herb BIP - Gmina Chojna

www.chojna.pl

Protokół Sesja XIII

 

P R O T O K Ó Ł  Nr XIII/2011

z sesji Rady Miejskiej w Chojnie

z dnia 29 grudnia 2011 r.

Do punktu 1, 2, 3.

--------------------- Obrady rozpoczął i prowadził przewodniczący K. Komorzycki.

Powitał wszystkich serdecznie. Na podstawie listy obecności stwierdził prawomocność obrad. Na sesji nieobecny był radny J. Przygoda.

Na sesji obecni byli burmistrz A. Fedorowicz, z-ca burmistrza W. Długoborski, skarbnik T. Kuflowska, naczelnicy wydziałów urzędu, przedstawiciele jednostek organizacyjnych gminy, sołtysi, przedstawiciele prasy lokalnej, wyborcy.

Przewodniczący K. Komorzycki poinformował, że tuż przed rozpoczęciem sesji na jego ręce wpłynęła trzecia wersja odpowiedzi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na skargę wojewody. Następnie zwrócił się z pytaniem, kto jest za tym, żeby tą trzecią wersję wprowadzić do porządku obrad i poddał pod głosowanie. Za przyjęciem głosowało 9 radnych.

            Radny R. Skrzypek – Ja dostałem wniosek niepodpisany. A po drugie, w jakim punkcie, o co chodzi? Wy wiecie, bo się spotkaliście a ja nie wiem w ogóle, o co chodzi. Coś głosujemy, jakiś wniosek, czy może pan wytłumaczyć.

            Przewodniczący K. Komorzycki – Wczoraj na komisji oświaty mówiło się o tym, że Wojewódzki Sąd Administracyjny wezwał radę do odpowiedzi na skargę Wojewody Zachodniopomorskiego w sprawie wyboru ławników. Zapowiedziane było przeze mnie, że na komisji komunalnej zapowiedziane zostało przygotowanie trzeciej wersji odpowiedzi. W dokumentach wszyscy radni otrzymali pierwszą wersję i drugą wersję a teraz wprowadza się trzecią wersję. Nie wiem czy tam zostało podpisane czy niepodpisane. Najważniejsze, że tu u mnie figuruje dokument, który zawiera cztery podpisy i to jest dla mnie najważniejsze.

            Radny R. Skrzypek – Rada miejska wyraża swoje stanowisko uchwałą. My tu mamy wniosek a nie uchwałę. Ja proponuję, żeby radni, którzy chcą ten wniosek wprowadzić w odpowiednim punkcie zrobili poprawkę, że zamiast tego wniosku oni proponują taką treść, bo jak można wniosek wprowadzić do porządku obrad. I to jeszcze do rady miejskiej a nie do wojewody. Ja zupełnie straciłem pojęcie, o czym my teraz rozmawiamy.

            Radca prawny Sydor – Mam wątpliwości, co do zmian w porządku obrad. Można zrobić w ten sposób, że przy projekcie uchwały radni będą wnioskować o wprowadzenie konkretnego projektu odpowiedzi i to jest załącznik do uchwały. Nie mamy trzech różnych wersji uchwały tylko jest jedna uchwała. Nie ma potrzeby, żeby zmieniać porządek obrad.

W punkcie, w którym będzie głosowana uchwała dotycząca odpowiedzi należałoby przegłosować trzy wersje, które są, jako załącznik.

            Przewodniczący zwrócił się do radnych, aby dołączyli w punkcie 13 wniosek czterech radnych do druku nr 6.

            Radny J. Babiarz – Jest to wniosek do projektu uchwały i tak jest napisane w treści tego dokumentu. A w kwestii podpisów to na oryginale złożonym do biura rady znajdują się oryginalne podpisy radnych, którzy złożyli wniosek. Jeżeli jest taka potrzeba to zbierzemy te dokumenty i w ciągu dwóch minut zostaną złożone podpisy pod tymi dokumentami, które radni otrzymali.

