herb BIP - Gmina Chojna

www.chojna.pl

Protokół Sesja XLIV 29.04.2010

 

P R O T O K Ó Ł Nr XLIV/2010

z sesji Rady Miejskiej w Chojnie

z dnia 29 kwietnia 2010 r.

Do punktu 1, 2, 3.

--------------------- Obrady rozpoczął i prowadził przewodniczący Rady J. Kowalczyk.

Wszystkich zebranych powitał serdecznie. Na sesji obecni byli: burmistrz A. Fedorowicz, z-ca burmistrza

W. Długoborski, sekretarz E. De La Torre, skarbnik T. Kuflowska, naczelnicy wydziałów urzędu, kierownicy jednostek organizacyjnych gminy, radca prawny urzędu, sołtysi, przedstawiciele firmy LM PAOL, wyborcy.

Na podstawie listy obecności przewodniczący stwierdził prawomocność obrad. Na sesji nieobecny był radny S. Kabat.

Przewodniczący J. Kowalczyk zaproponował zdjęcie punktu 9 z porządku sesji tj. rozpatrzenie sprawozdania z wykonania budżetu Gminy Chojna za 2009 rok ponieważ na dzień dzisiejszy nie ma opinii RIO w sprawie wniosku komisji rewizyjnej o absolutorium dla burmistrza.

Burmistrz A. Fedorowicz zaproponował projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały budżetowej. Chodzi o udzielanie poręczeń, o możliwość pozyskania dla Centrum Kultury kredytu na cztery projekty i jest niezbędna uchwała upoważniająca burmistrza do udzielania poręczenia. W tym wypadku jest wypisana kwota 388 tysięcy bo całość tych czterech projektów, które wstępnie zostały zaakceptowane. Centrum Kultury nie ma środków, którymi może swobodnie dysponować i będzie musiało na te zadania wziąć kredyt. Jest to o tyle korzystniejsze, że kredytu nie bierze gmina i nie obciąża to naszego budżetu.

Przewodniczący zaproponował ten projekt uchwały rozpatrzyć jako punkt 10.

Radny H. Kłapouch zaproponował aby radni mieli możliwość udać się na teren budowy przedszkola i mieli możliwość zobaczyć jak postępują prace.

Przewodniczący zaproponował przejście na plac budowy przedszkola po zakończeniu sesji.

Następnie przewodniczący zaproponował, aby punkt 8 tj. Prezentacja zamierzenia inwestycyjnego – ferma trzody chlewnej w m. Bara rozpatrzyć jako punkt.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie, kto jest za tym aby zdjąć punkt 9 tj. rozpatrzenie sprawozdania z wykonania budżetu Gminy Chojna za 2009 rok z porządku.

Za zdjęciem ww. punktu głosowało 11 radnych, przeciwnych nie było, wstrzymało się od głosu 3.

Za przyjęciem do porządku obrad jako punkt 10: rozpatrzenie projektu uchwały o udzieleniu poręczenia na kredyt dla Centrum Kultury głosowało...? Przewodniczący stwierdził, że wniosek został przyjęty.

Następnie przewodniczący poddał pod głosowanie aby punkt 8 tj. prezentacja zamierzenia firmy LM PAOL – ferma trzody chlewnej w m. Bara rozpatrzyć jako punkt 4, po przyjęciu protokołów.

Przewodniczący stwierdził, że w wyniku głosowania wniosek został przyjęty.

Radny M. Szeremeta przypomniał, że był jeszcze wniosek, aby radni udali się na budowę przedszkola. Zaproponował wprowadzić to w punkcie 9 zamiast absolutorium. Na koniec sesji jest to zły czas, bo wiele osób wybędzie. Dobrze by było żeby wszyscy poszli tą inwestycję zobaczyć.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie wniosek radnego M. Szeremety.

W wyniku głosowania wniosek został przyjęty 11 głosami za, 1 przeciwnym, 2 wstrzymujących.

Dalej przewodniczący poddał pod głosowanie porządek obrad z przyjętymi zmianami.

W wyniku głosowania porządek obrad został przyjęty przy 2 głosach wstrzymujących.

- lista obecności radnych stanowi załącznik nr 1 do protokołu,

  • lista obecności sołtysów stanowi załącznik nr 2 do protokołu,

  • porządek obrad stanowi załącznik nr 3 do protokołu,

Do protokołu z XLII sesji nie zgłoszono uwag. W wyniku głosowania protokół został przyjęty jednogłośnie.

Do protokołu z XLIII sesji nie zgłoszono uwag. W wyniku głosowania protokół został przyjęty jednogłośnie.

Do punktu 4.

--------------- Prezentacja zamierzenia inwestycyjnego – ferma trzody chlewnej w m. Bara (firma LM PAOL). (prezentacja za pomocą slajdów rzucanych prze rzutnik)

Przedstawiciel firmy D. Dworak – W związku z zamiarem wznowienia produkcji trzody chlewnej na terenie firmy LM Bara oraz w związku z toczącym się postępowaniem o wydanie decyzji środowiskowej.

Firma została założona w 78 roku i dane produkcyjne były 2400 macior rocznie i 48 tysięcy świń na koniec roku. Wszystkie budynki zajmowały powierzchnię ok.35 tysięcy m2 a pola uprawne będące w dyspozycji tej fermy ok. 1000 ha. Firma zatrudniała 125 pracowników, w 2009 roku zatrudniała 4. Poprzednia produkcja zwierzęca została zamknięta w roku 2003. Te 20 budynków do dnia dzisiejszego stoją puste. Są w stanie, który wymaga zdecydowanego remontu.

Nowy plan produkcji dla tego obiektu zakłada produkcję ok. 50 tysięcy świń rocznie. Rekonstrukcja budynków miałaby obejmować wprowadzenie nowych technologii, założenie nowej wentylacji oraz wybudowanie nowych podłóg dla świń. Pola uprawne, które byłyby w dyspozycji tej fermy wynosiłyby ok. 2 tys. ha i ferma zajmowałaby się również produkcją pokarmu. Liczbę pracowników na potrzeby remontu zakłada się ok. 25 osób plus lokalna firma specjalistyczna. Do produkcji samych świń przewiduje się stałe zatrudnienie dla 15 osób. Status obecnie tego obiektu nie jest najciekawszy i wymaga zdecydowanej ingerencji na zewnątrz i wewnątrz. Rekonstrukcja tego obiektu zakłada, jeżeli chodzi o budynki dla fermy świń trzeba będzie wykonać nowy dach oraz izolację obiektu. Trzeba będzie wykonać malowanie, trzeba będzie wykonać nową technologię wewnątrz. System wentylacji musi być całkowicie dostosowany do nowych standardów. Ferma musi być przystosowana pod nowy system karmienia oraz instalacje oświetleniowe, grzewcze, wodociągowe. Do tego ogrodzenie oraz prace porządkowe. Istniejące budynki będą zrekonstruowane i będą używane do produkcji świń w systemie bezściołowym.

Jeżeli chodzi o gnojowicę byłaby ona gromadzona w nowo wybudowanych zbiornikach z zamkniętą membraną. Byłby to obiekt zamknięty, który zabezpieczałby przeciwko wydobywaniem się nieprzyjemnych zapachów na zewnątrz. Sprawy środowiskowe wiążą się z tym, że trzeba zapewnić prawidłową wentylację, zneutralizować zapachy. Trzeba także wprowadzić zmiany genetyczne, które będą polegały na dozowaniu innych pokarmów, czyli metodę pokarmu trzeba dostosować do zamierzeń produkcyjnych.

W ciągu trzech, pięciu lat od rozpoczęcia produkcji inwestor zakłada wybudowanie biogazowni, która byłaby na potrzeby produkowania energii grzewczej, elektrycznej oraz przede wszystkim na pozbycie się odoru pochodzącego z produkcji gnojowicy. Ta gnojowica zużyta w biogazowni byłaby potem rozsiewana na polach jako nawóz. Biogazownia jest to duża korzyść dla środowiska gdyż można wtedy podłączyć się do tej biogazowni i również używać produkowaną tam energię.

Proces tych rekonstrukcji zakłada, że każdy z obiektów będzie wyremontowany w okresie do półtora miesiąca. Numeracja budynków przystosowana jest pod dane przeznaczenie. Budynki 12, 13, 14 będą przygotowane pod świnie o wadze od 7 do 30 kilogramów, budynki od 1 do 10 to będzie produkcja o wadze od 30 do 115 kg oraz zakłada się, że cała rekonstrukcja będzie zgodnie z założonym harmonogramem.

Przedstawicielka firmy LM PAOL A. Jakubowska – Produkcja polegałaby na 52 tysiącach świń 7 kilowych, 50 tysięcy gotowych do uboju i 15 tysięcy ton musielibyśmy mieć zboża do skarmienia i z tego wszystkiego mielibyśmy później nawozu na pola.

Przedstawiciel firmy ML PAOL D. Dworak – Ta praca wygeneruje nową pracę dla poszczególnych osób zaangażowanych w tym temacie, czyli dla osób związanych z ta produkcją bezpośrednią to jest 15 osób dla całego transportu, który będzie się wiązał z koniecznością zaopatrzenia oraz odbioru wyprodukowanych elementów oraz jakaś praca administracyjna, która jest przewidziana w związku z działalnością fermy, czyli byłoby zatrudnionych do 20 osób na terenie zakładu.

Jeżeli chodzi o sprawy związane z zapachami to mamy odniesienie do norm niemieckich. W standardzie niemieckim odległość pomiędzy fermą a pojedynczym domkiem powinna wynosić 420 metrów. W przypadku Bara mamy 560 metrów. Jeżeli chodzi o odległość do wsi w niemieckich standardach mówi się o odległości 790 metrów. W przypadku Bara odległość do stadionu wynosi 1590 metrów. Jeżeli chodzi o strefę miejską standard niemiecki 1320 metrów, aktualna odległość do strefy miasta 2060 metrów. Natężenie transportu przedtem kiedy ten obiekt działał ok. 300 pojazdów w skali rocznej było zaangażowanych w obsługę tej fermy. Po renowacji wymagałoby obsługi ok. 432 pojazdów.

W tej chwili firma głównie zajmuje się hodowlą pszenicy oraz rzepaku na oleje na terenie 750 ha. Jeżeli chodzi o wartość inwestycji jaką zakłada inwestor to wartość całej inwestycji związaną z renowacją obiektów zakładana jest na 20 mln zł. Oprócz tego koszt biogazowni zakładany jest na kwotę 7 mln zł.

Przedstawicielka firmy LM PAOL A. Jakubowska – Te 2 tysiące hektarów nie będzie naszą własnością. My tylko potrzebujemy 2 tysięcy hektarów. Zboże, które potrzebujemy do skarmienia świń będziemy skupowali od okolicznych rolników.

Radny W. Fedorowicz – Ile hektarów w tej chwili ma spółka.

Przedstawicielka firmy LM PAOL A. Jakubowska – 800 hektarów.

Radny W. Fedorowicz – A skąd te 2 tysiące?

Przedstawicielka firmy LM PAOL A. Jakubowska – Z 2 tysięcy hektarów potrzebujemy zboże, które jest nam potrzebne do skarmienia. Spółka ma 750 hektarów a z reszty to mamy na myśli okolicznych rolników od których będziemy skupywać zboże.

Radny W. Fedorowicz – Ponieważ państwo tu mówią o zapachach to jest najistotniejsze. Wie, że będziecie rozsiewali po polach nawozy naturalne świńskie oraz gnojowicę. Jeżeli mówimy o zapachu dane przedstawione przez państwa mówią o budynkach, które są od mojego mieszkania przypuśćmy 1827 metrów, natomiast wasze pole jest 312 metrów. W związku z powyższym czy nie będziemy się później kłócić.

Przedstawicielka firmy LM PAOL A. Jakubowska – Gnojowica zanim będzie wywieziona jej zapach będzie zneutralizowany. Nie będzie tak jak było kiedyś. Laguny będą zamknięte i nawet jeżeli to trafi do biogazowni to te zapachy będą zneutralizowane.

Radna R. Bekier – Jeżeli państwo proponujecie nam produkcję roczną 50 tysięcy sztuk to jakie to będą te laguny skoro przewidujecie dopiero wybudowanie biogazowni w ciągu 3 do 5 lat.

Przedstawicielka firmy LM PAOL – Laguna będzie całkiem nowa i będzie to laguna zamknięta. To będzie całkowicie nowy obiekt. To nie jest jedna laguna. To jest jeden budynek, ale jedno miejsce może mieć 5 tysięcy kubików. Rocznie świnia nie będzie produkowała ok. 48 tysięcy, tak że wszystko trafi do tych lagun. Przez 9 miesięcy w tych lagunach musi to być.

Radna R. Bekier – Co się będzie działo po 9 miesiącach?

Przedstawicielka firmy LM PAOL – To wtedy idzie na pole.

Redaktor Gazety Chojeńskiej R. Ryss – głównym problemem dla mieszkańców będzie zapach. My jako mieszkańcy mamy niedobre doświadczenia z fermą. Te standardy niemieckie, które państwo przytoczyli to wiadomo, że w Niemczech te standardy są bardzo nowoczesne. Ale z drugiej strony jadąc przez Niemcy często doświadczamy, że tam gnojowica bardzo śmierdzi. Więc ten argument ze standardami niemieckimi nie wydaje się być trafiony. Te standardy okazują się nie chronić przed tym czego mieszkańcy najbardziej się obawiają.

Przedstawicielka firmy LM PAOL A. Jakubowska – Przy tej biogazowni nie ma zapachu z gnojowicy kiedy to się daje na pole.

Radna B. Andrzejczyk – Czy nie można przesunąć inwestycji budując najpierw biogazownię.

Przedstawicielka firmy LM PAOL – Nie ma takiej możliwości, że biogazownia zacznie funkcjonować bez gnojowicy.

Radny M. Kozieł – co stoi na przeszkodzie, żeby państwo to budowali? Zbieracie wszelkie zezwolenia, ochrony środowiska etc. Czy rada miasta może inwestycję zablokować, czy ma jakiś wpływ na to? Jeżeli nie ma na to wpływu to jest zbędna rozmowa.

Przedstawiciel firmy LM PAOL D. Dworak – Inwestycja uzyskała już decyzję o warunkach zabudowy, uzyskała pozytywne uzgodnienia z Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie oraz Sanepidu w Szczecinie. Jedyną w tej chwili wymaganą decyzją do puszczenia tego procesu dalej jest decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach o wydanie zgody na realizację inwestycji. Ta decyzja leży w gestii urzędu burmistrza miasta Chojna.

Radny H. Kłapouch – Mówimy tutaj o biogazowni, o budowaniu pojemników na gnojowicę. Biorąc pod uwagę, że w jednym cyklu będziecie mieli ok. 17 tysięcy sztuk. Rocznie macie 50 tysięcy więc zakładam, że cztery miesiące zajmie wam jeden cykl. Niezależnie jak licząc, jeżeli każda świnka średnio dziennie odda dwa litry moczu to jednego dnia macie 34 tysiące litrów gnojowicy. Na slajdzie było pokazane, że było 800 metrów i 2 kilometry do miasta. Czy do centrum miasta?

Przedstawiciel firmy LM PAOL – Odległość do strefy miejskiej.

Naczelnik wydziału urzędu BPI A. Witek – W Polsce nie obowiązują żadne normy dotyczące zapachów i tutaj burmistrz ma naprawdę utrudnioną sytuację, ponieważ nie może się odnieść do norm niemieckich. Wydając decyzję musi się kierować naszym prawem, a niestety żaden ustawodawca nie powiedział w jakiej odległości od zabudowań mieszkalnych mogą być fermy i czy są jakieś poziomy zapachu niedopuszczalne czy przekraczające jakiekolwiek normy. Jest tylko ogólnie powiedziane, że inwestycja powinna się zamknąć w zakresie oddziaływania ponadnormatywnego do swojej działki Ale w tym przypadku nie ma tych normatywów odnośnie zapachu więc państwo posłużyli się danymi i normami niemieckimi, które niestety w Polsce nie obowiązują i praktycznie jest możliwość, że taka ferma może być jeszcze bliżej miasta i też nie ma regulacji przepisu na temat odległości i zapachów.

Burmistrz A. Fedorowicz – Gdybym jakąkolwiek decyzję wcześniej podjął to nie byłoby dzisiaj firmy i nie byłoby tej prezentacji. Ja nie podpisywałem decyzji o warunkach zabudowy. To było kilka lat temu i firma rozpoczęła cały proces przygotowawczy i dzisiaj spada na nas odpowiedzialność podjęcia bardzo ważnej decyzji społecznej i nie chciałbym się jednoosobowo podpisać się pod inwestycją, która z punktu widzenia wszystkich mieszkańców będzie szkodliwą i uciążliwą, mimo wymiernych korzyści, które ewentualnie mogłaby przynieść. Uważam, że państwa opinia, szeroko pojęte konsultacje społeczne, żeby wszyscy byli świadomi tego jakie są korzyści a jakie są zagrożenia z tego typu inwestycji.

Radna B. Andrzejczyk – Ile osób spółka chce zatrudnić i ile zboża byłoby skupowane od naszych rolników z terenu gminy Chojna?

Przedstawicielka firmy LM PAOL A. Jakubowska – Byłoby zatrudnionych 25 osób do rekonstrukcji budynków i musielibyśmy mieć zboże z 2 tysięcy hektarów. Przy zbiorach rolnicy mogliby przywozić do nas, do naszych magazynów. To będzie zależało w sumie od rolników czy będą chcieli sprzedać nam zboże.

Radny G. Sakowski – Ta prezentacja jest w jakimś celu bo skoro na radę trafia to trafia po to, że burmistrz ma podjąć decyzję i czy to jest długi czas do podjęcia decyzji?

Burmistrz A. Fedorowicz – Trwa to już kilka lat i może trwać dalej kilka lat. Jeżeli nie podpiszemy niczego to firma zapewne będzie się odwoływała zgodnie z naszym prawem. Ja naprawdę nie chciałbym podjąć decyzji samodzielnie, dlatego poprosiłem o opinię wysoką radę, jak również myślę, że będą potrzebne konsultacje społeczne, z mieszkańcami tymi, którzy mieszkają jak najbliżej, żeby mogli się wypowiedzieć. Mimo różnych pozytywów widzimy negatywy i po to jest ta dyskusja.

Radny G. Sakowski – Ja z przykrością stwierdzam, że ta prezentacja jest taka bardzo mało profesjonalna i bardzo pokazująca pewien zamiar, ale tak naprawdę nie wiemy do końca czego. To już radni wychwycili, że ma być biogazownia, ale w przeciągu 3 – 5 lat a może nigdy. A co przez te pięć lat, kiedy odpady będą trafiały na pola. Mamy bardzo złe doświadczenia z ta fermą i to nie tylko mieszkańcy mieszkający w najbliższej odległości od tej fermy, ale mieszkańcy miasta. Doskonale pamiętamy jakie zapachy do na przy niesprzyjających wiatrach dochodziły i jaki to był dyskomfort życia wtedy w Chojnie. Ja bym chciał, żeby na przyszłą sesję rada wydała swoja opinię. Mamy czas około miesiąca, żeby porozmawiać z mieszkańcami i taką wolę rada powinna wyrazić, żeby panu burmistrzowi decyzję ułatwić. Osobiście jestem przeciw takiej inwestycji.

Wobec tego, że nie było więcej pytań przewodniczący J. Kowalczyk podziękował gościom za przybycie i prezentację.


Do punktu 5.

--------------- Burmistrz A. Fedorowicz uzupełnił sprawozdanie z prac w okresie międzysesyjnym, które radni otrzymali wcześniej na piśmie.

29 marca odszedł na emeryturę wieloletni Powiatowy Inspektor Sanitarny, szef Sanepidu. Uczestniczyliśmy w tej ceremonii.

31 marca spotkaliśmy się w obecności pani wiceprzewodniczącej Bekier z dyrektorem Rzepką, który jest szefem Dolnoodrzańskiej Inicjatywy Rozwoju Obszarów Wiejskich, później była sesja na której rozpatrywaliśmy projekt uchwały w sprawie zatwierdzenia środków, które wspierałyby wniosek. Wniosek został złożony i czeka na rozstrzygnięcie.

W tym samym dniu trzy pary miały swój jubileusz pięćdziesięciolecia pożycia małżeńskiego w Urzędzie Stanu Cywilnego. 1 kwietnia uczestniczyliśmy w spotkaniu z samotnymi. To było śniadanie wielkanocne przygotowane przez OPS przy udziale ŚDS.

