terminie, o którym mowa w ust. 5 taryfy zweryfikowane przez wójta, burmistrza, prezydenta miasta wchodzą w życie po upływie 70 dni od dnia złożenia wniosku o zatwierdzenie taryf.”

Ja przez szacunek dla państwa te projekty przedstawiłem, natomiast czy Wodociągi popełniły tutaj pewien fo pa czy się zbytni pośpieszyły to jest sprawa dyskusyjna. Bo jeżeli nie podjęto uchwały to Wodociągi powinny poczekać aż 70 dni i dopiero wtedy, a w ciągu 40 dni ukazało się ogłoszenie prasowe o taryfie, którą Wodociągi przyjęły. ja zwróciłem się do państwa żebyście państwo się wypowiedzieli,  ale wypowiedzi są takie jakie są.

            Radny M. Kozieł – Jeżeli te uchwały będą prawomocne jeśli rada zatwierdzi to proponuję cenę wody zmniejszyć o 1 grosz. Czy wojewoda uchyli te uchwały czy zatwierdzi?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Rada może przyjąć lub odrzucić. Natomiast nie może zmienić propozycji. To należałoby wynegocjować. Tak mówi przepis.

            Sekretarz E. De La Torre – Zgodnie z przepisami rada jeśli chodzi o taryfy i stawki nie ma przyznanych przez ustawodawcę możliwości negocjacyjnych. Możliwości negocjacyjne i ocenę pod względem formalno prawnym i rzetelności sporządzenia kosztorysów ma wyłącznie burmistrz. I to nie pan burmistrz to wymyślił tylko ustawodawca. Rada może się tylko zgodzić lub odrzucić. Jeżeli odrzuca jest określony tryb ewentualny dalszy przewidziany w ustawie. Natomiast jeżeli rada chciałaby nie mając kompetencji do zmiany, zmienić coś to wtedy ta uchwała może być przedmiotem zaskarżenia przez tego, który te taryfy przedstawił. (do radnego Kabata)   Mogę tylko poprosić, żeby pan zechciał do protokołu powiedzieć kiedy zinterpretowałam przepisy nie mając racji.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Zadaję panu merytoryczne pytanie. Co stało na przeszkodzie, że w odpowiednim terminie nie wpłynęły projekty uchwał na sesję. To, że w tej chwili pan mówi, że tu jest winie goleniowski WZ bo za wcześnie to złożył a ja wiem, że ta firma złożyła zgodnie z prawem, zgodnie z czasem swój wniosek. Nie wiem dlaczego nie przedłożył pan tego radzie, ale to myślę, że się wszyscy domyślą. Proszę panią. Przypomina sobie pani jak była ta nieszczęsna rura przy Jagiellońskie i Żółkiewskiego, jak pani biegała tutaj od radnego do radnego i udowadniała, że to jest rura powiatowa. Proszę panią , ja bym teraz bardzo prosił, nie wiem czy pani pobiegnie czy pójdzie spokojnie, po pismo, które przyszło do was do urzędu mówiące do kiedy macie zrobić, usunąć awarię tej rury, której jesteście właścicielem. Czy jest coś takiego, jakiś protokół na wykonanie tej awarii przy Żółkiewskiego i Jagiellońskiej? A wracając jeszcze do wody. Burmistrz twierdził, że rada nie ma o czym dyskutować na temat stawek wody. To się pytam jakim prawem przy uchwalaniu tegorocznego budżetu, jakoś radni mieli prawo negocjować, jakoś radni mieli prawo wyegzekwować 20 tysięcy złotych na rzecz spółki z Goleniowa, by nie podnoszono nam wody. A dzisiaj się dowiaduję, że jako radni nie mamy prawa dyskusji na ten temat. To się pytam po co to jest, co to jest dzisiaj? To jest fikcja? Dlatego żądam na piśmie, ponieważ jest to niezgodne z terminem, czy tu nie naruszono drastycznie prawa. Ja bym chciał to mieć na piśmie.

            Radny G. Sakowski – Ja ponowię moje pytanie. Kto odpowiada i dlaczego projekt uchwały o cenie wody złożony przez Wodociągi Zachodniopomorskie nie trafił w terminie. Pan mi nie odpowiedział, odpowiadając o cenie węgla, z węgla nie wszyscy korzystają a z wody wszyscy. Bije to we wszystkich mieszkańców naszej gminy i to bezpośrednio i to nie jest dopłata kilku złotych, bo podwyżka jest bardzo znacząca. Dlaczego nie trafiło w terminie? Kto zdecydował, że to ma nie trafić na sesje, na komisje w terminie. Ktoś taką decyzję musiał podjąć, chyba że jest to wynik nonszalancji, gapiostwa i nieudacznictwa.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Dwie ostatnie sesje były w trybie nadzwyczajnym. Pierwsza w listopadzie była 12 i to był zbyt krótki czas, żeby cokolwiek wynegocjować. Czy państwo w to uwierzycie czy też nie jak zawsze zawinił urzędnik, wyciągnę konsekwencje, a państwo możecie do tego dorabiać różną ideologię, mówić o zmowie czy też nie zmowie. Nie mniej ja z państwa zdaniem się liczę i w związku z tym uznałem, że nawet jeżeli w jednym przypadku jest po terminie to oba projekty uchwał chciałem państwu przedłożyć.

            Radny R. Obielak – Ile ta woda podrożeje? W 2009 roku płaciliśmy za wodę 2.38 zł. W tym roku byśmy płacili 2.69 zł wzrost o 31 groszy cena netto. Cena brutto wzrosłaby o 32 grosze. To kubik wody kosztowałby na wsi 2.88 zł. 32 grosze wzrosłaby woda.

            Radny M. Szeremeta – W jednym i drugim przypadku terminy minęły jeżeli chodzi o PUK czy zakłady goleniowskie. PUK złożył 23 października i jakby nie liczyć 45 dni minęło. Panie burmistrzu. To co pan czytał wcześniej z rozporządzenia, tam są dwie kwestie. Kwestia złożenia wniosku przez przedsiębiorstwo musi złożyć wniosek na 70 dni przed wejściem ceny, natomiast 45 dni jest na to aby się rada wypowiedziała. Ja pamiętam z latach poprzednich zawsze, czy to dotyczyło Goleniowa, czy PUK zawsze te stawki wynegocjowaliśmy myśląc o mieszkańcach. dzisiaj pan burmistrz zaserwował mieszkańcom miast podwyżki ponad 30%, dla mieszkańców wsi ponad 16%. Szalone sumy. Oni będą musieli to płacić. To, że pan mówi, że jakiś urzędnik zawinił i pan wyciągnie konsekwencje, a mieszkańcy będą płacić. Ja osobiście w związku z tym, że po terminie ani za jedną uchwałą ani za drugą głosować nie będę. Nie będę brał na siebie tej odpowiedzialności. To pan burmistrz zaserwował mieszkańcom naszej gminy.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Czy w terminie czy po terminie takie były propozycje w projektach uchwał. I ja do tego się przyznaję, zaserwowałem wszystkim jednakowe stawki po to tylko, żeby Godków nie ponosił jeszcze wyższych kosztów opłat za wodę tak jak ponosi za ścieki.

            Radny G. Sakowski – Ja rozumiem, że solidarność gminna polega na tym, że w spółce zdrożeje woda o 32 grosze a w mieście drożeje o 77 groszy. To jest super solidarność i nie wiem jak to pan burmistrz wytłumaczy mieszkańcom, szczególnie miasta Chojny, że serwuje im taką podwyżkę. Ja rozumiem, że Chojna ma pokryć różnicę wsi Godków. takie jest tłumaczenie pana burmistrza, dla mnie nie do przyjęcia. Ponadto słyszę tutaj, że za późno jest negocjować. Tak, za późno. Tylko przypominam iż w zeszłym roku pan burmistrz w ogóle nie negocjował z wodociągami i z PUK. To rada negocjowała i rada w przeciągu pół godziny dogadała się i z Wodociągami Zachodniopomorskimi i z PUK i wzrost cen i tak uważamy, że wtedy był zbyt wysoki, ale był. natomiast taki jaki jest proponowany w tym roku, a szczególnie dla miasta, dla mieszkańców Chojny dla mnie jest nie do przyjęcia. To jest zasługa pana burmistrza, że mieszkańcy Chojny będą wiedzieli, że taką cenę. Mój klub da płatne ogłoszenie do prasy iż taką cenę mieszkańcom Chojny za wodę zafundował pan burmistrz. Ja też w głosowaniu nad tym projektem uchwały brać udziału nie będę.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – Ja bym chciał zapytać państwa radnych jaka jest wasza propozycja w kontekście tych stawek. Więc to państwo nie podejmując rozstrzygnięcia zdecydujecie, że te stawki takie właśnie będą. Ja udowodnię, że w państwa rękach (radny S. Kabat przeszkadzał w wypowiedzi) Chcę rzeczowo pokazać mechanizm i państwo się do tego odnieście i będzie koniec ze śmiechami, bo trzeba naprawdę merytorycznie rozmawiać a nie cudować. Ja zgadzam się, że te podwyżki są zasadniczo wysokie. Myśmy pokazali mechanizm kalkulacji kosztów. Ten mechanizm polega na tym, że oba przedsiębiorstwa wykazały wszystkie koszty związane z produkcją wody i z przeniesieniem tych kosztów na cenę. Drugi aspekt, który składa się na  tak dużą zwyżkę jest rezultatem uchwalenia przez państwa, przez wysoką radę stawek podatkowych, gdzie nie ma zwolnienia przedsiębiorstw z podatku od nieruchomości. To jest przecież państwa wola, państwa rozstrzygnięcie. To zostało wkalkulowane. To ewidentnie przenosi się na cenę wody. Natomiast te śmiechy puste, że żarty są niczym nie uprawnione, bo ja pokażę zapis ustawowy, który w państwa rękach pokazuje możliwość zmniejszenia tego obciążenia dla mieszkańców. W artykule 24 rozdziału 5 w ust. 6 jest zapis ustawy o powszechnym zaopatrzeniu w wodę ”Rada gminy może podjąć uchwałę o dopłacie dla jednej wybranych lub wszystkich taryfowych grup odbiorców usług. Dopłatę gmina przekazuje przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu.” I to jest państwa oręż tylko i wyłącznie, nie jakiekolwiek negocjacje, kombinacje tylko uchwalenie o dopłacie z budżetu gminy dla przedsiębiorstw. Jeżeli państwo w tej chwili powiecie, że do każdego z tych przedsiębiorstw dopłacanie po 20 tysięcy to ta dopłata zostanie wkalkulowana w obniżenie tych cen, tak jak to było w roku ubiegłym. Ustawa mówi również o tym, że jeżeli rada nie podejmie takiej uchwały w ciągu 45 dni to przedsiębiorstwo może wprowadzić te stawki dopiero po 70 dniach. Nie minęły te dni jeszcze. Jeżeli państwo dzisiaj uchwalicie dopłatę to,  to zostanie wkalkulowane i stawki zostaną zmienione. Proszę bardzo, skorzystajcie z tego. Mówię donośnie i będę tak krzyczał, bo krzyczę po prostu z rozpaczy, że nie słuchacie tego co mówimy. Czytajcie przepisy ze zrozumieniem, odnoście się do tego co burmistrz proponuje, jakie są możliwości i korzystajcie z tych możliwości, a nie obrażacie się nie wiadomo po co, uciekacie od podjęcia rozstrzygnięcia, zwalacie winę na burmistrza gdzie nie ma takiej sytuacji jeszcze, gdzie wszystko można przeprowadzić. To zależy od was.

