herb BIP - Gmina Chojna

www.chojna.pl

P R O T O K Ó Ł   Nr L/2010

z sesji Rady Miejskiej w Chojnie

z dnia 16 września 2010 r.

Do punktu 1, 2 , 3.

----------------------  Obrady rozpoczął i prowadził przewodniczący J. Kowalczyk.

Na podstawie listy obecności stwierdził prawomocność obrad.

Na sesji obecni byli burmistrz A. Fedorowicz, z-ca burmistrza W. Długoborski, skarbnik T. Kuflowska, przedstawiciele firmy Euro-Grand, naczelnicy wydziałów urzędu, radca prawny urzędu, przedstawiciele jednostek organizacyjnych gminy, przedstawiciele prasy lokalnej, wyborcy. Na podstawie listy obecności przewodniczący stwierdził prawomocność obrad.

Do porządku obrad nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania porządek obrad został przyjęty jednogłośnie.

Do protokołu z XLVI sesji nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania protokół został przyjęty jednogłośnie.

Do protokołu z XLVII sesji nie wniesiono uwag. W wyniku głosownia protokół został przyjęty jednogłośnie.

Do protokołu z XLIX sesji nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania protokół został przyjęty jednogłośnie.

            - lista obecności radnych stanowi załącznik nr 1 do protokołu,

            - lista obecności sołtysów stanowi załącznik nr 2 do protokołu,

            - porządek obrad stanowi załącznik nr 3 do protokołu,

 

Do punktu 4.

---------------  Burmistrz A. Fedorowicz uzupełnił sprawozdanie z prac w okresie międzysesyjnym.

14 sierpnia odbyły się uroczystości 25 lecia parafii w Godkowie.

20 sierpnia w Greifswel burmistrz uczestniczył w z inicjatywy marszałka województwa w prezentacji Województwa Zachodniopomorskiego. Mówiono o współpracy Pomorza Przedniego Meklemburgia na wielu płaszczyznach m. in. edukacyjnych, współpracy uniwersytetów. 21 września w Grzybnie odbył się festyn. 23 sierpnia spotkanie z dyrektorami szkół w sprawie organizacji nowego roku szkolnego. 24 sierpnia burmistrz podpisał akt notarialny z przedstawicielami PKP. Kolej przekazuje sukcesywnie na rzecz samorządów w zasadzie nieodpłatnie przeważnie działki drogowe, żeby umożliwić najemcom lokali kolejowych wykup ich na własność i wiadomo, że infrastrukturą towarzyszącą ktoś musi zawiadywać. W tym wypadku samorządy będą się tym zajmować. W dniach 26 – 29 sierpnia odbyły się Dni Integracji. 1 września odbyła się inauguracja roku szkolnego.

W dniach 4-5 września odbyły się Dni Brandenburgii. 5 września w Mieszkowicach odbyły się międzygminne zawody strażackie. 8 września w Muzeum Narodowym w Szczecinie odbyło się otwarcie wystawy m. in. prace swoje prezentuje nasza rodzima artystka Joanna Mieszko-Nita. 9 września na Zamku kurator oświaty wręczał akty nadania stopnia awansu zawodowego nauczyciela mianowanego m. in. z naszego powiatu, z naszej gminy. 11 września w Godkowie odbyła się duża impreza. W ostatnią niedzielę była impreza Szynoblus na naszym dworcu. W ostatni poniedziałek burmistrz spotkał się z prezesem zarządu Szpitala Powiatowego w sprawie umiejscowienia w Chojnie rentgena. Jest plan, żeby w miejscu byłej poradni na lotnisku umiejscowić ten rentgen. To wymaga adaptacji pomieszczenia tzw. kobaltowych tynków i pewnych ustaleń, kto, za ile ma kupić, czy będziemy w stanie dołożyć do zakupu rentgena. Później ten rentgen szpital by obsługiwał. W dniu dzisiejszym na lotnisku byli goście z telewizji zainteresowani tematem parku przemysłowego, strefy ekonomicznej. 26 sierpnia zarząd Województwa Zachodniopomorskiego podjął pozytywną uchwałę w sprawie przyłączenia naszych prawie 10 ha do kostrzyńsko-słubickiej specjalnej strefy ekonomicznej. Instytut Rozwoju Regionalnego przygotowuje nam komplet materiałów byśmy mogli złożyć  w kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Aktualnie trwa termomodernizacja Szkoły Podstawowej w Krzymowie, rozpoczęła się termomodernizacja budynku przy ul. Prusa. Trwa remont świetlicy w Zatoni Dolnej. Rozpoczęła się przebudowa ulic gminnych na lotnisku. Wartość tej inwestycji jest ponad 2.500 mln zł z tego 1.250.000 zł otrzymujemy z programu rządowego. Rozpoczęła się budowa kanalizacji w Grzybnie jak również rusza budowa kanalizacji Kaliska, Godków, Godków Os. Kończymy malowanie urzędu miejskiego, naprawę schodów. Zakończono naprawę nawierzchni ul. Różanej i zakończyliśmy przebudowę przedszkola.

            - sprawozdanie stanowi załącznik nr 4 do protokołu.

 

Do punktu 5.

---------------  Przewodniczący odczytał list od Olega Łaskawiuka, repatrianta, który osiedlił się na terenie gminy Chojna, zam. przy ul. Narciarskiej 41 – zał. nr 5 do protokołu.

 

Do punktu 6.

---------------  Interpelacje i zapytania radnych.

            Radny M. Kozieł – Panie burmistrzu. Pan wspomniał o remoncie dróg gminnych na Osiedlu Lotnisko. Kiedy skończy się ten horror, bo w trakcie budowy tych dróg mieszkańcy toną w błocie. Ktoś rozpoczął budowę uniemożliwiając mieszkańcom dojazdu do swojej posesji. Czy tam jest jakiś inspektor nadzoru? Powinna być zrobiona dodatkowa droga, żeby ci mieszkańcy nie tonęli w błocie. Tam jest strasznie. Ja sobie nie wyobrażam, żeby dalsza budowa przebiegała w ten sposób, żeby nie było drogi zastępczej. Jak by coś się stało tam nie dojedzie pogotowie czy straż pożarna. Tam auta osobowe toną. Proszę, aby ta dodatkowa droga była, żeby ludzie nie tonęli w błocie.

            Radny G. Sakowski – Mam dwa pytania. Pierwsze pytanie dotyczy sławetnego sklepu nocnego, bo z głosów, które do nas dochodzą wygląda, że sytuacja uspokoiła się. Moje pytanie dotyczy tego, czy uspokoiła się ze względu na to, że straż miejska w porozumieniu z policją podjęli działania, czy aura akurat jest niesprzyjająca, żeby biesiadować.

Druga sprawa dotyczy bardzo wielu sygnałów, które kierują do nas radnych rodzice, którzy są zaniepokojeni powstaniem drugiego sklepu z tzw. dopalaczami. O ile dobrze pamiętam w Policach młoda osoba po zażyciu sześciu tabletek kupionych w takim sklepie zmarła. Sprawa jest bardzo niebezpieczna, tym bardziej, że rodzice są zbulwersowani tym, że ten sklep powstał w bardzo newralgicznym miejscu, czyli obok zakładu wychowawczego, w drodze do gimnazjum, obok Centrum Kultury. Praktycznie jest to kluczowe skrzyżowanie w naszym mieście. Ja zdaję sobie sprawę, że w obecnym stanie prawnym ta działalność jest legalna, choć tutaj nie jestem w stanie pojąć naszego państwa, prawa w naszym państwie jeżeli zezwala na legalne działanie takich placówek. Natomiast chciałbym się dowiedzieć od pana komendanta jakie środki zostały podjęte, szczególnie z początkiem roku szkolnego, żeby uchronić dzieci i młodzież od tego miejsca, które uważam za bardzo niebezpieczne.

            Radna B. Frąckowiak – Chciałabym uzyskać informację nt. chodników w Krzymowie.

            Radny M. Szeremeta – Na ostatniej sesji rada podjęła uchwałę, która zobowiązała komisję rewizyjną do zajęcia się sprawą w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska. Dotyczy to oczyszczalni ścieków, spłaty kredytu, ewentualnie 30% umorzenie. Chciałem zapytać pana, dlaczego to tej pory pan dla komisji rewizyjnej, bo z takim wnioskiem zwróciła się do pana, o dostarczenie niezbędnych dokumentów jeszcze pan do dzisiaj takich dokumentów komisji rewizyjnej nie przedłożył. Czy to działanie na zasadzie opóźnienia? Również przewodniczący komisji rewizyjnej zwrócił się do pana, żeby pan wydał zlecenie dla eksperta, który ma się tymi sprawami zająć, a pan tego również nie uczynił. Chciałbym, żeby pan nam to wyjaśnił. Natomiast moim skromnym zdaniem pan próbuje przeszkodzić sprawie, bo 10 września w Kurierze Szczecińskim ukazuje się artykuł na ten temat. Pan definitywnie stwierdza, że budowa nie została zakończona w wyznaczonym terminie. Tym się zajmuje komisja rewizyjna i ona stwierdzi czy została zakończona czy nie. Zresztą w tej sprawie pomoże ekspert. Nie ma co przesądzać. Jeszcze ta sprawa jest w toku. Jeżeli panu zależy na tym aby gmina nie płaciła 1.800.000 to proszę nam dzisiaj wyjaśnić, dlaczego do tej pory pan nie przedłożył dokumentów.

            Radny H. Kłapouch – Panie burmistrzu. Czy w urzędzie ktoś się zajął złożoną propozycją przez Powiat budowy dodatkowej drogi koło przedszkola. Była prezentacja przez Powiat rozbudowy tego kwartału. Powinna powstać droga, która odciąży całe to osiedle przy przedszkolu. Czy ktoś zwrócił się z porozumieniem do Powiatu o wspólne wybudowanie tej drogi? Czy przedszkole miejskie ma odbiór budowlany, czy w momencie wprowadzenia dzieci do przedszkola taki odbiór posiadało. Jeżeli nie, to kto podjął decyzję o wprowadzeniu dzieci do przedszkola.

Kiedy przestanie pan przeszkadzać komisji rewizyjnej w pracy nad kwestią odzyskania pieniędzy z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska? Nie otrzymaliśmy od pana żadnych dokumentów, wręcz przeciwnie. Wypowiada się pan w prasie, pisze pan do wojewody swoją opinię w kwestii, aby ta uchwała została uchylona.

Jakie są przygotowywane projekty na budowę tzw. schetynówek. W tej chwili są zbierane wnioski do 30 września na przyszły rok.

Ile kosztował remont gabinetu pani sekretarz oraz zakup mebli i jakiegoś wyposażenia do urzędu. Czy ma pan w budżecie zapewnione już 1.800.000 na ewentualną spłatę pożyczki na oczyszczalnię.

Mam pytanie do pana przewodniczącego. Panie przewodniczący. Występował pan w imieniu rady po podjęciu uchwały w sprawie wyjaśnienia przetargu. Chciałbym wiedzieć, jaka przyszła odpowiedź.

Wspominał pan panie burmistrzu o wykonaniu remontu ulicy Różanej. Chciałbym wiedzieć, jaka jest długość tej drogi i ile ten remont kosztował.

            Radny S. Kabat – Mam do pana Długoborskiego pytanie. Na komisji wiele pytań zadawaliśmy, ja nawet prosiłem pana przewodniczącego, żeby przerwał tą komisję, bo nie uzyskałem żadnej odpowiedzi na żadne pytanie. Czy przygotował pan te odpowiedzi, o które ja prosiłem dwa dni temu na komisji.

            Radny S. Błęcki – Prosiłbym pana burmistrza o przedstawienie obecnego stanu poczty na lotnisku, czy ten punkt pocztowy na lotnisku będzie dalej istniał.

Odnośnie świetlicy na lotnisku. Kiedy przejdzie pod zarząd Centrum Kultury i kiedy będzie uruchomiona.

            Radny H. Kłapouch – zaczepiają mnie mieszkańcy osiedla z tzw. I kolonii, tam gdzie droga wyłożona jest płytami. Jest to naprzeciw ul. Gdańskiej i czy to prawda, że jest jakieś porozumienie o demontażu tych płyt.

            Przewodniczący J. Kowlaczyk – Ja panu przewodniczącemu komisji Kłapouchowi odpowiem, że z sądu nie wpłynęło nic do biura rady. Odnośnie tej sprawy mogliśmy się dowiedzieć z miesiąc temu, może trzy tygodnie temu w Gazecie Chojeńskiej, że odrzucone, czy umorzone. Oficjalnie nie ma żadnej wiadomości w biurze rady do tej pory.

 

Do punktu 7.

---------------  Wnioski Komisji.

Radny G. Sakowski – Komisja komunalna wypracowała kolejny wniosek w sprawie pism p. H. Wierzbickiej i podtrzymała to, że skarga tak jak poprzednio jest odrzucona i prosimy, aby biuro rady przygotowało wspólnie z prawnikami odpowiedź, której formy prawnej oczekuje pan wojewoda, bo my się tą sprawą formalnie zajmować się nie będziemy. Natomiast komisja skierowała panią Wierzbicką do komisji mieszkaniowej.

 

 

 

 

Do punktu 8.

---------------  Do projektu uchwały w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej B. Andrzejczyk przewodniczący J. Kowalczyk odczytał jej rezygnację z mandatu w związku z powołaniem na stanowisko dyrektora Centrum Kultury w Chojnie.

Stanowiska komisji były za przyjęciem projektu uchwały.

            Radny G. Sakowski – Jako przewodniczący komisji, w której pracowała radna B. Andrzejczyk chciałbym bardzo podziękować za krótki okres czasu pracy, ale myślę, że owocny. Pani radna była szczególnie uwrażliwiona na potrzeby mieszkańców. Jestem przekonany, że jest to odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku w tej chwili w Chojnie. My radni z komisji komunalnej życzymy szczęścia na nowej drodze zawodowej pani Barbary.

Przewodniczący poddał pod glosowanie projekt uchwały w wyniku czego uchwała Nr L/416/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr      do protokołu.

 

Do punktu 9.

---------------  Do projektu uchwały w sprawie przystąpienia gminy Chojna do realizacji projektu pod nazwą „Zapewnienie na terenie gminy Chojna dostępu do Internetu dla osób zagrożonych wykluczeniem cyfrowym z powodu trudnej sytuacji materialnej lub niepełnosprawności” w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

            Przedstawiciel firmy EuroGrand Maciej Pałucki zaprezentował projekt.

Rozwój miasta i gminy zapewni osobom w trudnej sytuacji finansowej lub niepełnosprawnym dostęp do Internetu przez dłuższy okres czasu. Obsługujemy samorządy z różnych terenów naszego kraju. Projekt, który my proponujemy to jest zapobieganie e wykluczeniu cyfrowemu. E wykluczenie jest to niemożliwość ludzi w trudnej sytuacji finansowej lub innej otwarcie się na świat. Animozje polityczne, zawirowania nie grają tutaj żadnej roli ponieważ projekt niesie ze sobą bardzo duży bagaż dobrych odczuć. Zajmujemy się pozyskiwaniem funduszy unijnych. Pracujemy nad tym projektem od ponad półtora roku. Różne miasta w różnym harmonogramie podpisywały umowy. Budżet co do uczestników jest różny w różnych miastach. Jest to spowodowane tym, że jest różna sytuacja finansowa, jest różna ilość mieszkańców i jest różna zasobność portfela ludzi uczestniczących w tym projekcie. Pierwszym miastem, które skorzystało z naszych usług to było miasto Poznań, które powiedziało, że ma 3 tys. osób zagrożonych a wykluczeniem cyfrowym, czyli ok. 3 tys. osób, których nie stać na komputer a tym bardziej na dostęp do Internetu. Internet daje możliwości rozwoju tych ludzi. Miasto Poznań to 17 mln zł od takiego projektu. Po mieście Poznań pojawiło się miasto Warszawa, nasze miasto, z którego pochodzimy. Tam zadeklarowano 2 tys. osób zagrożonych do wykluczonych, czyli to są osoby w głównej mierze niepełnosprawne i ze względu na specyfikę projektu 25 mln złotych. Pojawiają się miasta mniejsze takie jak Maków Mazowiecki. Tam zaproponowano tylko 80 osób. W tej chwili prowadzimy rozmowy z pięcioma miastami, które również chcą do takiego projektu przystąpić. Możemy finansować w tym projekcie przy 85% dotacji możemy zaproponować państwu zbudowanie pewnej części infrastruktury w mieście Chojna. Po rozmowach z urzędem miasta stwierdziliśmy, że istnieje taka potrzeba i ten projekt daje możliwość zapewnienia miastu pewnej infrastruktury, która zapewni państwu mieszkańcom bezprzewodowy dostęp do Internetu. Proponowalibyśmy żeby wykorzystać państwa serwerownię do tego projektu po to, żeby nie ponosić 15% wkładu własnego. Można tutaj wnosić aportem różne składowe projektu i tak zaplanowaliśmy budżet tego projektu aby gmina nie ponosiła żadnego finansowego wkładu własnego. Jest to bardzo ważna informacja ponieważ naszym celem działalności jest maksymalizacja dotacji przy minimum ryzyka. Zapewniamy, że przy realizacji w taki sposób jak zaproponowaliśmy miasto ani gmina nie poniesie wkładu finansowego do tego projektu. Chcemy dla państwa zbudować platformę cyfrową, która oprócz tego, że będzie łącznikiem tych wszystkich komputerów dla osób, które są zagrożone wykluczeniem będzie platformą, która wymusi na osobach, którym dostarczymy te komputery pewne szkolenia i wskaże zagrożenia takie jakie niesie za sobą Internet. Ponieważ po konsultacjach w wielu miastach zawsze był podejmowany problem, a po co tym ludziom ten Internet. Zawsze było podejmowane zagadnienie, że Internet niesie ze sobą bardzo dużo negatywnych informacji, 90% stron internetowych jest szkodliwych. Niestety Internet jest czymś co funkcjonuje na tym świecie i będzie się rozwijał i bez tego coraz trudniej będzie nam się żyło, dlatego należy wskazać osobom, które mają ograniczony kontakt z komputerem i ograniczony kontakt z Internetem, wskazać zagrożenia jakie ten Internet również niesie. Cała konstrukcja budżetu i cała konstrukcja tego projektu wskazuje te zagrożenia mimo, że daje możliwości korzystania z tego, czyli powoduje, że ta platforma cyfrowa, którą my proponujemy staje się bardzo ważnym narzędziem edukacyjnym. Użytkownik komputera podłączony do Internetu, któremu zapewnimy to będzie przeszkolony, do tego, żeby z tego Internetu świadomie korzystał. Dodatkowo przed dostarczeniem Internetu poprzez ten komputer, który my dostarczymy ten użytkownik będzie musiał w pierwszej kolejności wykonać jakieś działanie, które wymusi na nim ten proces edukacyjny. Co do infrastruktury istnieje możliwość za pomocą tego projektu zbudowanie pewnej infrastruktury teleinformatycznej, która poprawi sygnał telefonów komórkowych, dostęp do Internetu w całym mieście i gminie. Ta platforma i ta infrastruktura misi być obsługiwana co najmniej trzy lata. Jeśli projekt trwa trzy lata to musi być utrzymana pięcioletnia trwałość tego projektu, czyli projekt trwa 8 lat. Generalny wykonawca wszystko konsultuje z państwem, daje odpowiednie zabezpieczenie na cały czas trwania projektu plus pół roku jego rozliczenia, czyli podmiot, który by wykonywał całość tego projektu tj. zająłby się zbudowaniem infrastruktury, dostarczeniem sprzętu, dostarczeniem Internetu, przeprowadzeniem i utrzymaniem całości projektu. I przez te pięć lat ten wykonawca musiałoby utrzymywać zarówno infrastrukturę jak i platformę, żeby z tego korzystać. Projekt jest finansowany przez 3 lata przez fundusze unijne i przez 5 lat musi być utrzymana trwałość projektu, czyli platforma i infrastruktura. Jeżeli przyjmiecie uchwałę przez 8 lat miasto Chojna ma utrzymaną infrastrukturę i dostęp do Internetu dla wszystkich osób zainteresowanych tym projektem. Składowa kolejna projektu to zakup komputerów. Komputery trzeba zapewnić tym beneficjentom ostatecznym. Jest możliwość budowy i wyposażania świetlic. Jest kilka świetlic, które by można rozbudować. W projekcie mamy 9 świetlic, które można wyposażyć w komputery. Kierujemy to do osób, których nie stać na ten komputer. Dla osób, które otrzymują zasiłek na życie zakup komputera w koszcie 2.5 tys. zł jest dobrem luksusowym. Ta grupa beneficjentów ostatecznych może nigdy nie kupi tego sprzętu. Po konsultacjach mamy ok. 300 osób, które mogłyby skorzystać z tego projektu i zapewniony sprzęt komputerowy i szkolenia przez 8 lat. Przez 3 lata tylko one, przez następne 5 lat te osoby, które chętne byłyby w zasięgu tej infrastruktury. Przy wykonaniu tego projektu jest to wybór wykonawcy, który daje odpowiednie gwarancje finansowe i ten człowiek ma przez trzy lata utrzymać ten sprzęt i dać na niego gwarancję. Jeżeli ten sprzęt w pewnym momencie zostanie upłynniony nie jest to problem miasta, jest to problem wykonawcy. Wykonawca poprzez platformę, poprzez narzędzie informatyczne ma dostać sygnał, że jedna jednostka nie działa. Musi zareagować. Jeżeli 300 osób ma skorzystać z tego projektu to tak naprawdę w kolejce do tego sprzętu musi stać 350 osób dlatego, że jeżeli w jednej jednostce istniej podejrzenie, że sprzęt został upłynniony to te osoby musimy wykluczyć z tego projektu ponieważ nie spełnił naszych oczekiwań, zaprzepaścił swoją szansę. Fundusze unijne mają do siebie to, że jeśli zadeklarujemy pewien wskaźnik, czyli 300 komputerów, 300 osób, które będą z tego korzystały to 300 osób musi być. Projekt zaplanowany jest na poziome 7 mln zł brutto. Żeby taki projekt mógł być złożony jest niezbędna intencyjna uchwała rady, że przystępuje się do takiego projektu. Utrzymanie serwerowni, która państwo macie może być włożone jako aport. Wykonawca, który podejmie ciężar wykonania tej usługi, da odpowiednie gwarancje finansowe on ma to finansowane przez trzy lata, ale musi utrzymać to przez 8 lat. Przez 8 lat musi utrzymać infrastrukturę do to, żeby miasto nie ponosiło ciężaru serwisu czy chociażby abonamentu internetowego. Są wynagrodzenia opiekuna świetlicy. Wkład własny to jest 1.100.000 zł. Jest możliwość, żeby ten 1.100.000 nie było wkładem finansowym, tylko żeby zapewnić taka realizację projektu, żeby to zrealizować bez wkładu finansowego.

