herb BIP - Gmina Chojna

www.chojna.pl

P R O T O K Ó Ł Nr XLII/2010

P R O T O K Ó Ł  Nr XLII/2010

z sesji Rady Miejskiej w Chojnie

z dnia 25 marca 2010 r.

Do punktu 1, 2, 3.

---------------------  Obrady rozpoczął i prowadził przewodniczący Rady J. Kowalczyk.

Powitał wszystkich serdecznie. Na sesji obecni byli: burmistrz A. Fedorowicz, z-ca burmistrza W. Długoborski, sekretarz E. De La Torre, skarbnik T. Kuflowska, naczelnicy wydziałów urzędu, radca prawny urzędu, kierownicy jednostek organizacyjnych gminy, sołtysi, przedstawiciele prasy lokalnej, wyborcy.

Na podstawie listy obecności przewodniczący J. Kowalczyk stwierdził prawomocność obrad, obecni byli wszyscy radni.

Do porządku obrad burmistrz A. Fedorowicz – Ponieważ 30 marca upływa termin podjęcia uchwały intencyjnej w sprawie wyrażenia woli do stworzenia funduszu sołeckiego w budżecie gminy Chojna na rok 2011 w związku z tym proponuję wprowadzenie dodatkowego projektu uchwały intencyjnej w sprawie wyrażenia zgody na wyodrębnienie w budżecie gminy środków przeznaczonych na fundusz sołecki. Chodzi tu o wyrażenie zgody na wyodrębnienie środków funduszu sołeckiego w budżecie gminy na 2011 rok.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie wniosek burmistrza o wprowadzenie ww. projektu uchwały do porządku dzisiejszej sesji.

W wyniku głosowania wniosek został przyjęty jednogłośnie. Przewodniczący zaproponował, że ten punkt będzie jako 15 porządku sesji.

            Radny S. Błęcki – W związku z pismem, które skierowane zostało do pana w dniu 20 marca podpisanym przez pięciu radnych wnoszę o umieszczenie w porządku obrad jako 23 punktu sesji projektu uchwały w sprawie przyjęcia wieloletniego programu współpracy gminy Chojna z organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego.

            Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie wprowadzenie zaproponowanego projektu uchwały jako punktu 23.

Za wnioskiem głosowało 13 radnych, przeciwnych nie było, wstrzymało się od głosu 2 radnych. Przewodniczący stwierdził, że wniosek został przyjęty.

            Radny G. Sakowski – Składam wniosek o zdjęcie z porządku obrad punktu 16 tj. projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na umorzenie części należności Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Chojnie z tytułu opłat za dzierżawę lokalu użytkowego (pani Urszula Karaczun sklep KOKOS. Wniosek ten uzasadniam tym, że toczy się sprawa sądowa w wyżej wymienionej sprawie, zapadł wyrok pierwszej instancji, który nie jest prawomocny i jako radni chcielibyśmy poczekać na rozstrzygnięcie tej sprawy.

            Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie powyższy wniosek.

Za przyjęciem wniosku głosowało 8 radnych, przeciwko 4, wstrzymało się od głosu 3 radnych. Przewodniczący stwierdził, że wniosek został przyjęty.

            Radny G. Sakowski – Bardzo proszę o wprowadzenie jako punkt 12 informacja o działalności Komisji Mieszkaniowej w gminie Chojna. Jednocześnie proszę, jeżeli ten wniosek przejdzie, aby pan dyrektor ZGM Matolicz poprosił jako przełożony panią Szmagaj.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie wniosek radnego G. Sakowskiego. Za przyjęciem wniosku głosowało 14 radnych, przeciwko nie było, wstrzymał się 1 radny. Przewodniczący stwierdził, że wniosek został przyjęty.

Następnie przewodniczący poddał pod głosowanie porządek obrad z przyjętymi poprawkami.

Za przyjęciem głosowało 14 radnych, przeciwko nie było, wstrzymał się od głosu 1.

Przewodniczący stwierdził, że porządek został przyjęty większością głosów.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Dzisiaj dokładnie przypada 20 rocznica powstania Gazety Chojeńskiej dlatego pozwolę sobie odczytać słowa, które kieruję na ręce redaktora naczelnego Roberta Ryssa. Dalej burmistrz przedstawił dedykację i podziękowania za 20 towarzyszenie samorządowi lokalnemu, wspólnocie samorządowej i jej mieszkańców oraz wręczył okolicznościowy dyplom.

Do życzeń dołączył przewodniczący Chojeńsko Gryfińskiego Stowarzyszenia Wspólnej Europy G. Lemke w imieniu członków tego Stowarzyszenia.

Do protokołu z XLI sesji nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania protokół został przyjęty jednogłośnie.

-         lista obecności radnych stanowi załącznik nr 1 do protokołu,

-         lista obecności sołtysów stanowi załącznik nr 2 do protokołu,

-         porządek obrad stanowi załącznik nr 3 do protokołu,

 

Do punktu 4.

---------------  Burmistrz A. Fedorowicz uzupełnił sprawozdanie z prac w okresie międzysesyjnym, które wcześniej radni otrzymali na piśmie.

4 marca w Schwedt odbyło się spotkanie komitetu podczas którego został powołany zespół roboczy, a temat dotyczy zadania pn. drugiego etapu rewitalizacji parku krajobrazowego Dolina Miłości. Bezpośrednio tym się zajmuje Federacja Zielonych Gaja.

8 – 9 marca w poznaniu odbył się kongres z okazji 20 lecia samorządu. Byli m. in. Lech Kaczyński, premier Mazowiecki, marszałek Komorowski, minister Hall. Omawiano problemy samorządów na przestrzeni 20 lat, jak również tych przed, którymi stajemy. Minister Edukacji przekazał informacje na temat projektu zmian ustawy o systemie oświaty jak również karty nauczyciela. 15 marca odwiedził nas deputowany do parlamentu Branderbirgii. Temat już jest nieistotny bo dotyczył protestów strony niemieckiej w sprawie inwestycji, czyli budowy elektrowni atomowej w naszym regionie. Z tego co wiadomo ostateczne rozstrzygnięcia wskazują, że pierwsza elektrownia najprawdopodobniej powstanie w Żarnowcu. Naszych lokalizacji już w tym planie nie ma. 12 marca na terenie Międzynarodowych Targów Szczecińskich były kolejne targi budowlane jak również konferencja dotycząca energetyki odnawialnej, planowanych inwestycji na naszym terenie. Tego samego dnia odbyło się walne zebranie sprawozdawczo – wyborcze Rodzinnych Ogrodów Działkowych w Chojnie.

15 marca odbyło się spotkanie z wykonawcą zadania p.n. Budowa Przedszkola, jak również podwykonawców, inżyniera kontraktu, inspektora nadzoru i omawiane były szczegóły dotyczące przyśpieszenia prac. 17 marca burmistrz podpisał akt notarialny z PKP w Szczecinie, a ten akt dotyczył działki przy ul. Żółkiewskiego. PKP zwróciła się, zgodnie z wcześniej składaną deklaracją o przejęcie nieodpłatne przez gminę innych terenów, które dotyczą różnych fragmentów dróg, ciągów komunikacyjnych. 22 marca burmistrz uczestniczył w posiedzeniu radny nadzorczej PUK gdzie przedstawiono sprawozdanie finansowe. Przedsiębiorstwo za rok 2009 zanotowało zysk 44.100 zł. Zysk mógł być większy ale Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych zainwestowała mocno w zakup sprzętu i odnawianie taboru, który został wyeksploatowany. 24 marca na Zamku w Szczecinie odbyła się konferencja zorganizowana przez Urząd Marszałkowski i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przy współuczestnictwie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. tematyka dotyczyła składowisk i ich losów, gospodarki odpadami jak również możliwości pozyskiwania środków finansowych na rekultywację składowisk. Nasze składowisko ma 0,9 ha i nie łapiemy się do programu Narodowego Funduszu na pozyskanie pieniędzy. Dolne kryterium to są 2 ha.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski dokonał prezentacji wizualnej, informacji nt. sytuacji naszej kultury.

„Pozwólcie państwo, że na tych kilku slajdach przedstawię sytuację związaną z finansami kultury, w tym Centrum Kultury jako jednostki kultury, która zajmuje się realizacją zadań w tej sferze, która ma określony, statut, zadania, obowiązki i środki przydzielane w postaci dotacji z budżetu gminy. Centrum Kultury składa się z dwóch podmiotów tj. Dom Kultury i Biblioteka Miejska w Chojnie. Pierwsza informacja dotyczy zatrudnienia i podziału etatów w Centrum Kultury. Łącznie jest to 19,6 etatów przy czym cała sfera obsługi jest przypisana do Domu Kultury. Biblioteka ma tylko przypisane etaty merytoryczne. Przy czym koszty przypisane do Domu Kultury obejmują również te zadnia, które wykonują pracownicy na rzecz biblioteki. Gdyby chcieć to podzielić proporcjonalnie do wielkości wykonywanych zadań przez tę jednostkę to 3 etaty z Domu Kultury powinny być formalnie przeniesione do biblioteki i tutaj rozliczane. Ale ponieważ jest to jeden podmiot, jedna jednostka w związku z tym takie rozwiązanie jest dopuszczalne i tak jest stosowane. Nie będziemy przenosić tych trzech etatów do biblioteki, żeby te liczby były porównywalne. Poziom  2003 roku 480 tys. 2004 r. 454 tysiące, w roku 2005 skok o 230 tysięcy, czyli kredyt wzięty na realizację projektu. W roku 2006 żeby spłacić kredyt rada uchwaliła dotację zwiększoną o te 230 tysięcy dla Domu Kultury. W rezultacie dotacja dla Domu Kultury w roku 2006 wynosiła już 807.700. Natomiast rok 2007 był o tyle korzystny, że już nie było spłaty kredytu, ale jest zwrot 165 tysięcy z INTERREG, który stanowi 75% kosztów kwalifikowanych. To stanowiło w rezultacie środki na poziomie 705 tysięcy. W rok 2008 jest poważny skok dzięki łaskawości wysokiej rady 1.070.000 zł dotacji. Przy czym rok 2008 jest rokiem szerokiego frontu inwestycyjnego w Centrum Kultury, zakupów, remontów, wielu prac, które zostały w tym okresie wykonane. W roku 2009 jest spadek dotacji do poziomu 881.500 zł. Rok 2010 po różnych perturbacjach, po różnych korektach budżetu zarówno ze strony burmistrza jak i ze strony rady zamyka się kwotą 750 tysięcy. Tyle jest w tej chwili w budżecie z dotacji na rok bieżący na Dom Kultury.

Biblioteka. Mamy dotację z budżetu gminy, mamy dotację ze Starostwa i mamy dotację z Biblioteki Narodowej. W 2003 roku niespełna 240 tysięcy, 2004 niespełna 200 tysięcy, jest spadek ale mamy dotację ze Starostwa i z Biblioteki Narodowej tj. 5.000 i 2660 zł.

Rok 2005 poziom 215 tysięcy z dotacjami. Rok 2006 to jest poziom 223 tysięcy. Rok 2007 244 tysiące, 2008 – 262 tysiące, 2009 – 320 tysięcy z dotacją ze Starostwa na poziomie 8 tysięcy i z Biblioteki Narodowej 4.100 zł. Przy czy ten wzrost jest wynikiem prac remontowych wykonywanych na rzecz biblioteki przypisanych w kosztach do biblioteki. To są prace związane z przybudówką po opuszczeniu najemców i zagospodarowaniu na potrzeby biblioteki. Rok 2010 to jest poziom 308.500 zł w tym 300.500 zł dotacji z budżetu i 8 tysięcy z Powiatu. Przychody własne w 2003 r. niespełna 30 tysięcy, w 2005 - 34 tysiące, w 2006 – 37 tysięcy, ale już w 2007 jest prawie 60 tysięcy. 2008 jest najlepszy jeśli chodzi o przychody własne bo to jest 70 tysięcy. W roku 2009 jest 62 tysiące. W roku 2010 zaplanowanych jest 25 tysięcy. Jeśli chodzi o uchwalenie budżetu dla Centrum Kultury na 2010 rok zacznijmy od planu finansowego dyrektora, który został złożony burmistrzowi jako jego propozycja dotacji na różne zadania związane z funkcjonowaniem Centrum Kultury. To były propozycje zawierające wszelkie zadania, potrzeby, chęć realizacji określonych poczynań, w tym inwestycyjnych i stąd powstał taki poziom. Wtedy było to 1.316.800 zł, na bibliotekę było 380.500 zł. Pojawiły się dwa dodatkowe źródła wydatkowania przez Centrum Kultury dotacji na świetlice wiejskie 145.200 zł. Był jeszcze jeden wydatek, jedna dotacja i to się nazywało promocja środowisk wiejskich i było tu zaplanowane przez dyrektora 50 tysięcy. Były tam wszelkie zadania organizacji działających na terenie wiejskim. Były tam zadania realizowane przez koła gospodyń wiejskich, przez inne organizacje działające w środowiskach wiejskich. Ten budżet jest przedstawiony wysokiej radzie, są debaty na komisjach i w wyniku pewnej krytyki ze strony rady tego budżetu pan burmistrz przed przedstawieniem ostatecznej wersji budżetu do uchwalenia zrobił korektę o 80 tysięcy na poziomie Centrum Kultury i powstała kwota 1.236.800 zł. Pozostałe kwoty pozostały bez zmian czyli 380.3500 dla biblioteki, 45.200 zł świetlice wiejskie i 50.000 na promocję środowisk wiejskich.

Na sesji uchwalającej budżet nastąpiły dalsze obcięcia tych propozycji złożonych przez dyrektora Centrum Kultury po autopoprawkach burmistrza. Łącznie zawierały się kwotą 762.000 zł czyli rada zdjęła z tej sfery dotacyjnej 762.000 a wcześniej burmistrz 80 000 zł. Łącznie to jest 842.000 zdjęte z Centrum Kultury. W rezultacie po zdjęciu tych kwot poziom dotacji sprowadza się do następujących kwot: Dom Kultury 750 tysięcy, biblioteka 300.500.

Co się dzieje ze świetlicami wiejskimi i promocją środowisk wiejskich? Nie ma w ogóle pieniędzy, tym samym te pozycje są zerowe.

Chcę pokazać budżet na rok 2010 z pewnymi składnikami kosztów w odniesieniu do wykonania za rok 2009 .

W roku 2009 koszty to jest 960.215 zł. Pierwszą grupą są płace tj. 675.000, druga grupa to są koszty eksploatacyjne funkcjonowania obiektu tj. 60.000 i trzecia koszty pozostałe 224.245 zł i tu się mieści cała działalność programowa.

Jaką mamy sytuację w roku 2010? Otóż minimalne planowane koszty wg potrzeb Domu Kultury – płace 750.000 zł. jest to niewielki wzrost, ale on jest związany z faktem nagród jubileuszowych, odpraw, innych kosztów, które się pojawiają. Poziom eksploatacyjny 77.600 i działalność programowa 242.000 zł. To jest poziom przyzwoity, minimalny, który pozwoliłby spokojnie funkcjonować Domowi Kultury, łącznie 1.070.000 zł. Jest to poziom z roku 2007. Mamy dotację zaplanowaną w budżecie na poziomie 750.000 zł i mamy przychody własne zaplanowane na poziomie 25.000 zł. Innych źródeł finansowania Domu Kultury nie ma. Pozostaje niedobór środków w stosunku do tych potrzeb wynikających z przewidywanych kosztów minimalnych w roku 2009 na poziomie 300.000 zł. Czyli należy powiedzieć, że bez dodatkowych 300.000 zł będzie bardzo trudno Domowi Kultury ten rok przetrwać. Mamy również bibliotekę i tu sytuacja jest o tyle dobra, że zachowując poziom minimalnych kosztów roku 2009 i przewidywane koszty na rok 2010 to ten poziom, który jest w budżecie powinien wystarczyć na minimalne potrzeby biblioteki.  Żeby zachować minimalne koszty na świetlice z roku 2009 rzędu 60.000 zł brakuje tych środków.

W latach wcześniejszych na świetlice nie było dotacji wprost. Na świetlice w roku 2008 pojawiła się pierwsza dotacja na poziomie 25.000 zł ale w roku 2009 był to poziom prawie 60.000 zł. To jest mniej więcej poziom, który w minimalnym stopniu powinien zaspokoić ten stan sytuacji w świetlicach, który się ukształtował. Jest tam część osób zatrudnionych, w przypadku czterech świetlic do końca czerwca. Umowy te są przypisane wprost do Domu Kultury, ale formalnie powinny być w dotacji na świetlice wiejskie. Na tym etapie mamy zero. W Domu Kultury działa w tej chwili 21 różnych form zajęć stałych, w których uczestniczy łącznie ponad 300 osób, w tym zespół gitarowy liczący 21 osób, koło plastyczne Impresje, zajęcia sztuki użytkowej, w których uczestniczy aż 54 osoby, młodzież i dorośli. Mamy zbiory Miejskiej Biblioteki Publicznej na ok. 37 tysięcy woluminów. Przejęliśmy również zbiory Biblioteki Pedagogicznej, która została zlikwidowana. Zarejestrowanych jest 2250 czytelników. Oprócz zajęć stałych Centrum Kultury jest on organizatorem lub współorganizatorem wielu innych działań i w skali roku to ponad 200 dodatkowych działań. Bardzo ważna informacja to to, że złożono przez Centrum Kultury trzy projekty miękkie na dofinansowanie na łączna kwotę 75 tys. euro. Pierwszy projekt to jest integracyjne spotkania twórcze Chojna 2010. To byłyby polsko-niemieckie plenerowa warsztaty artystyczne z malarstwa i polsko-niemieckie warsztaty sztuki użytkowej.