            Radny H. Kłapouch – Panie zastępco. Naprawdę śmiać mi się chce i płakać i wyć. Robi pan sobie żarty z ludzi, przede wszystkim z ludzi na wiosce, gdzie oni biorą tysiące litrów od oprysków, dla trzody, mycia maszyn rolniczych. Minęło 45 dni a myśmy mogli podjąć taką uchwałę o dopłacie, mogliśmy negocjować tak jak w zeszłym roku i przedsiębiorstwa wprowadziły autopoprawkę na podstawie negocjacji, że im dopłacimy. termin minął. Wprowadziliście to celowo  po to, żebyście mieli możliwość zrzucenia odpowiedzialności na radę, ale radni niestety na nieszczęście się dopatrzyli, że jest po terminach. Po terminie jest i w jednym i drugim przypadku i nie możemy rozpatrywać ani tego, ani tego. Przedsiębiorstwa dopilnowały terminów, złożyły 70 dni przed wprowadzeniem cen, a naszym obowiązkiem było zająć się tym tematem w ciągu 45 dni. To co pan mówi, to jest jeden wielki śmiech i próba manipulacji ludzi i może niektórych ludzi, którzy nie czytają przepisów. Po prostu mieszkańcy Chojny i okolic mają piękny prezent świąteczny i noworoczny w wykonaniu urzędników.

            Radca prawny urzędu I. Kozłowska – Wygląda to w ten sposób, że zakłady wodociągowe przedstawiają w terminie co najmniej 70 dni przed wejściem w życie taryf swoją propozycję. Rola wójta, burmistrza, prezydenta jest taka, że on powinien przeprowadzić kalkulację kosztów, zastanowić się nad tym, ewentualnie negocjować. Taka jest kompetencja wójta, burmistrza i prezydenta, wprost z przepisu to wynika. Następnie zapis w ustawie jest rzeczywiście taki, że w terminie 45 dni od przedstawienia taryf powinien być przedstawiony projekt uchwały o zatwierdzenie taryf radzie i rada ma kompetencje wyłącznie bądź do zgodzenia się na taryfy, czyli zatwierdzenia albo odmowy. Nie ma możliwości podjęcia uchwały o rym, że ta taryfa będzie niższa lub wyższa, bo jeżeli podejmie taką uchwałę to na 99% wojewoda ją uchyli, bo ona będzie niezgodna z prawem. Natomiast żadne taryfy do dnia dzisiejszego nie weszły w życie dlatego, że taryfy wejdą w życie dopiero gdy skończy się te 70 dni. Jeżeli rada nie podejmie uchwały to taryfy, które zostały zaproponowane wchodzą w życie po upływie 70 dni od złożenia wniosku. Więc termin 45 dni uważam za termin wyznaczony przez ustawodawcę jedynie instrukcyjnie, żeby wyrobić się w terminie. Nie oznacza, że państwo teraz nie macie prawa głosu albo też że ta uchwała jest bezprzedmiotowa. Ona jest jak najbardziej przedmiotowa tylko, że kompetencje państwa są ograniczone jedynie do zgodzenia się bądź odmowy. Na pewno nie weszły te taryfy w życie i jeżeli ktoś coś takiego pisze w prasie, ogłoszenie powinno się pojawić na co najmniej 7 dni przed wejściem w życie, ale one nie obowiązują. Cały czas do upływu tych 70 dni czyli do wejścia w życie możecie państwo głosować ale tylko w takim zakresie jakim pozwala ustawa.

            Radny G. Sakowski – Jesteśmy świadkiem mega manipulacji rodem, to co pan burmistrz Długoborski przedstawił to tak mi się cofnął czas o 20 lat i takie biuro KC PZPR mi się pojawiło przed oczami, ponieważ próbuje się nami naprawdę tak manipulować, że to mi się w głowie przestaje już mieścić. Nie ten czas, nie ta epoka, inny system jest. Nie oszukujcie nas państwo, bo co z tego, że teraz uchwalimy dopłatę jeżeli mamy projekt uchwały z takimi stawkami. Kto je zmieni pytam się? Będziemy dzwonić do Goleniowa i pytać się czy te stawki zmienią, czy nie? Robicie sobie z rady, nie powiem co. Czy jest ktoś z Wodociągów Zachodniopomorskich, tak jak prosiłem? Pan naczelnik Kierupa poinformował mnie, że zadzwonił. Pan wybaczy, ale ja w to nie wierzę. Nie wierzę, że pan zadzwonił. A ja prosiłem, żeby na komisji komunalnej ktoś był z Wodociągów. Jeszcze raz panu publicznie dziękuję za prośbę przewodniczącego komisji komunalnej. Taka jest praca urzędnika w naszej gminie. Być może ktoś panu zakazał, ja to rozumiem i pan tego nie powie teraz. Pytam się co to da jeżeli dopłatę uchwalimy, kto zmieni nam stawkę w projekcie uchwały?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Chciałem zaproponować odrzucenie jednego i drugiego projektu uchwały. Na sesji 29 grudnia jeżeli będzie taka wola rady możemy uznać, że dopłacamy do jednego i drugiego przedsiębiorstwa po 20 tysięcy i w międzyczasie na komisjach pojawią się przedstawiciele jednej i drugiej spółki i się wypowiedzą, czy dzięki temu, że otrzymają wsparcie mogą i o ile obniżyć stawkę. 1 stycznia nie jest jutro. Jeżeli państwo dzisiaj odrzucicie oba projekty uchwał to myślę, że nic się nie stanie jeżeli ponownie wynegocjujemy i wtedy może już nie ja, żeby to nie wyglądało, że zaserwowałem komuś prezent na święta. Na święta prezentów nie będzie poza Mikołajowymi. Te stawki mogą wejść 1 stycznia. Jeżeli zaproponujemy wsparcie dla przedsiębiorstw, to te stawki mogą być obniżone w związku z tym takie rozwiązanie państwu proponuję.

            Radny W. Fedorowicz – Tylko spokój może nas uratować. Wynika z tego, że uchwalając cokolwiek przez cały rok budżetowy musimy pamiętać o skutkach. Bo gdybyśmy przy uchwalaniu podatku pomyśleli o podatku od nieruchomości dla PUK i zwolnili go to dzisiaj ta woda kosztowałaby taniej, ponieważ w kwocie, którą PUK zaproponował jest również podatek od nieruchomości, z którego myśmy PUK nie zwolnili.

            Radny R. Skrzypek – Projekt uchwały zawsze proponuje burmistrz. Co roku było tak, że zwalnia się od podatku od nieruchomości do produkcji wody. Ja będąc przekonany, że w tym roku jest też taki zapis przyznaję, że nie spojrzałem, że ten zapis został wykreślony przez pana burmistrza. Być może inni radni nie zdawali sobie sprawy, że nie zwolniliśmy tych przedsiębiorstw, które zajmują się dostarczaniem wody z podatku. Nie wiem czy to było też zaniedbanie jakiegoś urzędnika czy specjalne działanie pana burmistrza po to, żeby wspomóc PUK. Po drugie chciałem sprostować pana radnego Sakowskiego bo pan Długoborski nie był w KC tylko w KW.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Chciałem się odnieść do tego podatku. To nie moja wina, że państwo nie czytacie punkt po punkcie. Nie było tutaj żadnego ukrytego zamiaru i chęci wsparcia, wręcz przeciwnie to mocno kaleczy PUK ponieważ musi zapłacić prawie 200 tysięcy, natomiast zadowala budżet gminy. Proszę naprawdę nie doszukiwać się niczego. W większości gmin w Polsce nie ma takich zwolnień. Wszystkie firmy za swoje nieruchomości płacą. Pytałem wielu kolegów wójtów, burmistrzów to w sporadycznych przypadkach takie są sytuacje, że się usługodawcę, zwłaszcza jeśli chodzi o gospodarkę wodno-ściekową zwalnia.

W większości gmin są całkiem przyzwoite pieniądze, które zasilają budżet gminy po to, żeby móc inwestować w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną.

            Radny G. Sakowski – Panie burmistrzu. Ja rozumiem, że pana propozycja była formą kompromisu, który musimy wypracować, bo dla mnie kompromis to jest coś takiego, że wszyscy wychodzą niezadowoleni. Rozumiem, że proponując zdjęcie tych dwóch uchwał uznaje pan, że zostały popełnione błędy w procesie uchwalania cen wody, że te ceny dla radnych i dla mieszkańców są nie do przyjęcia. Ja bym szedł tą drogą, którą pan zaproponował, ponieważ mamy wyjść niezadowoleni, a mają być mieszkańcy zadowoleni. To nie nasza satysfakcja z tych obrad ma wynikać tylko satysfakcja mieszkańców, którym służymy. mam pytanie z punktu widzenia prawnego. Jeżeli przełożymy to na następną sesję, czy to znowu nie będzie za późno, bo ja zostałem na komisji oszukany przez osoby referujące, że zatwierdzone, nie zatwierdzone, a dzisiaj się okazuje, że wszystko jeszcze można zmienić. Ja nie jestem prawnikiem, nie muszę się na tym znać. Po to jest komisja, po to jest sesja żeby radnym przedstawić wykładnię prawną. Czy jeżeli jeszcze to przełożymy na następną sesję, a przed sesją na komisjach będą ustalenia i te stawki dla mieszkańców będą do przyjęcia, czy to prawnie ma w tej chwili sens.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja nie powiedziałem o przełożeniu, o odrzuceniu. Czy dzisiaj, czy za tydzień czy za dwa jak państwo uznaliście jest po terminie. Ale wynegocjowanie w międzyczasie propozycji dopłaty dla jednego i drugiego przedsiębiorstwa po to tylko żeby ta stawka była niższa, żeby 1 stycznia mogły wejść w życie niższe stawki a nie te, które zostały zaproponowane.

            Prezes PUK Z. Hippmann – Ta sesja musiałaby być 7 dni przed 1 stycznia ponieważ na 7 dni przed wejściem taryf należy opublikować. W innym przypadku nie będzie można tej taryfy opublikować w związku z tym nie będzie żadnych taryf od nowego roku. To powinno być 23 najpóźniej wtedy to jest realne.

            Radny S. Kabat – Ja po prostu panie burmistrzu panu nie wierzę w ani jedno słowo, które pan wypowiada, dlatego, że tutaj na tej sali publicznie pan kiedyś powiedział, że chodniki w Krzymowie i Naroście do 31 grudnia będą wykonane. Jak pan dzisiaj na to spojrzy?

            Radny H. Kłapouch – Pani sekretarz. Ja bym miał pytanie do pani. Na naszej komisji przyniosła pani przepis i stwierdziła pani definitywnie, że po 45 dniach nie mamy kompletnie czym się zajmować, bo stawki zostają z mocy prawa. Taka była informacja od pani na naszej komisji, z przepisu, że 70 przed wejściem w życie ma złożyć wniosek przedsiębiorstwo a rada ma zająć stanowisko do 45 dni. Więc jeżeli tak jest to co będziemy odkładać?

            Sekretarz E. De La Torre – Chciałam przypomnieć, że państwo byli przekonani i dlatego poszłam po wydruk tych przepisów, że termin instrukcyjny mija po 30 dniach. Zweryfikowałam określenie 30 dni, przeczytałam nie komentując tego, że wynosi to 45 dni i 70 i wówczas co odczytaliśmy jest z tego protokół. Pani mecenas dzisiaj uściśliła, że termin45 dni ma charakter instrukcyjny a zatem nie jest terminem zawitym, bo gdyby był terminem zawitym te jego przekroczenie skutkowało by nieważnością podjętej uchwały. Pan burmistrz zwraca się do państwa o to, żeby państwo zapoznawszy się z tą uchwałą wyrazili swoją opinię, która pozwala panu burmistrzowi, który na podstawie ustawy tylko on ma możliwości negocjacyjne z firmą, która ustala taryfy, ewentualnie jeżeli jest takie życzenie rady podejmowanie dalszych negocjacji. To nie państwo mogą prowadzić te negocjacje tylko burmistrz. Nie powiedziałam w taki sposób w jaki pan tu zacytował, przeczytałam przepis. Przepis nie podlegał interpretacji, przepis podlegał przeczytaniu. Stawki negocjowane z PUK były trzykrotnie i dlatego pan burmistrz obliczając termin efektywnego złożenia wniosku mówił, że od momentu złożenia pierwszej propozycji, która nie została zaakceptowana przez pana burmistrza w toku negocjacji były jeszcze kolejne dwa spotkania. W związku z tym te negocjacje trwają do momentu kiedy taryfy ostatecznie nie wejdą w życie. Do tego momentu partnerzy ze sobą rozmawiają.