Dalej M. Pałucki powiedział, że jest tu biznesowo, chciałby ten projekt przygotować i chciałby na tym zarobić. Z drugiej strony miasto ma możliwość zbudowania infrastruktury teleinformatycznej i wykonania pewnych bardzo chlubnych zadań statutowych.

            Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej… Komisja nie zajęła żadnego stanowiska z uwagi na brak szerszej informacji.

            Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej… 2 za, 1 się wstrzymał.

            Radny G. Sakowski – Na naszej komisji była mowa o 190 komputerach, a teraz słyszymy o 300.

            M. Pałucki – Mówiłem o 300 jednostkach, czyli o 300 rodzinach, czyli o 300 osobach, które korzystałyby z komputerów. Ponieważ każda świetlica byłaby wyposażona np. w 5 komputerów, a może z niej korzystać 300 osób, kupujemy 190 komputerów, ale 300 osób może korzystać z tych komputerów. 50 komputerów byłoby kierowane do domów osób objętych projektem a reszta byłaby zainstalowana w 9 świetlicach.

            Radny R. Skrzypek – Jeśli ten projekt zakłada po kilka komputerów na świetlice, a nasze świetlice nie spełniają warunków, żeby te komputery pomieścić to czy ktoś rozważał jak tą sprawę rozwiązać.

            M. Pałucki – W projekcie jest budowa infrastruktury i można potraktować to bardzo szeroko. Jeżeli tam są komputery, które się nie nadają to my je w ogóle wyrzucamy. Podchodzę to tematu na zasadzie, mamy stan zero, czyli komputerów nie ma, dostępu do Internetu nie ma. Trzeba te pomieszczenia odpowiednio dostosować i dostarczyć tam komputery łącznie z drukarkami. Wychodząc z założenia, że nie mamy nic, a mamy zapotrzebowanie.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Tutaj ten element jakby technicznych utrudnień jest znikomy, bo mówimy o laptopach, które dziesięciokrotnie mniej miejsca zajmują niż stacjonarne komputery, w które są wyposażone świetlice.

            Radny R. Skrzypek – W tej chwili też praktycznie na każdej świetlicy są komputery z innego projektu i z tego co wiadomo te komputery po prostu stoją, niektóre jeszcze nie włączone od dwóch lat. Pytam się jak to będzie rozwiązane. Będzie więcej komputerów i kto to będzie nadzorował. Jak to wszystko będzie się odbywało?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Zrozumiałem, że tymi komputerami będą dysponować osoby, które spełnią wszystkie kryteria i te komputery będą posiadać w cudzysłowie tak jakby na własność.

Radny M. Kozieł – Poznań tych osób wykluczonych naliczył ok. 3000 a gmina Chojna naliczyła ok. 300. Czy ta kwota 7 mln od ilości osób. Pan wspominał tu o miastach, a nie mówił pan nic o gminach. Czy to też rozejdzie się na gminę? Pan pochodzi z Warszawy to jakim cudem się pan znalazł w Chojnie. Kto panu zaproponował Gminę Chojna, żeby tutaj wprowadzić ten projekt. Kto w gminie Chojna będzie wykonawcą tego projektu?

M. Pałucki – Czy miasto czy gmina, czy miasto, czy sama gmina nie gra roli. Tutaj status prawny umożliwia i w mieście i gminie, nie ma problemu. Skąd Chojna? Obok mnie siedzi kolega, który jest z Gorzowa Wielkopolskiego. My w funduszach unijnych działamy od 7 lat. Nie prowadzę ogromnej akcji marketingowej. Klienci są polecani pocztą pantoflową.  Nie jestem wykonawcą, że dostarczam sprzętu. Ja zajmuję się cyferkami. Nie reprezentuję żadnego wykonawcy.

Radny M. Szeremeta – My otrzymaliśmy uchwałę intencyjną, w której ten aport rzeczowy ok. 15,3%, bez wkładu finansowego. Natomiast w pana wypowiedzi usłyszałem, że jest możliwość, aby wkład finansowy gmina nie ponosiła. Jak to jest?

Prezes M. Pałucki – Uchwała intencyjna mówi o wkładzie, natomiast aport to jest aport rzeczowy. Jest to to, co miasto gwarantuje bez finansów, czyli nie sięga do kasy miasta. Pomieszczenia, świetlice, ludzie. Są to rzeczy, które już stworzyliście, już funkcjonują i to wkładamy aportem do projektu. To nie jest wkład finansowy. Nie sięgamy przy tym projekcie do kasy Chojny. To jest aport rzeczowy.

Struktura projektu i wytyczne mówią, że przez czas trwania projektu nie ma możliwości, żeby ktokolwiek więcej korzystał z Internetu. Po trzech latach trwałości projektu otwieramy ten Internet dla wszystkich, kto jest w zasięgu. Przez trzy lata korzystają beneficjenci ostateczni.

            Radny G. Sakowski – My jakiś czas temu podjęliśmy inną uchwałę z Regionalnego Programu Operacyjnego gdzie weszliśmy w Zachodniopomorską Sieć Teleinformatyczną. W tamtym projekcie zapewniany jest dostęp dla wszystkich mieszkańców, do każdego gospodarstwa domowego na terenie gminy. Jak te dwa projekty będą współistniały, czy w pewnym momencie będzie można scalić te dwa projekty?

            Burmistrz A. Fedorowicz – Kilka słów na temat Internetu szerokopasmowego, jako zadania samorządu województwa. Ten projekt cały czas kuleje, ponieważ wiele samorządów nie podjęło uchwał. W przyszłości byłoby to idealne rozwiązanie, ponieważ sieć szerokopasmowa, którą pilotuje marszałek daje możliwość stworzenia warunków a nie zakupu komputerów. Ja bym życzył i jednemu i drugiemu przedsięwzięciu  powodzenia chociaż widzę, że ten projekt, który pan marszałek pilotuje spotkał wiele barier po drodze i nie wiadomo czy tak szybko będzie realizowany.

            Radny G. Sakowski – Czy pan prezes ma jakieś informacje na temat współistnienia obok siebie tych projektów.

            Prezes M. Pałucki – Każdy marszałek taki projekt pilotuje. Ja siedzę w dotacjach unijnych od 7 lat i żaden z tych projektów nie ruszył, ani na Mazowszu, ani na Podlasiu, ani u państwa, ponieważ są to tak karkołomne przedsięwzięcia, że to nie wyjdzie. Te województwa są za duże żeby to zadziałało.

            Radny S. Błęcki – Generalnie uważam, że ta koncepcja przedstawiona przez pana Macieja jest słuszna. Jakie byłoby oprogramowanie tych komputerów, bo z tego co wiem te4 komputery na  świetlicach nie są wykorzystywane ze względu na oprogramowanie.

Ten program ma być na zasadzie pomocniczości. Zasada pomocniczości polega na tym, aby tych ludzi zmobilizować nie tylko do szkolenia, ale wymusić od tych ludzi, ale wymusić od nich pewną działalność na rzecz np. gminy. Czy byłoby to możliwe?

            Prezes M. Pałucki – Zarówno na jedno pytanie jak i na drugie pytanie jest ta sama odpowiedź. Musimy przeprowadzić procedury zamówień publicznych, które wygenerują generalnego wykonawcę, który nam ten projekt zrealizuje. Natomiast nie ma oprogramowania w świetlicach, bo jest to kosztowne, ktoś za to musi zapłacić. Istnieje mnóstwo darmowego oprogramowania np. open office. Natomiast to co mówimy o szkoleniach to jest tylko 10% projektu i tylko instrukcja obsługi do sprzętu. Wymuszamy na tych osobach szkolenie w postaci, pokazujemy im jak chociażby ściągnąć sobie na komputer bezpieczne oprogramowanie, darmowe i legalne.

            Radny R. Skrzypek – Sam projekt to jest po prostu bajka, Wersal w Chojnie. Jestem za, ale mam jedną małą wątpliwość, czyli wkład własny. Pan powiedział, że to będzie aportem, ale może się okazać, że to jednak to trzeba będzie zrobić finansowo, po prostu zapłacić. Proszę, żeby pan przekonał mnie, że te 15% nie wyłożymy finansowo tylko to będzie aportem, bo wtedy Wersal ktoś funduje nam i my to bierzemy, a jeżeli mamy sfinansować to niestety nawet za ten wkład własny czyli milion złotych to gminy nie stać na to. Powiedział pan, że po trzech latach otwieramy ten Internet dla wszystkich chętnych. Na przykład w Grzybnie działa świetlica i tam są komputery podłączone do Internetu, działają trzy lata, po trzech latach otwieramy ten Internet. Niech pan wytłumaczy, który Internet otworzymy.

            Prezes M. Pałucki – Jeżeli chodzi o aport w tym budżecie jest ostatnia kolumna, jest to proponowany aport urzędu miasta. Jest serwerownia, tą serwerownię trzeba wynająć. Są to rzeczy, które państwo narzucacie na wykonawcę i on musi z tego korzystać. Aport jest w kilku pozycjach, chociażby wynajęcie Sali na szkolenie stacjonarne w urzędzie miasta. Jeżeli nie jest to aport to wykonawca musi zapłacić za wynajęcie tej sali, a miasto ma wtedy dodatkowy przychód, który może przeznaczyć na ten projekt. To bardzo prosta rzecz. Odnośnie otwierania Internetu. Nie powiedziałam, że będą korzystały te osoby, które chcą tylko te, które są w zasięgu. Jeżeli budujemy pewną infrastrukturę to nie mówię, żę obejmiemy 100% społeczeństwa Chojny. Je żeli zbudujemy infrastrukturę, jeżeli pojawi się jakiś nadajnik, który będzie emitował sygnał internetowy, to kto będzie w zasięgu tego nadajnika ten będzie mógł z tego korzystać. W tym projekcie musi być Internet szerokopasmowy. Natomiast aport jest traktowany jako usługi, które zostały nabyte wcześniej np. wolontariat. Wykonawca musi wykorzystać waszą serwerownię i płaci 14 tysięcy miesięcznie miastu. To jest najlepsze miejsce ze względu na to, że jest dostęp do Internetu, że są odpowiednie pomieszczenia, że nie trzeba ich budować. Przeznaczacie to na projekt. Macie wpływ i wypływ. Przez aport proszę rozumieć umożliwienie realizacji projektu.

            Radna R. Bekier – Na jakich zasadach zostanie wyłoniona firma zaopatrująca w sprzęt i prowadzenie projektu. Co się stanie w przypadku jeżeli będzie zachwianie na rynku i splajtuje z różnych powodów ta firma i nie będzie mogła prowadzić dalej projektu. Jakie jest zagrożenie w tym przypadku.

Prezes M. Pałucki – Projekt bardzo często na rynku jest traktowany jako pewne składowe, czyli ktoś dostarczy sprzęt, ktoś dostarczy Internet, ktoś zrobi szkolenia itd. Nie dzielmy tego projektu. Jeżeli ogłosimy cztery przetargi na sprzęt, Internet i pozostałe składowe projektu to wyłonimy dostawcę sprzętu ale nie wyłonimy dostawcy Internetu bo będą protesty albo odwrotnie i będziemy się wozili z tymi zamówieniami publicznymi przez dwa, trzy lata. Dlatego należy wyłonić wykonawcę, który obejmie całość projektu, czyli da zabezpieczenie, gwarancję należytego wykonania umowy w taki sposób, że zrobi wszystko w jednym tempie, wszystko razem. Natomiast to, co się stanie, że wykonawca splajtuje to ja podejrzewam, że do tego projektu będą startowały konsorcja. Nie jestem w stanie powiedzieć, która firma będzie działała a która nie będzie działała. Oni mają dać nam gwarancje finansowe na realizację projektu, muszą zagwarantować trwałość infrastruktury. Najsłabszym elementem w tym wszystkim jest komputer. Jeżeli komputer jest wstawiony do urzędu to ten komputer może stać i stać. Zestarzeje się, ale będzie stał i będzie pracował. Jeżeli damy komputer do domy gdzie są dzieci to z tym komputerem mogą dziać się cuda. Nie jestem w stanie zagwarantować, że wykonawca nie splajtuje przez 5 lat, bo tego nikt nie jest w stanie powiedzieć.                                                                                                                         

Radna R. Bekier – Mam pytanie do kierownika OPS jeżeli chodzi o kryteria zakwalifikowania do projektu. Do tej pory nie uczestniczyliśmy w tego typu projektach. Jeżeli chodzi o grupę osób niepełnosprawnych były projekty z PFRON jeżeli chodzi o dostarczanie sprzętu dla osób niedosłyszących, niedowidzących plus jeśli chodzi o opłatę za Internet przy uczniu na wsi. Czy tu będzie pełna weryfikacja, bo być może będziemy dublować dla osób, które już posiadają sprzęt. Czy wywiad środowiskowy wskaże na te osoby, które autentycznie nie posiadają tego sprzętu. Czy istnieje realna możliwość, że osobom zatrudnionym w świetlicach, bo wiadomo, że wtedy ta praca będzie inna urealnią się, wzrosną dochody.

Kierownik OPS A. Horwat-Makowska – Jeżeli chodzi o grupę beneficjentów ostatecznych, którzy wezmą udział w tym projekcie to wstępnie założyliśmy, że będzie to 25 osób niepełnosprawnych korzystających z komputerów i Internetu w domach. Zakładamy, że nie będzie sensu doposażyć osób, które już są wyposażone. 25 osób niepełnosprawnych to nie jest duża grupa. Mamy już rozeznanie i jesteśmy do tego wstępnie przygotowani. Podobnie jest jeśli chodzi o osoby niepełnosprawne uczestniczące w zajęciach w ŚDS, które poza domem środowiskowym nie mają dostępu do Internetu. Jeżeli chodzi o świetlice środowiskowe i świetlice wiejskie to wzięliśmy pod uwagę w tym projekcie 21 świetlic, czyli wszystkie świetlice i założyliśmy, że średnio 10 osób na tych świetlicach skorzysta z projektu. Ale może być to większa liczba. Jeżeli chodzi o gospodarstwa domowe to naszym zadaniem jako OPS jest przeprowadzenie wywiadu i wytypowanie tych osób, które faktycznie nie mają możliwości i faktycznie są zainteresowane. My nie chcemy nikogo na siłę uszczęśliwiać. To muszą być rodziny współpracujące i rodziny wykazujące faktyczne potrzeby w tym zakresie, czyli najczęściej są to rodziny wielodzietne, które chociażby z uwagi wymogów szkolnych powinny mieć dostęp do Internetu.

Burmistrz A. Fedorowicz – Ja dzisiaj nie mogę odpowiedzieć ile godzin dodatkowo będą te osoby musiały pracować w świetlicach. Jeżeli będą takie potrzeby i oczekiwania i możliwości to będą miały zwiększone. Realna płaca wynika z realnego wymiaru czasu pracy, czyli 40 godzin w tygodniu a nie 6, 8 czy 10. Trudno, żebyśmy jako gmina mogli płacić przynajmniej minimalną pensję za kilka godzin w tygodniu. Nie sądzę, żeby na wsi była taka potrzeba, żeby przez 40 godzin opiekun pracował z dziećmi i młodzieżą.

Radny H. Kłapouch – Troszeczkę jestem zaskoczony tą prezentacją. Uważam, że te materiały, które wyświetla nam pan prezes radni powinni dostać, zapoznać się z nimi. Pracownicy urzędu powinni nam przygotować pełną informację o zachodniopomorskiej sieci, o projekcie marszałkowskim, żebyśmy mieli możliwość porównać. Jeżeli dobrze zrozumiałem to pierwszy etap gmina ma za darmo, a później to będą wystawiane faktury dla gminy, czyli już nie jest za darmo. Stawiam wniosek, że powinniśmy tą dyskusję zakończyć, powinniśmy otrzymać wszystkie materiały, bo niektóre cyfry są dla mnie fikcyjne np. dzierżawa pomieszczenia miesięcznie 14 tysięcy. A dlaczego nie 3? Proponuję zakończyć dyskusję i ten punkt przenieść na którąś z następnych sesji.

Radny G. Sakowski – Radni zadają tyle pytań, bo jeżeli ktoś chce dać za darmo to z natury stajemy się podejrzliwi. Mi to się bardzo podoba, ten projekt, ale np. brakuje referencji z tych gmin, z tych miast gdzie państwo ten projekt już przeprowadziliście.

Radny W. Fedorowicz – Wydaje się, że powinniśmy podejmować decyzje konkretne. Radni chcieliby dostać zawsze tony papieru i zapoznawać się miesiącami w sprawie. Ta sprawa nie wymaga zbyt wielkiej dyskusji, bo albo ją bierzemy, albo nie bierzemy. Prezentacja jest po to, aby rozświetlić nam w głowach. Uważam, że powinniśmy zakończyć na tak lub nie i przejść do następnego punktu. Uchwała jest intencyjna w związku z powyższym gmina od jutra nie zacznie płacić jakichś środków. Dostaniemy środki z Unii. To nie są środki gminne, które musimy wypracować.         

Z-ca burmistrza W. Długoborski – W tej ponad dwugodzinnej debacie była okazja, by wyjaśnić wszelkie wątpliwości i odkładanie tego na kolejną sesję jest nieuzasadnione. W przypadku uchwały intencyjnej nie ma takiego zagrożenia, że wydarzy się coś takiego co spali sprawę. Będziemy państwa na bieżąco informować o postępie prac związanych z przygotowaniem tego projektu. Ten projekt musi być zaakceptowany przez ministerstwo, musi być uznany i wtedy możemy rozmawiać o szczegółach związanych z umową. Nie widzę najmniejszego powodu dla którego mielibyście państwo tę sprawę odkładać.