W dniach od 6 do 9 kwietnia przebywał u nas prezydent Douzelage Ed Weber. Spotkał się z młodzieżą gimnazjalną i szkół ponadgimnazjalnych.

Dzisiaj rozpoczyna się 35 Douzelage w Suszicach i tam zostanie wybrany nowy prezydent. Kandydatem na to stanowisko jest Cezary Salamończyk.

13 kwietnia spotkaliśmy się z przedstawicielami kół gospodyń wiejskich i radami sołeckimi w celu omówienia wielu spraw.

Dwa dni później miałem spotkanie z dyrektorami szkół m. in. w tym dniu podjęliśmy decyzję o zorganizowaniu marszu milczenia, który odbył się 16 kwietnia.

19 kwietnia spotkaliśmy się z prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Basztowa p. Pyzą w celu uzgodnienia sposobu przejęcia sieci wodociągowej w zasoby gminy. Administratorem będzie PUK. Do końca maja spółdzielnia ma czas na przygotowanie inwentaryzacji i przekazanie tego majątku nieodpłatnie i chcielibyśmy, żeby przedsiębiorstwo zainwestowało podobnie jak w Godkowie w modernizację tej sieci.

19 kwietnia spotkałem się z członkami komisji rewizyjnej w celu analizy budżetu za rok 2009. 20 kwietnia w Nawodnej odbył się konkurs historyczny gdzie zostałem zaproszony do zasiadania w jury.

21 kwietnia uczestniczyłem w spotkaniu z okazji Dnia Inwalidy Koło Emerytów, Rencistów, Inwalidów. Spotkanie jak co roku organizowało Centrum Kultury.

W tym samym dniu udaliśmy się do Ognicy do p. Jaworskiej. W spotkaniu uczestniczyło kilkanaście osób m. in. pan Matuszak z ramienia ZGM m. in. Pan Berbeś. Ustaliliśmy z panią kierownik Horwat – Makowską, że w miarę możliwości organizacyjnych i finansowych postaramy się pomóc p. Jaworskiej, żeby w tym miejscu, w którym chce, bo innego miejsca nie widzi, żeby można było odbudować ten dom. Poprosiliśmy geodetę o dostosowanie projektu do warunków działki i OPS dysponuje pewną pulą, którą w pewnym stopniu będzie można przeznaczyć na tą wyjątkową sytuację. Będziemy robili wszystko, żeby jak najszybciej pani Jaworska mogła się przenieść do własnego domu. 23 kwietnia odbyła się msza i intencji ofiar Katynia i Smoleńska jak również za ojczyznę w kościele Świętej Trójcy.

26 kwietnia z wiceprzewodniczącym i delegatem do Euroregionu Pomerania
p. Stefańskim uczestniczyliśmy w kolejnym sprawozdawczym zebraniu Euroregionu Pomerania. Najważniejsze jest to, że możemy sięgać po fundusze unijne. Jedna pozytywna informacja, że jest dużo pieniędzy z funduszu małych projektów. Po te pieniądze sięga m. in. Centrum Kultury. Druga mniej pomyślna, że z INTERREG IVA po rozpatrzeniu pierwszych wniosków, które wpłynęły pozostaje niewiele pieniędzy na kolejne lata. Możemy się cieszyć z tego, że nasze wnioski zostały wszystkie zatwierdzone i będziemy się starali sukcesywnie te zadania realizować.

Od 27 kwietnia rozpoczęły się zebrania wiejskie. Pierwsze odbyło się w Lisim Polu, wczoraj w Strzelczynie i Grzybnie. Główną tematyką spotkań oprócz prac bieżących, aktualizacje planów odnowy miejscowości ponieważ zgodnie z naszymi wnioskami, które w czerwcu chcemy złożyć na remonty, na modernizację świetlic, potrzebujemy uaktualnienia niektórych planów odnowy miejscowości, jak również zgodnie z oczekiwaniami proboszczów, rad parafialnych i mieszkańców sołectw niektóre obiekty zabytkowe trzeba wprowadzić do planu odnowy miejscowości.

28 kwietnia odbyła się rada Fundacji Odbudowy Kościoła Mariackiego. Uzupełniono skład za osoby, które odeszły do wieczności p. Marchwickiego i p. Stranca. Rada zastanawia się skąd pozyskać środki na działalność biurową, a z drugiej strony ma różne pomysły m. in. 30 maja odbędą się Dni Chojny w Hanowerze. To będzie dzień Königsberg i w tym dniu hanowerczycy chcą w jakiś sposób pozyskać środki finansowe na drobne prace konserwatorskie. Z tych dużych zadań, które czekają Kościół Mariacki to pierwsze wycenione na 101 tysięcy to jest połączenie nawy głównej między wieżą. Natomiast duże na mniej więcej 2 miliony oszacowane to jest wymiana dachówki. Lada moment z tego dachu nic nie pozostanie, robi się wielkie sito i trzeba będzie wykonać remont. Fundacja będzie zabiegała ośrodki unijne o ile to będzie możliwe, żeby jak najszybciej ten remont został wykonany.


Do punktu 6.

---------------- Przewodniczący J. Kowalczyk przekazał, że do biura rady wpłynęło pismo z Prokuratury Rejonowej w Gryfinie, w którym prokurator informuje, że zatwierdził postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez dyrektora Szkoły Podstawowej w Lisim Polu, dyrektora Administracji szkół i Infrastruktury Społecznej w Chojnie, dyrektora Szkoły Podstawowej w Grzybnie, dyrektora Szkoły Podstawowej w Strzelczynie, dyrektora Przedszkola Miejskiego w Chojnie.

Wpłynęła skarga do Rady Miejskiej w Chojnie p. Mariusza Szeremety reprezentowanego przez adwokata Marcina Kowalskiego Kancelaria Gozdek, Kowalski, Łysakowski Adwokaci i Radcowie Prawni, Spółka Partnerska” ul. Panieńska 16, Szczecin na działalność burmistrza Gminy Chojna.

Do burmistrza i do wiadomości Rady Miejskiej w Chojnie wpłynęło zażalenie od Marka Cholewy Zakład Stolarski ul. Podleśna 14 Stargard Szczeciński. Jest to zażalenie na wykonanie prac przy boisku Orlik w Chojnie.

Wpłynęło pismo z Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie, która chce pozyskać środki na sfinansowanie kosztów dostosowania jednego z wymienionych pojazdów, który przeznaczony zostanie dla policjantów Komisariatu Policji w Chojnie.

Wpłynęła skarga adresowana do Samorządowego Kolegium Odwoławczego
w Szczecinie i do Starostwa Powiatowego na działalność dyrektora Matolicza napisana przez p. Henrykę Wierzbicką. Już raz skargą zajmowała się komisja komunalna
i w wolnych wnioskach zaproponuję, żeby komisja komunalna rozpatrzyła tą skargę.


Do punktu 7.

---------------- Interpelacje i zapytania radnych.

Radny S. Błęcki – Mam pytanie do radcy na temat uchwały, którą podjęliśmy na poprzedniej sesji na temat stowarzyszeń, organizacji pożytku publicznego. Do pana przewodniczącego rady wpłynęło pismo od pana wojewody, w którym zapytuje on, czy były przeprowadzone konsultacje, a jeśli tak to w jaki sposób. Najprawdopodobniej ta uchwała zostanie przez wojewodę uchylona. Jeżeli zostanie uchylona to będziemy wiedzieli jakie poprawki wprowadzić. Ale myślę, że powinniśmy zacząć prace nad uchwałą, która by regulowała sposób konsultacji społecznych gminy Chojna.

Wczoraj na komisji zadałem panu zastępcy burmistrza Wojciechowi Długoborskiego czy taka uchwała jest przygotowywana, wyraziłem również chęć udziału w pracy nad taką uchwałą, zadeklarowałem, że mógłbym być taki pasem transmisyjnym pomiędzy panem burmistrzem a radą miejską w tym zakresie, pan zastępca burmistrza powiedział, że taka uchwała nie jest przygotowywana „nie, bo nie” takie było mniej więcej uzasadnienie pana burmistrza. Mam pytanie do pana radcy prawnego. Czy rzeczywiście jest jakieś sprzężenie zwrotne pomiędzy tą pierwszą uchwałą a tą drugą, o której mówię tzn. jeżeli są jakieś przeszkody natury prawnej, które by uniemożliwiały rozpoczęcie prac nad tą drugą uchwałą to prosiłbym o konkretne wskazanie zapisów prawnych. Co stoi na przeszkodzie w podjęciu prac nad ta uchwałą.

Miałbym drugi wniosek. Mieliśmy niedawno do czynienia z tragedią narodową i chciałem złożyć i chciałbym złożyć interpelację, aby jeden z ważnych obiektów, czy to ulicę, czy inny obiekt nazwać imieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by w ten sposób upamiętnić te postać. Jak wiemy pan prezydent był przyjacielem dzieci i młodzieży. Dowiedzieliśmy się o tym niestety po jego śmierci i w związku z tym moja propozycja, aby jeden z ważnych obiektów czy to ulicę, czy przedszkole nazwać imieniem pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Radna B. Andrzejczyk – Kiedy zostaną rozpoczęte prace remontowe na terenie Szkoły Podstawowej nr 2 na lotnisku?

Druga sprawa, to żeby zająć się gałęziami nad placem zabaw na Barkowie ponieważ tam jest bardzo niebezpiecznie i bardzo bym prosiła aby zwrócić na to uwagę i ewentualnie czy jest szansa na doposażenie placu zabaw na Barnkowie.

Radny M. Szeremeta – Chciałem poruszyć sprawę dróg w Chojnie, a w szczególności krajowych. Chodzi o Barwicką, Kościuszki, Chrobrego, Bałtycką i Wojska Polskiego. Już dobrych parę lat temu te drogi były ujęte w planach Dyrekcji

Generalnej i to zmierzało, że w 2009 roku ma się rozpocząć remont tych dróg. Ponad rok temu pan nas poinformował, że niestety to zostaje przełożone. Mam nadzieję, że pan ten temat pilotuje i dzisiaj nam udzieli odpowiedzi jaka jest sytuacja., czy jest jakaś szansa na jak najszybszy remont tych dróg bo one są w fatalnym stanie.

Drugie pytanie to sprawa kanalizacji do Godkowa i w ogóle kanalizacji. Umowa z Urzędem Marszałkowskim została podpisana dawno, jest przygotowana specyfikacja i to trzeba już ogłaszać przetarg i rozpoczynać inwestycje, bo mieszkańcy czekają, że ta inwestycja jak najszybciej się rozpocznie.

Następne pytanie do pana mecenasa. Składamy oświadczenia majątkowe, radni. Chciałbym wiedzieć jaka jest procedura, bo składamy na ręce przewodniczącego rady i przewodniczący rady powinien to przeglądnąć i odesłać do odpowiednich organów. Czy tutaj też jakąś rolę mają pracownicy urzędu? Czy to nie powinno być im udostępnione? W ubiegłym roku było to rozpatrywane, przeglądane przez pracowników urzędu.

Radny G. Sakowski – Ponieważ kończy się kwiecień, chciałbym wiedzieć w jakim stopniu w urzędzie miejskim jest proces wykorzystania urlopów wypoczynkowych ponieważ kodeks pracy narzuca aby urlopy na ubiegły rok były wykorzystane do końca marca. Interesuje mnie, żeby pan przewodniczący jako ten, który podpisuje umowę pana burmistrza poinformował nas jak wygląda sposób wykorzystania urlopu pana burmistrza, czy urlopy zostały wykorzystane do końca marca. Od pana burmistrza chciałbym informacji czy pracownicy urzędu wykorzystali urlopy ubiegłoroczne do końca marca tego roku.


Do punktu 8.

---------------- Wnioski Komisji.

Radny G. Sakowski – Komisja komunalna przy rozpatrywaniu projektu uchwały w sprawie skargi na działalność burmistrza Chojny złożona przez pana Szymańskiego zgłosiła wniosek, że nie będzie na komisji głosować, ponieważ nie mieliśmy odpowiedzi ze strony urzędu i do dzisiaj takowej odpowiedzi nie uzyskaliśmy.

Innych wniosków nie było.

Przewodniczący ogłosił przerwę w obradach i radni udali się na teren budowy Przedszkola Miejskiego w Chojnie przy ul. Wilsona.


Do punktu 9.

---------------- Po wizytacji Przedszkola Miejskiego w Chojnie przewodniczący
J. Kowalczyk
wznowił obrady.

Projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XL/339/2010 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 21 stycznia 2010 roku w sprawie uchwalenia budżetu Gminy Chojna na rok 2010 przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Zgodnie z zapisem art. 18 ust 2 pkt 9 litera „i” ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym jest zapis którym rada może udzielić w roku budżetowym poręczeń do kwoty... czyli udziela delegacji burmistrzowi do udzielenia w danym roku budżetowym poręczeń. W związku z wnioskiem dyrektora Centrum Kultury odnośnie zaciągnięcia kredytu na sfinansowanie czterech projektów realizowanych w ramach programu INTERREG IVA wartość tego projektu wynosi 97. 168.50 euro co daje kwotę 388 tys. zł. Dyrektor Centrum Kultury, żeby zaciągnąć kredyt bankowy na realizację tych czterech projektów musi mieć ten kredyt zabezpieczony, czyli formą zabezpieczenia będzie poręczenie tego kredytu przez budżet gminy Chojna.

Radny H. Kłapouch – Jeżeli zostaną środki zrefundowane, czy te środki wpłyną na konto urzędu, czy na konto centrum Kultury?

Burmistrz A. Fedorowicz – Jeżeli kredytobiorcą będzie Centrum Kultury to zwrot nastąpi na konto Centrum Kultury. Żeby nie była tak jak kiedyś miało miejsce, że gmina była poręczycielem i kredytobiorcą, a Centrum Kultury dostało zwrot. Tutaj chcemy, żeby to było zgodnie ze sztuką i kredytobiorcą będzie Centrum Kultury i ono otrzyma zwrot nakładów poniesionych na te zadania.

Radny M. Kozieł – Dyrektor Centrum Kultury zaciągnie pożyczkę, a kto będzie spłacał. Kiedy będzie zaczynała się spłata?

Z-ca burmistrza W. Długoborski – Kredytobiorcą będzie Centrum Kultury jako samorządowa instytucja kultury, osoba prawna. Warunki tego kredytu będą wynegocjowane z bankami. Może być okres karencji, może być okres rozłożenia na raty, na dłuższy okres, na krótszy. Burmistrz dzięki państwa upoważnieniu poręczy tylko ten kredyt, wyrazi zgodę tej jednostce na wzięcie kredytu. Natomiast spłata kredytu będzie następowała wprost z budżetu Centrum Kultury, z ich środków. Na budżet centrum Kultury składają się różne dochody. Jest dotacja, są przychody własne ale to będzie również zwrot środków z Unii Europejskiej z tytułu zrealizowania i rozliczonych projektów.

Radny R. Skrzypek – Mam pytanie do punktu 4 uzasadnienia. Czy z tego punktu wynika, że impreza zawsze nazywana Dniami Chojny Będzie zrealizowana ze środków z pomocą Unii Europejskiej? O jaką kwotę pan dyrektor Mazur wystąpił w punkcie 4.

Burmistrz A. Fedorowicz – Szef biura Pomeranii podał przykład Gryfina i jakiejś innej gminy, która też organizuje różne imprezy, festyny i wprost na tzw. imieniny miasta środków unijnych nie da się otrzymać. Ale jeżeli jest to kilkudniowa, kilkunastodniowa impreza rozciągnięta w czasie to można te elementy igrzysk lokalnych wkomponować w ramach współpracy transgranicznej. Między innymi w tym festynie rekreacyjnym kultura, sport, tradycje Chojna 2010 są środki ok. 25 tys. euro na to zadanie. Wiadomo, że z tych pieniędzy dyrektor nie będzie mógł zapłacić honorariów dla artystów ale będzie mógł pokryć pewne koszty związane z organizacją imprezy, czyli wynajem sceny, transport, uboczne koszty, które ponosi, po to żeby odciążyć nasz budżet gminy, bo tych środków Centrum Kultury nie posiada i borykamy się z problemami, czy w ogóle Dni Chojny i w jakim wymiarze zorganizować. Chcemy, żeby były bo to jest święto miasta. Natomiast szukamy wszyscy pomysłu, żeby finansowo zabezpieczyć i jest to jeden z dobrych pomysłów, bo te pieniądze w znacznym stopniu pomogą w organizacji Dni Chojny.

Po dyskusji przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały. W wyniku głosowania uchwała Nr XLIV/364/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr do protokołu.


Do punktu 10.

----------------- Projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy na 2010 rok przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

W przedłożonym projekcie uchwały zmian w budżecie gminy na rok bieżący jest propozycja przemieszczenia planu tylko po stronie wydatków o tę samą kwotę rzędu 708.320 zł. Najważniejszą sprawą jest zasilenie działu 921 kultura i ochrona dziedzictwa narodowego z przyznaniem dotacji podmiotowej dla Centrum Kultury w Chojnie w łącznej kwocie 230 tys. zł z tego 60 tysięcy miałoby przypadać na działalność świetlic wiejskich w gminie Chojna w bieżącym roku i dotacja podmiotowa dla Centrum Kultury w Chojnie na bieżącą działalność domu kultury w kwocie 170 tys. zł. Kolejna dotacja dotyczyłaby dla Centrum Kultury w Chojnie z przeznaczeniem dla Miejskiej Biblioteki na kwotę 50 tysięcy. W ramach planu na ochronę zabytków w paragrafie zakup usług remontowych pan burmistrz prosi o wprowadzenie wydatku na remont baszty przy ul. Podmurze w Chojnie, na remont dachu. Zmiana planu funduszu sołeckiego na kwotę 12 tys. zł. Zmiana paragrafu wydatków bieżących na majątkowe o kwotę 7.820 zł dotyczące zakupu monitoringu obiektu sportowego Orlik jak również zwiększenia planu na wymianę pokrycia dachowego w Szkole Podstawowej w Godkowie o kwotę 30 tys. zł. Na zakup pojemników do segregacji odpadów w ramach programu PROW 50 tys. zł kosztem częściowej redukcji planu w zlikwidowanym FOŚ i GW. Prośba jest o zabezpieczenie planu na roboty publiczne w łącznej kwocie 3.500 zł. Ponadto proponuje się rozpocząć dwie inwestycje z zakresu dróg gminnych. Pierwsza dotyczyłaby budowy drogi gminnej przy planowanym kościele na terenie lotniska, która jest oszacowana na kwotę 40 tys. zł, druga dotyczyłaby przebudowy drogi łączącej ul. Wilsona z ul. Bogusława. Jest to kwota oszacowana na 100 tys. zł. Przemieszczenia planu wydatków w rozdziale drogi publiczne powiatowe z zakupu usług remontowych na dotację celową dla Powiatu Gryfińskiego, a dotyczy to porozumienia w sprawie przebudowy drogi powiatowej Przyjezierze – Jelenin. Jest to kwota przemieszczenia planu na 125 tys. zł.

Na zbilansowanie tych wydatków planuje się zrezygnować z planu przeznaczonego na ul. Zieloną w kwocie 220 tys. zł i przejście przez wąwóz Osiedle Lotnisko ul. Narciarska i Sikorskiego w kwocie 200 tys. zł oraz częściowo redukcję planu przeznaczonego na powiększenie boiska piłkarskiego w Godkowie o kwotę 30 tys. zł.

Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej... 1 za, 2 przeciw, 1 wstrzymujący się.

Stanowisko Komisji Kultury... 2 przeciw, 1 wstrzymujący.

Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej... 1 za, 1 przeciw, 2 się wstrzymało.

Radny R. Skrzypek – Pan burmistrz powiedział, że duża część obsługi finansowej Dni Chojny będzie zapewniona z tego projektu, który napisał pan dyrektor. My mamy w dziale 921 dotację dla Centrum Kultury na kwotę 170 tysięcy. Gdy pytałem na komisji pana zastępcę, na co ta kwota pan zastępca powiedział, że m. in. na Dni Chojny. Jeżeli ok. 20 tysięcy euro to w sumie nam daje prawie 80 tysięcy, z tego też jakaś część, to czy te Dni Chojny w naszym kryzysie nie będą za drogie? Na co te 170 tysięcy dla Centrum Kultury w Chojnie?

