herb BIP - Gmina Chojna

www.chojna.pl

P R O T O K Ó Ł   Nr XLVII/2010

z sesji Rady Miejskiej w Chojnie

z dnia 29 czerwca 2010 r.

Do punktu 1, 2.

------------------  Obrady rozpoczął i prowadził przewodniczący rady J. Kowalczyk.

Powitał wszystkich serdecznie. Na sesji obecni byli: burmistrz A. Fedorowicz,  z-ca burmistrza W. Długoborski, sekretarz E. De La Torre, skarbnik T. Kuflowska, kierownicy jednostek organizacyjnych gminy, naczelnicy wydziałów urzędu, radca prawny. K. Judek, przedstawiciele prasy lokalnej, sołtysi.

Na podstawie listy obecności stwierdził prawomocność obrad.

Do porządku obrad przewodniczący zaproponował wprowadzenie jako punktu 3 informacja przewodniczącego z prac między sesjami.

Przewodniczący przekazał, że do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie wyrażenia opinii do projektu uchwały Rady Powiatu w Gryfinie starosta gryfiński przejeżdżając przez Chojnę przybędzie na sesję i będzie chciał uzasadnić projekt uchwały i zaproponował aby ten punkt przesunąć na moment kiedy przybędzie starosta.

Przewodniczący poddał pod głosowanie wniesione propozycje, które przyjęto jednogłośnie.

Następnie poddał pod głosowanie porządek obrad z przyjętymi poprawkami, który również został przyjęty jednogłośnie.

-          lista obecności radnych stanowi załącznik nr 1 do protokołu,

-          lista obecności sołtysów stanowi załącznik nr 2 do protokołu,

-          porządek obrad stanowi załącznik nr 3 do protokołu,

 

Do punktu 3.

--------------- Przewodniczący J. Kowalczyk przekazał, że 22 czerwca do biura rady wpłynęła uchwała RIO nr XLVIII/192/ 2010 z dnia 16 czerwca 2010 r. w sprawie wydania opinii o uchwale nr XLV/375/2010 rady Miejskiej w Chojnie z dnia 27 maja 2010 r. w sprawie absolutorium dla burmistrza Chojny a następnie odczytał.

Wpłynęło również pismo od mieszkanki Chojny M. Bosy, która zwraca się z prośbą o interwencję w sprawie przydziału mieszkania na ul. Dem. Ludowej po p. Helenie Krukowkiej.

 

Do punktu 4.

---------------  Interpelacje i zapytania radnych.

            Radny H. Kłapouch – Wczoraj na komisji dowiedzieliśmy się, że garaże przy byłym WOP będą sprzedane. Według logiki wynika, że do tych garaży będzie musiał być sprzedany jakiś teren. Nie bardzo rozumiem taka decyzję. Mamy tam przenieść urząd a pozbywamy się zaplecza. Okrojony będzie plac, gdzie w przyszłości będą parkować interesanci i pracownicy.

Prosił bym o informacje w tym temacie. Również mam pytanie odnośnie placu przy Kokosie i przy Pulsie. Plac ten został podzielony na mniejsze działki i prawdopodobnie również przeznaczone do sprzedaży. Chciałbym uzyskać informacje jakie duże  są to działki, co tam jest planowane, w jaki sposób to ma być sprzedane. Jednocześnie chciałbym zwrócić uwagę, że w miejscu tego baraku gdzie jest Puls ma być zrobiona przychodnia zdrowia. Jeżeli to sprzedamy, a nie uda nam się zrobić przychodni w budynku szpitalnym, co zrobimy w przyszłości?

            Radny S. Kabat – Ponieważ mieszkańcy ul. Żółkiewskiego Dworcowej pytają, bo tam ta rura o którą tyle czaru były przepychanki czyja ona jest i się okazało, że to gminna. Te nieczystości były puszczane ta rurą w ogródki działkowe więc ludzie pytają czy warzywa, które  hodują i jedzą nie są skażone. Chciałbym się dowiedzieć, czy w związku z tym, że te ścieki nie oczyszczone idą za garaże, czy w związku z tym płacimy wyższe opłaty do Urzędu Marszałkowskiego.

Ponieważ w budowie przedszkola bijemy już rekordy chciałbym poznać jakie są koszty wynajmu pomieszczeń na przedszkole w banku?

Jakie są koszty utrzymania budynku po straży granicznej?

Na spotkaniu z mieszkańcami ul. Prusa obiecał pan burmistrz, że będą mieli zamontowane liczniki na wodę. Co do tej pory zostało zrobione.

            Radna B. Andrzejczyk – Czy jest możliwe przeprowadzenie oprysku przeciwko komarom przy jeziorach naszej gminy i na terenach popowodziowych.

            Radny R. Skrzypek – Panie burmistrzu. 17 maja złożyłem interpelacje pisemną na sesji majowej. W tej interpelacji napisałem dlaczego pan burmistrz nie odpowiada na moje zapytania i odpowiedzią na tą interpelację jest brak odpowiedzi. W związku z tym pytam kiedy pan będzie łaskaw na moją interpelację.

            Radna R. Bekier – Jakie są przewidziane rozwiązania połączeń komunikacyjnych w okresie wakacyjnym wszystkich miejscowości, które w tej chwili cierpią z braku połączeń.

            Radny R. Skrzypek – Kto będzie obsługiwał tegoroczne Dni Chojny tzn. czy Centrum Kultury bezpośrednio zamawia usługi takie jak wykonawców, scenę i światło, czy w dalszym ciągu robi to monopolista czyli firma, która jest pośrednikiem. 17 maja złożyłem zapytanie o rozliczenie Centrum Kultury w tamtego roku, o kilka szczegółowych rzeczy. Pan Mazur napisał do pana pismo, że proszę o rzeczy, o które nie mogę prosić, ale od pana nie mam żadnej odpowiedzi. Pytam co tam jest do ukrycia, że pan mi na te pytania nie odpowiada.

            Radny M. Kozieł – Znowu jest to sprzedaży działka nr 250/1 obręb 3, to jest byłe kino. Następny przetarg jest 20 sierpnia, to który to jest przetarg?

            Radny S. Błęcki – W sprawie wąwozu na lotnisku. Czy są tam jakieś prace i na jakim etapie? Jaki jest plan zagospodarowania tego terenu.

Na jakim etapie jest sprawa ewentualnego zwrotu części zadłużenia, czy będziemy musieli spłacić, czy pan burmistrz podjął działania, które umożliwią odzyskanie tych pieniędzy.

 

Do punktu 5.

---------------  Projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XL/337/2009 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 29 sierpnia 2009 r. w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na sfinansowanie wydatków nie znajdujących pokrycia w planowanych dochodach budżetu Gminy Chojna  na 2009 rok przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Zgodnie z zapisem § 2 pkt 1 cytowanej uchwały okres spłaty kredytu był ustalony na czerwiec 2010 roku. W związku z powyższym pan burmistrz przygotował projekt uchwały z prośbą o wprowadzenie autopoprawki w § pkt 1 „okres spłaty kredytu grudzień 2010 rok”.

Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej... 1 za, 1 przeciw, 2 się wstrzymało.

Stanowisko Komisji Kultury... 1 przeciw , 4 się wstrzymało.

Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej... 2 za, 3 się wstrzymało.

            Radny H. Kłapouch – Skąd w ciągu najbliższych pięciu miesięcy gmina weźmie 2 miliony złotych, z czego to będzie dochód i zostanie to spłacone do końca roku, jeżeli nie potrafiliśmy w ciągu dwóch lat nawet 50 tysięcy. W uzasadnieniu dochód 1.100.000 ze sprzedaży szpitala pan podaje. Jest to fikcja. Jeżeli sprzedaje pan w użytkowanie wieczyste nie może być dochodu 1.100.000. Również wykazuje pan te garaże, o które pytałem.

            Burmistrz A. Fedorowicz – W uzasadnieniu do projektu uchwały jest informacja jakie nieruchomości są obecnie przedmiotem sprzedaży i jakie nieruchomości są przygotowane do sprzedaży. Tak jak i w tym roku, tak jak w latach poprzednich i kolejnych, które nastąpią nie ma gwarancji, że nieruchomości, które są przygotowane zostaną sprzedane. Czasami pojawiają się inne, które sprzedaje się lepiej a te które chcielibyśmy sprzedać tak jak kino, czwarty przetarg i nie sprzedają się. Byli nabywcy i nagle nabywcy się rozmyślili. Nieruchomość jest warta tyle ile nabywca chce za nią dać. Mamy przykłady nieruchomości na naszym rynku wiele, że sprzedawane były poniżej oczekiwanej wartości, a też były sprzedawane dużo drożej niż planowano. To jest tylko kwestia czasu i rynku. Prawda jest taka, że tak jak 10 lat temu gmina wnioskowała do Funduszu o przesunięcie spłaty raty 50 tysięcy tak i dzisiaj manna z nieba nie spada i mamy sytuację taką jaką mamy. Zdecydowaliśmy się na wiele inwestycji, mogliśmy inwestycje opóźnić lub ich nie realizować i myśleć tylko i wyłącznie o spłacie 2 milionów, czyli nastawić się na spłatę długu a zapomnieć o planowanych inwestycjach. Ale chyba nie takie było nasze wspólne stanowisko, państwo wyraziliście taką wolę, żeby te zadania, które na ten rok zostały zaplanowane żebyśmy mogli je realizować. Mamy tę świadomość, że sytuacja była, jest tata jaka jest. Natomiast to jest jedno z narzędzi. Wiele samorządów, wiele instytucji sięga po pożyczki, kredyty, emituje obligacje po to żeby wykorzystać różne możliwości przede wszystkim pozyskania środków zewnętrznych, bo my się nastawiliśmy głównie na to, żeby maksymalnie wykorzystać fundusze unijne z różnych programów, z różnych projektów. dzisiaj sytuacja jest taka, że mamy dużo zaplanowanych inwestycji i rozpoczętych inwestycji i jest prawdopodobieństwo, że większość z tych inwestycji zostanie w dużej mierze sfinansowana z funduszy unijnych. Taka jest konstrukcja budżetu, że szczególnie w tym roku jest on głęboko deficytowy i staramy się maksymalnie zabezpieczyć inwestycje a jednocześnie pilnować wskaźników, żeby one nie zostały przekroczone zgodnie z wszystkimi opiniami które otrzymujemy i o które wcześniej zabiegamy.

            Radny S. Kabat – Jak co roku, kiedy przychodzi taka sytuacja i mówimy o przesunięciu spłaty kredytu, który dwa lata temu gmina wzięła na tzw. przejedzenie to jest w skali naszego powiatu, to jest jedyna gmina, która wzięła kredyt i go po prostu roztrwoniła. To, że dzisiaj w tym roku budżetowym kolejny raz przesuwamy spłatę kredytu i to już jest końcówka tej kadencji na to wpływ nie miało to, że myśmy wykonali ileś inwestycji. Bo gdybyśmy wykonali za te 2 mln konkretną inwestycję dzisiaj by nikt nie miał wątpliwości żadnych, żeby przesunąć spłatę tego kredytu aczkolwiek każdego roku budżetowego kredyty się spłaca. Odnośnie tego kredytu to już jest wstyd, żeby przez dwa lata przesuwać ten kredyt. To nie jest tak, że my go przesuniemy i z tego tytułu nie ponosimy żadnych kosztów. Musimy zapłacić odsetki. Może z uporem maniaka wrócę, bo jak zawsze mówiłem to niektórzy sołtysi buczeli i ja bym dzisiaj chciał usłyszeć to buczenie, że my kolejny rok, już kończymy kadencję i mamy dług nie spłacony i chcemy zaserwować to przyszłym władzom Chojny. Chcemy zostawić ten dług przyszłemu burmistrzowi, przyszłym radnym. Jeżeli się podejmuje złe decyzje, a takowe  były podjęte. Ja tylko podam jeden z przykładów zakupu budynku po straży granicznej. jak żeście wszyscy słyszeli zapewnienie pana Długoborskiego w 2010 roku sprzedajemy budynek urzędu, mamy kasę i tam się przeprowadzamy do budynku po straży granicznej. A dzisiaj co jest w budynku po straży granicznej? Strach przechodzić bo tynk może na głowę spaść. takie były decyzje. Mówiłem tyle razy, że jeżeli gminy nie stać na organizowanie Dni Chojny z pompą, wydawanie w ciągu dwóch dni 160 tysięcy to dzisiaj mamy takie efekty finansowe jakie mamy. I dzisiaj nie można mówić, że chcemy przesunąć kredyt, bo co się stało. Dzisiaj zaprocentowały źle podejmowane decyzje, kolejny rok, że nie możemy tego kredytu spłacić. To samo z przedszkolem. Czwarty rok budujemy przedszkole, przecież to jest skandal. To jest proszę państwa skandal a w banku musimy płacić za wynajem pomieszczeń na przedszkole. Przecież przedszkole mogło być wybudowane w 2007, a w 2008 w połowie roku budżetowego powinno być oddane do użytku. Byłyby środki zaoszczędzone. Dzisiaj sobie trzeba wyraźnie powiedzieć. Złe zarządzanie gminą właśnie tak się kończy.

Dzisiaj jak wyrazi rada zgodę na przedłużenie tego kredytu a musi się zgodzić bo innego wyjścia nie mamy. Przy uchwalaniu budżetu mówiłem, że budżet zapisany w tej formie jest nie do zrealizowania bo koniunktura na sprzedaż majątku gminnego już dawno minęła. Dzisiaj się nie planuje w takiej gminie jak nasza sprzedaż na 5 milionów złotych tylko może na 2,5 miliona złotych i to byłyby realne w jakimś stopniu. 2 miliony złotych przez dwa lata nie spłaciliśmy ani jednej złotówki i nie spłacimy tego bo w budżecie jest pustka. Tu sobie trzeba wyraźnie powiedzieć; doszliśmy do muru. Dzisiaj przesuwając te 2 miliony kredytu to serwujemy przyszłemu burmistrzowi i radzie tylko to, że przez 4 lata będą musieli płacić za ludzi, którzy w tej kadencji sprawowali władzę nieudolną.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Powiem krótko jak ja to widzę z punktu widzenia konstrukcji budżetu na przestrzeni ostatnich kilku lat. Nie dwa tak jak pan radny Kabat mówi a trzy lata temu mówiłem w 2007 roku i państwo decydowaliście o tym na etapie zwiększenia środków na rozdzielenie kanalizacji ogólnospławnej w ulicy Malarskiej, Piekarskie i Klasztornej. Dodatkowo wydatkowaliśmy prawie 1 mln 400 tys. nie planując tego w budżecie, czyli zwiększyliśmy wydatki nie mając zabezpieczenia. I kolejny prezent pana starosty, który jako burmistrz wyrwał pieniądze z Powiatu a jako starosta wyrwał pieniądze z gminy 600 tysięcy kary za drzewa. Mamy dwa miliony. Jak worek na plecach ma Mikołaj tak my niesiemy już czwarty rok. To nie ja rozdmuchałem budżet w tym roku tylko uwzględniłem wszystkie inwestycje, które możemy zrealizować i państwo na to wyraziliście zgodę. Jeżeli będzie taka wola rady wbrew woli mieszkańców to okrójmy ten budżet do 25 milionów a nie 46 jak jest w tej chwili. Zlikwidujemy deficyt i wytniemy kilka zadań, które już realizuje. Panie radny. Przedszkole obiecywano Chojnie 8 lat a my je budujemy. Dwa, trzy czy cztery lata to nieważne, za chwilę będzie skończone. A Dni Chojny były, są i zapewne będą długo po nas bo święto miasta należy się każdemu. W tym roku szczególnie będą one zasilone budżetem unijnym bo jest projekt na Dni Chojny. Co do zastępcy i sekretarza ustawa nakazuje obligatoryjnie zatrudnienia na tych stanowiskach osób w gminach, które mają tyle i tyle mieszkańców. To nie jest moje widzimisię tylko to jest decyzja ustawodawcy, który nakazał zatrudnienie od tamtego roku, obsadzenie stanowiska sekretarza.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Jeżeli pan mówi dzisiaj, że były burmistrz Konarski będąc tutaj wyciągnął pieniądze z Powiatu, a poszedł do Powiatu jaki starosta i wyciągnął te pieniądze z powrotem to jest bardzo operatywnym facetem. A drzewa gdybyście panie burmistrzu byli operatywni, wyście się odwołali od decyzji po tym jak Starostwo zlikwidowało zarząd Dróg. Panie burmistrzu doskonale pan wie dlaczego musimy płacić te pieniądze. Za waszą nieudolność my dzisiaj musimy zwrócić te pieniądze. Jeżeli jest to kłamstwo z mojej strony, czy pomówienie proszę mnie podać do sądu. Jeszcze raz powtarzam. Wy i tylko wy we dwóch załatwiliście temat drzew. Panie burmistrzu, jak pan mówi prze trzy lata o rurze to ja chciałem panu powiedzieć, że firma, która wykonywała ta robotę nic innego tylko kogoś zrobiła nie chcę powiedzieć w co, żeby tą rurę dodatkowo robić. A pan wie dokładnie dlaczego ta firma naciągnęła naszą gminę na wymianę tej rury, rury która mogła być wykorzystana.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Bardzo dużo słów padło o których w zasadzie nie wiem co mówić, bo widocznie pan Kabat o czymś wie, a jeszcze do tej pory nie skierował zawiadomienia do prokuratury, bo ja nie wiem o żadnej rurze, o niedomówieniach tylko wiem o tym, że ówczesna naczelnik wydziału inwestycji pani Ilińczyk na podstawie dokumentacji, która była złożona, na podstawie informacji, którą przekazał wykonawca i to było zgodnie z protokołem, na który ja w tym momencie nie miałem wpływu bo w zasadzie sytuację zastałem na początku 2007 roku. Jedyne o czym wiedziałem to poprosić państwa jako radę o zwiększenie środków w budżecie. Jeżeli pan wie o czymś to bardzo proszę mnie poinformować i inne osoby, instytucje o nieprawidłowościach, które miały miejsce podczas tej inwestycji. Bo ja się tylko podpisuję pod tą inwestycją jako ten. który zwiększył środki bo była potrzeba rozdzielenia kanalizacji ogólnospławnej na sanitarną i deszczową. I taką wiedzę mam. Jeżeli pan ma większą wiedzę to bardzo proszę o precyzję w tej sprawie.

Nie będę mówił, że to co pan mówi jest kłamstwem, natomiast jest brak wiedzy i logiki w tym co pan mówi. To był rzeczywiście majstersztyk naruszenia prawa, wydanie decyzji administracyjnej nałożenie kary przez gminę Chojna na Powiat, wyrwanie tych pieniędzy z naruszeniem prawa i potem skoro burmistrz Konarski wydał decyzję z naruszeniem prawa to gładko na podstawie uchylonej decyzji pieniądze odzyskał jako starosta Powiatu. Te pieniądze fizycznie wróciły, bo były niesłusznie w roku 2006 przeciągnięte do budżetu gminy Chojna, bo wtedy też brakowało pieniędzy i pan o tym doskonale wie. Ale należało dziury łatać i łatano m. in. właśnie tą karą.