Przewodniczący J. Kowalczyk po dyskusji poddał pod głosowanie projekt uchwały.

W wyniku głosowania uchwała Nr L/417/2010 została podjęta 8 głosami za, 6 wstrzymujących i stanowi załącznik nr      do protokołu.   

Przewodniczący ogłosił 15 minut przerwy.

 

Do punktu 10.

----------------- Po przerwie przewodniczący J. Kowalczyk wznowił obrady. Projekt uchwały w sprawie likwidacji zakładu budżetowego w celu przekształcenia w jednostkę budżetową przedstawił dyrektor AS i IS W. Gołąb. To jest uchwała, którą podejmą w tym roku praktycznie wszystkie samorządy w Polsce dlatego, że w większości jednostek samorządu terytorialnego, które były organem prowadzącym dla przedszkoli i prowadziły je w formie zakładu budżetowego. Ustawa o finansach publicznych jednoznacznie definiuje sytuację przedszkoli od nowego roku. Od nowego roku przedszkola nie mogą funkcjonować w formie organizacyjnej zakładu budżetowego tylko  muszą być jednostką organizacyjną gminy. W związku z tym żeby wypełnić zapisy ustawy jest koniecznym podjęcie takiej uchwały.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr L/418/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr      do protokołu.

 

Do punktu 11.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie gminnych jednostek budżetowych prowadzących działalność określoną w ustawie z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty, które gromadzą dochody określone w uchwale na wydzielonym rachunku, źródeł tych dochodów i ich przeznaczenia oraz sposobu i trybu sporządzania planu finansowego dochodów gromadzonych na wydzielonym rachunku i wydatków nimi finansowanych, dokonywania zmian w tym planie oraz ich zatwierdzenia przedstawił dyrektor AS i IS W. Gołąb.

To jest uchwała, która w pewien sposób też jest wymuszona zapisami ustawy o finansach publicznych. Ta ustawa obliguje gminy do podjęcia decyzji dotyczącej przeznaczenia środków finansowych i wprowadzenia tzw. dochodów własnych dla środków finansowych, które będą spływały do tych jednostek w postaci spadków, zapisów i darowizn oraz odszkodowań i wypłat za utracone lub uszkodzone mienie będące w zarządzie albo użytkowaniu jednostki budżetowej. Natomiast nasz katalog dochodów jest trochę rozszerzony, dochodów własnych o dodatkowe dochody tj. opłaty z tytułu organizowania dla dzieci i młodzieży wypoczynku, odsetki bankowe, opłaty za posiłki w stołówce szkolnej, czynsze za wynajem sal, opłaty za korzystanie z urządzeń, wyposażenia, opłaty za korzystanie z sali gimnastycznej oraz sprzętu sportowego, odpłatność za pobyt dzieci w przedszkolu, wpływy ze sprzedaży składników majątkowych i wpływy z innych usług.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr L/419/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 12.

----------------- Informację o przebiegu wykonania budżetu Gminy Chojna za I półrocze 2010 roku przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Wykonanie budżetu za I półrocze br. Dochody ogółem zostały zrealizowane w wysokości 49,4 planu rocznego z czego na dochody bieżące zrealizowane na poziomie 55,4 planu rocznego, dochody majątkowe w wysokości 18,6 planu rocznego. Wydatki ogółem zostały zrealizowane w wysokości 37,7 planu rocznego z czego na wydatki bieżące stanowią 46,l6 planu rocznego natomiast wydatki majątkowe zostały zrealizowane w wysokości 13, 4 planu rocznego. Wykonanie budżetu za 6 miesięcy br. Jeśli chodzi o wynik wygląda następująco:

Budżet zamknął się deficytem w wysokości 843.963.40 zł który został sfinansowany przychodami pochodzącymi z kredytów w wysokości 1.476.974.13 zł nadwyżką budżetową z lat ubiegłych 653.550.40 zł i innymi źródłami, które stanowią kwotę 164.801.69 zł.

            Radny M. Kozieł – Chciałem się zapytać ile kosztował remont drogi gminnej Transportowej.

Burmistrz A. Fedorowicz – Pan radny ma na myśli ten fragment kostki koło pana Kwatery na ul. Transportowej. Koszt ok. 60 tysięcy.

            Radny M. Kozieł – Czy to nie był niepotrzebny wydatek pieniędzy z tego względu, że ta droga jest w planie tzw. schetynówki i zamiast 60 tysięcy byśmy zapłacili 30 tysięcy.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Z punktu widzenia pana radnego może to tak wygląda. Z punktu widzenia inwestycji, dokumentacji i ustaleń z wykonawcą, który został wyłoniony w drodze przetargu okazuje się, że zamiast tego fragmentu nawierzchni bitumicznej, czyli nawierzchni, która musiała by być wylana na tej części zrobimy dużo więcej, z nawiązką i po pewnych ustaleniach okazuje się, że zaoszczędzimy na tym, dlatego, że w tym miejscu nie będziemy wylewać nawierzchni bitumicznej i zdejmować kostki. Natomiast będzie wiele innych zadań zrobionych w przeliczeniu na metry sześcienne za te pieniądze.

            Radny M. Szeremeta – W dziale transport łączność dział 600 chciałem zapytać dlaczego pan nie podpisał porozumienia ze Starostwem odnośnie nawierzchni jezdni w Godkowie wiosce. Ta jezdnia była uwzględniona w budżecie.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Bo takiej umowy nam nikt nie przedłożył. Po rozmowach, które prowadził pan Skrycki i pani sekretarz De La Torre pan Durma nie bardzo wiedział jak się zachować ponieważ otrzymał polecenie, że my po wykonaniu kanalizacji mamy położyć nakładkę na własny koszt. Jest to troszkę wbrew ustaleniom. Jesteśmy zdania, że możemy odtworzyć do stanu poprzedniego, natomiast jeżeli dajemy pieniądze na nakładkę do Powiat dokłada i robimy to po połowie. Do tej pory nie mamy odpowiedzi więc proszę nie mówić, że czegoś nie podpisałem bo czegoś takiego nie ma.

            - informacja o przebiegu wykonania budżetu Gminy Chojna za I półrocze stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 13.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie Gminy na 2010 rok przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Dochody i wydatki o kwotę 1760 złotych. Dochody dotyczą pieniężnej darowizny jaką pozyskała Szkoła Podstawowa nr 2 w Chojnie celem zabezpieczenia udziału w realizacjach projektu pn. Dwa kraje jeden język. Wydatki zostały przeznaczone do następujących działów: na usunięcie awarii w m. Jelenin do działu 550, dotacja dla Przedszkola Miejskiego w związku z utworzeniem dwóch oddziałów 76.300 zł. Zwiększenie planu wydatków przeznaczonych na wypłaty zasiłków dla OPS. Jest to pomoc w postaci zasiłku dla pogorzelców z m. Ognica 20.000 zł. W dziale 921 kwota 14.000 zł na zabezpieczenie opracowania w celu przygotowania nowego projektu – punkt informacji turystycznej w Chojnie i 170.000 zł zwiększenie dotacji na działalność statutową dla Chojeńskiego Domu Kultury.

Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej – wniosek, aby w dziale 600 transport i łączność jest tam minus 284.740 zł nie przesuwać kwoty 170.000 zł na Centrum Kultury w Chojnie. Członkowie komisji w swoim wniosku proponowali, aby pani dyrektor, która była na komisji do następnej sesji przygotowała dokumenty dotyczące działalności Centrum Kultury, zadaniach, umowach zleceniach, które były od roku 2007 do chwili obecnej.

Stanowisko Komisji Kultury – 1 przeciw, 3 się wstrzymało.

Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej – 1 za, 2 się wstrzymało.

             Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Ja zadawałem pytania na komisji panu burmistrzowi Długoborskiemu, a ponieważ nie uzyskałem żadnej odpowiedzi myślę, że moje pytania pan Długoborski skierował do pana. Ponieważ koszty chodnika w Nawodnej wzrosły i na tej sesji miały być środki przesunięte, tu chodzi o 50% czyli 25 tys. zł a w tych zmianach ja nie widzę tych środków. Chciałbym dowiedzieć się co w tej sprawie. Chodzi mi też o ośrodek w Jeleninie. Wpływy z ośrodka rocznie jest to kwota 2128 zł, wydatki 5.260 zł i koszty utrzymania tego ośrodka 16.544 zł. Jeżeli wpływy są 2.000 i rok w roku musimy dopłacać takie potężne pieniądze, to czy  nie warto by było się zastanowić, czy to ma sens utrzymanie tego ośrodka.

Rozbudowa i budowa budynku OSP w Brwicach. A co z ekspertyzą w Nawodnej na straż pożarną? Czy państwo żeście zlecili opracowanie tej ekspertyzy?

            Skarbnik T. Kuflowska – Jeśli chodzi o realizację budżetu to były dane za I półrocze. Wpływy 2.128 zł ponieważ jest to początek sezonu i te wpływy były niewielkie. 5926.12 to wydatki wykonane.

            Radny S. Kabat – Jeżeli takie są wpływy a koszty ponosimy dużo wyższe to jaki sens jest utrzymywania tego ośrodka. Jeżeli mamy pieniądze na wydawanie ich bez sensu.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Każdy kto korzysta z jakiegokolwiek ośrodka to wie, że od stycznia do czerwca to jest raptem kilka dni czy tygodni kiedy można z ośrodka korzystać, a więc ci, którzy przyjeżdżają i korzystają z tych domków czekają na ładną pogodę. A jaka pogoda była w tym roku za pierwsze półrocze państwo wiecie, a więc te wpływy są takie, jakie są. Nie wiemy jakie były za lipiec i sierpień. Jest to dobre pytanie co warto utrzymać a czego nie warto. Targowisko też już jest deficytowe ale tam jest 60 miejsc pracy, czy warto kilka groszy dokładać, czy nie warto. Kultura też jest deficytowa i wiele innych zadań które realizujemy. Natomiast idziemy w kierunku kompleksowego zagospodarowania tego tereny, pozyskania funduszy unijnych w ramach przynależności do Lokalnej Grupy Rybackiej i chcemy, żeby ten ośrodek po podniesieniu standardu zagospodarować, wydzierżawić, korzystać z niego tak, żeby wszyscy byli zadowoleni i nie mówili, że dokładamy. W tym roku zapłaciliśmy ok. 10 tys. za naprawę molo i domków.

Co do chodników w Nawodnej, z ostatniej korespondencji wynika, że roboty drogowe w Białęgach oraz w Kamiennym Jazie nie mogą być zrealizowane i sfinansowane w bieżącym roku m. in. z powodu wzrostu wartości zadań w Nawodnej i Jeleninie i te środki możemy przesunąć z tych zadań, których nie będzie na te zadania, które są bardziej kosztowne i myślę, że nic się nie stanie, że 30 września po otrzymaniu ostatecznych wyjaśnień w sprawie wszystkich inwestycji na drogach powiatowych będziemy wiedzieli jaką kwotę zabezpieczyć do końca roku, bo z tego co wiemy wiele zadań realizowanych nie będzie. Nie mamy konkretnej jasności odnośnie Krzymowa, bo nie ma konkretnej odpowiedzi tylko są wymijające, dlatego też nie wiemy czy do Krzymowa dołożymy w tym roku, czy te pieniądze pozostaną niewykorzystane, czy też przesuniemy na inne zadania.

Odnośnie ekspertyzy na straż w ubiegłym roku nie było woli przekazania środków na ekspertyzę dopiero później. Z tego co wiadomo we wtorek będzie fachowiec, który ma tą ekspertyzę wykonać.

            Radny S. Kabat – Ja po rozmowie z panem Durmą, pan Durma wyjaśnił mi, że Powiat wykonałby te chodniki nie prosząc o te 50% środków żeby zwiększyć przez gminę. Też mam przed sobą pismo, które wysyłał pan Długoborski do Starostwa Powiatowego i tu wyraźnie mówicie, że 16 września zostaną te środki przesunięte, czyli na tej sesji miało być to zrobione. Ja od pana Durmy otrzymałem pismo, które zostało wystosowane do urzędu, czyli do pana burmistrza i pozwolę sobie to pismo odczytać; cyt. „Zarząd Powiatu w Gryfinie przeprowadził postępowanie przetargowe na wykonanie chodnika w ciągu drogi powiatowej nr 1387 w m. Nawodna na odcinku od cmentarza w kierunku kościoła o łącznej długości 500 mb. Wartość najkorzystniejszej oferty wyniosła 206.34. 48 zł. Uwzględniają zapisy umowy zawartej w dniu 15 kwietnia 2010 r. pomiędzy Powiatem a gminą Chojna wartość zadania uległa zwiększeniu względem kosztów szacunkowych o 53.534 zł. Przedmiar robót ujętych w przetargu przedstawia logiczny ciąg komunikacyjny, a wykonanie chodnika w całym przyjętym zakresie rozwiązuje istotne problemy bezpieczeństwa mieszkańców miejscowości Nawodna. Proponujemy zatem zaangażowanie środków finansowych planowanych na roboty drogowe w Kamiennym Jazie i Białęgach a jednocześnie anektowanie zawartej umowy przy uwzględnieniu zwiększenia nakładów finansowych przez obie strony na dotychczasowych zasadach czyli po 50%.”

Rozpoczęły się roboty przy chodnikach w Nawodnej i te  środki trzeba jednak zabezpieczyć.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja bardzo się cieszę, że pan troszczy się o Nawodną tak jak niektórzy chcieliby. Natomiast pan czyta wybrane pisma.

Dalej burmistrz odczytał pismo z Powiatu mówiące o zwiększeniu środków finansowych na roboty w Jeleninie przy zaangażowaniu środków z robót drogowych w Kamiennym Jazie i Białęgach. Przekazał również, że gmina przesłała w sierpniu pismo do Powiatu w sprawie wykonywania robót drogowych na drogach powiatowych informując, że na najbliższej sesji zostaną dokonane niezbędne przesunięcia środków w budżecie gminnym, tak aby pokryć różnicę wynikającą z cen rozstrzygniętych w przetargach nie rezygnując jednocześnie z zadań przewidzianych do wykonania w miejscowościach Białęgi, Kamienny Jaz i Brwice.

O tym pan nie powiedział, że my chcemy to robić, nawet jeżeli Powiat wskazuje, że brakuje mu środków, bo w 2004 roku ktoś się potknął. Cytat pisma z urzędu w Chojnie: „Prosimy o przygotowanie stosownych aneksów uwzględniających nowe kwoty tak, aby niezwłocznie po planowanej sesji możliwe było podpisanie stosownych umów. Jednocześnie w nawiązaniu do pisma z dnia 7 lipca zwracamy się z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie realizacji wykonania remontu chodnika w m. Krzymów i przesłania zaświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane celem wykonania zgłoszenia remontu w Administracji Architektoniczno – Budowlanej”.

Rok po rozstrzygnięciu przetargu firma czeka a my tego zadania zrobić nie możemy i teraz proszę powiedzieć, kto tu kręci. To jest żałosne, że Powiat wie, że nie wykona wielu zadań, bo też ma sytuację taką a nie inną. To jest samorząd, to nie jest fabryka, produkuje brykiet i sprzedaje. Tylko, że zawsze w sposób mało delikatny, nawet ironiczny dotykają wszystkich świętych i mówią o problemach, które tak naprawdę nas nie powinny interesować. Tak jak nas nie powinny interesować potknięcia w realizacji inwestycji w roku 2000 kiedy budowano oczyszczalnię, aczkolwiek interesują, bo te potknięcia zaskutkowały tym nieszczęściem, o którym za chwilę powiem.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Oczywiście, że współpraca, jaka w tej chwili się odbywa już od dłuższego czasu między panem a Starostwem Powiatowym wszyscy wiemy jak jest. Na pewno inni radni chcieliby robić w swoich miejscowościach. Ja w tej chwili zabiegam o chodnik w Nawodnej bo doskonale pan wie że w Nawodnej, chciałbym żeby pan zobaczył jak ludzie chodzą w Nawodnej. Samochodów jest mnóstwo i ja się dziwię, że nie doszło tam do tej pory do jakiegoś nieszczęśliwego wypadku. Naprawdę zachęcam pana, żeby pan przyjechał i zobaczył. Niech pan nie dziwi, że ja zabiegam o chodnik w Nawodnej, bo doskonale pan wie, że porozumienie między gminą a Starostwem Powiatowym to się ciągnie chyba już od dwóch lat, czyli unikał pan cały czas od podpisania tych porozumień. Ja wiem, że pan będzie wszystkie ataki odpierał od siebie, bo zawsze jest ktoś winny a nie pan. Pan ni3e podpisywał przez półtora roku żadnego porozumienia, nie tylko na chodniki w Nawodnej, ale i w innych miejscowościach i taka jest współpraca panie burmistrzu. Ja odczytałem pismo, że na tą sesję dzisiaj miał być projekt uchwały, bo pan burmistrz Długoborski tak napisał do Starostwa, że 16 będą przesunięte środki, czyli te zwiększone środki kwota 25 tys. zł. Natomiast na pytanie moje czy może Powiat wykonać to, to usłyszałem od pana Durmy, pokazał mi to pismo, więc sobie je skserowałem, że na dzisiejszy dzień w granicach 600 tys. zł Starostwo musi zapewnić na jakieś zaległości z 2004 roku. Panie burmistrzu mi nie zależy tutaj na przepychance. Od kiedy jestem w tej radzie nie zależy mi na  żadnych przepychankach. Mi zależy na jednym, żebyśmy szli w dobrym kierunku i żebyśmy ludziom w jakiś sposób zabezpieczali bezpieczeństwo. W tej chwili w Nawodnej jest zero bezpieczeństwa i ja będę o to walczył.

            Burmistrz A. Fedorowicz – W części pierwszej odpowiedzi zapraszam pana do Krzymowa i Krajnika Górnego, do Kamiennego Jazu i do Białęg. Zobaczy pan jak tam jest bezpiecznie. Tam są też drogi powiatowe i brakuje chodników. W części drugiej powiem panu tak. Nie ma aneksów, a więc nie wiemy co przepchać, w którą stronę. Żaden problem zrobić to teraz, możemy przesunąć, jeżeli jest taka potrzeba. Zadanie zostało rozpoczęte i myślę, że do 30 nie zakończą i nie będą fakturować wszystkiego, bo trochę za Malo czasu, żeby taki duży chodnik zrobić w ciągu dwóch tygodni. Na 30 po otrzymaniu wszystkich aneksów, a więc kompletu informacji, jakie kwoty, gdzie rozdysponować dokonamy te zmiany w budżecie. Czyli co, nie chcemy nic robić? Nie mamy w tej chwili możliwości, bo co, będziemy strzelać z palców? Nie wiemy co zarząd Powiatu postanowi w przypadku innych zadań, czy ten Krzymów wreszcie będzie czy nie będzie, czy dadzą nam prawo do dysponowania nieruchomością, czy też nie. I niech pan nie mówi o woli współpracy, bo przez cztery lata jej nie ma z tamtej strony. 