            Radny G. Sakowski – Dla mnie jako radnego przyjęcie takich podwyżek jest nie do przyjęcia. Jeżeli dzisiaj odrzucimy, będziemy przeciw, obojętne co chciałbym, żeby stawki na koniec grudnia były inne, do przyjęcia. Możemy dzisiaj się w ogóle nad tym nie pochylić i dokopać burmistrzowi, że załatwił mieszkańcom takie stawki. Tylko co my uzyskamy dzięki temu?  Nic. Że panu burmistrzowi spadnie albo podniesie się w sondażach to mnie nie bardzo interesuje, mnie interesuje ile mieszkaniec będzie płacił za wodę. Wszystko zrobię ku temu, żeby te stawki które są dla mnie nie do przyjęcia w tej chwili zmienić. Chciałbym poprosić o interpretację prawną jaką drogą ma iść rada, żeby to móc zmienić.

            Radca prawny I. Kozłowska – Problemem jest to, że do końca roku zostało niewiele dni a ogłoszenie musi nastąpić co najmniej na 7 dni przed wejściem w życie i to jest ta jedyna rzecz, która nas tutaj ogranicza. Opcja jest taka, że albo dzisiaj państwo podejmiecie uchwałę o odmowie zatwierdzenia co spowoduje, że po upływie 70 dni automatem wchodzą w życie te taryfy. Natomiast ewentualnie jeżeli byłaby podjęta, jakiś projekt uchwały w zakresie tych dopłat to jest kolejna sesja. Na szczęście tutaj nie ma terminów do publikacji w dziennikach urzędowych.

            Radny M. Szeremeta – Mamy faktycznie sytuację patową, bo teraz pytanie czy ta cena musi wejść od 1 stycznia praktycznie do końca nie wiemy. Natomiast pani sekretarz informuje, że rada nie może negocjować. Natomiast burmistrz nie może zwolnić przedsiębiorstwa z podatku od nieruchomości, to może zrobić z kolei rada. Proponuje pan burmistrz żebyśmy przegłosowali na nie. Jeżeli przegłosujemy  na nie to jest już musztarda po obiedzie. jedynym wyjściem według mojej oceny to jest aby burmistrz zdjął te uchwały z porządku obrad i zwołać sesję jeszcze przed świętami. Te ceny nie mogą wejść.

            Radca prawny I. Kozłowska – Rzeczywiście jest tak, że taryfy obowiązują przez rok. Nie jest powiedziane, że jest to rok kalendarzowy. Czyli ewentualnie można by było zrobić w ten sposób, że ten termin mógłby jakby się trochę przesunąć.

            Kierownik wodociągów w Chojnie J. Kędzierski – Jeżeli taryfa obowiązuje od 1 stycznia do 31 grudnia, to obowiązuje. Nie może obowiązywać ani jeden dzień dłużej, ta obowiązująca obecnie czyli musi obowiązywać taryfa nowa. Natomiast istnieje ta możliwość negocjacji.

            Radny S. Kabat – Z czyjej winy my się dzisiaj pałujemy. Można to było wszystko zrobić w odpowiednim czasie. Ponieważ nie zrobił pan tego miej pan twarz i przyznaj się pan do tego, że pan zawalił tą sprawę. Trzeba było panie burmistrzu stanąć na wysokości zadania i zrobić to w terminie.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja tylko składam państwu propozycje, a państwo możecie ją odrzucić. Jeżeli rada upoważni mnie do negocjacji to nie sądzę, żeby pan prezes Hippmann i pan kierownik Kędzierski nie chcieli rozmawiać. Jeżeli ja kłamię to niech oni powiedzą. Ja proponuję nowe rozwiązanie, nie żadną sesję. Złożyłem propozycję, że wesprzeć określoną kwotą przedsiębiorstwa np. 20 tysięcy jeżeli będzie taka wola radny i wtedy 29 grudnia na sesji, kiedy będzie projekt budżetu te kwoty uwzględnimy.

            Radny G. Sakowski – Myślę, że 20 tysięcy dla PUK to ile to groszy będzie. Jaki

rząd pieniędzy jest ten podatek od urządzeń, które rozprowadzają wodę?

            Prezes PUK Z. Hippmann – Ten podatek to jest 200 tysięcy.

            Radny H. Kłapouch – Trzeba również wspomnieć o fakcie, że rada będzie musiała dopłacić ok. 30 tysięcy jeżeli będzie zwolnienie z podatku. Ile powinniśmy dopłacić bez zwolnienia z podatku?

            Kierownik wodociągów w Chojnie J. Kędzierski – 22.300 zł to jest w momencie kiedy by pozostała cena z podatkiem. Natomiast jeśli bez podatku od nieruchomości to cena będzie niższa.

            Radny G. Sakowski – Mam pytanie do pana kierownika Kędzierskiego. Gdyby rada uchwaliła dopłatę w wysokości 200 tysięcy złotych ile wtedy metr sześcienny kosztowałby w mieście.

            Kierownik wodociągów w Chojnie J. Kędzierski – Wtedy nowa cena w mieście byłaby 2.58 zł czyli brutto 2.76 zł. Byłby to wzrost o 14%. Ścieki 3.24 zł czyli brutto 3.47. Wzrost tylko o 5.5%.

            Radny S. Kabat – Panie prezesie. Pan radny Fedorowicz powiedział, że nie umorzyli radni podatku i dlatego PUK nie ma z tego tytułu środków. Ja ma do pana pytanie. Majątek PUK rada przekazała dla spółki. Z chwilą kiedy pan sprzedał część majątku spółki, dlaczego pieniądze nie zostały w spółce tylko oddaliście państwo do budżetu gminy. Ja rozumiem, że jak ja dostaję majątek, to jest majątek mój, mojej firmy i cokolwiek by się z nim nie stało, czy ja sprzedaję czy nie środki są w spółce. Natomiast na koniec roku kalendarzowego, gospodarczego burmistrzowi jako jednoosobowemu zarządcy przysługuje tylko dywidenda. A wyście oddali, z tego tytułu wie pan, że jest zawiadomienie do prokuratury. Z tego tytułu oddaliście środki a później wykazujecie, że spółka ma do tyłu, że trzeba tak drastycznie podnosić wodę i ścieki, a wy oddajecie lekką ręką 400 czy ileś tysięcy. Gdybyście te pieniądze w tamtym czasie zachowali byście mieli na zainwestowanie w spółkę a tak ich nie macie. I z tego tytułu ja osobiście zrobiłem doniesienie do prokuratury.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – Wydaje się, że takim rozsądnym rozwiązaniem aczkolwiek z pewnymi konsekwencjami dla budżetu byłoby zwolnienie z podatku od nieruchomości tych dwóch przedsiębiorstw. I to by było najłatwiejsze rozwiązanie ponieważ na następną sesję burmistrz może przygotować uchwałę zmieniającą uchwałę podatkową o zwolnieniu z podatku tych przedsiębiorstw i wtedy musiałby również zrobić autopoprawkę w budżecie zmniejszającą dochody o te 300 tysięcy i jednocześnie również wydatki o te 300 tysięcy. Ale wtedy poziom tych cen podwyżka była by na poziomie, o którym mówił pan Kędzierski. W przypadku przedsiębiorstwa Wodociągi Goleniów byłoby 2.69.

            Radny G. Sakowski – Myślę, że to będzie wniosek. W imieniu klubu składamy wniosek, żeby nie odrzucać, nie głosować przeciw. Powinniśmy dzisiaj jakby tę sesję na koniec przerwać i kontynuować ją np. 23.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – Ja mogę zrozumieć intencje pana radnego i uważam, że można by było takie rozwiązanie zastosować tylko wtedy powinniście jako wysoka rada, które te ceny będzie ustalała określić parametry burmistrzowi do negocjacji. To burmistrz będzie negocjował z przedsiębiorstwami kwestię poziomu stawek, których konsekwencją będzie  ewentualnie zwolnienie z podatku od nieruchomości, drugim uchwała o dopłatach.

            Radny G. Sakowski – Proponuję, żeby pan burmistrz zaprosił przewodniczących trzech klubów, to wtedy byłoby najsprawniej, najszybciej.

Możemy zmienić porządek obrad. Te punkty przenieść na sam koniec, przed zakończenie sesji i wtedy przerwać sesję i rozpocząć następną część sesji od tych dwóch punktów. Składam wniosek formalny o to, żeby te dwa punkty przenieść na sam koniec dzisiejszych obrad.

            Burmistrz A. Fedorowicz –Ja nie wiem tak naprawdę czego tutaj niektórzy oczekują, bo propozycji było tyle, że zastanawiam się która z nich jest najlepsza. Jeżeli mówimy o zwolnieniu z podatku to mamy tą świadomość, że stracimy 270 tysięcy w budżecie, który i tak jest trudnym budżetem. Mowa o tym, że rolnik zużywa wodę do oprysków, do mycia bydła czy czegoś jeszcze jest prawdą, a w przypadkach indywidualnych jest zawsze możliwość umorzenia, odroczenia, zwolnienia z różnych podatków tych, którzy rzeczywiście taką potrzebę odczują. Jeżeli mówimy w tej chwili o 14,15, 20 %, czy 30 groszach, jeżeli te zmiany, które państwo proponujecie czyli mocne wsparcie przedsiębiorstwa, już nie ważne czy zdjęcie z Centrum Kultury, czy dofinansowanie PUK, czy Wodociągów sprawią, że ta stawka i tak wzrośnie o 14% to suma sumarum rzeczywiście wszyscy wyjdą niezadowoleni. Można by pomanipulować przy budżecie bo i tak już państwo delikatnie mówiąc manipulowaliście. Stawka GUS była podana, państwo ją obniżaliście w przypadku podatków a to ma wpływ na podatki w roku 2010. Rzeczywiście my więcej podatków nie wydusimy i wydusić nie chcemy. Natomiast jeżeli nie ma takiej potrzeby to bardzo bym prosił o rozwagę, żeby nie wracać do tych uchwał podatkowych i nie zwalniać przedsiębiorstw, bo to rzeczywiście wejdzie w krew i potem przez kolejne lata to zwolnienie będzie, ale i tak przedsiębiorstwa będą sobie nową stawkę ustalały tak jak ustalają. Tu jest tylko i wyłącznie podmiotowe zwolnienie czyli PUK, Wodociągi, spółdzielnia mieszkaniowa. W sumie to daje prawie 280 tysięcy.

            Radny M. Szeremeta – Z wypowiedzi pana burmistrza zrozumiałem, że pan burmistrz chce jednak aby te stawki funkcjonowały. Mówi o tym, że rada nie powinna zwalniać od podatku od nieruchomości to chce, żeby te stawki obowiązywały.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Proponowałem dopłatę, mówiłem o nie zwalnianiu z podatku, ale nie zaprzeczyłem temu co wcześniej powiedziałem czyli o wsparciu przedsiębiorstw jakąś kwotą, żeby te stawki obniżyć.

            Radny G. Sakowski – Przed głosowaniem poprosiłbym o 5 minut przerwy.

Przewodniczący ogłosił 5 minut przerwy.

            Po przerwie przewodniczący J. Kowalczyk wznowił obrady i udzielił głosu radnemu G. Sakowskiemu.

            Radny G. Sakowski – Wycofujemy wniosek formalny o przeniesienie tych punktów.

Przewodniczący J. Kowalczyk przedstawił projekt uchwały w sprawie zatwierdzenia taryf dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę (Wodociągi Zachodniopomorskie) i poddał pod głosowanie.

Za przyjęciem projektu uchwały nie głosował nikt z radnych, przeciwko 8, wstrzymało się od głosu 2 radnych. Przewodniczący stwierdził, że uchwała nie została przyjęta.

            - projekt uchwały stanowi załącznik nr      do protokołu

 

Do punktu 12.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie zatwierdzenia taryf dla zbiorowego zaopatrzenia  w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków Komisja Gospodarki Finansowej... nie zajęła stanowiska.