            Radny H. Kłapouch – Jaka została zaplanowana sprzedaż w budżecie a jaka jest wykonana sprzedaż na dzień dzisiejszy?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Tak jak w każdym roku sprzedaż jest jednym z elementów konstruowania budżetu. Nie ma budżetu, w którym byśmy nie planowali więcej, tak było 10 lat temu i tak jest teraz. Sprzedaż finalnie to jest ok. 3 milionów w skali roku, chyba, że nagle okaże się, że sprzedamy coś ekstra za większe pieniądze.

            Skarbnik T. Kuflowska – W treści uzasadnienia do uchwały operowałam danymi na dzień 31 maja br. Na plan sprzedaży 5.071.000 zł wykonanie 712.220 zł co stanowi 14% planu rocznego. W międzyczasie wpłynęły transze w miesiącu czerwcu za sprzedaż nieruchomości przy ul. Jagiellońskiej, które w tych danych są jeszcze nie uwzględnione.

            Radny H. Kłapouch – W tym momencie znowu kłania nam się uchwalenie budżetu. Na uwagi radnych, że budżet jest rozdmuchany, że ta sprzedaż jest nierealna. Nigdy w historii Chojny nie było sprzedaży 4 milionów, 3,5 nawet. Tak jak w zeszłym roku i dwa lata temu budżet został rozdmuchany po to aby go tylko spiąć i bazować na kredytach, próbować wykazać, że my mamy duży budżet, nie podchodzić do tego realnie. Może wypadałoby w połowie roku urealnić ta sprzedaż i wykazać rzeczywiście taką jak ona średnio jest.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Dla tych, którzy wiedzą jak się konstruuje budżet chciałem powiedzieć, że dla zrównoważenia budżetu jest zaplanowana sprzedaż na takim poziomie. Są zawsze nieruchomości, które są przygotowane do sprzedaży uwzględniane i to jest taka wartość. Możemy w każdej chwili zmienić budżet i znaleźć inne pokrycie wydatków niż ze sprzedaży naszego majątku. Inne pokrycie to mogą być pożyczki, kredyty, obligacje, bo przecież jeżeli czegoś nie sprzedamy nie mamy środków w budżecie na inwestycje. Jeżeli wskażecie inwestycję, która jest niepotrzebna, a w tej chwili większość inwestycji jest dofinansowana z funduszów unijnych to nie będziemy realizować. Możemy zrezygnować z kanalizacji do Godkowa, zaoszczędzimy kilka milionów i nie będziemy musieli sprzedawać nieruchomości na 5 milionów. Ale tak było od lat i sami wiecie, że budżet państwa też jest tak właśnie konstruowany, że są planowane środki z prywatyzacji majątku i ta prywatyzacja nie następuje albo nie w takim kształcie w jakim państwo planuje. To nie jest tylko problem gminy Chojna to jest problem wielu samorządów tych, które nie mają takich profitów jak Bełchatów, czy gminy żyjące z turystyki czy przemysłu, które mają ogromne podatki. Ale przed nami szansa. Jeżeli państwo jako radni, jeżeli mieszkańcy tej gminy zechcą, aby na naszym terenie była elektrownia atomowa to mamy możliwość pozyskania wielkich pieniędzy w przyszłych, kolejnych latach. To nie nastąpi jutro, to może nastąpić za trzy, pięć lat, ale wtedy do budżetu naszej gminy wpływałoby dodatkowo kilkadziesiąt milionów, między 20 a 50 milionów. Ponieważ inne lokalizacja w naszym województwie są niekoniecznie brane pod uwagę z uwagi na brak pewnych konsultacji społecznych dlatego ja tego podobnie jak inwestycji na Barach nie chcę brać za to odpowiedzialności jak również nie chcę brzydkiego prezentu mieszkańcom gminy zostawić. Chcę, żeby wszyscy się wypowiedzieli, będzie to czas wielu miesięcy, a może roku w sprawie przyszłej lokalizacji elektrowni w naszym województwie, czy nawet na terenie naszej gminy. Myślę, że dla nas jest bez różnicy jako mieszkańców tego województwa czy ta elektrownia byłaby w promieniu 10, 20, 50 czy 100 km od Chojny. A jeżeli już ma być to chyba dobrze byłoby, żeby była jak najbliżej. Takie jest moje osobiste przekonanie, chociaż wyrażałem i taki pogląd, że lokalizacja elektrowni wpłynęłaby w znacznym stopniu na ograniczenie zainteresowania sferą turystyczną, bo przecież w tą turystykę inwestujemy. Tylko kiedy używałem takich argumentów to pytano mnie a co my z tej turystyki mamy. Nie mamy takich profitów jak gminy nadmorskie, jak górskie, które rzeczywiście mają setki tysięcy turystów. My mamy kilkunastu, kilkudziesięciu plażowiczów, wczasowiczów, rowerzystów. Ale chcemy dostosować się do standardów unijnych, chcemy żeby były ścieżki rowerowe, żeby były kąpieliska, staramy się wyjść na przeciw oczekiwaniom wszystkich mieszkańców nie tylko naszej gminy, ale różnych turystów, którzy tu przyjeżdżają żeby inwestować w tą infrastrukturę turystyczną.

            Radny R. Skrzypek – Projekt uchwały zakłada, że ten 2 milionowy kredyt spłacimy do grudnia 2010 roku. W uzasadnieniu mamy podane, że będą na to środki ze sprzedaży majątku gminnego. Na koniec maja mamy sprzedaż na poziomie 14% planu rocznego i osobiście nie wierzę w to, że uda się ten kredyt spłacić dlatego w imieniu dwóch klubów i radnych niezależnych chciałem zgłosić poprawkę do tej uchwały. Jako radni opozycyjni proponujemy:

Wyrażamy zgodę na przesunięcie spłaty 1 mln zł z terminem spłaty grudzień 2015, żeby pozbyć się tego balastu na koniec roku i tak jakby tą kwotę na poszczególne lata. Natomiast co s drugim milionem? W projekcie budżetu pan burmistrz ma zagwarantowane prawo do zaciągnięcia linii kredytowej w rachunku do kwoty 1 miliona. Wg informacji pani skarbnik ta linia jest na dzień dzisiejszy niewykorzystana. To co proponujemy spowoduje, że gmina nie będzie miała zobowiązań wymagalnych i jednocześnie 1 milion zostanie jakby odciągnięty z spłat w tym roku i przesunięty na lata następne. W związku z tym, że nie mamy uchwały poprzedniej nie mogę podać paragrafu do którego zmianę wprowadzić. Myślę że pani skarbnik mogłaby to zrobić lepiej tak żeby uchwała spełniała nasze intencje i była zgodna z procedurą.

            Skarbnik T. Kuflowska – Czy dobrze zrozumiałam, że milion złotych mielibyśmy spłacić w dniu jutrzejszym? To jest niemożliwe. Mamy zobowiązania. W tej chwili jestem przygotowana odnośnie naszych zobowiązań. Bieżące faktury wg stanu na dzień wczorajszy to jest ok. 9 tys. zł, należna dotacja dla klubów sportowych 70 tys. zł, rata za samochód OSP Nawodna 6320 zł, odsetki za przedszkole 7 tys. Łącznie mamy w granicach 93 tys. zł.

Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych żeby uniknąć dla pracowników oświaty zobowiązań wymagalnych na dzień 30 czerwca to jest 326 tysięcy. Z dniem 1 lipca musimy przekazać należną transzę subwencji na wynagrodzenia dla pracowników oświaty. Dysponujemy tylko kwotą 316,622 zł. Zgodnie z nowymi wyliczeniami Ministerstwa Finansów należy przekazać 567.901. Po dodaniu tych wszystkich ok. 775 tys. potrzebujemy. Tak że praktycznie ten kredyt drugi będzie skonsumowany aby uniknąć zobowiązań wymagalnych.

            Radny R. Skrzypek – Z tego co pani skarbnik powiedziała, jeżeli my dzisiaj zgodzimy się na tą uchwałę przesunięcia 2 mln to 1 lipca będziemy mieli 3 mln prawie kredytu. To po prostu nie mam pojęcia gdzie my jesteśmy, co my robimy.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ministerstwo Finansów zdecydowało o zmniejszeniu subwencji oświatowej i tą różnicę prawie 400 tysięcy zabiera nam z transzy lipcowej. Nie da nam prawie 600 tysięcy tylko ok. 300. To nie jest tak, że mamy pieniądze dodatkowe. Wręcz przeciwnie, mamy ich mniej niż planowaliśmy w budżecie na ten miesiąc. Możemy zrobić inaczej. Jeżeli państwa propozycja jest tak daleko idąca to chciałem powiedzieć, że jest to dobre rozwiązanie tylko, że może milion do końca roku a drugi 2015, żeby odciążyć budżet. Tym bardziej, że musimy mieć tę świadomość że wg informacji, którą jeszcze nieoficjalnie otrzymaliśmy z WFOŚ, mimo, że zrobiliśmy wszystko co można było zrobić, dostarczyliśmy wszelkie wymagane przez Fundusz dokumenty prawdopodobnie gmina Chojna nie otrzyma umorzenia 30% pożyczki na budowę oczyszczalni i zgodnie z harmonogramem do końca listopada gmina będzie musiała spłacić 1.800.000 zł. To był dodatkowy balast, który niestety nas mocno obciąży. Jeżeli już otrzymamy na piśmie będziemy zabiegali o to, żeby rozłożyć tą płatność na raty, ale też nie wiemy dzisiaj jakie będzie stanowisko Funduszu. Trwało to długo i pani skarbnik taką informację pozyskała będąc osobiście w Funduszu. Jeszcze nie mamy potwierdzenia na piśmie.

            Radny H. Kłapouch – Panie burmistrzu. Stwierdził pan, że ministerstwo obcięło subwencję. Ta subwencja wpłynęła do kasy gminy. Ministerstwo nic nam nie obcięło. Ona wpłynęła awansem, wystąpiła pomyłka w dokumentach. Te pieniądze wpłynęły do budżetu gminy i proszę nie informować, że ministerstwo nam obcięło. ministerstwo wzięło to co mu się należało a gmina otrzymała pełnych 100% subwencji. Była pomyłka na klasach sportowych i proszę nie wprowadzać w błąd opinii.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja nie wprowadzam w błąd tylko mówię o tym, że zgodnie z planem nie będziemy mieli na pewne wydatki chociażby związane z funkcjonowaniem oświaty odpowiedniej kwoty w miesiącu lipcu, a to, że te transze były minimalnie większe to były. Ministerstwo sobie zabiera korektę całorocznego obcięcia, nie tylko sześciu miesięcy. Na początku roku dodało nam ok. 400 tysięcy i teraz całość zabiera, więc nie podzieliło tego do końca roku, nie zmniejsza nam kolejnych rat subwencji w miesiącach sierpień, wrzesień i do końca roku tylko w lipcu.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Ja myślę, że w tej sytuacji pani skarbnik nas wczoraj albo wprowadza w błąd i mówi nieprawdę, bo pani skarbnik wczoraj wyraźnie potwierdziła, że w związku z tym, ja nawet próbowałem zmusić pana Długoborskiego i panią skarbnik do tego, żeby się przyznali kto popełnił błąd podając do ministerstwa, że macie klasy sportowe. Ale tego nie uzyskałem bo wiadomo, że pani skarbnik nie powie kto zawinił. Jeszcze raz powtarzam to, co powiedział pan Kłapouch. 250 tysięcy ministerstwo przeznaczyło na klasy sportowe, te pieniążki państwo przejedliście i dzisiaj je po prostu trzeba zwrócić do ministerstwa. I to jest wszystko i to jest koniec. Chcę się odnieść do tego co pan Rafał Skrzypek mówił odnośnie spłaty tego kredytu. Tak, to jest bardzo dobra propozycja. Ja w związku z tym mam zapytanie do pani skarbnik. Przecież w grudniu 2009 r. pisaliście to samo co dzisiaj piszecie, do końca roku spłacimy 2 mln zł. i wy powinniście być przygotowani na te 2 mln zł do 30 czerwca gdzie wam rada udzieliła takiego pełnomocnictwa. Wy pani skarbnik nie spłaciliście przez dwa lata ani jednej złotówki i dzisiaj najlepiej powiedzieć tak; jeżeli państwo nie przesuniecie to my nie będziemy mieli znowu dla urzędników, nie będziemy mieli dla nauczycieli bo ministerstwo obcięło, a zupełnie to jest nieprawda i takie dyrdymały nam opowiadacie co roku. Takie dyrdymały słyszymy co roku. Tylko pani skarbnik, ja myślałem, że pani stanie na wysokości zadania, bo ja do pana burmistrza już nie chcę mówić bo to nie ma sensu i trzeba powiedzieć wyraźnie nam radnym; proszę państwa jesteśmy przed murem, tak żeśmy wyrządzili, że dzisiaj mamy taką sytuację finansową a nie inną. gdybyście państwo to dzisiaj powiedzieli ja wręcz bym może namawiał radnych, żeby to może zrobić i przesunąć. Ale kłamstwami dalej się nie da jak przez dwa lata nam obiecujecie, że spłacicie a nie spłaciliście złotówki jeszcze. Ile  można mamić tych radnych, ile lat można okłamywać. Nie powiecie tego w jakiej sytuacji jesteście. Panie burmistrzu, ja koniec zapytam pana tylko o jedną rzecz. Dlaczego tak dobrze i dlaczego tak źle. Jeżeli pan się chwali jakie to inwestycje, klecicie przez cztery lata tylko to przedszkole, bo ja nie widzę żadnych innych inwestycji. Tak jest super, tak jest wspaniale to się pytam gdzie są pieniądze nas podatników. Gdzie te pieniądze są? Na wypłaty nie ma, na nauczycieli nie ma, na nic nie ma. To ja nie rozumiem gdzie te pieniądze są. Inwestycji nie robimy żadnych, bo dopiero próbujemy zapisywać w ostatnim roku, czyli chcemy pokazać jakie to my inwestycje zrobimy. Czytając te inwestycje na 2010 rok to nie wiem kto w te bzdury uwierzy, bo ja na pewno nie. Ja nie wierzę w pana od początku i to co przez wszystkie lata mówiłem do takiego momentu żeście doszli. Ja  mówiłem wam to trzy lata temu i dzisiaj się okazało przy końcu waszej kadencji, że jesteście finansowo rozłożeni na łopatki.

Przewodniczący J. Kowalczyk ogłosił 15 minut przerwy.

            Na sesje przybył Starosta Gryfiński W. Konarski.

            Po przerwie przewodniczący wznowił obrady.

            Radny R. Skrzypek – Przychodziliśmy dzisiaj na sesję będąc przekonani, że mamy na minusie 2 miliony, dzisiaj się dowiedzieliśmy, że mamy prawie 3 miliony. Stojąc pod ścianą musimy podjąć jakąś decyzję. Chciałem tą moją propozycję poprawki nieco zmodyfikować. Zgadzamy się na przesunięcie całej kwoty 2 miliony złotych, której termin spłaty jest na koniec czerwca wg następującego harmonogramu. Spłata 1 miliona do 2015 roku, spłata 1 miliona do 30 września tego roku. Mamy zaplanowanie na czerwiec, lipiec dużą sprzedaż, proponujemy panu burmistrzowi nie brania urlopu tylko ostrego zabrania się do pracy tak, aby tą sprzedaż zrealizować do 30 września.

            Radny S. Kabat –  Tą propozycję pana radnego Skrzypka, jeżeli państwo przegłosujecie to jestem święcie przekonany, że we wrześniu dostaniecie projekt uchwały o przesunięciu tego miliona do końca roku. Ten koncercik tak trwa już dwa lata. Postawcie dzisiaj twardo milion na pięć lat, tak ale milion do spłaty. Jest linia otwarta proszę bardzo niech się spłaca... Przysłużyliście się do tego, że dzisiaj mamy taką sytuację finansową a nie inną. Jeszcze raz powtarzam nieudolne rządzenie gminą tak się skończyło. Nieudolne rządzenie gminą, podejmowanie nieudolnych decyzji w postaci zakupu budynku po WOP, budowanie przedszkola cztery lata, wydawanie potężnych pieniędzy na imprezy pod nazwą Dni Chojny. Ja mówiłem to na komisjach, mówiłem to na ostatniej sesji. Jeżeli w danej sytuacji gmina jest biedna nie mając pieniędzy to nie tańczy się z przepychem tylko można zorganizować Dni Chojny wykorzystując ten potencjał, który mamy w gminie. Gdyby tak podchodzono do sprawy zaoszczędzilibyśmy wiele środków i dzisiaj być może sytuacja finansowa byłaby zupełnie inna. Dzisiaj najlepiej postawić radnych pod mur i straszyć, że nie ma. Tylko zadajcie sobie pytanie. Co się robiło przez cztery lata? Kto dopuścił do tej sytuacji finansowej takiej a nie innej. Gdyby te środki zostały wykorzystane na inwestycje ja dzisiaj bym nawet nie dyskutował. Ale jeżeli te pieniążki w części przetańczyło z różą w zębach takie dzisiaj mamy skutki finansowe w tej gminie.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Dam panu na pamiątkę na koniec kadencji zdjęcie z różą w zębach. Chciałem się odnieść do tego co powiedział pan radny Skrzypek, bo nie wiem czy zrozumiałem, że mam zarobić na zakup nieruchomości nie idąc na urlop? ja nie jestem burmistrzem, który bierze ekwiwalent za urlop, tylko urlop wykorzystuję, żeby mieć siły do pracy. Powiem panu radnemu Kabatowi co się robiło przez cztery lata. Przygotowywano inwestycje i jeżeli pan nie czyta WPI to panu przypomnę. Tych inwestycji nie było, one są i na to mamy fundusze unijne. Jeżeli pan nie wie jaka jest procedura, jakie są etapy przygotowawcze i etapy realizacji inwestycji to proszę się z tym zapoznać.

Radny S. Kabat przerywając burmistrzowi powiedział, że doprowadził do ruiny.

Burmistrz A. Fedorowicz – Ja doprowadziłem do takiej ruiny, że budujemy przedszkole, że rozbudowujemy Szkołę Podstawową nr 2, że budujemy kanalizację sanitarną do Kaliskiej, do Godkowa. Dodatkowo potrzeba 15 milionów na inwestycje w tym roku. Państwo wiecie o tym, że budżet jest głęboko deficytowy i możemy tego nie robić, ale należy budżet przekonstruować i zdjąć zadanie pn. budowa kanalizacji itd. Grzybno, remont świetlicy w Zatoni, w Mętnie, remont dróg na lotnisku. To są inwestycje, które będziemy realizować w tym roku, bo taki był...? inwestycyjny.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie wniosek radnego R. Skrzypka.

Za przyjęciem propozycji zmian w projekcie uchwały głosowało 10 radnych, przeciwko 1, 2 osoby nie głosowały.

Następnie przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały wraz z przyjętą poprawką.

W wyniku głosowania uchwała Nr XLVII/390/2010 została przyjęta 10 głosami za, 1 przeciwnym (dwie osoby nie głosowały) i stanowi załącznik nr        do protokołu.

 

Do punktu 12.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie wyrażenia opinii do projektu uchwały rady Powiatu w Gryfinie w sprawie likwidacji Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Zakład Psychiatryczny Pielęgnacyjno-Opiekuńczy w Nowym Czarnowie przedstawił Starosta Powiatu W. Konarski.