            Radny S. Kabat – Dla mnie tak samo zależy na Białęgach, na Krzymowie, na wszystkich miejscowościach. Tylko panie burmistrzu w tej chwili pan mówi coś, czego nie powinien pan powiedzieć, że nie ma współpracy ze strony Powiatu. Ja tutaj siedzę już czwarty rok i śmiem twierdzić, że nie ma współpracy z pańskiej strony, bo przez dwa lata była umowa podpisana, Starostwo przysłało umowę, porozumienie w sprawie chodnika w Nawodnej. Państwo żeście obiecali w listopadzie czy w grudniu, że wykonacie chodniki w Krzymowie, gdzie to było nieporozumienie, żeby w dwa tygodnie wybudować chodniki w Krzymowie. I pan będzie mówił, że ze Starostwa nie ma porozumienia? Półtora roku leżało porozumienie gotowe, podpisane przez zarząd Powiatu, a państwo żeście tego nie podpisywali. Nie moją rzeczą jest teraz udowadniać sobie, kto jest winien, czy Powiat czy pan. Ja wiem, że przez cztery lata nie robiliśmy chodników nigdzie, ani w Krzymowie, ani w Nawodnej, ani w Białęgach, nigdzie. To się pytam, co robiliście panowie przez cztery lata i dzisiaj pan mówi, że ktoś jest be, a pan jest cacy? Pańskim zadaniem było w tej gminie pilnować o to, żeby te chodniki były w jakimś stopniu. Ja nie mówię, że w stu procentach, ale w jakimś stopniu realizowane. Nie były nigdzie i dzisiaj na dwa miesiące przed wyborami śmieszna suma 25 tysięcy złotych, o których pan zapewnia, że na tej sesji będą przesunięte.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja ciągle jednak jestem przekonany, że panu chodzi tylko o bicie piany, a nie o to, żeby dojść do jakiegoś konsensusu. Ta wola współpracy jest wielokrotnie akcentowana bezpośrednio i pośrednio. W piśmie do Funduszu, kiedy mówiłem o pożyczce pan starosta pozwala sobie na ironiczne zdanie „Przypomnę panu, że już trzeci rok buduje pan parterowy budynek przedszkola”. Pan też ma czasami skłonności do przejaskrawiania. Z miesięcy robi pan lata i mówi pan, że 10 lat coś budujemy. Powiem panu, że ucieszyłem się kiedy nadzór budowlany, kiedy Państwowa Straż Pożarna, kiedy inspekcja sanitarna, inspekcja pracy dokonała w sierpniu odbioru budynku tej naszej inwestycji, która boli niektórych, ale zrobiło mi się cholernie żal tych wszystkich ludzi, którzy w pocie czoła przez cały sierpień pracowali, żeby pierwszego dzieci mogły wejść, żeby nauczyciele mogli pracować. W tym samym dniu ze łzami w oczach pani inspektor nadzoru budowlanego przyjeżdża na wniosek pana starosty, żeby zamknąć przedszkole, bo tak to wyglądało i nie oszukujmy się. Mieliśmy decyzję o pozwoleniu na użytkowanie i byliśmy tylko i my wyłącznie stroną, która mogła się odwołać. Nie czuliśmy takiej potrzeby, bo skoro wszyscy powiedzieli, że jest wszystko ok. to, po co się odwoływać. Ale jednak pan starosta znalazł kruczek prawny, haczyk, żeby utrudnić nam życie, bo to jest w protokole, że właśnie na, nie pamiętam czy na telefoniczny czy pisemny wniosek pana starosty pani Kołodziejska tu się zjawiła. I co zrobiła? Nałożyła karę 40 tysięcy za to, że dzieci 1 września miały normalne warunki, a nie szczury przy łóżkach, bo tak było przez 25 lat.

            Radny W. Fedorowicz – Pan Kabat cały czas pije o współpracy gminy, burmistrza ze starostą, ma tak doskonałe układy, że nie wiem, dlaczego te układy nie przełożą się na finansową dobroć starostwa. Widzimy doskonale, że gdzie tylko na terenie naszej gminy pojawi się pan starosta, to pan starosta nie szuka burmistrza, żeby się z nim spotkać tylko szuka pana Kabata i innych z tamtej opcji. A w związku z powyższym jeżeli takie mają to dlaczego Chojna ma takie podłe układy ze Starostwem. A że ma układy podłe ze Starostwem to nie trzeba oczywiście tego zbyt nagłaśniać, bo wszyscy widzimy i wszyscy słyszymy. Są gry pozorów. Powiat gra. Na jednej z sesji była pokazana wizja drogi, którą Powiat zbuduje wspólnie z gminą. Tej drogi nigdy nie będzie, bo to jest wizja na wizji. Natomiast potrzebne jest konkretne działanie w postaci finansów, planowania i dobrych chęci. Mnie się wydaje, że w tym miejscu powinna być tylko droga gminna pozwalająca dojechać bezpiecznie do przedszkola, a na drogę powiatową możemy poczekać wiele, wiele lat. Pan Kabat martwi się długami Powiatu. Szkoda, że nie martwi się naszymi długami, bardzo starymi np. za drzewo i za inne. My też mamy swoje długi i swoje potrzeby. Natomiast jeśli chodzi o akcje przed wyborami, pan Kabat radnym jest lat x, y, a dopiero ostatnio sobie przypomniał, że w Nawodnej nie ma chodników. Oczywiście warto by było również przypomnieć, że dzięki panu Kabatowi świetlica w Nawodnej nie działa, bo zlikwidował szambo i żeby z niej korzystać to każdy uczestnik musiałby sobie nocnik zabrać na różne spotkania.

            Radny S. Kabat – Panie radny Fedorowicz. Miałem nie odnosić się do tego, co pan powiedział, ale za daleko się pan posunął. Ja byłem w jednej kadencji 1998 – 2002 i chciałem powiedzieć, że właśnie w tamtej kadencji wybudowaliśmy salę gimnastyczną w Nawodnej, porobiliśmy boczne drogi i głupotą jest to, co pan mówi, że ja wtedy nie widziałem chodników. Ja doskonale widziałem chodniki, tylko jeżeli na Nawodną w tamtym czasie wpompowano tyle pieniędzy to ja bym musiał być głupim człowiekiem żeby nie widział potrzeb Krzymowa itd. To nie jest tak, że ja nie widzę chodników w Nawodnej, a ponieważ przyszedł czas, że jestem w tej kadencji więc chcę zrobić chodniki. Wracając do tego, że ja zlikwidowałem szambo w Nawodnej i dzisiaj nie ma świetlicy to chciałem powiedzieć, że ja działkę budowlaną kupiłem od prywatnej osoby. Miałem prawo kupić, ta osoba chciała sprzedać tą działkę więc ja ją kupiłem, bo tam postawiłem obiekt, który w tej chwili stoi i jest m. in. wizytówką Nawodnej. Ja nie wiem czy pan wtedy był przewodniczącym rady, że żeście wtedy takie decyzje podejmowali, że żeście robili na prywatnej działce szambo to już wasz problem, nie mój. Chciałem przypomnieć panie Fedorowicz, że za daleko się pan posunął dzisiaj i wcześniej to, co pan powiedział odnośnie lotniska, że ja sobie nakupiłem działek itd. i teraz je parceluję i sprzedaję to jest w tej chwili sporządzony wniosek do sądu i tam się spotkamy.

            Radna R. Bekier – Przysłowia mądrością narodu. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Mamy świadomość relacji wzajemnych więc bym prosiła, żeby zaprzestać „pije Kuba do Jakuba”, pochylić się merytorycznie nad przedmiotem naszych dzisiejszych rozważań bo jest już blisko godzina 14 a my jesteśmy nawet nie na półmetku. Bardzo proszę o poważne traktowanie.

            Radny S. Drapaluk – Ja również chciałbym żebyśmy się wreszcie zajęli projektem uchwały w sprawie zmian w budżecie. Jeżeli chodzi o te 25 tysięcy złotych to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na dzisiejszej sesji podjąć taką uchwałę.

            Radny R. Skrzypek – W sprawie dotacji dla Centrum Kultury, zwiększenia o 170 tysięcy. Sprawa Centrum Kultury budzi wiele kontrowersji nadal. Dostaliśmy dzisiaj od pani dyrektor wykonanie planu finansowego w 2009 roku plus planowanie na rok 2010. Wynika z tego, że w zeszłym roku Centrum Kultury wykonało plan na kwotę 974 tys. zł, w tym roku mamy na koniec sierpnia już 1.039.000, jest zaplanowane na dzisiaj już 1.150.000 czyli prawie 200 tysięcy więcej niż w roku poprzednim. Proponuje Nan się dodatkowe zwiększenie o 170 tysięcy. Pani dyrektor na komisji argumentowała, że nie może odpowiadać za to co było przed nią, że jeżeli ktoś wydawał nierozsądnie i za dużo wydał a ona teraz musi do końca roku jakoś z tą resztą dożyć. Z jednej strony rozumiem, że jest wniosek o zwiększenie dotacji. Z drugiej strony kilka miesięcy temu poprosiłem pana burmistrza o szczegółowe rozliczenie trzech punktów z budżetu Centrum Kultury i przez pół roku nie mogę się o to doprosić. Na komisji pani dyrektor powiedziała, że to, o co proszę jest objęte klauzulą tajności. Pieniądze publiczne ktoś taką klauzulą objął, pewnie pan dyrektor Mazur bo kto by inny. Co może być tajnego w tym np. ile kosztowała ochrona i kto to ochraniał. Kto robił zdjęcia dla Centrum Kultury? Co tam jest tajnego? Ja jako klub i inne kluby rozliczają się co do złotówki. Wszystkie faktury lub opisy faktur leżą w urzędzie, każdy sobie może iść do urzędu, poprosić i wie ile klub zapłacił za lekarza, u jakie lekarza był, którego dnia i ile razem to klub kosztowało i poszczególny składnik przy 20 tysiącach. Tutaj mamy miliony i ktoś sobie zrobił tajne i nie można tego poprosić. Do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi od pana burmistrza na moje pismo sprzed kilku miesięcy jak na wiele innych pism. Poprosiłem panią dyrektor, żeby na dzisiaj tą odpowiedź przygotowała i wtedy kiedy to przeanalizuję i okaże się, że naprawdę nie ma już teraz jak działać Centrum Kultury to zagłosuję za.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Chciałem zwrócić uwagę na jeden element, żeby tajne nie było przez poufne. W wykonaniu budżetu tegorocznego,  w tej kwocie milion złotych jest 350 tysięcy kredytu, który był zaciągnięty przez Centrum Kultury na projekty finansowane z Unii Europejskiej i te pieniądze po rozliczeniu wrócą, a więc tak naprawdę to jest w tej chwili sześćset kilkadziesiąt tysięcy, a więc nie jest to milion wydanych pieniędzy z budżetu, bo to będzie z tytułu zaciągniętych kredytów na projekty i po rozliczeniu te pieniądze wrócą do budżetu.

            Radny R. Skrzypek – Panie burmistrzu, a te pieniądze z tych projektów to poszły na wykup działek na księżycu, czy na działalność kulturalną Centrum Kultury w Chojnie. Chyba logiczne, że jakby nie było tych pieniędzy z projektów to też to samo trzeba by było wykonać z pieniędzy gminnych i rozumiałbym, że wtedy trzeba by było zwiększyć. Pan dyrektor się postarał, wykonał ciężką pracę, uzyskał 350 tysięcy, a pan jakoś nie wlicza tych pieniędzy do budżetu. Przecież to poszło na działalność kulturalną.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja nie rozumiem pana napastliwości. Dziełek na księżycu nikt nie kupował i pewnych przedsięwzięć kultura by nie realizowała gdyby nie fundusze unijne. Po prostu byśmy byli skromniejsi. Ale dzięki temu, że jest możliwość zabezpieczenia wielu inwestycji, poprzez finansowanie ich z projektów unijnych, z INTERREG 4A, przez Pomeranię to z tego Centrum skorzystało. Państwo z jednej strony macie pretensje, że Centrum Kultury nigdy nie zabiega o fundusze unijne, teraz macie pretensje, że zrealizowało.

            Radny G. Sakowski – Jestem zszokowany, że jakieś dane w Centrum Kultury objęte są klauzulą tajności. Ja bym chciał się dowiedzieć co to są za dane i jaka podstawa prawna powoduje, że pani dyrektor tych danych nie może ujawnić. Jeżeli są to jakiekolwiek umowy to ja nie widzę problemu, żeby radni, mieszkańcy dowiedzieli się kto świadczy usługi dla Centrum Kultury w Chojnie.

            Dyrektor Centrum Kultury B. Andrzejczyk – W  poniedziałek otrzymałam pytanie od pana Rafała Skrzypka, przejrzałam wszystkie dokumenty. Mam to pismo, w którym pan R. Skrzypek prosi o szczegółowe rozliczenie kosztów bezosobowych, rodzaj i numer umowy, z kim została zawarta, okres obowiązywania umowy, czas pracy, kwoty wynagrodzenia, czynności wykonywane w ramach umowy, nr umowy, zakup usług pozostałych, czego dotyczą, okres trwania, kwoty brutto oraz z kim została zawarta umowa. Miałam bardzo mało czasu i z księgowością siedzieliśmy do późna, żeby przygotować państwu te dokumenty, które dzisiaj otrzymaliście. Natomiast zapraszam do Centrum Kultury pana Rafała, pana Kabata, całą komisję rewizyjną. To jest kilka wielkich segregatorów i po  prostu nie byliśmy w stanie tego spisać. Co do klauzuli poufności rzeczywiście występuje taka w kilku umowach dotyczących imprez. Jeżeli w umowie znajduje się klauzula poufności wówczas nie możemy zdradzać informacji dotyczących tej umowy.

            Radny G. Sakowski – Występuje w Chojnie Franek Majeranek i on sobie zakłada, że my nie możemy wiedzieć, na co wydaliśmy publiczne pieniądze. Nie wiem, co za umowy podpisywał pan Mazur. Składam formalny wniosek o przeprowadzenie przez komisję rewizyjną kontroli tych wszystkich umów. Proszę ten wniosek poddać pod głosowanie.

            Radca prawny urzędu – Ja oczywiście nie znam zapisów tych umów, natomiast te umowy mogą zostać przeanalizowane, chociaż jest taka zasada, że przy umowach, które są finansowane ze środków publicznych to te klauzule są nieskuteczne. Aczkolwiek wymaga to przejrzenia, czego te umowy dotyczą i wtedy możemy się wypowiedzieć autorytatywnie. Ustawa o dostępie do informacji publicznych jedna jest aktem wyższego rzędu i jeżeli rzeczywiście takie klauzule są zawarte, a by były sprzeczne z tą ustawą po prostu nie będą miały zastosowania.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja jestem za tym, podzielam wniosek radnego Sakowskiego, ponieważ po dyrektorze Mazurze, przez trzy miesiące była inna osoba, która pełniła obowiązki. Dwie panie były u mnie, pani dyrektor i pani księgowa i powiedziały, że z wieloma sprawami sobie nie poradzą i muszą zawrzeć umowy na realizację projektu. Sam jestem ciekaw z kim te umowy były zawierane, bo pojawiało się na horyzoncie wiele nazwisk, różnych osób niekoniecznie związanych obecnie czy poprzednio z Centrum Kultury ale w tym wypadku jeżeli nie będzie to objęte klauzulą poufności to będziemy wszyscy wiedzieli, czy pan Czapski, Konopka, Mazur czy ktoś jeszcze miał umowy cywilno – prawne z Centrum Kultury. Ale to nie jest przestępstwo, my korzystamy z usług różnych przedsiębiorców i podmiotów, które te usługi świadczą. O tym decydują szefowie jednostek. Jestem za tym, żeby komisja rewizyjna to sprawdziła.

Radny W. Fedorowicz- My jednak wymagamy od ludzi pełniących różne funkcje zbyt wiele papierów, z dnia na dzień i ciągle nam potrzebne są coraz to nowe dane. Z tego, co pani dyrektor powiedziała widać, że nie było fizycznej możliwości zrobienia czegoś, bo to jednak przygotowanie pewnych dokumentów wymaga czasu. Ja wracam jednak do sprawy tego miliona i tych siedmiuset tysięcy, bo rzeczywiście odejmiemy te 300 tysięcy to 700 tysięcy było na działalność Centrum Kultury. Natomiast trzeba sobie zdawać sprawę, że te 300 tysięcy poszło na konkretne zadania, które realizowano wspólnie ze stroną zza Odry. Piłujemy to Centrum Kultury, ale spójrzcie państwo na imprezy w naszych sołectwach. Nie ma sołectwa, w którym Centrum Kultury nie obsługiwałoby imprezy. Trzeba brać pod uwagę to, że jest to instytucja, która nie tylko jest naszą wizytówką, ale jest potrzebna w naszej gminie dlatego powinniśmy wziąć pod uwagę, że do grudnia zostało nam jeszcze kilka miesięcy i ta instytucja musi jakoś przetrwać, a więc jakieś pieniądze musi mieć. Przecież pani Barbara jako dyrektor nie występuje o pieniądze dla swojej rodziny tylko dla instytucji, która jest dobrem gminnym.

Radny S. Błęcki – Dziwne, że w jednostce, która panu podlega podejmuje się jakieś działania tajne, poufne, to nie wydaje się panu takie dziwne? Przecież ktoś do tego doprowadził, ktoś konkretny, prowadził taką nie inną działalność tej placówki. Radni mówili swoje, ta osoba mówiła swoje i teraz mamy taką sytuację. Rada przeznaczyła jakieś pieniądze na cały rok, ktoś tym zarządzał i brakuje 170 tysięcy. Czy my nie jesteśmy w stanie wyciągnąć wniosków, kto i dlaczego tak się stało?

Burmistrz A. Fedorowicz – Mi się tu nic nie wydaje tak jak się panu Błęckiemu wydaje. Co się panu wydaje dziwne to jest pana sprawa. Gdybym każdego kierownika jednostki pytał o to, z kim zawarł umowę o dzieło, zlecenie to bym tylko tym się zajmował. Czy to jest moje zadanie, żebym przeglądał faktury?

Radny S. Kabat – Ja tylko chciałem państwu przypomnieć dwa lata temu pan radny G. Sakowski zgłosił propozycję, żeby pan jako burmistrz przygotował program naprawczy i gdyby pan słuchał radnych, a pan tego nie robi od początku, przygotował taki program oszczędnościowy być może dzisiaj nowa pani dyrektor w Centrum Kultury nie miałaby problemów finansowych, może pani skarbnik z otwartą przyłbicą spłaciłaby 2 miliony kredytu, który został przejedzony i nie byłoby tego problemu. Pan burmistrz w tej chwili właśnie pokazuje to, odpowiadając nam na pytania, że pan łaskę robi, że pan jest zdenerwowany, bo radny o coś pyta. Trzeba było przedstawić program naprawczy gminy i byśmy być może nie leżeli dzisiaj na łopatkach. A dzisiaj pozostało tylko czekać na wybory i może coś się zmieni w przyszłej kadencji, bo w tej wy panowie do niczego dobrego już nie doprowadzicie.

Burmistrz A. Fedorowicz – Ja nie będę z panem polemizował, bo i tak pan napisze co pan będzie chciał, a dzisiaj też chce pan błysnąć bo są przedstawiciele mediów. Program naprawczy to jest coroczny budżet, tylko panu czasami się wydaje, że jeżeli zaplanujemy zadania na kwotę dziesięć razy większą niż poprzednio to my znajdziemy pieniądze też o dziesięciokrotnej wartości. Skąd? Z dochodów, których nie mamy na takim poziomie, na jakim ma Kołobrzeg czy inne gminy? Jeżeli państwo proponujecie czasami realizację zadań, które wpływają na zwiększenie deficytu, a potem utrudniacie emisję obligacji, zaciągnięcie pożyczki, czy kredytu to jak można te zadania realizować. Pan doskonale wie, że finanse gminy leżą na dnie od 10 lat. Cyferki mówią same za siebie, tylko pan widzi to co, co pan chce widzieć, bo panu tak łatwo przychodzi opluwanie.

Radny G. Sakowski – Chcę wrócić do Centrum Kultury w Chojnie, bo cieszę się, że pan burmistrz jest za tym, że chce sprawę wyjaśnić, że nowa pani dyrektor powinna mieć jasność na czym stoi i pani dyrektor też widać, że ma dobrą wolę, żeby te wszystkie sprawy powyjaśniać, bo jak się nie wyjaśni na początku pani dyrektorowania to będzie się za panią ciągnęło w nieskończoność. Zróbcie to państwo w komisji rewizyjnej bardzo szybko, bo związku z tym, że taka sytuacja jest jaka jest zagrożone są wszelkiego rodzaju zajęcia w Centrum Kultury, w świetlicach itd.