            Radny R. Skrzypek – Dziękuję za wyjaśnienie. Radni tak bardzo trzęśli się żeby to wprowadzić, że popełnili kilka błędów. Wyjaśniam panu radnemu Babiarzowi, żeby złożyć poprawkę do projektu uchwały albo jakiś wniosek to nie musi być czterech radnych, nie musi to wpłynąć przed sesją, niepotrzebnie rozpoczęcie tej sesji przedłużaliśmy. Opanujcie się, weźcie się do pracy. Podpowiadam kolegom starszym wiekiem, młodszym doświadczeniem. Wniosek nie trzeba składać do programu sesji. Wystarczy go złożyć w momencie, kiedy będziemy rozpatrywać dany temat.

            Do protokołu z XII sesji nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania protokół został przyjęty jednogłośnie.

            - lista obecności radnych stanowi załącznik nr 1 do protokołu,

            - lista obecności sołtysów stanowi załącznik nr 2 do protokołu,

            - porządek obrad stanowi załącznik nr 3 do protokołu

 

Do punktu 4.

--------------- Burmistrz A. Fedorowicz uzupełnił sprawozdanie z prac w okresie międzysesyjnym.

Od poprzedniej sesji odbyło się wiele spotkań, które miały różny charakter a miały miejsce przeważnie w dniach przedświątecznych.

25 listopada w Bibliotece Miejskiej odbyła się prezentacja trzeciego tomu Rocznika Chojeńskiego. Trzeci tom jak dwa poprzednie, dzieło Stowarzyszenia Terra Incognita i osób, które współuczestniczą w promowaniu historii pokazywaniu tego ducha przeszłości z punktu widzenia Polaków, Niemców i wszystkich, którzy co nieco pamiętają i chcieliby się tą wiedzą podzielić. 26 listopada, jak co roku odbyło się „święto pierogów” w Godkowie. Impreza odbyła się z udziałem gości z Raciechowic m.in. strażaków i wójta gminy Raciechowice.

28 listopada odbył się wieczór autorski pani Doroty Dobak – Hadrzyńskiej z udziałem podopiecznych świetlic z Mętna, Godkowa i Osiedla Lotnisko. Nie tak często mamy okazję bywać w świetlicy osiedlowej na lotnisku, która jak się okazuje rzeczywiście spełnia swoją funkcję. Dobrze, że została w tamtych latach wyremontowana i teraz jest wykorzystywana przez mieszkańców, a szczególnie dzieci i młodzież Osiedla Lotnisko.

29 listopada w Radisonie odbyła się konferencja „Nasze Pogranicze” w ramach dwudziestolecia partnerstwa i współpracy Województwa Zachodniopomorskiego z Landami Meklemburgia, Pomorze Przednie i Branderburgia. 3 grudnia „Mikołaje na motorach” po raz kolejny obdarowały kilkanaście osób paczkami świątecznymi. Zajmowało się tym również Chojeńsko-Gryfińskie Stowarzyszenia Wspólnej Europy. Z zebranej kwoty około 2 tys. zł przekazano paczki dla podopiecznych wskazanych m. in. przez OPS.

6 grudnia odbyło się kolejne posiedzenie Fundacji Kościół Mariacki. 7 grudnia na Zamku Książąt Pomorskich odbyły się uroczystości w związku z dziesięcioleciem podpisania umowy pomiędzy Branderburgią a Województwem Zachodniopomorskim. 12 grudnia w m. Dalsze odbyło się spotkanie na temat przyszłości odpadów i tego, co zamierzamy zrobić, czyli utworzyć związek komunalny. 13 grudnia odbyło się spotkanie z przedstawicielami trzech powiatów; wójtami, burmistrzami powiatu gryfińskiego, myśliborskiego i pyrzyckiego. Następnie po ustaleniu, że tworzymy związek komunalny wysłaliśmy zaproszenie do wszystkich wójtów i burmistrzów do tych trzech powiatów z informacją, czy przystępują do takiego związku, czy też nie. Według informacji, które posiadamy zdecydowana większość samorządów jednak będzie chciała taki związek utworzyć. Ale wiemy, że kilka samorządów ma inne propozycje np. z uwagi na bliskość. Stare Czarnowo i Gryfino prawdopodobnie będą swoje odpady kierować do Szczecina. Podjęliśmy się koordynowania całego przedsięwzięcia zgodnie z ustawą, która 1 stycznia wejdzie w życie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Mamy 18 miesięcy, żeby przejść całą drogę, trudną, związaną z jednej strony z wskazaniem miejsca gdzie odpady będą składowane a z drugiej strony z wyłonieniem podmiotu, który będzie świadczył usługi, zbierał odpady. W międzyczasie rada będzie musiała podjąć uchwałę o ustaleniu wysokości opłat, co niektórzy nazywają te opłaty podatkiem śmieciowym. Naszą intencją jest, żeby ta opłata była przynajmniej tu w naszym regionie taka sama.         