W tej chwili służba zdrowia w postaci szpitalnictwa zamkniętego czyli szpitala im. Jana Pawła II  Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej i Opiekuńczo-Pielęgnacyjnego tzw. opieki długoterminowej prowadzi spółka powiatowa, w której Powiat ma 100% udziałów. Spółka ta jest spółką kapitałową czyli ma wyłącznie kapitał założycielski tj. na dzień dzisiejszy 500 tys. zł. majątek zaś dzierżawi od Powiatu. Właścicielem całego majątku zarówno ruchomego i nieruchomego jest Powiat Gryfiński. uchwała, którą państwu przedstawiamy ma na celu dokonanie kolejnego przekształcenia i powierzenia prowadzenia spółce kolejnego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego tym razem Psychiatrycznego. Ten zakład psychiatryczny dotychczas publiczny mieści się w Nowym Czarnowie przy Elektrowni Dolna Odra. Ma 45 łóżek i zatrudnia  25 osób. Przekształcenie ma na celu wzmocnić naszą spółkę tak, żeby spółka zarówno była większym partnerem dla Narodowego Funduszu Zdrowia jak również ma obniżyć koszty utrzymywanie tej działalności przez połączenie administracji jak również wspólne zamówienia. Spółka prowadzi dwa zakłady, w wypadku zamówień udaje nam się osiągać mniejsze ceny na artykuły medyczne. Przez lata zakład psychiatryczny przez lata dawał sobie radę ale niestety ostatni rok okazało się, że osiągnął wynik ujemny i również to jest przyczyną wynikającą z ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, że w tym momencie właściciel musi podjąć odpowiednie działania albo naprawcze albo znaleźć inny sposób finansowania tej działalności. W tej chwili doświadczenia jakie mogą mieć mieszkańcy Powiatu wskazują, że każde przekształcenia w służbie medycznej nie zmniejszyło dotychczasowych świadczeń zdrowotnych tylko wręcz przeciwnie powiększył. Przewidujemy też sprawę uruchomienia kolejnej specjalistyki rentgena w Chojnie i liczymy na to, że w momencie kiedy będziemy inwestować gmina na ten okres inwestowania budynki, które mamy zamiar dzierżawić od gminy czy gmina nam użyczy, a mowa jest o pomieszczeniach na lotnisku, bo tam akurat są najlepsze pomieszczenia, które przy najmniejszych nakładach umożliwiają wprowadzenia tam rentgena. Również w naszej strategii jest w Gryfinie rozszerzenie działalności Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego opieki długoterminowej tak, aby zwiększać kontrakty. Zakład o którym tutaj mówi ta uchwała w tej chwili ma kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na poziomie 1.300.000 zł. W rezultacie to są wszystkie argumenty, które przemawiają za tym aby przyjąć tą uchwałę.

Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej... 2 za, 1 się wstrzymał, 1 nie głosował.

Komisja Gospodarki Komunalnej... 3 za, 2wstrzymujące.

Stanowisko Komisji Kultury... ?

            Radny G. Sakowski – Mam pytanie o ten rentgen ponieważ w Chojnie właściwie już od kilku lat jest problem. Kiedy ewentualnie możemy się spodziewać, że fizycznie już byłby dostępny dla mieszkańców.

            Starosta W. Konarski – Z tego co mi jest znane jest to okres pół roku czasu. Z uwagi na to, że jeżeli byśmy się domówili co do budynku na lotnisku, który był robiony pod lekarza rodzinnego tam jest wymagane zrobienie badań, natomiast tam te mury są dosyć grube i dlatego nie trzeba będzie robić tam tzw. siatki miedzianej odpromieniowującej, natomiast badania muszą być zrobione. W związku z tym dopuszczenie tego pomieszczenia to jest gdzieś okres pół roku i w takim okresie po dopuszczeniach rentgen mógłby stanąć. Zakup rentgena to jest kwota ok. 80 tys. zł. W tej chwili na uruchomienie specjalistyki w Chojnie wydaliśmy ok. 100 tys. zł. Natomiast gdyby nie te wszystkie procedury, które są konieczne do spełnienia można praktycznie powiedzieć, że byłoby to prawie od zaraz ale niestety przepisów się nie przeskoczy.

Po wyjaśnieniach przewodniczący podziękował Staroście Powiatu W. Konarskiemu za przybycie i przedstawienie wyjaśnień i  poddał pod głosowanie projekt uchwały W wyniku głosowania uchwała Nr XLVII/391/2010 została podjęta 12 głosami za, 1 wstrzymującym i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 6.

--------------- Projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy na 2010 rok przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

W przedłożonym projekcie uchwały zmiany dotyczą strony dochodów jak i wydatków. Jeśli chodzi o stronę dochodu jest wprowadzona ostateczna kwota subwencji oświatowej dla gminy Chojna na 2010 rok. Z wyliczeń po uwzględnieniu zwiększeń i zmniejszeń nasza subwencja wzrośnie o 29.184 zł. Jeśli chodzi o stronę wydatków należy zasygnalizować w załączniku dotyczącym wydatków z udziałem środków pochodzących w budżetu Unii Europejskiej wprowadzone są trzy projekty. Nowy projekt realizowany w ramach Europejskiej Współpracy Terytorialnej INTRREG 4A dotyczy doposażenia naszego nowobudowanego przedszkola w niezbędny sprzęt i zakup wyposażenia placu zabaw, wyposażenie przedszkola w nowoczesny sprzęt audiowizualny. wartość tego projektu oszacowana jest na kwotę 19.963.25 euro.

Kolejny projekt ma zamiar realizować Szkoła Podstawowa Nr 2 w Chojnie w ramach Europejskiej Współpracy Terytorialnej w ramach INTERREG 4A w ramach funduszu małych projektów pn. Dwa kraje jeden język. Wartość projektu oszacowana jest na 3 tys. euro dofinansowanie z budżetu Unii 2.975 euro czyli 80% całkowitych kosztów.

Następny projekt, który będzie realizował urząd miejski Oś czwarta Lider w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007 – 2013 pn. Aktywna wieś działania kół gospodyń wiejskich i integracji społeczności lokalnych. projekt jest oszacowany na kwotę

ok. 33 tys. zł a tym samym o tę samą kwotę została skorygowana dotacja podmiotowa, która na sesji w dniu 13 kwietnia br. została zwiększona dla Domu Kultury w Chojnie. Te trzy projekty są wyspecyfikowane w załączniku dotyczącym funduszy strukturalnych.

Na zbilansowanie wydatków majątkowych dotyczących m. in. doposażenia budowanego przedszkola jest zaproponowana korekta planu wydatków majątkowych o 100 tys. zł przeznaczonych na realizację projektu w ramach programu wieloletniego Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych. Następna korekta dotyczy wydatków rzeczowych na rzecz wydatków przeznaczonych na udział w akcjach ratowniczych i szkoleniach naszych jednostek OSP w Chojnie. Oświetlenie ulic w mieście i gminie Chojna zostało skorygowane o 60 tys. zł. Dotacja podmiotowa na działalność świetlic wiejskich w gminie Chojna w 2010 roku jest propozycja zwiększyć o kwotę 60 tys. zł. Ostatnie zmiany dotyczą działu 921 zwiększenie wydatków majątkowych z przeznaczeniem na remont budynku świetlicy wiejskiej w Zatoni Dolnej. Jest to projekt realizowany z udziałem środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej.

            Radny S. Błęcki – mam pytanie do pana burmistrza w związku z tym przesunięciem przeznaczenia 60 tys. zł na świetlice wiejskie. Pan burmistrz na poprzedniej sesji argumentował wypowiedzenie dla dyrektora pana Mazura, że robi to dla dobra kultury. Czy jest możliwe ponowne powołanie pana Mazura na to stanowisko, bo takie informacje dochodzą.

            Burmistrz A. Fedorowicz – W tym momencie nie widzę związku łączenia spraw personalnych pana Mazura z tymi 60 tysiącami. powiedziałem tylko na jednej z sesji, na posiedzeniach komisji, że do tego będzie dołączona informacja o sposobie rozdysponowania tych środków. Pani skarbnik od pani Błońskiej taką informację otrzymała, ile na wynagrodzenia, ile na inne i to było prezentowane na komisji, tak że myślę, że państwo wiecie na jaki cel te 60 tysięcy będzie przeznaczone i to nie ma żadnego związku z byciem czy też nie byciem pana Mazura, a to o czym mówi pan Błęcki nie słyszałem.

Radny G. Sakowski – Związek jest panie burmistrzu, bo skoro pan nas poinformował, że zwalnia pan pana dyrektora Mazura dla dobra kultury chojeńskiej to ja nie bardzo widzę tam zarzuty w stosunku do pracownika przez pracodawcę. Scenariusz jest bardzo prosty. Pan Mazur kieruje sprawę do sądu pracy i jest przywrócony na to stanowisko a rada w międzyczasie przegłosowuje to co sobie państwo zażyczycie i gitara gra. Związek jest. Niech pan powie czy pan zamierza zatrudnić pana Mazura na to stanowisko ponownie, ewentualnie jeżeli będzie wyrok sądu pracy korzystny dla pana dyrektora, czy pan uwzględni ten wyrok.

Burmistrz A. Fedorowicz – Dla dobra kultury państwo nie zwiększyliście środków na kulturę a więc tutaj nie będziemy polemizować kto co robi dla dobra kultury. Tak powiedziałem i tych słów nie wycofuję. Nie ma to związku z tymi 60 tysiącami. Natomiast każdy pracownik jeżeli jest niezadowolony z rozstrzygnięcia ma prawo odwoływać się do sądu pracy. Nic mi o tym nie wiadomo czy pan dyrektor się odwołał czy też nie, natomiast z wyrokami sądów się nie dyskutuje.

Radca prawny urzędu K. Judek – Pan Mazur był dyrektorem instytucji kultury zatrudniony na podstawie powołania. W przypadku zatrudnienia na podstawie powołania powództwo do sądu o przywrócenie do pracy jest niedopuszczalne. Można najwyżej domagać się odszkodowania jeżeli wypowiedzenie było niezgodne z prawem. Natomiast nie można domagać się przywrócenia do pracy.

Radna R. Bekier – Ja mam jedną sugestię. Sama należałam do osób, które z naciskiem mówiły, że sprawa świetlic jest sprawą priorytetową i należy do tego powrócić. Była sugestia radnych o przygotowanie takiego wydatku z podziałem na... Natomiast była jeszcze jedna sugestia i to w obecności dyrektora pana Mazura, że ma jakąś magiczną kwotę 60 tysięcy, to minimum, które pozwoli funkcjonować świetlicom. Ale moja sugestia na spotkaniu komisji była taka; ponieważ działają cztery świetlice, czy istnieje możliwość konsultacji z sołtysami. Być może jest potrzeba jest baza, jest możliwość, jest takie zapotrzebowanie, że należałoby uruchomić następną świetlicę. Jeżeli to jakie to koszta pociągnie i prosiłabym również o takie opracowanie. My się pochylamy nad jednym problemem natomiast sołectw jest więcej niż cztery.

Radna B. Andrzejczyk – ja apeluję do radnych żeby głosowali za przyznaniem tych pieniędzy świetlicom ponieważ wczoraj na komisji pani dyrektor szczegółowo wyjaśniła jakie są potrzeby i także mówiła o tym, że będzie spotkanie z sołtysami ponieważ widzi potrzebę przydzielenia tych pieniążków także pozostałym sołectwom. Jeszcze raz proszę żebyście państwo pochylili się nad tym problemem bo naprawdę te pieniążki są potrzebne.

Radny R. Skrzypek – Pani radna. Zapewniam panią, że ta kwota na pewno będzie przyjęta. Mogliśmy ją przyjąć w styczniu, marcu tylko prosiliśmy o projekt, który przedstawiła wczoraj pani dyrektor Błońska. Wyjaśniła wszystkie wątpliwości i ta kwota będzie zapewniona. Natomiast na komisji pojawił się inny problem, problem zwiększenia wydatków na remont budynku świetlicy wiejskiej w m. Zatoń Dolna. Mamy tutaj zaplanowany wzrost o 100 tys. zł i tak troszkę naciągając można powiedzieć te pieniądze zostaną przesunięte z wydatków rzeczowych przeznaczonych na remonty świetlic wiejskich. Czyli z innych świetlic zabiera się na Zatoń. Nie byłoby w tym nic dziwnego, jest potrzeba ale okazało się, że po rozstrzygnięciach przetargowych, na których rzekomo gmina zaoszczędziła pieniądze, tak pan burmistrz na zebraniach wiejskich informował mieszkańców wsi. Okazało się, że na Zatoń trzeba dodatkowo zapewnić 100 tys. zł z powodu błędów w dokumentacji. Przetarg był rozstrzygnięty na kwotę ok. 500 tys. zł do tego jest dofinansowanie z Unii Europejskiej też ok. 70%. Natomiast ta kwota 100 tysięcy będzie już bez dofinansowania Unii. Na dzisiaj urzędnicy, pan zastępca zobowiązał się, że przedstawi wyjaśnienia jakie to były błędy, kto je popełnił, kto jest za nie odpowiedzialny, kto poniesie konsekwencje, bo inaczej będę zmuszony złożyć wniosek o wprowadzenie poprawki i nie przeznaczanie tej kwoty 100 tysięcy na Zatoń do momentu wyjaśnienia sprawy dlaczego pojawił się tak wielki błąd.

Burmistrz A. Fedorowicz – Mówiliśmy na jednej z poprzednich sesji, że była taka potrzeba chwili zabrania 100 tysięcy na drogi, żeby zabezpieczyć środki przeznaczone na drogi na lotnisku, natomiast nikt nie powiedział, że były błędy w dokumentacji. Rozstrzygnięcie przetargowe rzeczywiście jest dla nas korzystne, ale mimo wszystko stan techniczny tej świetlicy jest taki a nie inny, że pewnych prac na oko nie dało się przewidzieć. Jeśli chodzi o kwoty mieliśmy ponad 400 tysięcy zabezpieczonych środków w budżecie, wybraliśmy w przetargu wykonawcę za 250 a dofinansowanie jest 50 na 50. To nie jest poziom dofinansowania rządu 80%. Nie chcemy wydać 100 tysięcy tylko chcemy mieć zabezpieczenie żeby raz porządnie inwestycję wykonać, a nie potem znowu coś odkrywać, bo nagle się okazuje, że po zbiciu tynków komin jest nie taki. Okazuje się , że po zdjęciu desek legary są zjedzone przez korniki. Nie każdy projektant nie przygotowuje dokumentacji tak jak w przypadku Orlika na 2,5 miliona a potem się okazuje,  ze wyłoniono tańszego wykonawcę i tu też nie wiemy czy akurat był jedyny najlepszy, ale takie były kryteria. Tak mówi prawo zamówień publicznych, że głównym kryterium jest cena i ona decyduje, jest głównym wyznacznikiem, który powoduje, że wybieramy takiego a nie innego wykonawcę. My mamy tę świadomość, że być może wykonawca też chce troszeczkę na tym zarobić ale ja do lożę wszelkich starań, żeby gmina, żeby inspektor nadzoru również tutaj pilnował, żeby do takich zagrożeń nie dochodziło. My i tak wracamy do poziomu bezpiecznego, bo mieliśmy ponad 400 tysięcy zabezpieczonych i wnioskujemy o przywrócenie tych 100 tysięcy, które były na tą potrzebę chwili zabrane z tej świetlicy. Bardzo proszę panią naczelnik, by kilka słów powiedziała na temat tych dodatkowych, niezbędnych prac, które nie były przewidziane w dokumentacji i nie wynikają one z uchybień projektanta, czy też innego urzędnika.

Naczelnik wydziału BPI A. Witek – Dokumentację wykonał pan Rajfur za kwotę 24.500 zł. Według informacji przekazanych przez pracownika merytorycznie odpowiedzialnego za realizację inwestycji oraz inspektora nadzoru, którzy udali się na miejsce i dokonali wizji na prośbę wykonawcy, który wygrał przetarg wynika, że konieczna jest wymiana niektórych elementów konstrukcji dachu i konstrukcji ścian drewnianych na poddaszu. Wynika to z tego, że są to elementy zjedzone przez korniki, co nie było widoczne przed wykonywaniem robót rozbiórkowych. Dach jest elementem scalonym i dopiero po rozebraniu pewnych elementów zachodzą nowe okoliczności, których nie dało się przewidzieć. Komin do którego miał  być podłączony piec c.o. w całości wymaga rozebrania i postawienia od nowa. Do tej pory był tam kominek, teraz tego kominka nie będzie ze względu na to, że świetlice zgodnie z nowymi uregulowaniami nie mogą być wyposażone w kominki. Zamontowane muszą być piece centralnego ogrzewania. Po odbiciu tynków okazało się,  że jest na tyle zniszczony komin, że musi być wymieniony aby można było podłączyć piec o większej mocy niż moc kominka. Taka sama jest sytuacja z podłogami gdzie przewidziano w dokumentacji wymianę podłogi na podłogę drewnianą. Jednak legary, które są pod tą podłogą nadają się też do wymiany. Wszystkie te prace, które przedstawił wykonawca będą skosztorysowane i sprawdzone przez inspektora nadzoru i wtedy podejmiemy decyzję, czy będziemy je wykonywać, w jakim rozmiarze i za jaką kwotę. Umowa, która została zawarta z wykonawcą zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych przewiduje zwiększenie wartości robót o 50% wartości podstawowej umowy i to wynika z uzupełniających robót dodatkowych. To wynika z ustawy o zamówieniach publicznych co nie znaczy, że będziemy zmuszeni do zwiększenia o 100 %  wartości inwestycji, na pewno tak nie będzie. Jeżeli chodzi o finansowanie z Unii Europejskiej do 10% mamy prawo zwiększyć wartość zadania i wtedy te koszty kwalifikowane będą nam zwrócone. Natomiast powyżej tych 10% jest to na indywidualną prośbę i indywidualne rozstrzygnięcie z zarządem Województwa Zachodniopomorskiego i być może, że jeżeli zarząd uzna, że są to koszty kwalifikowane dla wartości i dla funkcjonalności tej świetlicy konieczne, dostaniemy za nie zwrot. Nie dostaje się zwrotu za VAT bo VAT w PROW nie jest kwalifikowany. Taki sam jest przypadek w przypadku inspektora nadzoru gdzie również koszty VAT są naszymi kosztami. Remont starego obiektu przynosi zawsze jakieś niespodzianki. Chcielibyśmy, żeby ta świetlica była funkcjonalna, żeby można było z niej korzystać i myślę, że wszystkie koszty będą uzasadnione. Chcielibyśmy, żeby ta świetlica wyglądała lepiej, bardziej funkcjonalnie, była bardziej przydatna, tym bardziej, że będzie to być może powiązane z możliwością jej wykorzystania do promocji w związku z uruchomieniem programu przez Gaję, który zakłada rewitalizację parku w Zatoni Dolnej. Moja prośba jest taka, żeby przychylić się do wniosku pana burmistrza i zwiększyć te środki w budżecie. wszystkie faktury mogą sobie państwo przejrzeć, będziecie mieli do nich dostęp i stwierdzić, czy one są kwalifikowane czy nie. Po za tym te wszystkie faktury będą weryfikowane przez Urząd Marszałkowski.