Dyrektor Centrum Kultury B. Andrzejczyk – Sprawa ma dwa aspekty. Pierwszym aspektem jest wyjaśnienie finansów placówki i to powinno być czytelne i transparentne, dlatego zaproponowałam, aby pan Rafał, pan Kabat, komisja rewizyjna przyszła do nas i przejrzała to. Innym aspektem jest sprawa działalności placówki, jeżeli problem będzie cie odkładać. Ja to rozumiem, tylko przenosicie na mnie nową odpowiedzialność, odpowiedzialność za pracowników, ponieważ te wydatki obejmują koszty bieżącego utrzymania i funkcjonowania Centrum Kultury tzn. płace do końca roku, czyli utrzymane na tym samym poziomie, pochodne pracowników, wydatki rzeczowe, koszty obsługi bankowej, eksploatacyjne, prąd, woda, śmieci, Internet, telefony, drobne remonty i naprawy, a przede wszystkim zajęcia stałe w domu kultury. Ja nie mogę podjąć żadnych rozmów z prowadzącymi, chociaż wszystkich zaprosiłam i z wszystkimi rozmawiałam nie podejmując próby podpisania umowy, ponieważ nie ma pieniędzy, więc nie mogę zaproponować ani stawki, ani konkretnych warunków pracy. Wiąże się to z tym, że dzieci czekające na zajęcia nie mają informacji, bo czekają na tą sesję, żeby od państwa otrzymać jakieś pieniądze.

Burmistrz A. Fedorowicz – Ja bardzo cieszę się, że kultura w gminie Chojna jest pępkiem świata, na każdej sesji tyle czasu jej poświęcamy, co świadczy o tym, że jesteśmy gminą kulturalną. Ale chciałem przypomnieć, że na jednej z sesji państwo powiedzieliście, to teraz weźcie sobie transzę z listopada i grudnia, a potem środki zwiększymy.

Radny M. Szeremeta – Spróbuję uzasadnić wniosek komisji finansowej, co do zawieszenia tych 170 tysięcy. Czekamy na te informacje, podobnie jak pan Skrzypek, a mianowicie pani dyrektor ma do następnej sesji przedstawić nam w rozdziale zakup usług pozostałych, z kim zostały zawarte umowy, na jakie sumy. Natomiast na dzisiaj prosiliśmy, aby nam przedstawiła ile faktycznie kosztowały trzy projekty unijne, bo uchwała rady mówi o 388 tysiącach. Ile faktycznie Centrum Kultury wydało na te trzy projekty.

Dyrektor Centrum Kultury B. Andrzejczyk – Projekt Integracyjne spotkania twórcze 90.098.95 zł, drugi Polsko niemieckie spotkania z muzyką i rzemiosłem 95.671.09 zł, trzeci Festyn rekreacyjny, kultura sport, tradycje 111.309.10 zł, Dni Integracji, Tolerancji i Ekumenizmu 94. 442.83 zł. tj. 390 tysięcy.

Radny S. Kabat -  Pan burmistrz powiedział bardzo mocne słowa, że w poprzednich kadencjach gmina została bardzo mocno przeinwestowana. Pytanie do pana burmistrza. Czy zdaje sobie pan z tego sprawę, że gdybyśmy nie wybudowali oczyszczalni ścieków to ile byśmy odprowadzali od tamtego momentu do dnia dzisiejszego, jakie kary byśmy odprowadzali do Urzędy Marszałkowskiego, rocznie w granicach 400 tysięcy. Jeżeli pan mówi, że to zostało przeinwestowane to chciałem przypomnieć i myślę, że pani skarbnik mi tutaj pomoże. Ja bym chciał usłyszeć od pani skarbnik, że poprzednicy zostawiając gminę następcom, co zostało w budżecie gminy, czy w ogóle coś zostało, czy mieliśmy długi typu, że trzeba było brać kredyty po dwa miliony złotych na konsumpcję. Chciałbym usłyszeć, jaka nadwyżka budżetowa została zostawiona na koniec 2006 roku.

Burmistrz A. Fedorowicz – Ja nie powiedziałem tego w złym znaczeniu, bo my w tym roku też przeinwestowaliśmy, w całej kadencji. Jeżeli decydujemy się na budżet mocno deficytowy, czyli realizujemy zadania nie mając dodatkowo 13 milionów i decydujemy się na emisję obligacji to znaczy, że godzimy się na to dobrowolnie, a więc proszę nie mówić, że leżymy w rynsztoku. Problem finansów gminy to nie jest problem od wczoraj, czy od roku tylko od 10 lat, kiedy gmina decydowała o budowie oczyszczalni, sali gimnastycznej i wielu innych zadaniach, które teraz spłacamy i spłacać będziemy jeszcze. Ja się nie będę odnosił do zasadności inwestycji, bo państwo wiecie, że dzisiejsze technologie pozwalają na korzystniejsze i tańsze rozwiązania. Budowa oczyszczalni tej klasycznej, mechanicznej, jaka nastąpiła 10 lat temu była bardzo kosztowna i bardzo potrzebna. Ale dzisiaj taka budowa kanalizacji jaką zastosowaliśmy zgodnie ze strategią do Godkowa jest ostatni akcent tej technologii. Czas na to, żeby strategię opracowaną w latach dziewięćdziesiątych i później modyfikowaną zmienić na nowe technologie i to też będzie jeden z programów oszczędnościowych. Naprawę nie chciałem powiedzieć, że to co zostało zrobione było niepotrzebne, wręcz przeciwnie. Wszystko jest potrzebne, ale musimy mieć świadomość, że za wszystko trzeba płacić, prędzej, czy później i cały czas płacimy i płacić będziemy jeszcze długo.

Radny W. Fedorowicz – My tak daleko odbiegamy od uchwały, krążymy po historii Pan Sienkiewicz śp. Burmistrz, który zostawił w 98 roku 20 lokat po 100 tysięcy na budowę oczyszczalni. Oprócz tego w sierpniu 98 roku odbył się przetarg na budowę tej oczyszczalni ale przetarg został unieważniony z błahego powodu, ponieważ nie chcieli następcom zostawić kłopotu i w następstwie później nastał nowy burmistrz, nastąpił nowy przetarg i wygrał ten sam wykonawca, który wygrał poprzedni przetarg. Mam apel do pana przewodniczącego żebyśmy podążali zgodnie z planem, natomiast homilie wygłaszane tutaj na pokaz chyba nie mają sensu.

Radny S. Kabat – Panie radny Fedorowicz. To co pan w tej chwili powiedział to właśnie potwierdza pan moje zdanie, nie można mówić dzisiaj jak pan burmistrz to stwierdził, myślę, że pan burmistrz przeprosi tych ludzi, których obraził, że gmina leży na łopatkach od wielu lat, bo pan zupełnie co innego teraz mówi. Jeszcze raz panie przewodniczący wracam do jednej rzeczy, prosiłbym panią skarbnik, żeby pani powiedziała publicznie, jaką kwotę pieniędzy, jaką nadwyżkę w budżecie państwo przejęliście w 2007 roku.

Skarbnik T. Kuflowska – Pamiętam wynik finansowy za 2006 rok, ale nie wiem, w której relacji. Była wypracowana nadwyżka budżetowa i wolne środki wynikające z rozliczeń z tytułu zaciągniętych kredytów i pożyczek unijnych. Jedna kwota oscylowała na ponad 453 tysiące, a druga 1.502.000, ale która kwota to była nadwyżka, a która wolne środki nie sprawdziłam.

Na pytanie radnego Kabata czy była nadwyżka budżetowa skarbnik odpowiedziała, że była.

Radny S. Kabat – Dlatego ja cały czas o tym mówię, że została zostawiona nadwyżka budżetowa, a dzisiaj państwo zostawiacie 2 miliony niespłaconego kredytu, którego nie spłaciliście od trzech lat. Nie można oskarżać kogoś, że ktoś wcześniej rozłożył tą gminę na łopatki, bo gmina została rozłożona na łopatki w tej kadencji za nietrafne decyzje i trzeba powiedzieć jak zaczęliśmy i jako kończymy.

Radny G. Sakowski – Ponieważ pani dyrektor zaprosiła radnych do siebie to ja wycofuję swój wniosek o kontrolę.

Dyrektor Centrum Kultury B. Andrzejczyk – Drodzy radni. Ja naprawdę proszę was o pomoc. W tej chwili widzicie, na komisjach omawialiśmy potrzeby placówki. Naprawdę stawiacie mnie państwo w bardzo trudnej sytuacji. To nie jest walka o pieniądze, to jest walka o pieniądze społeczne. W związku z czym rozumiem państwa kontrowersyjne zachowanie w tym momencie, ale tak jak powiedziałam wszystko wyjaśnimy tylko dajcie mi szansę.

Radny R. Skrzypek. Dajemy pani szansę. Przyjdziemy do pani, porozmawiamy i jeżeli wszystko będzie grało wtedy 30 września zobaczymy.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie wniosek komisji finansowej, aby nie dokonywać przesunięcia 170 tysięcy na Centrum Kultury.

Za przyjęciem wniosku głosowało 11 radnych. Przewodniczący stwierdził, że wniosek został przyjęty większością głosów.

Radny S. Drapaluk przypomniał wniosek  aby 25 tysięcy przeznaczyć na chodnik w Nawodnej.

Z-ca burmistrza W. Długoborski – Sprawa nie jest taka prosta, bo przecież nie chodzi tylko o Nawodną. Również chodzi o Jelenin, gdzie też jest przekroczenie. My musimy to przeanalizować, musimy wziąć te aneksy, tych dokumentów nie mamy, musimy to dobrze przygotować. Ja jeden błąd popełniłem w tym piśmie, że napisałem, że 16. Powinienem napisać „prawdopodobnie” 16. Wola z naszej strony jest, środki są i to będzie przeprowadzone. Dajcie nam szansę, żeby to poprawnie przeprowadzić tym bardziej, że myśmy w piśmie napisali, że chcemy realizować również pozostałe zadania i na to jest negatywna odpowiedź. Problem jest w tym, że nie realizujemy wszystkich zadań, które chcieliśmy realizować z Powiatem, bo Powiat po prostu nie ma środków. Te wszystkie oskarżenia, oszczerstwa pod naszym adresem są puste, puściutkie, nic nie znaczące, dlatego, że państwo sami dokonywaliście przemieszczeń w budżecie, sami zdejmowaliście środki z domu kultury, z urzędu w stosunku do tego projektu, który był proponowany przez pana burmistrza. Dzisiaj mówicie, że jest taka trudna sytuacja, a wtedy, kiedy oczekujemy, żebyście państwo wykonali tylko uchwałę budżetową, którą sami uchwaliliście to wszędzie widzicie przeszkody. Nie chcecie się zgodzić na obligacje, nie chcecie się zgadzać na kredyty, na pożyczki a to jest przecież napisane w uchwale budżetowej. To, o co właściwie chodzi?

Radny S. Drapaluk – Jeżeli jest tak, że postaracie się na następną sesję jaka jest planowana i będziemy wiedzieli co i jak to ja na dzień dzisiejszy ten wniosek  wycofuję, bo jednak faktycznie powinniśmy dbać o wszystkich nie tylko o jedną miejscowość. Nic się nie stanie jeżeli przez te dwa tygodnie te 25 tysięcy nie wpłynie na Nawodną.

Z-ca burmistrza – Ja jeszcze jedną kwestię chcę podnieść, bo jak gdyby ona kompleksowo traktuje sprawę. To jest sprawa właśnie tej drogi w Godkowie. Mamy to porozumienie nie podpisane przez Powiat. Pan twierdzi, że Powiat podpisał i czeka na podpisanie przez gminę. Jest niepodpisane przez Powiat, przyszło do nas gołe porozumienie. Natomiast problem jest innej natury, to nie jest problem, że ono jest podpisane,  czy nie podpisane tylko kwestia terminu. Otóż termin wykonania robót na tej drodze jest przewidziany do 30 sierpnia 2011 roku. Jeżeli to jest taka data to płatności będą w przyszłym roku. Musimy to wyjaśnić, nie możemy tego w ciemno podpisywać, bo to jest w sumie 250 tysięcy. Nie mamy wyjaśnień, jaką kwotę musimy zabezpieczyć w budżecie tegorocznym, żeby ten limit zmniejszyć i można wtedy przenieść ewentualnie na tamte rozwiązania, które kosztują więcej. Niestety wypadają te rozwiązania, które chcieliśmy wspólnie, z państwa woli. To państwo zaproponowaliście, żeby wykonać Białęgi i Kamienny Jaz, to nie były nasze propozycje i myśmy to uwzględnili i teraz napisaliśmy w odpowiedzi, że chcemy to realizować a okazuje się, że te przetargi wykazały, że jednak są to wyższe kwoty w związku z tym trzeba dokonać tych przeniesień. Tych przeniesień nie trzeba byłoby dokonywać bo my mamy w budżecie 550 tysięcy na drogi powiatowe. To Powiat nie ma  środków, o tym osobiście powiedział mi pan starosta.

Radny S. Kabat – Panie burmistrzu Długoborski. Pana prawdomówność… Mówię o prawdomówności pana Długoborskiego. Chciałem przytoczyć jak prawdomówny jest. W 2007 roku pan powiedział, że w 2010 roku przeprowadzamy się do nowego miejsca w urzędzie a w WPI na 2010 rok pisze się zero środków i taki jest pan prawdomówny. Ja panu nie wierzę w żadne słowo, które pan mówi, bo pan od czterech lat mówi… wy od czterech lat mówicie o inwestycjach, tylko tych inwestycji nie widzę, ani na wsiach, ani w chodnikach, w niczym nie widzę i tacy jesteście prawdomówni. Dzisiaj jednej rzeczy nie chcecie zrozumieć, doprowadziliście gminę do ruiny i macie dzisiaj długu tyle, że nie jesteście w stanie spłacić dwóch milionów złotych od trzech lat, które żeście przejedli.

Radny H. Kłapouch – Powróciłbym do tego wniosku, który wycofał pan radny Drapaluk. Uważam, że dzisiaj nic nie stoi na przeszkodzie by przesunąć te 25 tysięcy na inwestycję, która jest otwarta. Stawiam oficjalny wniosek, żeby w tym projekcie budżetu przesunąć 25 tysięcy na inwestycję w Nawodnej.

Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie wniosek radnego Kłapoucha. Za przyjęciem wniosku głosowało 5 radnych (na sali nie było radnej R. Bekier i radnego W. Fedorowicza) przeciwko nie było, wstrzymało się 5 radnych. Przewodniczący stwierdził, że wniosek został przyjęty. Następnie poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy na rok 2010 z przyjętymi zmianami. W wyniku głosowania uchwała Nr L/420/ 2010 została podjęta 11 głosami za, przeciwko nie było i stanowi załącznik nr     do protokołu. Przewodniczący ogłosił 10 minut przerwy.

 

Do punktu 14.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XLIV/365/2010 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 29 kwietnia 2010 roku w sprawie emisji obligacji komunalnych oraz określenia zasad ich zbywania, nabywania i wykupu przedstawiła skarbnik T. Kuflowska. Dotychczasowe brzmienie § 2 uchwały z 29 kwietnia br. Jest następujące: Celem emisji obligacji jest finansowanie planowanego deficytu budżetu gminy z przeznaczeniem na prowadzenie inwestycji komunalnych z określeniem nazwy inwestycji oraz wartości i czasu trwania”. Po konsultacjach z bankiem Milenium oraz z ostatnimi wydarzeniami, które dotknęły gminę Chojna pan burmistrz zaproponował następujące brzmienie § 2: „Celem emisji obligacji jest finansowanie planowanego deficytu budżetowego gminy Chojna w 2010 roku i spłaty wcześniej zaciągniętych zobowiązań z tytułu zaciągniętych kredytów i pożyczek”, co koresponduje z zapisem art. 80 pkt 2 i 3 znowelizowanej w 2009 roku ustawy o finansach publicznych.

Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej… 1 za, 2 przeciw, 1 wstrzymujący się.

Stanowisko Komisji Kultury… 2 przeciw, 1 wstrzymujący się.

Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej… 1 za, 3 wstrzymujący się.

            Radny R. Skrzypek – Ta uchwała spowoduje, że każdy deficyt jaki się pojawi w budżecie gminy będzie można spłacić obligacjami.

Skarbnik T. Kuflowska – W uchwale z 29 kwietnia w § 1 obowiązuje jeszcze punkt 8, który brzmi: „Uruchomienie każdej serii obligacji wymaga odrębnej uchwały rady miejskiej.”

Rada decyduje na jakie cele uruchamiane będą obligacje.

            Radny R. Skrzypek – Ta w takim razie po co jest ta uchwała?

            Skarbnik T. Kuflowska – Ta uchwała jest m. in. po to, żeby na najbliższą sesję przygotować kolejną uchwałę. Gdyby była podjęta w tym brzmieniu § 2 rozszerzyć katalog celów. Do 30 września br. Jesteśmy zobligowani spłacić kredyt w rachunku bieżącym i gdyby była ta uchwała przy uruchomieniu kolejnych serii, czyli od serii e do i w zależności od zapotrzebowania w uzasadnieniu byłoby „spłata kredytu w Banku Spółdzielczym w Chojnie

milion złotych”. Ten dzisiejszy dokument jeszcze do niczego nie upoważnia. W tej chwili są rozstrzygnięte przetargi na drogach gminnych na remonty bieżące dróg i chodników na drogach gminnych i powiatowych. Remonty obiektów oświatowych, remonty mieszkań komunalnych, będą to duże płatności, które w najbliższym czasie musi budżet gminy zrealizować nie mając na to wystarczających środków własnych i m. in. spłata kolejnej raty pożyczki do AFOŚ na dzień 30  września i kolejna do 20 grudnia br. Mamy gro faktur, których nie płacimy ponieważ brakuje nam środków własnych. Z dochodów własnych musimy spłacić czwartą ratę kary dla Starostwa Powiatowego. Na pewno z obligacji nie możemy spłacić, ale musimy zasilić jednostki w niezbędne środki i wiele faktur, które są jeszcze przed nami.

            Radny M. Szeremeta – Pani skarbnik. Inaczej pani nam to przedstawiała na komisji finansowej, a dzisiaj też trochę inaczej i teram mam w głowie zamieszane, ale zrozumiałem jedno, że emisja obligacji to teraz będzie zakres poszerzony, nie tylko inwestycje ale również spłaty kredytów. W uzasadnieniu też widzę sumę 1.800.000 zł, która nie jest jeszcze rozstrzygnięta, tym się zajmuje komisja rewizyjna i tu pan burmistrz przewiduje, że trzeba będzie spłacić. Również kredyt obrotowy, który należy spłacić do 31 grudnia już dzisiaj jest planowany na pokrycie obligacji. Mam duże wątpliwości.

            Skarbnik T. Kuflowska – Jeśli chodzi o treść uzasadnienia każdej z komisji tłumaczyłam, że to są płatności, które będą miały miejsce zarówno w miesiącu wrześniu jak i niezbędne płatności do końca roku. Na pewno po podjęciu tej uchwały nie spłacimy z przychodów uzyskanych z emisji obligacji komunalnych pożyczki do WFOŚ, absolutnie to nie wchodzi w rachubę, jak również kredytu w rachunku bieżącym nie spłacimy dzisiaj, ponieważ na sfinansowanie przejściowego długu, czyli tej kolejny kredyt. Najważniejsze jest kredyt milion, pożyczka do Narodowego Funduszu i bieżące płatności.

            Radna B. Frąckowiak – Co się stanie jeżeli my tej uchwały dzisiaj nie podejmiemy.

            Skarbnik T. Kuflowska – Stanie się tak, że będzie taka sytuacja, że gmina będzie kolekcjonować faktury, zaczniemy płacić odsetki karne od nieterminowo uregulowanych faktur, nie zasilimy wszystkich jednostek w należne środki z odpisem na ZFŚS, jak również może być taka sytuacja, że uda nam się spłacić ratę do NFOŚ, może być problem z ratą kary za drzewo.

            Radny S. Kabat – Mam pytanie do pana burmistrza Długoborskiego, bo pan mi dał pismo, które państwo kierowaliście do rady nadzorczej Funduszu, a panie burmistrzu ja więcej pytań zadałem. Na kilka pytań odpowiedział na pytań odpowiedział na piśmie, na trzy nie.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – Trzy pytania były pana radnego Kabata. Jedno dotyczyło wykonania ekspertyzy remizy w Nawodnej. Pan burmistrz o0dpowiedeział na to pytanie. Drugie dotyczyło kwestii pisma, które pan chciał zobaczyć, wystąpienia burmistrza doi rady nadzorczej i otrzymał pan to w oryginale wręcz, odpis w oryginale, również tych, które pan dostał w związku z ta sprawą Funduszu 153strony. Nigdy nie mówiłem, że będziemy się przeprowadzać w 2010 roku, proszę nie kłamać. Natomiast, jeśli chodzi o odpowiedź dotyczącą lipy to jest lipna sprawa. Trzeba to po prostu przeprowadzić w postaci analizy szerokich dokumentów na przestrzeni lat …? 2010 i pan dostanie taki materiał w przeciągu tygodnia od pani naczelnik Witek i pokwituje pan odbiór.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Lipna sprawa, ale sprawa, ale dla mnie nie jest lipna. Ja wyraźnie poprosiłem pana, żeby mi dostarczono dzisiaj na sesję, kiedy zostało wszczęte postępowanie w sprawie lipy. Mi chodzi o datę. Czy zlecaliście państwo mecenasowi na opinię prawną w tej kwestii i ile to kosztowało, czy w ogóle występowaliście państwo do mecenasa o taką opinię. W jakim miejscu na dzisiejszy dzień jesteśmy.     