Burmistrz A. Fedorowicz – Te 170 tysięcy są rozpisane. po części na działalność bieżącą, w tym także na częściowe sfinansowanie Dni Chojny. To będą najtańsze Dni Chojny bo takie chcemy, żeby były. Jeżeli zdjęto 800 tysięcy to troszeczkę trzeba do tego budżetu dołożyć pieniędzy żeby Centrum mogło funkcjonować, żeby nawet skromne, ale Dni Chojny jakiekolwiek mogły się odbyć. Nie wszystko da się z funduszów unijnych. 111 tysięcy to jest zakup usług pozostałych na wszystkie imprezy w całym roku, a tych imprez jest jednak sporo, nie tylko Dni Chojny.

Radny R. Skrzypek – Wykonanie planu za rok 2009 w Centrum Kultury 974 tysiące, aktualny plan 775, czyli zgadzam się, że jest mniej. 775 dodać 350 tysięcy dotacji z Unii Europejskiej, która pójdzie na działalność kulturalną organizowaną przez Centrum Kultury, bo przecież chyba nie na malowanie ścian czy na zrobienie dachu. Typowo na działalność kulturalną. To już daje dużo ponad milion złotych, plus na świetlice wiejskie 60 tysięcy czyli mamy kwotę dużo większą niż było w tamtym roku. Nadal nie rozumiem dlaczego my chcemy zwiększyć jeżeli jest już większa.

Burmistrz A. Fedorowicz – Pana matematyka jest taka jaka jest. Ja tutaj nie będę porównywał tego co zostało wykonane z tym co zostało zaplanowane, bo jest rażąca dysproporcja. Pan głosował m. in. za zdjęciem 800 tysięcy z tego budżetu i chwilę później pan pyta czy będą Dni Chojny, jakie będą gwiazdy, jakie będą inne atrakcje. Kultura nie może funkcjonować tylko na samej trawie. Jeżeli były pewne plany w całym roku to one wynikają z pewnych potrzeb i zadań, które Centrum Kultury realizuje. Wiadomo, że z roku na rok nie będzie tych pieniędzy coraz mniej, tylko niestety coraz więcej. To są pewne stałe składniki, które są ściśle związane z kosztami administracyjnymi, z kosztami utrzymania obiektu. Jak państwo sami wiecie cena energii elektrycznej nie spada tylko z roku na rok rośnie. Cena ciepła nie spada ale z roku na rok rośnie. Trudno, żeby Centrum Kultury bazowało na, mimo pewnych rozwiązań kadrowych na poziomie ubiegłorocznym. Pan m. in. na sesji w lutym podnosił ten temat i mówił, że wnioski możemy składać bez obaw, pan będzie głosował za i proponował pan m. in. takie rozwiązania, które uważamy że są rozwiązaniami odciążającymi budżet jeżeli pozyskamy fundusze unijne. Te kwoty, które w tej chwili są na bazie pewnych szacunków, analiz zaplanowane wystarczą do końca roku. To nie jest tak, że dzisiaj sięgamy po pieniądze, za dwa miesiące po kolejne, za trzy miesiące po kolejne. Chcemy, żeby to wystarczyło do końca roku, żeby można było spokojnie do 31 grudnia tą naszą kulturę realizować razem z tymi zadaniami w poszczególnych sołectwach.

Radny R. Skrzypek – Na poprzedniej sesji zawnioskowałem o to żeby przedstawiono radnym rozliczenie Centrum Kultury za 2009 rok. pan powiedział, że nie będzie żadnego problemu ale takiego rozliczenia nie otrzymaliśmy. W związku z tym napisałem pisemne zapytanie do urzędu w swoim imieniu, czy mogę dostać takie rozliczenie budżetu Centrum Kultury. Oczywiście odpowiedzi żadnej do dzisiaj. zapytałem wczoraj pana zastępcę. Pan zastępca zapytał czy mógłbym wyjaśnić co tak naprawdę chcę. Jak bym miał przed sobą, że np. zakup usług pozostałych w tamtym roku wydano 156 tysięcy. Ja po prostu chcę wiedzieć jako radny co to są usługi pozostałe, które kupuje Centrum Kultury. To tak jakby w szkole budżet 700 tysięcy, nauczyciele pracują, dzieci się uczą i nagle jest tabelka zakup usług pozostałych np. nauczanie języka angielskiego za kwotę 100 tysięcy. Sens działania szkoły tak samo jak sens działania domu kultury to jest krzewienie kultury i Dni Chojny powinny być zrobione pracownikami. Dzieci cały rok chodzą na zajęcia i na Dni Chojny wszystko przedstawiamy mieszkańcom. Co to znaczy zakup usług pozostałych na kwotę 156 tysięcy? Kupujemy te Dni Chojny, żeby ktoś nam zorganizował? Chcę wiedzieć ile papieru zużyto, ile ksera, ile energii, dlaczego, po co. A pan mi przedstawił tabeleczkę, w której są wpisane cyfry i z tych cyfr wynika, że brakuje 170 tysięcy. Dzisiaj ja nie wiem jak mam zagłosować, bo nie jestem przekonany, że te 170 tysięcy brakuje. Jak bym był przekonany z chęcią podniosę rękę, ale dzisiaj nie mogę bo pan burmistrz mi nie dał materiałów, o które prosiłem, a obowiązkiem czego jest pan takie dokumenty mi przedstawić.

Burmistrz A. Fedorowicz – Ja domyślam się, że niekoniecznie chodzi o szczegółowe wyliczenie tylko poziom emocji, agresji, która narasta. Mam nadzieję, że pan bić nas nie będzie. Usługi pozostałe to są np. usługi kominiarskie i takie pieniądze w budżetach szkół też są bo takie usługi trzeba zakupić. Nikt nie powiedział, że zakup usług pozostałych to są Dni Chojny 2010. To są wszystkie usługi na cały rok. To nie są Dni Chojny za 156 tysięcy. Jeżeli tak czytamy to możemy powiedzieć, że budżet Centrum Kultury to jest 900 tysięcy, wydamy na Dni Chojny, obiekt zamykamy na klucz. To są koszty działalności całej instytucji, zakup usług wszystkich w całym roku od 1 stycznia do 31 grudnia.

Z-ca burmistrza W. Długoborski – Państwo dostajecie takie materiały jakich zażądacie, takie dokumenty jakich oczekujecie. Jest na to właściwy czas, właściwy moment. Ja chcę przypomnieć debatę budżetową. Wtedy nikt się nie pytał o takie koszty, nie było takiej debaty dotyczącej poszczególnych kosztów wynikających z tego co Centrum Kultury wydało i na co wydało, tak jak nie było pytań na jaką kredę wydały pieniądze szkoły, czy na kolorową czy tylko na białą i czy tam też nie ma zbyt dużych wydatków. W tamtym przypadku państwo nie mieliście żadnych wątpliwości, a tutaj cały czas macie wątpliwości. Nie pytając o cokolwiek, o wyjaśnienia zdjęliście państwo określoną potężną kwotę w stosunku do tego co zostało zaplanowane. Żeby ułatwić państwu podjęcie decyzji przygotowałem materiał poglądowy. Jest tam pokazane co się wydarzyło w roku ubiegłym i co stanie się w roku bieżącym. W roku ubiegłym państwo również w ciągu roku zdjęliście określoną kwotę z Centrum Kultury. Zdjęliście te kwotę i nie było żadnej siły, żeby budżet Centrum Kultury uzupełnić do końca roku. Wykonanie jest pokazane na minimalnym poziomie w roku ubiegłym, oszczędzając jak tylko było można i nie realizując części zadań, które przypisane są tej placówce. Pokazując dzisiaj potrzeby na poziomie 176 tysięcy jest to potrzeba minimum, która wynika z analizy wykonania roku 2009 w stosunku do środków zaplanowanych na rok 2010. Stąd jest tylko 170 tysięcy, aby można było przetrwać. To przetrwanie będzie o tyle łagodniejsze, gdybyście państwo wyrazili zgodę na uzupełnienie brakującego budżetu o 170 tysięcy, że jest szansa na realizację tych projektów, o których wspominaliśmy. Dwa projekty są już zatwierdzone, jeden jest w ocenie, a ostatni projekt został złożony w dniu wczorajszym po to żeby złagodzić koszty, w szczególności związane z organizacją Dni Chojny. Natomiast jeżeli państwo chcecie szczegółowiej analizować wydatki i koszty wynikające z tych wydatków za rok ubiegły to można to zrobić, ale niezbędna jest tutaj obecność kierownictwa tej instytucji, księgowej, która to księguje. My możemy powiedzieć jakie były imprezy, jakie przedsięwzięcia. Jest informacja na bieżąco w internecie. Ale do kosztów to wymaga szczegółowej analizy. te składniki kosztów wynikające z zasad księgowania są tutaj pokazane. To jest inny system niż w budżecie w gminie ale on jest bardzo czytelny. Zakup usług pozostałych to jest organizacja wszystkich imprez i to nie jest kwestia tylko kupowania, ale to jest kwestia organizowania danej imprezy. Na organizację imprezy jak Dni Chojny nie składają się tylko występy artystyczne ale np. ochrona, która niejednokrotnie jest droższa przy imprezie masowej, a w świetle nowych przepisów będzie jeszcze droższa niż sam występ artysty. Proszę to po prostu uwzględnić. To jest kwestia wynajmu sceny, ochrony, nagłośnienia i wielu innych aspektów, które związane są z organizacją danej imprezy. To samo ma miejsce przy organizacji Dni Przyjaźni i Tolerancji. To samo ma miejsce przy obchodach różnych świąt, przy inauguracji roku kulturalnego. Co do programu i realizacji działalności kulturalnej właśnie wtedy jest miejsce żeby poznać jaką działalność prowadzi Centrum Kultury. Podczas inauguracji roku kulturalnego był zawsze tzw. przegląd działalności kulturalnej. Gdybyście państwo radni chcieli czasami skorzystać z tych zaproszeń na te imprezy to można by było to lepiej zobaczyć i ocenić.

Radny R. Skrzypek – Nieprawdą jest, że nie chcieliśmy poznać cyfr. Gdy zaprosiliśmy pana Mazura na spotkanie po to, żeby nas przekonał do takie budżetu pan Mazur nie przyszedł. A po drugie, to dlaczego państwo nie chcecie tych danych udostępnić. Co wy ukrywacie? Pan mi tu mówi o kominiarzu i o innych. Pokażcie na papierze co było np. w tym dziale zakup usług pozostałych. Pokażcie to, ja będę widział, stwierdzę to w swoim sumieniu, że to jest niezbędne, potrzebne i zagłosuję za. Dlaczego nie chcecie tego pokazać? W czym tu jest problem, co chowacie?

Burmistrz A. Fedorowicz – Pewien mój znajomy mawiał zawsze, że każdy złodziej myśli, że inni kradną. To tak między wierszami. Nie odnoszę tego do obecnych tutaj. (radni wyrazili oburzenie)

Ja nie mówię do państwa, mówię to w przenośni. Jeżeli państwo mówicie, że cokolwiek ukrywamy to za chwilę poprosimy panią księgową, by przyniosła wszystkie księgi rachunkowe i przejrzycie państwo te księgi. Gdybyście państwo tą nienawiść przełożyli na twórczą pracę byśmy naprawdę wiele więcej zrobili.

Radny M. Kozieł – Rozpatrujemy dzisiaj zmiany w budżecie. Ja się zatrzymam na dziale 600. W styczniu rada zabrała z budżetu Centrum Kultury 762 tysiące złotych. Wielkie larum. Pan zastępca mówił, że zrobiliśmy pasztet z tego. I co się dzieje? radni zabrali i przeznaczyli te pieniążki na inwestycje. Radni zaplanowali rozbudowę ulicy Zielonej. Zdejmujemy. Tutaj ktoś sprytnie zatytułował, a to inaczej ma być, przejście przez wąwóz. To jest ulica Narciarska i Sikorskiego – budowa chodników i przejścia przez wąwóz. Jeżeli niepotrzebna jest budowa chodników do bloku 60 na lotnisku, to zobaczcie co tam się dzieje. Ale oczywiście zdejmujemy to, a wprowadzamy inwestycje za pieniądze, które radni odzyskali z Centrum Kultury. Budowa gminnej przy planowanym kościele na terenie lotniska. Zrozumiałbym to, że to chcecie jeżeli by było zaplanowane w budżecie, a tego nie było w budżecie zaplanowane, budowy tej drogi. Przebudowa drogi łączącej ulicę Wilsona z ulicą Bogusława. Też ściągnięta z sufitu. Jeżeli te dwie inwestycje byłyby zaplanowane w budżecie to rozumiem i wchodzimy w to. Reasumując te 450 tysięcy zabrane z Centrum Kultury, które chcecie na inwestycje więc popieracie tą ideę, że my zabraliśmy te pieniądze, to zrobiliśmy dobrze bo przeznaczymy na inwestycje. Na remont dachu na szkole w Godkowie zaplanowane w budżecie jest 60 tysięcy i trzeba jeszcze 30 tysięcy. Skąd te 30 tysięcy zostało wzięte?

Ja rozumiem, że jak byśmy nie zabrali z Centrum Kultury te 762 tysiące to by dach był nieskończony. Nie wiem kto planował remont tego dachu, że 30 tysięcy mniej zaplanował pieniędzy w budżecie. Więc dzięki radnym będzie robiony dach na szkole w Godkowie.

Burmistrz A. Fedorowicz – Ma rację pan radny Kozieł, że dzięki państwu będzie wszystko robione. Albo się na coś zgodzicie albo na pewne zadania się zgodzicie. Tak jak sufitu wpadła do budżetu Zielona i przejście przez wąwóz. Ja nie wiem kto to oszacował, że Zielona będzie kosztowała tyle a nie pięć razy więcej. Bo jeżeli rozmawiamy poważnie to fachowcy powiedzieli, że to będzie ok. 1 mln zł, czyli co za te 200 tysięcy możemy zrobić? Podłubać na tej Zielonej ponownie. Natomiast przejście przez wąwóz to jest owszem poważna i niezbędna inwestycja, ale wymaga pewnej rozwagi a nie tylko wrzucenia pieniędzy do worka, żeby coś tam zrobić. Rozmawiamy od dłuższego czasu z prezesem PUK, jest tam podobno droga, która jest ukryta, trzeba ją tylko odtworzyć. Rozmawiamy o zagospodarowaniu wąwozu pod kątem działalności rekreacyjnej, plac zabaw itd. wykonania schodów z poręczami, ale to nie wymaga jak powiedział pan prezes PUK aż takich nakładów i możemy to zrobić z pieniędzy budżetowych przeznaczonych na bieżącą działalność, na utrzymanie dróg, na zieleń, na place zabaw, które mamy w różnych szufladkach poukładane. Natomiast to nie jest tak, że dzisiaj znowu z kultury zdejmujemy pieniądze na inwestycje, a przedtem z kultury na inwestycje przeznaczaliśmy. Przesuwamy można powiedzieć kierunki wydatków z inwestycji mniej niezbędnych na bardzie priorytetowe. Jeżeli pan chce zagłosować za tym, żeby nie było drogi do kościoła to znowu będziemy musieli zaprosić księdza na prezentację, żeby powiedział, że jest to droga niezbędna. Bo jest niezbędna żeby kościół rozpocząć budować. Jeżeli uważacie państwo, że ta droga do przedszkola, a jest to również zgodne z kierunkiem inwestycji zaplanowanej tj. zagospodarowanie terenu przy urzędzie pracy. Dokumentację przygotowało Starostwo i zgodnie z tym co kiedyś ustalono, że chcemy skomunikować te tereny, odciążyć wyjazd z parkingu pod urzędem pracy w kierunku ulicy Dworcowej wykonując taki manewr, żeby ta droga była jednocześnie dojazdową do przedszkola, także ułatwiającą wyjazd spod urzędu pracy. Też mamy kolejny problem z głowy przejeżdżających obok domu pana Surmacza samochodów. Myślę, że to są w tej chwili priorytety, bo kończymy przedszkole. Ksiądz ma już wszystkie dokumenty żeby rozpocząć budowę kościoła i zmieniamy kierunki wydatków. Oszacujemy ile będzie kosztował wąwóz wtedy do budżetu wprowadzimy z tych pieniędzy, które pozostaną nierozdysponowane, czy zabierzemy kulturze jeśli będzie miała za dużo.

Radny M. Kozieł – Panie burmistrzu. Jeżeli ktoś parceluje ziemię na działki budowlane, to co za planista robił, że nie zaplanował tam drogi. Jeżeli to było zaplanowane w budżecie na 2010 rok, rozumiałbym to. Ale księdzem proszę się nie zastawiać i bez tej drogi jak trzeba będzie to sobie radę da. Teraz zatrzymajmy się na tym wąwozie. Tu nie chodzi o wąwóz tylko chodzi o chodniki. Dokończenie chodnika na Narciarskiej i chodnik na Sikorskiego bo tam się ludzie przewracają. Można za te pieniądze wykonać projekt, zezwolenie na budowę i na drugi rok rozpocząć konkretną zabudowę tego wąwozu. Planujecie rozbudowę placu zabaw to ja panów burmistrzów zapraszam jak deszcz popada. Dzieci się ślizgają, żeby zejść w ten dołek.

Burmistrz A. Fedorowicz – Była to słuszna uwaga i podejmę ten temat. Już w tamtym roku mieliśmy dużo sygnałów i problemów z wodami opadowymi, które sprawiają problem na lotnisku. W tym roku jest to zadanie wpisane. Właśnie chcemy udrożnić kanalizację deszczową, studzienki, żeby w kilku miejscach na lotnisku Narciarska, Sikorskiego problem wód opadowych został zlikwidowany. Kolejnym etapem będą chodniki a nie odwrotnie.

Z-ca burmistrza W. Długoborski – Ja bym chciał przypomnieć jednak liczby, bo one są faktem, są prawdziwe i prosiłbym to sobie uświadomić i zastanowić się nad tą sytuacją, z którą mamy do czynienia. W projektowanym budżecie, przedstawionym wysokiej radzie były zaplanowane środki na Centrum Kultury na dość wysokim poziomie rzędu półtora miliona złotych. W tym była szeroko pojęta działalność programowa, ale także przewidziane były pewne prace remontowo-inwestycyjne, które są wymagane w tej placówce. Sądziliśmy, że to można by było, to należy się tej placówce, temu obiektowi przeprowadzić w tym roku. W trakcie dyskusji budżetowej państwo sygnalizowaliście, że to jest zbyt duża kwota. Pan burmistrz podczas sesji budżetowej autopoprawką zdjął z domu kultury 80 tysięcy. Państwo nie prezentując wcale wcześniej, nie sygnalizując wcześniej takiego zamiaru, podczas sesji budżetowej zaproponowaliście zdjęcie, co w następstwie głosowania uczyniliście dodatkowo 762 tysięcy złotych. Łącznie 842 tysiące złotych z tego półtora miliona. Przygotowaliśmy państwu pełną analizę sytuacji, co do wykonania i co do niezbędnego minimum w stosunku do wykonania za rok 2009, który był już rokiem siłowym, rokiem utarczek siłowych dotyczących funkcjonowania i finansowania tej instytucji. Pokazujemy państwu propozycje zwiększenia dotacji dla Centrum Kultury na poziomie jedynie 220 tysięcy w stosunku do zdjętych 842 tysięcy. Ażeby jednak zachować możliwości funkcjonowania tej instytucji, ażeby można było zrealizować przedsięwzięcia, które są zaplanowane i projektowane pokusiliśmy się o to co pojawiło się dopiero w tym roku w stosunku do możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych, a mianowicie zostały złożone cztery projekty programowe na realizację różnych przedsięwzięć w ramach programu realizowanego przez Centrum Kultury. I to jest kwota rzędu 400 tysięcy złotych. To nawet dodając te 230 i 400 to i tak to jest mniej niż 842 zdjęte wcześniej. A do tego proszę zauważyć, że te środki będą mogły być wykorzystane tylko jednokierunkowo, czyli programowo, bo na dobra sprawę z tych środków zewnętrznych nie można zrealizować zakupów, remontów, inwestycji. W związku z tym w tym zakresie nic w Ratuszu się więcej wydarzyć by nie mogło. Natomiast gdybyście państwo w ramach tych dzisiejszych zmian dołożyli te 50 tysięcy do biblioteki to mam nadzieję, że można by było tak gospodarować tymi środkami, że niezależnie od jakiegoś planowego systemu zakupu nowych książek można by było w skromnym zakresie przeprowadzić remont toalet niezbędny od wielu lat, z których jedna jest od wielu lat nieczynna. A to jest przecież też jakaś wizytówka tej placówki. Dlatego prosimy jedynie o taki poziom, o poziom 230 tysięcy zakładając, że będzie żelazna dyscyplina finansowa i nie będzie sytuacji takich, żeby burmistrz zwracał się o zwiększenie tego budżetu, że spróbujemy tak tymi pieniędzmi gospodarować, aby one wystarczyły na realizację i funkcjonowanie tej instytucji.