Drugi projekt to są polsko-niemieckie spotkania z muzyką i rzemiosłem. Mamy to warsztaty muzyki dawnej, wikliniarskie, muzyczno-wokalne oraz zajęcia gitarowe i bębniarskie oraz wokalne. Trzeci projekt, który z punktu widzenia naszej współpracy z Chojeńsko-Gryfińskim Stowarzyszeniem Wspólnej Europy, z Fundacją Kościół Mariacki realizujemy już od wielu lat to są Dni Integracji Chojna 2010, w tym projekt obejmuje również polsko-niemieckie święto plonów. My nie mamy tych pieniędzy na te sprawy w budżecie. Gdyby chcieć te projekty realizować to kwotę 75 tys. euro musielibyśmy te pieniądze mieć i wydać. Gdybyśmy otrzymali te 75 tys. euro to zwrot Centrum Kultury może otrzymać po realizacji i rozliczeniu projektu, prawdopodobnie w 2011 roku i nie w pełnej wysokości, bo tu wkład własny jest jak przy wszystkich projektach konieczny. Ten zwrot może być na poziomie 85% wartości projektu. Może być dodatkowo 10% wartości z budżetu państwa.

Prezentując te informacje, te dane chciałem państwu powiedzieć, zgodnie z jakby wnioskiem pana radnego Skrzypka, że chcemy w roku oszczędności z tytułu likwidowania stanowiska zastępcy dyrektora Centrum Kultury, ja bym nie używał pojęcia oszczędności tylko użyję pojęcia ile nie zostanie wydanych pieniędzy na to zlikwidowane stanowisko ok. 90 tys. zł. To jest poziom 90 tysięcy złotych, które w związku z likwidacją tego stanowiska mogłyby być przeniesione na inne potrzebne wydatki w Centrum Kultury.

 

Do punktu 5.

--------------- Informacja przewodniczącego rady dotycząca spraw w okresie międzysesyjnym.          

Do przewodniczącego rady wpłynęło pismo z Zachodniopomorskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego organu opiniodawczo-doradczego Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego w celu tworzenia współpracy administracji rządowej i samorządowej z organizacjami pozarządowymi.

Przewodniczący odczytał pismo od Polskiego Czerwonego Krzyża Zachodniopomorskiego Zarządu Okręgowego dotyczące przywrócenia działalności placówki PCK w Chojnie.

Dalej przewodniczący przekazał, że do biura rady wpłynął od burmistrza wykaz nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży.

 

Do punktu 6.

--------------- Interpelacje i zapytania radnych.

            Radny L. Stefański – Jak się przedstawia sprawa zwrotu umorzenia pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej?

            Radna B. Frąckowiak – W związku z tym, że do przewodniczącego rady a także do przewodniczących klubów wpłynęło pismo od Koła Gospodyń Wiejskich w Mętnie. Pozwolę sobie odczytać i skierować także swoją osobista prośbę, żeby się do tego pisma przychylić.

Cyt. „Członkinie KGW w Mętnie zwracają się z uprzejmą prośbą o udzielenie wsparcia finansowego na organizację spotkania pod hasłem „Dzień Przyjaźni”, które odbędzie się dnia 10 kwietnia br. w naszej świetlicy wiejskiej czyli w Mętnie. uczestnikami spotkania będą mieszkańcy wsi, koleżanki z gminnych kół gospodyń wiejskich oraz zaproszeni goście”. Prośba jest podyktowana głównie brakiem funduszy na takie promocyjne działania lokalnej społeczności i członkinie i ja proszę kolegów i koleżanki radne a także nie tylko na konto przesłali jakieś pieniądze, żeby ta impreza dla mieszkańców w Mętnie mogła się odbyć.

            Przewodniczący J. Kowalczyk odczytał e-mail, który wpłynął do przewodniczącego od radnego Sakowskiego. Cyt. „W związku z przygotowywanym pozwem sądowym przeciwko pani E. De La Torre proszę o zabezpieczenie w celach dowodowych nośnika cyfrowego z nagraniem sesji Rady Miejskiej w Chojnie w dniu 25.02.2010 r.”

            Radna B. Frąckowiak – Ja mam pytanie związane z chodnikami w m. Narost i Krzymów. Czy coś wiadomo w tej sprawie, bo z tego co wiem to materiał na to zadanie jest kupiony, tylko kiedy będzie realizacja tego zadania.

            Radny S. Kabat – Ja mam pytanie odnośnie Krajnika. Mam w tej chwili obraz niejasny. Panie burmistrzu mówi pan o kontynuacji Krajnika Górnego po poprzednim zarządzie. Jak sobie dobrze przypominam to cel poprzedniego zarządu był zupełnie inny. Miała tam powstać baza szkoły niepublicznej, która zresztą istniała, ale dzięki m. in. przez, że pan nawet nie próbował walczyć o tą szkołę, żeby ona istniała po prostu zmieniono program. Chodzi mi oto, że ciągle pan mówi, że kontynuuje Krajnik Górny, a to nie jest kontynuacja. Ja bym chciał usłyszeć od pana program INTERREG IIIA. cyt. „Działania w tym kierunku Chojna rozpoczęła już w 2005 roku realizując projekt ze środków INTERREG IIIA pn. doposażenie świetlic wiejskich, szansa na poprawę życia ludności wiejskiej polegająca m. in. na doposażeniu świetlicy wiejskiej w Krajniku Górnym w podstawowe meble świetlicowe, komputery wraz z niezbędnym oprogramowaniem.”

Chodzi panie burmistrzu, że w koncepcji z toku 2005 to była faktycznie Dolina Miłości i to co miało być w budynku po szkole. Teraz jest zmiana. Ja rozumiem, że pan wprowadził zmiany do tego programu i tam ma być teraz zupełnie co innego.                                                     Panie burmistrzu. Ja liczyłem, że pan odczyta pismo byłego burmistrza, które skierował, bo rzeczą bardzo ważną jest jak to pan burmistrz na ostatniej sesji powiedział, że nie będziemy mieli umorzenia 30% pożyczki z WFOŚ. Ja uważam, że jest to bardzo ważne pismo.

Czy ja mogę panie przewodniczący to pismo odczytać?

            Przewodniczący J. Kowalczyk – W wolnych wnioskach. Proszę zadać pytanie, nie czytać pisma. To pismo jest zaadresowane do burmistrza.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Ponieważ na ostatniej sesji z taką doniosłością zameldował nam wszystkim, że nie będziemy mieli umorzenia kredytu z WFOŚ ponieważ poprzedni zarząd zaniedbał, czyli nie wykonał inwestycji zgodnie z terminem. Właśnie chciałem to pismo odczytać, ale odczytam potem. Panie burmistrzu. Ja tutaj mam pismo i ja to pismo panie przewodniczący muszę odczytać, żeby zadać pytanie.

Pismo z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska ze Szczecina. Cyt. „W nawiązaniu do pisma z dnia 8 marca 2010 r. wystosowanego przez byłego burmistrza Chojny uprzejmie informuję, że biuro Funduszu przeanalizowało przedstawiony w przedmiotowym piśmie materiał i pomimo nie podnoszenia przez gminę tematu, jak się wydaje błędnie wprowadzonego do umowy terminu realizacji zadania. Na etapie wyjaśniania odmowy przyznania umorzenia skłonne jest do ponownego rozpatrzenia sprawy. W przypadku jeżeli będą państwo zainteresowani nadaniem sprawie dalszego biegu proszę o dostarczenie w terminie 14 dni od daty otrzymania niniejszego pisma następujących dokumentów:

1)      kserokopii poświadczonych za zgodność wszystkich protokołów odbioru częściowego robót prowadzonych na oczyszczalni ścieków i kanalizacji,

2)      kserokopii poświadczonych za zgodność ostatnich stron dziennika budowy oczyszczalni ścieków i kanalizacji

Po analizie przedłożonych przez państwa dokumentów Zarząd Wojewódzkiego Funduszu podejmie ostateczną decyzję w sprawie zasadności skierowania na posiedzenie rady nadzorczej wniosku o umorzenie części kwoty pożyczki, o czym zostaną państwo poinformowani odrębnym pismem. W razie jakiejkolwiek niejasności proszę o kontakt z Biurem Wojewódzkiego Funduszu”.

Panie burmistrzu. To jest skandal. Ogłosił pan publicznie, że nie będziemy mieli umorzenia więc ja chcę panu zadać pytania. To co państwo zrobiliście z Funduszem to jest skandal. Proszę mi pokazać mi umowę mówiącą o tym, że gmina Chojna ma mieć umorzenie 30% z tego kredytu. Panie burmistrzu. Po tej informacji na ostatniej sesji ja się bardzo przejąłem, że możemy stracić tak wielką kwotę. Ja pofatygowałem się w poniedziałek, zaraz po tamtej sesji, poprosiłem o dokumenty wszystkie, które zarząd wysłał do Wojewódzkiego Funduszu odnośnie tego umorzenia. Poprosiłem o umowy z wykonawcą, poprosiłem o wszystkie dokumenty związane z oddaniem oczyszczalni ścieków. Ja trzy razy byłem w urzędzie. Na sesji burmistrz powiedział, że takie dokumenty dostarczy pani Witek i ja mam od tej pani te dokumenty dostać. Okazało się, że w poniedziałek nie było ani jednego, ani drugiego burmistrza. Byłem u pani Witek i pani powiedziała, niestety dokumentów pan burmistrz jej nie zostawił. Pani sekretarz mi powiedziała, że dokumenty są w archiwum. Tak ważna sprawa. Pisze burmistrz do Wojewódzkiego Funduszu pismo o umorzenie 1.800.000 zł, a wszystko znajduje się w archiwum. Więc poprosiłem panią sekretarz, żeby mi te dokumenty dostarczono. Na trzeci dzień znowu nie zastałem ani nawet pani sekretarz. To nie wiem, czy te dokumenty były ukrywane, czy nie chciano ich nikomu pokazać. Dlatego panie burmistrzu chciałbym usłyszeć od pana, co pan jako burmistrz zrobił w tym kierunku odnośnie umorzenia tej pożyczki.

            Radna B. Andrzejczyk – Czy są środki i gdzie zabezpieczone na środowiska wiejskie, na koła oraz na realizację zadań z kalendarza imprez?

Czy widzi pan potrzebę powołania w gminie rady młodzieży, która reprezentowałaby interesy młodych ludzi wobec organu administracji samorządowej.

            Radny W. Fedorowicz – Dlaczego pan Kabat mówi nieprawdę? Przed sobą mam pismo z 8 marca sygnowane do: szanowny pan Stanisław Kabat radny Rady Miejskiej w Chojnie. Cyt. „W związku ze zgłoszonym przez pana dnia 3 marca ustnym wnioskiem o możliwość zapoznania się z dokumentami dotyczącymi...” I tu jest wymienione jakie dokumenty zostały przygotowane panu Kabatowi. Bo jeżeli dokumenty są w archiwum to trudno, żeby w ciągu 24 godzin dokumenty wydobyć i je powielić. Przez przypadek mam to pismo z wyszczególnieniem pozycji 14, które skserowano panu Kabatowi. Ale pan Kabat już się nie zgłosił, był bardzo nerwowy chyba.

            Radny S. Kabat – Proszę pana. Ja nie jestem Wojtkiem na posyłki. Ja nie będę biegał co dzień do urzędu, żeby cokolwiek mi dostarczono. Skoro pański syn  jako burmistrz mówi, że pani Witek w poniedziałek będzie miała dokumentację, to ja to rozumiem jako poważny człowiek, że ta dokumentacja będzie. A jeżeli na tapecie jest umorzenie kredytu to jak sobie państwo wyobrażacie, żeby tak ważne dokumenty kopać i szukać w archiwum.

            Radny W. Fedorowicz – Pan Kabat zapomniał  jednej ważnej sprawie. Wszystkie sprawy związane z umorzeniami i innymi działaniami były robione 8 lat temu i 8 lat temu należało dokumenty złożyć w Szczecinie, aby teraz nie grzebać w archiwum.

            Radny R. Skrzypek – Na stronie internetowej na stowarzyszenia DIROW pojawiły się informacje o naborach na środki unijne. Czy gmina się przygotowuje do złożenia wniosków, czy ewentualnie pan burmistrz nie rozważyłby zaproszenia kogoś ze stowarzyszenia DIROW bo być może sołtysi, radni, panie z kół gospodyń wiejskich są zainteresowani jak to się robi, jak to się odbywa. takie przeszkolenie przez gminę i przez DIROW byłoby wskazane.

            Radny H. Kłapouch – Mam pytanie dotyczące wywozu nieczystości stałych w naszej gminie. Jak to się dzieje, że dwa nasze zakłady nie potrafią ze sobą współpracować. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej zleca wywożenie nieczystości stałych dla firmy z Dębna. Natomiast nasze przedsiębiorstwo, które jest do wykonywania usług komunalnych ucieka od tych usług. Następne pytanie z akcji „zima” – wywóz śniegu z Chojny. Czy tą usługę zlecał urząd? Jeżeli tak to ile nas to kosztowało?

W jakiej wysokości zostały wypłacone wynagrodzenia w administracji w urzędzie w miesiącu styczniu i w lutym. Również chciałbym się dowiedzieć odnośnie subwencji oświatowej. Doszły mnie słuchy, że prawdopodobnie mamy jakąś nadpłatę i musimy zwrócić.

Następne pytanie dotyczy placu koło Pulsa, Kokosa. Został on podzielony geodezyjnie. Co z tym placem, jakie inwestycje mają tam być.

Sprawa kanalizacji koło CPN przy ul. Żółkiewskiego. Co się z tym dzieje, jakie jest stanowisko, kiedy będzie to zrobione i kto to będzie robił?

 

Do punktu 7.

---------------  Wnioski Komisji.

Komisje nie wniosły żadnych wniosków.

Przewodniczący J. Kowalczyk ogłosił 15 minut przerwy.

 

 

Do punktu 8

---------------  Po przerwie przewodniczący wznowił obrady. Do sprawozdania z działalności Straży Miejskiej w Chojnie za 2009 rok radni nie wnieśli pytań

Radni sprawozdanie przyjęli do wiadomości.

            - sprawozdanie stanowi załącznik nr     do protokołu

 

Do punktu 9.

---------------  Do sprawozdania z działalności Ośrodka Pomocy Społecznej w Chojnie za 2009 rok nie wniesiono pytań. Radni sprawozdanie przyjęli do wiadomości.

            - sprawozdanie stanowi załącznik nr     do protokołu

 

Do punktu 10.

---------------- Sprawozdania przewodniczących Komisji Rady Miejskiej w Chojnie. Przewodniczący J. Kowalczyk poinformował, że są złożone w biurze rady do zapoznania się.       

            - sprawozdania stanowią załączniki  nr                                  do protokołu

 

Do punktu 11.

-----------------  Do sprawozdania z wykonania Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Gminy Chojna na okres 1 stycznia 2009 do 31 grudnia 2009 r. nie wniesiono pytań.

Radni przyjęli sprawozdanie do wiadomości.

            - sprawozdanie stanowi załącznik nr      do protokołu

 

Do punktu 12.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Gminy Chojna na okres od 1 stycznia 2010 r. do 31 grudnia 2010 r. stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag.

W wyniku głosowania uchwała Nr XLII/352/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 13.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu bankowego na realizację przedsięwzięcia inwestycyjnego: „Termomodernizacja budynku Szkoły Podstawowej w Krzymowie” przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

W budżecie roku 2010 na rozpoczęcie inwestycji komunalnej pn. Termomodernizacja budynku Szkoły Podstawowej w Krzymowie. Po stronie planu wydatków zabezpieczone jest 632.500 zł. Na rozpoczęcie tej inwestycji musimy się posiłkować środkami z zewnątrz. W wyniku rozeznania rynku gmina Chojna w bieżącym roku planuje zaciągnąć kredyt w Banku Ochrony Środowiska do kwoty 500 tys. zł. Pozostała kwota będzie stanowić wkład własny gminy. Kredyt będzie spłacany na przestrzeni 10 lat.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

            Radny H. Kłapouch – Czy został już wyłoniony wykonawca tej inwestycji, czy jest już pełna dokumentacja i czy jest już znana końcowa kwota.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Przed podjęciem tej uchwały nie możemy ogłosić przetargu. Nie wiemy jaka będzie kwota, która wyniknie z przetargu. Z kosztorysów wiemy, że będzie to 625 tysięcy, 125 wkładu własnego i 500 z tytułu tego kredytu.

            Radny H. Kłapouch – Dlaczego pan nie może ogłosić tego przetargu. Przecież kredyt można wziąć po wyłonieniu oferenta na jaką kwotę potrzebujemy kredytu.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Uznaliśmy, że jest to właściwa kolejność, tym bardziej, że tu nie było żadnego zagrożenia. Po co ogłaszać przetarg kiedy i tak była zima. Po uchwale zostanie ogłoszony przetarg i na czas wakacji inwestycja może być zrealizowana.