 Z-ca burmistrza W. Długoborski – Wszystkie te pytania dotyczą lipy i ona jest lipna. Myli pan różne pojęcia, myli pan różne terminy bo żadnemu mecenasowi nic nie zlecaliśmy. Skąd pan taką wiedzę ma to jestem zaskoczony. Skąd pan wie, że jakiś mecenas miał wykonywać ekspertyzę? Nie było takich zleceń.

Radny S. Kabat – Ja bym chciał się odnieść do umorzenia 1.800.000 zł. Z chwilą kiedy uzyskaliśmy wiadomość, że  nie będzie umorzenia, bo nie został dotrzymany termin realizacji tej inwestycji, ja na drugi dzień poprosiłem w urzędzie, żeby dostarczono mi wszystkie dokumenty odnośnie wysyłanych dokumentów w stronę Wojewódzkiego Funduszu i z powrotem, o wszystkie dokumenty związane z tym faktem. Długo musiałem na tom czekać, ale w końcu się doczekałem. Pani sekretarz dostarczyła mi mnóstwo dokumentów fajnie poukładanych, czytelnie i zacząłem od umowy na tą inwestycję. Chciałem się odnieść do § 4 tej umowy. Czytamy, że wykonawca zobowiązuje się do wykonania przedmiotu umowy w następujących terminach: rozpoczęcie w terminie 14 dni po przekazaniu placu budowy, zakończenie robót budowlano montażowych, przyjęcie ścieków i rozpoczęcie rozruchu oczyszczalni ścieków w terminie do 28 lutego 2002. Natomiast zakończenie całości objętych niniejszą umową w terminie do 30 czerwca 2002 wraz z uzyskaniem pozwolenia wodno-prawnego na eksploatację oczyszczalni. Wyraźnie jest napisane, od kiedy do kiedy inwestycja trwa. Nie można przejść obojętnie koło tego, żeby nie było umorzenia tek kwoty. Jedno z pism z WFOŚ do pana burmistrza cyt. „Kwestią bezsporną i tak naprawdę w tym przypadku determinującą podjęcia przez nas decyzję jest termin wykonania zadania. Termin ten nie został dotrzymany i kwestią drugorzędną w tym momencie jest fakt, że powstał on w wyniku omyłki tak pracownika gminy przygotowującego wniosek jak i poprzedniego zarządu Funduszu, który tą błędną datę zaakceptował mając w posiadaniu umowę z wykonawcą, i z której wynikał inny termin zakończenia zadania. Ze zrozumieniem przyjmuję trudną sytuację, w jakiej znalazła się gmina i kuriozalność przyczyn, dla których pański wniosek o umorzenie nie może być rozpatrzony. Jednak sugerowanie przez pana uzależnienie podjęcia decyzji przez Fundusz od jego dobrej woli świadczy o nieznajomości zasad działania Funduszu”.

W czasie realizacji inwestycji są różne inne dokumenty, takie jak sprawozdanie z rozruchu oczyszczalni ścieków. Z chwilą, kiedy uzyskaliśmy informację, że nie będziemy mieli umorzenia ja wykonałem telefon do poprzednika. Ówczesny burmistrz Konarski był zaskoczony, że coś takiego nastąpiło, ale wykonał do pana burmistrza  telefon i powiedział, że pomoże w sprawie tego umorzenia., że inwestycja została wykonana w terminie. Umówił się z panem burmistrzem na poniedziałek. I w poniedziałek co się stało? Pan burmistrz Fedorowicz poszedł do Gazety Chojeńskiej z taką informacją, że nie będzie umorzenia 1.800.000 zł, Konarski dzwonił przed chwilą, chce się ze mną umówić itd. Czy zrobił źle Konarski? Myślę, że nie. Ponieważ umówili się panowie na poniedziałek, ale pan burmistrz zachorował, więc nie doszło do spotkania w tej sprawie. Po jakimś czasie czytamy artykuł w Kurierze, że burmistrz A. Fedorowicz przyznaje, że powodem odmowy umorzenia części pożyczki były opóźnienia w realizacji inwestycji, że Wojewódzki Fundusz dwukrotnie udzielił nam negatywnej  odpowiedzi w tej sprawie. Burmistrz uważa, że oddanie do użytku oczyszczalni ścieków odbyło się dość dziwnie. Cyt. „Jeszcze w 2002 roku w związku z zakończeniem prac na budowie sporządzono dwa protokoły. Jeden bez uwagi, drugi z uwagami dotyczącymi usterek, które należy usunąć. W dokumentach pojawiają się też dwie daty zakończenia inwestycji. Niewiele później gmina Chojna wysłała do Narodowego Funduszu zapytanie,  czy w takiej  sytuacji spełni ona kryteria umorzenia części kredytu jeśli terminowo spłaci jego główną część. Takiej promesy jednak nie otrzymała. Problem polega na tym, że 1.800.000 zł bardzo obciąży gminę w tym roku i w kolejnych latach.

Dlaczego o tym mówię? Bo czytając umowę o dzieło podane są dwie daty faktycznie. Jest podana data na zaczęcie budowy obiektu i zakończenia i jest też data rozruchu tej oczyszczalni ścieków. To są dwie różne rzeczy. Pan burmistrz mówiąc o dwóch umowach i dla niego było niejasne, że się robi dwa protokoły odbioru. Po rozmowie z wieloma konkretnymi ludźmi odnośnie takich inwestycji, takich protokołów w trakcie budowy robi się bardzo dużo tzw. protokoły wewnętrzne i zewnętrzne. Ja czytając ten artykuł w Kurierze Szczecińskim, pan burmistrz podnosi temat i twierdzi, że jakieś niejasności były, dla mnie to jest niepokojące. Ja śmiem twierdzić, że pan burmistrz wypowiada się jako przedstawiciel, agent Wojewódzkiego Funduszu. Panie burmistrzu. Gdyby w tamtym czasie spotkałby się pan z panem Konarskim, z panem Pododemskim, z panią Marią Ilińczyk, z panem Domeradzkim być może sytuacja zupełnie potoczyłaby się w innym kierunku. Ale się stało jak się stało, my jako komisja rewizyjna bardzo poważnie żeśmy się tym zajęli. Jest jeszcze coś takiego jak harmonogram rzeczowo – finansowy, harmonogram, który mówi dokładnie to samo co jest ujęte w umowie. W umowie jest kolejny punkt dla mnie z niezrozumiałych względów. Dlaczego § 7,  w punkcie 7 jest taki zapis: „Jeśli z winy wykonawcy nastąpi opóźnienie wykonania przedmiotu umowy powodujące zmianę warunków finansowania przez WFOŚ i NFOŚ wykonawca pokryje koszty finansowe (zwiększone lub dodatkowe oprocentowanie) kwoty odmowy umorzenia oraz wynikające z konieczności wcześniejszego zwrotu pożyczki, zwiększone koszty pozyskania pieniędzy ze źródeł komercyjnych spowodowane tą zmianą.”

Czyli tak jakby termin wykonania inwestycji jest podany w dwóch datach tj. obiekt to jest jedna data i rozruch to jest druga data, bo nie można wybudować obiektu i powiedzieć to już koniec roboty, odbieramy ten obiekt i oczyszczalnia pracuje. Nie skorzystano z tego paragrafu. Myśmy dotarli do pana prezesa Lecha Pieczyńskiego, byłego prezesa Funduszu. Prezes Funduszu daje nam oświadczenie: cyt. „Oświadczam, iż umowa pożyczki nr 37/ …zawarta w dniu 17 listopada 2000 r. między Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie, a gminą na zadanie budowa oczyszczalni ścieków w m. Chojna wraz z kanalizacją sanitarną nie zawierała ani pomyłki pracownika gminy, ani też poprzedniego zarządu Funduszu w zakresie dat zakończenia robót jak i całości zadania w postaci uzyskania efektu ekologicznego. Zapisy w paragrafie 1 pkt 1 i w paragrafie 2 pkt 1 wyraźnie określają, że do 30 marca 2002 zostanie zakończona budowa oczyszczalni ścieków wraz z kanalizacją sanitarną, a więc roboty budowlano – montażowe. W paragrafie 2 pkt 5 określono kiedy należy przedstawić rozliczenie finansowe kwoty pożyczki (do dnia 30.07.2002) oraz kiedy ma nastąpić odbiór końcowy uwzględniający potwierdzenie uzyskania efektu ekologicznego po rozruchu do dnia 30.06.2002 r. Nie ma tu zatem żadnej omyłki ani rozbieżności pomiędzy datami zawartymi w umowie i w harmonogramie rzeczowo-finansowym.” Podpisał Lech Pieczyński były prezes. To jest bardzo ważny dokument i panie burmistrzu ja dzisiaj śmiem twierdzić, jak i koledzy, bo razem żeśmy byli, żeby w tamtym czasie, gdybyście państwo skierowali swoje kroki w tym kierunku o jakim ja mówię, żeby porozmawiać z ludźmi, których pan zwolnił. Trzeba było pójść, porozmawiać, dotrzeć do pana Pieczyńskiego, który wtedy był prezesem i gwarantuję, że sytuacja by była zupełnie inna. Ale stało się jak się stało. My jako komisja rewizyjna wysłaliśmy do pana pismo, aby zlecił pan… bo chcę powiedzieć, że te wszystkie dokumenty których ja jestem w posiadaniu… Myśmy się udali do pana mecenasa w Gryfinie pana Gawora, poprosiliśmy, żeby nam wstępnie przejrzał dokumenty i taką wstępną opinię nam wydał, czy warto sobie tym głowę zawracać. Usłyszeliśmy od niego bardzo ważną rzecz, tak panowie tu nie ma złamania żądnego prawa. Jest to wszystko tak czytelne, daty są tak czytelne, że dla mnie jest kuriozalne to, co mówi Fundusz. Być może ktoś tam popełnił błąd, bo z tego co ja wiem to trochę nietaktownie gdzieś pan burmistrz miał się odnieść do tego. Ja myślę, że może pana nerwy poniosły i pan na pewno zabiegał o to, żeby umorzenie było, tego nie podważam. Panie burmistrzu. My jako komisja rewizyjna poprosiliśmy pana, żeby pan napisał to zlecenie dla pana Gawora odnośnie tego, żeby przygotował nam opinię prawną na ten temat, na temat tego umorzenia. To jest kwota w granicach 2 tysięcy złotych (netto). Jeżeli dostaniemy opinię prawną od tego mecenasa to tej sprawy nie zostawimy i myślę, że już przyszły burmistrz będzie mógł uzyskać jakiś procent umorzenia.

            Burmistrz A. Fedorowicz – To nie pan Pieczyński, to nie pan Konarski, to nie państwo będziecie decydować o umorzeniu tylko Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Ja wiem, że pan za wszelką cenę robi wszystko, żeby usłyszeć, że to jest wina obecnego burmistrza, dlatego ja wcale się nie obrażam o to, że ktoś coś sknocił 8 lat temu. Państwo żądacie ekspertyzy, z której będzie wynikało czy istnieją przesłanki i podstawy prawne w oparciu o zebrane dokumenty dające gminie prawo do wystąpienia o umorzenie części pożyczki z Funduszu oraz jakie kroki należy przedsięwziąć w tym zakresie. A ja państwu odpowiadam, że bez tego co państwo ustaliliście z tego prawa skorzystałem, a nawet jest to mój obowiązek i trzykrotnie wystąpiłem do Funduszu i trzykrotnie otrzymaliśmy negatywną odpowiedź. Punkt 3 umowy z Funduszem mówi wyraźnie jakie przesłanki gmina powinna spełnić żeby otrzymać to 30% umorzenie, czyli pożyczkobiorca zobowiązuje się przeznaczyć pożyczkę na dofinansowanie zadania, o którym mowa, którego planowany koszt wynosił 13.950.000 zł i wykonać je do dnia 30 marca 2002 r. i guzik to Fundusz obchodzi jaką mieliśmy umowę z wykonawcą. Proszę mi nie4 zarzucać, że popełniłem jakiś nietakt, że z kimś się nie chciałem spotkać. Byłem w Funduszu, potem była pani sekretarz, po dokumenty dwukrotnie jeździła żeby całość materiałów zebrać. Potem porównaliśmy z tym co mamy i przekazaliśmy do Funduszu, żeby to mogli poszyfrować i po raz kolejny udzielić odpowiedzi i to, że pan Pieczyński składa jakieś oświadczenie, bardzo dobrze, może coś w tym jest, że trzeba kogoś bronić, tylko nie wiem o co w tym momencie chodzi. Bo jeżeli mówimy o terminach czy to 30 marca, czy 30 czerwca to chciałem zwrócić uwagę na te właśnie dwa protokóły, które pana zdaniem są tak oczywiste i powszechne. Jeden z datą 28 czerwca, czyli nawet jeśli przyjmujemy ten termin za dopuszczalny i na drugiej stronie jest napisane „uwag brak” i drugi z datą 28 czerwca, taki sam numer protokołu, w którym jest, że komisja postanowiła w dniu 4 lipca, a nie 30 czy 28 czerwca, w związku z niedopełnieniem przez inspektora nadzoru robót elektrycznych, zakończeń robót na oczyszczalni ścieków, przepompowni i robót drogowych przy ul. Narciarskiej oraz nie usunięcia wszystkich usterek wykazanych w protokole przeglądu z dnia 27 czerwca 2002 r. komisja przerywa odbiór końcowy i wnioskuje o ponowne zgłoszenie odbioru końcowego po usunięciu wszystkich usterek. Czy zachowany był termin? Nie zachowany. Dlaczego są dwa takie same protokoły i jeden jest bez uwag i taki dotarł do Funduszu, a drugi z uwagami to tym panie radny, na pana wniosek powinna się zająć prokuratura. A protokół i uwagi do niego to jest kilka stron, które pan też otrzymał. Dokładnie wszystkie materiały pan otrzymał. I tak jak pisze Fundusz, pan to przytoczył, kwestią bezsporną i tak naprawdę w tym przypadku determinującą jest termin wykonania zadania i daj Boże, żeby Narodowy Fundusz zachował się bardziej poprawnie, ponieważ już 6 lutego 2006 na wniosek gminy Narodowy Fundusz odpowiada: „Uprzejmie informujemy, że zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej po zapoznaniu się z wnioskiem w sprawie rozliczenia końcowego powyższej umowy podjął 29 listopada 2005 r. decyzję o uznaniu przedsięwzięcia budowa oczyszczalni ścieków wraz z kanalizacją w mieście i gminie Chojna objętego umową za wykonane w pełnym zakresie pod względem rzeczowym i ekologicznym jednocześnie uznał przedsięwzięcie za wykonane po terminie umownym, bez wyciągania konsekwencji w postaci wypowiedzenia umowy.” Ale czy umorzy Narodowy to następne pytanie. Dla nich to jest najistotniejsze, czy my się z umowy wywiązaliśmy i sztukowanie dokumentów, dorabianie czegokolwiek do tego, co miało miejsce 8 lat temu jest nieuzasadnione. Jeżeli pan mówi, że było tak jak było, dlaczego gmina w tamtych latach ani razu nie wystąpiła z aneksem o zmianę terminu, a wielokrotnie występowała tylko z wnioskiem o przesunięcie spłat kolejnych rat. Ja  myślę, że tutaj tego szyfrować nie będziemy, rzeczywiście tym się sąd zajmie i będzie szyfrował, a ja będę się tylko modlił, bo już nic innego nie pozostało, żeby rada nadzorcza WFOŚ umiała z tego wyciągnąć pozytywne dla nas wnioski i zachować się w miarę elegancko i umorzyła jakąkolwiek część z tych 30%. Jeżeli trzykrotnie zarząd Wojewódzkiego Funduszu odpowiedział negatywnie to ja naprawdę tak na wszelki wypadek chciałbym te pieniądze zabezpieczyć, żeby 30 listopada nie okazało się, że my pieniędzy nie mamy i nie May rozstrzygnięcia we spornej sprawie. Jeżeli państwo uważacie, że trzeba wykonać ekspertyzę to tak, tylko że zmieńcie w takim układzie formułę tego zlecenia, bo czy istnieją przesłanki i podstawy prawne do wystąpienia o umorzenie. My wystąpiliśmy czterokrotnie to, po co szukać przesłanek. Przesłanki są. Jeżeli za to jeszcze mamy płacić, żeby odpowiedzieć sobie, że my mogliśmy wystąpić i wystąpiliśmy.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. W tej chwili to, co pan mówi i to, co pan i ten wywiad w Kurierze Szczecińskim, my po prostu panie burmistrzu odbieramy, że pan nie chce. Pan robi wszystko, wy po prostu nie chcecie, żeby ktokolwiek się tym dalej zajmował. Dostaliście pismo mówiące o tym, że nie będzie umorzenia to po co do rady nadzorczej znowu z pismem. Po naszej interwencji występujecie. Jeżeli byśmy nic nie robili na tym etapie jestem święcie przekonany, że zakończyłby pan temat, ale ponieważ my to drążymy więc w wywiadzie pan mówi o tym, że wystąpiliśmy znowu do rady nadzorczej, bo może coś tam umorzymy. Pnie burmistrzu. Gdybym ja był na pana miejscu to bym powiedział tak… Jeszcze ran powtarzam to, co pan mówi to ja to odczuwam, jakby pan nie chciał za wszelką cenę tego umorzenia. Takie jest odczucie. Wszystkie dokumenty, począwszy od umowy poprzez wszystkie procedury, które się odbywały do momentu uruchomienia tej oczyszczalni ścieków zachowane są terminy. Jeżeli prezes Funduszu twierdzi, że wszystkie daty zostały zachowane prawidłowo, inwestycja została wykonana prawidłowo, to panie burmistrzu nawet gdybyśmy mieli to przegrać to ja panu obiecuję, że jeżeli pan zleci mecenasowi tą opinię prawną my się złożymy i zwrócimy panu pieniądze, Jeżeli my tą sprawę przegramy. Ja to panu deklaruję. Mało tego, że my się złożymy ja zapłacę za to sam. Na dzisiejszy dzień pańskim obowiązkiem jest, żeby nam pomóc a nie utrudniać, bo w tej chwili pan nam za wszelką cenę utrudnia. Czeka pan z tym zleceniem, może panu akurat ten mecenas się nie podoba, bo dzięki temu mecenasowi mieliśmy konto w gminie zajęte. Ja nie wiem, ale pana obowiązkiem, za to pan bierze pieniądze niemałe, niech pan nam pomoże, niech nam nie utrudnia, bo nie dotarł pan do prezesa Funduszu tylko myśmy dotarli i dopiero panowie zaczęliście reagować.

            Burmistrz A. Fedorowicz – To już kiedyś  ktoś powiedział, dlatego odkrywcą nie będę

że niektórzy uważają, że Chojna to ciemnogród i można 14 tysiącom wcisnąć, że białe jest czarne. Czy ja powiedziałem, że nie zlecę tej ekspertyzy? Powiedziałem tylko, że uważam, że niekoniecznie jest to zasadne. Jeżeli pan dostał wszystkie materiały to jak ja utrudniam. Tylko że pan Kabat myśli, że ja czegoś nie rozumiem, to w związku z tym uważam, że też tuziny półgłówków, przepraszam za określenie, siedzą Narodowym i Wojewódzkim Funduszu, bo te dwie instytucje odpowiadają: po terminie umownym i następni po terminie umownym. Z czego mają taką wiedzę? Z powietrza czy z dokumentów.