Radny M. Kozieł – Mam pytanie do zastępcy, bo tak opiekuje się Centrum Kultury. Zabranie 762 tysięcy spowodowało, że dyrektor Centrum Kultury już bez zastępcy momentalnie zrobił cztery projekty, które będą zwracane do 90%. Pan dyrektor zaczął szukać pieniędzy i chwała mu.

Burmistrz A. Fedorowicz – Pana filozofia jest słuszna panie radny. Natomiast, że te projekty, fundusz małych projektów ruszył dopiero w marcu tego roku. I choćby pan dyrektor stanął nie wiem na czym, to w poprzednich latach nie mógł złożyć wniosku o takie pieniądze.

Radny S. Błęcki – Jako człowiek niepodatny na hipnozę i odnosząc się do wypowiedzi pana Długoborskiego myślę, że warto byłoby uściślić kilka manipulacji, których, jak zakładam nieświadomie dokonał w swojej wypowiedzi. Nie jest prawdą, że projekty miękkie i pieniądze na projekty miękkie mogły być pozyskiwane dopiero w 2010 roku. Nie jest to prawda, ponieważ domy kultury w innych miastach pozyskiwały takie pieniądze na takie projekty w latach poprzednich i Centrum Kultury również o takie środki mogło występować. Dlaczego nie występowało tego nie wiem. Ponadto pan Długoborski dokonuje takiej manipulacji, że szermuje nazewnictwem: Centrum Kultury, Dom Kultury. Myśmy zdejmując te ponad 700 tysięcy z domu kultury naszą intencją było zdjęcie z samego domu kultury. Zostało to zinterpretowane tak, że z Centrum Kultury w związku z czym „po kulach” dostała również biblioteka, co nie było absolutnie naszym zamiarem. Jeżeli sobie zliczymy, zostało po naszych cięciach kwota ok. 750 tysięcy na sam dom kultury i jeśli dodamy do tego 50 tysięcy, które będzie realizowane w ramach DIROW daje nam 800, jeżeli dodamy kolejne 400 to daje nam 1 mln 200 tys. Kolejna manipulacja, której pan burmistrz Długoborski dokonał polega na tym, że pokazuje nam ile my strasznych pieniędzy zdjęli z planu na 2010 rok. Proszę zobaczyć, że te 1 mln 200 tys. to jest i tak więcej niż było w 2009 roku.

Z-ca burmistrza W. Długoborski – Muszę się odnieść do słów pana radnego Błęckiego ponieważ zarzuca mi manipulację i ja tego w żaden sposób nie będę nazywał. Natomiast chciałem państwa poinformować, że kiedy ja wczoraj na komisji informowałem uprzejmie pana radnego Błęckiego w swoich wyjaśnieniach, kiedy użyłem, że on używał manipulacji nazwał to chamstwem. Odpowiem na te zarzuty manipulacyjne. Poziom budżetu Centrum Kultury w stosunku do roku 2009 został sformułowany na poziomie 750 tysięcy złotych po zmianach. 50 tysięcy, które pan w tej chwili przypisuje dodatkowo to jest właśnie próba zwekslowania, żeby nie użyć pojęcia, które tak pana razi, dodatkowych pieniędzy, które wcale nie są przypisane do Centrum Kultury. Projekt na DIROW został złożony przez gminę i beneficjentem tych środków będzie gmina. Natomiast współrealizatorem, uczestnikiem realizacji tego przedsięwzięcia może być Centrum Kultury i ja sobie nie wyobrażam, żeby ta instytucja wyspecjalizowana w zakresie programu kulturalnego tego nie realizowała. Pozostałe 15 tysięcy będzie również wykorzystywane celowo, a nie jest to dotacja na zadania bieżące.

To co ma autor na myśli w tym ustępie, to wie tylko autor. Jeżeli mamy napisane zmniejszenia na poziomie 762 tysięcy złotych i jest wyraźnie napisane, dotacja na zadania bieżące Centrum Kultury to znaczy, że to jest dotacja dotycząca domu kultury i biblioteki. Chciałem poinformować, że w dziale kultura i dziedzictwo narodowe są dwa rozdziały: domy kultury i świetlice oraz biblioteki. Te dwa rozdziały regulują finansowanie tych dwóch podmiotów. Ponieważ instytucja pod nazwą Centrum Kultury i proszę używać takiej nazwy. Tak jest w statucie. Centrum Kultury w Chojnie. Zgodnie ze statutem tej instytucji są dwa działy: dom kultury i biblioteka. Finansowane, mające swoje odrębne plany finansowe z dwóch rozdziałów tego samego działu. W związku z tym nie widzę tutaj powodów do tego, żebym wszystko wiedział co miał autor, jeszcze raz powtórzę, na myśli w tym ustępie kiedy czytam to, co jest napisane. Informacja dla pana radnego Kozieła. Jeżeli jest napisane w dziale przy zwiększeniach drogi gminne, wyraźnie jest napisane ul. Narciarska i Sikorskiego, w nawiasie przejście przez wąwóz, to gdzie są tutaj te chodniczki ukryte, proszę to powiedzieć. Jest tak jak jest napisane. Jeszcze raz powtarzam, ujawniajcie to co autor miał na myśli w tym ustępie wcześniej, a nie po fakcie. Takie samo zamieszanie państwo zrobiliście, kiedy mówiliście o zmniejszeniach na drogach i zwiększeniach na drogach. Skąd mieliśmy wiedzieć czy to są drogi gminne, czy powiatowe. To nie było wyjaśnione, to nie było powiedziane. Tylko chodziło o dział. To gdzie mieliśmy to zapisać jak nikt tego nie wyartykułował.

Burmistrz A. Fedorowicz – Chciałem sprostować swoją rzekomą manipulację. Nie byłem gołosłowny. Jeżeli zechce to potwierdzi lub też nie wiceprzewodniczący Stefański, który był ze mną w poniedziałek i słyszał jak pan Paweł Bartnik powiedział: fundusz małych projektów rozpoczął nabór dopiero w marcu tego roku. Po jakie pieniądze sięgały inne gminy, nie wiem. Nie wiem po jakie pieniądze sięgały inne gminy, wiem, że sięgały. Natomiast są różne programy, które dotyczą obszarów wiejskich i miejskich lub jednych i drugich i to co jest możliwe w ramach PROW na wsi nie jest możliwe w Chojnie. Pan dyrektor planował wielki projekt, ale oczywiście on zamykał się kwotą 10 mln na remont kompleksowy obiektu i wiadomo, że w budżecie nie byłoby zabezpieczenia na taką dużą inwestycję. Ze złożonych 88 zatwierdzono 47 projektów z funduszu małych projektów, w tym m. in. są nasze projekty. Nabór rozpoczęto w marcu.

Radny S. Błęcki – Ja widzę, że tutaj grochem o ścianę. Pan burmistrz twierdzi, że nie można było pozyskiwać pieniędzy, ma prawo tego nie wiedzieć. Akurat nie wie, że inne domy kultury pozyskiwały na działalność. Z jakich funduszy to też warto byłoby się dowiedzieć. A propos wypowiedzi pana Długoborskiego, 50 tysięcy jeśli chodzi o DIROW. Pan mówi, że to jest manipulacja. Jeżeli Centrum Kultury będzie uczestniczyło w tym projekcie, to będzie uczestniczyło za darmo? Nie będzie pozyskiwało z tej puli 50 tysięcy żadnych kwot? Nawet jeżeli nie bierzemy tych 50 tysięcy pod uwagę to skreślamy z tego 1 mln 200 tys. 50 tysięcy i zostaje nam na 2010 rok dla domu kultury, bez biblioteki 1 mln 150 tysięcy. Realizacja za 2009 rok było 975 tysięcy. A więc lekko licząc około 150 tysięcy i tak mają więcej.

Wiceprzewodnicząca R. Bekier – Zapewne takie refleksje mają również uczestnicy naszej sesji, którzy siedzą poza stołem radnych. Możemy się spierać, możemy sobie skakać do oczu, udowadniać, ale co z tego wynika. Jedna podstawowa rzecz. Brak komunikacji między nami. Już w ubiegłym roku słyszeliśmy również takie stwierdzenia. Bo jak niezgoda to się pojawiają później określone stwierdzenia i słowa. Ja nie będę cytowała jak grupa radnych została nazwana. Są priorytety tylko nasze, wasze i czyjeś. Czy Chojna jest podzielona na granice inne niż te administracyjnie wyznaczone? Nie. Jeżeli cokolwiek będziemy w ten sposób działać, to tak jak dwa konie z różnych zaprzęgów do jednego dyszla. To się można o własne łby pozabijać. Nie mamy co sobie tutaj siedzieć, marnować czasu nawzajem w doborach słów, grą półsłówek itd. Przeanalizujmy punkt po punkcie jeżeli są jakieś sporne. Wyjdźmy z propozycją poprawy tej uchwały, na coś wyrażamy zgodę, na coś nie. Szkoda czasu na nasze słowne przepychanki. Bardzo proszę wszystkich uczestników tego spotkania o skoncentrowanie się na konkretnych działaniach, bo już nieraz usłyszeliśmy, że te wymuszone pieniądze wskazane przez radnych nie będą realizowane. Weźmy się do porozumienia i wskażmy jako radni nasz priorytet na co przekazujemy te pieniądze. Niech ta uchwała będzie przeanalizowana punkt po punkcie, merytorycznie potwierdzona albo odrzucona. Szkoda tej paplaniny naszej.

Radny M. Szeremeta – Pani przewodniczącej pozwolę sobie przypomnieć, bo pani nie była na naszej komisji. Na naszej komisji finansowej omówiliśmy punkt po punkcie i mówiliśmy co komisja akceptuje, a czego nie. Gdyby pan burmistrz skorzystał z tego to dzisiaj byłaby sprawa dużo prostsza.

Radny R. Skrzypek – Nie będę się zwracał do pana burmistrza, który uważa mnie za złodzieja, tylko do państwa, którzy tutaj siedzą w ławach gości. Wyobraźcie sobie państwo, że nazywam się bardzo dziwnie np. Centrum Kultury i w 2009 roku zarabiam 2 tysiące na miesiąc. Idę do swojego szefa, który nazywa się Rada Miejska i mówię, szefie chcę od nowego roku 4 tysiące na miesiąc. Mój szef o nazwisku rada Miejska mówi: chłopie weź ty się obudź nie mam tyle pieniędzy. Mówię dobrze 3900 mi wystarczy. Ale zły szef jednak daje mi tyle co miałem, w 2010 też 2 tysiące złotych. I teraz lata po wsi i mówię jaki ten mój szef to taki i owaki bo wziął i zabrał mi biednemu 2 tysiące złotych.

Pytanie. Czy on mi zabrał 2 tysiące, czy nie przyznał więcej.

Radny S. Błęcki – Bardzo trafna uwaga pana Skrzypka. Ten zły szef de facto dał więcej. Z tych wszystkich wyliczeń wynika, że sam dom kultury ma ok. 150 tysięcy więcej. Wychodźmy konstruktywnie, idźmy na ugodę. Przecież dzisiaj Rada Miejska zatwierdzając wzięcie kredytu przez Centrum Kultury wykazała dobra wolę. Jeżeli jesteśmy spotwarzani, jeżeli jesteśmy jako rada, przypisuje nam się gębę, przeszkadza itd. to jak rozmawiać w takich warunkach.

Z-ca burmistrza W. Długoborski – Może dobrze by było posłuchać pani wiceprzewodniczącej Bekier. Tu padło bardzo rozsądne i trafne spostrzeżenie, że brakuje między nami komunikacji. To również zauważył pan radny Szeremeta. Tylko, żeby ta komunikacja była poprawna potrzebna jest dobra wola z obu stron. Bo jeżeli przedstawiamy pewne informacje, a państwo te informacje przekręcacie, bo to jest przekręcenie informacji. Jeżeli my mówimy o dotacji z budżetu gminy na zadania bieżące Centrum Kultury, a pan dodaje pieniądze projektowe to jest to przekręcenie informacji, że to są środki na działalność Centrum Kultury. To są środki na działalność dodatkową, programową tej instytucji. Dotacja na zadania bieżące jest wynikiem państwa woli. Porównywanie tego co powiedział radny Skrzypek to jest naprawdę bardzo skrajne pokazanie czegoś czego w ogóle nie ma. A jest coś takiego, co w ekonomii jest powszechnie znane, że pewnego osiągniętego poziomu nie powinno się obniżać. Obniżenie tego poziomu może powodować niepokoje społeczne, ale to jest teoria. My mamy praktykę w postaci żywego instrumentu, żywego narzędzia w realizacji działań samorządowych jakim jest Centrum Kultury. Całe to zamieszanie, cała ta sytuacja obniżania jest pochodną tego co się wydarzyło w roku ubiegłym, bo część środków państwo w roku ubiegłym już zdjęliście, w trakcie realizacji budżetu z Centrum Kultury. Teraz mamy taką sytuację, że my musimy po prostu do tego poziomu się dostosowywać. Ja prezentowałem państwu na jednej z poprzednich sesji precyzyjną informację jak to się kształtowało na przestrzeni kilku ostatnich lat. Dzisiaj pokazaliśmy państwu wszystkie inne dane. Pokazaliśmy liczby. Nie ma tu jakichś fajerwerków. Tu jest próba uratowania tej placówki na podstawie możliwości jakie daje budżet gminy. Odnosiliście się państwo do uzasadnień, ale ich nie zaprezentowaliście. Wyraźnie pan burmistrz zaznaczył, że realizacja tych dwóch przedsięwzięć na tym etapie jest niecelowa. Ona jest w ogóle niemożliwa wręcz ze względu na procedury. Na konieczność przygotowania dokumentacji z jednej strony, a z drugiej strony na rozpisanie inżynierii finansowej, montażu finansowego dla przedsięwzięcia pn. Zielona do WPI. Przecież tego nie ma. To trzeba rozpisać, za 220 tysięcy rozgrzebiemy ulicę i nie skończymy jej w przyszłym roku. To musi być poprawnie zrobione. Za te 220 tysięcy nawet byśmy nie skończyli kanalizacji, to jest niemożliwe za taką kwotę. Ja szacuję, że te koszty są jeszcze większe, że to będzie ok. 2 milionów. Milion to będzie infrastruktura i milion to będzie nakładka. Ale to są oczywiście szacunki.

Pan radny pyta dlaczego było w budżecie 60 tysięcy na dach, a teraz potrzeba 90. Był to projekt, był to plan, było to założenie, że w takiej kwocie na bazie naszych wstępnych przymiarek powinniśmy się zmieścić. Natomiast w praktyce jak się okazuje, kiedy się kosztorysuje okazuje się, że ta kwota jest inna. My nie możemy sobie pozwolić nie mając zapewnionej kwoty kosztorysowej do rozegrania przedsięwzięcia, do ogłoszenia przetargu. Weźmy przykład Orlika. 2 mln 400 tys. kosztorys inwestorski i okazało się, że

za 1 mln 300 tys. wykonaliśmy w wyniku przetargu. Ale ponieważ nie mieliśmy tych środków w budżecie to musieliście państwo te środki zapewnić na możliwość ogłoszenia przetargu. Po przetargu okazało się, że te kwoty są inne i one nie będą wydatkowane. Tu przy tym dachu może też być taka sytuacja. jest 90 zgodnie z kosztorysem a być może będzie wykonane za 60 tak jak było to zaplanowane uprzednio.

Radny M. Kozieł – Odnośnie Orlika to dzięki radnym. Wy chcieliście 2 mln 400 tys. radni chcieli nie za więcej jak 1 mln 400 tys. i wyszło. Druga sprawa to wąwóz i ul. Zielona, że nie można tego bo dużo planów trzeba zrobić itd. A czy wykonacie budowę tej drogi? Czy tam nie trzeba nic robić tylko wchodzi inwestor i robi? Chyba trzeba jakieś plany zrobić, kosztorys etc.

Pani Bekier mówiła o więzi itd. i pan burmistrz mówił coś tam. Rada nie wyraziła zgody, aby dyrektor zwolnił pana Błęckiego. Z polecenia pana zastępcy dyrektor zwolnił jednak pana Błęckiego. Pytanie. Kto zapłaci jeżeli pan Błęcki wygra sprawę w sądzie pracy?

Radna B. Andrzejczyk – Jakie będą skutki nie przyznania tych pieniędzy? Skoro nie przyznanie tych pieniędzy zagraża działalności tej placówki to może ją po prostu zamknijmy.

Radna R. Bekier – Na początku prezentowaliśmy stanowiska komisji i to nam powinno być przyczynkiem... Zaprezentowana uchwała, która wzbudza tyle emocji i jest niezgoda rady na takie zapisy, więc może nie próbujmy dalej naszych możliwości w wypowiadaniu tylko weźmy się do pracy nad kształtem tej uchwały. Niech z tego coś wyniknie. Jeżeli któryś z radnych na komisji sprzeciwiał się czy wstrzymał się od głosu to na pewno w określonym punkcie były zastrzeżenia i nad tym skoncentrujmy swoje emocje, swoją uwagę. Na samym początku każda komisja przedstawiła swoje stanowisko. Skupmy swoją uwagę nad konstruktywnym myśleniem, co nie odpowiada, jak poprawić. Jeżeli były sugestie na innych komisjach, akurat uczestniczyłam gościnnie w komisji kultury i znam zastrzeżenia więc popracujmy nad tym, wskażmy co jest zagrożeniem, co nam nie odpowiada i przejdźmy dalej do punktu.

Radny H. Kłapouch – Praktycznie całą dyskusję zdominował pan Długoborski. Nie zauważyłem, żeby pan zastępca burmistrza tak walczył o inwestycje w gminie jak walczy o pieniądze dla Centrum Kultury. Wracając do inwestycji z zeszłego roku to jak się czegoś nie wie, nie zrozumiało lub coś zostało źle zapisane to było tyle sesji od maja do września czy października i można było się zapytać. Panie burmistrzu. Nie rozumiem jednej rzeczy. Powiedział pan, że za 220 tysięcy na Zielonej to można sobie tylko podłubać. To proszę mi wyjaśnić jak za 40 tysięcy można wybudować drogę do kościoła i dalej do działek, które mają tam być. Za sumę pięciokrotnie mniejszą. Nigdzie nie jest powiedziane, że ta droga ma za 200 tysięcy powstać od „a” do „z”. Są tzw. inwestycje etapowe. Panie burmistrzu, czy dobrze zrozumiałem, że oglądał pan plan zagospodarowania terenu, tam gdzie jest Biuro Pracy? Z tego wnioskuję, że musiał pan to widzieć w Powiecie bo to jest teren Powiatu. A więc mam pytanie. Co stoi na przeszkodzie żeby na przyszłą sesję zaprosić kogoś z Powiatu niech pokaże nam wszystkim te plany i jeżeli my dofinansowujemy chodniki powiatowe, to dlaczego Powiat do tej drogi ma się nie dołożyć. Dlaczego ona ma nas kosztować 100 tysięcy jeśli na zasadach współpracy może nas kosztować 50. Drugie 50 niech dołoży Powiat.

Wnioskowałbym o to, aby zaprosić kogoś z Dróg, czy kogoś kto się zajmuje tym planem żebyśmy zobaczyli wszyscy co ma u nas powstać i jednocześnie na zasadzie współpracy wymusić doinwestowanie tej drogi.

Burmistrz A. Fedorowicz – To jest tylko fragment zadania jeśli chodzi o tą drogę za 40 tysięcy. Przede wszystkim do kościoła, żeby można było ta inwestycję rozpocząć. A dalej kwestia sieci i uzbrojenia działek to jest inny temat, bo rzeczywiście jest tam ponad 70 działek. W WPI były oszacowane na poziomie 7 milionów. Tyle należałoby wyłożyć żeby te działki uzbroić. Dzisiaj gminy na to nie stać, natomiast stać na to gminę i PUK żeby małymi kroczkami uzbrajać, sprzedawać, inwestować w uzbrojenie i sprzedawać i robić to etapami np. po 10 działek i sprzedawać.