Komisja Gospodarki Komunalnej... 1 radny za, 2 przeciw, 1 się wstrzymał od glosowania.

Komisja Kultury, Oświaty – Nie zajęła stanowiska.

Przewodniczący poddał pod glosowanie projekt uchwały. Za przyjęciem projektu uchwały nie głosował nikt z radnych, przeciwko 10, wstrzymało się od głosu 2 radnych. Przewodniczący stwierdził, że uchwała nie została podjęta.           

            - projekt uchwały stanowi załącznik nr      do protokołu

 

Do punktu 13.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy dzierżawy części nieruchomości na okres dłuższy niż trzy lata przedstawił burmistrz A. Fedorowicz.

Nasze składowisko kilka lat temu było zaplanowane do odbioru odpadów komunalnych na wiele długich lat, szacowano, że do roku 2015 wystarczy nam ta jedna kwatera, awaryjnie przygotowana jest druga. Zgodnie z wojewódzkim planem gospodarki odpadami nasza kwatera jest przewidziana do zamknięcia w 2012 roku pod warunkiem, że do tego czasu, żeby przyjmować odpady komunalne gmina podniesie rzędną, żeby można było tych odpadów trochę więcej składować. My już dawno odmówiliśmy Widuchowej, Moryniowi, Cedynii przywożenie odpadów komunalnych ze względu na to, że tempo zapełniania było szybsze niż wcześniej planowano. Spółka Eko-Myśl, którą reprezentuje kapitał francuski i polski z udziałem kapitału gminy Myślibórz jest właścicielem składowiska w m. Dalsze, potężnym wielohektarowym ok. 100 ha składowiskiem profesjonalnym i zajmuje się kompleksową zbiórką wszystkich odpadów. Spółka złożyła nam jako gminie propozycję poddzierżawienia części terenu ok. 1.5 ha przy obecnym składowisku po to, żeby wybudować stację przeładunkową. Takie stacje przeładunkowe są w planach wojewódzkiego planu gospodarki odpadami, są również zakłady zagospodarowania odpadów i jednym z nich prawdopodobnie będzie m. Dalsze. Jaka byłaby korzyść gminy i Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych? Jak wiadomo PUK w tej chwili dokłada ok. 200 tysięcy do składowanych odpadów, opłaty marszałkowskiej odprowadza 600 tysięcy. I jeżeli ona wzrośnie będzie musiało odprowadzić. Dodając koszty podwyższenia rzędnej kwatery to są setki tysięcy złotych a nawet miliony gdyby ta druga kwatera miałaby funkcjonować. Tylko pytanie po co jeżeli w planie wojewódzkim to nasze składowisko nie jest przewidziane w przyszłości do eksploatacji i będzie musiało być zamknięte. Po zamknięciu będzie kwestia rekultywacji składowiska. Na dzień dzisiejszy spółka proponuje nam od każdej przeładowanej tony odpadów komunalnych kwotę, z tym, że jest wpisane 3.50 ich propozycja była 2 zł, ale prawdopodobnie będzie wyższa od 2 zł, niższa od 3.50 ponieważ oni przejmą na siebie zatrudnienie pracownika, który dzisiaj jest pracownikiem PUK i obsługuje wagę. Reasumując wszyscy na tym by zyskali.              

 Jeżeli spółka będzie odbierała odpady komunalne z jakiejś części naszego województwa to będzie tych odpadów rocznie ok. 50, 60 tysięcy ton i dzięki temu będzie na tym wychodziła na plus, czyli nie będzie to działalność deficytowa. Wszystkie pozostałe składowiska niestety będą się musiały liczyć z tym, że im mniej odpadów większe koszty składowania. W związku z tym zwróciłem się do państwa o wyrażenie zgody na odstąpienie od przetargowego trybu zawarcia umowy na okres dłuższy niż trzy lata. W tym przypadku chodzi o 10 lat po to tylko, żeby przy tym składowisku, które jest spółka mogła ta stację przeładunkową wybudować na własny koszt, gwarantuje, że PUK nadal będzie się zajmował odbiorem odpadów komunalnych na terenie gminy Chojna, gwarantuje stałą stawkę 45 zł za tonę i myślę, że to spowoduje, że PUK przez kilka lat nie będzie musiał zmieniać stawek bo nie będą rosły koszty odbioru odpadów komunalnych. Tak naprawdę wszyscy na tym skorzystają a i tak problem gospodarki odpadami musielibyśmy prędzej czy później rozwiązać. Jest to jeden z kierunków wytyczonych przez Narodowy i Wojewódzki Plan Gospodarki Odpadami.

            Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

            Radny H. Kłapouch – Panie prezesie, czy w tym momencie, jeżeli sortowaniem tych odpadów zajmie się ta spółka, wy jako przedsiębiorstwo przestajecie płacić opłatę ekologiczną?

            Prezes PUK Z. Hippmann – Opłatę marszałkowską będzie płacił ten, który składuje śmieci, czyli Eko-Myśl a my będziemy musieli w zależności od ilości śmieci refundować. Jeżeli będzie segregacja i będziemy tych śmieci mniej składali będziemy mniej płacili, a opłata marszałkowska obowiązuje od każdej tony śmieci. Eko-Myśl daje taką propozycję ceny, że cena ma być niezmieniona, ma się tylko zmieniać o ewentualną opłatę marszałkowską. Jak w tej chwili jest 104 zł i podwyższy na 250 to siłą rzeczy ktoś to musi zapłacić. Gwarantują, że nie będzie zmian cen z innych tytułów, tylko z tytułu ewentualnej podwyżki opłaty marszałkowskiej.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Na dzień 31 grudnia rozumiem, że wysypisko nasze jest zamknięte definitywnie?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Składowisko nasze ulega zamknięciu do 2012 roku. Na dzień 31 grudnia składowisko powinno być zamknięte, ale PUK cały czas jest w trakcie pozyskiwania pozwolenia. Z uwagi na winę autora dokumentu, który miał być dostarczony to może mieć opóźnienie miesiąca, dwóch i w tym czasie przedsiębiorstwo musiałoby odpady wywozić do innej z gmin. Natomiast definitywnie będzie zamknięte do końca 2012 roku i wtedy nie ma już żadnej możliwości przedłużenia na kolejne lata.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Nie za bardzo pana zrozumiałem, czy 31 grudnia definitywnie powinno być zamknięte. Jeżeli ma być zamknięte to ja rozumiem, że wywóz nieczystości na to wysypisko jest niedozwolone. PUK może wozić, ale będziemy płacili kary do Urzędu Marszałkowskiego. Punkt przeładunkowy to nie jest takie coś, że się zrobi w jeden dzień. Ja bym chciał wiedzieć na jakiej zasadzie będzie odbiór tych nieczystości na wysypisku u nas. Czy to będą podstawiane kontenery, z PUK samochód wysypie do kontenera, czy wysypie na wysypisko.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja panu na wszystkie szczegóły nie odpowiem, ile będzie trwało wybudowanie stacji przeładunkowej i jaki będzie parametr kontenera. To ma być stacja przeładunkowa, na której odbiera z różnych gmin odpady będą przeładowywane na większe pojazdy i wywożone na składowisko do m. Dalsze. Od każdej przeładowanej tony gmina ma pieniądze. PUK swoje odpady segreguje, resztę oddaje do wywiezienia. Więc na nasze składowisko nie trafi nic. Co będzie od 1 stycznia to niech odpowie prezes.

            Prezes PUK Z. Hippmann – Z dniem 1 stycznia nie mamy prawa wjeżdżać na tacę i wysypywać śmieci na dzień dzisiejszy. Z dniem 1 stycznia nie mamy prawa składować śmieci na naszej tacy i od dnia 1 stycznia musimy śmieci wozić na inne składowisko. Jeżeli uda się uzyskać pozwolenie na podwyższenie rzędnej to wtedy ewentualnie wrócimy ale jeżeli nie to będziemy wozili na inne składowisko a w międzyczasie powinien powstać punkt przeładunkowy, który w zasadzie ma być rampą, na którą wjeżdżają samochody i zrzucają śmieci do kontenerów, które są następnie odpowiednio ubijane i te kontenery są wywożone na wysypisko w tym przypadku do m. Dalsze. Cały koszt związany z kontenerami, z transportem z Chojny do Myśliborza to już są po stronie Eko-Myśla. My będziemy wozili tak samo śmieci jak w tej chwili wozimy na składowisko, z tym, że nie na tacę a na rampę z  której będą odchodziły dalej.

            Radny S. Kabat – Panie prezesie, ponieważ pan jest fachowcem od tego, jeżeli pan potwierdza to o co pytałem burmistrza, że z dniem 1 stycznia nie macie prawa wjeżdżać na wysypisko śmieci. Kiedy wasze samochody będą odbierały śmieci i będą przejeżdżały obok wysypiska i będą wysypywały a druga firma będzie zabierała? Ja chcę konkretną odpowiedź na jakiej zasadzie będzie się to odbywało. Chciałbym pana zapytać od kiedy jako prezes PUK wiedział o tym, że z dniem 31 grudnia 2009 nasze wysypisko będzie zamknięte.

            Prezes PUK Z. Hippmann – Będziemy wozili śmieci na składowisko w Dalszym, mamy już przygotowaną umowę ze składowiskiem.

            Radny S. Kabat – Czyli z dniem 1 stycznia żadna praca na wysypisku się nie odbywa.

            Prezes PUK Z. Hippmann – Praca się odbywa. Będziemy segregowali szkło, makulaturę, nie będzie składowania. Jedna sprawa to jest składowanie makulatury i innych rzeczy a inna sprawa jest składowanie śmieci. Segregacja będzie tylko nie będzie składowania śmieci.

            Radny S. Kabat – Ja rozumiem to, że ktoś ustalił, że z dniem 1 stycznia nie funkcjonuje wysypisko jako wysypisko z tej strony płotu i z tej strony płotu.  Dzisiaj pan mi powie, że wasze samochody przyjadą, wysypią i ktoś tam będzie segregował śmieci przy wysypisku śmieci?  Można to robić, oczywiście. Można to robić na tej zasadzie, że część się wysypie na wysypisko, bo tam się miejsce znajdzie, a część się będzie z tej strony segregowało tylko pod jednym warunkiem, że będziemy płacili horrendalne pieniążki do Urzędu Marszałkowskiego. Z dniem 1 stycznia nie obywa się żadna praca na wysypisku śmieci.     

            Prezes PUK Z. Hippmann – Nie składujemy śmieci na tacy, bo na to nie ma pozwolenia. Na inne prace mamy pozwolenie i możemy to robić. Nie będziemy składowali śmieci na tacy. Mamy pojemniki siatkowe na szkło, na makulaturę i to będzie robione dalej.

            Radny S. Kabat – Ja bym pani sekretarz poprosił na piśmie, że podjęcie tej uchwały nie jest naruszeniem prawa.

            Sekretarz E. De La Torre – Ponieważ ta uchwała była przygotowywana przez dwa wydziały ja w konsultacji z jednym i drugim panem naczelnikiem, jeżeli pan sobie życzy to możemy jeszcze dookreślić uzasadnienie, które jest wyczerpujące. Gdzie pan upatruje kwestii naruszenia prawa?

            Radny S. Kabat – Ja uważam, że to powinno się odbyć na zasadzie przetargu a nie wybraniu jednostki do prowadzenia tej działalności. Ponieważ ja mam wątpliwości, więc chcę to na piśmie, że podjęcie tej uchwały nie jest naruszeniem prawa.

            Sekretarz E. De La Torre – Ale to już zostało zaakceptowane poprzez złożenie pieczątki radcy prawnego.

            Radny S. Kabat – Czy ja mogę dostać to na piśmie, czy nie mogę?