Radny R. Skrzypek – Pełno jest doniesień w prasie całym procederze. Ogłasza się przetarg, wygrywa firma, która daje najniższą cenę i nagle wchodzi na budowę i się okazuje, że trzeba o 50% zwiększyć koszty tej inwestycji. Książkowy przykład jak się nie powinno robić przetargów mamy u nas w Chojnie. 24 tysiące to jest kwota, którą mało z nas tutaj przez rok czasu zarobi. Projektant wziął za zrobienie jednego projektu, machnął się o 100 tysięcy. Nie widział, że korniki są w belkach i nie wiedział, że nie będzie kominka tylko trzeba ogrzewanie zrobić w piwnicy. Ja to wiem, że na taką wielką świetlicę kominek nie wystarczy tylko trzeba piec centralnego postawić w piwnicy. I co my mamy zrobić? Ktoś na taką minę nas wpuszcza a pani naczelnik prosi nas teraz, żeby zwiększyć o 100 tysięcy. Nie mogę tego zrozumieć i osobiście nie mam argumentów, żeby takie coś poprzeć.

Naczelnik wydziału BPI A. Witek – Te pieniądze były w tym budżecie, te 100 tysięcy było na tą świetlicę. To nie jest tak, że piec został teraz dołożony bo piec był w dokumentacji, tylko komin wymaga teraz przełożenia, natomiast nie ma innej wartości i kryterium do spełnienia niż cena. Bardzo ciężko jest udowodnić jakieś inne kryterium i przyjąć kryterium do przetargu inne niż cena, bo terminy są określone do wykonania. cena jest wartością wymierną. Zmieniły się warunki przetargów i ustawa o zamówieniach publicznych. Kiedyś można było żądać jeszcze wielkości firmy, ilości zatrudnionych, wielkości posiadanego sprzętu. Dzisiaj to wszystko wykonawca może zapewnić poprzez usługi przez podwykonawców. Nie może być stosowane kryterium wyboru wykonawcy, tylko i wyłącznie cena.

Burmistrz A. Fedorowicz -  W odpowiedzi na to co powiedział pan radny Skrzypek podam inny przykład. Świetlica w Krzymowie. Tam na podstawie stwierdzonej dokumentacji i przewidywanego zakresu robót oszacowano, że będzie to kosztować x a dzisiaj poprawiamy niedoróbki i dokładamy trzy razy x, bo wilgoć, bo trzeba zrobić izolację poziomą, pionową, ścianę wybudowano na korzeniu, który trzeba było usunąć. Skrapla się woda bo nie ma folii pod blachą itd. Czyli potwierdziło się to, że chytry dwa razy traci. Głównym kryterium jest cena i nie możemy powiedzieć wykonawcom, że my mamy zabezpieczonych 400 tysięcy i złóżcie dokumenty na 400 tysięcy, bo to jest wbrew logice, wbrew prawu zamówień publicznych. Oferenci mając swoje określone moce przerobowe ustalają stawkę godzinową usług, które proponują wg swoich kryteriów i suma sumarum wychodzi na to, że z kilku firm my musimy wybrać najtańszą. Oni stwierdzają, że zakres robót, który obejmuje dokumentacja są w stanie wykonać nie za 400 tylko 250 tysięcy. Ale w dokumentacji nie było mowy o robotach dodatkowych, które pojawiły się w trakcie. Ja rozumiem, że projektant mógł przewidzieć, że wszędzie będą korniki, ale wtedy tą dokumentację by przygotował nie na poziomie 400 tysięcy tylko by powiedział 800 tysięcy. Na razie nie widzę nieprawidłowości, widzę tylko rozbieżności tym co było w dokumentacji i tym co pokazało życie i tym czego oczekuje wykonawca. Te pieniądze były w budżecie, była potrzeba chwili, żeby je przerzucić na chwilę na drogi i chcielibyśmy, żeby one wróciły.

Radny R. Skrzypek – Mi nie chodziło o rozstrzygnięcia przetargowej o to, że wygrał najtańszy, bo to jest oczywiste. Główny mój zarzut jest do tej firmy, która robiła projekt. Ona popełniła olbrzymi błąd i ją należy w jakiś sposób ukarać, nie zapłacić za wykonaną usługę, a nie przychodzić do rady, szanowni radni 100 tysięcy pan się pomylił to wy w sensie z kieszeni mieszkańców zaplanujcie. Taki jest cel moich wypowiedzi. Ukarać projektanta, nie dawać mu zleceń, bo się nie nadaje do tego. Dodatkowo wyciągnąć to o ile się pomylił. Jeżeli on nie wie dokąd ma sięgać komin jeżeli piec jest w piwnicy a komin tylko dochodzi do parteru to o czym my mówimy.

Radna R. Bekier – My tu poruszamy wiele kwestii w jednym ważnym problemie. Mnie interesuje jaki jest całościowy wg nowych danych koszt przebudowy tej świetlicy. Popieram pana radnego Skrzypka, że na etapie projektu nie doszacowano i to jest błąd. Natomiast jeszcze wyszedł przy okazji jeden problem, który troszeczkę mnie przeraził, rozporządzenie, które zabrania budowania kominków w świetlicach wiejskich. Pani naczelnik. Czy może pani powiedzieć na podstawie czego, w oparciu o co pani taki sąd wyraziła, bo jeżeli zrobimy inwentaryzację naszych świetlic wiejskich to się okaże, że albo zamykamy świetlice bo mamy kominki albo musimy się już zastanowić ile musimy dofinansować do zmiany, bo to przed nami jeżeli jest takie rozporządzenie.

Naczelnik wydziału BPI A. Witek – Ustawa o prawie budowlanym mówi o tym, że w obiektach użyteczności publicznej, a na pewno do takich należy zaliczyć świetlice, nie mogą być zlokalizowane te kominki i teraz przy wydawaniu pozwoleń na budowę Starostwo już tego ściśle przestrzega. Wcześniej były inne unormowania. To co zostało wcześniej zrobione możemy z biegiem czasu w miarę posiadanych środków przerabiać kominki na piece centralnego ogrzewania. Do pana radnego Skrzypka – to nie jest 50% zwiększenie tej inwestycji tylko umowa mówi, że do 50% i ustawa o zamówieniach publicznych mówi, że można udzielić zamówienia dodatkowego i uzupełniającego do 50%. A to nasze zwiększenie na pewno nie będzie 50%. Wykonawca ma przedstawić kosztorys ile te roboty będą wynosiły. Zostanie on przeanalizowany przez inspektora nadzoru. szacujemy, że to będzie 100 tysięcy, chociaż na pewno nie całe, dlatego prosimy radę o bezpieczny i o limit środków pieniężnych. W tej chwili nie mamy tego kosztorysu jeszcze i nie mamy go zweryfikowanego. Żeby móc prowadzić dalej inwestycję wystąpiliśmy o zapewnienie środków w budżecie, te 100 tysięcy, które już wcześniej było. Teraz umowa jest na 248.949.91 zł. Inspektor nadzoru 6.500 i koszt, które będą wynikały z zamówienia dodatkowego.

Radna B. Andrzejczyk – Ta sprawa ma dwa aspekty. Pierwszy aspekt poruszał pan radny R Skrzypekmówiąc tutaj o wykonawcy. Uważam, że ocena wykonawcy oraz ewentualne wyciągnięcie konsekwencji to jest jedna sprawa. Natomiast my powinni smy pochylić się nad tą drugą, czyli nad dokończeniem remontu i przebudowy świetlicy wiejskiej w Zatoni Dolnej i powinniśmy przemyśleć czy robimy to w zawężonym kryterium, czy zadbamy o bezpieczeństwo dzieci. Apeluję żebyście przyznali te pieniążki, niech będzie coś porządnie a nie znowu na 50%. Warto przyznać te pieniądze.

Naczelnik wydziału BPI A. Witek – W przypadku tych legarów to jeżeli wykonawca położy na zmurszałe legary podłogę to nie udzieli nam gwarancji, bo powie, że chciał dobrze, bo zgodnie ze sztuką budowlaną ta podłoga powinna być na dobrych podwalinach. Jeżeli my ich nie zrobimy to on nam nie da na nie gwarancji, powie, że on wskazał warunki udzielenia gwarancji, warunki prawidłowego zgodnie z normami wykonania podłogi.

Radny S. Kabat – Czy ten wyłoniony wykonawca do sporządzenia tej dokumentacji na świetlicę wyłoniony był w jakimś przetargu, czy w inny sposób? Dlaczego to on na przykład?

Naczelnik wydziału BPI A. Witek – Dlatego, że dał najniższą cenę. Dokonywaliśmy rozpoznania cenowego i pan Rajfur zaoferował się, że zrobi to za najniższą cenę.

Radny S. Kabat – Każdy radny chciałby, żeby tam świetlica powstała, natomiast nie wiem czy każdy radny, myślę, że tak chce w końcu patrzeć na wydawane pieniądze. Każdy radny odpowiada za to co tutaj robi i 100 tysięcy to nie jest taka malutka kwota.

Czy wyłoniliście faceta, pojechał robić dokumentację. Dla mnie jest zdziwieniem na przykład to co pani mówi, że facet, który się zna na budownictwie nie podniósł głowy do góry i nie zobaczył, że tam trzeba coś na dachu wymieniać. Albo facet idzie i robi dokumentację i nie zahaczył się o ten komin. Facet zrobił to jak najmniejszym wysiłkiem, wziął 24 tysiące i gance gal. Tylko teraz stawiam pytanie, czy ktoś po tym gościu z urzędników pojechał i sprawdził tego gościa i nie powiedział: proszę pana czy nie uważa pan, że ten dach to trzeba jednak ruszyć, że tą podłogę jedną deskę oderwać, że ona jest zgnita i trzeba zrobić. Dzisiaj firma wkroczyła na roboty i mówi ą, że za te pieniądze nie będą robić tylko chcą 100 tysięcy złotych więcej.

            Naczelnik wydziału BPI A. Witek – Firma powiedziała, że zrobi tylko zrobi to tak jak pozwala na to dokumentacja i takie jakie były wartości przedmiarów. Oni zrobią to w takim zakresie jaki jest ale mówią, że bardziej funkcjonalnie i lepiej i konieczne są dodatkowe prace.

            Radny S. Kabat – Jeżeli tak podchodzimy do sprawy, że oni powiedzieli, że oni jakoś byle jak to  wykonają to dalej wraca to pytanie, co robił i za co wziął pieniądze gość, który wykonywał dokumentację. Nie powinniście wypłacić gościowi pieniędzy za chałturę, którą tam zrobił. Dzisiaj mówienie, że było 100 tysięcy a myśmy w pewnym momencie przesunęli na drogi. Firma wygrała przetarg za tą cenę, a jeżeli się w trakcie okazuje, że... Gdyby to była elektrownia atomowa, że coś wyniknęło to ja bym rozumiał, ale świetlicę wiejską w Zatoni Dolnej, żeby podnieść głowę do góry i zobaczyć dach, czy idąc zahaczyć się o komin to są kpiny.

            Radny G. Sakowski – Czy na te 100 tysięcy, jeżeli dzisiaj byśmy je dołożyli, czy one też będą podlegały temu zwrotowi z funduszy europejskich. Patrząc się na tą całą sytuację to niestety ale ja zgadzam się z radnym Rafałem Skrzypkiem ponieważ ta firma mówi teraz, że chce 100 tysięcy. Gdyby ta część inwestycji była ujęta w przetarg pewnie by to mniej kosztowało. Dzisiaj pani frywolnie do nas mówi uśmiechając się, albo zrobicie albo nie i kolejny raz stoimy pod ścianą dzisiaj. Logika dobrego gospodarowania mówi, że to trzeba zrobić porządnie ale z drugiej strony gdybym ja sobie tak planował w moim domu remont to bardzo szybko bym popłynął jakbym się o 100 tysięcy walnął. Ja rozumiem 10, 20 tysięcy, a tym bardziej jeżeli to był stary budynek, dlaczego panu projektantowi nie chciało się zerwać z podłogi jednej deski i zobaczyć w jakim stanie są legary. To jest dla mnie niepojęte. Tak naprawdę być może gdyby to było objęte całym przetargiem to ta część prac nie kosztowała by nas 100 tysięcy tylko kosztowała by nas 60, 70 a dzisiaj jesteśmy skazani na tę firmę.

Też się dziwię, że z urzędu nikt sprawdził skoro było wiadomo, że to jest budynek stary, sypiący się, w który trzeba projektować dwa razy ostrożniej. Czy te 100 tysięcy przegłosujemy to też będzie od tych 100 tysięcy zwrot środków unijnych.

            Naczelnik wydziału BPI A. Witek – Do 10% Urząd Marszałkowski bez decyzji zarządu jest nam w stanie zwrócić kosztów kwalifikowanych jeżeli uznają jako koszty kwalifikowane. Przy pozostałej sumie trzeba te koszty kwalifikowane negocjować i podlegają one sprawdzeniu przez zarząd województwa i wtedy na podstawie indywidualnej decyzji, zgodnie z umową mogą być zwrócone.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ponieważ tutaj operujemy takim słownictwem „walnął się” to ja muszę powiedzieć, że nikt się nie walnął, bo nie wiem dlaczego mówimy o walnięciu się na 100 tysięcy. Żałuję, że te pieniądze zdjąłem, bo nie byłoby dzisiaj tematu. Zakończylibyśmy inwestycję na poziomie 350 tysięcy i bym państwu oznajmił; zaoszczędziliśmy około 80, bo tyle mieliśmy w planie na ten obiekt, 430 i niepotrzebnie było zdejmowane. Ale żeby wydać 5 złotych dodatkowo to musimy mieć w budżecie dodatkowe środki. My rzeczywiście zdjęliśmy wszystko prawie, żeby zebrać pieniądze na drogi. A o walnięciu mowa, to ja przypomnę państwu, bo też bym chętnie postawił pod ścianą tego, który się walnął na 1.400.000 na Malarskiej, Piekarskiej, Klasztornej i zaplanował takie a nie inne wykonanie i jeszcze jedna pani się walnęła na Curie Skłodowskiej, która stwierdziła, że tam są działki uzbrojone a się okazało, że są nieuzbrojone i gmina wydała dodatkowo 185 tysięcy na sieć wodociągową, na uzbrojenie.

            Radny H. Kłapouch – Nie zgodziłbym się tutaj z radnymi, że trzeba było oderwać jedną deskę i sprawdzić jakie są legary. Zasada jest prosta. Jeżeli podłoga jest zgniła lub zjedzona przez korniki to nie ma innej możliwości, tych legarów nie ma. Kobieta, która mieszka w starym domu robiąc remont wiedziałaby, że musi kupić legary, a nie dopiero ktoś z uprawnieniami. Jeżeli stoi komin i ten komin jest gruzem, czy na etapie projektowania projektant ma opinię kominiarza odnośnie tego komina, o jego stanie, o jego przydatności technicznej? To są tak proste i czytelne rzeczy, że dziwię się, że urzędnicy w urzędzie, którzy są na etatach budowlańców takich rzeczy nie zauważają. To jest śmieszne. Wymienia się podłogę i pozostawia się jakieś przedwojenne czy powojenne legary. Podłoga zgnita ale legary mają zostać. O czym my rozmawiamy? Stoi komin, który jest gruzem praktycznie, opinii kominiarskiej nie ma, projektant nawet nie zajrzał pewnie przez lusterko. Żadna filozofia, otworzyć drzwiczki i wstawić lusterko do komina. Tą świetlicę trzeba zrobić ale ktoś za tak oczywiste błędy celowe czy niecelowe, czy niekompetentne gmina w tej chwili wykłada 100 tysięcy za czyjąś niekompetencję.

Po dyskusji przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie Gminy na 2010 rok.

W wyniku głosowania uchwała Nr X LVII/392/2010 została przyjęta 8 głosami za, przeciwko nie było, 4 wstrzymujących i stanowi załącznik nr       do protokołu.

   

Do punktu 7.

---------------  Projekt uchwały w sprawie emisji obligacji komunalnych przedstawiła skarbnik T. Kuflowska. Zgodnie z uchwałą z 29 kwietnia br. w sprawie emisji obligacji komunalnych oraz określenia zasad ich zbywania, nabywania i wykupu a głównie zapisem § 1 pktu  8 i § 2 pan burmistrz przedłożył projekt uchwały z prośbą o wyrażenie zgody na emisję obligacji komunalnych w łącznej kwocie 5.275.000 zł  wg harmonogramu. Seria A10 obligacje dwuletnie na kwotę  1.900.000 zł, seria B10 obligacje trzyletnie na kwotę 1.500.000 zł, seria C10 obligacje czteroletnie na kwotę 1.500.000 zł i seria D10 obligacje pięcioletnie na kwotę 375.000 zł. Przeznaczenie środków pozyskanych z emisji obligacji komunalnych jest wyartykułowane w § 2 w podpunktach od „a” do „g”. Są podane inwestycje, nazwy inwestycji, kwoty do uruchomienia i przewidywany termin zakończenia inwestycji.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

            Radny G. Sakowski – Pani skarbnik nas poinformowała nas, że obligacje będzie wypuszczać i obsługiwać bank Milenium a ja bym chciał się dopytać jaki tryb był wybrania banku. Drugie pytanie odnosi się do całej procedury. Wiem, że bank będzie te obligacje wypuszczał na podstawie uchwały Rady Miejskiej i jak to jest w procedurze. Dzisiaj jeżeli podejmiemy drugą uchwałę rozumiem, że pani skarbnik wysyła tę uchwałę do banku i bank mając dwa dokumenty wypuszcza te obligacje?

            Skarbnik T. Kuflowska – Jeśli chodzi o ciąg dalszy do uchwały z 29 kwietnia o emisji obligacji komunalnych po podjęciu uchwały przez radę pan burmistrz rozesłał oferty do sześciu banków, zaproszenie do składania ofert na wybór agenta emisji obligacji komunalnych. Na nasze zaproszenie odpowiedziało dwa banki przy czym jedna oferta była niekompletna. Warunki spełnił bank Milenium. W ubiegłym tygodniu bank Milenium po zawiadomieniu,  że jego oferta został przyjęta, wybrana jako ta najkorzystniejsza ustalił wykaz dokumentów, które należy przedłożyć do zbadania naszej sytuacji i w dniu wczorajszym zostały przesłane. Jeśli chodzi o dystrybucję, emisję papierów wartościowych będzie regulowała umowa. Dzisiejsza uchwała o ile zostanie podjęta nie będzie żadnym kierunkiem do uruchamiania środków, umowa będzie precyzowała w jaki sposób będziemy się komunikować i na jakiej zasadzie to uruchamianie środków będzie odbywało się. Zgodnie z harmonogramem będziemy składać zapotrzebowanie do banku, pod faktury i w terminie wymaganym do opłacenia tych faktur na rzecz kontrahenta, będziemy występować o uruchomienie środków zgodnie z przedłożonymi fakturami. Na pewno nie w tym kształcie będzie to funkcjonowało jak jest przygotowana ta uchwała, tylko pod faktury. Faktury też mogą mieć dłuższy okres jeśli chodzi o realizację, mogą być jakieś przesunięcia czasowe jeśli chodzi o wykonawstwo.

            Radny G. Sakowski – Pani skarbnik chyba się przejęzyczyła mówiąc, że wybraliście najlepszą ofertę. Jedyną wybraliście i to mnie martwi, bo tak naprawdę nie wiemy czy to jest najlepsza oferta. Nie można było do większej ilości banków złożyć zapytanie? Tu państwo nas zapewnialiście, że banki będą zainteresowane emisją obligacji, a tak naprawdę to teraz nie wiemy jaka to jest oferta. Proszę to wyjaśnić.