            Radny S. Kabat – Ja przepraszam pana, że w ogóle podjąłem ten temat. Nie poddamy się na pewno, czy pan zleci, czy nie zleci. Nie chce pan pomóc nam podatnikom.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja bym prosił, żeby pan Kabat już nie ubliżał mi, że ja nie chcę, bo z  tych dokumentów, z tych materiałów wynika, że cały czas nad tym pracujemy. Jeżeli czterokrotnie wystąpiliśmy, to jak ja nie chcę.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – Z dużym zatroskaniem, z dużym ubolewaniem słucham wywodów pana radnego Kabata, który opluwa pana burmistrza w sposób nie znajdujący krytyki. To jest wyjątkowo obraźliwe, żeby posądzać swojego burmistrza, burmistrza gminy o sabotaż. To, co pan mówi to się nazywa sabotażem. Sprawa ta jest sprawą bez precedensu naszej gminy i Funduszu, ponieważ jest ona wysoce zagmatwana. Te wszystkie powody są wyartykułowane i proszę to przeczytać jak pan czyta inne fragmenty, bo to jest wybiórcze i tendencyjne. Proszę przeczytać całe nasze wystąpienie, wielostronicowe do zarządu Funduszu. Wskazujemy na różnego rodzaju okoliczności związane z całą tą sprawą prosząc Fundusz o przychylność. To samo bez żadnego zwracania uwagi, w sposób naturalny po negatywnej odpowiedzi z zarządu zrobiliśmy w stosunku do rady nadzorczej, wysłaliśmy całą korespondencję do wszystkich członków rady nadzorczej szukając pomysłu jak można by złagodzić ten konflikt 1.800.000, który może dotknąć naszą gminę. Po raz kolejny przypominam i proszę to mieć na uwadze, że żeby nie epatować społeczeństwa kwotą 1.800.000 do umorzenia, bo nie sądzę, żeby było pełne 30% umorzenie, bo nie zdarzyło się w historii Funduszu. To pan burmistrz Konarski założył, że te 1.800.000 będzie umorzone pisząc do Funduszu już w 2002 rok, żeby dali promesę, przyrzeczenie jeszcze przed zakończeniem inwestycji, że dostanie takie umorzenie, a wielkość umorzenia jest zależna od woli zarządu Funduszu. W związku z powyższym prosiłbym nie robić w tej chwili spektaklu z tej sprawy, ponieważ jest ona pokazana tutaj cząstkowo. Podejrzewam, że słuchający mają już pomieszanie z poplątaniem, kto, co gdzie, kiedy i dlaczego, bo nie jest to sprawa łatwa i nie może być ona prezentowana wybiórczo. Albo chcemy ją pokazać krok po kroku i proszę, aby na następnej sesji był specjalny punkt w tej sprawie. Przygotujemy państwu prezentację, przygotujemy państwu pełną informację, dokumenty i nad tym debatować. A dzisiaj co to jest? Druga sprawa to, na czym ma polegać ekspertyza pana mecenasa? Ekspert ma odpowiedzieć czy istnieją przesłanki i podstawy prawne w oparciu o zebrane dokumenty, dające gminie prawo do wystąpienia o umorzenie pożyczki z WFOŚ oraz jakie należy podjąć kroki w tym zakresie. Odpowiedź jest prosta, istnieją przesłanki prawne, ale nie ma zgody z Funduszu. Te przesłanki prawne muszą być zbadane, ale zbadane przez kompetentne czynniki i takim organem jest zarząd Funduszu, a ostatecznie takim organem może być rada nadzorcza. Na tym etapie mamy stan taki jaki mamy i możemy tylko czekać na odpowiedź, mam nadzieję kompetentną.

            Radny M. Kozieł – Jak była uchwalana uchwała odnośnie, żeby się komisja rewizyjna zajęła tym problemem, to co pan powiedział? Wszyscy, wszystko zrobili, zamykamy, nie ma tego, po co ta uchwała. Po tej uchwale, kiedy zajmuje się komisja rewizyjna wy wysyłacie pismo, to jedna można jeszcze coś zrobić w tej sprawie.

            Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. Jeżeli pan podważa to pismo w tej chwili. Nie pańskim interesem, nie pańskim zdaniem, czy mamy prawo o taką ekspertyzę wystąpić, czy nie. My, jako komisja rewizyjna z nadania rady wystąpiliśmy o to, chcemy to i nie będzie tutaj pan decydował o tym, czy tak, czy tak. My chcemy w tej formie i my mamy to dostać. Odpowiedzcie państwo, że wam nie zależy na tym i nie damy wam tego. To tak jak powiedziałem wyłożę te pieniądze prywatne.

            Radny H. Kłapouch – Pan burmistrz Długoborski nazwał pracę pana burmistrza sabotażem, tak to zrozumiał. Jeśli tak to zrozumiał to ja też to rozumiem i zgadzam się w pełni z panem Długoborskim. Po uchwale rady wystąpiliśmy na piśmie jako komisja rewizyjna zobowiązana przez radę o przygotowanie dokumentów dla komisji rewizyjnej. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy ani jednej informacji. Występujemy o podpisanie zlecenia do mecenasa to panu burmistrzowi się nie podoba jakaś kropka nad „i”. Po  podjęciu uchwały przez radę pan burmistrz pisze do wojewody odnośnie tej uchwały dające do zrozumienia, aby tą uchwałę unieważnić. Więc pytam się w jaki sposób pan burmistrz się modli, żeby te pieniądze odzyskać pan burmistrz pewno się modli, żeby mieć temat do krzyczenia za miesiąc, że to wszystko przez nich. Jeżeli panu burmistrzowi zależałoby na tym, to co na sesji było mówione, że widzimy możliwość odzyskania tych pieniędzy w części. Pan burmistrz nie pofatygował się do nikogo, pan burmistrz robi wszystko, żeby to skopać, żeby tych pieniędzy nie odzyskać. Więc o czym my możemy rozmawiać. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy ani jednego dokumentu, ani jednej strony, bazujemy na dokumentach, które ma pan Kabat. Nie zrobiono w tym kierunku nic, aby komisji rewizyjnej pomóc, a wręcz się utrudnia.

            Radny S. Kabat  - My nie występowaliśmy, nie kazaliśmy, sami nie możemy zlecenia wysłać, bo może to zrobić tylko burmistrz, dlatego wystąpiliśmy z prośbą do pana burmistrza, żeby wystąpił zleceniem. Nie my jako rada, nie my jako komisja rewizyjna, tylko prosiliśmy burmistrza, żeby burmistrz nam pomógł i to zrobił. A to, że poszły pisma z urzędu z uchwałami, to co to jest? To jest właśnie pomoc  burmistrzów dla komisji rewizyjnej w odzyskaniu jakichkolwiek pieniędzy.

            Z-ca burmistrza w. Długoborski – My możemy przepychać się tak do rana i to też nic nie zmienia. Tak się nie da współpracować, bo jeżeli na poprzedniej sesji, gdy podejmowaliście państwo tę uchwałę wskazywał radca prawny na wadę tej uchwały. To, o co państwu chodzi? Nawet była sugerowana zmiana tego zapisu, która pozwoliłaby wydatkować te pieniądze. Państwo stwierdziliście, że utrzymujecie to, co sami stworzyliście, bo to jest lepsze. I co twierdzicie, że takie pismo, to pismo jest prawdziwe, bo było pochodną opinii radcy prawnego. Przecież nie jest to pierwszy przypadek, kiedy państwo podejmujecie siłowo uchwały. Troszkę więcej zaufania do nas. Natomiast ja pamiętam, że jeden z radnych rzekł na sesji, że nie ma tego zaufania. To państwo oczekujecie dobrej współpracy jak nie ma tego zaufania? Na jakiej podstawie? Trochę trzeba sobie ufać. Natomiast, jeżeli my wykonujemy wszystkie czynności, które są pochodną całej sytuacji to państwo podejrzewacie nas, że my uprawiamy sabotaż. Pan radny Kabat dysponuje tymi dokumentami dotyczącymi tej sprawy od kilku miesięcy. Wielokrotnie przychodził, wielokrotnie dopominał się, potwierdzał pan odbiór tych dokumentów. Pan to filtrował do trzeciego pokolenia i przekazał tą wiedzę komisji rewizyjnej. To, co wynika z relacji pani sekretarz, że jeżeli państwo uznacie, że konieczne jest dostarczyć pozostałe, jakieś inne dokumenty to komisja się zwróci o pozostałe dokumenty, nie wiemy jeszcze jakie. Jesteśmy gotowi, czekamy. Czy to tak trudno przyjść i powiedzieć. Ja pamiętam, że pan radny Kłapouch przyszedł powiadomić mnie ponad miesiąc temu, że wszczyna postępowanie rewizyjne w urzędzie w sprawie wynikającej z zalecenia rady i od tego czasu w ogóle się nie pojawił. Pytał się nawet, z kim ma się kontaktować, potwierdziłem, że ze mną. Był ponad miesiąc temu i do tej pory nie ma pana radnego Kłapoucha, jako przewodniczącego komisji. To, na jakiej zasadzie mamy współpracować. Albo wszczynacie postępowanie i przychodzicie i żądacie określonych dokumentów, albo to jest po prostu jakieś dziwne zachowanie. Macie państwo pretensje o wszystko a sami po prostu ewidentnie nie chcecie dobrej współpracy i w ten sposób nic nie zbudujemy.

            Radny H. Kłapouch – Panie burmistrzu. Nie przychodziłem do pana w sprawie oczyszczalni ścieków, ale w innej sprawie. Zajmujemy się tą sprawą, więc niczego nowego nie będziemy zaczynać.

            Radny S. Błęcki-  Pański ton, to pouczanie, ten potok słów, proszę spasować, bo to naprawdę do niczego nie prowadzi. Nawet jeżeli ta uchwała, jeżeli to było sformułowane w sposób nieprawidłowy, to jeżeli z pańskiej strony, jako burmistrza byłaby dobra wola to powinien pan podjąć ten temat, róbmy tak, zlećmy to i już byśmy byli miesiąc do przodu. Ale wy chcecie… bo jest to dla was korzystne politycznie bo jest to nośny temat. Jest to dla was temat nośny politycznie, pan Długoborski tutaj… Będziecie to eksploatować, że Konarski rozłożył gminę, wy macie problemy bo ktoś osiem lat temu zrobił coś nie tak i dlatego wy macie teraz problem. Zróbcie ten krok do przodu panie burmistrzu, niech pan to zrobi. Niech pan podejmie ten temat, zróbmy tę ekspertyzę i jeżeli nie wyjdzie będziecie mogli sobie przez kolejnych pięćdziesiąt lat o tym mówić.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ja też bardzo pana proszę, żeby pan nie ironizował i nie używał takich słów, bo one też do niczego nie prowadzą. Każdy mierzy innych swoją miarą i jeżeli pan mówi, że jest tak a nie inaczej to pewno ma pan rację. Natomiast ni9kt mi nie powie, że cokolwiek zaniechałem, nikt mi nie wmówi, że cokolwiek zaniechałem. Tylko ja państwu sygnalizuję. Czy to jest przestępstwo? Jakie może być zagrożenie dla gminy państwo o tym doskonale wiecie. Zakończmy ten temat, bo tutaj na tej Sali tego nie rozstrzygniemy. Ja tylko powiedziałem swoje zdanie na temat zasadności tej ekspertyzy, ale taka była wola radnych i ja tę wolę rady wykonuję. Aczkolwiek, jeżeli miałbym być konsekwentny to chciałbym wykonywać wolę Rady Miejskiej w Chojnie w kwestii realizacji budżetu w kształcie, w jakim został przyjęty, czyli wszystkich zadań, które mocno ograniczają nasze możliwości i z jednej strony mocno rozwijają gminę. Dla niektórych wszystko jest polityczne. Szpital jest polityczny, strefa ekonomiczna jest polityczna i sznurówki jakiegoś Wacka też będą polityczne, bo będą miały kolor czerwony.

            Radny S. Błęcki – Ja osobiście wobec pana osoby nie mam nic i nie miałem i przypuszczam, że nie będę miał. Natomiast uważam, że pan popełnił bardzo poważny błąd otaczając się takim a nie innym zapleczem. Takie jest moje zdanie. Można to było odkręcić dwa lata temu, można to było odkręcić może troszkę wcześniej i stąd cała zadyma w Chojnie. Taka jest moja ocena.

             Radny W. Fedorowicz – Tyle walki o nic. Komisja rewizyjna podjęła tę walkę i te działania o odzyskanie pieniędzy dla celów propagandowych, wcale nie po to, żeby odzyskać pieniądze, bo wie, że tych pieniędzy się nie odzyska. Komisja rewizyjna podjęła to zadanie tylko po to, żeby narobić szumu, nie po to żeby sprawę jakąś załatwić, czy coś innego zrobić. Gdyby pan burmistrz dwa lata temu nie uległ opozycji i wygonił Długoborskiego, a nie wziął pani De La Torre to na pewno pan Błęcki nie byłby teraz w opozycji. Sprawa polega na tym, że komisja rewizyjna zajmuje się sprawą z roku 2002 i tylko trzeba czytać papiery, które są z tamtego czasu. Nie widzę dobrej woli komisji rewizyjnej, żeby praca poszła do przodu, bo z tego, co ja wiem pan radny Kabat występował do pani sekretarz o te dokumenty i bardzo dawno miał przygotowane i nie przyszedł, później przyszedł, a później więcej chciał i wreszcie ma cały komplet i ciekawe dlaczego nie udostępnił komisji rewizyjnej, a komisja rewizyjna złośliwie udaje, że chce jeszcze dodatkowe dokumenty. Takich dokumentów nie kseruje się w ciągu 5 minut, bo to nie jest pięć stron, czy też jedna strona. Komisja rewizyjna ma dokonać bardzo ważnej rzeczy, osądzić burmistrza tego obecnego a nie poprzedniego. bo poprzedni burmistrz zrobił wszystko, co było możliwe… Konarski zapomniał wstrzymać jeszcze tylko ziemię, bo wstrzymał słońce. Tutaj będzie w protokole mowa o tym,  że nie było dobrej woli burmistrza obecnego, że było zaniechania więcej niż trzeba itd.. itd. Nie będzie o tym mowy natomiast, że Fundusz decyduje o tym, czy jest umorzenie, czy też nie ma i komisja rewizyjna będzie pracowała dniami i nocami i nic nie wniesie.

            Radna B. Frąckowiak – Wydaje się, że jest już zmęczenie materiału i może jednak byśmy wrócili do uchwały i przystąpili do głosowania.

            Radny S. Błęcki – Panie burmistrzu. Czy jest pan w stanie zadeklarować krótkim „tak”, że ten mecenas zostanie powołany, że ta ekspertyza zostanie wszczęta.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ale przecież ja to dawno powiedziałem. Jeżeli tylko i wyłącznie od tej opinii ma zależeć, czy uzyskamy to umorzenie czy nie to ja sam zapłacę panu mecenasowi, żeby tak napisał, żeby wpłynął Fundusz, żeby Fundusz umorzył. Przecież powiedziałem, że jeżeli taka jest państwa wola ja zlecam.    

            Radny R. Skrzypek – Ja chciałem wrócić do uchwały, do meritum. Przypomnę, że mamy głosować nad tym, aby rozszerzyć katalog celów emisji obligacji komunalnych. Do tej pory było tak, że finanse z obligacji można przeznaczać na inwestycje komunalne, a jak byśmy dzisiaj przegłosowali to też na inne rzeczy, na finansowanie deficytu. Wynikło by z tego takie oto działanie. Mamy kredyt obrotowy, po roku zamieniamy go na rewolwingowy i jednocześnie bierzemy drugi obrotowy. Ten kredyt rewolwingowy wraz z kredytem obrotowym będziemy spłacać obligacjami, a za rok kredyt obrotowy, rewolwingowy i obligacje jakimiś nie wiem już, jakimi. Jeżeli na tym polega rządzenie, że się jeden kredyt spłaca drugim kredytem to naprawdę szkoda pieniędzy, żeby setki tysięcy złotych płacić zarządowi gminy, wystarczy ta moja już ulubiona kucharka Lenina, która podejmie decyzję, bierzemy kredyt, spłacamy drugi i się będziemy cztery lata bujać. Po co płacić takie pieniądze fachowcom, żeby naszą gminą zarządzali. Jeśli na tym ma polegać rządzenie weźmy kogoś z robót publicznych i będzie taniej, bo to jest bez sensu wszystko, co my tutaj robimy. Mamy deficyt duży, ale miał pójść na inwestycje. Ale poza inwestycjami mamy normalne życie i to co wpłynie spłaćmy kredyty a inwestycje  niech będą z obligacji. Ja nie mogę zagłosować za, mimo, że wiem czym to grozi, nie wyobrażam sobie, że można zagłosować za taką uchwałą. Trzeba nie iść na urlop tylko wziąć się do roboty.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Widzę panie radny, że pana bezczelność sięga zenitu dzisiaj i nie tylko dzisiaj. Panie radny Skrzypek na finansach pan się zna tak jak na komputerach, które czekają na pana w Krzymowie i podobno jest z nimi wielki problem, bo coś się zawieszają. Konstrukcja budżetu jest taka, jaką państwo przyjęliście na ten rok 2010, tylko, że państwo literalnie wyliczyliście kilka inwestycji i one nie bilansują kwoty deficytu 13 milionów. Ten deficyt zabezpiecza także wiele innych zadań i chodnik w Nawodnej i inne chodniki, to wszystko, co nie znajduje pokrycia w dochodach bieżących.

            Radny R. Skrzypek – Dzisiejsza uchwała o obligacjach pozwala panu zapłacić za chodniki w Nawodnej, szkołę w Krzymowie, remont świetlicy w Rurce. To są wszystko inwestycje. My tylko blokujemy spłacanie jednego kredytu drugim, bo tego po prostu wystarczy.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – Ja myślę, że jest potrzeba pochylenia się nad tą sytuacją, ponieważ sytuacja jest trudna i to musimy sobie uświadomić wspólnie. Instrumenty finansowe są bardzo różne na rynku i po to one są, aby je wykorzystywać w ekonomii, gospodarce, również w samorządzie. Jeżeli mamy określony przebieg wydarzeń, określoną sytuację sięgamy do tych instrumentów, które pozwalają rozwiązać dany problem. Takimi instrumentami są zarówno kredyty, obligacje, pożyczki. Państwo doskonale wiecie, a wiedzieliście też 21 stycznia, kiedy uchwalony był budżet. W uchwale budżetowej jest zapis, który w § 3 mówi: ustala się planowany deficyt budżetu w wysokości 12.628.000 zł, który zostanie pokryty przychodami pochodzącymi ze sprzedaży papierów wartościowych, zaciąganych kredytów i zaciąganych pożyczek. Obok inwestycji, obok remontów, obok zadań administracyjnych, oświatowych, kulturalnych i innych, które spadają na nas są te wszystkie inne zadania i one muszą być finansowane dochodami. Jeżeli mamy sytuację określoną, że te dochody są na takim a nie innym poziomie i na innym nie będą to szukamy instrumentów, które pozwolą nam zrealizować budżet i państwo taką wolę wyraziliście w tej uchwale. Te ostatnie uchwały są na dobrą sprawę niezgodne z tą uchwałą, bo one ograniczają możliwości spłaty za pomocą obligacji. Natomiast, jeśli państwo nie chcecie wyrazić zgody na regulowanie płatności budżetowych w ten sposób to jest pytanie, do czego to zmierza. W ten sposób nie powinniśmy realizować wiele inwestycji. Trzeba pamiętać o tym co było uchwalone w styczniu 2010 r. przy uchwalaniu budżetu i tych zadaniach, które były wtedy uwzględnione. Inwestycje państwo wymyśliliście wtedy, kiedy była uchwalona uchwała o obligacjach. Jeżeli inwestycje będziemy finansować obligacjami to na inne zadania weźmy kredyt i to jest oczywiste. Natomiast spłacanie kredytu obligacjami czy innymi jest normalnym instrumentem. To nie jest żadne wykroczenie. Tak samo się robi w gospodarstwie domowym.