            Radny H. Kłapouch – Panie burmistrzu. Uważam, że najpierw powinien być ogłoszony przetarg. jest to zgodne z prawem. Ogłasza pan przetarg, wie pan jaka to jest kwota, wie pan ile potrzebuje pan kredytu i po wyłonieniu oferenta podejmujemy uchwałę. Jest to zgodnie z prawem, na to pozwalają przepisy.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja myślę, że to jest próba opóźnienia kolejnej inwestycji. Tak jak było z przedszkolem też trzykrotnie podchodziliśmy do projektu uchwały o zaciągnięciu kredytu. Może się uda, że w tym roku tego nie zrobimy. Chcemy to zrobić bo to są duże oszczędności, które możemy uzyskać po termomodernizacji. Mówimy tutaj o kredycie do kwoty a nie o kwocie, o którą będziemy zabiegać. Jeżeli wyłonimy w przetargu, który wykona to za 300 tysięcy to do poziomu proporcjonalnego, czyli wkład własny minus różnica, do takiego poziomu zaciągniemy kredyt.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. A dlaczego kredyt a nie środki np. z obligacji, które mamy w planie. Z kredytem zawsze zdążymy. Jeżeli pozałatwiamy wszystkie formalności to kredyt jest najłatwiejszą rzeczą do załatwienia.

Panie burmistrzu. Dochodzą mnie słuchy, że my jako gmina musimy zwrócić 500 tysięcy złotych do Ministerstwa za nieprawdziwe podanie informacji o klasach sportowych. Czy to jest  prawda, czy nie?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Na to pytanie odpowiem w odpowiednim momencie, kiedy odpowiem na pytanie pana radnego Kłapoucha, który to samo pytanie zdał.

Chciałem odpowiedzieć na pytanie, czy akurat z tego banku czy może obligacje, czy w inny sposób. To po przeanalizowaniu różnych propozycji była najkorzystniejsza oferta. Bank Ochrony Środowiska udziela preferencyjnych kredytów na poziomie 1,19% czyli bardzo nisko oprocentowane.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały.

W wyniku głosowania uchwała Nr XLII/353/2010 została podjęta 13 głosami za, przeciwko nie było i stanowi załącznik nr      do protokołu.

 

Do punktu 14.

-----------------  Informacja w sprawie działania Komisji Mieszkaniowej przy Urzędzie Miejskim w Chojnie.

            Radny G. Sakowski – Chciałbym przedstawić dlaczego poprosiłem o wprowadzenie tego punktu. Na mieście huczy aż od plotek odnośnie rzekomych nieprawidłowości przy przydzielaniu mieszkań komunalnych. Kilku mieszkańców wręcz poprosiło mnie, żeby ta sprawa została przez radnych wyjaśniona. Ponieważ w komisji mieszkaniowej mamy swojego przedstawiciela, lub raczej mieliśmy, bo jak ostatnio się dowiedziałam panią Beatę  Frąckowiak. Nie wszyscy radni chcieli uczestniczyć w pracach komisji ponieważ praca w komisji mieszkaniowej jest pracą stu procentowo społeczną i osoba, która jest zaangażowana w te pracę nie ma żadnych zwrotu kosztów, żadnych diet itd. Po prostu pracuje społecznie. Doszły do mnie głosy, że pan burmistrz rozwiązał komisję mieszkaniową i dlatego chciałbym dowiedzieć się czy komisja mieszkaniowa pracowała źle, czy popełniała błędy. Z jakiego powodu została rozwiązana ta komisja, kiedy będzie powołana nowa komisja. Czy jest prawdą, że w procesie przyznawania mieszkań komunalnych zostały popełnione jakieś nieprawidłowości. A jeżeli zostały popełnione to jakie.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Usłyszałem, że ma być to informacja. Usłyszałem sporo zarzutów pod adresem urzędników, moim własnym i wielu innych osób. Postaram się na wszystkie pytania odpowiedzieć w momencie kiedy będę odpowiadał na interpelacje i zapytania radnych, bo to były pytania i nie sądzę, żeby w tym momencie należało jątrzyć. Komisja mieszkaniowa jest ciałem doradczym burmistrza, a nie ciałem plotkarskim. W tej chwili bazujemy na informacjach, które jednym uchem do kogoś wpadają i nie koniecznie są potwierdzone. Na wszystkie pytania pana radnego Sakowskiego odpowiem w punkcie odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych.

            Radna B. Frąckowiak – Jest to prawdą, że skład komisji mieszkaniowej, która została powołana w 2007 roku został rozwiązany. otrzymałam taka informację od burmistrza na piśmie. Nie mogę się wypowiadać co do innych członków. Nie otrzymałam od burmistrza żadnej nagany w związku z moja pracą ani też nie wiem czy to było w stosunku do innych członków. Skład został rozwiązany z dniem 12 marca w związku z koniecznością uzupełnienia składu osobowego. Taka jest informacja, którą otrzymałam w piśmie. Jeżeli chodzi o pracę naszą w komisji myślę, że na ten temat powinien się wypowiedzieć pan burmistrz oraz inni członkowie komisji.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Ja nie wiem czy panu sprawia problem, czy niewiedza, że nie może pan w tej chwili na podstawowe pytanie odpowiedzieć, dlaczego pan odwołał tą komisję. Wcześniej jak pan tą komisję odwoływał to znał pan powody odwołania tej komisji a teraz pan amnezji dostał i nie wie dlaczego tą komisje odwołał?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Wręcz przeciwnie. Nie dostałem amnezji tylko olśnienia dzięki temu pana wystąpieniu. Komisja jest ciałem doradczym i jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności przez trzy miesiące ciało doradcze nie potrafiło się zebrać i zająć się wnioskami, na które czekali mieszkańcy naszej gminy. To nie do radnych, nie do komisji przychodzili tylko do  mnie co poniedziałek, alko nawet sześć razy w tygodniu i pytali kiedy mój wniosek wreszcie będzie rozpatrzony. Kiedy moje odwołanie będzie rozpatrzone. Ja kulturalnie odpowiadałem, że w grudniu komisja obradowała. W styczniu nie, w lutym nie i kiedy w marcu pan Będkowski po raz kolejny poprosił członków komisji o spotkanie, o rozpatrzenie wniosków, które narastały to niektórzy członkowie komisji omówili rozpatrywania tych wniosków. A więc ja sobie na to nie mogę pozwolić, żeby komisja mieszkaniowa w taki sposób postępowała i decydowała kiedy ma ochotę pracować, a kiedy nie ma ochoty pracować. Uprzejmie podziękowałem wszystkim dotychczasowym członkom pismem (burmistrz odczytał treść pisma) tj.  W. Skrzypczykowi, B. Frąckowiak, D. Szmagaj, E. Podniesińskiej, K. Będkowskiemu, J. Kiepurze.

Powołałem komisję po uprzednim zapytaniu czy chcą pracować w takim ciale doradczo-społecznym: przewodnicząca komisji A. Horwat-Makowska, z-ca S. Matolicz i członkowie J. Kowalczyk, A. Andrzejczyk, K. Będkowki, J. Kiepura. Wszelkie sprawy, które nie zostały rozpatrzone wczoraj w trybie natychmiastowym komisja po wielu godzinach wreszcie rozpatrzyła. Natomiast, to że na mieście huczy jak radny Sakowski powiedział  nieprawidłowości, ja ich nie znalazłem. Jeżeli ktokolwiek z państwa stwierdza, że są jakieś nieprawidłowości to odsyłam do komisji mieszkaniowej, które jest ciałem weryfikującym wnioski składane przez mieszkańców naszej gminy o ciałem opiniującym te wnioski. Ja z mocy ustawy kieruję tylko do ZGM wniosek o zawarcie umowy z danym obywatelem. Jeżeli komisja stwierdza, że są jakieś nieprawidłowości, czy jej członkowie lub inne osoby to należy te nieprawidłowości wyjaśnić. Ja mogę zaproponować komisji rewizyjnej zajęcie się sprawą przydziału mieszkań i sprawdzenie czy one były przydzielane prawidłowo, czy nieprawidłowo. Jest lista osób oczekujących i zawsze przydziały odbywają się zgodnie z listą, zgodnie z punktacją, którą określa komisja mieszkaniowa. Jeżeli po roku czy po dwóch komisja nagle stwierdza, że coś było nie tak, a sama opiniowała wniosek, to powinna stwierdzić co było nie tak, a nie huczeć na mieście, bo myślę, że jest to niekorzystne zwłaszcza dla tych, którzy czekają na mieszkania. Ja naprawdę nie mam nic do ukrycia i myślę że komisja także. Ja uważam, że postąpiłem właściwie ponieważ bardzo często słyszę różne uwagi na temat opieszałości urzędników. W tym wypadku była to opieszałość komisji, która z niewiadomych mi powodów nie chciała zająć się wieloma wnioskami, które do wczoraj nie były rozpatrzone.

            Radny G. Sakowski – Ja mam pytanie do członków komisji, którzy są obecni na sali. Czy państwo potwierdzacie, że pracowaliście, z tego wynika źle, nagannie i zostaliście w ten sposób potraktowani przez burmistrza? Bo tak zrozumiałem wypowiedź pana burmistrza, że komisja pracowała źle, nieefektywnie, podejmowała złe decyzje albo w ogóle ich nie podejmowała. Czy to jest prawda?

            Radna B. Frąckowiak – W grudniu komisja obradowała, a także przed samymi świętami w składzie czterech osób: pani Danuta Szmagaj, pani Elżbieta Podniesińska oraz ja i pan Będkowski. Byliśmy u pana w sprawie nieprawidłowości, ale nie z powodu, że komisja źle zaopiniowała wniosek tylko z tego powodu, że znaleźliśmy pewną nieprawidłowość w naliczaniu punktów dotyczących jednej osoby w przydziale mieszkań. Pan burmistrz wiedział o co chodzi, nawet poinformowaliśmy pana burmistrza, że pójdziemy w tej sprawie do radcy prawnego, żeby wypowiedział się w tej sprawie. U radcy była pani Szmagaj z panią Podniesińską i  od tej pory komisja nie została już więcej zwołana na obrady. Została zwołana dużo później ok. trzy tygodnie temu, gdzie ta sprawa dalej została wyjaśniona. Pan Będkowski stwierdził, że nikt go nie poinformował o tym i był nieświadom tego że byliśmy u radcy w tej sprawie. Stwierdziliśmy, że dopóki ta sprawa nie zostanie wyjaśniona, poprosiliśmy urzędnika pana Będkowskiego o to, żeby wystąpił na piśmie do radcy, czy nasza opinia w sprawie naliczania tych punktów była prawidłowa, czy też nie. Jeżeli radca by odpowiedział na to pismo komisja miała z powrotem zabrać się do pracy. Komisja nie odbyła się już, nie dostaliśmy tej odpowiedzi na piśmie od radcy, a następstwem tego chyba było opieszałość komisji i było rozwiązanie tej komisji. Ja się zgodzę, że komisja nie pracowała przez długi okres czasu ale generalnie zawsze tak było, że komisję zwoływał pan Będkowski. Była taka sytuacja, że pani Danuta Szmagaj od stycznia do 15 marca była na zwolnieniu lekarskim, bo była bardzo chora, ale to nie jest powód, dla którego nie można zwołać komisji, ponieważ członków jest więcej. Ja sama na którejś komisji komunalnej w wolnych wnioskach zapytałam burmistrza, czy nie dobrze by było poszerzyć skład ponieważ pan Wojciech Skrzypczyk przestał być radnym, a on był w komisji, o jeszcze jednego radnego.

Poproszę, aby pani Szmagaj wypowiedziała się ponieważ ta pani od 94 roku działała w komisji mieszkaniowej i ma ogromną wiedzę.

            Przedstawicielka ZGM D. Szmagaj – Potwierdzam to wszystko co powiedziała pani Frąckowiak. Sprawa nieścisłości wyszła dlatego, że przedstawiciel urzędu pan Będkowski, który przygotowuje na komisję wszystkie sprawy przydzielił mieszkanie osobie z czwartej pozycji na liście, a zgodnie z uchwałą musi być zachowana kolejność i to zwróciło naszą uwagę. Z tym poszliśmy do pana burmistrza, ustaliliśmy wspólnie, że pójdziemy do radcy, bo być może te punkty źle naliczył. Do tej pory było praktykowane, że pracownik urzędu naliczał punkty, a my po prostu... bo komisja musiałaby bardzo długo pracować, żeby liczyć punktację. To było zadanie pracownika gminy. Przy tej okazji naszym zdaniem wyszło, że on to źle policzył. Chodziło o osobę na sublokatorce praktycznie z nim związaną. Ponieważ to dotyczy osoby, która prowadzi te sprawy od strony mieszkaniowej to musi być sprawa krystalicznie czysta. Musimy uchronić, żeby nie było jakichś nieścisłości, nowych pomówień urzędników. Radca stwierdził, że faktycznie punktacja była zawyżona i ta osoba nie powinna w ogóle z czwartego miejsca otrzymać mieszkanie. Tą sytuację wycofano i czekaliśmy na następną komisję. Ja przez cały styczeń byłam, od 25 chorowałam, nikt mi jeszcze nie proponował. W miesiącu lutym przyniosłam zwolnienie do firmy i pani mi powiedziała w sekretariacie, że dyrektor dzwonił. Ja powiedziałam, że ja mogę przyjść ponieważ to jest społeczna komisja a ja nie byłam taka, żeby leżeć. Mogłam na tą godzinkę czy dwie przyjść na komisję> Zgłosiłam to do działu mieszkaniowego ale nikt mnie nie powiadomił o komisji. To nie jest prawda, że komisja była opieszała, chcieliśmy pracować.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i może powiedzmy już całkiem szczerą prawdę. Należałoby dodać, że przyszliście państwo z zapytaniem dlaczego dostała osoba „x” a nie syn pracownicy ZGM. ja miałem informacje, że komisja nigdy nie może się zebrać by było kworum. Pani radna Frąckowiak wizytę dwóch czy trzech przedstawicieli członków komisji nazwała pracami komisji, a właściwe prace komisji nazwano spotkaniem takim koleżeńskim, bo nie rozpatrzono żadnego wniosku. A te wnioski czekały jak to sami stwierdziliście od grudnia. Znając całą historię wszystkich tych zawirowań, wiem, że były dwie osoby na liście oczekujące w kolejności i były dwa mieszkania. Teraz rzeczywiście należałoby prokuratora poprosić, żeby sprawdził, która osoba, w której kolejności to mieszkanie dostała. W efekcie tamtych zawirowań nikt nie dostał, bo czekaliśmy na opinię radcy prawnego. Ja nawet nie wiem czy państwo tą opinię uzyskaliście czy nie. Radca prawny jest raz w tygodniu i nie zawsze mam okazję, żeby bezpośrednio z nim we wszystkich sprawach rozmawiać. Są od tego urzędnicy, niech te sprawy pilnują i prowadzą rozmowy. Ja myślę, że tutaj chodzi o huczenie, jątrzenie, żeby pokazać jak to ten burmistrz przydziela komu chce. A ja mogę na ulicy wszystkim śmiało spojrzeć w oczy i powiedzie, że bazowałem na opiniach komisji mieszkaniowej. Przez ponad trzy lata przydzielałem zgodnie z listą, a komisja opiniowała i przekazywała mi do zatwierdzenia. Żadnych zmian, poza błędami w nazwiskach, nie wprowadzałem do kolejności na liście. Ja myślałem, że to komisja weryfikuje wnioski, a nie każe pracownikowi. Jeżeli technicznie tak to bywało to będę musiał sprawdzić, czy te wszystkie dotychczasowe wnioski zostały przeanalizowane właściwie i czy punkty były przydzielone wszystkim, którzy mieszkania otrzymali właściwie. Jak się okaże, że komuś przydzielono pomyłkowo albo w sposób szczególny o jeden, dwa, czy pięć to czy mamy dzisiaj iść i odebrać komuś mieszkanie?

Jeżeli sprawdzę, że rzeczywiście źle zrobił to urzędnik to wyciągnę konsekwencje.

            Radny S. Kabat – Czy pan Będkowski to został dalej powołany do tej komisji?

Panie burmistrzu. Ja bym chciał się dowiedzieć, ta pani, która miała otrzymać to mieszkanie, to kto to jest? Czy to jest osoba w jakiejś trudnej sytuacji rodzinnej? Czy ta pani była z naszej gminy, czy też z zewnątrz?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Po pierwsze nie wiem o jaką panią chodzi, o kogo, a nawet jeżeli będę wiedział to tak aż dogłębnie nie analizuję wszystkich wniosków. Ja je tylko dekretuję, przeglądam. Natomiast nie analizuję sytuacji. Tym się zajmują odpowiednie służby, czy pracownicy. Jeżeli jest to sytuacja bardzo trudna, szczególna zawsze pracownik socjalny czy też inna osoba w imieniu OPS dokonuje wywiadu środowiskowego, sprawdza wiarygodność informacji podanych przez wnioskodawcę. Ja się nie podpisuję pod punktacją tylko komisja mieszkaniowa i na tej podstawie składam swój podpis pod gotową listą, która komisja mi proponuje

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Czy ta osoba, czwarta na liście, która była otrzymała na lotnisku mieszkanie? Może nie dostała tylko czy zostało jej przydzielone w pierwszej wersji?

            Burmistrz A. Fedorowicz – W pierwszej wersji nie. Zabiegały bardzo mocno dwie osoby i te osoby dostały mieszkanie zgodnie z listą. zachowano właściwą kolejność. I z czwartej i z trzeciej i z drugiej.

            Radny S. Kabat – Ale czy może pan powiedzieć co to za osoba?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja naprawę nie mam w głowie nazwisk wszystkich osób i nie wiem jakie jest pokrewieństwo...

            Na pytanie radnego Kabata nie odpowiedział też dyrektor ZGM S. Matolicz.