14 grudnia odbył się koncert charytatywny. Głównymi organizatorami byli uczniowie, samorząd uczniowski naszego gimnazjum. Występującymi i współorganizatorami był ŚDS, przedszkole i Centrum Kultury. Koncert miał na celu uzyskanie jakiejś pomocy na rzecz dzieci z naszego domu dziecka.

15 grudnia odbył się konwent wójtów, burmistrzów i prezydentów Województwa Zachodniopomorskiego. Nie uczestniczyłem w nim z uwagi na inne obowiązki, ale oddelegowałem osobę i tam też był temat odpadów poruszany i sprawy związane z utworzeniem lokalnej organizacji turystycznej.

15 grudnia odbyło się podsumowanie projektu „Inwestuj w oświatę” z gmin Moryń, Cedynia i Chojna. Ponad stu nauczycieli i pracowników administracji wzięło udział w szkoleniu, które trwało kilka miesięcy. Większość stwierdziła, że były to cenne, potrzebne szkolenia, które dostarczyły nowej wiedzy i spojrzenia na oświatę z innej perspektywy.

17 grudnia m. in. podopieczni Centrum Kultury wzięli udział w koncercie w Berlinie na zaproszenie Domu Polonijnego, gdzie później odbył się kiermasz świąteczny z udziałem pań z kół gospodyń wiejskich.

20 grudnia w Centrum Kultury odbyło się spotkanie z seniorami, podopiecznymi wskazanymi nie tylko przez nasz OPS. W tym okresie przedświątecznym odbyło się wiele spotkań Bożonarodzeniowych, wigilii, opłatków, jasełek.

Z panią skarbnik podpisaliśmy umowy na remonty świetlic wiejskich z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Czekaliśmy ponad rok na rozstrzygnięcie. Umowy dotyczą remontów świetlic w Lisim Polu, Godkowie, Rurce, Krzymowie i Mętnie. Wartość tego przedsięwzięcia wynosi ponad 400 tys. zł z tego ok. 300 tys. otrzymujemy z PROW.

Muszę wspomnieć o dwóch smutnych wydarzeniach, jakie miały miejsce w ostatnich dniach. Tragicznie śmiertelny wypadek na drodze krajowej na odcinku Chojna – Krajnik Dolny. Zginął pracownik targowiska. Z tego, co wiemy z mediów został tymczasowo aresztowany sprawca wypadku. Dziękuję służbom, które wzięły udział we wszystkich czynnościach w akcji, szczególnie ochotnikom ze straży pożarnej. Jak również dziękuję tym, którzy wczoraj w nocy i w ciągu dnia byli przy pożarze, pomagali gasić dobytek, miejsce pracy kilku rodzin w Krajniku Dolnym.

Dalej burmistrz powiedział, że w jego odczuciu rok był trudny, ale wiele zadań udało się zrealizować. Na pewno nie spełniliśmy wszystkich oczekiwań, ale nie zawsze bezpośrednio realizacja tych zadań zależy od nas.

            - sprawozdanie z prac za okres międzysesyjny stanowi załącznik nr 4 do protokołu

  

Do punktu 5.

--------------- Przewodniczący K. Komorzycki przedstawił informację dot. spraw w okresie międzysesyjnym. 9 grudnia odbył się powiatowy zjazd OSP i nasi strażacy znaleźli się we władzach powiatowych a nawet pracownik urzędu został przewodniczącym komisji rewizyjnej. Również wybrano na zjazd wojewódzki przedstawicieli z naszego OSP.