            Sekretarz E. De La Torre – Tak, czyli jeszcze pan chce, to co potwierdził radca prawny swoją pieczątką chciałby jeszcze raz uzyskać.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Szanowni państwo. Ja nie przypuszczam, żeby pan radny

chciał stanąć do przetargu, bo coś mówi o otwartym przetargu, ale proszę zwrócić uwagę, może odczytam fragment uzasadnienia. „Budowa stacji przeładunkowej na terenie gminy Chojna została ujęta w planie gospodarki odpadami dla województwa zachodniopomorskiego na lata 2009 – 2012 zatwierdzonego uchwałą Nr XXXI/ 343/2009 Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego z dnia 16.06.2009 r.” Teraz proszę mi wskazać istniejące i wskazane przez zarząd województwa podmioty, które tego rodzaju usługi będą świadczyły, czyli będą przeładowywać i wywozić odpady na swoje składowisko. Są w planie w najbliższym sąsiedztwie aż dwa, istniejące w m. Dalsze i wirtualne w Pyrzycach. To jest wola rady, że zechce poddzierżawić teren, sprawdzić tego przedsiębiorcę jak się wykaże z tej działalności, czy też nie. Ja mogłem państwa nie pytać o zdanie ale mam wielki szacunek do rady, bo mogłem podpisać na ryzyko gminy umowę na 3 lata, ryzyko spółki na 3 lata umowę. Działaliby sobie tak jak by działali, by się sprawdzili lub tez nie, ale jeżeli oni są na tym rynku od lat to nie szukajmy jakiejś zmowy, spisku, bo oni tu są i będą bardzo długo. To jest kapitał polsko – francuski, sprawdzony nie tylko w tej części województwa, ale w kraju i naprawdę oni zainwestowali ogromne miliony i chcą jeszcze więcej w m. Dalsze zainwestować. Nie bawmy się w tej chwili w szczegóły, jak będą składowane jak będą dzielone odpady czy 31 grudnia, czy 1 stycznia bo to nie jest przedmiotem tego projektu uchwały. Albo państwo zgodnie z propozycją, o co proszę podejmiecie taką uchwałę o poddzierżawieniu tego terenu, czym gmina nic nie ryzykuje albo po prostu PUK będzie miał inne zmartwienia i inne wydatki, co poniesie zapewne albo opóźnienie tej inwestycji czy też zmiany zainteresowania spółki partnerami. Bo jeżeli my tego nie zrobimy to na tym zarobi inna gmina, znajdą inne miejsce na stację przeładunkową.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Ja nikogo nie namawiam do nie głosowania tej uchwały. Moje zdanie jako radnego jest takie, że to się powinno odbyć na zasadzie przetargu jawnego. Rada podejmie uchwałę tak czy tak. Ja tylko proszę, żeby mi pani przedłożyła na piśmie, że ta uchwała jest podjęta bez naruszenia prawa.

            Burmistrz A. Fedorowicz – W tej kwestii nadzór wojewody weryfikuje wszystkie uchwały i stwierdzi czy została podjęta zgodnie z prawem, czy z naruszeniem tego prawa.

            Radny H. Kłapouch – Panie burmistrzu. Wspomniał pan o tym, że dlatego, że tam będzie pracownik obsługiwał wagę to będzie obniżona cena od tony. Przecież tam musi być ktoś zatrudniony do obsługiwania wagi. Tak zrozumiałem z pana wypowiedzi, że pracownik, który obsługuje wagę zostanie zatrudniony i z tego wzglądu będzie obniżona cena.

            Burmistrz A. Fedorowicz - Dzisiaj za tego pracownika płaci PUK, a płacić będzie spółka.

Po wyczerpaniu się dyskusji przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy części nieruchomości na okres dłuższy niż 3 lata („spółka Eko – Myśl) pod głosowanie.

Za przyjęciem głosowało 8 radnych, przeciwko nie było, wstrzymało się 4 radnych.

Przewodniczący stwierdził, że uchwała została podjęta większością głosów.

            - uchwała Nr XXXIX/328/2009 stanowi załącznik nr      do protokołu

 

Do punktu 14.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie upoważnienia Burmistrza Gminy Chojna do zaciągania zobowiązań finansowych związanych z utworzeniem obszaru intensywnej współpracy i gospodarowania przedstawił burmistrz A. Fedorowicz: Ja chciałem uzupełnić o kilka zdań ponieważ na jednej z komisji powiedziano, że sprawa wraca jak bumerang i jest mało istotna, bo rada już raz zajęła w tej sprawie stanowisko. Jeżeli dobrze pamiętam państwo się wypowiadaliście, że poczekajmy jak zagłosują inne gminy, czy przystąpią czy nie przystąpią i wtedy my podejmiemy uchwałę. Więc czekaliśmy. Myślibórz podjął uchwałę niezależnie jaka będzie wola rady w Chojnie, oni w tą strefę chcą wejść. Byli przedstawiciele specjalnej kostrzyńsko – słubickiej strefy ekonomicznej na lotnisku, oglądali tereny i mówili, że są to znakomite tereny pod różnego rodzaju inwestycje. Natomiast ten dokument, na który prosimy, żeby można było tych 20 tysięcy wydać jest niezbędny, żeby można było Radzie Ministrów przedłożyć projekt o rozszerzenie strefy z wymaganymi załącznikami. Bo w tej chwili mówimy tylko o rozszerzeniu, czyli włączeniu tych naszych terenów lub myśliborskich albo jednych i drugich jako podstrefę do obszaru dzisiaj nazywamy go obszarem intensywnego gospodarowania, bo tak to zostało zapisane w liście intencyjnym, ale w sumie byłaby podstrefa kostrzyńsko-słubickiej specjalnej strefy ekonomicznej, bo te podstrefy są rozproszone i jeżeli państwo wiecie ostatnio gmina Barlinek włączyła też część terenów, Nowogard też przymierza się włączyć i Karlino. mam cały wykaz niezbędnych dokumentów począwszy od inwentaryzacji, co wzięliśmy na siebie. Tak naprawdę ta strategia kosztowałaby dwa razy więcej, takie były negocjacje, propozycje. Uznaliśmy, że jeżeli możemy zrobić coś własnymi siłami dzięki naszym urzędnikom, którzy też potrafią zrobić inwentaryzację, a po części już ją mają, zrobimy to sami. Niestety pewne sprawy są poza naszym zasięgiem co do merytoryczności tej strategii, a jeżeli państwo jako radni zdecydowalibyście przekazanie tych środków na strategię to myślę, że do wiosny, do maja cały pakiet dokumentów mógłby się pojawić na posiedzeniu Rady Ministrów i analogicznie jak w przypadku grupy rybackiej, która już jest zarejestrowana w KRS i już funkcjonuje. Podobno mamy pierwszą i najtańszą strategię w województwie co nas bardzo cieszy, bo okazuje się, że te nasze działania wpłynęły pozytywnie na wizerunek tej lokalnej grupy rybackiej. Będziemy starali się o zabezpieczenie środków finansowych na infrastrukturę turystyczną jeziora Jelenin. zależy nam na tym, żeby to było kąpielisko z prawdziwego zdarzenia, z właściwą bazą. Dlatego ponownie prosimy państwa o zajęcie stanowiska z tym tylko, że nie ma już w tej grupie Trzcińska z uwagi na nie uregulowany stan prawny nieruchomości gruntowych. Lipiany odrzuciły projekt uchwały, Pyrzyce są przed.

            Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej...- 2 za, 3 przeciw.

            Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej... – 2 przeciwnych, 2 się wstrzymało.

            Stanowisko Komisji Kultury, Oświaty... – 2 przeciwnych, 2 się wstrzymało.

            Radny M. Szeremeta – Któryś raz ta uchwała już trafia pod obrady i zawsze coś nowego. My na komisji finansowej pytaliśmy panią sekretarz jak to jest z kosztami, czy to tak jak było w planie każda gmina po 20 tysięcy, czy tylko to nasza gmina 20 tysięcy. Pani sekretarz sugerowała, że pewnie jak my wpłacimy 20 tysięcy to później Myślibórz nam te 10 zwróci, czy wystąpimy do nich o zwrócenie. W sumie pani sekretarz nie dała nam odpowiedzi, dzwoniła do naczelnika Hadrzyńskiego i po konsultacji też nie było to wiadome. Coś jest niewiadome przynajmniej na komisji. Jak mamy głosować kiedy mamy jakieś rzeczy niewiadome.

            Sekretarz E. De La Torre – Ma pan rację ponieważ merytorycznie nie zajmowałam się tą sprawą, starałam się to na gorąco wyjaśnić i oczywiście zaraz po komisji to uczyniłam. Na dzisiaj nasza wiedza jest szersza. Myślibórz w związku z niezdecydowanym postępowaniem gmin, które wcześniej podpisały list intencyjny rozpoczął własne prace nad utworzeniem strefy. Zlecili już wykonanie tego dokumentu. Natomiast im więcej byłoby kontrahentów do sporządzenia takiego dokumentu tym byłby jednostkowo dla gminy tańszy. W momencie kiedy niektóre gminy są niezdecydowane, niektóre się wycofują cena jednostkowa dla każdej z tych gmin jest większa. Ja nie mogę powiedzieć ile zapłacił Myślibórz za swoją strategię, ale krótko stwierdzili, że czas to pieniądz, są w trakcie pracy. W związku z tym my dzisiaj gdybyśmy chcieli robić musimy to niestety robić na własny rachunek. Ja państwu wówczas zapoznając z całą ideą stref ekonomicznych i podstref mówiłam, że podpisanie listu intencyjnego przez pięć gmin miało ten walor żeby się dzielić odpowiedzialnością i kosztami na więcej podmiotów. Ale to nie znaczy, że podstrefa nie może powstać wtedy, kiedy decyduje się na jej utworzenie jedna gmina. To co dzisiaj wymieniał pan burmistrz istnieją w tej chwili takie strefy specjalne jak Barlinek i Karlino i które działały w duecie. Goleniowski Park Przemysłowy, który działał samodzielnie, Infrapark Police, Koszalin, Szczecinek, Wałcz, które stworzyły specjalną strefę ekonomiczną, Regionalny park przemysłowy w Gardnie, Szczeciński park naukowo techniczny i w tej chwili powstaje kolejna inicjatywa utworzenia na terenie stoczni obszaru intensywnego gospodarowania i podstrefy. Co to są te dokumenty, które trzeba zlecić aby móc złożyć wniosek do Ministerstwa na utworzenie tej strefy? Nie ma tych dokumentów, nie ma wniosku, nie ma decyzji na utworzenie podstrefy, nie ma w Chojnie podstrefy w ogóle, nie ma ostatnich szans rozwoju naszej gminy na lotnisku mimo, że one są pozytywnie przez zarząd tej strefy słubicko-kostrzyńskiej oceniane. W tym dokumencie, który miałby być wykonany za pieniądze gminy on zawiera takie elementy: inwentaryzację terenów inwestycyjnych gminy, analizę profilu działalności gospodarczej. To są wymagania ustawowe, to trzeba złożyć, żeby móc się ubiegać o ten dokument z Ministerstwa. Analiza rynku pracy w gminie, analiza infrastruktury społecznej w kontekście ofert dla inwestora, analiza rozwiązań prawnych instytucjonalizacji obszaru intensywnego gospodarowania gminy, opracowanie projektu instytucjonalizowania formy obszaru intensywnego gospodarowania gminy, wystąpienie do zarządu kostrzyńsko-słubickiej specjalnej strefy ekonomicznej z wnioskiem o utworzenie podstrefy w gminie, przygotowanie aktów prawnych, które oprzyrządowują wniosek, przygotowanie wniosku do Ministerstwa Gospodarki, opracowanie regulaminu oraz przeprowadzenie finału konkursu na logo, opracowanie wizualizacji, opracowanie stron ww. dla tego obszaru, rekomendacje dla terenów inwestycyjnych, zatwierdzenie listów inwestycyjnych, rekomendacja dla sektorów wysokiej szansy, opracowanie projektu uchwały dotyczącej pomocy publicznej, analiza istniejących uchwał, konsultacje z podmiotami. To wszystko trzeba mieć w tym dokumencie aby móc wysłać kupon, czyli złożyć wniosek o utworzenie podstrefy i czekać na decyzję Ministra. Na sporządzenie tego dokumentu, tych analiz potrzebne są te pieniądze. Myślibórz czekał i czekał i nie doczekawszy się zlecił to już na własny rachunek. To czy damy sobie szansę zależy od państwa decyzji.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – W przypadku utworzenia strefy, zaistnienia podstrefy możliwe jest staranie się o dodatkowe środki na uzbrojenie tych terenów. To ułatwia pozyskanie środków z Regionalnego Programu Operacyjnego ale trzeba mieć dokument w postaci rozporządzenia rządu o utworzeniu podstrefy w danej strefie ekonomicznej.