            Skarbnik T. Kuflowska – Dokładnie nie pamiętam, bo zamówienia wysyłała pani, która zajmuje się zamówieniami publicznymi albo do sześciu albo do ośmiu banków wysłaliśmy zaproszenia, nie mniej nie ma żadnego obowiązku wysłania imiennych zaproszeń. Wystarczy zamieścić na stronie BIP gminy Chojna i też banki interesują się, czytają i na podstawie informacji, która jest zamieszczona w BIP też można przyjmować oferty. Po rozesłaniu wstępnej oferty po sesji kwietniowej, szczególnie Bank Gospodarstwa Krajowego z siedzibą w Warszawie oprotestował uchwałę i wycofali się, nie złożyli oferty. Była druga oferta mniej korzystna niż banku Milenium ponieważ prowizja przygotowawcza była wyższa w granicach 5-6 tysięcy i marża też była wyższa, którą bank zaoferował w stosunku do banku Milenium.

            Radny M. Szeremeta – Na wczorajszej komisji przy tej uchwale było kilka wątpliwości, które miały być dzisiaj wyjaśnione. Jak do tej pory to nie miało miejsca. W wieloletnim programie inwestycyjnym jeżeli chodzi o kanalizację jest zaplanowane na rok 2010 do Godkowa Osiedla ponad 2,5 mln zł natomiast od przepompowni do m. Kaliska 500 tysięcy, czyli razem 3 mln zł. Natomiast tutaj w tej uchwale rozpisane jest, że w jednym i drugim przypadku jest do Kaliskiej 500 tysięcy, do Godkowa 550, czyli razem 1 mln 50 tys.

Była niejasna sprawa co do schetynówek, czy to jest 2,5 mln czy 1.250.000 i kanalizacja w Grzybnie.

            Burmistrz A. Fedorowicz – To co planujemy są to środki jako zabezpieczenie na inwestycję, którą w części realizujemy w tym roku, później będziemy w latach kolejnych realizować taką czy inną inwestycję. Doszły mnie sygnały, że państwo się obawiacie, że pieniądze z wyemitowanych obligacji przeznaczymy na inny cel. Art. 41 ustawy z dnia 29 czerwca 95 r. o obligacjach mówi wyraźnie, że kto przeznacza środki pochodzące z emisji obligacji na inne cele niż określone w warunkach emisji podlega grzywnie do 5 mln zł lub karze pozbawienia wolności do lat 2 albo obu karom łącznie. Ja nie chcę podlegać żadnej z tych kar dlatego dopilnuję żeby zgodnie z państwa ideą te obligacje były wykorzystane na cel określony w WPI i w uchwale.

            Naczelnik wydziału BPI A. Witek – Budowa kanalizacji do m. Godków jest podzielona na dwa zadania. Na jedno zadanie dostaliśmy  środki z Unii Europejskiej z Regionalnego Programu Operacyjnego i on w rozliczeniach jest trochę inaczej traktowany. Natomiast ten pierwszy etap od przepompowni do wysypiska jest w całości naszym zadaniem i będzie mógł być finansowany tylko z naszych środków. Na obydwa zadania nie odbyły się jeszcze przetargi więc te obligacje są wartościami szacunkowymi. Od przepompowni jest zaplanowane 500 tysięcy, bo to jest tylko ten rok. W przyszłym roku będziemy też na pewno uruchamiali obligacje, chyba, że będziemy bogatą gmin a będziemy mieć środki własne. Natomiast kontynuacja budowy kanalizacji do Godkowa ma trochę inny montaż finansowy a mianowicie, że na część środków udział własny. Wystąpiliśmy do Wojewódzkiego Funduszu o pożyczkę i na ten rok tej pożyczki przypadnie 385 tysięcy. Mamy też zaliczki planowane z RPO i nie możemy powiedzieć, że całą kwotę przeznaczymy w obligacjach.

Co do Grzybna są złożone oferty odnośnie przetargu ale nie jest on jeszcze rozstrzygnięty. Najniższa kwota jest to prawie 400 tysięcy, natomiast następna kwota jest to 516 tysięcy. Realizowane to będzie w ramach PROW i tu nie mamy zaliczkowania w związku z tym musimy pokryć w obligacjach, zapewnić płynność finansową. Te obligacje będą tylko do takiej kwoty, na którą będziemy mieli fakturę, czyli nie przekroczą wartości inwestycji.

            Pełniący obowiązki naczelnika wydziału BGK J. Będzak – Odnośnie schetykówek była mowa o 1.250.000 finansowania przez wojewodę. Jest to pierwotna wersja ponieważ nasz wniosek został zostawiony jako rezerwowy. W chwili obecnej otrzymaliśmy od wojewody 703 tys. zł więc do kosztorysu inwestorskiego brakuje nam 1.800.000 zł. Są dwie wersje finansowania. My zabezpieczyliśmy całą kwotę 2,5 mln zł przy obligacjach, jest dopuszczalne, że wojewoda może nam może nam zapłacić te 703 tys. zł ale musimy opłacić najpierw naszą część, wszystkie rachunki muszą być zapłacone dopiero te 703 tysiące może wojewoda zapłacić bezpośrednio na konto wykonawcy. To możemy doprecyzować w trakcie przetargu, bo kwota ustalona po przetargach może być o wiele niższa i do takiej kwoty wystąpimy o te obligacje, one są w tej chwili szacunkowe. Obligacje będą uruchamiane na podstawie spływających faktur. Przetarg na te drogi, na część jest już ogłoszony i w połowie lipca będzie rozstrzygnięcie przetargu.

            Radny R. Skrzypek – Mamy przyobiecane 700 tysięcy z urzędu wojewódzkiego na schetynówki zakładając, że przetarg się rozstrzygnie na 1.500.000 to czy wypuścimy obligacje na 1.500.000 czy na 800 tysięcy.

            J. Będzak – To będzie zależało od nas, możemy pomniejszyć tą kwotę z tego 1.500.000 o 703 tysiące i wtedy możemy wypuścić tą naszą część, którą musimy zapłacić.

            Radny H. Kłapouch – Zastanawiam się dlaczego w tej chwili rozpatrujemy te punkty. Czy nie można byłoby w momencie kiedy zostaną rozstrzygnięte przetargi, będą umowy, będą harmonogramy. Nie ma nic takiego, że w momencie przetargu musimy zapłacić komuś, nie wiadomo ile dlatego, że nie płacimy za wykonanie inwestycji z góry tylko na podstawie faktury za jakiś okres, za jakiś etap wykonanych prac. Wówczas wiedzielibyśmy czy to jest 700 czy 1 mln 500 tys. W tej chwili my dyskutujemy nad rzeczami wirtualnymi. Proponujemy 500 na Godków a może się okazać, że 800. Co stoi na przeszkodzie,  że nie można tego rozpatrzyć po rozstrzygnięciu przetargów, podpisania umów, harmonogramów. Są to inwestycje w długim okresie czasu.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Muszę się odnieść, bo za chwilę ktoś znowu stwierdzi, że bijemy rekordy. Jeden rekord pobiliśmy przed rozpoczęciem inwestycji pn. budowa przedszkola, kiedy państwo też na kilku sesjach podejmowaliście uchwałę o zaciągnięciu kredytu. Dzisiaj bijemy kolejny rekord bo to już jest kolejna sesja kiedy rozpoczyna się memłanie o obligacjach. My tylko chcemy wyrazić swoją wolę lub też nie o wyemitowaniu w ogóle jakiejkolwiek serii, a ile będzie potrzeba pieniędzy z emisji obligacji to życie pokaże, wszystkie rozstrzygnięcia przetargowe, a  my w tej chwili dyskutujemy, to może zostawmy to na okres jesienny, powakacyjny. Nic się nie stanie jak potem będziemy mieli opóźnienia w płatnościach. Będziemy dreptać w miejscu i zastanawiać się czy zrobimy sesję za dwa dni czy za tydzień i państwo będziecie mieli pretensje, że burmistrz zaniechał, zaniedbał i nagle wzywa wszystkich w czasie urlopu do spotykania się bo trzeba uchwałę o emisji obligacji podjąć. Państwo wiecie dlaczego banki się do nas tak chętnie zgłaszały i jeden czy dwa zło żyły ofertę bo tak jak stwierdzili, ta uchwała była nieżyciowa, wcześniej podjęta.

            Radny M. Kozieł – Pani skarbnik. Pani powiedziała, że na podstawie faktur banki wpłacały na konto ale czy na konto wykonawcy czy konto gminy.

            Skarbnik T. Kuflowska – Na nasze konto ponieważ my będziemy stroną umowy jeśli chodzi o wykonawstwo inwestycji my będziemy płatnikiem. Umowa z wykonawcą, który buduje nasze przedszkole ,przewiduje termin płatności 30 dni. Mija 20 dni, występujemy do banku z którym mamy podpisaną umowę na kredyt inwestycyjny o zabezpieczenie środków na dwa dni przed terminem płatności i podajemy kwoty które wynikają z faktury przedłożonej przez wykonawcę.

            Sekretarz E. De La Torre – Chciałam przekazać informację m. in. panu radnemu Skrzypkowi ponieważ mówili państwo o przewidywalności pewnych kosztów inwestycji. Niedawno brałam udział w otwarciu ofert na realizację inwestycji pn. kanalizacja w Grzybnie. Kosztorys to było ponad 800 tysięcy złotych. Złożono cztery oferty i najniższa była powyżej 400 tysięcy najwyższa powyżej 700 tysięcy. Jest to podobna sytuacja jak w przypadku świetlicy w Nawodnej. Rozrzut jest tak ogromny, nawet w stosunku do kosztorysu wykonawczego, że jedynym kryterium jest cena, a to było jedyne kryterium.

Po dyskusji przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie emisji obligacji komunalnych. W wyniku głosowania uchwała Nr XLVII/393/2010 została podjęta 11 głosami za, przeciwnych nie było, 1 osoba nie głosowała i stanowi załącznik nr      do prot.

 

 

 

 

Do punktu 8.

---------------  Projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XXX/279/2010 Rady Miejskiej w Chojnie w sprawie przyjęcia Regulaminu przyznawania i wypłacania niektórych składników wynagrodzenia nauczycielom zatrudnionym w szkołach, dla których organem prowadzącym jest Gmina Chojna przedstawił dyrektor AS i IS         W. Gołąb.

Jest to projekt uchwały, który zmienia obowiązujący regulamin wynagradzania nauczycieli w dwóch obszarach tj. w obszarze dotyczącym dodatków motywacyjnych. W regulaminie podstawowym do tej pory był zapis mówiący o tym, że dodatek motywacyjny nie może być większy niż 300 zł obecnie gdyby ta zmiana została przyjęta ten dodatek motywacyjny będzie mógł wynosić maksymalnie 400 zł, w przypadku dyrektorów dodatek motywacyjny nie ulega zmianie dalej maksymalnie 500 zł. Drugi obszar w którym zmienia się kwestia dot. dodatków funkcyjnych dla dyrektora przedszkola, dyrektora szkół do siedmiu oddziałów, dyrektorów szkół powyżej siedmiu oddziałów, zastępców dyrektorów, kierowników świetlic, opiekunów stażu, wychowawców klas. Wczoraj chcieliście państwo informację dotyczącą wykorzystania środków finansowych przeznaczonych na dodatki motywacyjne i za okres od stycznia do czerwca średnio w całej gminie wykorzystanie tych środków jest na poziomie 93,30%. Przy czym są dyrektorzy, którzy realizują to na poziomie 98%, a są tacy którzy realizują to na poziomie 78%. Również sprawdziłem kwestię dodatków funkcyjnych poszczególnych dyrektorów i dodatki funkcyjne dyrektorów w szkołach małych średnio to jest 800 zł, natomiast w szkołach dużych to jest między 1200 a 1400 zł w zależności od zadań, które szkoła realizuje.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

            Radna R. Bekier – Uważam, że to co jest uznaniowe to pozostawiamy w gestii organów, natomiast tu jest przypisana kwota dla wychowawców i ja uważam, że jest zbyt niska jeżeli chodzi o skalę w naszym regionie, ale w ogóle jeżeli chodzi o rolę wychowawcy, pracę którą wnosi to troszeczkę jest poniżej nawet nie oczekiwań tylko poniżej tego minimum, który powinien wychowawca otrzymać.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja myślę, że jest to problem ogólnopolski. Dodatek za tzw. wychowawstwo jest niewspółmierny i nieadekwatny do ciężaru zadań jakie wychowawca wykonuje, bo praca z czwórką, piątką dzieci w małej szkole a praca z gimnazjalistami których jest dwudziestu kilku. Zrozumiałe, że nie zawsze wychowawca sobie z nimi radzi i musi naprawdę czasami dziesięciokrotnie więcej czasu poświęcić. Tu też w przyszłości należałoby rozpatrzyć jakieś widełki i potraktować to jako akt prawa wewnętrznego w jakiś sposób różnicując. Tylko że związki zapewne będą miały inne zdanie na ten temat bo nie wiem czy ustawa pozwala na takie zróżnicowanie. Ale myślę, że tutaj będziemy szukali jakiegoś rozwiązania by jednak zróżnicować odpłatność za zadania, które też są zróżnicowane.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały.

W wyniku głosowania uchwała Nr XLVII/394/2010 została podjęta 12 głosami za, przeciwnych nie było, 1 wstrzymującym i stanowi załącznik nr      do protokołu.

Przewodniczący ogłosił 10 minutową przerwę.

 

 

 

Do punktu 9.

---------------  Po przerwie przewodniczący wznowił obrady. Projekt uchwały w sprawie określenia szczegółowego sposobu konsultowania z organizacjami pozarządowymi i podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, projektów aktów prawa miejscowego w dziedzinach dotyczących działalności statutowej tych organizacji przedstawił naczelnik wydziału urzędu ZBF M. Hadrzyński.

Projekt uchwały jest konsekwencją zmiany ustawy o pożytku publicznym i wolontariacie. Ustawa nakłada obowiązek konsultowania aktów prawa miejscowego związanego ze stowarzyszeniami i konsultowania rocznych programów współpracy z organizacjami pozarządowymi i przygotowany projekt uchwały jest propozycją takich konsultacji i sposób i tryb konsultacji rada miejska uchwala w drodze uchwały.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Komisja Kultury, Oświaty przyjęła projekt uchwały z małymi poprawkami. Proponuje w § 5 pkt 3 był zapis, że ogłoszenie przeprowadzenia konsultacji jest zamieszczane w BIP oraz na tablicy ogłoszeń w Urzędzie Miejskim w Chojnie w terminie nie krótszym niż 7 dni od daty rozpoczęcia konsultacji. Propozycja zmiany jest taka, żeby było to 14 dni.

Druga poprawka w § 6 pkt 1 dodać punkt „c, pisemne opinie podmiotów o których mowa     w § 1.

Przewodniczący J. Kowlaczyk poddał pod głosowanie kto jest za wydłużeniem terminu do 14 dni. Poprawkę przyjęto przy 3 głosach wstrzymujących.

Następnie przewodniczący poddał pod głosowanie kto jest za dopisaniem w § 6 pkt 1 punktu „c, pisemne opinie podmiotów o których mowa w § 1”. W wyniku głosowania poprawkę przyjęto przy 4 głosach wstrzymujących.

Przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały wraz z przyjętymi poprawkami.

W wyniku głosowania uchwała Nr XLVII/395/2010 została przyjęta przy 3 głosach wstrzymujących i stanowi załączniki nr       do protokołu.

 

Do punktu 10.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie przystąpienia Gminy Chojna do Stowarzyszenia pod nazwą „Zachodniopomorska Sieć Teleinformatyczna” przedstawił naczelnik wydziału ZBF M. Hadrzyński. Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego skierował propozycję do wszystkich samorządów o współudział  w realizacji jednego z projektów unijnych realizowanego w ramach trzeciej osi priorytetowej Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2007 – 2013, którego celem jest zrealizowanie przedsięwzięcia, które zapewni powszechny, szybki i bezpieczny dostęp do szerokopasmowego internetu. Rada Miejska w Chojnie podjęła w listopadzie ubiegłego roku uchwałę intencyjną w tej sprawie, odnośnie wstępnej zgody do zawarcia porozumienia w przedmiocie realizacji tego przedsięwzięcia. W międzyczasie powstał pomysł, żeby zrealizować to przedsięwzięcie na terenie województwa zachodniopomorskiego siłami stowarzyszenia i Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego proponuje powołać stowarzyszenie pn. Zachodniopomorska Sieć Teleinformatyczna. Statut tego Stowarzyszenia jest załącznikiem do projektu uchwały. Z przynależnością do Stowarzyszenia będą wiązały się określone koszty. Na dzień dzisiejszy będą to koszty bieżące i będą to koszty celowe z realizacją określonych przedsięwzięć. Na dzień dzisiejszy możliwe są do określenia tylko i wyłącznie koszty bieżące związane z przynależnością. W tym roku byłaby to kwota ok. 1447 zł, w przyszłym roku składka z tytułu przynależności do tego stowarzyszenia wynosiłaby 3294 zł. Na dzień dzisiejszy nie jest możliwe określenie wartości naszych udziałów celowych w tym przedsięwzięciu, będą one możliwe dopiero do oszacowania na późniejszym etapie.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr XLVII/396/2010 została podjęta 10 głosami za, 1 przeciwnym, 2 wstrzymujących i stanowi załącznik nr       do prot.

 

Do punktu11.

----------------  Do projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wydzierżawienie na okres powyżej 3 lat oraz na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy dzierżawy części nieruchomości przewodniczący J. Kowalczyk powiedział, że sprawa jest znana, babcia na rzecz wnuczki zrzeka się dzierżawy nieruchomości z przeznaczeniem pod garaż.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Radca prawny K. Judek zgłosił autopoprawkę o charakterze technicznym, a mianowicie w ostatnich dniach ukazał się nowy tekst jednolity ustawy o gospodarce nieruchomościami w związku z tym konieczna jest zmiana źródła publikacji uchwały w podstawie prawnej i powinno być Dz. U. z 2010 Nr 102 poz. 651.

Do projektu uchwały nie wniesiono uwag.

W wyniku głosowania uchwała Nr XLVII/397/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 13.

----------------- Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie skargi na działalność burmistrza Gminy Chojna.

            Przewodniczący komisji rewizyjnej H. Kłapouch – Komisja rewizyjna nie była w stanie stwierdzić czy skarga jest zasadna, czy nie z tego względu, że nie ma możliwości dotarcia do instytucji, która znajduje się poza terenem naszej gminy w celu stwierdzenia czy odwołanie przetargu było zgodne z prawem czy nie. Jak również nie jest w stanie stwierdzić czy obie strony zainteresowane wykazywały dobrą wolę w  tym kierunku. Burmistrz stwierdził, że ma prawo odwołać przetarg na zasadzie ważnych powodów. Ważne powody nie są określone w żadnych przepisach i komisja rewizyjna też nie potrafi stwierdzić co to są ważne powody i z tego względu wnioskuje o rozstrzygnięcie tego sporu przez instytucję niezależną.

            Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej... - za.

            Stanowisko Komisji Kultury, Oświaty... – za.

            Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej – 1 przeciw, 2 się wstrzymało.