1 grudnia wpłynęła odpowiedź z Krajowego Rejestru Karnego w sprawie radnego W. Skrzypczyka „nie figuruje”. 2 grudnia burmistrz odpowiedział na wnioski komisji rewizyjnej zawarte w protokóle z dnia 16 listopada dotyczące funkcjonowania targowiska gminnego w Krajniku Dolnym. Następnie cały szereg korespondencji związanej z uchwałą o wyborze ławników. (pkt 13 dzisiejszych obrad) Najpierw prośba o odpowiedź na skargę wojewody. W związku z tym wystosowaliśmy 7 grudnia prośbę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o przedłużenie terminu odpowiedzi na skargę do 31 grudnia. Zgoda wpłynęła 20 grudnia. 6 grudnia wpłynęło rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody zachodniopomorskiego w sprawie nieważności uchwały XI/126/2011 z dnia 27 października dot. wyrażenia zgody na nabycie przez gminę Chojna prawa użytkowania wieczystego od PKP. Tak jak w poprzednich związanych z przejmowaniem majątku PKP nastąpiło naruszenie kompetencji organu wykonawczego, czyli burmistrza.

8 grudnia wpłynął wniosek rady sołeckiej z Jelenina poparty podpisami w liczbie około stu w sprawie ustanowienia strefy ciszy na jeziorze Jeleńskim.

15 grudnia pismo ze Starostwa Powiatowego w Gryfinie w sprawie wyrażenia opinii w sprawie ustanowienia strefy lub porównywalnych ograniczeń używania jednostek pływających na jeziorze Jelenin. 16 grudnia prośba mieszkańców gminy Chojna o stworzenie koncepcji rozwoju turystyki i przygotowania odpowiedniej infrastruktury nad jeziorem Jeleńskim.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Z punktu widzenia wszystkich, którzy oczekują pewnych działań mamy pewien dysonans. Z jednej strony oczekiwania mieszkańców, jakiejś grupy osób z wnioskiem o ustanowienie strefy ciszy. Z drugiej strony kilkadziesiąt podpisów mieszkańców gminy Chojna, którzy korzystają z tego jeziora prośba a nawet dołączona koncepcja, nie obca mi, bo pochodząca z urzędu o zagospodarowanie jeziora Jeleńskiego i utworzeniu tam kąpieliska i bazy z prawdziwego zdarzenia. Jedno z drugim trochę się kłóci. Jeżeli strefa ciszy to musimy mieć tę świadomość, że to jest taki obszar, na którym niewiele można. Jedyne co możemy zrobić to przeprowadzić konsultacje społeczne, spotkanie z mieszkańcami i ewentualnie wprowadzić zakaz używania skuterów na tym akwenie. Natomiast nie idziemy w kierunku ustanowienia strefy ciszy, bo wysoka rada już się tym zajmowała jak również rada powiatu gryfińskiego i odpowiedź była negatywna. Nie chciałbym żebyśmy do tego wracali. Aczkolwiek sprawa ma rzeczywiście dosyć poważny wymiar. Gmina Chojna, jako uczestnik Lokalnej Grupy Rybackiej składała wniosek, który dwukrotnie został odrzucony i w tej chwili, w tym okresie finansowania nie otrzymamy środków. Natomiast być może z innych źródeł, czy też w latach 2014 – 2020 a więc do tego czasu mamy kilka „minut”, żeby się dobrze przygotować od strony formalnej, dokumentacyjnej. Jest nadzieja, że takie środki pozyskamy lub też będziemy z własnych małymi kroczkami realizowali te zadania, na które czekają z jednej strony mieszkańcy, z drugiej osoby korzystające z tego jeziora. Najpierw musimy znaleźć jakiś konsensus, bo w tej chwili z tej korespondencji wynika, że jedni są za a drudzy przeciw. Nie można pogodzić strefy ciszy z jednoczesnym zagospodarowaniem jeziora na potrzeby turystyczne. Jakiś konsensus zapewne znajdziemy, ale chcielibyśmy to zrobić z tymi, którzy są m. in. autorami czy też podpisali się pod tymi dokumentami. Ten pierwszy krok to spotkania a drugi krok to ewentualnie, zgodnie z wnioskiem wprowadzenie czasowego zakazu używania skuterów z uwagi nawet na bezpieczeństwo osób, którzy korzystają z tego jeziora.