Jeśli chodzi o drugi temat jak najbardziej jestem za. Dokumentację widziałem ponieważ ona była u nas i popieram ten pomysł. Wystąpię do pana starosty o to, może pan naczelnik Durma przyjedzie i wspólnie razem to zadanie udźwigniemy. Natomiast to jest też szacunek, to nie wynika z kosztorysu bo ich w tej chwili nie ma. Jeżeli Powiat ma pewien plan modernizacji tego terenu i pewnych inwestycji to my też z drugiej strony wspólnie razem, tym bardziej, że ulica Wilsona jest ulicą powiatową, będziemy musieli wszystkie uzgodnienia prowadzić z Powiatem.

Z-ca burmistrza W. Długoborski – Ja niczego nie chcę tutaj dominować. Tak jak każdy z nas chcę się wypowiedzieć, wyjaśnić wszystkie wątpliwości i to czynię, bo to jest mój obowiązek. Natomiast co do stwierdzenia pana radnego Kozieła mówiącego o tym, że mimo braku woli rady z mojego polecenia został zwolniony pan Błęcki to chcę tylko stwierdzić, że to jest po prostu nieprawda i proszę takich sformułowań nie używać w kategoriach stanowczych bo po prostu jest to potwarz. To jest obraźliwe dla mnie i proszę takich rzeczy nie czynić. Ja nie zamierzam oczywiście z tym nic więcej czynić poza tym, że powiedziałem to publicznie, bo to jest nie w porządku. Właśnie z mojej woli i poręki został tam zatrudniony, a nie zwolniony. Natomiast warto by było wsłuchać się w to co powiedziała radna Bekier, spróbujcie państwo przeanalizować krok po kroku te zmiany i odnieście się do tego. Ponieważ pan radny Szeremeta sygnalizował, że można się było do tego odnieść po komisji, ale trudno było się burmistrzowi odnieść ponieważ stanowisko komisji dotyczyło kompleksowo uchwały, a nie poszczególnych fragmentów tej uchwały. Państwo oczywiście mieliście różne zdania, ale które z tych zdań było zdaniem komisji? A co do uwagi, że należało się dopytać, to nie jest tak, że my się dopytujemy o cokolwiek, co autor miał na myśli. Tylko my mamy określone dokumenty i na tym pracujemy. Co mamy przekazać do Regionalnej Izby Obrachunkowej, że autor pisząc o Centrum Kultury miał na myśli dom kultury? Tak nie można. Myśmy to wyjaśnili, przekazali dokumenty, Regionalna Izba Obrachunkowa uznała ten budżet i tak zostało to przyjęte.

Radny M. Kozieł – Panie zastępco. Jeżeli źle użyłem słów. Była wola pana żeby zwolnić pana Błęckiego. Czy pan obciąży dyrektora Centrum Kultury za to jeśli pan Błęcki wygra sprawę w sądzie pracy. Kto za to zapłaci?

Radny S. Błęcki – Dowiedziałem się od pana Długoborskiego, że to z jego poręki zostałem zatrudniony. Bardzo interesująca sprawa. Ja go osobiście nie znałem. To też ciekawe, że wychodzi na to, że w Centrum Kultury pan Długoborski zatrudnia ludzi, zatrudniało się ludzi nie na zasadzie umiejętności jakiejś możliwości pełnienia pracy. Tego się teraz dowiadujemy od pana Dłuboborskiego. Takich ciekawostek dowiedzieliśmy się jakiś czas temu a propos pana Długoborskiego, a propos pana Sakowskiego. Ja tylko chciałbym powiedzieć jedną rzecz. Panie Długoborski, żeby już pan więcej, ja z pana poręki nie chcę już żadnych... Bardzo panu dziękuję i tak jak nie prosiłem pana poprzednio, tak proszę teraz, żeby pan już więcej za mnie nie poręczał.

Radny S. Drapaluk – Ja chcę wrócić jednak do projektu budżetu, bo ta dyskusja zaczyna iść we wszystkie kierunki a nie w tym co powinien być.

Niektóre sprawy trzeba by było wcześniej konsultować, czy to z przewodniczącymi komisji, czy z przewodniczącymi klubów, żeby dla takich spornych spraw łatwiej było wyjść z uchwałą, żeby nie było takiej polemiki jaka jest dzisiaj na sesji.

W związku z tym, że na komisji, którą prowadziłem był 1 tylko głos za, 2 przeciwnych, 1 się wstrzymał wynika, że jednak ten projekt uchwały jest jakiś niewygodny dla radnych. Dla ułatwienia sprawy przedstawię wszystkie działy tak, jak by to sobie wyobrażała komisja finansowa, członkowie komisji, którzy glosowali przeciwko tej uchwale.

Dział 600 drogi publiczne powiatowe tj. porozumienie wspólne z powiatem droga w Godkowie, tam jest minus, członkowie komisji finansowej są za tym, aby tą celową dotację dla Powiatu w kwocie 125 tysięcy jednak dać.

- ulica Zielona członkowie komisji nie dają przyzwolenia aby zdjąć 220 tysięcy,

  • przejście przez wąwóz – członkowie komisji nie dają przyzwolenia aby zdjąć,

  • budowa drogi gminnej przy planowanym kościele na lotnisku jest przyzwolenie 40 tysięcy złotych,

  • przebudowa drogi łączącej ul. Wilsona i Bogusława kwota 100 tysięcy złotych i należałoby to zrobić jest przyzwolenie,

  • dział 750 administracja publiczna, roboty publiczne 3.500 zł jest przyzwolenie,

  • oświata i wychowanie dotacja 30 tysięcy, aby dokończyć remont dachu w Godkowie pozytywnie,

  • dział 900 gospodarka komunalna i ochrona środowiska zakup pojemników jest na to przyzwolenie,

  • dział 921 kultura i ochrona dziedzictwa narodowego: dotacja podmiotowa dla Centrum Kultury w Chojnie na realizację zadania działalność świetlic wiejskich w gminie Chojna na 2010 rok jest przyzwolenie na 60 tysięcy,

  • dotacja podmiotowa dla Centrum Kultury na bieżącą działalność domu kultury w Chojnie 170 tysięcy złotych, nie ma takiego przyzwolenia,

  • budowa świetlicy wiejskiej w m. Graniczna było 40 tysięcy,

  • dotacja podmiotowa dla Centrum kultury w Chojnie Miejska Biblioteka Publiczna plus 50 tysięcy jest przyzwolenie,

  • ochrona zabytków zakup usług remontowych, remont Baszty ul. Podmurze jest przyzwolenie na to,

  • zmiana grup paragrafu klasyfikacji budżetowej w ramach rozdziału 92195 tj. wynagrodzenia bezosobowe, zakup materiałów, wyposażenia, zakup usług pozostałych m.in. realizacja planu wydatków w ramach funduszu sołeckiego to jest 12 tysięcy złotych jest przyzwolenie na to,

  • dzieł 926 kultura fizyczna i sport monitoring 7820 zł jest przyzwolenie na to i również zdjąć z powiększenia boiska piłkarskiego w Godkowie minus 30 tysięcy złotych.

Burmistrz A. Fedorowicz – Bardzo dziękuję za pierwszy, konkretny głos w tej nie do końca merytorycznej dyskusji. Natomiast mam takie spostrzeżenie na gorąco, ponieważ tutaj pan przewodniczący komisji mówił jest przyzwolenie, nie ma przyzwolenia. Nie bardzo zrozumiałem w pewnym momencie kiedy pan mówił, że nie ma działań w pewnym temacie, nie ma przyzwolenia na zdjęcie pieniędzy, czyli jest zadanie, które nie wiadomo jak będziemy robić ale na wszelki wypadek mrozimy pieniądze. To dotyczy Zielonej i przejścia przez wąwóz. Natomiast jest przyzwolenie dla biblioteki, nie ma przyzwolenia dla domu kultury. To proszę więcej nie pytać kiedy będą Dni Chojny, za ile będą Dni Chojny, kto przyjedzie na Dni Chojny, bo Dni Chojny po prostu nie będzie. Natomiast czy to się wszystko bilansuje, bo ja rozumiem, że jeżeli jest przyzwolenie w pewnych obszarach dodać, to pytam z czego zdjąć.

Radna B. Andrzejczyk – Jeszcze raz wracam do dotacji podmiotowej dla Centrum Kultury na bieżącą działalność Domu Kultury w Chojnie. Ponieważ w tej chwili jest bardzo zła tam sytuacja finansowa jeszcze raz proszę o to, żeby to przemyśleć. Proszę o pięć minut przerwy, żeby kluby się naradziły. Naprawdę pieniądze są potrzebne. Pan burmistrz nie odpowiedział na moje pytanie, bo pytanie zakończyłam nie tak jak by sobie życzyli mieszkańcy gminy Chojna. Nie chodziło oczywiście o to, żeby zamknąć tą kulturę tylko o to, żeby nie patrzeć jak niszczymy coś, co dobrze funkcjonuje, a tak być nie może. Proszę podać panie burmistrzu co się stanie jeżeli tych pieniędzy dom kultury nie otrzyma.

Burmistrz A. Fedorowicz – To rzeczywiście będzie poważny problem, ponieważ nie ma zastępcy dyrektora, z tego co wiem pan dyrektor będzie musiał zaplanować pewną redukcję zatrudnienia, bo inaczej placówka nie będzie mogła funkcjonować. nawet jeżeli zrobi to co planuje, żeby zejść do poziomu ubiegłorocznego, do poziomu minimum egzystencji to i tak zabraknie pieniędzy, żeby pewne zadania realizować, nie tylko te, które bezpośrednio placówka realizuje ale też w dużej mierze, które wspiera w obszarach wiejskich. Ja nie chcę mówić co się stanie, bo może się też nic nie stanie kiedy po prostu 50 imprez nie zrealizujemy. Możemy nie robić pewnych imprez i się nic nie stanie. Będziemy żyć może mniej radośnie, może mniej atrakcyjnie ale nie wiem czy do końca wszyscy tego oczekują, mieszkańcy, a my ich reprezentujemy. Jeżeli mieszkańcy są przyzwyczajeni do pewnych cyklicznych imprez to wydaje mi się, że jeżeli do tej pory wszystko było dobrze to niech to nadal się dobrze kręci, bo wiem, że w wielu imprezach wyraźnie widać zaangażowanie mieszkańców. Jest wielu wolontariuszy, którzy wspierają Centrum Kultury i nie otrzymują za to wynagrodzenia. Pracownicy też poświęcają wiele wekendów i nie za wszystkie godziny dodatkowej pracy otrzymują wynagrodzenie odpowiednie do oczekiwań. Ja myślę, że trzeba czasu żeby w Centrum Kultury pewne sprawy poukładać ale bez pieniędzy niczego się nie ułoży.

Radny M. Szeremeta – Panie burmistrzu. Trochę nieścisłości w pana wypowiedzi, bo mówi pan, że pan dyrektor będzie musiał zrobić redukcję zatrudnienia. Wynagrodzenia osobowe pracowników, było 507, jest planowane 507, brakuje na rok 2010 zero. Czyli nie trzeba będzie robić redukcji. To jest nieprawda co pan powiedział. Natomiast problem dotyczy zakup usług pozostałych, gdzie do końca wiemy jakie to usługi, a poza tym daliśmy panu możliwość, żeby Centrum Kultury zaciągnęło kredyt i z tego kredytu będą organizowane imprezy.

Burmistrz A. Fedorowicz – Ja myślę, że pan dyrektor nie pozwoli sobie na to, żeby wypłacić wynagrodzenia nie płacąc za ciepło, energię elektryczną i inne niezbędne usługi, które musi opłacić. To będzie konsekwencja tego, że jak brakuje pieniędzy to trzeba gdzieś te pieniądze zdobyć, trzeba po prostu zmniejszyć zatrudnienie. Podobnie w administracji. Jest tak jak jest, zobaczymy jak to będzie po zrealizowaniu pierwszego półrocza. Podwyżek nie ma, natomiast sytuacja wygląda podobnie jak w roku ubiegłym. Mogę powiedzieć, że jeden z naczelników odchodzi z pracy na swoją prośbę i w to miejsce nie będę zatrudniał nikogo, żeby zaoszczędzić. Myślę o pewnych innych rozwiązaniach. To jest to czego państwo oczekiwaliście, programu oszczędnościowego. Inaczej się nie da zaoszczędzić jeżeli koszty stałe są i będą. Jedyne co możliwe to po prostu zaoszczędzenie na człowieku. Ale to nie jest do końca dobre w sytuacji, kiedy tych rąk do pracy nie mamy za dużo.

Sekretarz E. De La Torre – Realizacja wszystkich czterech projektów odbywa się równolegle, co oznacza ogromną pracę nie tylko przy ich realizacji, ale także przy ich rozliczaniu jeżeli Centrum Kultury chciałoby aby pieniądze zostały skutecznie rozliczone i wróciły do budżetu, bo muszą wrócić jeżeli będą zaciągnięte kredyty. Ce3ntrum Kultury wprawdzie wypłaca wynagrodzenia jeszcze, ale my już w tej chwili w urzędzie mamy zobowiązania wymagalne w stosunku do centrom Kultury, który nie ma już pieniędzy na zapłacenie za energię cieplną. To jest w tej chwili 50 tysięcy. W związku z tym w najbliższym czasie tak jak powiedział pan burmistrz będzie dylemat z czego zapłacić ciepło i w jaki sposób zaoszczędzić pieniądze na płace, by móc zapłacić rachunki. Jeżeli tym się ma zajmować pan dyrektor, czyli dobrnięcie z utrzymaniem tego obiektu będzie trudno zrealizować potrzeby mieszkańców, ponad 200 uczestników zajęć, wynagrodzenia instruktorów. Również będzie bardzo trudno prowadzić współpracę merytoryczną ze świetlicami wiejskimi.

Przewodniczący J. Kowalczyk ogłosił 10 minut przerwy.

Po przerwie przewodniczący wznowił obrady.

Radny H. Kłapouch – Przewodniczący komisji finansowej nie dodał, że na naszej komisji padł wniosek, że w dziale 921 dotacja podmiotowa dla Centrum Kultury na realizację zadania działalność świetlic wiejskich w gminie Chojna w 2010 roku 60 tysięcy. Zostało to zaakceptowane, ale prosiliśmy o szczegółowe rozpisanie co wchodzi w skład tej sumy.

Radny G. Sakowski – Słusznie zwracano nam w kuluarach uwagę, że dyskutujemy od kilku miesięcy o kulturze chojeńskiej, tak naprawdę nie mówiąc o tej kulturze. Bo dyskutujemy o osobie, która zarządza ta kulturą i w ocenie radnych, co wielokrotnie przedstawialiśmy, oceny radnych tej osoby są negatywne. Przedstawialiśmy to panu burmistrzowi, czy na spotkaniach klubowych. ta ocena nie tylko wiąże się ze sposobem zarządzania ta placówką ale tez z poziomem, nie wszystkich bo są zajęcia i są instruktorzy, którzy są cenieni przez rodziców, przez mieszkańców, ale ze sposobem prowadzenia tej kultury w Chojnie. Niejednokrotnie w prasie lokalnej ukazywały się krytyczne artykuły, które wzywały wręcz i jakby zobowiązywały radnych do zabrania głosu jakby wskazując radnych jako odpowiedzialnych za to co się w Centrum Kultury dzieje i z tym nie bardzo się zgadzam ponieważ radni wielokrotnie wyrażają swoją opinię na temat niezadowolenia ze sposobu zarządzania i prowadzenia tej placówki. Być może potrzebna jest szersza dyskusja na temat poziomu niektórych zajęć, organizowania imprez, nie zauważania tego co się dzieje w szeroko pojętej kulturze narodowej, organizowanie niektórych imprez pod sztampę, pod kreskę, bez błysku, bez rozpoznania potrzeb społeczności lokalnej itd. Być może taka dyskusja byłaby potrzebna, a od niej w jakiś sposób uciekamy. Może też tak być, że to na razie teza w tym momencie, że ta osobą, która powoduje, że takie zawirowania powstają jest właśnie dyrektor Tadeusz Mazur i być może decyzja o zmianach personalnych, którą radni sugerowali już znacznie wcześniej spowodowałaby, że dzisiaj takiej dyskusji by nie było. Ja jako radny powiem szczerze, że na kulturę oddałbym każdą złotówkę w tej gminie, na szerzenie, propagowanie kultury. Natomiast obawiam się dać te pieniądze pod zarządzanie dyrektora pana Mazura. To jest moje osobiste zdanie i też się kieruję moją opinią jeśli podejmuję w stosunku do Centrum Kultury moje decyzje. Z całym szacunkiem wysoko oceniam pracę naszej biblioteki. Natomiast płyną do mnie i to od pracowników, którzy zastrzegają sobie anonimowość głosy, że sytuacja w Centrum Kultury jeśli chodzi o zarządzanie zasobami ludzkimi nie jest za ciekawa. A jako mieszkaniec korzystam wtedy kiedy mogę z imprez, które Centrum Kultury organizuje, ale tych imprez jest naprawdę bardzo mało. Pewnie dzisiaj nie jesteśmy przygotowani do tej dyskusji ale należałoby ten fakt zauważyć. Moim zdaniem zmiany personalne w kierownictwie Centrum Kultury na pewno by w dużej mierze tę sytuację uzdrowiły.

Mam też pytanie do pana burmistrza, ponieważ takie głosy do mnie dotarły i chciałbym wiedzieć czy to jest prawda, że odchodząca pani wicedyrektor otrzymała odprawę w wysokości 30 tysięcy złotych.

Z-ca burmistrza W. Długoborski – W tej sytuacji, po tym głosie pana radnego Sakowskiego otwiera się jakby kolejne pole do debaty. Ja ubolewam, że pan to w tej chwili podniósł ponieważ to jest to trochę nie w porządku dlatego, że nie ma w tej chwili dyrektora. Oceny pan dokonał bardzo takiej werbalnej powołując się na jakieś głosy osób zastrzegających sobie anonimowość itd. itd. Nie jest to do końca w porządku bo ja mogę powiedzieć, że ja znam setki pozytywnych opinii. To są słowa na słowa i to niczego nie przesądza. Dlatego wolałbym abyśmy tego typu debatę odbyli przy innej okazji i upraszałbym o to, aby takie oceny personalne wypowiadać wtedy kiedy będzie właściwy moment do tej dyskusji. Dzisiaj rozmawiamy o zmianach w budżecie, pan może uważać, pan swoich pieniędzy by nie powierzył dyrektorowi, swoich, naszych publicznych pieniędzy. Ja mogę mieć odmienne zdanie i to właściwie niewiele zmienia, niewiele daje. Natomiast wszystko w zakresie budżetu zostało powiedziane, państwo macie pełną wiedzę, państwo oceniacie te informacje i to jest kwestia woli rady jak się do tego odniesie. Sprawy personalne wydaje się, że można wyjaśnić niezależnie. Ja pamiętam te sygnały, które państwo zgłaszaliście, były przeprowadzone rozmowy z dyrektorem i od dłuższego czasu negatywnych opinii nie słyszałem. Natomiast ocena funkcjonowania Centrum Kultury wymaga chyba głębszej analizy i zapoznania się z jego funkcjonowaniem, co najlepiej jest uwidaczniane podczas obecności na imprezach organizowanych przez tę jednostkę. Myślę, że wielokrotnie państwo otrzymywaliście i będziecie otrzymywać zaproszenia na przedsięwzięcia i imprezy organizowane przez instytucję kultury i zachęcam do uczestnictwa. Opinia na temat funkcjonowania kół, sekcji też jest różna w zależności od oceny instruktora, opinii rodziców. To jest wszystko bardzo względne i trudne do precyzyjnego określenia ponieważ jest to tak na dobrą sprawę też dyskusja o gustach. Co do odprawy pani zastępcy dyrektora to jest nieprawda i proszę tego nie upowszechniać i powtarzam to z całym naciskiem, że odprawa w związku z rozwiązaniem umowy pani zastępcy dyrektor w domu kultury wyniosła 30 tysięcy złotych. Proszę tego nie upowszechniać bo jest to nieprawda.