            Radny W. Fedorowicz – Kiedy chce się uderzyć psa kij się zawsze znajdzie. Tak się składa, że nasza komisja rewizyjna tych kijków ma bardzo dużo. Co chwila biedna żyjąca w nieświadomości komisja nie znająca się na prawie, nie wiedząca po co, na co jest. Zresztą pan Rafał Skrzypek na komisji wczoraj stwierdził, że nie zna się na prawie w związku z powyższym podpisał się pod ta uchwałą, którą dzisiaj mamy podjąć. Natomiast pamiętam, że przewodniczący komisji rewizyjnej przypominał nam wszystkim, tłumaczył, wyjaśniał jak należy postępować kiedy burmistrz, pani skarbnik lub inny pracownik urzędu nie wie co zrobić. Ano dzwoni się do Szczecina bo tam są ludzie, którzy poinformują co zrobić, jak zrobić i za ile. Jeśli chodzi o zamówienia publiczne jest tzw. vademecum zamówień publicznych. Na stronie internetowej są dyżurni od zamówień publicznych i stamtąd mogła się komisja rewizyjna dowiedzieć, że burmistrz postąpił zgodnie z prawem. Oczywiście ja tu zabieram głos nie po to, żeby bronić burmistrza, synka panie radny Kabat, tylko po to, żeby wykazać, że jest to robota od trzech lat tendencyjna, złośliwa i niechęć do burmistrza Fedorowicza powoduje, że taka jest właśnie praca tej komisji. Bo normalna komisja powinna radzie zaproponować wyjście następujące. Kochana rado, uważamy ze względów społecznych, że burmistrz postąpił dobrze, ponieważ dzięki temu będziemy mogli kontynuować sprzedaż tego niby szpitala na cele zdrowotne. Każdy ma prawo kupić działkę budowlaną i postawić tam sobie domek. Natomiast nie każdy, kto mieszka na terenie gminy Chojna może, czy powinien kupić tzw. szpital. Może go kupić tylko ten kto da gwarancje, że w tym miejscu będzie robił prawdziwą służbę zdrowia dla gminy i dla ościennych również. Ale państwo radni aspektu społecznego tu nie brali pod uwagę. Tu był tylko aspekt nie wiem jaki bo nie wnikam w wasze umysły. Sprawa polega na tym, że już w biurze rady jest pismo z 1 czerwca br. kancelarii prawniczej, którą zakontraktował pan Szeremeta i ta kancelaria potrzebuje pilnie dokumentu tej rady, co zrobiła rada. Rada nie daje nam możliwości wyboru, czy burmistrz jest winien, czy nie winien. Komisja wie, że burmistrz zawinił w związku z powyższym dajemy go do prokuratora. Oczywiście ta opinia pójdzie do prawników pana Szeremety i zaczną się harce przez następne kilka lat, kto tu zawinił. Oczywiście burmistrz wygra sprawę ale to dopiero po kilku latach bo wiadome jak się one toczą w naszych sądach. Uważam po prostu, że być może w podtekście jest również i to, że jeżeli będzie teraz dużo hałasu wokół tego szpitala i jeżeli on będzie przedmiotem sądowych majstersztyków to może go nie sprzedamy. Ale nikt się nad tym nie zastanawia i nikt z radnych nie powiedział jednej rzeczy najważniejszej. Dla dobra społecznego trzeba niestety z wielu rzeczy zrezygnować. Trzeba zrezygnować z dochodu. Ja tak prawdę mówiąc to nie wiem czy państwo radni to chcą koniecznie aby jednak syn kolegi radnego kupił ten szpital i chcą pomóc, czy też po prostu nabałaganić aby było coś innego i niewłaściwego. Powtórzę to jeszcze raz, to wszystko było po to aby burmistrzowi dokopać. Oczywiście nie tylko burmistrzowi bo ludziom z otoczenia burmistrza. Komisja rewizyjna pracowała na przykład bardzo intensywnie nad kontrolą AS i IS, wyciągała brudy i te brudy wysłała w różne strony świata i nawet Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Gryfinie dostał protokół i powiadomienie, że tu jest sprawa kryminalna. Ale odpowiedział oczywiście, że nie widzą podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego. Idzie o to, że szczypanie komisji rewizyjnej przez minione lata jest systematyczne i nieskuteczne. Pomijam oczywiście fakt, że oprócz szczypania oficjalnego przez komisję to jeszcze szczypanie indywidualne stosuje pan Stanisław Kabat i na własną rękę donosi gdzie co trzeba, że tam jest przekręt. Wczoraj przejęzyczyłem się, bo donos o sprzedaży jakiegoś tam pomieszczenia to nie komisja rewizyjna doniosła tylko pan Stanisław Kabat.

            Radny S. Kabat – Miałem nie zabierać głosu ale ponieważ zostałem wywołany do tablicy to zabiorę głos. Panie radny tatuś Fedorowicz. Ja chciałem tylko państwu przypomnieć jak półtora roku temu, jak wyszedł temat szpitala i  wtedy bardzo mocno panie Fedorowicz podkreślałem, żeby ten przetarg, a chodzi o zabezpieczenie interesu gminy... Ja nie wiem czy pan ma zaćmę, czy pan nie pamięta, wtedy bardzo mocno naciskałem, bardzo mocno podkreślałem, żeby zabezpieczyć interes gminy i nie sprzedawać tego w przetargu nieograniczonym, bo w przetargu nieograniczonym czy to będzie pan Szeremeta, czy to będzie pan Kabat, czy to będzie pan Kłapouch każdy miał prawo stanąć do przetargu i kupić. Mówiłem wtedy wyraźnie tylko i wyłącznie w użytkowaniu wieczystym zabezpieczymy interes. To co wtedy pan burmistrz mówił? Nie ma pan racji, jeszcze nie zaczęliśmy procedury sprzedaży a już ma pan pretensje. I co się okazało 11 stycznia? Pan Długoborski odwołuje przetarg, zmiana formy sprzedaży tej działki, czyli na użytkowanie wieczyste. Gdyby wtedy posłuchano radnych, bo nie tylko ja mówiłem o sprzedaży na użytkowanie wieczyste, wielu radnych to podkreślało i gdyby wtedy panowie ogłaszając przetarg na użytkowanie wieczyste dzisiaj by nie było tego problemu który jest. Dzisiaj mówienie panie mecenasie Fedorowicz takich kłamstw, że nigdy nikt nic nie mówił, Pan ciągle mi zarzuca jak ja to dbam o interes gminy. Jeszcze raz to podkreślam gdyby w tamtym czasie posłuchano radnych i byłby ogłoszony przetarg ograniczony na użytkowanie wieczyste nie byłoby tematu. Powiem więcej. Nie byłoby firmy poznańskiej, która by była zainteresowana kupnem tego szpitala. A dlaczego ta firma nie wpłaciła wadium, dlaczego pan Szeremeta wpłacił wadium zgodnie z prawem. Miał prawo jako obywatel tej gminy, czy nawet obywatel tego kraju. Miał prawo wpłacić i stanąć do tego przetargu. A dlaczego w tym momencie firma poznańska tak bardzo tu chciała szpital nam zrobić, dlaczego ta firma na żaden przetarg nie wpłaciła wadium? Wszyscy wiemy dlaczego i dzisiaj jak ogłaszamy przetarg nieograniczony na użytkowanie wieczyste nie zobaczycie tej firmy, żeby ona była zainteresowana kupnem tego szpitala.

            Radny W. Fedorowicz – Sprawa polega na tym, że pan Kabat się powołuje na sprawy o których nigdy nie mówił. Ma tak wybujałą wyobraźnię, co widać w Gazecie Skrzynkowej, że mówi a sam nie sprawdza co powiedział. Takich rzeczy nie mówił bo nie było takiej gremialnej dyskusji o tym,  jak sprzedajemy, co sprzedajemy, kiedy sprzedajemy. Była prezentacja ludzi z Poznania i oni powiedzieli wyraźnie co i jak. Myśmy wszyscy jako radni akceptowali tę sprawę. Natomiast sprawa polega na tym, spółka nie wpłaciła aby nie boksować się z kimś o wysokość stawki, bo wreszcie ktoś złośliwie mógłby dojść do dwóch milionów. Dlaczego do tej pory nie stanął żaden Szeremeta ani żaden inny mieszkaniec gminy do przetargu w ciągu 20 lat i nie kupił. Tylko nagle jak się zdarzyła okazja... Nikt z radnych nie bierze pod uwagę aspektu społecznego i każdy ma prawo stawać do przetargu ale aspekt społeczny, który ma podtekst moralny. A ja widzę, że z moralnością to jednak nie mamy nic wspólnego.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – Ja powiem o tym wątku, który wczoraj padł z ust pana radnego Kabata, który powiedział coś co trudno mi ocenić w czyim imieniu mówił, dlaczego to powiedział. Ale to jest pod zastanowienie nas wszystkich, bo rozkopał się jak niemowlę wczoraj mówiąc dlaczego pan Mariusz Szeremeta przystąpił do przetargu. Otóż pan radny Kabat powiedział tak, że żaden Szeremeta nie przystąpiłby do przetargu gdyby pan burmistrz powołał jakiś zespół negocjacyjny nie wiedzieć jaki i po co do negocjacji z firmą poznańską sprzedaży tej nieruchomości. I to jest zastanawiające dlaczego i w imię czego i z czyjego upoważnienia pan radny Kabat tak wczoraj się wyraził.

            Radny S. Kabat – Nie wiem jak wam to wytłumaczyć, bo do was to nic nie dociera. Jeszcze raz powtarzam, to co wczoraj powiedziałem, gdybyście jeszcze raz ograniczyli przetarg, gdybyście posłuchali wtedy i ograniczyli przetarg do sprzedaży do użytkowania wieczystego nikt by nie stanął do przetargu bo tam by było zawarowane, że tam ma być szpital. Ale ponieważ ogłosiliście przetarg nieograniczony za takie pieniądze to stanął czy to Szeremeta, czy obojętnie kto. Za takie pieniądze gdybym je miał sam bym stanął do przetargu.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – To co mówił pan radny Wojciech Fedorowicz jest prawdą, jest racją. Wtedy kiedy przystępowaliśmy do przetargu, kiedy przygotowywaliśmy przetarg nikt nie zgłaszał kwestii tego, że należy sprzedawać to w użytkowanie wieczyste. Pan burmistrz informował o tym, że spółka jest zainteresowana... Sprawa sprowadza się do tego, że zablokowano świadomie sprzedaż tego obiektu na rzecz firmy poznańskiej. Kiedy ja wczoraj zapytałem pana radnego Szeremetę, który wyłączył się ze sprawy twierdząc, że dotyczy ona jego syna, jakie były prawdziwe intencje pana syna dotyczące kupna tej działki to pan radny dosyć oględnie, żeby nie powiedzieć mętnie powiedział, że miał zamiar robić coś w zakresie służby zdrowia, ale nie miał jeszcze sprecyzowanych planów. To ja zapytałem dlaczego podobnie jak firma poznańska nie przyszedł tu do gminy i nie powiedział, że też jest zainteresowany w takim samym toku zakupić tą działkę i zrobić tam coś na wzór szpitala, czy w ogóle ochrony zdrowia. Do radnego Kabata -  Jakim prawem pan uznał, że żaden Szeremeta nie wystartował by tutaj w przetargu gdybyśmy powołali jakiś zespół negocjacyjny. Na tamtym etapie nie było mowy o żadnych negocjacjach, to był przetarg. To było normalne postępowanie przetargowe wynikające z przepisów gospodarki o nieruchomościach. Dopiero następny etap mógłby być etapem rokowań jeżeli burmistrz by takie rozstrzygnięcie podjął. Państwo uznaliście, że należy to zablokować bo nie wiadomo co się wydarzy. Natomiast pomijając już całą tą sytuację, to o czym mówił pan radny Fedorowicz, aspekt społeczny, aspekt publiczny jest o wiele ważniejszy niże pretekst czy powód, który państwo podważacie dla którego ten przetarg został odwołany, bo na tamtym etapie musiał być odwołany i może dobrze się stało bo teraz można przeprowadzić te procedurę zgodnie z tym co państwo mówiliście, co w którymś momencie okazało się bezpieczniejsze i o tym tez mówił burmistrz,  żeby oddać grunt w użytkowanie wieczyste sprzedając obiekty. I tak się stanie, ta procedura jest prowadzona i czy będzie to firma poznańska czy będzie to pan Szeremeta wszystko jedno. Kupi, ale z takim przeznaczeniem. Ten obiekt był sprzedawany z określonym przeznaczeniem i celem. Była przygotowana decyzja o ustalenie warunków zabudowy i...? i nie można by było wydać innej decyzji w sytuacji gdyby po prostu burmistrz tego nie podjął. Z taką decyzją była ta działka sprzedawana.

            Radny M. Szeremeta – Wczoraj miałem nie zabierać głosu, ale pan burmistrz mnie sprowokował, dzisiaj zrobił to podobnie, zatem muszę o paru sprawach powiedzieć. Wczoraj pan burmistrz zadał mi inne pytanie. Wczoraj zadał pytanie wprost, czy mój syn miał zamiar tam budować szpital. Ja odpowiedziałem, że nie, bo nikt nie miał zamiaru budowania tam szpitala. Natomiast mówiłem o tym, że miał w planie m. in. też służbę zdrowia, też specjalistów. Już prowadzone były rozmowy ze spółką lekarską z Gorzowa i to jest prawie że ciągle aktualne, ale na te pytania pewnie by lepiej odpowiedział syn. Sprawy tej sprzedaży, tej działki zaczęły nabierać jakiegoś wymiaru mglistego, niejasnego. Przede wszystkim był przetarg ogłoszony na 1.100.000 zł następnie burmistrz zmniejszył o połowę do 550.000 a w budżecie zapisał 440.000. To jest niejasne. Dla mnie przynajmniej jest to mało czytelne. Gdyby chodziło o zmianę formy sprzedaży to mógł burmistrz przetarg odwołać miesiąc wcześniej, dwa tygodnie wcześniej, a nie parę godzin przed przetargiem, kiedy zorientował się, że spółka HCP nie wpłaciła wadium. To konkretnie chodziło o tą osobę, nie jakieś cele społeczne tylko o tą osobę. Dlaczego syn nie przyszedł do burmistrza porozmawiać co ma tam w planie? Bo to by zakrawało na jakąś korupcję. Jest ogłoszony przetarg i startuje do przetargu. Dlaczego burmistrz trzy dni, czy dwa dni przed wpłaceniem, terminem wpłacenia wadium jedzie do spółki? Czy nie sądzicie państwo, że powinno być odwrotnie, że spółka powinna przyjechać do burmistrza. Mówię to dlatego, że tutaj było dużo jakichś niejasnych, mglistych spraw. Właśnie to są te sprawy niejasne, mgliste. Burmistrz wydaje decyzję o warunkach zabudowy. Decyzję o warunkach zabudowy wydaje się na podstawie czyjegoś zamówienia, jak ktoś się zwraca i gdy się zwraca określa co tam chce robić, inwestować. Burmistrz wydaje. W tej decyzji o warunkach zabudowy są usługi i mieszkalnictwo, nie szpital. Może ktoś mi odpowie na to pytanie, a gdyby ktoś inny wpłacił, bo tu padały takie zdania, ktoś wpłacił podstawiony albo jakaś znana osoba z Chojny czy burmistrz również by odwołał przetarg? Są te wątpliwości. Gdyby syn nie wpłacił wadium pewnie ten przetarg by się odbył, czy nie odbył trudno jest powiedzieć, bo to jeszcze mogła ta spółka wpłacić, czy to w drodze negocjacji. Myślę, że dzisiaj ta działka by miała już nabywcę, spółka HCP czy w formie przetargu czy w formie negocjacji nabyłaby tą działkę, ale nabyłaby na własność. Nabywając działkę na własność to można robić co się chce bez względu na to czy są wydane zabudowy czy nie bo je można w każdej chwili zmieniać. To co dzisiaj tu padało, że to nieprawda, że pan Kabat mówił o tym, aby zmienić formę sprzedaży z własnościowej na użytkowanie wieczyste ja potwierdzam, że pan Kabat o tym mówił, ale nie tylko pan Kabat inni radni również. To nie było na tej sesji kiedy był przedstawiciel z tej spółki, to było na późniejszych sesjach, ale o tym było mówione. Trzeba te protokoły przeczytać dokładnie. Było zbyt dużo wątpliwości zatem syn wpłacił wadium i miał prawo przystąpić do przetargu. Parę godzin, to można było ten przetarg odwołać dwa tygodnie wcześniej, miesiąc wcześniej i podać argumentację zmiana formy sprzedaży. A to zostało zrobione parę godzin przed przetargiem. Ja na tyle mogę powiedzieć jako obywatel, jako radny natomiast w szczegółach pewnie by więcej mógł powiedzieć syn. Ja nie jestem do tego upoważniony.

            Radny S. Błęcki– To co powiedział pan Szeremeta to już chyba wyczerpuje temat, bo trzeba całą sytuację widzieć w pewnym związku przyczynowo skutkowym i tutaj pan Szeremeta precyzyjnie to wszystko określił. Obecna sytuacja jest konsekwencją błędów popełnionych przez zarząd, przez burmistrza. Gdyby od początku określono bardzo konkretne warunki np. plan zagospodarowania przestrzennego ściśle określający działalność medyczną, przetarg ograniczony, użytkowanie wieczyste z konkretnym wskazaniem co tam ma być. Tych rzeczy pan burmistrz nie zrobił. Nie ma w zarządzaniu mieniem zwłaszcza gminnym czegoś takiego jak bezgraniczne zaufanie do podmiotu. Takie coś nie istnieje bo nie mamy żadnych gwarancji, że spółka z Poznania przy żadnych właściwie warunkach, które gmina postawiła, że ona by cokolwiek związanego ze szpitalnictwem by tu robiła. Ta cała sytuacja wręcz rodzi pytanie dlaczego tego nie zrobiono. Dlaczego nie postawiono od początku takich warunków aby uniknąć nieprzewidzianych sytuacji. Jeżeli tego nie zrobiono to dwie możliwości, albo ktoś coś przeoczył albo jakaś inna sytuacja o której my nie wiemy. Co do dobra społecznego poruszanego przez pana radnego Fedorowicza to ja właśnie widzę to w drugą stronę. To właśnie to, że kierujemy się tutaj dobrem społecznym jako radni to właśnie taka optyka nas skłania do tego, żeby tej sprawie się przyjrzeć. Bo jeżeli jest przetarg, staje podmiot i wpłaca wadium zgodnie z prawem, ma takie prawo każdy obywatel, a okoliczności odwołania przetargu są troszeczkę niejasne to przyjrzyjmy się temu. To nie jest własność prywatna tylko własność gminna. Dlatego podpisałem się pod protokołem, pod ustaleniami komisji rewizyjnej i będę głosował za tym, żeby tej sprawie przyjrzała się prokuratura, bo my nie jesteśmy w stanie określić kto ma w tym sporze rację. To są już zawiłe problemy natury prawnej. Niech to rozsądzi prokuratura. Teraz obecna władza, panowie burmistrzowie, nie chcę tu używać mocnych słów ale bardzo mi to przypomina jakieś takie szukanie wroga, wskazywanie społeczeństwu prawdą to jest, ten winny, tutaj prawda, wróg publiczny. Ja się na to nie godzę  bez względu na to kto byłby tutaj do takiej roli wskazywany przez pana burmistrza. Uważam, że wszystko było zgodne z prawem, nie można w ten sposób mówić o ludziach.