            Radna B. Frąckowiak – Jeżeli podejmiemy taką uchwałę rozumiem, że te 20 tysięcy będzie przeznaczone tylko i wyłącznie na dokumentację, czyli nie daje nam to gwarancji, że my taką strefę będziemy mogli utworzyć.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – To jest tylko część kosztów związanych z tą sprawą. We własnym zakresie będziemy starali się siłami własnymi te dokumenty, które są możliwe wykonać sami. Natomiast wszyscy korzystają ze źródeł zewnętrznych.

            Radny G. Sakowski – Mam dwa pytania. Pierwsze, zastanawiam się po co było to spotkanie, podpisanie listu intencyjnego skoro okazuje się że i tak robimy to sami. Czy w takim układzie od razu nie można było zacząć robić samodzielnie, bo teraz widzę, że zostaliśmy jako gmina Chojna na placu boju sami. Myślibórz sobie sam tworzy. Po co było to porozumienie, bo ja właśnie nie rozumiałem tego całego porozumienia, co nas łączy z tymi gminami itd. i to mnie blokowało w podejmowaniu tej decyzji. I dalej nie rozumiem, bo się okazało, że gmina Chojna już teraz sobie idzie jako wolna gmina i taką strefę tworzy.

Drugie pytanie. Dajemy pieniądze firmie zewnętrznej, co do której i nie jest to tajemnicą wielu radnych ma jakieś obiekcje. Czy gmina zabezpiecza się umową w ten sposób, że wydaje te pieniądze, ale jeżeli firma nie będzie skuteczna w pozyskaniu dla nas pozwolenia rządowego, czy zwróci nam koszty swoich działań. Albo odwrotnie, niech przygotuje dokumentację i jeżeli będzie skuteczna wtedy jej płacimy.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Chojna jest sama, bo została w ogonie. Od kilku miesięcy składamy propozycje i ta uchwała nie została podjęta i dlatego Myślibórz nie chciał czekać. Strata czasu jest stratą pieniędzy. Ale możemy siły połączyć jako partnerzy z Pojezierza Myśliborskiego i jeśli nie pięciu partnerów to dwóch. Instytut Rozwoju Regionalnego już nie chce opracowywać tej strategii bo jak się człowieka pluje to człowiek czasami nie ma siły się wycierać. Może robić to ktoś inny. Pewnych rzeczy sami nie zrobimy. Jeżeli tutaj państwo mówicie czy firma powinna zwrócić jeśli Rada Ministrów nie włączy terenów do podstrefy tylko odrzuci, to czy wszystkie wnioski, projekty, aplikowanie o środki unijne skończyły się powodzeniem? Zawsze jest pewnego rodzaju minimum ryzyka. Uda się to cieszymy się. Mamy potężny projekt. Udało się z kanalizacją, udało się z Mętnem, Zatonią, z Doliną Miłości dla Federacji Zielonych Gaja też się udało. Mamy trochę szczęścia albo po prostu dobrych urzędników, ludzi, którzy nam w tym pomagają. Niektórzy radni mówią i piszą, że zabiegali bardzo mocno o to, żeby kanalizacja do Godkowa została ujęta przez zarząd województwa. Zabiegali, czy raczej biegali, żeby przeszkadzać w pracy urzędnikom, bo tak naprawdę zabiegały osoby, które merytorycznie tym się zajmowały i ten wniosek przygotowały, że dostał prawie 80 punktów i cześć i chwała tym, którzy od początku do końca dokumentację opracowali i złożyli i też nas trochę kosztowało zanim jeszcze kilka lat temu wydano pozwolenia na budowę z dokumentacją niezbędną do aplikowania o środki. Takich wniosków będzie mnóstwo tylko, że państwo przyjmując w uchwale budżetowej na dany rok jakąś globalną kwotę na dokumentację, na pozwolenia i projekty. W tym momencie poszliśmy zgodnie z kierunkiem czyli poprosiliśmy o umożliwienie wygospodarowania takich pieniędzy, na taką strategię ponieważ ich wcześniej nie było. Nie było wcześniej pieniędzy na jakiekolwiek opracowania dokumentacyjne związane z podstrefą ekonomiczną. Oczywiście państwo zdecydujecie czy chcemy, żeby ta Chojna była taką jaką jest, czy chcemy wreszcie kilkadziesiąt z tych ponad 250 ha jeszcze zagospodarować i przyciągnąć w jakiś sposób inwestorów. Kilka lat temu były ustawowe zwolnienia na tzw. tereny poradzieckie, a więc jak wczoraj prześledziłem listę jakie podmioty były uprawnione do ulg z tytułu działalności na lotnisku w ostatnich latach. Te ulgi się skończyły ale wielu przedsiębiorców skorzystało z takich zwolnień i dzięki temu mogli zatrudnić więcej osób, dzięki temu mogli bardziej dynamicznie rozwijać swoją działalność. Chcielibyśmy, żeby taką szansę, czy naszym podmiotom działającym na naszym rynku, którzy stworzyliby nowe miejsca pracy, nowe firmy na lotnisku czy też innym firmom zewnętrznym tak jak to robi Goleniów, pozyskuje inwestorów umożliwić przez kilka lat zwolnienie a po kilku latach byłyby to wpływy do budżetu z tytułu podatku od nieruchomości a w międzyczasie podatku dochodowego od osób fizycznych, które byłby tam zatrudnione.

            Radny S. Błęcki – Odpowiadając na pytanie burmistrza, czy chcemy, żeby ta strefa ewentualnie powstała to ja powiem tak. Natomiast ja chcę, żeby te pieniądze zostały w gminie i wolałbym osobiście te pieniądze przekierować na urząd, dać więcej urzędnikom, żeby oni zrobili ten dokument.

            Radny G. Sakowski – I właśnie mi się teraz wszystko ułożyło i jestem dzisiaj skłonny głosować za. Ja rozumiem, że to porozumienie między gminami to był pic na wodę zrobiony i to przyjmuje jako wyjaśnienie. W tym momencie okazuje się, że możemy sami to robić i pewnie trzeba było od początku to robić i trzeba było to robić od początku kadencji, bo m. in. pan wice burmistrz Długoborski miał to w swoim programie wyborczym. Szkoda, że to się robi pod koniec kadencji. Ja dzisiaj będę głosował za, daję szansę, żeby taka strefa powstała.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Wydawało mi się tak oczywiste, że duży może więcej. Czy ktoś z nas wiedział przed 15 czerwca, że Lipiany nie podejmą uchwały, że Trzcińsko nie ureguluje stanu prawnego nieruchomości, że Pyrzyce będą tak się bujać i do dzisiaj też nie podjęły uchwały? Nikt nie wiedział. Chcieliśmy jako związek gmin obszaru myśliborskiego podjąć wspólne działania, po to, żeby były niższe koszty. Ja też chciałbym, żeby za te pieniądze, czy bez tych pieniędzy urzędnicy zrobili wszystko, ale jak widzimy nie zawsze wszyscy mogą wszystko, bo są instytucje do tego uprawnione i pewnego rodzaju dokumenty przygotowują zgodnie ze sztuką a nie tak, żeby potem dziesięć razy poprawiać i dziesięć lat realizować. Ja dziękuję za te wszystkie głosy poparcia, krytyczne, negatywne, natomiast w dalszym ciągu będę podkreślał to, że lotnisko wymaga czy w takiej formie, czy w innej zagospodarowania. Jest to jedna z szans, którą chcemy sobie dać, wypełnić ten kupon, żeby ewentualnie udało się inwestorów przyciągnąć.

Po dyskusji przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie upoważnienia burmistrza Gminy Chojna do zaciągania zobowiązań finansowych związanych z utworzeniem obszaru intensywnej współpracy i gospodarowania.

Za przyjęcie głosowało 7 radnych, przeciwko 4, wstrzymał się od głosu 1 radny.

Przewodniczący stwierdził, że uchwała została podjęta większością głosów.

            - uchwała Nr XXXIX/329/2009 stanowi załącznik nr     do protokołu

 

Do punktu 15.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na ustanowienie nieodpłatnej i na czas nieokreślony służebności drogi koniecznej oraz służebności przesyłu na nabywanym prawie użytkowania wieczystego na nieruchomości, oznaczonej numerem działki 268/5, położonej w m. Chojna, obręb 4 (PKP „Energetyka” Spółka S.A. z siedzibą w Warszawie) przedstawił naczelnik wydziału ZBN R. Wołosiak.

To jest ciąg dalszy sprawy dotyczącej przejęcia nieruchomości położonej przy ul. Żółkiewskiego w Chojnie. Po podjęciu przez radę uchwały wyrażającej zgodę na przejęcie tej nieruchomości jesteśmy na etapie uzgadniania z PKP treści protokołu uzgodnień, który będzie podstawą do zawarcia aktu notarialnego. Zgodnie z wnioskiem tej strony istniej potrzeba obciążenia przejmowanej nieruchomości dwoma służebnościami na rzecz innej spółki powiązanej z PKP „Energetyka” S.A. służebność przesyłu bo tam jest linia energetyczna i służebność drogi koniecznej umożliwiająca dostęp do nieruchomości przez nieruchomość, która ma być przejęta przez gminę. Tego typu obciążanie nieruchomości jako przedmiotu własności, jako przedmiotu użytkowania wieczystego należy do kompetencji rady. Burmistrz taki wniosek otrzymał i nie jest właściwy do rozpoznania stąd przedkłada radzie.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

            Radny H. Kłapouch – Czy nie zostawić tego tematu nie załatwionego i przyszli właściciele niech sobie na zasadzie jakichś ustaleń wynegocjują sobie sami warunki na jakich będzie ktoś korzystał. My szykujemy do sprzedaży tą działkę i narzucamy z góry obciążenie.

            Radny M. Szeremeta – Ja myślę podobnie jak radny Kłapouch. Najpierw trzeba tą działkę przejąć od kolei, następnie dokonać podziału i sprzedać zgodnie z oświadczeniami właścicieli tych nieruchomości przy Żółkiewskiego a niech oni sobie rozstrzygają później, czyli zostawić nieuregulowaną stronę prawną.

            Naczelnik wydziału ZBN R. Wołosiak – Oczywiście jest taka opcja, że ta sprawa pozostanie nierozstrzygnięta, natomiast jest to element koniecznym do uzgodnienia przy protokole. Jest taki wniosek PKP aby to wpisać. Trochę będziemy w próżni jak nie będziemy wiedzieli co z tym zrobić. Nie rozmawiałem z koleją co by było, gdyby ten element się nie znalazł. Jeżeli uchwała nie zostanie podjęta będziemy dalej negocjować treść protokołu. Nie wiem czy PKP zgodzi się na treść tego protokołu bez tego obciążenia.

            Radny S. Kabat – Jeżeli wyrażaliśmy zgodę na przejęcie tych działek to teraz nie utrudniajmy. Po prostu trzeba dopiąć to do końca, niech ludzie z tego korzystają.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały.

Za przyjęciem głosowało 9 radnych, przeciwko 3, wstrzymujących nie było.

            - uchwała Nr XXXIX/330/2009 stanowi załącznik nr     do protokołu

 

Do punktu 16.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na ustanowienie odpłatnej i na czas nieoznaczony służebności przesyłu (ENEA Operator Sp. z o. o. w Poznaniu) przedstawił naczelnik wydziału ZBN R. Wołosiak.