            Radny S. Kabat – Panie Matolicz. Panie burmistrzu. Czy wy w ogóle wiecie za co bierzecie pieniądze w tej gminie? Czy nie wiecie.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ta osoba była na liście rok, czy dwa i została przez komisję zakwalifikowana na listę.

            Radny G. Sakowski – Ja bym chciał uściślić pewne sprawy. Ponieważ tu z wystąpień usłyszałem, że komisja podpisała się pod protokołem przyznającym mieszkania, ale nie brała udziału w punktacji i kiedy zorientowała się, że punktacja została rzekomo sfałszowana, naciągnięta, błędnie naliczona, wynika, że tak się stało. Wtedy komisja chciała sprawę wyjaśnić i nie jest prawdą, że komisja się podpisała i nic nie zrobiła. Czy ta osoba, która tak jak tu usłyszeliśmy związana w jakiś sposób z p. Będkowskim, czy ta osoba otrzymała mieszkanie, czy przydział na mieszkanie i czy po stwierdzeniu jednak błędnego wyliczenia punktacji z tej decyzji burmistrz się wycofał? Czy ta osoba dalej jest na tym czwartym miejscu? Co stwierdził radca prawny kiedy komisja mieszkaniowa, czy kilku członków komisji mieszkaniowej zwróciło się do radcy prawnego z zapytaniem, czy punkty naliczone są właściwe.

            Pracownik urzędu, członek komisji mieszkaniowej K. Będkowski – W wyniku weryfikacji wniosków komisja nalicza wspólnie te punkty i nie jest prawdą, że pan Krzysztof Będkowski sam sobie naliczał te punkty. Komisja podpisuje się pod tą listą. Lista jest tymczasowa. Zgodnie z uchwałą odwołania od projektu listy jest 30 dni. Nikt nie zgłosił żadnych uwag co do punktacji, w związku z powyższym burmistrz musi umieścić ta punktację na liście osób chętnych do przydziału lokali.

            Radny G. Sakowski – Czy ta osoba, jest z panem w jakikolwiek sposób związana formalny, albo nie formalny.

            K. Będkowski – Nie udzielę na to odpowiedzi.

            Radna B. Andrzejczyk – Ponieważ ja zostałam powołana do tej komisji, czuję się odpowiedzialna za to co tutaj państwo mówicie. Chciałaby prosić pana Będkowskiego, żeby powiedział jak taka komisja pracuje.

            K. Będkowski – W wyniku złożenia wniosku prawidłowego, bo jestem jako pracownik urzędu zobligowany żeby sprawdzić czy wniosek jest poprawny, przedstawiam ten wniosek komisji mieszkaniowej. Przedstawiam go w ten sposób, że wyszczególniam na kartce wysokość dochodów, metraż na daną osobę, szczegółowe informacje dotyczące wniosku. Tak samo było  z tym wnioskiem, o którym jest mowa. W wyniku tego przedstawienia komisja decyduje czy umieścić na liście osób chętnych czy nie, czy jest zgodnie z uchwałą czy nie. Jeżeli umieścić są naliczane punkty, komisja się podpisuje pod tymi punktami i jest umieszczone na  tablicy ogłoszeń na 30 dni.

            Radny S. Kabat – Ja tutaj usłyszałem, że mecenas podważył przyznanie tych punktów tej osobie, czyli niezasadnie zostały przyznane te punkty. To jeżeli stwierdza to mecenas, a państwo przydzielacie mieszkanie osobie, której się nie należy, to jak to jest. Ja uważam, że jeżeli pan to zrobił wbrew prawu to pan dzisiaj nie powinien być w tej komisji ani minuty. Wszyscy słyszycie kim jest pan Będkowski, kto dostał to mieszkanie. My wszyscy wiemy, nie musi pan na to pytanie odpowiadać. To jest skandal, bo ma pan większe przebicie w tym urzędzie od kogoś trzeciego, kto w zamian za tą osobę miałby to mieszkanie dostać. Być może ktoś kto go bardzo potrzebuje. To jest tak czytelne panie burmistrzu, a do pana mam tylko jedną uwagę. Mówił pan o trnsparentności, o uczciwości, a tu jest bajzel, bajzel i jeszcze raz bajzel.

            Radna B. Andrzejczyk – Panie przewodniczący. Ja chciałam prosić, aby takie wypowiedzi nie miały tutaj miejsca, ponieważ w tej chwili radny pan Kabat obraził pana Będkowskiego. Proszę pilnować, żeby takich sytuacji tutaj nie było. Pytanie, czy ta osoba dostała to mieszkanie?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Tak proszę państwa. Nie wtedy kiedy była podobno na niewłaściwym miejscu na liście tylko później, po weryfikacji. Nie znam opinii radcy prawnego negatywnej. Nie ma dzisiaj pana Judka więc nie odpowie co mówił wtedy. Natomiast pan to nazywa skandalem to rozszerzmy to, skandalem powinno być to, że mieszkanie dostał syn pracownicy ZGM. Skandalem powinno być to, że pani Kabat kupiła nieruchomość dzięki uprzejmości rady miejskiej bez trybu przetargowego.

            Radna B. Andrzejczyk – Uważam, że takie wypowiedzi zarówno pana burmistrza jaki pana Kabata nie powinny mieć tutaj miejsca. Czy jest to zarzut dla komisji mieszkaniowej, że przydzieliła nieuczciwie mieszkanie?

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Jeżeli pan tak daleko sięga, to ja tylko chciałem panu przypomnieć, że tą budę poniemiecką, którą nabyła moja żona to pan doskonale wie, że się pan powinien cieszyć, że w ogóle jakieś środki dostaje. Powtarzam pytanie do pana Będkowskiego. Czy pan miał informacje od mecenasa, że punkty tej osobie nie zostały przyznane zasadnie. Czy miał pan taką informację?

            K. Będkowski – Nie miałem żadnych takich informacji. Do radcy ja nie wchodziłem w tej sprawie. Nie wiem kto był. Prawdopodobnie pani Szmagaj. Nie wiem. To jest tylko przypuszczenie.

            Danuta Szmagaj była członkini komisji mieszkaniowej- Pan Będkowski ma pokój naprzeciw radcy. Po wizycie u burmistrza była wytypowana pani Frąckowiak. Ponieważ nie mogła zadzwoniła do mnie i  ja z panią Podniesińską poszłyśmy. Pan Będkowski jako pracownik pracujący na tej uchwale i przygotowujący dokumenty powinien to wszystko sobie przygotować. Tym bardziej tam gdzie są jakieś nieścisłości. Jeżeli my doszłyśmy i po wizycie u burmistrza nie było problemu, żeby dojść dlatego m. in. ta komisja się nie odbywała, bo chcieliśmy, żeby wyjaśnił tą sprawę. To już nawet nie chodziło o punkty tylko o te czwarte miejsce. Jest, że przydziela się mieszkanie osobom według kolejności. I od tego się zaczęło. Potem zaczęliśmy się zastanawiać skąd tyle punktów się nabrało. Nie da się ukryć, że od razu to nam umknęło. Do tej pory było tak, że pracownik zawsze przygotowywał i to powinno się zgadzać, bo to jest jego praca. Radca powiedział, że źle policzone, bo to chodziło o sublokatorkę.

            Radny G. Sakowski – Co pani miała na myśli mówiąc „skąd tyle punktów nabrał”. Kogo pani miała na myśli.

            D. Szmagaj – Ja mam na myśli pana Będkowskiego. On nie chciał mówić kto to jest. Ja wiem kto to jest. To jest jego dziewczyna.

             Radny R. Skrzypek – Mam pytanie do pana Będkowskiego, bo pan burmistrz powiedział, że komisja nie pracowała, od grudnia się nie spotykała. Dlaczego pan od grudnia nie zwołał komisji mieszkaniowej?

            K. Będkowski – W uchwale naszej jest napisane, że każdy wniosek wymaga weryfikacji dochodów raz na rok więc w grudniu weryfikujemy wszystkie wnioski pod względem dochodowości z wszystkich list i z listy socjalnej i listy mieszkalnej. Tak samo zrobiłem w grudniu. Termin na dostarczenie dokumentów jest 30 dni. Ludzie poprzynosili pod koniec stycznia. 1 lutego chciałem zwołać komisję jednak nie udało się, bo pani Szmagaj była na chorobowym do marca. Dopiero jak w marcu się zebraliśmy to nie było żadnej weryfikacji.

            D. Szmagaj – Tak jak mówiłam w lutym, w połowie lutego będąc na chorobowym zgłosiłam, że jestem skłonna przyjść, żeby przeze mnie ludzie nie czekali, bo jest kolejka. Nie było pana Będkowskiego, zgłosił się pan Będzak i prosiłam przekazać, że mogę tam w któryś dzień przyjść. On mi zasugerował, że coś trzeba zmienić, ale nie wiem czy komisję, czy uchwałę. Ja zgłaszałam gotowość, bo szłam do przychodni i mogłam przyjść. To samo mówiłam na komisji tej ostatniej, która była, bo czekaliśmy tylko, żeby tamtą starą sprawę wyjaśnić i chcieliśmy pracować.

            Radna B. Frąckowiak – Jednym z członków komisji był pan Jarosław Kiepura. Może pan Jarosław Kiepura wypowie się na temat pracy komisji, bo z tego co pamiętam przez ostatnie dwa i pół roku był dwa razy na komisji. Teraz ostatnio i półtora roku temu. Więcej rady na komisji pan Kiepura nie był. Ja rozumiem, że mając swojego przedstawiciela miał informacje na ten temat, ale jeżeli mówi się, że w składzie dwóch lub trzech ktoś był u radcy i pracowała komisja to tylko powiem, że pracowała nas zawsze cztery osoby łącznie z panem Będkowskim, bo pan Kiepura nie raczył przychodzić na komisję mieszkaniową. Nie wiem czy był powoływany, czy też nie został powiadomiony o tym, że ta komisja się odbywa.

            Radna B. Andrzejczyk – Ja proszę o to, żeby komisja rewizyjna zbadała tą sprawę i proszę o zamknięcie dyskusji. Jeżeli ja pracuję w tej komisji mieszkaniowej, jeżeli będziemy działać zgodnie z przepisami i jeżeli ktoś z mojej rodziny będzie miał złożony wniosek to mam go odrzucić bo to jest moja rodzina?

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Jeżeli ja słyszę, że od zwoływania komisji mieszkaniowej był pan Będkowski i pan Będkowski stwierdził przed chwilą, że na koniec roku zwołuje komisję, proszę mi podać przyczynę odwołania tej komisji. Jeżeli pan Będkowski zwołuje raz w roku komisję i się okazało, że pan odwołał tą komisję, bo niezasadnie pracowała to się pytam, co w tej komisji dalej robi pan Będkowski, pan Kiepura, który był tylko dwa razy na komisji. Czy pan się ośmiesza tym? Jak można pozwolić człowiekowi, który jest przewodniczącym komisji i od niego zależy zwoływanie tej komisji i pan podaje argumenty, że ta komisja nie pracowała, to przez kogo nie pracowała? Ano przez pana Będkowskiego nie pracowała, gdzie pan dalej powołuje te osoby do komisji. Ja uważam, że ta komisja została odwołana nie dlatego, że źle pracowała tylko w komisji akurat były osoby, które nie dostosowały się do pana Będkowskiego, pana Fedorowicza i dlatego ta komisja została odwołana. Nie mamy panie burmistrzu co się oszukiwać. Byli niewygodni, nie mógł pan odwołać dwie czy trzy osoby więc pan odwołał wszystkie powołując w to miejsce pana Kiepurę, pana Będkowskiego i tutaj się pan po prostu, to jest skandal, pan się tutaj w tym ośmieszył i nic więcej.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja już się przyzwyczaiłem, że pan cały czas pluje i mówi o skandalach, o ośmieszaniu się, mnie i wszystkich po kolei. Gdyby pan słuchał uważnie, bez krzyku to by pan wiedział, że komisja nie spotyka się raz w roku, tylko, że jej ostatnie posiedzenie było w grudniu przed świętami. A to jest bardzo delikatna różnica. Spotyka się wielokrotnie.

            Radny G. Sakowski – Zauważyłem, że na sali jest łowca skandali więc może będzie miał kolejny materiał do kolejnego listu do naszej prasy lokalnej. Padł wniosek pani radnej Andrzejczyk do którego się przychylam, żeby sprawą zajęła się komisja rewizyjna i to w trybie bardzo pilnym, ponieważ jak widać sprawa nie tylko jest skandaliczna, ale uderzyła też w Bogu Ducha winne osoby, a najbardziej żal mi jest pani Szmagaj, która od tylu lat rzetelnie pracowała w komisji mieszkaniowej, a w tej chwili została potraktowana (niech się pani nie obraża) jak „śmieć” przez pana burmistrza. Ale to mnie wcale nie dziwi, bo w tej chwili próbuje się likwidować w tej gminie wszystkie osoby, które myślą inaczej. Informuję głośno, że się nie damy zastraszyć. Dalej państwo plujcie, dalej niszczcie te osoby, dalej w ten sposób postępujcie. Wyjdzie wam to na dobre. Apeluję do pana burmistrza, aby do chwili wyjaśnienia tej sytuacji odsunął pana Będkowskiego od prac w komisji mieszkaniowej.

            Radny H. Kłapouch – Panie burmistrzu. W grudniu pan wiedział o nieprawidłowościach, które powstały w tej sprawie, a dzisiaj pan deklaruje, że pan się tą sprawą zajmie, bzie pan śledczym. Od kiedy burmistrz sam wybiera sobie przedstawicieli rady miejskiej do prac w komisji. Przedstawicieli deleguje rada, a nie burmistrz.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie wniosek radnej Andrzejczyk, aby sprawę komisji mieszkaniowej wyjaśniła komisja rewizyjna. Za wnioskiem głosowało 10 radnych, przeciwko nie było, wstrzymał się od głosu 1. Przewodniczący stwierdził, że wniosek został przyjęty.     

 

 

 

Do punktu 15.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy na 2010 rok przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

W przedłożonym projekcie uchwały są zaproponowane niewielkie zmiany tylko po stronie planu wydatków. Zasilenie trzech działów, działu rolnictwo i łowiectwo, działalność usługowa i administracja publiczna o łączną kwotę 16.500 zł kosztem zredukowania części planu przeznaczonego na dział 926.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

            Radny R. Skrzypek – Mam krótkie pytanie do pana zastępcy. Chciałem się dowiedzieć o dofinansowaniu świetlic wiejskich.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – Ja się do tego wniosku odniosłem  podczas mojej prezentacji.

            Radny R. Skrzypek – Czy mógłby pan powtórzyć, bo mówił pan tak przeciągle, że przez chwilę nie słuchałem i być może nie usłyszałem.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – W finale powiedziałem wyraźnie, że ponieważ jest taka sytuacja w związku z tym proszę państwa o przeanalizowane tego co zostało zaprezentowane po to, abyście państwo na następnej sesji podczas proponowanych przez pana burmistrza zmian...?

            Radny R. Skrzypek – Czy środki będą wpisane w świetlice wiejskie, czy będą dalej w tym dziale co Centrum Kultury?

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – Będą zgodnie z klasyfikacją budżetową jako dotacje dla Centrum Kultury z przeznaczeniem na świetlice wiejskie. Jako dotacje celowe na świetlice wiejskie do realizacji przez Centrum Kultury.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie Gminy na 2010 rok. W wyniku głosowania uchwała Nr XLII/354/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr      do protokołu.

 

Do punktu 16.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wyodrębnienie w budżecie gminy środków przeznaczonych na fundusz sołecki radna B. Frąckowiak zwróciła się z pytaniem, czy można by było wyodrębnić pieniądze z przeznaczeniem wyłącznie na działalność kół gospodyń wiejskich.

            Radna B. Andrzejczyk – Ja popieram panią Beatę Frąckowiak i przy okazji chciałam poprosić pana burmistrza, żeby zorganizował zebranie dla rad sołeckich, kół gospodyń, czyli środowisk wiejskich, na którym wyjaśnione by były wszystkie problemy.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Jest to uchwała, która pozwala na późniejsze działania związane z funduszem sołeckim. Środki, które otrzymywały, czy mogły otrzymywać na swoją działalność koła gospodyń wiejskich były zabezpieczone w Centrum Kultury i  Centrum Kultury było i jest tą instytucją tylko że teraz bez środków, które były zaplanowane. Ja w tej chwili nie odpowiem na pytanie ponieważ zmieniła się ustawa m. in. dlatego zaproponowałem zdjęcie z porządku obrad wcześniej przygotowanej uchwały w sprawie przyjęcie wieloletniego programu współpracy z organizacjami pozarządowymi. Wczoraj pani sekretarz i pan Zatorski byli na szkoleniu o okazuje się, że przed podjęciem takiej uchwały należy przeprowadzić szeroko rozumiane konsultacje społeczne. Po to chcemy spotkanie z kołami gospodyń wiejskich zorganizować jak również z innymi środowiskami, żeby ci, którzy dotychczas bardzo często nie mogli pozyskać pieniędzy z różnych formalnych powodów mogli jakieś pieniądze na imprezy otrzymywać. natomiast ta uchwała dotyczy wyłącznie kierunków działań w zakresie zabezpieczenia w budżecie pieniędzy na fundusz sołecki.

            Radny H. Kłapouch – Powstał problem. W Mętnie ma być organizowana impreza cykliczna. Panie z koła gospodyń wiejskich chciałyby jakąś pomoc finansową do zorganizowania tej imprezy.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Nie zawsze wprost gmina ma tytuł, żeby udzielić takiego wsparcia. Natomiast zdecydowaliśmy, że znajdziemy sponsora dla koła gospodyń wiejskich, który będzie chciał się wypromować i w jakiś sposób zabezpieczyć realizację tej imprezy.

Przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały. W wyniku głosowania uchwała Nr XLII/355/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr      do protokołu.

 

Do punktu 17.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie udzielenia Powiatowi Gryfińskiemu dotacji celowej przedstawił burmistrz A. Fedorowicz.

Zgodnie z porozumieniem, które zostało zawarte gminy przekazują po 1500 zł. Powiat i Dolna Odra po 3 tysiące na zakup sztandaru i dodatkowych akcesoriów dla Komendy Powiatowej Policji.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr XLII/356/2010 została podjęta i stanowi załącznik nr      do protokołu.

Przewodniczący J. Kowalczyk ogłosił 10 minut przerwy.

 

Do punktu 18.

-------------------  Po przerwie przewodniczący wznowił obrady.

Projekt uchwały w sprawie pozostawienia środków obrotowych w Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej przedstawił dyrektor S. Matolicz.

Na podst. art. 15 ust. 1 ustawy o finansach publicznych zakład budżetowy wpłaca do budżetu jednostki samorządu terytorialnego nadwyżkę środków obrotowych.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod glosowanie projekt uchwały.

Za przyjęciem projektu uchwały głosowało 4 radnych, przeciwko 6, wstrzymało się od głosu 2 radnych. Przewodniczący stwierdził, że uchwała nie została przyjęta.

            - projekt uchwały stanowi załącznik nr      do protokołu

 

Do punktu 19.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na nabycie przez Gminę Chojna prawa użytkowania wieczystego nieruchomości (PKP Jelenin) przedstawił burmistrz A. Fedorowicz.

PKP zwróciło się z wnioskiem o nieodpłatne przejęcie przez gminę Chojna nieruchomości o pow. 0.0618 ha w Jeleninie. Jest to droga przy stacji kolejowej. Zasięgnęliśmy opinii rady sołeckiej i jest to nieruchomość przydatna dla społeczności lokalnej.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

            Radny M. Szeremeta – Wynika, że wszystkie komisje są za. Ja też będę głosował za. Chciałabym, aby w jak najszybszym czasie ta nieruchomość została skomunalizowana, aby nie płacić podatku za wieczyste użytkowanie.

W wyniku głosowania uchwała Nr XLII/357/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr      do protokołu.

 

 

 

 

Do punktu 20.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie sprzedaży w drodze bezprzetargowej lokalu niemieszkalnego nr 1, położonego w Chojnie przy ul. Jagiellońskiej 12  przedstawił burmistrz A. Fedorowicz. 

Kolejne trzy projekty uchwał dotyczą trzech lokali na parterze budynku Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Ten pierwszy dotyczy dotychczasowego najemcy Ł. Zawendowskiego. Dwa kolejne to biuro podatkowe p. Pytlak i Kowalewskiej i kancelaria notarialna. Dokonana została aktualizacja wyceny, czyli jest nowy operat szacunkowy. Nic nie straciliśmy a odrobinę zyskaliśmy. Jest to kwota ponad 420 tysięcy, która mogłaby zasilić budżet gminy.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr XLII/358/2010 została podjęta przy 1 głosie wstrzyującym i stanowi załącznik nr      do protokołu.

 

Do punktu 21.

-----------------  Do projektu uchwały w sprawie sprzedaży w drodze bezprzetargowej lokalu niemieszkalnego nr 2, położonego w Chojnie przy ul. Jagiellońskiej 12 (A. Pytlak i R. Kowalewska) stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku glosowania uchwała Nr XLII/359/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 22.

----------------  Do projektu uchwały w sprawie sprzedaży bezprzetargowej lokalu niemieszkalnego nr 3, położonego przy ul. Jagiellońskiej 12 (A. Józefczyk) stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr XLII/360/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr      do protokołu.

 

Do punktu 23.

-----------------  Do projektu uchwały w sprawie uzupełnienia składu osobowego Komisji Rewizyjnej stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag. Do składu osobowego komisji powołuje się radną B. Andrzejczyk. W wyniku głosowania uchwała Nr XLII/361/2010 została podjęta przy 2 głosach wstrzymujących, przeciwnych nie było i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 24.

-----------------

                        Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie przyjęcia „Wieloletniego Programu Współpracy Gminy Chojna z Organizacjami Pozarządowymi oraz innymi Podmiotami Prowadzącymi działalność Pożytku Publicznego”.

 

            Radny S. Błęcki - Państwo radni mają projekt uchwały przed sobą, więc
dla informacji państwa sołtysów oraz gości chciałbym przedstawić najważniejsze wątki
tej uchwały
(radny Sławomir Błęcki odczytał w całości projekt uchwały stanowiący załącznik
nr     niniejszego protokołu)
Proszę więc szanowną Radę o podjęcie tej uchwały,
ponieważ jest to, w moim przekonaniu, projekt uchwały, który będzie już na wiele, wiele lat, niezależnie od tego, jaki będzie układ polityczny w Chojnie w przyszłości. Poza tym myślę, że przyszłość należy do organizacji pozarządowych, do tej aktywności społecznej, która tworzy się oddolnie bez administracyjnej czapy.

 

            Radca prawny Urzędu Miejskiego w Chojnie - Ja tę uchwałę dostałem przed sesją
i zapoznając się z podstawą prawną, muszę stwierdzić, że na dzień dzisiejszy istnieje dość poważna wada prawna w tej uchwale, która uniemożliwia moim zdaniem jej podjęcie
na dzisiejszej sesji, a mianowicie 12 marca br. uległa zmianie ustawa o pożytku publicznym
i wolontariacie, która obecnie nakazuje konsultowania tego typu uchwały z organizacjami, które byłyby zainteresowane realizacją zadań w oparciu o ten program. Ponadto wprowadzono również w artykule 5 ust. 5 ustawy o pożytku publicznym i wolontariacie przepis, który mówi, że tak naprawdę rada w pierwszej kolejności powinna podjąć uchwałę, która będzie zawierała sposób konsultowania się z radami działalności pożytku publicznego. Wobec tego, moim zdaniem, podjęcie tej uchwały w obecnym stanie prawnym, z tą podstawą, która jest wskazana, bez przeprowadzenia stosownych konsultacji, najprawdopodobniej będzie skutkowało tym, że organ nadzoru, jakim jest Wojewoda w tym przypadku, tę uchwałę uchyli. Moja sugestia jest, więc taka, żebyście państwo zmienili porządek obrad w ten sposób, żeby tę uchwałę dzisiaj zdjąć z porządku obrad i przeprowadzić taki tryb, jaki jest przewidziany ustawowo.

            Radny S. Błęcki - Miesiąc temu była wprowadzona na obrady sesji uchwała regulująca te sprawy. Wówczas ze stronny Zarządu Gminy padały informacje, padały sugestie, żeby to odłożyć, bo należy to skonsultować z radcą prawnym, itd. Minął miesiąc,
nie zostało to przeprowadzone. Nie pierwsza i nie ostatnia rzecz w tej gminie, która w ten sposób się odbywa. Przegłosujmy tę uchwałę. Jeżeli pan Wojewoda to uchyli, to uchyli. Wówczas powstaną stosowne, tak, jak tutaj powiedział pan mecenas, tryby konsultacji. Natomiast paragraf 5., na który się pan mecenas powołał mówi dokładnie tak, cyt.
Organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego uchwala, po konsultacjach
z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami wymienionymi w art. 3 ust. 3, przeprowadzonych w sposób określony w art. 5 ust. 5, roczny program współpracy
z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami wymienionymi w art. 3 ust.
3.”
Myślę więc, że ustawodawca tutaj pozostawił do decyzji organu stanowiącego, jakim jest gmina. Natomiast pragnę tutaj powiedzieć, że organ stanowiący cały czas te konsultacje przeprowadza, na przykład w ubiegły piątek. Uważam, że powinniśmy przyjąć tę uchwałę
w takiej formie, jaka ona jest. Jeżeli Pan Wojewoda ją uchyli, wówczas będziemy pracować dalej. Natomiast istnieje możliwość, że jej nie uchyli.

            Radca prawny Urzędu Miejskiego w Chojnie - Chciałbym panu zwrócić uwagę,
że w ustawie nie ma nic na ten temat, w jaki sposób mają być przeprowadzone konsultacje.
W mojej opinii kolej rzeczy powinna być taka, że najpierw podejmuje się uchwałę określającą tryb konsultacji, natomiast potem … (brak nagrania) Ja Państwa przestrzegam przed ewentualnymi konsekwencjami, bo za miesiąc może się okazać, że tak naprawdę jesteście Państwo w tym samym miejscu, w którym byliście dzisiaj, przed podjęciem tej uchwały.

Radna B. Andrzejczyk – Chciałam zapytać pana burmistrza ile jest tych organizacji pozarządowych i z iloma ewentualnie radni mogliby się konsultować. Natomiast nie widzę zasadności głosowania nad tą uchwałą.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – Jak państwo pamiętacie na poprzedniej sesji nie było tak jak przedstawił pan radny Błęcki, że myśmy coś sugerowali, żeby zdjąć. To państwo sami zdecydowaliście o tym, że ze względu na nowy projekt uchwały jaki zaprezentował pan radny Błęcki, a nie poprawki do projektu uchwały jaki przedstawił pan burmistrz, trzeba tę sprawę jeszcze raz przeanalizować i państwo się na to zgodziliście. Do drugie niestety wtedy projekt uchwały był pod rządami starej ustawy, gdzie tryb konsultacyjny był nie wymagany i gdyby w tamtym czasie, miesiąc temu ta uchwała była poddana procedurze, czyli byłby czytany projekt uchwały burmistrza i ewentualnie zgłaszane poprawki przez pana radnego, który miał ich szereg, do tego projektu zasadniczego jaki był projekt burmistrza to wtedy tą uchwałę można by było uchwalić. Ale ponieważ była to w zasadzie nowa uchwała i właściwie tą nową uchwałę w trybie projektu zgłoszonego przez klub radnych, czy komisje rady zgłosił pan radny Błęcki w związku z tym jest nowa sytuacja. To co pan mecenas powiedział wymusza na nas podjęcie innej procedury. te konsultacje, o których pan mówi mogą być przecież przez radnych prowadzone, mogą być przecież ujęte w uchwale rady o sposobie konsultowania tego projektu, że to również robią radni. Jednym z elementów konsultacji może być tego typu postępowanie. Ale niezbędna jest do tego osobna uchwała rady, która określi tryb konsultacji. Po przeprowadzeniu zgodnie z tą podjętą uchwałą tego trybu, złożeniu sprawozdania radzie przedstawia się dopiero projekt uchwały, który będzie przesądzał o wieloletnim programie. W związku z tym nie ma dzisiaj realnej szansy, żeby tę bez naruszenia prawa podjąć. Organizacji jest ponad 60. W związku z tym należałoby wszystkie te organizacje zaprosić na konsultacje.

            Radny G. Sakowski – Niewątpliwie taka uchwała jest potrzebna ponieważ liczba organizacji pozarządowych zwiększa się, powstają nowe stowarzyszenia i ich rola będzie na pewno o wiele większa i na to liczymy, bo to jest bardzo pożyteczne dla społeczeństwa lokalnego. Natomiast dlaczego w takim razie panie burmistrzu nie złożyliście alternatywnego projektu uchwały, który wprowadzałby to o czym mówi pan mecenas. W związku z tym rozumiem, że państwu nie zależy na podjęciu takiej uchwały. Proponuję abyśmy tę uchwałę dzisiaj przegłosowali. Została ona przygotowana, proponuję wnieść poprawkę, o której mówił pan mecenas w podstawie prawnej i chciałbym, żeby ja pan powtórzył żebyśmy mogli ją przegłosować i w związku z braku jakiejkolwiek innej inicjatywy dzisiaj mamy taki projekt uchwały i taki przegłosujmy. Podejmujemy ryzyko, ja przyjmuję z pokorą to co mówił pan mecenas, że być może pan wojewoda ją uchyli, ale na dzisiaj nic innego nie mamy.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Nie ma innej alternatywy, ponieważ w momencie kiedy dowiedzieliśmy się 12 marca, że weszła w życie nowa ustawa, która daje nową podstawę prawną, nowe uregulowania po prostu nie wnieśliśmy tego pod obrady dzisiejszej sesji, tylko planowaliśmy na następny miesiąc, czyli na następną sesję, po zachowaniu właściwego trybu, po konsultacjach. Ja też jestem zdania, że jeżeli tyle wysiłku kosztowało to jedną czy kilka osób jest wola determinacji, tak jak wielokrotnie to padało  na tej sali organ stanowiący może wszystko, a potem niech organ nadzoru wojewody martwi co z tym dalej zrobić.

            Radny G. Sakowski – Ja do pana mecenasa mam sprawę. Nie wiem, pan burmistrz chyba się myli mówiąc po konsultacjach. Z tego co pan powiedział należałoby podjąć uchwałę o trybie konsultacji i to chyba żadna sztuka było taką uchwałę przygotować.

            Radca prawny Urzędu Miejskiego w Chojnie – To znaczy, czy sztuka była to nie wiem, ale rzeczywiście tą uchwałę trzeba by było podjąć w mojej opinii.

            Radny G. Sakowski – Nie panie burmistrzu, najpierw konsultacje, tylko dzisiaj tu powinna być przez państwa przygotowana uchwała o trybie konsultacji, sposobu jak się konsultować. Znowu tracimy miesiąc, bo jeżeli dzisiaj taka uchwała by była to byśmy ten miesiąc zyskali aby przystąpić do konsultacji, a tak nie możemy przystąpić do konsultacji bo nie ma uchwały. Dlatego proponuję głosować to co mamy.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – Oczywiście, że można apelować, można namawiać do jawnego łamania prawa, które proponuje pan radny Sakowski. Można tak postąpić, bo różne rzeczy się dzieją i zdarzają. Natomiast ja chciałem powiedzieć tylko tak na nasze usprawiedliwienie tej sytuacji. Uchwała jest nowa, tak do końca nikt nie wiedział, kiedy wejdzie w życie w momencie, kiedy nie było jej opublikowanej, bo weszła w życie dwa tygodnie po opublikowaniu. Taki był zapis w tej ustawie. Została opublikowana 25 lutego a 12 marca weszła w życie. W dniu wczorajszym sekretarz z pracownikiem odpowiedzialnym za te sprawy byli na szkoleniu, ponieważ zapis mówiący o konsultacjach jest też nieostry. Nie ma jeszcze nawet wykonawczych rozporządzeń tej ustawy. A rozporządzenia wykonawcze, na które czekamy regulują kwestie odpowiednich druków dotyczących zgłaszania wniosków, umowy na ten wniosek i rozliczenia tego wniosku. Procedura będzie bardziej skomplikowana niż nam się wszystkim wydaje. Ta ustawa została diametralnie zmieniona i wymaga spokojnego przeanalizowania. W związku z tym apeluję o rozsądek i nie namawianie do łamania prawa.

            Radny G. Sakowski – Czy moja wypowiedź panie mecenasie w świetle prawa to jest nawiązywanie, tak jak próbuje tu zmanipulować pan Długoborski, do łamania prawa. Czy ja namawiam do łamania prawa?

            Radca prawny Urzędu Miejskiego w Chojnie – Myślę, że nie jest moją rolą ocenianie państwa wypowiedzi, tak że powstrzymam się od komentarza.

            Radny G. Sakowski – Rozumiem, że będąc na garnuszku naszego burmistrza przyznał mi rację. Panie Długoborski. Ja sobie wypraszam, żeby pan w ten sposób manipulował opinia publiczną. Nie namawiam do łamania prawa tylko chcę żeby uchwała, która będzie pożyteczna dla organizacji pozarządowych jak najszybciej została uchwalona. Jeżeli pan się wsłuchał w to co powiedziałem, zdaję sobie sprawę, że pan wojewoda może to uchylić gdyż pan mecenas nas o tym uczciwie powiadomił. I to nie jest proszę pana łamanie prawa. Wypraszam sobie, żeby pan w ten sposób manipulował i kłamał.

            Sekretarz E. De La Torre – Rzeczywiście wczoraj z uwagą szkoliliśmy się po to, aby państwu tę wiedzę przekazać. Po wczorajszym czterogodzinnym szkoleniu, po którym niewątpliwie będziemy musieli jeszcze dużo poczytać, doszliśmy do wniosku z panem Pawłem Zatorskim, który zajmuje się organizacjami pozarządowymi, że niezbędne jest szkolenie dla wszystkich radnych, dla wszystkich organizacji pozarządowych. Będę starała się przekonać pana burmistrza, o ile będą środki w budżecie, aby takie szkolenie zrobić na miejscu. Natomiast chciałam powiedzieć, ż na poprzedniej sesji w terminach ustawowych, zgodnie z poprzednimi przepisami został złożony projekt. Państwo tego projektu nie przegłosowaliście ani na tak, ani na nie ponieważ został wniesiony projekt, który nie był podpisany jeśli chodzi o jego autorów. Stąd też państwa taka a nie inna decyzja. Inne gminy, które zdążyły w terminie do 12 marca podjąć uchwały wg poprzedniej ustawy mają te uchwały ważne i są obowiązujące na ten rok. Nowe reguły gry będą obowiązywały już w tych gminach na rok następny. Chciałam państwu polecieć Dz. U. nr 28 art. 21. W przepisach, które obejmują zmiany mamy taki zapis: cyt. ”Dorocznych programów współpracy uchwalonych przed dniem wejścia w życie ustawy (ustawa weszła 12 marca) stosuje się przepisy dotychczasowe”. Wczorajsza wykładnia jest taka, że do wszystkich uchwał, które miałyby być podjęte po tej dacie nie można stosować przepisów dotychczasowych. Chciałam również powiedzieć, że rada będzie zobligowana nie tylko do podjęcia uchwały w sprawie ustalenia sposobu konsultacji ale także, jeżeli będzie chciała uchwalić program wieloletni to najważniejszym obowiązkiem jest uchwalenie programu rocznego, który ma charakter obligatoryjny. Uchwalenie programów wieloletnich współpracy z organizacjami ma charakter fakultatywny i przede wszystkim może być program wieloletni uchwalany w okresach od roku do pięciu lat. Zmiany, które zostały wprowadzone mają charakter rewolucyjny i prawdą jest, że dzisiaj nie ma przepisów wykonawczych. O ile ustawa bez przepisów pokrewnych, to przepis wykonawczy i to tylko jeden do tej ustawy, czyli sposób zawierania umów, tryby itd. to jest w tej chwili projekt rozporządzenia Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej liczy 33 strony. W związku z tym ja chciałabym absolutnie przychylić się do tego co powiedział pan mecenas, że jest ogromne niebezpieczeństwo, że ta uchwała, w takim kształcie, pominąwszy wadliwą podstawę prawną może zostać uchylona.