Radny W. Fedorowicz – Wielokrotnie mówiłem, że nasze komisje są niepotrzebne, ponieważ zamiast pracować na komisjach to całą pracę przenosimy na sesję. Gdyby praca na komisjach była rzetelna to w tej chwili byśmy tylko podali stanowiska z posiedzeń komisji i byśmy nie musieli młócić się. Za chwilą przejdziemy do reorganizacji Centrum Kultury, bo każdy ma inne wyobrażenie jak powinno to wyglądać, ale żeby nie pójść w ten ślepy zaułek proponuję, aby komisja oświaty mogła ta sprawą się zająć. Niech przeanalizuje, przepyta, popatrzy. Zbliżają się Dni Chojny i niektórzy ręce zacierają, że jak Dni Chojny nie będzie, ale to fajnie będzie. Bo właśnie chyba w tym wszystkim o to chodzi. Z t4ej dyskusji wynika, że nie chodzi o jakieś tam pieniądze, żeby nie dać do Centrum, tylko jak tu uszczypnąć. Każdy powód jest dobry. Dziwię się, że nie było szczypania z przedszkolem, bo myślałem, że po to zaproponowano wycieczkę do przedszkola, że jak nie było możliwości szczypnięcia burmistrza za absolutorium to na pewno będzie możliwość szczypnięcia za przedszkole. Zdziwiłem się bardzo, z czego też bardzo się cieszę. Są wydatki, o których każda komisja powinna szczegółowo analizować te wydatki. Apele o to żebyśmy się jakoś uładzili są nie na miejscu, bo nie uładzona to jest ta większość. To niech się ta większość uładzi i będziemy wtedy gadać.

Radny G. Sakowski – Panie wice burmistrzu. W takim razie jaka była odprawa poproszę o informację, skoro nie 30 tysięcy. Czy nie było tam urlopu niewykorzystanego, a jeżeli urlop był niewykorzystany to dlaczego pracodawca nie przypilnował, tym bardziej, że był okres wypowiedzenia. Ile kosztowało nas odejście pani wice dyrektor i jakich kosztów można było uniknąć jeżeli były jakiekolwiek zaniedbania. Może mi pan odpowiedzieć w wolnych wnioskach.

Natomiast wrócę do pańskiej wypowiedzi, czy pan wie czy pan nie wie jaka jest ocena pracy, czy to ma komisja robić. Pewnie dobrze jakby komisja się temu przyjrzała, Natomiast pytanie, czy w takim razie istnieje system oceny pracownika. W każdej szanującej się firmie każdy pracownik jest oceniany. Jeżeli państwo, pomimo sygnałów, które były z zewnątrz wystawialiście co pół roku ocenę pozytywną temu pracownikowi nie uwzględniając tych sygnałów to jest coś nie tak, bo to były zdania powiedziane nie prywatnie tylko oficjalnie poprzez radnych. Natomiast taki system oceny pracownika gdyby funkcjonował to on by dokładnie pokazał czy standardy i to co pracownik robi jest dobre czy nie jest dobre. Ja w swojej prywatnej ocenie mówię, że nie jestem zadowolony z tego co się w domu kultury dzieje. Oczywiście oceniam niektóre zajęcia na bardzo wysokim poziomie i wbrew temu co w prasie głosi nieprzychylna mi osoba będę korzystał tak jak mieszkaniec, ponieważ płacę podatki i z odpłatnych i z nieodpłatnych form dla moich dzieci. tego mi nikt nie zabroni ani mnie nie przestraszy. Natomiast też nasuwa się pytanie w jaki sposób dane, które są tajne, bo podlegają ochronie danych osobowych wyciekają z domu kultury i kelner z restauracji upublicznia je w gazecie. To jest bardzo ciekawa informacja i też świadczy o poziomie pracy pana dyrektora. I można by to mnożyć i pewnie dobrze jak by się komisja oświatowa tym problemem zajęła. Natomiast panie wice burmistrzu. Nie powie pan, że artykuły pana redaktora Ryssa w Gazecie Chojeńskiej to są przez nikogo głoszone teorie, że w domu kultury jest pod względem kulturalnym źle. Były to mocne artykuły, które jakby przeszły bez echa, nikt się do nich nie odniósł, ani radni, ani Centrum Kultury, ani pan burmistrz. natomiast podjęły bardzo ważny problem poziomu kultury w naszej gminie. Wszyscy schowali głowy w piasek, nikt na ten temat nie rozmawia. A może taka dyskusja jest potrzebna i ona by doprowadziła do jakichś rozwiązań systemowych.

Radna R. Bekier – Ten mój apel o ułagodzenie dyskusji i takie konstruktywne myślenie nie kierowałam do grupy dwóch, trzech czy pięciu tylko do całej sali, która zasiada, do wszystkich radnych i do zarządu miasta żebyśmy zaczęli konstruktywnie rozmawiać. Nadal mimo gabarytów występuję tylko w jednej osobie, a rozmiar 44 może to dużo, ale dalej jestem Ryszarda Bekier.

Po wyczerpaniu się dyskusji przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy na 2010 rok.

Za przyjęciem głosowało 3 radnych, przeciwko 8, wstrzymało się od głosu 2 radnych. Przewodniczący stwierdził, że uchwała nie została podjęta.

- projekt uchwały stanowi załącznik nr do protokołu

Do punktu 12.

----------------- Projekt uchwały w sprawie emisji obligacji komunalnych oraz określenia zasad zbywania, nabywania i wykupu przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Zgodnie z konstrukcją budżetu na rok bieżący w budżecie mamy zaplanowaną w celu zrównoważenia deficytu budżetowego emisję papierów wartościowych na kwotę 10.990.000 złotych. Pan burmistrz zwraca się z prośbą o wyemitowanie obligacji komunalnych w dziewięciu seriach. Wartość nominalna jednej obligacji 1000 zł. celem emisji obligacji jest sfinansowanie deficytu budżetowego z przeznaczeniem na prowadzenie inwestycji komunalnych.

Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej... – Komisja wprowadziła dwie zmiany tj. w § 1 dopisano punkt 8 „ uchwała rady na każdą emisję obligacji” i w § 2 „celem emisji obligacji jest finansowanie planowanego deficytu budżetu gminy z przeznaczeniem na prowadzenie inwestycji komunalnych”. Jest wniosek, aby była zapisana nazwa inwestycji, data rozpoczęcia, koszt własny i zakończenie inwestycji.

Z tymi poprawkami komisja przegłosowała projekt uchwały pozytywnie.

Stanowisko Kultury, Oświaty... – 3 głosy wstrzymujące.

Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej... – 1 za, 1 przeciw, 2 się wstrzymało.

Radny G. Sakowski – Czy pan mecenas parafował projekt uchwały, a potem projekt ze zmianami uchwały? Czy ta uchwała powinna mieć opinię po uchwaleniu, przed uchwaleniem Regionalnej Izby Obrachunkowej?

Radca prawny K. Judek – Uchwała była parafowana, poprawka też.

Skarbnik T. Kuflowska – Po podjęciu uchwały pan burmistrz zwróci się do RIO z prośbą o wydanie opinii na temat możliwości emisji papierów wartościowych. To jest obowiązek zapisany w ustawie o finansach publicznych. Po rozeznaniu rynku zwrócimy się z taką prośbą.

Radny R. Skrzypek – Mam pytanie do § 2. Celem emisji obligacji jest finansowanie planowanego deficytu budżetowego gminy z przeznaczeniem na prowadzenie inwestycji komunalnych. Czy z tego paragrafu wynika, że pieniądze z obligacji pójdą tylko na komunalne. Jeżeli ta to czy ktoś mógłby mi wymienić inwestycje komunalne na 2010 rok na kwotę 10 mln 900 tys. zł.

Burmistrz A. Fedorowicz – W uchwale budżetowej państwo przyjęliście realizację zadań inwestycyjnych zgodnie z WPI. Wyraziliście państwo zgodę na to, żeby zwiększyć deficyt a jednocześnie całą inżynierię finansowania zadań, zabezpieczyć poprzez emisję obligacji, pożyczki, kredyty, z różnych źródeł. W związku z tym te zadania chcemy realizować, bardzo duże i bardzo małe. Deficyt jest to niedobór. My go równoważymy m. in. emisją obligacji na kwotę ustaloną w uchwale budżetowej na 2010 rok. Nie wzięliśmy z powietrza tej kwoty 46 milionów złotych tylko ona wynika z zadań, które zostały rozpisane w WPI na kolejne lata i oszacowane na takim poziomie. Emisja obligacji ma nastąpić w tym roku, ale nie jest powiedziane, że one wszystkie muszą być uruchomione 4 maja jak też nie jest powiedziane, że wszystkie uruchomimy 31 grudnia. W zależności od potrzeb. To jest bufor bezpieczeństwa, który nam pozwala, żeby inwestycje swobodnie realizować. Jeżeli się okaże, że nie będzie takiej potrzeby, bo w wyniku przetargów będą znacznie niższe wartości inwestycji niże to wynika z kosztorysu inwestorskiego to zapewne nie będziemy wypuszczali obligacji na poziomie 100% tylko np. 80%. To są wszystkie inwestycje wpisane w budżet i w WPI.

Radny G. Sakowski – Mam pytanie do § 4 pkt 1 gdzie jest zapis, że oprocentowanie będzie zmienne ustalane przed rozpoczęciem... Dlaczego wybrano taki sposób oprocentowania a np. nie wybrano sposobu opartego na rentowności 52 tygodniowych bonów skarbowych, albo nie wybrano dodatkowej opcji emisji z zapewnieniem opcji call albo put, która zapewnia inwestorom przewidywalny zwrot z obligacji. Czym się państwo kierowaliście, że tylko taki zapis żeście w tej uchwale przedstawili. WIBOR jest rzadziej używanym sposobem oprocentowania obligacji niż chociażby ten pierwszy sposób, który podałem.

Skarbnik T. Kuflowska – Kierowaliśmy się uchwałami, które już były podjęte w poprzednich latach i miesiącach przez samorządy lokalne i najczęstszym zapisem był WIBOR sześciomiesięczny. Nasze lokalne banki przy rozmowach odnośnie kredytu też posługują się tym współczynnikiem. Z reguły jest taka praktyka stosowana, bo nawet banki, którym złożymy ofertę pewne reguły nam narzucą.

Radny G. Sakowski – Z moich danych wynika, że WIBOR jest rzadziej formą oprocentowania obligacji. Dlaczego w § 1 pkt 2 będzie kierowana ta oferta do indywidualnych adresatów w liczbie mniejszej niż 100 osób i kim będą ci indywidualni adresaci. Patrząc się że nasze obligacje są wydawane w dziewięciu seriach i obligacja kosztuje 1000 zł. Jest to bardzo niska kwota ponieważ średnio w Polsce obligacja komunalna jest wartości 100 tysięcy złotych i jest skierowana głównie do banków. natomiast u nas 1000 złotych pozwala na zakup obligacji przez zwykłego mieszkańca i to jest dobre rozwiązanie ponieważ pozwala wziąć odpowiedzialność i brać udział w tym co się dzieje w inwestycjach komunalnych i czerpać zyski przez mieszkańców. Mamy tutaj tylko 100 osób to jest pytanie jaki będzie klucz nad wyborem tych szczęśliwców, bo 1000 złotych to każdego mieszkańca stać na to, żeby w taki program wejść. W jaki sposób państwo będziecie dokonywać tego wyboru i skąd się te 100 osób wzięło?

Skarbnik T. Kuflowska – To przedsięwzięcie chcemy zlecić bankowi. Po podjęciu uchwały złożymy zaproszenie do składania ofert na emisje obligacji komunalnych, czyli chcemy wysondować rynek i zebranych ofert wybierzemy najkorzystniejszą ofertę i dalszy proces będzie się odbywał za pośrednictwem banku. Dlaczego poniżej 100 osób to nawet z tym pytanie miał problem radca z Banku Gospodarstwa Krajowego w Szczecinie. Dokładnie też nie umiał odpowiedzieć. Chodzi o to, że jest to już doprecyzowane w ustawie z 29 lipca 2005 roku w ofercie publicznej i warunkach wprowadzenia instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych. Ustawodawca zawęził ten krąg odbiorców, ten próg ustalił do 99 odbiorców. Tym przedsięwzięciem o propozycji nabycia papierów będzie się zajmował bank, który wybierzemy.

Radny G. Sakowski – Czyli mieszkańcy nie będą mogli kupić tych obligacji?

Radca prawny K. Judek – To jest oferta niepubliczna. Ustawa mówi, że oferta publiczna to jest od 100 osób wzwyż w związku z tym taką ofertę niepubliczną zawsze organizuje bank zatrudniony przez gminę, on wyszukuje nabywców. Jeżeli, co jest mało prawdopodobne wyszuka kilku mieszkańców gminy, to też oni nabędą. Ale tak naprawdę to wszystko leży w gestii banku.

Radny G. Sakowski – Czym się różni oferta publiczna od sprzedaży emisji, bo gmina też mogłaby podjąć takie działania.

Radca prawny K.Judek – Oferta publiczna jest tak skomplikowana, że większość przynajmniej małych gmin publicznych nie przygotowuje.

Radny M. Szeremeta – Faktycznie te wszystkie serie są liczone do 31 grudnia 2010. Czy będzie taka potrzeba? Bo znając WPI wiele inwestycji zostało rozłożonych na trzy lata. Zatem nie sądzę aby wszystkie serie trzeba było emitować. Trzeba będzie tyle ile będzie potrzebnych. Propozycja komisji finansowej o tym mówi, że proponujemy te zmiany. Na komisji finansowej rozważałem, pytałem zastępcę burmistrza, panią skarbnik, czy na inwestycje związane z ochroną środowiska, czy nie byłoby lepiej zaciągnąć kredyt w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska z racji, że tam można uzyskać do 30% umorzenia. Czy to nie byłoby korzystniejsze a niżeli emisja obligacji. Miałem uzyskać odpowiedź dzisiaj na sesji, ale do tej pory takiej odpowiedzi jeszcze nie było.

Burmistrz A. Fedorowicz – Słusznie pan zauważył, że nie na wszystkie inwestycje jest potrzebna emisja obligacji. Ale może też się okazać, że jedne inwestycje trwają krócej inne dłużej. mamy z własnego podwórka wiele takich doświadczeń i państwo pamiętacie różne inwestycje, które czasami udawało się przyspieszyć inne, chociażby przedszkole, inwestycja w czasie jest bardziej rozłożona. Budżet zawsze jest, był i będzie elastyczny. Nigdzie nie jest powiedziane, że my uruchomimy emisję obligacji i pieniądze wydamy na bułki. Mówimy o tym, co jest w budżecie, czyli zgodnie z WPI realizacja zadań inwestycyjnych. Czy pożyczka jest korzystniejsza? mamy kolejne doświadczenie jak bardzo jest korzystna. Będziemy musieli 1.800.000 oddać, chyba, że Fundusz rzeczywiście znajdzie sposób na to, żeby umorzyć, ale tak jak wczoraj z panem starostą rozmawiałem byłaby to pierwsze, wyjątkowe, bardzo potężne umorzenie ze strony Funduszu, bo takie umorzenia nikt nie doświadczył. Intencje były dobre ale nie do końca wypowiedziane prawdziwie. Wszyscy chcieli, żeby to umorzenie nastąpiło i nadal chcemy. Czekamy w tej chwili na odpowiedź Funduszu. Zgodnie z ich wolą dostarczyliśmy wszelkie możliwe i też te co były niemożliwe dokumenty. Czekamy na odpowiedź i będziemy dalej ten temat podejmować, żeby doprowadzić jednak do umorzenia zgodnie z różnymi błędnymi czy poprawnymi zapisami w umowie i innych dokumentach. Tu oczywiście też będziemy zabiegać o pożyczkę, tylko musimy wiedzieć konkretnie, że na daną inwestycję możemy dostać pieniądze. Fundusz mówi „tak” ale to musimy dobrze oprzyrządować, że zmieścimy się w czasie, że nie będzie żadnych poślizgów, problemów i wtedy zapewne taka pożyczka zostanie na określony zgodnie z umową czas udzielona. Natomiast my wcale nie musimy wyemitować obligacji. Możemy tylko te, które będą niezbędne w danym roku.

Przewodniczący J. Kowalczyk przypomniał wnioski komisji finansowej.

Pierwszy – żeby w § 1 dopisać punkt 8 „uruchomienie każdej serii obligacji wymaga odrębnej uchwały Rady Miejskiej”.

Burmistrz A. Fedorowicz – To spowoduje z jednej strony, może i dobrze częstsze spotykanie się, z drugiej może spowodować proceduralnie opóźnienia w emisji a równocześnie zabezpieczeniem finansowym naszych zadań. Nie sądzę żeby o to chodziło żebyśmy pewnych zadań planowanych nie zrealizowali.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie wniosek Komisji Gospodarki Finansowej... o treści ”Uruchomienie każdej serii obligacji wymaga odrębnej uchwały Rady Miejskiej”.

Za przyjęciem wniosku głosowało 8 radnych, przeciwko nie było, 1 radny nie glosował.

Drugi wniosek, żeby § rozszerzyć zapis „ celem emisji obligacji jest finansowanie planowanego deficytu budżetu gminy z przeznaczeniem na prowadzenie inwestycji komunalnych rozszerzyć o: nazwa inwestycji, data rozpoczęcia, koszt własny i zakończenie inwestycji.”

Burmistrz A. Fedorowicz – Dla mnie jest to po prostu destrukcja. Maksymalnie wiążecie państwo nam jako odpowiadających za budżet ręce i zobowiązujecie do wykonywania takich ruchów, które naprawdę nie pozwolą na swobodne realizowanie inwestycji.

Radny M. Szeremeta – Ja nie rozumiem tego słowa destrukcja w tym przypadku. My chcemy sprawie pomóc, do przecież rada uchwala uchwałę budżetową i w budżecie zaplanowała 46 milionów złotych i rada chce to realizować, z tym, że chce mieć na to wpływ. Na czym polega destrukcja jeżeli dopiszemy, że inwestycja komunalna pn. kanalizacja, data rozpoczęcia, zakończenia i wartość tej inwestycji. W czym to panu przeszkadza? To raczej precyzuje a nie przeszkadza.

Burmistrz A. Fedorowicz – Pan to nazywa precyzowaniem, ja nazywam przeszkadzaniem. 21 stycznia w uchwale budżetowej w § 3 państwo wyraziliście zgodę na to: ustala się planowany deficyt w wysokości 12.628.000 zł, który zostanie pokryty przychodami pochodzącymi z sprzedaży papierów wartościowych, zaciąganych kredytów, zaciąganych pożyczek. Więc skoro państwo raz wyraziliście, po długich konsultacjach zgodę na taki kształt budżetu to teraz państwo tak jak wielokrotnie poprzednio przy tym manipulujecie.

Z-ca burmistrza W. Długoborski – Ja bym bardzo apelował, żebyście się zastanowili nad sensem drugiej poprawki w kontekście przyjętej pierwszej poprawki.

Jeżeli przyjmujecie państwo poprawkę, która zobowiązuje pana burmistrza do tego, żeby każdorazowo emisję obligacji prezentować w formie uchwały rady, czyli na konkretne zadanie państwo chcecie, żeby każde uruchomienie formy finansowania inwestycyjnego było uchwalane przez radę. To, to już jest powiedziane. To co teraz mamy wymieniać w tym punkcie, o którym państwo mówicie? Za każdym razem jak będzie trzeba to zaprezentować to państwo wolą swoją będziecie to uchwalać. Przemyślcie i zastanówcie się, czy w ogóle nie zrezygnować z tej poprawki, która jest naprawdę niezasadna.

Radny G. Sakowski – Zastanawiam się, że cokolwiek by rani nie zrobili, to to zostanie nazwane przez pana burmistrza destrukcją. Panie burmistrzu. Destrukcją byłoby wtedy gdybyśmy tę uchwałę w ogóle o obligacjach odrzucili. Wtedy miałby pan święte prawo do tego powiedzieć, że to jest destrukcja. Natomiast radni tylko uściślają i to, że będzie jedna uchwała czy więcej naprawdę niczemu nie szkodzi. Więc ja pójdę tropem radnego Skrzypka dzisiaj. Czego pan się boi? Jeżeli to są inwestycje komunalne to czego pan się boi? Powiedzieć nam kiedy będzie, co, od kiedy, takie wrażenie odnoszę. Jeżeli pan nazywa destrukcją, to że radni chcą przegłosować a jednocześnie zabezpieczyć się, bo prawda jest taka, że my panu nie ufamy i chcemy się tylko zabezpieczyć przed tym, żeby pieniądze zostały wydane właściwie.