Sprawa jest analogiczna, dotyczy natomiast innej nieruchomości i innego przedsiębiorstwa energetycznego. Nieruchomość to działka położona przy ul. Ogrodowej. W obrębie nieruchomości oznaczonej jako działka numerem 207/23 jest położona działka oznaczona jako 207/22 pozbawiona dostępu do drogi publicznej, zabudowana transformatorem. Jest to nieruchomość o nieuregulowanym stanie prawnym przy czym grunt stanowi własność gminy, natomiast posadowiona na nim budowla jest własnością przedsiębiorstwa energetycznego. Prowadzimy z ENEA negocjacje mające na celu uregulowanie stanu prawnego nieruchomości. Proponowaliśmy kilka rozwiązań m. in. dzierżawę. ENEA przedłożyła wniosek, aby korzystanie przez spółkę z nieruchomości na zasadzie służebności przesyłu oraz drugiej służebności drogi koniecznej, czyli takiej, która zapewni spółce dostęp do tej nieruchomości dla dokonywania napraw i konserwacji.

Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej...- Komisja nie zajęła stanowiska w tej sprawie dlatego, że działka jeszcze nie jest sprzedana. Do chwili uregulowania co z tą działką będzie pozostawić tak jak jest dotychczas.

Stanowisko Komisji Kultury, Oświaty... - 3 przeciwko, 1 wstrzymał się.

Komisja Gospodarki Komunalnej... – za.   

Wobec braku głosów dyskusji przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały.

Za przyjęciem głosowało 6 radnych, przeciwko 3, wstrzymało się od głosu 3 radnych.

            - uchwała Nr XXIX/331/2009 stanowi załącznik nr     do protokołu

 

Do punktu 17.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na nabycie przez gminę Chojna prawa użytkowania wieczystego nieruchomości (Spółdzielni Kółek Rolniczych w Chojnie przedstawił naczelnik wydziału ZBN R. Wołosiak.

My jako gmina chcemy sobie zapewnić dostęp do nieruchomości, którą zamierzamy podzielić i sprzedać. Ta nieruchomość jest odgrodzona od drogi publicznej nieruchomością stanowiącą własność SKR. W celu zapewnienia dostępu do drogi publicznej wystąpiliśmy do SKR z prośbą aby zgodzili się na ustanowienie na ich nieruchomości służebności polegającej na drodze koniecznej czyli przechodu i przejazdu w celu dostania się do działki gminnej. SKR zaproponował nam wydzielenie części nieruchomości i nabycie użytkowania wieczystego.

Nabycie prawa użytkowania wieczystego nieruchomości nastąpiłoby nieodpłatnie przy czym gmina będzie zobowiązana do poni4esienia kosztów aktu notarialnego oraz do ponoszenia opłat rocznych za użytkowanie wieczyste.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr XXXIX/332/2009 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr      do protokołu.

 

 

 

Do punktu 18.

-----------------  Do projektu uchwały w sprawie przyjęcia regulaminu korzystania z kompleksu boisk sportowych Moje Boisko „Orlik – 2012”  burmistrz A. Fedorowicz zgłosił autopoprawkę „boiska dostępne dla wszystkich poniedziałek – piątek do godz. 22.00.

            Sekretarz E. De la Torre – Radny Skrzypek proponował w punkcie 21 zamianę słowa ”sekcji” na „drużyn”.

            Radny G. Sakowski –Mam pytanie do wnioskodwaców. Co to oznacza, że drużyny będą miały zapewnione jakieś godziny odgórnie. Ja nie chciałbym, żeby Orlik stał się obiektem treningowym. Każda drużyna ma trenera, czyli już te opiekę ma zapewnioną. Natomiast chciałbym, żeby z Orlika korzystała ta młodzież, która nie uczestniczy w jakichś zajęciach zorganizowanych, żeby to było miejsce gdzie młodzi ludzie zamiast myśleć o głupotach będą swoje siły wyładowywali na boisku i urządzeniach sportowych. Czy ten wniosek nie idzie w tym kierunku, że tak jak jest w niektórych miastach, że niektórzy na Orlika wchodzą o godzinie 22 czy 23. Będzie tam instruktor wykwalifikowany i przychodzi młodzież, która nie uczestniczy w różnych sekcjach. Nie zablokujmy tego Orlika dla drużyn, dla sekcji itd. Oni mają gdzie ćwiczyć.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Jeżeli przeanalizujemy punkt po punkcie zapisy tego regulaminu to z tych zapisów wynika, że tak naprawdę każdy ma prawo korzystać. Oczywiście nie na zasadzie samowolki tylko w uzgodnieniu zgodnie z zapisem 20 z trenerem, animatorem, który sprawuje nadzór nad boiskiem. Wtedy on ustali jakiś porządek, żeby nagle nie okazało się, że jednego dnia przychodzi pięć drużyn, pięć zespołów i chcą w tym samym czasie grać. Jeżeli ten regulamin jest nieprecyzyjny to zawsze możemy wnieść poprawki. Punkt 3 mówi, że zajęcia sportowe odbywające się w terminach określonych koordynuje pełniący dyżur animator. Możemy ustalić, żeby czas otwarcia boiska był przez 24 godziny tylko nie wiadomo czy aż tak bardzo w nocy wszyscy chcą grać. To są również koszty utrzymania, szacowaliśmy wstępnie koszty utrzymania pracownika, murawy i odświeżania tego terenu to jest około 100 tysięcy w skali roku. To nie są małe pieniądze, na co możemy minimalny grosz dostać, bo jeśli uda nam się pozyskać z ministerstwa 500 zł na miesiąc dopłaty do tego trenera, animatora.

            Radny M. Szeremeta – W punkcie 21 jest zapis: każdy z klubów sportowych na terenie gminy Chojna może korzystać z boiska na zasadach proporcjonalności to znaczy godzina dla Brwic, godzina dla Krzymowa, godzina dla Odry Chojna i tutaj jest jakaś różnica, bo Brwice i Krzymów mają po dwie drużyny a Odra Chojna ma siedem. Proponuję taki zapis jak jest, korzystania na zasadach proporcjonalności w zależności od drużyn. Jestem też za tym, żeby boisko było ogólnodostępne dla wszystkich. Jestem za tym, żeby trener animator prowadził zajęcia z grupami niezorganizowanymi. Natomiast jeżeli chodzi o kluby sportowe to ja sobie nie wyobrażam, żeby na tym boisku seniorzy trenowali. To powinno być dla młodszych trampkarzy.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Punkt 22 brzmi: W przypadku korzystania przez klub sportowy z jednego boiska np. piłkarskiego pozostałe boisko np. wielofunkcyjne jest dostępne dla mieszkańców”, czyli nie ma takiej możliwości zgodnie z tym regulaminem, żeby oba boiska były spacyfikowane przez kluby. Jedno musi być dostępne dla wszystkich. Jest tylko kwestia ustalenia czy na jednym, czy na drugim klub prowadzi jakieś zajęcia.

            Radny G. Sakowski – Nie chciałbym, żeby Orlik stał się miejscem, kolejnym polem treningowym dla zespołów, bo oni mają swoje boiska. Obserwowałem w czasie wakacji dwa czy trzy Orliki w gminach mniejszych i tam Orlik jest zajęty w wakacje do oporu. To od animatora zależy całość działań na tym Orliku. To musi być mądra osoba, która wygra konkurs animatora, która będzie zarządzać tym obiektem, żeby nie była to taka osoba, która usiądzie w kanciapie i będzie tam siedziała. Ta osoba ma organizować zabawę dla młodzieży, bo uważam, że ten obiekt ma właśnie służyć dzieciom i młodzieży którzy nie mają co robić.

            Radny H. Kłapouch – Zupełnie rozumiem  zdanie pana Sakowskiego. tez mam takie obawy, czy ten Orlik nie będzie rzeczywiście służył dla piłkarzy. Przyjadą sekcje dwie stąd, dwie stamtąd i po półtora godziny każda i mieszkańcy, dzieci, które będą się schodzić będą stać przy płocie i będą się tylko przyglądać. Kluby mają swoje boiska, mają sprzęt, mają trenerów, mają gdzie ćwiczyć. Jeżeli będzie to służyło praktycznie do treningów dla wszystkich klubów to ten Orlik zostanie rozjechany w ciągu roku.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja nie bardzo wiem z czego te państwa obawy wynikają. Czy ten regulamin dzisiaj należałoby zmienić i nie dopuścić klubów do tego Orlika? Nie bardzo rozumiem z czego te obawy, że będzie źle. A może będzie dobrze, spróbujmy niech to przez rok pochodzi, wybierzmy animatora, a wtedy będziemy manipulować przy regulaminie, zastanawiać się o której godzinie światło włączyć, o której zgasić.

            Radny W. Fedorowicz – Musimy spojrzeć na to, że jest to miejsce do gdy i zabaw dzieci i młodzieży. Natomiast, to że mamy wiele drużyn w gminie to nie znaczy, mają tam oldboje i juniorzy grać. Obaw nie możemy mieć za wiele bo trener animator na pewno sobie poradzi jak mu damy wolną rękę. Potrzebny jest czas próby a regulamin można zmienić w zależności od sugestii tych, którzy korzystają.

            Radny M. Szeremeta – Rozumiem, że to ma być ogólnie dostępne, jak najwięcej młodzieży ma tam sobie grać, bawić się, natomiast jeśli ma być taki zapis, że każdy z klubów sportowych na terenie gminy może korzystać z boiska na zasadach proporcjonalności to ja proponuję jeszcze dodać w zależności od drużyn.

            Radny M. Kozieł – Ja nie wiem czy młodzież z Krzymowa przyjedzie specjalnie, żeby godzinę pograć na Orliku jak mają swoje. Chyba, że ktoś bardzo blisko mieszka.

Po skończeniu dyskusji przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie przyjęcia regulaminu korzystania z kompleksu boisk sportowych Moje Boisko „Orlik – 2012”.

W wyniku głosowania uchwała Nr XXXIX/333/2009 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr      do protokołu.

 

Do punktu18 a.

------------------  Projekt uchwały w sprawie zmian w statucie Gminy Chojna, jako jeden z wnioskodawców przedstawił radny G. Sakowski.

W statucie Gminy Chojna wprowadza się zmianę. § 45 pkt 1 otrzymuje brzmienie: „W skład komisji rewizyjnej wchodzi od 3 do 6 radnych wybieranych w głosowaniu jawnym”.

W związku z powstaniem nowego klubu radnych Chojeńska Wspólnota Samorządowa i na wniosek tego klubu zaistniała potrzeba uzupełniania składu komisji rewizyjnej, w związku z tym, że nikt z obecnych członków komisji rewizyjnej nie zrezygnował z uczestniczenia w komisji stąd jest potrzeba rozszerzenia składu komisji rewizyjnej w statucie gminy Chojna.

Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały. W wyniku głosowania uchwała Nr XXXIX/334/2009 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr     do protokołu.

 

Do punktu 19.

-----------------  Burmistrz A. Fedorowicz udzielił odpowiedzi na zapytania z punktu 6 porządku sesji.

Pan radny Szeremeta pytał skąd się bierze dodatkowe dwa miliony i w jaki sposób zrefundować deficyt. Przed składaniem wniosku został zaktualizowany kosztorys, doprojektowano studzienki kontrolne i studzienki rozprężne. Z tego co wiadomo rozpoczęte wcześniej prace wymagały zgodnie z pozwoleniem na budowę zakończenia tego etapu do końca stycznia 2010. W związku z tym ten odcinek do Kaliskiej nie byłby zaliczony jako koszty kwalifikowane i nie można było tego uwzględnić. Na pewno 6 milionów to jest ten koszt Godkowa, 2 to jest Kaliska. Jak zrefundować deficyt to pani skarbnik mogłaby więcej powiedzieć na temat ewentualnie planowanej emisji papierów wartościowych jak również pożyczek, o które będziemy zabiegali i mamy taką promesę Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska na te inwestycje związane z gospodarką wodno – ściekową. Takie pożyczki dostaniemy jak tylko złożymy wniosek prawdopodobnie w kwocie jaką sobie zażyczymy 3, 5 czy 6 milionów. Fundusz dysponuje środkami na te zadania i jest to najkorzystniejsza forma zobowiązań finansowych ponieważ te pożyczki są w części umarzane i są bardzo nisko oprocentowane.