            Radny S. Błęcki – Chciałbym się przychylić do pana mecenasa o zmianę podstawy prawnej z punktu 5 na 5a ust. 1 i z ta poprawką proszę o przegłosowanie tej uchwały w takiej formie w jakiej ona jest. Jednocześnie apeluję do zarządu gminy o przygotowanie na następną sesję projektu uchwały o trybie konsultacji z organizacjami pozarządowymi. Jeżeli państwo złożycie do wojewody, zaskarżycie ta uchwałę to z pewnością pan wojewoda to uchyli. Tak czy inaczej proponuję głosować.

            Burmistrz A. Fedorowicz – To jest przejaw takiej jawnej bezczelności. My na ostatniej sesji mówiliśmy, że przecież jest pan naczelnik Hadrzyński, który zajmował się przygotowywaniem ze swoim wydziałem tej uchwały. jesteśmy gotowi do rozmów i przygotowania wspólnie. Pan Błęcki się nie pojawił, na sesję przygotował swój projekt. Dzisiaj pan znowu mówi, w momencie kiedy sam przygotował albo z kimś projekt nowej uchwały, Ze mnie do czegoś zobowiązuje. Ja wiem do czego jestem zobowiązany, bo to wynika z zapisów uchwały i będę to realizował, czy pod rządami starej, czy nowej uchwały.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie przyjęcia „Wieloletniego Programu Współpracy Gminy Chojna z Organizacjami Pozarządowymi oraz innymi Podmiotami Prowadzącymi działalność Pożytku Publicznego.

Za przyjęciem głosowało 5 radnych, przeciwko nie było, wstrzymało się od głosu 6 radnych.

Przewodniczący stwierdził, że uchwała została przyjęta.

 

Do punktu 25.

-----------------  Burmistrz udzielił odpowiedzi na pytania wniesione w punkcie 6 porządku obrad.

Na pytanie radnego L. Stefańskiego, które dotyczyło sprawy umorzenia 30% pożyczki zaciągniętej w WFOŚ i GW w listopadzie 2001 r. na budowę oczyszczalni.

Zadanie było realizowane w 2002, bo do dzisiaj tak naprawdę to nikt nie wie jaki był właściwy termin zakończenia zadania zgodnie z zapisami umownymi. Umowa, o którą nieobecny pan radny zabiegał jest do wglądu, tak jak pozostałe materiały, które cały czas czekają na radnego w urzędzie. Została przygotowana cała teczka skopiowanych dokumentów, dokumentów które posiadaliśmy. Chcę od razu wyjaśnić, że nie po raz pierwszy szukając różnych dokumentów nie znajdujemy tych, które bezwzględnie powinny być w urzędzie. Ja nikogo nie winię natomiast cały czas szukamy, wszędzie gdzie tylko jest to możliwe, nawet poprosiliśmy pana Józefa Domeradzkiego, byłego pracownika, emeryta. Wspólnie z panem Berbesiem szukali umowy z wykonawcą, aczkolwiek z niej nic nie wynikało, ale były tam jakieś niejasności w sprawie terminu zakończenia zadania, umowy z Funduszem, otrzymania pozwolenia na użytkowanie. W związku z tymi niejasnościami dwukrotnie osobiście, najpierw ja z panią naczelnik Witek, potem pani sekretarz odwiedziliśmy pracowników w WFOŚ i GW. Okrutnym kłamstwem jest to, co podaje się, pisze wykorzystując jakieś niedomówienia, że gmina nie zabiegała. To wydawałoby się nielogiczne. Czy to jestem ja, czy to byłby inny poprzedni czy następny burmistrz musiałby mieć nie poukładane w głowie, żeby nie zabiegać o umorzenie 1.800.000 zł dla gminy. Natomiast jeżeli Fundusz odpowiada po raz pierwszy, że nie ma takiej możliwości to ja szybciutko taką informację państwu przekazuję, że jest zagrożenie i co będziemy robić żeby ewentualnie tego zagrożenia uniknąć. Nie ma takiej możliwości, tak napisał Fundusz ponieważ gmina nie dotrzymała umownego terminu zakończenia inwestycji. Nie mi dochodzić dzisiaj, bo będą zapewne dociekać tego pracownicy Funduszu, czy ten termin wpisany w umowie 30 marzec był właściwie, czy pomyłkowo, czy to może powinien być 30 czerwiec, a może 30 październik, a może 31 marzec. Bo jeśli dobrze wiem marzec ma 31 dni. Tak, że jest to też ciekawe dlaczego taki był termin. Ale umowa jest rzeczą świętą i umów należy dotrzymywać. My staraliśmy się, mając wiedzę taką jaką mieliśmy, że po spłaceniu pożyczki tak jak mówiono nam w Funduszu składamy wniosek o umorzenie 30% zgodnie z umową i to wszystko wykonaliśmy. Potem dopiero Fundusz odkrył jakieś potknięcie, że zadanie zostało wykonane nie w terminie. Dlaczego Fundusz dzisiaj mówi, że jeszcze raz przeanalizuje skrupulatnie wszystkie dokumenty, nie wiem. Pewnie wtedy robił to nie skrupulatnie i nie rzetelnie. Nie odpowiem na to pytanie i żaden z pracowników WFOŚ też nie odpowie bo zapewne będzie bał się odpowiedzialności. Czy członkowie zarządu analizowali te dokumenty, te wszystkie materiały, nie wiem.  Kilka dni temu osobiście udała się pani sekretarz ponieważ WFOŚ w dniu kiedy byliśmy nie mógł przygotować wszystkich materiałów więc poprosił o przyjazd w innym terminie i w poniedziałek lub wtorek przekazano nam materiały, nie wszystkie ale te, które Fundusz chciał nam przekazać. Nie przekazano części korespondencji wewnętrznej dlatego nie wszystko jesteśmy w stanie zweryfikować. Analizujemy kartkę po kartce, a tych kartek są w tej chwili setki. Będziemy się starali to wszystko wyjaśnić i prosić Fundusz o uwzględnienie tego umorzenia. Czy to będzie 30% czy 20, czy może 10 my na to nie odpowiemy dzisiaj. Każdy procent umorzenia będzie dla nas dobry. Natomiast przypominam, że ten zasadniczy warunek, najważniejsze kryterium mówiło o tym, że umorzenie tych 30% a w tym są składowe po 10% jest możliwe wtedy kiedy zadanie jest zakończone w terminie. Teraz będziemy szukali tych zapisów, poprawnych bądź niepoprawnych, bo żaden z pracowników z wydziału inwestycji i planowania przestrzennego, którym wówczas kierowała pani naczelnik Ilińczyk już nie pracuje w urzędzie. Wszyscy pracują w Starostwie Powiatowym w Gryfinie. Jakieś dokumenty odnaleźliśmy i ja w tej chwili nie chciałbym oceniać czy one są dobre czy niedobre, czy prawdziwe czy nieprawdziwe, czy coś fałszowano czy nie fałszowano. Naprawdę nie chciałbym w tej chwili rzucać jakichkolwiek oskarżeń czy nawet podejrzeń, że były jakieś nieprawidłowości 8 lat temu. Myślę, że tym Fundusz będzie się musiał zająć, bo to też jest w ich interesie dlaczego wtedy wszystko było dobrze, do niedawna wszystko było dobrze i potem nagle coś odkryto, że jest nie tak. To wszystko myślę, że będzie wyjaśnione i państwu przekażę pełną informację, a nie szczątkową, bo to napisał pan Wojciech Konarski były burmistrz i przewodniczący zarządu. Nie chcę tego czytać, to jest trzy strony. Ostatnie zdanie brzmi: cyt. „Przypomnę panu, że już trzeci rok buduje pan parterowy budynek przedszkola”.

Buduje, a nie obiecuje i tak to wygląda jak z tym jeziorem przy stacji paliw i innymi historiami urolnienia czy też drzewa. Naprawdę nam też zależy na tym, aby gmina nie musiała w tym roku 1.800.000 zł do końca listopada oddać, tylko żeby mogła otrzymać jakiekolwiek umorzenie tej kwoty, bo jeżeli Fundusz po raz kolejny negatywnie rozpatrzy nasz kolejny wniosek to się okaże, że rzeczywiście pod koniec roku będziemy mieli całkiem poważny problem finansowy.

Pani radna Frąckowiak pytała na temat chodników w Krzymowie. Pod koniec roku kalendarzowego w grudniu otrzymaliśmy prawo do dysponowania nieruchomością na kilka dni po czym skończył się rok kalendarzowy. PUK chciał wejść na teren ale z powodu warunków pogodowych nie mógł, ale jako wykonawca który wygrał przetarg, zakupił materiały na ponad 50 czy 60 tysięcy i jest gotów to zadanie wykonać. Kiedy ponownie zwróciliśmy się z prośbą o zaświadczenie o prawie dysponowania nieruchomością 25 lutego otrzymaliśmy informację, że zaświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane nie może zostać wydane z uwagi na upłynięcie z dniem 31 grudnia terminu obowiązywania umowy z dnia 14 października. Jednocześnie zarząd przypomina, że nadal oczekujemy na zwrotne podpisanie przez pana burmistrza umów na realizację wspólnych przedsięwzięć drogowych. Te porozumienia zostały podpisane i chyba w tym tygodniu pan Skrycki osobiście je zawoził. Czekamy na dalsze rozstrzygnięcia w tej sprawie. Myślę, że doczekamy się tych chodników w Krzymowie i Naroście już niebawem.

Pytano również o cel poprzedniego zarządu, inwestycji związanej z Centrum Spotkań i Kształcenia w Krajniku Górnym. Odwoływano się do innych zadań które gmina wykonała z INTERREG IIIA. To zadanie jest planowane z INTERREG IVA. Po różnych konsultacjach i z lokalną społecznością i z państwem, wszyscy byli zgodni co do tego, że jest to inwestycja potrzebna dla dobrego funkcjonowania dla całej infrastruktury turystycznej. dzisiaj pojawiają się jakieś głosy protestów, sprzeciwów, dziwnych zapytań co tam będzie. W zasadzie pieniądze już mamy prawie w zasięgu ręki, projekt być może lada moment otrzyma ostateczną akceptację komitetu sterującego. Było tam rozszerzenie o jednego partnera o gminę Dębno dla równowagi finansowej projektu, a dzisiaj my się zastanawiamy czy jest to dobry pomysł.

Pani Andrzejczyk pytała czy są środki na środowiska wiejskie i czy ja widzę potrzebę powołania rady młodzieży. Myślę, że jako ciało społeczne taka rada. która będzie z jednej strony przyglądała się, z drugiej opiniowała, wyrażała swoje własne intencje jest ciałem społecznie potrzebnym. Ja jestem za. Natomiast co do środków na środowiska wiejskie to już było w prezentacji powiedziane, że z uwagi na to, że jest tak jak jest chcemy przygotować zmiany w budżecie, które pozwolą na zaspokojenie oczekiwań i określone kwoty na różne formy działalności w środowiskach wiejskich.                                                                                 Na temat DIROW odpowiedział naczelnik wydziału ZBF M. Hadrzyński.

Gmina Chojna przystąpiła do stowarzyszenia o nazwie Dolnoodrzańska Inicjatywa Rozwoju Obszarów Wiejskich. Stowarzyszenie uzyskało status Lokalnej Grupy Działania i za pośrednictwem tej Grupy będzie możliwość aplikowania o środki Unii Europejskiej z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz rozwoju obszarów wiejskich. Do tego Stowarzyszenia należą następujące gminy: Gryfino, Stare Czarnowo, Widuchowa, Bielice, Chojna, Mieszkowice, Cedynia, Moryń, Banie i Kozielice. Limit środków dostępnych w tym konkursie jest  w zadaniu odnowa i rozwój wsi w wysokości 470 tys. zł na cały ten teren. Aplikować o środki będzie można od 30 marca do14 kwietnia. Mój wydział w tej chwili zajmuje się analizą dokumentacji aplikacyjnej. Sprawdzamy w jakich dziedzinach, w jakich obszarach można będzie aplikować i jakie trzeba spełnić warunki. W najbliższym tygodniu po analizie zadań, które mamy zaplanowane do realizacji przedstawimy burmistrzowi projekt możliwych do dofinansowania z tych środków zadań realizowanych przez gminę Chojna.

            Przewodniczący J. Kowalczyk przekazał, że dyrektor biura DIROW może przybyć na spotkanie w Chojnie w najbliższą środę.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Pan radny Kłapouch zadał pytanie dot. wywozu nieczystości stałych, umów ZGM z innym podmiotem a nie PUK.

Z zestawienia kosztów i sprzedaży za cały 2009 rok wynika, że gminne składowisko odpadów dla PUK przyniosło straty 253 tysiące. Minus 33 tysiące to jest selektywna zbiórka odpadów. Ja nie wiem co zdecydowało o tym czy taniej czy częściej, czy lepiej bo o tym czasami decydują wspólnoty.

            Dyrektor ZGM S. Matolicz – ZGM zawarł umowę z PUK Dębno ponieważ PUK Chojna zaproponował dla zakładu wywóz nieczystości stałych za metr sześcienny. Wiemy o tym, że do naszych pojemników często są dowożone odpady nie tylko naszych mieszkańców, ale również są podrzucane. Dzisiaj gdyby wyszło nam rozliczać metry sześcienne wyszłoby ok. 12 – 13 zł od osoby. Dlatego zdecydowaliśmy się na wywóz nieczystości stałych przez PUK Dębno, który zaoferował nam 6.90 zł od osoby.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Odnośnie wywozu śniegu z Chojny nie zlecałem i nie wiem kto zlecał. Jeżeli ktokolwiek zlecał dla jakiegokolwiek podmiotu, było to poza nami.

Wszystkie prace związane z akcją „zima” były w ramach umów. Natomiast prawdą jest, że w kilku miejscach w gminie, a szczególnie gdzie autobus szkolny nie mógł dojechać były małe zlecenia dotyczące odśnieżania.

Wynagrodzenia osobowe pracowników administracji kwota brutto w styczniu 146,945,49 zł do tego składki na ubezpieczenia społeczne 22.029 zł i fundusz pracy 3.574,35 zł.

W lutym dodatkowe wynagrodzenia roczne 141.142 zł i pochodne 21.312,51 zł, fundusz pracy 3 457.99 zł, wynagrodzenia osobowe 147.395 zł, ubezpieczenia społeczne 21.712.71 zł i fundusz pracy 3522.92 zł.

Jeśli chodzi o subwencję oświatową pomyłkowo dyrektor gimnazjum zakwalifikowała uczniów szkoły do tzw. klasy sportowej. W związku z tym otrzymaliśmy informację, i natychmiast po takiej informacji, że subwencja jest zawyżona, ponieważ Ministerstwo nie miało tej świadomości czy jest to poprawne, czy niepoprawne, wysłaliśmy informację o korektę, prosząc o ponowne przeliczenie i uwzględnienie kolejnych transz już w sposób właściwy. Myślę, że tutaj nie ma żadnych niebezpieczeństw, że dostaliśmy za dużo i nie będziemy wiedzieli co z tym zrobić, aczkolwiek kiedy zobaczyłem po raz pierwszy informację z Ministerstwa to się ucieszyłem, że mamy większą subwencję o ok. 400 tysięcy. Okazało się, że radość była przedwczesna bo tych pieniędzy nie otrzymamy.

Sprawa placu koło Pulsa. Z uwagi na brak uzgodnień dot. kwestii wjazdu i wyjazdu nie ma jeszcze zgody na podział w związku z czym dalszych czynności jeszcze nie ma związanych z przygotowywaniem terenu do sprzedaży.

Sprawa kanalizacji przy stacji paliw. Gdyby skończyło się na rozmowach, które zostały rozpoczęte kilka miesięcy temu to byśmy byli po sprawie. A wyglądało to mniej więcej tak, że trójstronne ustalenia pomiędzy gminą, którą reprezentowało PUK a Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego, który reprezentowała pani Kołodziejska i Starostwem Powiatowym, który reprezentował wydział zarządzania drogami, a bezpośrednio pan Durma ustaliliśmy, że gmina tj. PUK daje pracowników, Starostwo daje materiał na udrożnienie kanalizacji. To byłby koszt ok. 2 tysięcy na głowę. Do dzisiaj czekamy na te materiały. W międzyczasie wszczęto postępowanie i finał jest taki. Została dzisiaj uchylona decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego nakazująca przebudowę, a pozostaje w mocy decyzja mówiąca o udrożnieniu odcinka kanalizacji i wróciliśmy do punktu wyjścia.