            Radny H. Kłapouch – Nie wiem, może to i temperatura wpływa na te emocje i na te wypowiedzi. Panowie burmistrzowie. Pan Kabat mówił o braku zabezpieczeń dla gminy. Ja również mówiłem o braku zabezpieczeń dla gminy, że w przetargu nieograniczonym może wystartować każdy i jeżeli kupi to na własność to zrobi co będzie chciał. Mówiłem również o tym, że decyzja o warunkach zabudowy nie ma żadnego skutku prawnego w takim przypadku. Poza tym mam pytanie. Stać was było pojechać do Poznania dowiedzieć się co spółka zrobi. W dzisiejszej dobie wystarczyło podnieść telefon i powiedzieć „panowie jest ogłoszony przetarg, wpłaćcie wadium”. Nie, trzeba było rozmawiać osobiście w cztery oczy. Dziwna sprawa. A dlaczego żeście nie poprosili drugiego kontrahenta. Dwieście kilometrów żeście pojechali, tu do siebie żeście nie wykonali telefonu i nie poprosili kontrahenta na rozmowę, co pan zamierza tam zrobić, bo my chcemy, żeby było to, to i to. Tydzień wcześniej żeście do Poznania znaleźli termin, żeby pojechać. Wadium było wpłacone w piątek i można było poprosić w poniedziałek przed odwołaniem przetargu. A następny aspekt, o którym nie mówicie. Ktoś z radnych odczytał na sesji czy komisji informacje, że przeciw spółce jest prowadzone postępowanie przeciwko wyłudzeniu jakichś pieniędzy, że szef spółki w jakiejś prasie mówił, że grozi im bankructwo. A najważniejszy problem; wyceniacie działkę na milion złotych chcecie sprzedać za 440 tysięcy. Z tego co pamiętam ten pan ze spółki powiedział „my na tą działkę dostaniemy kredyt wartości 20 milionów i ta działka ma być zabezpieczeniem”. Tak pamiętam. Więc jak to się dzieje? Za 400 tysięcy sprzedajemy wartość 20 milionów bo skoro bank przyjmuje takie zabezpieczenie 20 milionów to to musi mieć jakąś konkretną wartość. Tyle tych rzeczy jest niewiadomych, że wybaczcie panowie, żebym ja z czystym sumieniem powiedział „winny”, „niewinny”, „słuszna” czy „niesłuszna”.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Rzeczywiście aż mnie zmroziło od tych niejasności. Nie będę odnosił się do zaćmy, bo to jest choroba oczu tylko do naszej pamięci. Nikt nie pamięta, że byli i radni w Poznaniu. Niejasne i mgliste to były sprawy dotyczące inwestycji w Krajniku. Tu sprawa jest transparentna i czytelna. Jeżeli mówimy o kwocie 440 tysięcy, bo tyle było w budżecie to była graniczna, najniższa kwota do której można było zniżyć od wyceny wartość tej nieruchomości. A ja podniosłem troszeczkę poprzeczkę bo 550 a nie 440. Państwo wiecie, że nie można prowadzić żadnych negocjacji przed rozstrzygnięciem przetargowym. Ustawa o gospodarce nieruchomościami określa zasady. Przetarg jeden, drugi dopiero potem rokowania. A negocjacje w cudzysłowie to były tylko rozmowy. Przecież już kilka lat temu pan Konarski jako burmistrz stawał przed tym budynkiem i prosił kto go weźmie. Państwo też mówiliście oddajmy za symboliczną złotówkę dla dobra wspólnej sprawy, zgodnie z historycznym przeznaczeniem nieruchomości, na ochronę zdrowia, na gabinety specjalistyczne, przychodnię, szpital i taka była intencja wnioskodawców w liczbie aż jednego. Państwo dzielicie włos na czworo nie mówiąc całej prawdy panie radny Kabat.

Dlaczego to co czytelne próbujecie zagmatwać, a to co zagmatwane rozjaśniacie po swojemu. HCP jest nadal zainteresowane chociaż ja na ich miejscu bym zrezygnował, tak jak państwo skutecznie odstraszacie inwestorów, przeciągaliście sprawę nieruchomości na lotnisku zagospodarowania terenów pod strefę ekonomiczną. 

Gdybym wtedy ogłosił przetarg ograniczony co do formy, czy też podmiotów, tak jak to teraz zrobiłem, to takich podmiotów, które zajmują się ochroną zdrowia i mają kontrakty z NFZ to wtedy państwo byście stwierdzili, że jest to korupcja. Bo jak można tak przetarg ograniczyć, a dzisiaj mówicie, że należało tak zrobić. Samo sobie zaprzeczacie. Wtedy „ochom” i „achom” nie było końca a dzisiaj mówicie, że okoliczności po odwołaniu przetargu były niejasne. Mnie pan radny Błęcki nazywa „Brunerem” i wskazuje wyraźnie wroga publicznego. Zapomniał pan co pan pisał? „Nie z nami te numery Bruner” a więc pan wroga publicznego chce pokazać, kto jest tutaj najgorszym, kto wbrew lokalnej opinii... Żeby nie memłać bo to jest bez sensu to ja państwu odczytam postanowienie o umorzeniu śledztwa właśnie w tej sprawie.

W sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego burmistrza Gminy Chojna w okresie od 15 lipca 2009 do 19 stycznia 2010 podczas przeprowadzenia przetargu na sprzedaż nieruchomości zabudowanej na działce nr 207/23 przy ul. Ogrodowej w Chojnie tj. o czyn z art. 231 § 1 kk postanowił umorzyć śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego burmistrza Gminy Chojna w okresie jakim wymieniłem o czyn tak jak wymieniłem i uzasadnienie: Pismem z dnia 18.02.2010 r. Komisariat Policji w Chojnie został powiadomiony przez radnego Rady Miejskiej w Chojnie Stanisława Kabata o przekroczeniu uprawnień przez burmistrza Gminy Chojna w okresie od 15.07.2009 do 19.01.2010 r. przy przeprowadzeniu przetargu na sprzedaż nieruchomości zabudowanej przy ul. Ogrodowej  w Chojnie. W toku przeprowadzonego postępowania przesłuchano osoby mogące mieć wiedzę odnośnie rozpatrywanego zdarzenia, w tym zgłaszającego Stanisława Kabat, naczelnika wydziału nieruchomości, rolnictwa i działalności gospodarczej Urzędu Miejskiego w Chojnie Rafała Wołosiaka oraz burmistrza Gminy Chojna Adama Fedorowicz.

Ponadto uzyskano całość dokumentacji dotyczącej sprzedaży nieruchomości zabudowanej, oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków jako działka nr 207/23 o powierzchni 1,7073 ha położonej w obrębie 7 miasta Chojna jak również postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie sygn. akt dotyczącej ze sprawy skargi Mariusza Szeremety na odwołanie przetargu na sprzedaż nieruchomości z dnia 22.04.2010 r. który oddalił skargę jako bezzasadną.... W kontekście rozpatrywanej sprawy nie stwierdzono aby nastąpiło przekroczenie uprawnień wobec powyższego postanowiono jak na wstępie.” Tu jest jeszcze kilka zdań, które mówią o tym, że nie wyrządziłem gminie szkody.

Jest to pismo, które jest jako postanowienie prokuratury rejonowej, dokument prawomocny.

            Radna B. Andrzejczyk – Moje nazwisko też istnieje pod protokołem komisji rewizyjnej, bo pan Sławek powiedział, że podpisał się pod protokołem, bo uważa, że burmistrz naruszył prawo. Moje nazwisko również tam widnieje. Chcę powiedzieć, że burmistrz nie naruszył prawa. Wszystko jest transparentne, zostało przed chwilą wyjaśnione, natomiast proponuję, aby przewodniczący komisji rewizyjnej protokół odczytał i także postanowienie sądu administracyjnego w tej sprawie.

            Radny S. Kabat – To co przed chwila pan burmistrz powiedział odnośnie umorzenia śledztwa przez prokuraturę, tak ja zgłosiłem do prokuratury tylko pan burmistrz nie powiedział o jednej rzeczy i prokuratura odniosła się nie do tej rzeczy, którą ja zgłaszałem. To co pan burmistrz dostał o umorzeniu, ja oczywiście dostałem to samo, tylko prokuratura mówi o przekroczeniu uprawnień przez burmistrza. Natomiast ja do prokuratury zgłaszałem nie o przekroczeniu uprawnień tylko o potwierdzenie nieprawdy. I to jest ta różnica i ta sprawa się nie zakończy w tym momencie tak jak to pan mówi, że już jest pan... jest wszystko w porządku, prokuratura umorzyła i koniec. Ja jeszcze raz powtarzam panie burmistrzu, zgłosiłem do prokuratury o potwierdzenie nieprawdy o odwołaniu przetargu, o potwierdzenie nieprawdy to jest zasadnicza różnica. Natomiast prokuratura odpisała, że umarza sprawę, że nie było przekroczenia uprawnień i to jest ta różnica i panie burmistrzu nie ma co się cieszyć, bo się jeszcze nie zakończyła. Kilka doniesień napisałem tylko chciałem przypomnieć, że urząd na podmioty gospodarcze też nasyła kontrole w postaci wojewódzkich Sanepidów, w postaci Inspekcji Pracy po nocach. Panie burmistrzu ja nie powiedziałem, że to pan z nazwiska i imienia doniósł na mnie do Sanepidu czy do Inspekcji Pracy czy gdzieś. Urząd Miasta i Gminy.

            Burmistrz A. Fedorowicz – To ja chciałem zapytać dlaczego prokuratura nie zajęła się poświadczeniem nieprawdy tylko zajęła się tym czym się zajęła. Na tę okoliczność przesłuchiwano nas w tej sprawie. Bo ja wiem, że pan za chwilę trzynaście tysięcy innych zawiadomień skieruje o podejrzeniu popełnienia przeze mnie różnych innych przestępstw i prokuratura też się będzie odsyłała bo o to chodzi żeby od początku do końca kadencji cos się działo, żeby pan mógł i czymś pisać. Natomiast ja przeczytałem tylko to, co wynika z tego postanowienia i nic więcej i domniemam, że pan złożył wniosek w tej sprawie, takiej do którego się odniosła prokuratura. A jeżeli pan ma inne wnioski, o których my jeszcze nie wiemy to poczekamy na ich finał.

            Radny S. Kabat – Czego się pan boi tej prokuratury jak ona wszystko umarza. Czego się dzisiaj boicie, że komisja rewizyjna chce zgłosić do prokuratury, żeby rozwiązać problem. Jeżeli jest pan kryształowo czysty, a w to wierzę to prokuratura umorzy sprawę i po co tutaj bić pianę. Komisja rewizyjna w składzie cztero czy pięcioosobowym podjęła taką decyzję i chwatit im za to.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Panie radny. Niech pan mierzy siebie swoją miarą a nie mnie. Ja się niczego nie boję tylko chciałem państwu oszczędzić narażanie się na śmieszność, bo jeżeli jest postanowienie w tej sprawie to państwo chcecie do prokuratury w tej sprawie złożyć wniosek. Tak? Ale oczywiście macie prawo.

            Radny G. Sakowski – Przysłuchuję się tej dyskusji i jeszcze do dzisiaj miałem odmiennie zdanie od komisji rewizyjnej. Chciałem nawet głosować przeciw lub się wstrzymać ale bardzo mnie zadziwił dzisiejszy wściekły atak na niektórych radnych pana wice burmistrza, pana radnego Fedorowicza, który nawet wulgaryzmów w pewnym momencie zaczął używać, co nie przystoi nauczycielowi emerytowi. ten wściekły atak na radnych pokazuje, że cały ten temat jest dla mnie bardzo dziwny. Cały ten przetarg, to co państwo mówicie, że były zabezpieczenia, nie było tych zabezpieczeń, bo gdyby przetarg był dobrze przygotowany, moralnie przygotowany tak jak państwo mówicie, to pewni nikt by do tego przetargu nie przystąpił. Zadziwiające jest, że nie przystąpiła spółka poznańska. Dla mnie jest bardzo dziwne dlaczego pan burmistrz na trzy czy cztery dni, bo nie wiem jedzie do Poznania osobiście. Dla mnie to jest dziwne, żeby nie użyć innego mocniejszego słowa. Tego nie rozumiem, dlaczego burmistrz jedzie do HCP do Poznania w tym czasie przed przetargiem. Prosić? Umawiać się? Negocjować skoro nie było negocjacji. Nie wiem. To jest dziwne. To jest dla mnie niewyjaśnione, pan burmistrz nie odpowiedział nam na to pytanie i jest to niejasne. Z drugiej strony ja panie burmistrzu jeżeli będzie miał pan zarzuty prokuratorskie to ja się ofiaruję, że jako radny będę świadczył na pana korzyść ponieważ pan podjął decyzję jedyną słuszną moim zdaniem i nawet ona jest słuszna jeżeli pan złamał prawo. Nie wnikam w to bo ja nie znam dokumentacji, nie brałem udziału w pracach komisji rewizyjnej, ale uważam, że pan podjął, nawet pan powinien złamać prawo i taką decyzję podjąć, bo sprzedaż tej działki po cenie wywoławczej to by była szkoda dla gminy. Jeżeli będzie taka sytuacja to ja jako radny będę świadczył na pana korzyść, że pan nawet jeśli doszło do złamania prawa,  podjął słuszną decyzję. To są moje wątpliwości, które wynikają co do protokółu komisji rewizyjnej. Natomiast powiem szczerze, że ten dzisiejszy taki wściekły atak na radnych spowoduje, że ja jednak będę głosował za wnioskiem komisji rewizyjnej, bo dzisiaj to ja dopiero uzyskałem coraz więcej niejasności w tej sprawie i rzeczywiście niech to ktoś poza tą radą rozstrzygnie, bo w tej chwili nikt się z siebie nie przekona. Niech będzie jedno konkretne orzeczenie, sprawę zamknijmy, a panowie przygotujcie tę sprzedaż tak, żeby do takie sytuacji więcej nie doszło. Gwoli słuchu i pamięci panie radny Fedorowicz ja też potwierdzam, że pan radny Kabat wielokrotnie mówił o tym, żeby zabezpieczyć to poprzez nie sprzedaż na własność tylko w inny sposób.

Burmistrz A. Fedorowicz – Panie radny Sakowski. Pana szorstkość języka rzeczywiście jest tutaj niesamowita i do tego nie będę się odnosił, bo nie będę polemizował z panem. Powiem tylko krótko, bo pan na każdej sesji ma inne zdanie na ten sam temat. Po prostu, tak jak kiedyś pan powiedział, żeby to nie była przypadkiem kiełbasa wyborcza. A ja o to walczę nie od dzisiaj tylko czwarty rok i nie dopuściłem się żadnego złamania, naruszenia prawa tylko zgodnie z procedurami, transparentnie chcę przygotować nieruchomość do sprzedaży zgodnie z jej historycznym przeznaczeniem z lat osiemdziesiątych. Chcę, żeby to służyło mieszkańcom jako obiekt związany z ochroną zdrowia. A mówiąc krótko państwo się boicie, że to będzie mój sukces a nie wasz.

Sekretarz E. De La Torre – Chciałam się odnieść wyłącznie do uchwały i zapytać. Ponieważ nieodłącznym elementem rozpatrzenia skargi, ja rozumiem, że doszło do pewnego procesu myślowego w wyniku którego rada chce upoważnić pana przewodniczącego do złożenia zawiadomienia do prokuratury. Chciałabym zapytać czy radni, którzy dzisiaj będą podejmować decyzję znają treść skargi pana Mariusza Szeremety. Bo jeśli tej skargi nie znają, jeśli nie znają innych dokumentów związanych z ta sprawą to czuję się w obowiązku poinformować państwa, że orzeczenie prokuratury w sprawie umorzenia śledztwa przeciwko panu burmistrzowi nie jest jedynym dokumentem organów nadzoru i kontroli, który mógł być do państwa dyspozycji gdybyście się państwo zechcieli z nimi zapoznać. 11 stycznia 2010 roku nastąpiło ogłoszenie odwołania przetargu nie z jednej przyczyny tylko z dwóch przyczyn. Pierwsza to była zmiana formy zbycia, ale druga przyczyna to była niezgodność stanu faktycznego nieruchomości ze stanem uwidocznionym w ewidencji gruntów i budynków prowadzonym Starostwo Powiatowe w Gryfinie. To dlaczego wystąpiła taka niezgodność niestety na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć dlaczego przez 20 lat wszyscy się posługiwali planami tejże nieruchomości, na których nie wszystkie obiekty zostały uwidocznione. Więc były dwa powody a nie jeden dla odwołania tego przetargu, co absolutnie wyczerpywało tę dyspozycję, która państwo mają w przepisach ustawy o gospodarce nieruchomościami. A zatem przetarg odwołano we właściwej formie i właściwym trybie, powody odwołania przetargu zostały podane, a przetarg został odwołany i uczestnik nie miał legitymacji do tego aby skarżyć wyniki przetargu ponieważ przetarg się ten nie odbył. Nie wiem dlaczego prawnik pana Mariusza Szeremety troszkę go wyprowadził w pole podpowiadając składanie skargi do pana wojewody. Chciałam zwrócić uwagę, że pan wojewoda zajmował się tą sprawą i stwierdził, że nie jest właściwy do jej rozpatrzenia. Zajmował się tą sprawą Wojewódzki Sąd Administracyjny i także nie stwierdził. Zajmowała się tym prokuratura i nie stwierdziła żadnych uchybień.  Dzisiaj pan radny Kabat przyznał, że wiedział o umorzeniu postępowania przeciwko panu burmistrzowi już wcześniej.

Pytanie, czy o tym wiedziała komisja rewizyjna, które w tej sprawie zamierza złożyć ponowne doniesienie do prokuratury. Czy pan powiadomił komisję rewizyjną o tym, że w tej sprawie nastąpiło prawomocne umorzenie postępowania. Jeżeli nie oznacza to, że komisja rewizyjna debatując nad projektem tej uchwały i nad skutkami nie miała wszystkich wiadomości niezbędnych do tego aby złożyć zawiadomienie do prokuratury w jakiejkolwiek sprawie. Ta sprawa to nie jest postępowanie w sprawie tylko państwo piszą o tym, że ma ona być skierowana przeciwko burmistrzowi. A burmistrz jest jeden w tej gminie. Dlaczego myślę o tym z troską? Proszę państwa o rozwagę i nie chciałabym aby państwo potraktowali to jak przestrogę ale uważam, że jak się podejmuje poważne decyzje to należy podejmować je w chwili kiedy się ma pełną wiedzę. Otóż zawiadamianie o nie popełnionych przestępstwach też jest przestępstwem. W związku z tym chciałabym wiedzieć czy państwo zawiadamiając w tej samej sprawie, której organy... Chciałabym wiedzieć czy państwo poznali te wszystkie dokumenty przed podjęciem decyzji. Proszę tylko państwa radnych abyście mając pełną świadomość prawa zastanowili się przed podjęciem tej uchwały.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Szanowni państwo bardzo serdecznie proszę wszystkich żeby nie stawali w mojej obronie, niech radni podejmą tą uchwałę.