            Przewodniczący K. Komorzycki – 9 grudnia do komisji oświaty wpłynęła skarga jednej z nauczycielek na dyrektora przedszkola. Podobnej treści skarga skierowana została do Kuratorium Oświaty w Szczecinie. Stąd też 22 grudnia skarga ta wpłynęła zwrotnie do biura rady z prośbą o zajęcie się sprawą. Sprawa skierowana została do zbadania i wypracowania wniosków w tej sprawie do komisji merytorycznej tj. oświatowej.

Wpłynęła skarga małżeństwa zamieszkałego w Chojnie przy ul. Kościuszki dot. bonifikaty z tytułu dostarczania ciepła do mieszkania administrowanego przez ZGM. Skargę skierowano do rozpatrzenia przez komisję komunalną.

Wpłynęły uchwały RIO z dnia 21 grudnia w sprawie pozytywnych opinii dotyczących budżetu gminy Chojna na 2012 rok i wieloletniej prognozy finansowej oraz możliwości sfinansowania zadłużenia.

27 złożone zostało pismo od sołtysa i rady sołeckiej z Zatoni Dolnej dotyczące kwestii spornych między mieszkańcami Zatoni Dolnej a Federacją Zielonych Gaja.

Również 27 wpłynęło pismo z Urzędu Skarbowego w Gryfinie dot. wykazywania majątku współmałżonka w oświadczeniach majątkowych funkcjonariuszy publicznych.

14 grudnia br. decyzją Trybunału Konstytucyjnego postanowiono, że karanie za brak rejestracji czasopism jest niekonstytucyjne. Głównym inspiratorem działania w tym kierunku był nasz radny obecnej kadencji, który ukarany został nie za publikowanie nieprawdy, ale za samo wydawanie czasopisma.

 

Do punktu 6.

--------------- Interpelacje i zapytania radnych. Nie wniesiono.

 

Do punktu 7.

--------------- Komisje nie zgłosiły żadnych wniosków.

 

Do punktu 8.

--------------- Projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie Gminy na 2011 rok przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Dochody ogółem uległy zwiększeniu o kwotę 466.688 zł, z czego na dochody bieżące przypada kwota 194.150 zł, dochody majątkowe 272.538 zł.

Zmniejszenia dochodów o kwotę 4.170.028 zł w tych dochody bieżące 45.000 zł i dochody majątkowe 4.125.028 zł. Ogólnie w rozliczeniu dochody bieżące ulegną zmianie o 149.150 zł, dochody majątkowe ulegną zmniejszeniu o 3.852.490 zł, czyli dochody ogółem ulegną zmniejszeniu o kwotę łączną 3.703.340 zł. Jeśli chodzi o stronę wydatków zwiększenia ogółem o kwotę 757.409 zł, z czego na wydatki bieżące przypada kwota 743.109 zł, wydatki majątkowe 14.300 zł. Zmniejszenia wydatków ogółem 4.460.749 zł, wydatki bieżące 593.959 zł, wydatki majątkowe 3.866.790 zł. Wydatki ogółem ulegną zwiększeniu o kwotę 149.150 zł. Wydatki majątkowe ulegną zmniejszeniu o kwotę 3.852.490 zł czyli wydatki ogółem ulegną zmniejszeniu o kwotę 3.703.340 zł.   