Burmistrz A. Fedorowicz – Naprawdę mi się trudno odnosić do takich wypowiedzi, aż mi się nasuwają na język słowa z prośbą żebyście zaczęli myśleć samodzielnie, a nie po konsultacji z doradcami w Capri czy Rycerskiej, przychodzili z nowymi pomysłami, bo chyba nie o to chodzi. A tak to wygląda, że echo jednej komisji potem pojawia się na kolejnej komisji. Dobrze ustalacie wszystko tylko niekoniecznie zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców. Ja będę konsekwentny i powtórzę, że wielokrotnie to są działania destrukcyjne. Będę realizował program zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców, a nie tym co mi źli podpowiadacze podpowiadają. Wolałbym żebyśmy ze sobą my rozmawiali a nie żebyście słuchali podszeptów innych osób, które nie zawsze są nam życzliwe i jak czas pokazał na przestrzeni ponad trzech lat nie zawsze chcą żeby te zadania były zrealizowane.

Radny G. Sakowski – Chciałem zauważyć, że od wczorajszej komisji, która prowadziłem każdą wypowiedź pan zaczyna od obrażania radnych. Już pan nas dzisiaj od złodziei obraził, teraz od ludzi, którzy nie myślą. Ja powiem szczerze, że już się do stylu pana wypowiedzi od pewnego czasu przyzwyczaiłem. Ja wiem, że panu nerwy puszczają, natomiast jeżeli pan widzi destrukcję w tym, że radni głosują za uchwałą, która ma pozwolić na wypuszczenie obligacji komunalnych to powiem szczerze nie rozumiem tego. Niech pan nas obraża dalej. Myślę, że ten styl pokazuje pana prawdziwe oblicze, takie, że pan ma kłopot z demokracją. Pan nie rozumie czym jest demokracja, że demokracja jest ty, że każdy ma prawo do wyrażenia swojej woli i do dojścia do kompromisu. Projekt tej uchwały jest właśnie takim klasycznym przykładem na to, że można dojść do kompromisu. Bo efektem będzie to, że gmina będzie mogła wypuścić obligacje komunalne i zrobić inwestycje. Tylko, że pan uważa, że to jest znowu destrukcja i zamach i tego naprawdę nie rozumiem. Nie potrafi pan dojść do sytuacji kompromisowej.

Z-ca burmistrza W. Długoborski – To nie są przelewki. Państwo podejmując tę uchwałę maksymalnie ograniczacie możliwość realizowania inwestycji. Jeżeli państwo tego nie rozumiecie to proszę posłuchać. Ja rozumiem, że to wywołuje wesołość, ale to my będziemy wspólnie odpowiadać za to co się tu wydarzy. Na podstawie tej uchwały burmistrz nie może podjąć żadnych czynności, bo to jest uchwała o charakterze intencyjnym, a nie przesądzającym. Jeżeli państwo uważacie, że tak jest dobrze. To my z pokorą przyjmiemy to rozstrzygnięcie, ale melduję uroczyście, że to nie daje żadnych możliwości działania. Jeżeli z kolei państwo żądacie takich informacji do wpisania w tej uchwale, które są niemożliwe i państwo znakomicie o tym wiecie, to jak to nazwać. Skąd mamy wiedzieć którego dnia rozpoczniemy inwestycję i którego dnia tę inwestycję zakończymy. Przecież my jesteśmy przed przetargami, jesteśmy przed podpisaniem umów, które będą zawierały terminy. Co my mamy wpisać w tej uchwale dzisiaj? Jeżeli państwu nie wystarcza jeszcze takie ograniczenie, do którego doprowadziliście poprawką nr jeden, że i tak za każdym razem musimy podejmować uchwałę o uruchomieniu emisji obligacji, to ja już naprawdę nie wiem o co chodzi. Powiedzcie ludziom o co chodzi, bo to naprawdę powoduje tylko takie możliwości reakcyjne, bo nie wiem już naprawdę co można jeszcze tu wyjaśnić, co można jeszcze apelować i błagać, żebyście państwo chcieli uruchomić te zadania, które sami uchwaliliście, które są w tym budżecie, gdzie wyraziliście wolę, ze w ten sposób te zadania będą realizowane.

Burmistrz A. Fedorowicz – Te standardy demokracji w tym miejscu to pan Sakowski ze swoim klubem wyznaczył. Tak wysoko podniósł poprzeczkę, że na zasadzie kto z kim przestaje takim się staje staramy się dostosować, bo czasami innym językiem nie da się rozmawiać. Dlatego bardzo bym prosił, jeżeli jest to możliwe rozmawiajmy na temat, a nie obok tematu.

Radna R. Bekier – W związku z tym, że znowu sytuacja nam się zagęszcza bardzo proszę o przerwanie na moment dyskusji i pięciominutową przerwę.

Przewodniczący J. Kowalczyk ogłosił 5 minut przerwy.

Po przerwie przewodniczący wznowił obrady.

Radny S. Drapaluk – Chciałem zmodyfikować § 2 i on by brzmiał: „Celem emisji obligacji na sfinansowanie planowanego deficytu budżetu gminy z przeznaczeniem na prowadzenie inwestycji komunalnych z określeniem nazwy inwestycji oraz wartości i czasu trwania”.

Przewodniczący poddał pod głosowanie powyższy wniosek.

Za przyjęciem wniosku głosowało 8 radnych, przeciw 1, wstrzymał się od głosu 1.

Przewodniczący stwierdził, że wniosek został przyjęty większością głosów.

Następnie poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie emisji obligacji komunalnych oraz określenia zasad ich zbywania, nabywania i wykupu wraz z przyjętymi poprawkami.

W wyniku głosowania uchwała Nr XLIV/365/2010 została podjęta 8 głosami za, przeciwko nie było, 3 wstrzymujących i stanowi załącznik nr do protokołu.


Do punktu 13.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie uchylenia uchwały Nr XXII/193/2004 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 24 czerwca 2004 r. w sprawie ustalenia zasad zwrotu przez świadczeniobiorcę wydatków poniesionych na pomoc w formie posiłków organizowanych dla uczestników ŚDS stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag.

W wyniku głosowania uchwała Nr XLIV/366/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr do protokołu.






Do punktu 14.

------------------ Do projektu uchwały w sprawie sprzedaży nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste na rzecz jej użytkownika wieczystego stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Projekt uchwały dotyczył sprzedaży nieruchomości niezabudowanej na rzecz D. i S. Wiatrowskich zam. w Chojnie.

Przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały w wyniku czego uchwała Nr XLIV/367/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr do protokołu.


Do punktu 15.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wydzierżawienie na okres powyżej 3 lat oraz na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy dzierżawy części nieruchomości stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Projekt uchwały dotyczył dzierżawy części działki przeznaczonej pod garaż przez Monikę El Bonusri zam. w Chojnie.

W wyniku głosowania uchwała Nr XLIV/368/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr do protokołu.


Do punktu 16.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wydzierżawienie na okres powyżej 3 lat oraz na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy dzierżawy części nieruchomości stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Projekt uchwały dotyczył wydzierżawienia części działki nr 38/92 w obrębie 8 na cele rekreacyjne na rzecz p. Annie Drywa.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w wyniku czego uchwała Nr XLIV/369/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr do protokołu.


Do punktu 17.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wydzierżawienie na okres powyżej 3 lat oraz na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy dzierżawy części nieruchomości stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Projekt uchwały dotyczył wydzierżawienia gruntu z przeznaczeniem pod tablicę reklamową o pow. 4,25 m2 na rzecz Andrzeja Nożewnika.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod glosowanie projekt uchwały w wyniku czego uchwała Nr XLIV/370/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr do protokołu.


Do punktu 18.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wydzierżawienie na okres powyżej 3 lat oraz na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy dzierżawy części nieruchomości stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Projekt uchwały dotyczył wydzierżawienia części działki, na której usytuowany jest obiekt handlowy w obrębie 3 m. Chojna na rzecz Ireneusza Obacza zam. w Stokach.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w wyniku czego uchwała Nr XLIV/371/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr do protokołu.


Do punktu 19.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wydzierżawienie na okres powyżej 3 lat oraz na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy dzierżawy części nieruchomości stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Projekt uchwały dotyczył wydzierżawienia na rzecz Zdzisławy Dzięgiel zam. w Chojnie części działki na której usytuowany jest kiosk handlowy w obrębie nr 3 m. Chojna.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w wyniku czego uchwała Nr XLIV/372/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr do protokołu.


Do punktu 20.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wydzierżawienie na okres powyżej 3 lat oraz na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy dzierżawy części nieruchomości stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Projekt uchwały dotyczył wydzierżawienia na rzecz Wojciecha Strelczuka zam. w Chojnie boksu garażowego położonego w Chojnie przy ul. Łużyckiej.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w wyniku czego uchwała Nr XLIV/373/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr do protokołu.


Do punktu 21.

----------------- Do projektu uchwały w sprawie skargi na działalność Burmistrza Chojny (skarga p. Szymańskiego zam. w Goleniowie) przewodniczący komisji rewizyjnej
H. Kłapouch – Komisja rewizyjna zwróciła się do pana burmistrza na piśmie o wyjaśnienie tej sprawy. Odpowiedź na tą skargę otrzymałem dzisiaj przed rozpoczęciem sesji. Z tego względu, że nie było odpowiedzi uznaliśmy, że skarga jest zasadna bo nie mieliśmy żadnych materiałów do których moglibyśmy się ustosunkować.

Sekretarz E. De La Torre – Sytuacja jeśli chodzi o tę skargę jest szczególnie skomplikowana jeśli chodzi o organ właściwy do jej rozpatrzenia albowiem pan Szymański złożył skargę na działalność sołtysa do burmistrza gminy Chojna. Burmistrz gminy Chojna ani rada gminy nie jest właściwym organem do rozpatrzenia tej skargi. Tę skargę może rozpoznać tylko i wyłącznie zebranie wiejskie. Zebranie wiejskie w okresie od 12 października, kiedy ta skarga wpłynęła do 20 maja kiedy się odbędzie najbliższe zebranie wiejskie. Od momentu wpłynięcia skargi nie zebrało się. Gdyby miało się odbyć zebranie w celu rozpatrzenia tej skargi to musiałoby się odbyć na wniosek pana burmistrza złożony do sołtysa, którego skarga dotyczyła i sołtys w tej sprawie, czyli w swojej musiałby to zebranie wiejskie zwołać. Ja byłam przygotowana żeby komisji rewizyjnej te zawiłości wyjaśnić. Niestety ani pan burmistrz ani nikt nie został zawiadomiony o posiedzeniu komisji rewizyjnej stąd też nie mogłam ani wykładni w tej sprawie, ani materiałów zgromadzonych w tej sprawie przedstawić. Czas od złożenia skargi do momentu kiedy będzie mogła być rozpoznana jest rzeczywiście wyjątkowo długi i chciałabym powiedzieć, że czuję się odpowiedzialna za to, że mimo, że skarga była jak gdyby merytorycznego rozpoznania nawet przez kilka wydziałów, być może moim niedociągnięciem, z mojej strony jest to, że nie zawiadomiłam, ale niestety nie znałam terminu najbliższego zebrania wiejskiego, bo ono zostało ustalone wczoraj. Nie zawiadomiłam pana Szymańskiego, żeby skierował swoją skargę do niewłaściwego organu i że w związku z tym właściwy organ dopiero wtedy będzie ja rozpatrywał kiedy posiedzenie zostanie zwołane. Przyznaję, że to uchybienie mogło się nie podobać skarżącemu stąd też wysłałam do niego pismo w tej sprawie przepraszając go i informując o tym, że to zebranie będzie 20 stąd też pan Szymański zostanie zaproszony na posiedzenie organu, który jest władny aby tę skargę rozpoznać. Zatem na 20 maja listem poleconym zostanie zawiadomiony o tym, że o godz. 18.00 w świetlicy wiejskiej odbędzie się zebranie wiejskie, na którym w porządku obrad będzie umieszczone rozpoznanie skargi na sołtysa. Gdybym wiedziała kiedy jest posiedzenie komisji rewizyjnej niewątpliwie przyniosłabym wszystkie dokumenty łącznie z teczka tej sprawy.

Radny H. Kłapouch – Uważam, że trzeba było dopowiedzieć na złożone pismo i takie pismo składa się w biurze. Poza tym mam zasadnicze pytanie, czy w ustawowym terminie po złożeniu skargi pan Szymański został poinformowany pismem, że takie zebranie będzie się dobywać i jego sprawa będzie rozpatrzona wtedy.

Sekretarz E. De La Torre – Zgodnie z kpa to osoba skarżąca składa do właściwego organu od jej rozpatrzenia. Tym organem jest zebranie wiejskie. Jeżeli organ, czyli burmistrz, który nie jest właściwy do rozpatrzenia sprawy otrzymuje coś co nie należy do jego kompetencji to jest zobowiązany do przekazania właściwemu organowi. Powiedziała, że sytuacja jest szczególnie skomplikowana dlatego, że tym organem do którego pan burmistrz musiałby się zwrócić byłaby strona, która jest przedmiotem tej skargi. Nie ukrywam, że gdyby wówczas pan burmistrz wystąpił o zwołanie zebrania w trybie ekstra ordynaryjnym, a m. in. jeden tutaj z siedzących radnych wie doskonale z czym się borykaliśmy wówczas w tym sołectwie i jakie były relacje pomiędzy sołtysem, OSP itd. staraliśmy się te konflikty łagodzić. Niewątpliwie zwołanie w trybie nadzwyczajnym zebrania i wystąpienia do sołtysa, żeby zwołał zebranie w celu rozpoznania skargi na siebie niewątpliwie zaostrzyłoby ten konflikt. Ale to nie znaczy, że w tym czasie przedmiot skargi, a było nim niewłaściwe udostępnianie świetlicy wiejskiej celem zorganizowania przyjęcia weselnego i zachowanie pana sołtysa oraz członków jego rodziny. Była to dosyć drażliwa sprawa w związku z tym staraliśmy się ulepszyć to co zepsute m. in. z udziałem pana Rafała Skrzypka, pana zastępcy burmistrza, pracowników naszego urzędu. Pojechaliśmy na spotkanie w Mętnie, byliśmy tam kilka razy. Była przeprowadzona rozmowa zarówno z panem sołtysem jak i innymi stronami i m. in. efektem tych rozmów była zmiana w sposobie wynajmowania świetlic tak, aby sytuacji, która dotyczyła pana Szymańskiego w przyszłości uniknąć. O tym pan Szymański zostanie poinformowany, ale uznaję to za swój błąd, że nie poinformowałam pana Szymańskiego, że ta sytuacja tak wygląda. Niewątpliwie nie jest to prosta sprawa. Niestety kpa nie przewidziało tego.

Radny S. Błęcki – Kiedy dokładnie wpłynęło pismo od pana Szymańskiego do pana burmistrza?

Sekretarz E. De La Torre – 12 października 2009 roku. natomiast w tym okresie nie było planowane i nie odbyło się żadne posiedzenie organu jakim jest zebranie wiejskie. Zebranie odbędzie się 20 maja.

Radny S. Błęcki – Ja nie mówię o zebraniu wiejskim tylko o piśmie obywatela, który pisze w październiku do pana burmistrza i dopiero po interwencji rady miejskiej, komisji rewizyjnej łaskawie mu się odpowiada. To jest po prostu skandaliczne.

Burmistrz A. Fedorowicz – tak jak wyjaśniła to pani sekretarz nie poczułem się kompetentny, żeby ukarać sołtysa. Natomiast rozmawiałem z panem Szymańskim, był u mnie osobiście i przedstawił to co go dotknęło i potem to wyraził na piśmie. Nie mówił, że mam wyciągnąć konsekwencje, bo z rozmowy wynikało, że po prostu przyszedł się troszeczkę poskarżyć na pewne niedomówienia. Brak zgody czasami powoduje brak pewnych konkretnych rozwiązań. W tym przypadku chodzi o wynajem sali i tam były jakieś nieporozumienia tuż przed rozpoczęciem inwestycji pn. wymiana dachu. Być może jest to nasze wspólne niedopatrzenie, że nie poczułem się zobowiązany do ukarania pana sołtysa, bo nie mam takich kompetencji. To nie jest pracownik urzędu i nie jestem przełożonym sołtysa. Tu rzeczywiście mogę tylko i wyłącznie przeprosić za zaistniałą sytuację pana Szymańskiego przede wszystkim i jak najszybciej zaprosimy na spotkanie z mieszkańcami Mętna.

Po wyczerpaniu się dyskusji przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie skargi na działalność burmistrza.

W wyniku głosowania uchwała Nr XLIV/374/2010 została podjęta 7 głosami za, przeciwko 3, 1 wstrzymującym i stanowi załącznik nr do protokołu.


Do punktu 22

----------------- Burmistrz A. Fedorowicz – dziękuję za ten wyrok zaoczny. Szkoda, że komisja rewizyjna nie miała ani jednej minuty, żeby w tej sprawie ze mną porozmawiać. To budzi rzeczywiście uśmiech na twarzach niektórych osób, ale ja też powinienem się tutaj uchachać bo dowiedziałem się tylko z tych dokumentów, że będę przedmiotem obróbki.

Dalej burmistrz odpowiedział na zadane pytania w punkcie 6.

Odnośnie pisma PHU Marko dotyczące m. in. roszczeń wobec głównego wykonawcy boiska Orlik. Z dokumentacji przesłanej przez Unipol głównego wykonawcę m. in. wyciąg z konta bankowego w sprawie przelewu wynika, że nastąpiło przelanie zaliczki na rzecz podwykonawcy, a w tej sprawie toczy się postępowanie nakazowe przeciwko podwykonawcy o zwrot zapłaconej zaliczki w wysokości połowy ustalonego wynagrodzenia umownego. Gdyby główny wykonawca po zleceniu zadania nie zapłacił, a firma Marko poniosła koszty to gmina byłaby tu stroną, bo w pewnym stopniu zabezpieczała umową roszczenia wykonawcy przede wszystkim, a w tym momencie podwykonawcy. Natomiast podwykonawca otrzymał wynagrodzenie za robotę, której do końca nie wykonał. A wynikało to z tego, że Unipol uznał, że jakość tych kontenerów jest marna i nie mogli się dogadać w kwestii różnych rozwiązań.

Odnośnie remontu szkoły na lotnisku. Ustalenia są takie, żeby jak najmniej zdezorganizować pracę nauczycieli i uczniów, żeby to nastąpiło w okresie wakacyjnym. Być może zahaczymy o jakieś dni czy tygodnie roku szkolnego, ale będziemy starali się większość prac wykonać w okresie wakacyjnym.

Co do gałęzi i placu zabaw na Barnkowie to wszystkie pisma, które wpływają odnośnie wycinki i pielęgnacji drzew są rozpatrywane zgodnie z ustawą i w zależności kto jest właścicielem nieruchomości to albo my decydujemy, albo pytamy Starostwa o pozwolenie. Co do placu zabaw to jest ujęty w budżecie, gdzie jest punk mówiący o doposażeniu placów zabaw.

Sprawa dróg krajowych – Rozmawiałem osobiście z dyrektorem Rajkiewiczem, że najpierw priorytetem są inwestycje S3, S6, wszystkie trasy nadmorskie a dopiero później ze swoich środków będą wykonywać tzw. remonty bieżące, bo ta inwestycja jest nazwana remonty bieżące mimo, że jest tam jakaś modernizacja węzłów komunikacyjnych. Ciągle są na etapie jeszcze uzgodnień. Rejon Deóg Krajowych i Autostrad w tej chwili jest na odcinku Chwarszczany – Boleszkowice. Około 17 maja wchodzą na remonty cząstkowe na ulicach Barwickiej, Kościuszki, Jagiełły, Wojska Polskiego i Polnej.

Odnośnie kanalizacji Godków jest kosztorys inwestorski uaktualniony. Przygotowana jest specyfikacja istotnych warunków zamówienia i ogłaszamy przetarg, wyłaniamy wykonawcę i ruszamy. Będziemy starali się zachować terminy zgodnie z WPI, żeby nie opóźnić tylko jak najszybciej to zrobić. Jeżeli nie będzie odwołań to wykonawca zaraz po rozstrzygnięciu wchodzi na roboty.

Odnośnie wykorzystania urlopów wypoczynkowych to ja jestem na bieżąco, mam urlop z tego roku. Większość pracowników też jest na bieżąco, niektórzy mają kilkudniowe zapasy. Natomiast najwięcej urlopu ma w tej chwili do wykorzystania pani skarbnik i zastępca burmistrza i postaramy się na zasłużony urlop wysłać, ale nadmiar obowiązków nie zawsze pozwala, aby w oczekiwanym czasie ten urlop wykorzystać.