            Radny M. Szeremeta – Pan burmistrz cytuje nam tutaj paragrafy z uchwały budżetowej z 21 stycznia tego roku, ale cytuje to, co jest jemu wygodne, zaś § 9 mówi: ustala się limit wydatków na wieloletnie programy inwestycyjne w latach 2010 – 2012 w wysokości 10.013. 667 zł jak również  realizację środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej w wysokości 5.236.667 zł. Jest tu mowa o inwestycjach. Inwestycje, które będą realizowane z obligacji jak również ze środków unijnych.

Radny S. Kabat – Panie burmistrzu. To że dzisiaj jest taka sytuacja, a nie inna to ja mówiłem to wam rok temu, dwa lata temu, trzy lata temu. A co się składa na to wszystko, że dzisiaj jest taka sytuacja? Decyzje wasze, decyzje odnośnie kupienia budynku po straży granicznej, gdzie można go było przejąć za darmo. 160 tysięcy w dwa dni na Dni Chojny wydane. Czy stać nas było? Jeżeli nas nie stać w danym momencie to tego nie robimy.

Po dyskusji przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XLIV/365/2010 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 29 kwietnia  2010 r. w sprawie emisji obligacji komunalnych oraz określenia zasad ich zbywania, nabywania i wykupu. Za przyjęciem projektu uchwały 2 radnych, przeciwko 6, 3 wstrzymujących. Przewodniczący stwierdził, że uchwała nie została przyjęta i ogłosił 10 minut przerwy.

 

Do punktu 15.

----------------- Po przerwie przewodniczący wznowił obrady i przystąpił do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XL/337/2009 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 29 grudnia 2009 r. w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na sfinansowanie wydatków nie znajdujących pokrycia w planowanych dochodach budżetu Gminy Chojna na 2009 rok. Projekt uchwały przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Obecna sprzedaż i płatności, które mamy do końca bieżącego miesiąca uniemożliwią nam spłatę kredytu w oznaczonym terminie, czy li 1 mln spłacić do dnia 30 września br. Koniec trzeciego kwartału, początek czwartego jest nasilenie jeśli chodzi o spływ faktur za rozstrzygnięte przetargi w bieżącym roku, remontów naszego majątku gminnego. Są rachunki, które spływają za remonty dróg, remonty placówek oświatowych, umowy podpisane z PUK, z ZGM. Są to wydatki rzeczowe, które nie podlegają, których nie możemy regulować z przychodów pozyskiwanych z emisji obligacji komunalnych. W tej chwili mamy faktury, które spłynęły do nas na ponad 300 tys. zł, na wynagrodzenia dla naszych jednostek i urząd netto 350 tysięcy, pożyczka do NFOŚ i GW 150 tys. zł, czwarta rata kary pieniężnej za wycięte drzewa 145 tys. zł, odsetki od obu pożyczek ok. 15 tys. zł, w granicach 200 tys. odpis dla wszystkich jednostek na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych, Na jutro pan dyrektor zgłosił zapotrzebowanie na 120 tys. zł, które należy przekazać na konto AS i IS. Przed nami są duże płatności. Przy nie podjęciu tej uchwały nie będziemy mieli możliwości płacenia.

Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej… 2 za, 1 przeciwny, 1 wstrzymujący się.

Stanowisko Komisji Kultury, Oświaty… 3 przeciwnych./

Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej… 1 za, 3 się wstrzymało.

Do projektu nie wniesiono uwag. Przewodniczący J. Kowalczyk poddał pod głosowanie projekt uchwały. Za przyjęcie4m głosowało 2 radnych, przeciwko 7, 2 się wstrzymało. Przewodniczący stwierdził, że uchwała nie została przyjęta.

 

Do punktu 16.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie trybu prac na projektem uchwały budżetowej Gminy Chojna przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Obecna uchwała z 30 lipca z 2009 roku w sprawie procedury uchwalania budżetu była podjęta na podstawie art. 53,ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Ten artykuł z dniem 1 stycznia br. Został uchylony. Kalendarz prac i procedury uchwalania budżetu aktualnie reguluje art. 234 ustawy z sierpnia 2010 r. o finansach publicznych.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały. 

Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. W wyniku glosowania uchwała Nr L/421/2010 została podjęta 11 głosami za (1 nie głosował) i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 17.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XLVII-395-2010 Radz Miejskiej w Chojnie  dnia 29 czerwca 2010 r. w sprawie określenia szczegółowego sposobu konsultowania z organizacjami pozarządowymi i podmiotami,  o których mowa w art. 3 ust. 3 ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, projektów aktów prawa miejscowego w dziedzinach dotyczących działalności statutowej tych organizacji przedstawił burmistrz A. Fedorowicz. Chodzi o zmianę zapisu na „uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia”. Zgodnie z sugestią nadzoru wojewody.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały w wyniku czego uchwała Nr L/422/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 18.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na nabycie przez gminę Chojna nieruchomości (ANR – Godków, Grzybno) przedstawił burmistrz ą. Fedorowicz.

Zgodnie z wnioskami sołectw i zgodnie z zadaniami, które gmina chce realizować chce przejąć tereny od Agencji.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały. Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr L/423/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 19.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na oddanie  w użytkowanie wieczyste nieruchomości niezabudowanej przedstawił burmistrz.

Wnioskodawcy złożyli pismo w sprawie powiększenia terenu o 296 metrów kwadratowych na poprawę warunków.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały. Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr L/424/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 20.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wydzierżawienie na okres powyżej 3 lat oraz na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy dzierżawy części nieruchomości (J. Saja) przedstawił burmistrz A. Fedorowicz.

Dwie kolejne uchwały są jednakowe, dotyczą terenów pod garaże.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały. Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr L425/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr        do protokołu.

 

Do punktu 21.

-----------------   

-----------------  Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wydzierżawienie na okres powyżej 3 lat oraz na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy dzierżawy części nieruchomości (K. Lisowski) przedstawił burmistrz A. Fedorowicz.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr L/426/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr        do protokołu.

 

Do punktu 22.

-----------------  Projekt uchwały w sprawie uchwalenia „Programu usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest z terenu gminy Chojna na lata 2009 – 2032” przedstawił burmistrz A. Fedorowicz.

Zgodnie z zapisami, które wynikają z krajowego programu usuwania azbestu każda gmina ma obowiązek przygotowania, wdrożenia w życie takiego programu.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały. Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr L/427/2010 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu 23.

-----------------  Do projektu uchwały w sprawie zapoznania się z Protokołem Komisji Rewizyjnej wraz z wnioskami i zaleceniami pokontrolnymi przewodniczący komisji H. Kłapouch powiedział, że wszyscy otrzymali protokół i zapoznali się z protokołem.

Stanowisko Komisji Gospodarki Finansowej… 2 za, 2 wstrzymujące.

Komisja Kultury, Oświaty nie rozpatrywała na posiedzeniu komisji.

Stanowisko Komisji Gospodarki Komunalnej… 3 za, 1 wstrzymał się.

Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr L/428/2010 została podjęta 9 głosami za, przeciwnych nie było, 2 wstrzymujące i stanowi załącznik nr

 

Do punktu 24.

-----------------  Burmistrz A. Fedorowicz udzielił odpowiedzi na pytania zadane w punkcie 6 porządku obrad.

Odnośnie sytuacji na lotnisku. Nikt nie przewidział, że będzie tak lało i że nagle z tych dróg zrobi się to, co się zrobiło. Nie ma w zasadzie innej możliwości, bo dzielenie na kawałki drogi wzdłuż nie da możliwości ułożenia tej kostki w miarę równo i stabilnie, dlatego trzeba iść całą szerokością. Jutro rano pojedziemy na lotnisko i będziemy szukać innych rozwiązań, bo z kolei układanie dróg zastępczych to są kolejne koszty. Pojawiło się wiele problemów, mimo, że zaplanowaliśmy remont kanalizacji deszczowej w odcinku ulicy Sikorskiego, bo tam też przy kaplicy ciągle wody opadowe stoją, bo studzienki nie odbierają do coś jest niedrożne, to tak czy inaczej wszystkich problemów nie rozwiążemy, ale postaramy się, żeby tych bolączek było jak najmniej.

Odnośnie sklepu nocnego wielokrotnie prowadzono rozmowy z panem komendantem i próbowaliśmy w jakiś sposób znaleźć istotę problemu. Zabranie koncesji nie odbywa się na zasadzie naszego widzimisię tylko to musi być zgłoszona skarga, skuteczna interwencja policji, a niestety policja nie potwierdziła, że takie interwencje były. Zgłoszenie na telefon, że jest głośno nie zawsze jest jednoznaczne z tym, że to jest interwencja, która wynikała z zakłócenia porządku. To musi wynikać ze spójności dwóch elementów, że to zakłócenie wynika bezpośrednio ze spożycia alkoholu zakupionego w tym sklepie.

            Radca prawny urzędu – Ja potwierdzam to, co pan burmistrz powiedział, że zezwolenie można odebrać tylko wówczas, kiedy są określone przesłanki. Jeśli chodzi o naruszenie porządku publicznego to  przeciągu sześciu miesięcy musiałoby być dwa razy zgłoszone takie naruszenie organowi policji, przy czym sama interwencja musiałaby być związana z naruszeniem porządku publicznego, który miałby związek z tym, że alkohol w konkretnym miejscu jest sprzedawany. Dodatkowo jest też taki warunek, że nawet jeżeli takie interwencje byłyby podejmowane, np. były zgłaszane przez właściciela punktu, który handluje alkoholem to spowodował oby, że właściciel tego sklepu byłby usprawiedliwiony i nie byłoby możliwości odebrania zezwolenia. Musimy mieć też na uwadze, że nie zawsze właściciel sklepu może odpowiadać za to, że ma do czynienia z klientami takimi, a nie innymi.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Ustawa o wychowaniu w trzeźwości nie reguluje pewnych zapisów precyzyjnie, nie mówi, że sklep ma być otwarty od 8 do 16, a po 22 nie. Dlatego tutaj nie chcemy ograniczać swobody działalności gospodarczej aczkolwiek po rozmowach, po pismach kierowanych do pani Pawełczak jako szefowej komisji prosiłem o wnikliwe zbadanie całej sprawy i wszystkich jej aspektów. Nam nie chodzi, żeby komuś zabrać koncesję tylko, żeby mieli tę świadomość przedsiębiorcy, ten handlowiec, że jest pewna kolizja jeśli chodzi o umiejscowienie sklepu i czas pracy nocny.

Odnośnie sklepu z dopalaczami, ten sklep funkcjonuje od dłuższego czasu i jest to kłopot. Ustawodawca wprost nie zabrania i jak ktoś z tego korzysta to rodzice muszą mieć tą świadomość, że dziecko może kupić w takim sklepie i spożyć. Będziemy to w jakiś sposób monitorowali, żeby nie było takiego zagrożenia, że młodzież w drodze do szkoły „dopali się” i potem będzie zachowywała się tak a nie inaczej.

Odnośnie schetynówek, mamy dokumentację i chcemy do 30 września złożyć wniosek na ul. Zieloną i jeżeli będzie to możliwe poczekamy na rozstrzygnięcie tak jak z funduszu ochrony gruntów rolnych też do końca września składamy wnioski i będziemy oczekiwali na rozstrzygnięcie w przyszłym roku. Odnośnie remontu gabinetu pani sekretarz – nie było remontu gabinetu, odbyło się malowanie urzędu, remont toalet, malowanie korytarzy, naprawa schodów prowadzących do budynku urzędu miejskiego, naprawa schodów od ul. Piastów na kwotę 43 tysiące. Pani sekretarz nie otrzymała nic, poza dwiema listwami. Meble ma z lat siedemdziesiątych, drzwi są w ramach tej usługi, można powiedzieć gratis, a te meble, które państwo widzieliście to są w pomieszczeniu, w którym jest pani Mieszczańska, bo tam segregatory były na głowie i w zasadzie jedno tknięcie niektórych regałów spowodowałoby śmierć pracowników i kilka drobiazgów na korytarzu, bo niestety niektóre z krzeseł były cuchnące, rozsypujące się. Jeszcze zakupiono do kasy szafę, trzy regały i biurko, biurko do pokoju 20. Łącznie jest to 4950. Odnośnie przedszkola, 10 sierpnia był odbiór przez Komendę Powiatową Straży Pożarnej,  16 sierpnia przez Państwową Inspekcję Sanitarną, inspektor pracy nie wniósł uwag. Odbiór techniczny całości robót został dokonany w dniach od 16 do 24 sierpnia. Obowiązkowa kontrola przeprowadzona przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego odbyła się 27 sierpnia i 31 sierpnia Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję o pozwoleniu na użytkowanie. I tu jest pewien szkopuł, ponieważ w pierwotnej wersji była to przebudowa, rozbudowa a nie budowa, dlatego decyzja pozwalająca na użytkowanie dotyczyła części dobudowanej tych dwóch pomieszczeń a nie całości. Jest jakaś niespójność między tym, co czego oczekuje od nas pan starosta, bo pani inspektor nie ma żadnego dokumentu tylko telefon otrzymała i po telefonie interweniowała. Natomiast jedyną stroną, która mogła się odwołać był inwestor gmina Chojna. My nie czuliśmy potrzeby odwoływania się od tej decyzji Inspektora Nadzoru Budowlanego, bo wszystkie opinie były pozytywne, w więc nie było żadnego zagrożenia, że dzieciom coś się wydarzy. W tej chwili odpowiedzieliśmy pani inspektor na temat tych uwag, które pojawiły się 2 września podczas wizyty i kontroli, aczkolwiek z protokołu, który przeczytałem nic nie wynikało, poza tym, że obiekt spełnia wszelkie normy i jest użytkowany.

Dalej burmistrz przeczytał postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa  ze skargi Mariusza Szeremety na działanie burmistrza gminy Chojna w związku z odwołaniem przetargu na nieruchomość położonej przy ul. Ogrodowej. Przeprowadzone było już postępowanie przygotowawcze, w dniu 24 czerwca 2010 r. zostało zakończone umorzeniem wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienie czynu zabronionego. Do urzędu pismo wpłynęło 2 sierpnia.

Odnośnie kolonii ul. Witosa – nic mi jest nie wiadomo, żeby tam miało coś się wydarzyć. Żadnej decyzji nie podejmowałem o zdejmowaniu nawierzchni.

Ulica Różana była remontowana w tzw. trybie awaryjnym. Najpierw była awaria instalacji kanalizacyjnej i w związku z tym uznaliśmy, że jest nieelegancko zostawić kocie łby i jeżeli jest to możliwe to zlecimy dla PUK naprawę tej nawierzchni i na odcinku czterdziestu kilku metrów położyli za 40 tysięcy kostkę brukową a przy okazji rozwiązali problemy z wodami opadowymi. Inwestycja, jako całość ma większy zakres i myślę, że w przyszłości będzie realizowana. Odnośnie poczty na lotnisku poprzedni ajent zrezygnował ponieważ ta osoba nie otrzymała dofinansowania z urzędu pracy i w tej chwili poczta jest na etapie pozyskiwania drugiej osoby. Przedstawiciele poczty byli w urzędzie, prosili żebyśmy nie ogłaszali przetargu na wynajem, ponieważ nadal chcą ten punkt utrzymać.

W sprawie świetlicy na lotnisku jest możliwość uruchomienia punktu filialnego Centrum Kultury.

            Radny S. Kabat – Ja jeszcze w kwestii umorzenia przez prokuraturę sprawy ze skargi Mariusza Szeremety. Ja chciałem przypomnieć, że ja też składałem zawiadomienie do prokuratury, że pan burmistrz Długoborski odwołując przetarg potwierdził nieprawdę i dalej mówię, że pan Długoborski odwołując przetarg potwierdził nieprawdę, skłamał. Tą sprawą zajmuje się inna prokuratura, w której nikt nie będzie miał wpływu. Jeszcze raz podkreślam, że każdy obywatel tego kraju miał prawo stanąć do przetargu ogłoszonego przez pana burmistrza. Ten przetarg był nieograniczony i pan Szeremeta stanął do tego przetargu i nie było prawa, by odwołać przetarg podając te argumenty, które podał pan burmistrz Długoborski. Zgłosiłem zawiadomienie nie o przekroczeniu uprawnień tylko o potwierdzenie nieprawdy, a to jest różnica. Te powody, dla których odwołano przetarg to jest kłamstwo, to jest potwierdzenie nieprawdy. Jeżeli ktokolwiek się obraża na to i uważa, że ja kłamię to proszę mnie podać do sądu.

            Z-ca burmistrza W Długoborski – Ja bym chciał tylko prosić o jedno, żeby pan forując wyroki, wyrokując o swoim rozumieniu tej sytuacji oszczędniej operował kwestią kłamstwo, bo wystarczyło powiedzieć, że pan podejrzewa kłamstwo. Bo jeżeli pan jest przekonany, że ja kłamałem odwołując przetarg to ja to sobie zapamiętam i zobaczymy co wydarzy się, kiedy okaże się, że prokuratura uzna, że burmistrz miał takie prawo i z niego skorzystał. Upraszam państwa o oszczędność w takich stwierdzeniach, które mają charakter kryminalny. Jeżeli pan tego nie rozumie to bardzo proszę zważyć na słowa, bo pan mnie oskarżył o to, że potwierdziłem nieprawdę. To jest najcięższa, najbardziej ciężkie wykroczenie urzędnicze. Jeżeli pan to powiedział dzisiaj publicznie i pan to mi zarzuca to ja poczekam cierpliwie na wyjaśnienie sprawy,  o czym zresztą w ogóle nie wiem. Nie wiem kiedy pan to złożył, minęło już parę minut od tamtego okresu i nikt mnie o nic do tej pory nie pytał. Apeluję o oszczędne operowanie słowem. Pan mógł mieć podejrzenie potwierdzenia nieprawdy, a nie stwierdził. Pan dzisiaj wyraźnie powiedział, że ja skłamałem, że potwierdziłem nieprawdę. Jeżeli pan jest o tym przekonany to proszę rzeczywiście to dalej pilotować, ja cierpliwie poczekam.

 

Do punktu 25.

-----------------  Radny R. Skrzypek zwrócił się do przewodniczącego Rady J. Kowalczyka, czy wpłynął wniosek byłego sołtysa Mętna o unieważnienie głosowania w sprawie odwołania sołtysa. Pan były sołtys zgłosił się do mnie, że chce złożyć wniosek o unieważnienie głosowania w sprawie odwołania sołtysa i rady sołeckiej. Ten wniosek jest adresowany do wojewody zachodniopomorskiego, ale jest dopisek za pośrednictwem Rady Miejskiej w Chojnie i pan Łebkowski prosi Radę Miejską, by rada skierowała to dalej.   

            Radny G. Sakowski – Skoro wpłynęło takie pismo to składam wniosek, żeby pan przewodniczący w imieniu rady przesłał to pismo do pana wojewody.

            Radca prawny urzędu – Generalnie tutaj będzie kompetencja rady miejskiej, bo to jest skarga na burmistrza, ale skoro jest to adresowane do wojewody to trzeba mu przesłać, a no najwyżej to z powrotem odeśle do Rady. Nie ma czegoś takiego unieważnienie głosowania przy takiego typu wyborach.

Przewodniczący J. Kowlczyk powiedział, że wyśle to w dniu jutrzejszym.

            Radny R. Skrzypek – Czy prawdą jest, że po remoncie świetlicy wiejskiej w Mętnie nie będzie w pełni użyczona mieszkańcom, a będzie wynajęta na działalność gospodarczą.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Nic mi o tym nie wiadomo.

            Radny M. Szeremeta – W związku z tym, że są jakieś niejasności co do chodników na drogach powiatowych, samych dróg wnioskuję, aby na następną sesję przewodniczący zaprosił przedstawiciela starostwa, który zajmuje się drogami.

Wobec wyczerpania się porządku obrad i braku głosów dyskusji przewodniczący J. Kowalczyk zamknął obrady. Koniec obrad godz. 18.00. Na tym protokół zakończono.

 

 

Protokółowała                                                                                     Przewodniczący Rady

Ewa Wojciechowska                                                                             Janusz Kowalczyk

 

 

Metadane - wyciąg z rejestru zmian

Akcja Osoba Data
Dodanie dokumentu: Radosław Dranikowski 22-02-2011 13:08
Osoba, która wytworzyła informację lub odpowiada za treść informacji: 22-02-2011
Ostatnia aktualizacja: - 22-02-2011 13:08