            Radny R. Skrzypek – Ani pani sekretarz ani pan burmistrz, ani chyba pan radny Fedorowicz nie zwrócili uwagi, że komisja rewizyjna wnioskuje nie o złożenie wniosku do prokuratury przeciwko panu burmistrzowi, tylko w sprawie, w której nie wiemy jaką podjąć decyzję. Prokuratura sprawę rozpozna i może okaże się, że pan Mariusz Szeremeta popełnił przestępstwo przystępując do przetargu. Nie wiem. Pan Mariusz twierdzi jedno, pan burmistrz twierdzi drugie. Ja nie wiem jaka jest prawda i gdzie ona leży. Nie znam się na tym, oddaję sprawę do prokuratury w sprawie, a nie przeciwko panu burmistrzowi. Żeby to było jasne. Po drugie pani sekretarz pyta czy radni znają skargę skierowaną do rady przez pana Mariusza Szeremetę. Bardzo mnie to dziwi, że osoba odpowiedzialna, biorąca pieniądze za to, żeby przygotować radnym papiery na sesję nie wie, że każdy radny taką skargę otrzymał w materiałach sesyjnych.

            Sekretarz E. De La Torre – Ponieważ komisja nie załączyła do projektu uchwały tejże skargi miałam prawo o to zapytać. To komisja decydowała o treści uzasadnienia i tego z czym. To rada podejmuje tę uchwałę natomiast pytanie czy rada miała możliwość ze wszystkimi materiałami, tymi materiałami, do których dostęp miała komisja. W uzasadnieniu komisja napisała „pismo pana Mariusza Szeremety zawiera informacje mogące świadczyć, że w trakcie przetargu doszło do nieprawidłowości mogących prowadzić do złamania prawa. W wyjaśnieniach burmistrza brakuje jednoznacznych odpowiedzi, że czynności podjęte przez niego były zgodne z prawem, a jedynie wskazują, że podjęto takie czynności w zgodzie z własną interpretacją”. Co jest nieprawdą albowiem w odpowiedzi na skargę pana Szeremety zostały udzielone wyjaśnienia, w których pan burmistrz podkreśla, że wszystkie czynności zostały wykonane zgodnie z prawem. Dlatego moje pytanie czy państwo mieli możliwość zapoznania się z kompletem dokumentów.

            Radna B. Andrzejczyk – Wspólnota samorządowa składa wniosek o ponowne rozpatrzenie ponieważ komisja rewizyjna nie otrzymała wszystkich dokumentów w tej sprawie. Nie otrzymaliśmy wyroku, który odczytał pan burmistrz.

Radny S. Kabat – Wczoraj o siedemnastej dostałem, kiedy miałem to zrobić?

Radny G. Sakowski – Ja chciałem bardzo pani sekretarz podziękować, bo jeżeli miałem jakiekolwiek wahania przed głosowaniem, to jeżeli pani mnie straszy odpowiedzialnością karną, to ja jako niezależny radny tej gminy nie poddam się żadnym naciskom i nie będzie mnie pani straszyć prokuratorem i dlatego utwierdziła mnie pani w tym głosowaniu i bardzo pani za to dziękuję.

Na prośbę przewodniczącego radna Andrzejczyk sformułowała wniosek – W imieniu klubu Wspólnota Samorządowa stawiam wniosek o ponowne rozpatrzenie tej sprawy przez komisję rewizyjną.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie ww. wniosek. Za przyjęciem wniosku głosowało 3 radnych, przeciwko 10. Przewodniczący stwierdził, że wniosek nie został przyjęty.

Dalej przewodniczący poddał pod głosowanie wniosek o zamknięcie dyskusji. Za przyjęciem wniosku głosowało 7 radnych, 3 radnych nie głosowało.

Przewodniczący zamknął dyskusję i poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie skargi na działalność burmistrza Gminy Chojna.

Za przyjęciem projektu uchwały głosowało 6 radnych, przeciwko ...? 3 się wstrzymało. Radny M. Szeremeta nie brał udziału w głosowaniu.

Przewodniczący J, Kowalczyk stwierdził, że uchwała została przyjęta.    

            - uchwała Nr XLVII/398/2010 stanowi załącznik nr       do protokołu

 

Do punktu 14.

-----------------  Burmistrz A. Fedorowicz udzielił odpowiedzi na pytania zadane w punkcie 3 porządku obrad.

Pan radny Kłapouch zadał pytanie o sprzedaż nieruchomości przy ul. Kościuszki i przy ul. Jagiellońskiej. Pan troszczy się o budżet gminy a później ma pretensje do mnie, że przygotowuję nieruchomości do sprzedaży. Teren przy ul. Jagiellońskiej został podzielony na cztery działki. Trzy, które nadal będą naszą własnością, zawierają park i budynek w którym jest AS i IS, natomiast część nieruchomości działka o pow. ok. 0,6 ha razem z budynkiem, w którym jest Puls została przygotowana do sprzedaży z tym, że ponad rok czasu nie możemy uzyskać pozytywnej opinii ze Starostwa Powiatowego na podział tej nieruchomości ponieważ warunkuje to wykonanie różnych rozwiązań komunikacyjnych m. in. rondem u zbiegu Jagiellońskiej i Ogrodowej. SKO oddaliło do ponownego rozpatrzenia i sprawa jest ciągle w toku. Przy ulicy Kościuszki, pan pytał na temat tej nieruchomości i ewentualnie innych rozwiązań. Owszem były ale nie znaczy, że muszą być takie rozwiązania. Gmina miała wiele planów     , budowała obwodnicę i inne inwestycje, których nie zrealizowała, bo nie na wszystko nas stać, a dzisiaj mamy projekt budowlany, mamy pozwolenie na remont budynku po Straży Granicznej. Jest to rząd ok. 8 mln zł i jak się przeprowadzimy w przyszłości to odzyskamy ze sprzedaży tych nieruchomości czyli „czerwony budynek” „biały budynek” urzędu i budynek po Administracji Szkół na prawie pięciu milionów złotych, bo takie są wyceny i są zainteresowani bardzo poważni kontrahenci m. in. Bank Spółdzielczy. Ale przy tych procedurach i klimacie nie wiem czy bank tak długo wytrzyma, bo oni też mają inne swoje plany. Jeżeli podsumujemy garaże tzw. siwe za Netto sprzedaliśmy za czterysta kilkadziesiąt tysięcy, a budynek piękny, zabytkowy po Straży Granicznej kupiliśmy za 480 tysięcy. Wycena tych garaży żółtych mamy operat na 420 tysięcy, też ,możemy sprzedać za minimum pół miliona złotych, bo jest zainteresowanie. Bez żadnej szkody dla przyszłości administracji, parkingów, innych rozwiązań moglibyśmy zbyć tą nieruchomość, a jak będzie taka potrzeba tyle garaży ile nam potrzeba na potrzeby urzędu malutki pawilonik na działce można wybudować, bo działka jest dosyć duża.

Pan radny Kabat pytał o ul. Żółkiewskiego. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego uchylił decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i nakazał gminie Chojna tylko udrożnić kanalizację w zakresie odpływu wód deszczowych ul. Żółkiewskiego. W decyzji Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego nie wskazano iż sieć ul. Żółkiewskiego jest własnością gminy, bo nie jest. Jest to ulica Powiatu Gryfińskiego i nikt nam nie przekazywał żadnych urządzeń, które się w tej ulicy znajdują. A technicznie to można zobaczyć w którym miejscu, gdzie która rura do której wchodzi i gdzie te wody opadowe i ścieki odpływają. Wielu samorządowców uważa, że jest to bardzo poprawne odprowadzanie wód opadowych i ścieków w tzw. kanalizacji ogólnospławnej do różnych zbiorników. Oczywiście jest to poprawne dopóki nikomu się nie zechce napisać do innych służb, tak jak było to w Godkowie.

Koszty utrzymania budynku po Straży Granicznej są 4 tysiące miesięcznie na ochronę tego obiektu. Lepsze jest ochranianie  budynku niż pozostawienie tego budynku tak jak na lotnisku, które dzisiaj wyglądają tak jak wyglądają po zdjęciu ochrony w latach 90.

Co do tzw. Pekinu, budynku przy ul. Prusa odpowiedział dyrektor ZGM S. Matolicz – Do tej pory na budynku B. Prusa zostały wykonane prace związane z uporządkowaniem, odnowieniem pomieszczeń pralni i suszarni, zostały założone wanny i liczniki na wodę oraz liczniki na energię elektryczną. Jeżeli chodzi o zakładanie wodomierzy w lokalach to nie zostało zrobione ze względów finansowych. Będziemy to realizować w miarę posiadanych środków. Odnośnie ocieplenia budynku został ogłoszony przetarg na wykonanie termomodernizacji budynku. Pierwszy przetarg był ogłoszony na 14 czerwca ale nie doszedł do skutku ze względu na wysokie ceny, które zostały podane w ofertach, a jedna oferta, która byłaby przyjęta, ze względów formalnych, braku niektórych dokumentów spowodowało, że należało tą ofertę odrzucić. Drugi przetarg był zaplanowany na 28 czerwca ale nie wpłynęła żadna oferta. Będzie wybór oferty na podstawie negocjacji.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Wynajęcie pomieszczeń w banku na przedszkole wynosi ok. 5 tysięcy miesięcznie i sierpniu przedszkole idzie na urlop.

Odnośnie oprysków przeciwko komarom otrzymaliśmy taką propozycję jak również informację Inspektora Sanitarnego, że jeżeli będzie taka potrzeba, żeby to zlecić. Mamy taką ofertę i z tej oferty skorzystamy w miarę środków finansowych ze środków kryzysowych zlecimy odkomarzanie.

Pan Skrzypek uskarżał się, że nie otrzymał odpowiedzi. Zapytanie było bardzo obfite, dotyczyło kilku wydziałów. Wiem, że otrzymywał odpowiedzi ustne a jeżeli były nieprecyzyjne to dopilnuję, żeby były doprecyzowane na piśmie do końca tygodnia.

Odnośnie rozwiązań komunikacyjnych na trasach, na których nie ma autobusów szkolnych prowadzimy rozmowy z panem Iżakiem, który zaproponował najkorzystniejszą stawkę. Odnośnie obsługi Dni Chojny odpowiedziała p.o. dyrektora Centrum Kultury T. Błońska – Tegoroczne święto miasta zwane Dni Chojny w tym roku będzie to festyn rekreacyjno – sportowy w dużej części finansowany ze środków projektu unijnego. Artyści są poniekąd własnością agencji artystycznych i bez udziału agencji przez 15 lat agencja obsługuje tą imprezę.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Pan Błęcki pytał czy są jakieś prace przy wąwozie. Jak rozstrzygniemy przetarg na remont kompleksowy ulic na lotnisku to przeznaczymy środki na zagospodarowanie, doposażenie placu zabaw i wykonanie chodnika i schodów z barierkami, z jednej strony wąwozy na drugą stronę. Wykonanie remontu dróg musi odbyć się do końca października i wąwóz w tym samym czasie. Kiedy rozstrzygniemy przetarg będziemy wiedzieli jakimi środkami będziemy dysponować i kilkadziesiąt tysięcy zaplanować na ten chodnik i barierki jeszcze w tym roku.

Odnośnie umorzenia pożyczki z WFOŚ i GW jak wcześniej mówiłem złożyliśmy wszelkie dokumenty do Funduszu i już drugi miesiąc czekamy na odpowiedź.

            Skarbnik T. Kuflowska – Uzyskałam ustną informację od pana Sebastiana Kaczmarka co do naszego wniosku, w którym się ubiegaliśmy o umorzenie pożyczki. Pożyczka nie zostanie umorzona i do końca tygodnia mieliśmy otrzymać decyzję zarządu Funduszu odnośnie umorzenia tej pożyczki.

            Radna R. Bekier – Od kilku miesięcy była poruszana sprawa i prośba mieszkańców w sprawie połączenia Gryfino – Chojna. Nie wiem o której wyjeżdża z Gryfina, wiem, że w Grzybnie jest 8.15 i później o 12 wraca do Gryfina. Rozmawiałam kilkakrotnie, wiem z jakimi problemami boryka się gmina natomiast rozmawiałam z panem troszkę wcześniej, później 10 bo oni dali jakby ultimatum, że do 10 dają nam ten termin przed wprowadzeniem tego na rozkłady jazdy. Przez mieszkańców zostałam powiadomiona,  że ten rozkład zostałby na nowi wpisany z ujęciem połączeń na okres wakacyjny bez tzw. esek, czyli PKS oczekując na negocjacje z gminą zabezpieczył się, bo jakby nie ujął to „priepałka” mówiąc w cudzysłowie. W tej chwili przy tych problemach finansowych dalej jakby nie ciągniemy tego tematu. Z moich informacji, które wcześniej posiadałam, z rozmowy z dyrektorem PKS to co proponowano z przeznaczeniem na wszystkie dni robocze to była kwota 7.800. Taką informację otrzymałam. Ja nie wiem czy to jest dużo czy to jest mało, ale to daje łączność również mieszkańcom Chojny. Jesteśmy odcięci od świata na okres ferii, wakacji. Cywilizacja śpi. W ubiegłym roku też były trudności, też nie było pieniędzy ale jakimś stopniu udało się od 1 lipca.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Jest to problem, który pojawia się w okresie wakacyjnym i chyba wina tylko tych, którzy jeżdżą samochodami, bo nie wsiadają do autobusu, nie dają zarobić i dlatego przewoźnik wycofuje się z trasy. Mamy inne rozwiązanie, mamy propozycję ponieważ w dużej mierze dotyczyło to osób niepełnosprawnych, ludzi starszych, takich, które nie mają możliwości dojazdu do lekarza. Będziemy starali się zabezpieczyć to naszym środkiem, busem, bo nie mamy dodatkowych środków, żeby przewoźnikom płacić i myślę, że jest to jedno z możliwych rozwiązań. Postaramy się to jakoś dobrze oprzyrządować, żeby nie była zarzutów i skarg mieszkańców, że gdzieś jest osoba niepełnosprawna, a bus pojechał na zakupy. Chodzi o to, żeby umożliwić przejazd tym faktycznie, którzy nie mają możliwości dojechania do lekarza, którzy mają potrzebę, żeby dotrzeć do Chojny.

            Radna R. Bekier – Panie burmistrzu. Może powiedzieć to również przewoźnik, który w ubiegłym roku za pana przyzwoleniem kursował na tej trasie. Powiedział to w publicznym miejscu, że gdyby wszędzie, na każdej trasie była taka frekwencja jak w Grzybnie to on się zrzeka dofinansowania, ale to się przekłada na liczbę. Jeździł pan Wójcik jako prywatny przewoźnik, który też busem próbował pewne sprawy rozwiązywać w ramach oszczędności. Jest osób 6 – 9 ale równie dobrze jest 21, 19, 17. Matka z dzieckiem, matka z dzieckiem i z wózkiem. Rano jadą osoby w różnym celu, wracają po załatwieniu jakichś spraw, wizyt u lekarza. Jest jeszcze grupa do okresu wakacyjnego, jeździ autobus 16.15, ludzi, którzy o poranku wydostają się różnymi środkami, okazjami, pracujący w Chojnie wracają autobusem 16.15. Rano nie ma autobusu dla nich natomiast wracają z powrotem i tutaj będzie taki paraliż. Uważam, że jakby obowiązkiem rady byłoby pochylić się nad problemem nie tylko Grzybna, bo to dotyczy całej naszej gminy i uważam, przepraszam, że to powiem, ale na tego typu, to też jest inwestycja, bo to jest inwestycja w ludzi. Uważam, że gdyby były materiały mówiące o kwocie rada powinna się pochylić i te środki powinny się znaleźć. To nie są ludzie, którym się nie chce jeździć samochodami, to są ludzie, którzy mają problemy. Co z tego, że ja mam kilkunastoletni samochód, kiedy nie prowadzę tego samochodu. Ale w Grzybnie nie wszyscy mają samochody, w Białęgach i innych wioskach. Kamienny Jaz jest odcięty od świata. Uważam, że nie rozwiążemy problemu tym busem.

            Radny H. Kłapouch – Odnośnie sprzedaży baraku przy ul. Ogrodowej, Jagiellońskiej. Przy obwarowaniu tego przetargu może się okazać, że nikt nie będzie zainteresowany nabyciem tego budynku pod służbę zdrowia, tym bardziej, że w decyzji o warunkach zabudowy ponoć było wpisana mieszkaniówka a nie szpital. Jeżeli tam się nikt nie znajdzie, pan sprzeda ten barak a tam jest zrobiony projekt  na nowy budynek na przychodnię zdrowia. Co my zrobimy jeżeli nie będzie w tym nowym budynku przychodni zdrowia, pozbędziemy się działki tak gdzie ma powstać ewentualnie budynek przychodni zdrowia. Będziemy ładować pieniądze w starą ruderę, która nie spełnia żadnych warunków?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Nie będziemy w nic ładować pieniędzy, również nie będziemy pieniędzy wyrzucać nadaremno. Spółka Salus niekoniecznie jest zainteresowana budową nowej przychodni, remontują we własnym zakresie i również ZGM jako administrator tego obiektu wykona prace remontowe przy ul. Kościuszki tak, żeby przychodnia była dostępna dla osób niepełnosprawnych. Na dzień dzisiejszy nie ma potrzeby budowania przez gminę nowej przychodni.

            Radny S. Kabat – Co z ekspertyzą budynku straży pożarnej w Nawodnej. Trwa to już dwa lata.

            Naczelnik wydziału BGK urzędu J. Będzak – Ta ekspertyza jest w wydziale inwestycyjnym, ona będzie robiona i później będzie robiona dokumentacja. Trwa to dwa lata ponieważ w zeszłym roku rada nie wyraziła zgody na ekspertyzę, jest dopiero ujęta w tym roku. Będzie robiona w miesiącu lipcu.

            Radny H. Kłapouch – Panie burmistrzu. Podstawową opiekę zdrowotną gmina powinna zapewni c swoim mieszkańcom. Mnie nie interesuje spółka Salus. Opiekę zdrowotną może zapewnić obojętnie jaka spółka. Jeżeli spółka chce sobie coś wybudować to niech sobie buduje, ale my uważam, że powinniśmy zapewnić mieszkańcom podstawową opiekę zdrowotną i po to jest zrobiony ten projekt.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Gmina Chojna zapewnia mieszkańcom dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej.

 

Do punktu 15.

----------------- Wolne wnioski

                         Radny R.Skrzypek – Ja chciałem wrócić do uchwały o zaciągniętym kredycie i w związku z tym, że zgłaszałam dwa wnioski w moim drugim nie sprecyzowałem jednej rzeczy i chciałbym teraz sprecyzować. Ta spłata na koniec roku 2015 to nie ma być spłata jednorazowa, tylko ten kredyt jednego miliona ma być rozłożony na 5 lat.

            Sołtys Kamiennego Jazu – Czy będzie dowóz na wybory prezydenckie  czy nie będzie dowozu.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Będzie dowóz tak jak podczas pierwszej tury tak i podczas drugiej tury 4 lipca będzie dowóz.

Wobec wyczerpania się porządku obrad i braku głosów dyskusji przewodniczący zakończył obrady. Koniec obrad godz. 15.00. Czas trwania 5 godzin. Na tym protokół zakończono.

 

 

Protokołowała                                                                            Przewodniczący Rady

Ewa Wojciechowska                                                                    Janusz Kowalczyk

                  

 

 

 

           

  

Metadane - wyciąg z rejestru zmian

Akcja Osoba Data
Dodanie dokumentu: Radosław Dranikowski 22-02-2011 13:03
Osoba, która wytworzyła informację lub odpowiada za treść informacji: 22-02-2011
Ostatnia aktualizacja: - 22-02-2011 13:03