Po tych informacjach, które...? w PKP, że oni przygotowują się też do rozwiązania problemu wód opadowych, my jako gmina będziemy dążyć do tego, żeby ten temat rozwiązać nie tylko w taki sposób, żeby coś udrożnić, ale żeby w ogóle oddzielić kanalizację sanitarną od deszczowej i zrobić w odcinku Żółkiewskiego, Dworcowa, Wilsona naszą kanalizację sanitarną. Tym bardziej, że kilka działek przy ul. Dworcowej sprzedaliśmy i nabywcy będą oczekiwać jakichś rozstrzygnięć.

            Sekretarz E. De La Torre – Chciałam uzupełnić informację na temat rozmów prowadzonych w WFOŚ i GW, bo nikt nie ukrywa, że jest to bardzo poważna sprawa dla gminy. Rozmawiałam z pracownikiem Funduszu odpowiedzialnym za rozliczanie umów i ten pan powiedział mi coś, co radni powinni wiedzieć. Uzyskanie umorzenia nawet przy spełnieniu wszystkich wymagań formalnych pominąwszy kwestię terminu, gdzie WFOŚ dopatrzył się jego naruszenia wcale nie ma charakteru obligatoryjnego, ponieważ w danym roku Fundusz, który akceptuje wnioski o umorzenie tylko w ramach kwot posiadanych w Funduszu. A zatem to o czym mówił pan burmistrz, że my ubiegamy się o jak największą kwotę, bo pytanie dlaczego o taką kwotę się ubiegamy. Otóż w latach ubiegłych pan burmistrz Wojciech Konarski wielokrotnie występował do Funduszu o zmianę harmonogramu spłat. Generalnie polegało to na tym, że w pięciu aneksach przesuwano największą spłatę na ostatni rok spłaty i o ile wcześniejsze wynosiły 50 czy 100 tysięcy to zgodnie z aneksem czwartym i piątym ostatnia spłata ma wynosić 1.800.000 zł w listopadzie 2010 roku. Zapewne były pan burmistrz sądził, że jeżeli nastąpi umorzenie 30 %, a kwota 1.800.000 to jest owe 30% to wówczas odkładając to na później gmina nie będzie musiała tego zapłacić. Dzisiaj określenie, że nawet jeżeli spełnicie wszystkie wymogi to wcale nie ma pewności, że wniosek zostanie zaakceptowany jest bardzo poważnym wnioskiem, o którym trzeba pamiętać. Jeśli chodzi o datę zakończenia inwestycji, ponieważ pan burmistrz udzielił mi pełnomocnictwa do przejrzenia ponad dwóch tysięcy kart dokumentów, które są w dyspozycji Wojewódzkiego Funduszu ponad wszelką wątpliwość z tych dokumentów wynika, że terminem zakończenia inwestycji wynikającym z umowy z WFOŚ był termin 30 marca 2002 roku. Nigdy żadnym aneksem termin ten nie został przedłużony i zmieniony. Umowę z wykonawcą zawarto, nie wiem dlaczego 30 czerwca jeśli chodzi o realizację. Natomiast jest jeszcze jedna umowa z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i wśród dokumentów, które posiadamy jest stwierdzenie, także jeśli chodzi o realizację umowy z Narodowym Funduszem, Narodowy Fundusz także stwierdził, że termin wykonania tej inwestycji został przekroczony, ale w łaskawości swojej Narodowy Fundusz nie skorzystał z sankcji z powodu naruszenia terminu zakończenia inwestycji. A sankcja ta polegała na możliwości rozwiązania umowy i odebrania funduszy. Natomiast Narodowy Fundusz tak nie postąpił tylko mimo przekroczenia terminu zgodził się na przyjęcie dokumentów rozliczeniowych i rozliczył tę inwestycję. Nie oznacza to, że będziemy mieli szansę stu procentową na to również umorzenie z Narodowego Funduszu uzyskać ponieważ termin spłaty jest to roku 2011. Z dokumentów wynika, że jeżeli złożymy w 2011 roku tym razem do Narodowego Funduszu wniosek o umorzenie może się sytuacja powtórzyć ze względu na to, że są dokumenty, które stwierdzają, że także Narodowy Fundusz stwierdził naruszenie terminu. Robimy wszystko i pan burmistrz polecił to wszystkim pracownikom, aby szukać przysłowiowego drewienka co to pływa po oceanie i się tego drewienka uczepić i żeby zrobić wszystko, aby jak najwięcej pieniędzy, jeśli będzie to możliwe z Funduszem wynegocjować, do tego zmierzamy. Termin udzielenia odpowiedzi Funduszowi na drugie pismo upływa 29 marca i tego terminu dochowamy. Ponieważ Fundusz zażyczył sobie od nas dokumentów, których intensywnie szukamy, również prosząc byłych pracowników o współudział w tym dziele to na pewno ta odpowiedź zostanie do 29 udzielona. Pan radny Kabat zwrócił się ustnie o możliwość zapoznania się z dokumentami, ja tę ustną prośbę pana Kabata chciałam spełnić i trzykrotnie czekałam na to żeby te dokumenty okazać, nawet je powieliłam, natomiast pan radny Kabat po te dokumenty się nie zjawił.

            Radny H. Kłapouch – Odnośnie ul. Żółkiewskiego. Czy wyjaśniła się sprawa kto jest właścicielem tej kanalizacji? Z tego co wiem to Starostwo proponowało zakupienie rur i PUK miał to wykonać. Jednak to wyście państwo nie przyjęli tej oferty. A pamiętam to dlatego, że pani sekretarz podchodziła tu do stołu i udowadniała mi, że właścicielem tej kanalizacji jest Powiat i to ma zrobić Powiat a nie urząd.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Pan dąży do tego żeby wskazać właściciela tej kanalizacji a ja dążyłem do tego, żeby problem rozwiązać. Pan w tym momencie skłamał mówiąc, że my nie chcieliśmy tego zrobić. Pan prezes Hippmann czekał, nawet dzwonił kilka razy, po czym stanowisko, które przekazał pan Durma okazało się odmienne od tego co wcześniej uzgodniono, że jednak Powiat zajmie się w inny sposób ta sprawą. I się zajął. Szukał winnego, a nie chciał problem rozwiązać.

            Radny M. Kozieł – Panie burmistrzu. Na ostatniej sesji pan powiedział: cyt. ”Z ręką na sercu, z podniesionym czołem muszę poinformować, że Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska nie zrefunduje 30%”, że gmina będzie musiała zwrócić 1.800.000 zł. Zawrzało w całej Chojnie, rozpisała się prasa, że gmina musi zwrócić 1.800.000. Wy cały czas mówicie, że coś robicie. Dopiero na pismo pana Wojciecha Konarskiego Wojewódzki Fundusz skłonny jest ponownie rozpatrzyć sprawę. Jeżeli Fundusz umorzy te 30% to co? To musiał były burmistrz interweniować, coś zrobić w tym kierunku żeby mimo wszystko... jedna nie jest to 50 tysięcy tylko 1.800.000 i pani De La Torre mówi, ja nie rozumiem tego, że tamte lata były spłacane 50, 100 tysięcy. Jeśli to rocznie było spłacane to byśmy spłacali 100 lat. Pani tak powiedziała 50 do 100 tysięcy spłacali a największą stawkę zostawiliśmy na ostatnie lata. Uważam, że tu jest duża inicjatywa pana Konarskiego, który chce ta sprawę zamknąć definitywnie. Albo wóz, albo przewóz. A medialnie to, to ładnie wyszło, że gmina jednak 1.800.000 będzie musiała zwrócić. A jak nie zwróci? Jeżeli wyjdzie na dobre to czyj to będzie sukces? Na pewno państwa.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja bardzo chętnie ten order sukcesu oddam dla pana Konarskiego i się będę strasznie cieszył jak mu się to uda załatwić. Ale pan w tym momencie próbuje sobie sam udowodnić, że za wszelką cenę chce na mnie zrzucić odpowiedzialność za błędy popełnione przez poprzedników. Z pełną pokorą i honorem biorę na siebie te błędy i będę je prostował.

            Sekretarz E. De La Torre – Mam przed sobą harmonogram spłat, nie pomyliłam się w żadnym wypadku. Ja nie powiedziałam, że to były spłaty roczne tylko powiedziałam, że to są raty. A raty były w wysokości: trzecia rata 50, kolejna 50, 50, 150. Były miesięczne też raty. Natomiast pan burmistrz Konarski wielokrotnie prosił albo o odroczenie, albo o umorzenie, powoływał się na trudną sytuację gminy spowodowanym wysokim 44 % zadłużeniem, bezrobociem strukturalnym wynoszącym 26%. Takich pism z Wojewódzkiego Funduszu z którymi państwo mam nadzieję zechcą się zapoznać jest mnóstwo. Generalnie na wniosek pana burmistrza odłożono ostatnią spłatę w wysokości 1.800.000 zł jako trzydziesta pierwsza ratę do spłaty do dnia 30 listopada 2010 roku. Jeśli chodzi o to co napisał Fundusz. Dlaczego Fundusz chce ponownie przyjrzeć się sprawie, bo Fundusz nie rozumie jak można było podpisać umowę z Wojewódzkim Funduszem na realizację zadania do 30 marca, co więcej w sprawozdaniach finansowo – rzeczowych kwartalnych za każdym razem pisać termin realizacji zadania 30 marca, a następnie podpisać umowy z wykonawcą na zakończenie zadania 30 czerwca. Ponieważ są rozbieżności Fundusz tego nie rozumie, chce aby pan burmistrz dostarczył dokumenty, które chciałby Fundusz porównać z zasobem, który posiada. O chcę pana zmartwić, istnieją rozbieżności pomiędzy...

            Radny M. Kozieł – A pani się nie martwi?

            Sekretarz E. De La Torre – Ja się bardzo martwię dlatego, że dla każdego budżetu 1.800.000 zł w takiej sytuacji to jest ogromna kwota. Pan burmistrz nie po to mnie wysłał, żebym szukała w dokumentach nie wiadomo czego, tylko po to żeby szukać rozwiązania. Gdyby pan zechciał porozmawiać w ramach rzetelności z panem, z którym porozmawiałam na ten temat w imieniu pana burmistrza i zgodnie z tym co mi przekazał to ja tam pojechałam z troską i ze strachem w oczach, co będzie 30 listopada. Jeżeli pan myśli, że to nie jest wspólna sprawa radnych, czy pana burmistrza to te insynuacje są naprawdę niepotrzebne, dlatego, że dyskusje prasowe rozpoczął na temat tej sprawy pan burmistrz Konarski, a ja mam w pamięci to jak kiedyś było prowadzone postępowanie gazetowe w sprawie, w której gmina potem musiała milion złotych za drzewa zwracać. Nie prowadzi się postępowań administracyjnych za pośrednictwem gazet. I to nie pan burmistrz Adam Fedorowicz te dyskusje gazetowe wywołał.

            Radny M. Kozieł – Pani De La Torre. Pani próbuje udowadniać wszystkim, że termin nie zachowany i etc. Trzeba wszystko zrobić, żeby ten 1.800.000 nie zapłacić, albo mniej zapłacić, a wy próbujecie, pani próbuje udowodnić, że błąd i wszystko i śpicie spokojnie. Nie rozumiem zachowania pana burmistrza na ostatniej sesji, może mi to wytłumaczy. „Z ręką na sercu i z podniesionym czołem”. Co to znaczy?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Wstanę i panu pokażę. Z ręką na sercu i prosto w oczy spojrzę każdemu, że tu nie było mojej winy ale zrobię wszystko, żeby problem rozwiązać. Pan się strasznie denerwuje, że ja próbuję w tym momencie udowodnić, że sprawa rzeczywiście jest skomplikowana. Jeżeli ja mam umowę przed sobą, z której wynika z zapisu paragrafu 2, że zadanie powinna gmina skończyć 30 marca, czy to znaczy, że ja tą informację z palca wyssałem? Jeżeli pan Konarski pisze, że ja się mylę twierdząc, że 30 marca gmina miała zakończyć zadanie, to o co chodzi. Pan Konarski odwołuje się wielokrotnie do umowy z wykonawcą, która ma się do zadania jak piernik do wiatraka, a my tej umowy nie mamy i świadczy to o tym, że archiwum pana Konarskiego jest bogatsze od gminnego i Funduszu, bo gdzieś tam Fundusz wygrzebał tą umowę. U nas grzebali wszyscy i się mało nie zagrzebali w dokumentach, ale tej umowy z firmą Ekolog nie znaleźli. A co z tej umowy wynikało? Nic, kiedy wykonawca ma zakończyć zadanie. Natomiast nas interesowała umowa z Funduszem i proszę mi nie wmawiać, bo sobie nie życzę, że ja nie chcę czegokolwiek robić. Robi pan głupie miny uważając, że pan Konarski jest tutaj platynowy, święty i należy go bronić, a mnie można kopać z każdej strony. Myślę, że jątrzenie w tym temacie nie ma sensu, tak jak państwu powiedziałem na samym początku. Zanim zdążyliśmy wszystkie dokumenty sprawdzić, przejrzeć pan Konarski dreptał w miejscu i już pobiegł z wszystkimi listami do różnych mediów. Jeżeli ja mówiłem państwu, że jest problem to źle? A pan Konarski to dobrze. To jest ten problem, że państwo bronicie cały czas miłościwie wam panującego, a ja będę bronił interesów gminy, niezależnie od tego kto pracuje w urzędzie, kto jest radnym.

            Radny M. Kozieł – Pani De La Torre mówi, że inwestycja niezgodnie z terminem etc. Trzeba coś zrobić, pan powiedział, że problem jest trudny. Trzeba wszystko zrobić, a pani już przesądza temat. A jak wyjdzie papier jakiś, ktoś znajdzie papier, że jednak w terminie było wykonane to co będzie?

            Sekretarz E. De La Torre – Ja chciałabym, aby pan nie zarzucał mi złych intencji dlatego, że treść pisma, które spowodowało przeszukiwanie całego archiwum na zlecenie pana burmistrza, aby znaleźć dokumenty na korzyść gminy. Brzmi tak: „Informuję uprzejmie, że zarząd Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie na posiedzeniu dnia 9 lutego odmówił umorzenia części pożyczki ze względu na nieterminowe zakończenie zadania. Prosimy o terminową spłatę pozostałej części pożyczki. (Podpis dyrektora biura)”. Przecież to jest pismo, które wysłał  do nas Wojewódzki Fundusz.   

 Trzeba było z pokorą podejść do tego, szukać dokumenty. Pan burmistrz zwołał konsylium i powiedział „szukajmy wyjścia”. Natomiast proszę pana. Jeżeli przychodzi radny, który dopiero chce posiąść wiedzę na temat dokumentów w urzędzie, jeżeli się umawia ze mną na 8 marca, że chce je odebrać, jeżeli ja cały dzień pisałam dla pana radnego i kserowałam dokumenty i on nie przychodzi 8 marca, ale 8 marca mówi, że on już ich nie potrzebuje. Wie pan dlaczego? Bo pismo pana Konarskiego jest z 8 marca do Wojewódzkiego Funduszu, czyli nie miał potrzeby weryfikacji dokumentów i wiedzy, bo wiedział lepiej. I powiem panu, że zaskakujące jest jeszcze to, że państwo tego nie dostali jako rada, my nie dostaliśmy jako urząd ani pan burmistrz. Natomiast do pisma pana byłego burmistrza podłączona jest kserokopia nawet dziennika budowy. Więc to jest bardzo ciekawe, że my naprawdę przekopaliśmy, prosiliśmy byłych pracowników ponad podziałami, żeby zechcieli odświeżyć pamięć właśnie po to, żeby ratować sytuację. Proszę nie mówić, że jeżeli coś się wydarzyło 8 lat temu i dzisiaj burmistrz stara się ratować sytuację, że należy dziękować temu, dzięki komu przyszło pismo mówiące o przekroczeniu terminu napisane nie przez burmistrza tylko przez Wojewódzki Fundusz. My szukamy okoliczności, które mogłyby to usprawiedliwić, że jest inaczej, albo, że były jakieś ważne powody. Ale Fundusz także nie rozumie dlaczego. Jeżeli Fundusz nie rozumie, rozmawiałam z człowiekiem z Funduszu dlaczego zmieniając pięć razy umowę z Funduszem zmieniano tylko kwoty rat spłaty, a ani razu nie podjęto tematu zmiany daty. Można to było wtedy zrobić. Dzisiaj nie da się cofnąć koła o 8 lat. Do 29 chcemy napisać ponowny wniosek do Funduszu.

            Radny W. Fedorowicz – Czas wreszcie żebyśmy robili użytek z głowy. Jeżeli punkt 23 mówi „odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych” czyli do pana burmistrza zgłoszono pytania i interpelacje i na ten temat burmistrz odpowiada. Nie wywołujemy drugiego tematu. Ja wiem, że pan Kozieł jest następnym fanem pana Konarskiego i na pewno już następny głosiciel itd. Ale to było w 2002 roku, a teraz mamy 2010 i bez względu na to co powiemy, jak powiemy to trzeba szukać 8 lat temu w spiżarniach, w zapasach. Wynika z tego co mówimy, że pan burmistrz Konarski ma rodzinne archiwum bogatsze od gminnego i właśnie dlatego stąd takie są nieścisłości. Proponuję zakończyć panie przewodniczący ponieważ nikt chyba nie rozumie co to są odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych. Jak my sobie chcemy pogaworzyć na temat oczyszczalni ścieków to zróbmy spotkanie, które będzie dotyczyło tego tematu.