Byliśmy dzisiaj na budowie przedszkola, widzicie państwo budowę przedszkola i na gorąco mogę powiedzieć, bo myślę, że jest to zgodne z wcześniejszymi ustaleniami, oczekiwaniami, na samym początku kiedy mieliśmy dokumentację nie do końca wiedzieliśmy jakie będą potrzeby. ten ostatni rok szczególnie pokazał, że liczba urodzonych dzieci jest dużo wyższa niż możliwości przedszkola, które było planowane. Okazuje się, że to byłoby nie więcej niż było. W związku z tym skoro rada zatwierdziła budżet i udało nam się w tej kwocie zmieścić zleciliśmy wykonanie dokumentacji na dodatkowe dwie sale i dzisiaj po negocjacjach wykonawca zaproponował wykonanie tego za 558 tysięcy. Daje nam to przede wszystkim radość, że wszystkich zadowolimy, tych, którzy złożą podania o przyjęcie dziecka do przedszkola, a z drugiej strony mamy wolny obiekt na lotnisku, który po remoncie możemy przeznaczyć np. dla dwulatków czy też młodszej grupy dzieci, a jeżeli będzie taka możliwość będziemy mogli tam utworzyć żłobek.

Od 4 maja będzie zatrudniony na stałe pracownik do obsługi wieży Kościoła Mariackiego na okres 5,5 miesiąca. Ta osoba fizycznie będzie przypisana do Centrum Kultury jako pracownik, ale obsługująca wieżę.

Radca prawny K. Judek – Pan radny Błęcki zapytał o to, czy są przeszkody prawne do prowadzenia prac legislacyjnych nad uchwałą w sprawie konsultacji z organizacjami pozarządowymi. Ustawa nie zakazuje takich prac legislacyjnych, formalnie przeszkód prawnych nie ma. Natomiast nie wszczęcie tych prac jest związane z tym, że jeszcze nie ma rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody co do podjętej już uchwały. Metodyka prac legislacyjnych zwykle nakazuje żeby najpierw jedną sprawę zamknąć a dopiero potem przystępować do przygotowywania uchwały zmierzającej do uchwalenia uchwały ostatecznej dotyczącej danej problematyki.

Natomiast jeśli chodzi o sprawę oświadczeń majątkowych to ustawa tu jest dość lakoniczna a mianowicie oświadczenia majątkowe radnych przekazywane są przewodniczącemu rady, natomiast przewodniczący jest zobowiązany po jednym egzemplarzu wysłać do urzędu skarbowego. Ustawa tego nie mówi czy ma to robić osobiście czy przy pomocy pracowników biura. Dokumenty oświadczeń majątkowych radnych są dokumentami stanowiącymi informację publiczną z wyłączeniem danych dotyczących adresów radnych i adresów nieruchomości, które oni posiadają. Jest to kwestia organizacyjna jak zapewnić, aby do osób postronnych nie dostały się te tajne informacje. Do zadań przewodniczącego należy ocena czy oświadczenia majątkowe są właściwie wypełnione, co nie jest wbrew pozorom sprawą prostą i wtedy przewodniczący przy tej ocenie może się posłużyć pracownikiem urzędu gminy, który pewną wiedzę czy doświadczenie w tym zakresie posiadł.

Burmistrz A. Fedorowicz – Chciałem się odnieść do zmian w budżecie czego państwo nie podjęliście. Czas będzie pracował na naszą korzyść albo niekorzyść. Im później coś zaczniemy tym później skończymy, albo może wcale nie zrobimy.

Ale póki co, to zgodnie z tym co było proponowane niestety nie będzie drogi do kościoła na lotnisku i tu proboszcza będę odsyłał do państwa żebyście wyjaśnili dlaczego.

Nie będzie drogi łączącej ulicę Wilsona i Bogusława, to będę pana Surmacza i innych mieszkańców osiedla wysyłał do państwa, może w inny sposób rozwiążecie problem uciążliwości komunikacyjnych na osiedlu. Prawdopodobnie nie będzie Dni Chojny, nie będzie świetlicy w Granicznej, nie wykonamy remontu baszty nr 36 w której jest siedziba Związku Wędkarskiego, nie będzie monitoringu Orlika i póki co nie będzie pracowników do robót publicznych.

Proszę nie pytać kiedy będą Dni Chojny, proszę nie pytać kto wystąpi i proszę nie pytać ile Dni Chojny będą nas kosztować, bo prawdopodobnie Dni Chojny 2010 w tym roku dzięki państwu nie będzie.

Radna B. Andrzejczyk – Panie burmistrzu. Czy takie głosowanie spowoduje, że zadania, które miały być realizowane w najbliższym czasie na terenie wsi, czyli wszystkie plany wakacyjne, festyny, imprezy po prostu się nie odbędą?

Burmistrz A. Fedorowicz – Nie odpowiem jednoznacznie czy się odbędą, czy nie ale ich realizacja będzie pod dużym znakiem zapytania.

Radna B. Andrzejczyk – A działalność świetlic wiejskich?

Burmistrz A. Fedorowicz – Nie środków na świetlice wiejskie. Jak nie ma 60 tysięcy na świetlice to nie mamy za co tych zadań realizować. A jeżeli nawet chciałbym to robić to oczywiście będą tacy, którzy pierwsi zawiadomią rzecznika o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych.


Do punktu 23.

----------------- W wolnych wnioskach przewodniczący J. Kowalczyk zaproponował, aby skargę reprezentowaną przez kancelarię adwokacką rozpatrzyła komisja rewizyjna.

Wniosek w głosowaniu przyjęto 5 głosami za, przeciwko 2 i 3 wstrzymujących.

Dalej J. Kowalczyk zaproponował, by skargę H. Wierzbickiej na dyrektora Matolicza rozpatrzyła Komisji Gospodarki Komunalnej.

Wniosek w głosowaniu przyjęto 5 głosami za, przeciwko 1 i 3 wstrzymujących.

Radny R. Skrzypek – Mam wniosek do komisji rewizyjnej, aby podjęła się kontroli wydatków w Miejskim Klubie Sportowym Odra Chojna. Chciałbym, żeby komisja sprawdziła zgodność działań klubu z wnioskiem i z umową gdyż we wniosku klubu Odra Chojna m. in. są takie zapisy: organizacja turniejów piłki halowej, siatkowej, plażowej, organizacja wyścigu kolarskiego dla młodzieży, organizacja turnieju pokazowego miotaczy, nabór i szkolenie nowych adeptów kolarstwa, nabór i systematyczne szkolenie zawodników sekcji piłki siatkowej, nabór i szkolenie adeptów dyscyplin rzutowych, lekkoatletyki, organizacja drużyny męskiej siatkówki w ramach trzeciej ligi. Na to zadanie klub sportowy otrzymał fundusze. Chciałbym żeby sprawdzić jak te zadania były realizowane. Drugą rzeczą którą chciałbym, żeby komisja rewizyjna sprawdziła to jest celowość wydatków klubu sportowego Odra Chojna. Otrzymałem spis faktur z tego klubu i np. klub 325 faktur w tamtym roku przeznaczył na zakup paliwa. Czyli codziennie Odra Chojna tankuje paliwo. W grudniu jest np. jest chyba 12 czy 13 umów o pracę. Jest też kwota 6.300 zł dofinansowanie wyżywienia i odżywek.

Być może to jest celowe i słuszne ale kwota ponad 200 tysięcy na rok na klub to jest dużo i myślę, że przydałoby się, aby taką kontrolę wykonać i o to wnioskuje do rady.

Radny G. Sakowski – Mam wniosek, zapytanie. Pan burmistrz poinformował nas, że wreszcie będzie zatrudniona osoba do oprowadzania na wieżę. Podejrzewam, że ta osoba będzie otwierać i zamykać drzwi. Chciałbym odnieść się i do artykułu z Gazety Chojeńskiej i do tego do czego mnie upoważnili mieszkańcy okolicznych ulic to jest to zegara, który tam rozbrzmiewa. Jak to się będzie miało do warunków bezpieczeństwa, bo te głośniki zamontowane na wieży. Kiedy one są uruchamiane sytuacja jest niebezpieczna dla zdrowia ludzkiego. Redaktor Ryss dosyć śmiało pisze, że jest to wręcz fuszerka. Ja domniemywam, że tak może być i właściwie jak to będzie wyglądało jeśli chodzi o zwiedzanie tej wieży z taką mocą tych głośników, które biją. kto to będzie oprowadzał, czy to będzie osoba tylko od zamykania, czy ona będzie miała jakieś kwalifikacje do tego, żeby oprowadzać. Jak to będzie wyglądało z nieszczęsną ulicą Jana Pawła II ponieważ jeżeli ktoś tam jechał ostatnimi czasy, to już nie jedzie się asfaltem tylko drogą gruntową obok, bo przejazd zimą groził zerwaniem podwozia, natomiast teraz też grozi zerwaniem podwozia, bo są takie dziury, że jedzie się bokiem. Ma być to wizytówka naszego miasta, a tak naprawdę to jest skandaliczne co tam się wyprawia. Uważam, że jest to indolencja naszych władz, Fundacji, wszystkich, którzy są zaangażowani w to, że wieża, która miała być perełką turystyczną, straszy. Nie wiem komu się narażę, księdzu, burmistrzowi, ale uważam, że to jest skandal, że wieża, która mogłaby przyciągnąć turystów jest na głucho zamknięta. Pomimo którejś publikacji prasowej nikt nie zabiera głosu tak naprawdę i co dalej z tym. Zaprosimy turystów na skandaliczną drogę, która nie przystaje nijak do tego budynku. Chciałbym, żeby pan burmistrz powiedział jak sezon turystyczny się zaczyna, co będzie z naszą rzekomo perełką turystyczną.

Burmistrz A. Fedorowicz – Wczoraj odbyło się posiedzenie Rady Fundacji i m. in. dr Ziejewski czytał artykuł pana redaktora, rozmawialiśmy z księdzem Chodakowskim na ten temat. Oczekiwaliśmy czegoś co rzeczywiście będzie chlubą miasta a okazuje się, że jest, ja tego nie nazywam, tylko przekazuję państwu słowa, fuszerką, niewypałem. Pracownik, który będzie tak jak pan radny powiedział, otwierał i zamykał, nie będzie to na pewno pracownik naukowy, który zapewni przekaz super wiedzy na ten temat. Taras jest po to, ażeby z niego patrzeć, a co z niego widać top chyba wszyscy wiedzą. Natomiast Kościół Mariacki jest ciągle placem budowy i wejście do kościoła poza wieżę i taras widokowy jest niemożliwe. Wieża była cały czas dostępna, bo na życzenie każdej wycieczki, czy większej grupy zawsze Centrum Kultury, czy jakiś pracownik, bo tam był klucz. pan G. Lemke i ksiądz Chodakowski posiadali klucze i zawsze chętnie oprowadzają. Nie zdarzyło się, żeby komukolwiek odmówili. chyba, że nie wiem o czymś takim. Jest rada Fundacji, która zabiegała mocno o to, żeby były te kuranty, żeby były zegary. W wielu miejscowościach są głośne, głośniejsze, ładne, ładniejsze i nikomu nie przeszkadzają. Okazuje się, że tutaj niektórym przeszkadzają. Nie pytałem księdza Chodakowskiego ani nikogo innego, bo firmą, która montowała te kuranty jest to firma wyłoniona w drodze negocjacji cenowych. Ja tylko się o tym tylko dowiadywałem, nie uczestniczyłem bezpośrednio, nie byłem stroną. Firma wykonała to zgodnie ze wszystkimi wskazówkami poczynając od uwag budowlańców, fachowców, nawet dyplomowanego architekta, szefa Fundacji, skończywszy na elektrykach, którzy mówili co gdzie podłączyć. Prawda jest taka, że jeszcze się nikt taki nie urodził, który by każdemu dogodził. To co dla niektórych jest radosne dla niektórych może być uciążliwe. W czasie Dni Chojny też mieliśmy takie sygnały od kilku osób, a od jednej regularnie co roku, że te dni powinny się odbyć poza Chojną, bo tu w centrum jest na głośno.

Ja oczywiście przyjmuję do serca wszystkie uwagi słyszane, czytane i będę przekazywał na kolejnych posiedzeniach Rady Fundacji, bo nigdy nie jest tak, żeby mogło być jeszcze lepiej. Na razie chcemy w sezonie przez pięć i pół miesiąca tą wieżę udostępniać, bo jeżeli są przypadki chęci skorzystania z wieży zimą to są sporadyczne, ale myślę, że od maja do października to jest okres kiedy ruch turystyczny jest lekko nasilony i indywidualnych i grupowych wycieczek będzie więcej. Nie mam w tej chwili pomysłu tak na gorąco, kto powinien ewentualnie parę słów powiedzieć na temat Kościoła Mariackiego. Postaramy się tego pracownika, ta osobę, która będzie wyposażyć w jakieś broszury, w materiały informacyjne, które być może w jakimś stopniu zaspokoją ciekawość turysty i miejscowego i przyjezdnego. Natomiast może z czasem wypracujemy jakiś doskonalszy wariant korzystania z tego obiektu. Co do ulicy Jana Pawła II i ciągu spacerowego wokół murów Kościoła Mariackiego to jesteśmy już po rozmowach z parafią Świętej Trójcy, chcemy odtworzyć drogę wzdłuż ogrodzenia przy pomniku Papieża, tak żeby taki ciąg spacerowy był wokół Kościoła Mariackiego. Natomiast PUK w tej chwili szacuje koszty ile kosztować naprawa tego łącznika między Jagiełły a Chrobrego, czy opłaca się zerwać asfalt, bo podobno pod tym jest kostka brukowa, ewentualnie uzupełnić ubytki, czy położyć dywanik odpowiedniej grubości o odpowiednim profilu, żeby przejazd tą ulica nie był tak uciążliwy.

Radny G. Sakowski – Jeżeli ma to być pracownik od otwierania i zamykania, różne stowarzyszenia w Chojnie skupiają młodych ludzi, jest coś takiego jak wolontariat i może młodzi ludzie chcieliby co niektórzy poświęcić i myślę, że spokojnie w taką pomoc na rzecz gminy by się zaangażowali. Co będzie z tymi kurantami, bo ponoć na górze jak się jest i zaczynają grać, to dźwięk jest nie do wytrzymania. Wielu mieszkańców się skarży. Jaki jest problem żeby te kuranty z rana grały ciszej, bo naprawdę są ludzie, którzy mają serdecznie dosyć jeśli chodzi o siłę dźwięku. Tam mieszka sporo osób w bezpośrednim sąsiedztwie Kościoła Mariackiego. To nie jest żaden problem wyciszyć, opóźnić godzinę. Nikt nie chce żeby nie grało, bo to jest rzeczywiście atrakcja, ale niech gra w takich godzinach, żeby to mieszkańcom, którzy tam mieszkają przynosiło radość, a nie utrapienie. Prosiłbym pana żeby z księdzem ten problem załatwić.

Burmistrz A. Fedorowicz – Ja nie odpowiem w tej chwili czy za pomocą pilota uda się sterować głośność tych urządzeń. Czuję się upełnomocniony przez państwa, żeby porozmawiać w tej sprawie. Wcześniej nie słyszałem o takich sygnałach, że komuś jest za głośno. Z tego co wiem wybijanie kurantów kończy się 0 21 i rozpoczyna o 6 rano. Być może powinno się zacząć od 9 a nie od 6 i skończyć np. o 20. Nie wiem jaki jest poziom decybeli na górze i na dole, bo nie mierzyłem. Myślę, że w momencie kiedy te kuranty wygrywają przez te minuty można nie wchodzić na górę i nie zarażać się na utratę słuchu. Co do wolontariuszy to też jestem za tym i jeżeli będzie taka możliwość by ktoś kilka słów na temat Kościoła Mariackiego i Chojny powiedział. Nawet wiem, że jest w Chojnie taka osoba, która by to chętnie zrobiła, bo jest emerytem, historykiem i ma dużo czasu, ale do tej pory nie było takiej propozycji.. Nie chcemy też zbyt wieli rzeczy narzucać. Jeżeli jest taka wola będziemy starali się zgodnie z ta wolą postępować.

Radny S. Błęcki – Jeżeli jest wycieczka to można tą wycieczkę poprowadzić tak, żeby w momencie kiedy uruchamia się system kurantów nie było tam ludzi. Natomiast jeśli chodzi o to, że to komuś przeszkadza. Ja wiem, że panu Ryssowi przeszkadzają pieśni religijne, to jest jego prywatna sprawa. Natomiast jeżeli on stawia to publicznie to już jest inna rzecz. Jednym przeszkadza, innym nie przeszkadza. Jeżeli to będzie ciszej to jeden czy drugi stwierdzi, żeby jeszcze ściszyć. To w ogóle wyłączmy. Ja uważam, że to jest absurdalne żądanie. Z tego co słyszę jest to zupełny nonsens.

Radny G. Sakowski – Panie radny. Proponuję, żeby pan przeszedł się na ul. Chrobrego i porozmawiał z mieszkańcami. To nie są głosy na podstawie tylko artykułu, tylko na podstawie rozmów z moimi byłymi sąsiadami i z mieszkańcami, którzy tam mieszkają. Wniosek mój pozostawiam i mam nadzieję, że pan burmistrz wynegocjuje z księdzem, żeby one włączały się później bo nikt nie żąda żeby je wyłączyć.

Natomiast ja nie uzyskałem jeszcze odpowiedzi na temat wysokości odprawy pani wice dyrektor Centrum Kultury. Proszę o udzielenie odpowiedzi jaka to była odprawa.

Z-ca burmistrza W. Długoborski – Odprawa była zgodna z prawem, trzymiesięczne wynagrodzenie.

Radny G. Sakowski – Proszę podać kwotę.

Burmistrz A. Fedorowicz – Bez zgody pracownika nie można upublicznić kwot jego wynagrodzenia, niezależnie czy jest to pensja, czy jest to odprawa.

Radny S. Błęcki – Jeśli byłoby coś na rzeczy jak chodzi o wysokość tej odprawy mielibyśmy rozwiązaną sprawę problemów finansowych, bieżących Centrum Kultury.

Burmistrz A. Fedorowicz – Ja bym żeby pani dyrektor zarabiała 800 tysięcy, żeby się z kimś z nas podzieliła. Prawda jest taka, że koszt tego stanowiska było ok. 90 tysięcy, wszystkie pochodne. Natomiast oszczędności, które z tego wynikają nie wiem czy będą większe jak w tym roku 40 tysięcy. Jeżeli 40 tysięcy dla Centrum Kultury by wystarczyło, to by było dobrze. To byśmy nie wnioskowali o 170 tylko o 40.

Radny H. Kłapouch – Panie burmistrzu. Mnie też prosiło kilka osób, tez chodzi o hałas w Chojnie. Ja akurat uważam, że ten hałas jest potrzebny, ale prosiły przede wszystkim panie, które mają małe dzieci, a chodzi tu o syrenę strażacką. Kiedy włącza się syrena jest różna reakcja tych dzieci. Jest dość duży poziom decybeli.

Burmistrz A. Fedorowicz – To jest uregulowane ustawą, że syrena musi się włączyć w momencie pożaru. Niestety w okresie wiosenno letnich tych włączeń syreny jest dużo.

Przewodniczący J. Kowalczyk przypomniał wniosek radnego Skrzypka, żeby komisja rewizyjna zajęła się kontrolą Klubu Sportowego Odra Chojna.

Z-ca burmistrza W. Długoborski – Ja rozumiem, że ten wniosek związany jest ze sprawą planu pracy komisji.

Przewodniczący poddał pod głosowanie powyższy wniosek. Za przyjęciem wniosku głosowało 7 radnych, przeciwko nie było, wstrzymało się od głosu 3 radnych.

Wobec wyczerpania się porządku obrad i braku głosów dyskusji przewodniczący zakończył obrady. Koniec godz. 16.15. Na tym protokół zakończono.



Protokołowała Przewodniczący Rady

Ewa Wojciechowska Janusz Kowalczyk

 


 


 

 

Metadane - wyciąg z rejestru zmian

Akcja Osoba Data
Dodanie dokumentu: Mariusz Hadrzyński 26-06-2010 16:57
Osoba, która wytworzyła informację lub odpowiada za treść informacji: 26-06-2010
Ostatnia aktualizacja: Mariusz Hadrzyński 26-06-2010 16:58