Odnośnie Orlika – W tej chwili został postawiony namiot bo warunki są takie jakie są, który ma zabezpieczyć właściwą technologię wykonania nawierzchni i tej ostatecznej sztucznej. Wykonawca zgodnie z umową zobligowany jest gwarancją wykonania robót jak również ewentualnie rękojmią za wady, które mogłyby się pojawić z tytułu nienależytego wykonania. Za każdy dzień zwłoki będzie naliczona kara umowna, ale nie grozi niczemu ponieważ czy to będzie tydzień w tą czy w tamtą ten Orlik zostanie zakończony i lada dzień tą nawierzchnię położą.

Pan Błęcki zadał pytanie czy wpłynęła skarga i chciałby obejrzeć dokument. Gmina ma umowę na wykonanie robót z firmą UniPol i od firmy jako wykonawcy żadna skarga nie wpłynęła. Jakiś dokument wpłynął i nie wiem czy należy traktować jako skargę, wpłynął od podwykonawcy, ale to jest kwestia wykonawcy i podwykonawcy jak oni się rozliczają i jakie pretensje do siebie mają. Mamy umowę z wykonawcą, nas interesuje wykonawca, żeby ta robota była należycie wykonana. Nie ma żadnej skargi wykonawcy.

Nastąpiła wymiana zdań pomiędzy radnym Błęckim a burmistrzem w sprawie udostępnienia dokumentów urzędowych. (brak nagrania ponieważ rozmówcy nie włączyli mikrofonów)

            Sekretarz E. De La Torre – Jeśli chodzi o jawność finansów publicznych to żaden dokument nie ma klauzuli tajności, ale jeżeli ktokolwiek pisze pismo do urzędu i nie podlega ono ujawnieniu na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej to bez zgody autora tego pisma nie może być panu udostępnione, ponieważ akurat to pismo nie dotyczyło ani procedur administracyjnych, ani działalności burmistrza. Jest to pismo podwykonawcy w sprawie wykonawcy. Jeżeli pan życzy sobie kopię tego pisma autor pisma musi wyrazić na to zgodę i to jest jedyna trudność. Jeżeli zapytamy autora czy sobie życzy aby jego pisma kierowane w zupełnie innej sprawie były przedmiotem udostępnienia nie będzie żadnego powodu, żeby panu nie udostępnić. To nie było pismo ani z procedur urzędowych, z postępowania administracyjnego. Było to pismo podwykonawcy na temat wykonawcy. Więc można powiedzieć, że był to pewien rodzaj korespondencji dlatego myśmy nawet nie nadali klauzuli skargi temu pismu ponieważ ono nie zawierało w sobie elementów skargi. Dotyczyło ono wymiany opinii na temat wykonawcy przez podwykonawcę. Pomiędzy gminą a podwykonawcą nie ma żadnej więzi prawnej, nie łączy nas żadna umowa. Gmina nie mając więzi z podwykonawcą nie płaci temu podwykonawcy żadnych świadczeń.

            Burmistrz A. Fedorowicz -  (do radnego Błęckiego) Odsyłam do sytuacji której pan doświadczył, jakie larum podnoszono tutaj kiedy to dyrektor Centrum Kultury udostępnił jeden z dokumentów, w którym było imię, nazwisko i adres, a na tym dokumencie, na którym jest podwykonawca są dane teleadresowe i inne tejże firmy. Czy firma sobie tego życzyłaby? Nie wiem. Jeżeli dokumenty były dokumentami, w których są zawarte informacje o pewnej działalności przedsiębiorcy to nie zawsze przedsiębiorca na to się mógł zgodzić. My mamy umowę z wykonawcą i nas to wyłącznie interesuje.

            Sekretarz E. De La Torre – Panie radny. Jeżeli pan wie o istnieniu tego pisma to rozumiem, że wie pan to od autora pisma. Zatem autor gdyby miał takie życzenie zapewne by panu je udostępnił.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Pan radny Kozieł zapytał czy 140 tysięcy dla przychodni przy Kościuszki to jest potrzebny wydatek skoro spółka HCP planuje zainwestować w obiekt przy ul. Ogrodowej. Gmina zabiegała kiedyś o to żeby budować przychodnię, zabiegała o to, żeby ta przychodnia przy Kościuszki wyglądała bardziej przyzwoicie, w stylu europejskim a wygląda jak wygląda. Chcemy jakąś kwotę wyasygnować na zrobienie podjazdu, żeby na tych kilka lat, bo HCP czy inna firma jeśli wejdzie z usługami medycznymi to nie prędzej jak za 2 – 3 lata, a to jest jeszcze czas, który pozwoli na korzystanie z tej przychodni wielu tysiącom mieszkańców naszej gminy. jest pewna koncepcja spółki Salus, żeby przenieść gabinety na niższy poziom, żeby zagospodarować suterenę, żeby zrobić podjazd dla niepełnosprawnych.

            Radny S. Kabat – Czy sprzedaż obiektu przy ul. Ogrodowej będzie w formie użytkowania wieczystego czy sprzedaż na własność.

            Burmistrz A. Fedorowicz –Teraz w zasadzie się odstępuje od użytkowania wieczystego tym bardziej, że wszystkie nieruchomości...

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Ja nie bez kozery pytam, a pytam dlatego, że jeżeli sprzedajemy jako własność to po sprzedaniu tego my jako gmina nie będziemy mieli nic do powiedzenia czy tam będzie przychodnia, czy szpital, czy cokolwiek, bo ci co to kupią powiedzą, że finansowo źle stoją i muszą część gruntu sprzedać, żeby cokolwiek zrobić. Jeżeli pan sprzeda to jako użytkowanie wieczyste to wtedy my mamy cokolwiek do powiedzenia.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Jeżeli prawo na to pozwoli to sprzedamy to najkorzystniej dla gminy, czyli w użytkowaniu wieczystym jeżeli prawo dopuści taką ewentualność.

            Sekretarz E. De La Torre – Może pana troska jest uzasadniona ale obawy nie są uzasadnione dlatego, że po sprzedaży tej nieruchomości, jeśli ktoś chciałby zmienić funkcję obiektu, czyli zmienić sposób użytkowania, użytkować inaczej niż przeznaczenie, które było w przetargu będzie musiał wystąpić o decyzję o warunkach zagospodarowania terenu i w związku z tym będzie się musiał zwrócić do burmistrza, żeby wyraził zgodę na inną funkcję chyba, że byłby tam plan miejscowy uchwalony w którym również radni mają wpływ jakie tam będą zapisy, jaka będzie funkcja tej nieruchomości. To, że ktoś sobie coś kupi w przetargu ograniczonym na cele związane z ochroną zdrowia a potem będzie chciał zrobić supermarket, to nie będzie tak, że będzie tak, że może popełnić samowolę budowlaną i zamienić to w sklep bez uzyskania zgody zarówno burmistrza jak i starosty.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Zapisy umowy przy spisaniu aktu notarialnego pozwolą na zabezpieczenie interesu gminy, tylko, żeby ktoś właśnie nie robił cudów, a nie sądzimy, spółka HCP, która nabędzie tę nieruchomość zachowała się jak jakiś hochsztapler, bo oni mają całkiem inne intencje. Państwo we wszystkim doszukujecie się, a zwłaszcza niektórzy przestępstw.

Następne pytanie dotyczyło sprzedaży kina. Pierwszy przetarg nie został rozstrzygnięty, nikt się nie zgłosił. Do drugiego obniżyłem cenę o 200 tysięcy z 2.100.000 zł do 1.900.000. Nieruchomość nadal jest przeznaczona do sprzedaży.

W ramach uzupełnienia. Ukazała się bardzo ważna publikacja Rocznik Chojeński. Zastępca był na promocji pierwszego wydania. Wydawcą jest stowarzyszenie historyczne TERRA  INCOGNITA a na podkreślenie zasługuje fakt, że publikacja ta została wydana za pieniądze prywatne członków stowarzyszenia, prywatnych sponsorów.

Dwa koła gospodyń wiejskich z Grzybna i Jelenina zdobyły wyróżnienia w dwóch kategoriach konkursu na potrawy regionalne w konkursie ogłoszonym przez Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Barzkowicach.

Niektóre sołtyski z gminy Chojna zostały zaproszone do wzięcia udziału w dwóch prestiżowych spotkaniach organizowanych przez Polskie Radio Szczecin na temat profilaktyki antyrakowej oraz wzięły udział w konferencji Czas na Kobiety zorganizowanej przez Związek Pracodawców Prywatnych i Kongres Kobiet. Jest planowane kolejne uczestnictwo pań sołtysek i KGW oraz pań radnych w kolejnych tego typu przedsięwzięciach w przyszłym roku. Chciałem podziękować wszystkim państwu za dzisiejsze głosy w dyskusji, za głosowania w większości satysfakcjonujące i nie sądzę, żebyśmy dzisiaj wszyscy wychodzili stąd niezadowoleni. Ja ze swojej strony chciałem złożyć państwu życzenia na święta, spokojnych, radosnych, rodzinnych świąt. I przy okazji pozwolę sobie przeprosić wszystkich których w sposób naprawdę niezamierzony dotknąłem w tym roku. Jeszcze raz przepraszam za wszelkie słowa, które być może nie powinny z moich ust na tej sali paść. Proszę o wybaczenie.

           

Do punktu 20.

-----------------  Sprawy różne, informacje, wolne wnioski.

            Radny G. Sakowski – Ja niestety z sesji nie wychodzę zadowolony ponieważ mieszkańcom została zafundowana znaczna podwyżka jeśli chodzi o cenę wody i myślę że to jest wątpliwej jakości prezent dla szczególnie mieszkańców miasta. Natomiast chciałem się podzielić z radnymi bardzo wesołą informacją dla mnie, bo wreszcie otrzymałem ekspertyzę prawną odnośnie kubłów naszych. Wynika z niej, że PUK wprowadził opłatę zgodnie z prawem ale na końcu prawnicy piszą, że ale, ale, że zawiera, odnośnie itd. więc proponuję, że zajmie się tym komisja komunalna. Ja się zobowiązuję, że państwo otrzymacie kopie.

            Rady M. Szeremeta – Na komisji finansowej wnioskowaliśmy, aby przygotować jakie są subwencje na jednego ucznia na wsi i w mieście. Tego nie otrzymaliśmy. Również interesowała nas sprawa jakie są wydatki na oświatę, ale bez remontów i bez przedszkola. Dziękuję za wykaż płac dla grupy zarządzającej, natomiast miało tam być jeszcze netto.

            Radny R. Obielak – Chodzi mi o zabezpieczenie wiaduktu kolejowego w Lisim Polu. Tam kiedyś dojdzie do wypadku. Tam nie jest duży koszt wystarczy założyć dwie, trzy płyty.

            Radny H. Kłapouch – Co miało wpływ na to, że cena nieruchomości przy Ogrodowej została obniżona o 50% a cena kina o 10%.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Są granice ustawowe, które pozwalają na obniżenie ceny do poziomu 50% od ceny wynikającej z operatu w kolejnych przetargach. Komercyjna lokalizacja, przeznaczenie nieruchomości.

Wobec wyczerpania się porządku obrad i braku głosów dyskusji przewodniczący J. Kowalczyk zakończył obrady. Koniec obrad godzina 16.40. Na tym protokół zakończono.

 

Protokółowała                                                                          Przewodniczący Radny

Ewa Wojciechowska                                                                    Janusz Kowlaczyk

  

     

                   

 

 

 

 

Metadane - wyciąg z rejestru zmian

Akcja Osoba Data
Dodanie dokumentu: Mariusz Hadrzyński 26-02-2010 15:41
Osoba, która wytworzyła informację lub odpowiada za treść informacji: 17-12-2009
Ostatnia aktualizacja: - 26-02-2010 15:41