            Radny M. Kozieł – Jeżeli jest inwestycja nie zakończona, niespłacona, bo wy tu mówicie o archiwum tzn. jeszcze jest niespłacone i to gdzieś leży w archiwum. To powinno być na wierzchu, powinno leżeć na biurku przez 8 lat aż zostanie temat załatwiony.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Szanowni państwo. Kończmy bo naprawdę aż wstyd, że zajmujemy się tym, czym jest, czym nie mogliśmy się nawet zająć, bo dokumenty gromadzimy. Jeżeli mówimy o archiwum to zarówno o tym głęboko ukrytym, którego szukamy i również o tych szufladach, w których są dokumenty. Ja naprawdę nie mogę odpowiadać za to co wydarzyło się między rokiem 2000 a 2006. Nie mniej jeżeli dokumenty są to te wszystkie materiały niezbędne, które Fundusz chce od nas otrzymać, otrzyma. Jeżeli ich nie ma to nie wiem, będziemy musieli chyba powiadomić właściwe organy o tym.

Z tego wynika, że nie wszystko jest w urzędzie, a kto tym dysponuje to już na to pytanie państwu nie odpowiem. Z listu pana Konarskiego wynika, że ma więcej materiałów w domu albo w Starostwie, albo gdzieś jeszcze niż my i Fundusz Wojewódzki razem.

            Radny M. Kozieł – Panie burmistrzu. Ja specjalnie ten temat wywołałem z tego względu, że chciałbym, żeby po trzech, czterech miesiącach pan śmiało powiedział z podniesionym czołem wszystko robiłem szanowni mieszkańcy, żeby było w jakiś sposób umorzone. Chciałbym widzieć, żeby pan pokazał, że pan chce tego umorzenia.

            Radny M. Szeremeta – Pan burmistrz mówi, że nie wie dlaczego Fundusz już drugi raz rozpatruje tą sprawę. Ja panu odpowiem dlaczego. Wyjaśnienia w tej sprawie złożył pan Konarski, dlatego oni rozpatrują drugi raz, zwracają się do pana, chcą pomóc panie burmistrzu naszej gminie. To dobrze. Trzeba tylko te dokumenty poszukać, zebrać. Pamiętam na ostatniej sesji mówiłem do pana, kiedy pan informował radę, to nam nogi się ugięły, że 1.800.000 mamy zapłacić. Przeraziłem się tym bardzo i proponowałam, żeby pan burmistrz podjął działania szukania tych dokumentów. Pan wtedy stwierdził, że pan już wszystko przeszukał. Nieprawda, bo dokumenty są w archiwum i tez nieprawdą jest to, że pan Konarski wyniósł dokumenty. On wyniósł w głowie dokumenty. Cytował, bo ma dobrą pamięć i  tą inwestycją żył. To też nieprawda, że gmina kończąc inwestycję powinna złożyć dokumenty w Funduszu. Te dokumenty powinna trzymać u siebie i dołączyć je do wniosku w odpowiednim czasie. Pan burmistrz Długoborski mówił, że to na wniosek gminy Fundusz zaczyna drugi raz podejmować ten temat. Z pisma, które tutaj kieruje do nas pan Chrzanowski, prezes zarządu wyraźnie brzmi „mimo nie podnoszenia przez gminę tematu”. Będą rozpatrywać mimo, że gmina nie podnosi tematu. Oni zareagowali dopiero na wyjaśnieniu, które złożył pan Konarski. I bardzo dobrze. Myślę, żeby już nie konfliktować tego, żeby załatwić ten temat i nie przyznawać ani temu racji ani innemu. Załatwmy ten temat. Apeluję. Postarajmy się, aby te dokumenty jak najszybciej odnaleźć i jak najszybciej złożyć jeszcze raz wniosek do Funduszu. Może nam się uda ten 1.800.000 zł zaoszczędzić. Dla mnie to jest najważniejsze.

Ja panie burmistrzu jeszcze proszę o taką jedną rzecz pana, bo pan po każdej wypowiedzi radnych uważa ich jako wrogów, to jest złe rozumowanie. Są ludzie, którzy mają swoje zdanie ale nie są wrogami. Miałbym prośbę, żeby pan nie odpowiadał dla mnie ironicznie, złośliwie itd. bo to naprawdę tylko prowokuje, a robi pan to non stop. To nic nie daje, rozmawiajmy jak dorośli ludzie a nie na zasadzie, że sobie nawzajem dołożymy.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Z całym szacunkiem panie radny, panu wolno mnie obrażać, a ja mam cicho siedzieć i nie odezwać się. A więc nie będę się odzywał i pod pana adresem nie będę mówił nic, bo pan ciągle powtarza, że to nieprawda. To znaczy, że ja ciągle kłamię, notorycznie. Jeżeli ja mam dokument, z którego wynika, że pan Konarski cytuje fragmenty umowy, wręcz odnosi się w dużej mierze do umowy, której nikt na oczy w urzędzie nie widział, to znaczy, że co, że my ją specjalnie porwaliśmy, schowaliśmy? Ma dobrą pamięć bo prawie całe trzy strony przeredagował. To dobrze, że ma dobrą pamięć.

            Radny M. Szeremeta – Panie burmistrzu. A może zwrócić się do pana Konarskiego, żeby wskazał gdzie te dokumenty są. Ja mniej więcej domyślam się, że one są... Może spróbujmy z panem Konarskim nawiązać kontakt skąd on te dokumenty ma, czy ma dostęp do nich, bo on ich nie ma, on ma dostęp do nich, czy miał dostęp do nich. Spróbujmy tam sięgnąć. Ja się domyślam, był jakiś tam inspektor nadzoru może u niego. Spróbujmy temat zamknąć. Spróbujmy, żeby to nam się udało wspólnym wysiłkiem. Jeżeli trzeba ja się w to włączę, na tyle na ile będę mógł będę chciał pomóc.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja mówiąc o tym, że szukaliśmy dokumentów miałem na myśli wszystkie, nawet archiwalne kąty, a więc nie tylko po wierzchu na korytarz, bo tam dokumenty nie leżą i myślę, że wszyscy urzędnicy wiedzą gdzie te dokumenty powinny być i podzielam państwa pogląd, że w tak ważnej sprawie komplet materiałów powinien być zawsze na baczność na stole. Może nie do wglądu dla wszystkich, żeby ktoś czegoś nie wyniósł, a może tak też było ktoś coś wyniósł przypadkiem. Nie mówię, że celowo. Natomiast ja to już raz powiedziałem, że dopóki żyję będę zabiegał o to, żeby problem rozwiązać, żeby gmina nie musiała 1.800.000 zł oddawać, bo zaciągnęła 6 mln a 30% by mogła otrzymać umorzenia. Natomiast  musimy sobie szczerze powiedzieć, że jest to małe prawdopodobieństwo, że tak też się stanie, bo jednak oni ciągle odnoszą się do terminu. Jeżeli uważają, że ktoś się pomylił i teraz pan Konarski zabiega o to, żeby również gminie Chojna pomóc, jak to napisał i naprawić swój błąd albo innych urzędników gminy, to dobrze, to wszyscy razem idziemy w dobrym kierunku i w tym kierunku będziemy podążać.

 

Do punktu 25.

----------------- Sprawy różne, informacje, wolne wnioski.

            Przewodniczący J. Kowalczyk odczytał pismo, które wpłynęło w trakcie sesji od sekretarz E. De La Torre. cyt. „ W związku z zapowiedzią wniesienia przeciwko mnie jako funkcjonariuszowi publicznemu przez funkcjonariusza publicznego – radnego Radny Miejskiej w Chojnie Grzegorza Sakowskiego wnoszę o zabezpieczenie wszystkich protokołów z  sesji rady Miejskiej w Chojnie oraz wszystkich protokołów z posiedzeń komisji stałych oraz posiedzeń wspólnych komisji Rady Miejskiej, w których zasiada p. Grzegorz Sakowski. Proszę także o zabezpieczenie oprócz formy graficznej – zabezpieczenie i powielenie wszystkich zapisów fonicznych przebiegu sesji i komisji za okres od 30.03.2009 do 25.03.2010 r.”

            Radny H. Kłapouch – Panie burmistrzu. Z tego co wiem pan Konarski umawiał się z panem.

            Burmistrz A. Fedorowicz – W piątek zadzwonił pan Konarski, umówiliśmy się na poniedziałek, ale przez kilka dni leżałem w łóżku na zapalenie oskrzeli i uprzejmie poinformowałem pana Konarskiego również w rozmowie telefonicznej w poniedziałek, że jak tylko wrócę to się spotkamy. Finał był taki, że się nie spotkaliśmy, tylko, że otrzymałem pismo.

            Radny M. Kozieł – Panie burmistrzu. Zaczepił mnie mieszkaniec Chojny, że na terenie miasta Chojny jest kilka opuszczonych kiosków, brudnych, odrapanych, które splendoru Chojnie nie przynoszą. Czy nie można by było spowodować, żeby te kioski ewentualnie odnowić lub żeby znikły z placu, bo szpecą wizerunek miasta.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Niektóre z nich są prywatną własnością. Sprawdzimy i wykorzystamy narzędzia żeby rozwiązać problem.

            Radny R. Skrzypek – Ja mam wniosek. Pan zastępca zapowiedział, że na następnej sesji będzie prawdopodobnie propozycja zwiększenia budżetu Centrum Kultury i w związku z tym mam wniosek, żeby najpóźniej do komisji przygotować rozliczenie budżetu Centrum Kultury z roku 2009 żebyśmy mieli nad czym pracować. Drugi wniosek, aby na komisje zaprosić pana dyrektora Mazura, żeby wskazał dlaczego w taki sposób zaprogramował, zaplanował zmniejszony budżet Centrum Kultury. Żeby środowiskom wiejskim wykazał dlaczego w 100% uciął  te kwoty, które idą na wioski, a tylko delikatnie skorygował...

Wcześniej było zaplanowane 150 tys. na świetlice wiejskie i 50 na środowiska wiejskie. Dzisiaj już tego nie ma, czyli pan dyrektor Centrum Kultury z tego zrezygnował. Chcę wiedzieć dlaczego akurat z tego, a nie z czego innego.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Zostało zdjętych 800 tys. zł a więc mieliśmy wybór, albo mamy pieniądze na energię elektryczną, energię cieplną i wszystko co jest związane z kosztami stałymi, albo na inne atrakcje. Tych pieniędzy po prostu nawet na statutową, zawężoną działalność wraz z kosztami bieżącymi nie wystarczy. Dlatego nawet gdyby pan dyrektor chciał zwolnić kilku pracowników, co być może uczyni, to i tak prawdopodobnie zabraknie pieniędzy na ewentualne odprawy. Tutaj nie ma żadnych dodatkowych, rezerwowych pieniędzy, które można wykorzystać na jakąkolwiek działalność nie tylko tą dodatkową.

            Radny S. Drapaluk – Zastępca mówił o dochodach własnych wypracowanych przez centrum Kultury. Rok 2009 był na bardzo dobrym poziomie, bo tam było ponad 60 tysięcy. A czemu panie burmistrzu na ten rok jest oszacowane 20 tysięcy złotych. To znaczy, że skrzydła opadły i nie chce się angażować do tego, żeby tych własnych środków jak najwięcej wypracować.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Niejednemu by skrzydła opadły kiedy wie, że nie ma czym gospodarować. Natomiast to wynika z tego, że w tamtym roku z Dni Chojny m. in. z użyczenia, czy dzierżawy terenu dyrektor miał ok. 30 tys. zł. Więc prawie połowa kwoty ubiegłorocznej to są wpływy z Dni Chojny. Jeżeli mamy dzisiaj budżet tak okrojony i nie wiadomo czy Dni Chojny się odbędą to trudno planować w budżecie, że te pieniądze będą z dzierżawy placu. Pan dyrektor bardzo bezpiecznie oszacował planowane wpływy do budżetu w tym roku. Nie chciał szarżować, bo jak Dni Chojny nie będzie to tych pieniędzy po prostu nie będzie.

            Przedstawicielka Koła Gospodyń Wiejskich z Mętna – Wstydziłam się tego, że musiałam się do was zwrócić o pieniądze, ale te nasze wiejskie świetlice są naszymi małymi domami kultury. Ludzie w miastach mają kluby, mają dom kultury kultury, a my nic. My przez dwa lata jako koło gospodyń zorganizowałyśmy ponad kilkanaście imprez. Organizując imprezy na wsi nie mamy z tego dochodu, bo gdybyśmy za to brały pieniążki, to kto by przyszedł, kto by się bawił. Impreza 10 kwietnia jest dla nas bardzo ważna, bo jest integracyjna. Mamy trochę problemów na wsi, bo jak pan burmistrz był u nas na zebraniu wiejskim, to aż się zdziwił, że koło gospodyń nic nie potrzebuje, bo na obecną chwilę nie potrzebowaliśmy, jakoś sobie radziliśmy. Ja bym bardzo prosiła dbajcie trochę o nas, o tą wioskę bo naprawdę my jesteśmy tylko tym domem kultury dla wszystkich mieszkańców.

            Sołtys Kamiennego Jazu H. Woźniewicz – Zwracam się do panów burmistrzów o zorganizowanie spotkania z sołtysami. Kilkakrotnie został zmieniony budżet i na obecną chwilę sołtys, rada sołecka nie wie jakie przedsięwzięcia w danym sołectwie będą ostatecznie podejmowane przez zarząd. Wnioskuję, żeby na spotkanie sołtysów przygotować harmonogram prac rzeczowych, które będą wykonywane na rzecz danej wsi.

            Sołtys Godkowa Os. B. Rzeszowaka – Właśnie ja wnioskowałam o to, żeby odbyło się spotkanie ze środowiskiem wiejskim przed dzisiejszą sesją. Chodziło o zagwarantowanie, poszukanie pieniędzy na działalność świetlic i dla naszych kół gospodyń wiejskich. Nie wyobrażam sobie, żeby pan burmistrz miał aż tyle czasu, żeby osobno zrobić spotkanie dla sołtysów, zrobić osobno spotkanie dla kół i jeszcze innych form działalności wiejskiej. Chodziło o to, żeby objąć na tym spotkaniu wszystkie znaczące inicjatywy, bo na pewno takich roboczych spraw jest bardzo dużo. Są miejscowości które łączą te wszystkie zadania, rada sołecka, koło gospodyń, zespół parafialny, opiekunowie świetlic itd. Są tez miejscowości, gdzie osobno działa koło, osobno działa ktoś tam, osobno działa sołtys. My szukamy cały czas rozwiązania. Jest bardzo dużo braku informacji rzetelnej, są sprzeczne informacje. Cały czas się o to dobijam, ale jestem ignorowana. Uważam, że spotkanie jest potrzebne w szerszym kręgu.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Nie wiem czy dobrze zrozumiałem panią sołtys, bo pani powiedziała, że ktoś ją ignoruje. Myślę, że nie ja. 7 kwietnia o godz. 14.00 odbędzie się spotkanie w Centrum Kultury i wtedy sobie wszystkie sprawy o mówimy.

            Radny S. Błęcki – Chciałem bardzo serdecznie podziękować wszystkim radnym, którzy dzisiaj pomimo tego zmasowanego ataku na przygotowany przeze mnie projekt uchwały głosowali za. nawet jeżeli pan wojewoda uchyli tą uchwałę to wskaże miejsca gdzie jest błąd. Będziemy wiedzieć przygotowując prawidłowy projekt uchwały, co należy zrobić aby ta uchwała była właściwa. Bardzo uniżenie bym prosił pana burmistrza o przygotowanie projektu uchwały na następną sesję, który by regulował sposób konsultacji z organizacjami pozarządowymi. Ja ze swojej strony deklaruję bardzo mocną chęć pomocy w przygotowaniu tego projektu, żeby móc informować radnych i poszczególne kluby jako to ma wyglądać, żeby ten projekt był przygotowany tak, żeby od razu przegłosować na następnej sesji.

            Radna B. Andrzejczyk – Chciałam usprawiedliwić wioski. Jeżeli chodzi o to, że pani z KGW Mętno zwróciła się do państwa o pomoc finansową jest spowodowane tym, że nie ma tych pieniędzy. Jakby były pieniądze w Centrum Kultury na taką działalność nie byłoby dzisiaj tej sprawy. To jest głębszy problem, nie jednostkowy. Pani z Mętna zwróciła się do klubów radnych o wsparcie finansowe. Pani sołtys z Godkowa kilkakrotnie sygnalizowała potrzebę rozmowy i też to nie jest żadna złośliwość tylko chęć współpracy i proszę tak to potraktować.

Przewodniczący J. Kowalczyk przypomniał radnym o składaniu oświadczeń majątkowych do dnia 30 kwietnia.

Wobec wyczerpania się porządku obrad i braku głosów dyskusji przewodniczący zakończył obrady. Koniec godz. 15.10. Na tym protokół zakończono.

 

Protokołowała                                                                           Przewodniczący Rady

Ewa Wojciechowska                                                                    Janusz Kowalczyk

 

  

 

   

           

 

 

Metadane - wyciąg z rejestru zmian

Akcja Osoba Data
Dodanie dokumentu: Mariusz Hadrzyński 06-05-2010 10:43
Osoba, która wytworzyła informację lub odpowiada za treść informacji: 25-03-2010
Ostatnia aktualizacja: Mariusz Hadrzyński 06-05-2010 10:43