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

            Radny R. Skrzypek – Rozumiem, że na koniec roku ta ostatnia uchwała o zmianach w budżecie jest konieczna, bo rok się skończył i trzeba dopasować do rzeczywistości. Mam tylko prośbę do komisji rewizyjnej, aby w momencie, gdy będzie zastanawiać się nad udzieleniem lub nieudzieleniem absolutorium zwróciła uwagę właśnie na tą uchwałę, gdyż ta uchwała zmniejsza nasz budżet o prawie 4 miliony. A uchwała o absolutorium ma odpowiedzieć na pytanie, czy burmistrz zrealizował budżet, czy nie zrealizował. Zmniejszeni go o cztery miliony oznacza, że trzeba było usunąć, zabrać z budżetu wiele różnych rzeczy na tak ogromną kwotę.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Jestem przekonany, że pan to mówi na podstawie wiedzy, którą posiada z tych materiałów. A wiedza jest taka. Mieliśmy w planie dwa duże projekty finansowane z Unii Europejskiej. Mieliśmy w planie i realizujemy projekt „wykluczenie cyfrowe” i jak dobrze te miliony policzymy to tyle pieniędzy w tym roku nie wydamy. A Rada Miejska w Chojnie już to kiedyś przeżywała, kiedy na siłę radni trzymali pieniądze do ostatniego dnia, bo wydawało się niektórym, że 31 grudnia przyjdzie wniosek potwierdzający rozpoczęcie budowy kanalizacji. I tak samo jest teraz. Pieniądze na budowę Centrum Spotkań i Kształcenia w Krajniku Górnym jak również na przebudowę ul. Podmurze są, ale wydamy je dopiero w roku 2012. Do końca roku nie wydaliśmy tych kwot, które w budżecie były zaplanowane z uwagi na to, że władza wdrażająca tych środków nam w umowie nie przekazała tzn. przekazała najpierw w umowie a później nie było już możliwości fizycznego wyłonienia wykonawcy i podpisania umowy na następne płatności za wykonanie części zadania. A skoro za dwa dni koniec roku to, po co na siłę te pieniądze trzymać, żeby dla pana radnego czy innych pokazać, że coś nie zostało wykonane. Nie zostało fizycznie wykonane i takiej możliwości nie ma żeby było wykonane. A będzie fizycznie wykonane w przyszłym roku i to w budżecie na 2012 zostało ujęte.

Po dyskusji przewodniczący K. Komorzycki poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie Gminy na 2011 rok. W wyniku głosowania uchwała Nr XIII/134/2011 została podjęta 10 głosami, przeciwko nie było, 2 wstrzymujących i stanowi załącznik nr 5 do protokołu.

 

Do punktu 9.

--------------- Projekt uchwały w sprawie zmiany wieloletniej prognozy finansowej Gminy Chojna na lata 2011 – 2022 przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Zarówno uchwała w sprawie wieloletniej prognozy finansowej jak kolejna uchwała w sprawie uchwalenia zmiany wieloletniej prognozy finansowej Gminy Chojna na lata 2012 – 2022 są niemal identyczne. W przypadku projektu uchwały w sprawie zmiany wieloletniej prognozy finansowej Gminy Chojna na lata 2011 – 2022 są pokazane przychody, jakie gmina pozyska w roku bieżącym. Na jaką kwotę będą opiewały rozchody. Jest podane przewidywane wykonanie za rok 2011, które jest identyczne w tych dwóch dokumentach jak również dług na lata 2011 do 2021 oraz przychody i rozchody. Te dwa projekty różnią się niewielką różnicą w zakresie przedsięwzięć. Są umowy, które wygasają z dniem 31 grudnia.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. W wyniku glosowania uchwała Nr XIII/135/2011 została podjęta 12 głosami za, przeciwko nie było, 1 wstrzymującym i stanowi załącznik nr 6 do protokołu.

 

Do punktu 10.

----------------- Projekt uchwały w sprawie uchwalenia budżetu Gminy Chojna na rok 2012 przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

W przedłożonym projekcie uchwały łącznie z autopoprawkami, które państwo radni otrzymali z materiałami sesyjnymi dochody są oszacowane na kwotę 46.610.000 z czego na dochody bieżące przypada kwota 34.301. 045 zł. Dochody majątkowe 12.308.955 zł. Wydatki zostały ustalone na kwotę 48.394.840 zł, wydatki bieżące stanowią kwotę 34.301.045 zł, wydatki majątkowe 14.093. 795 zł. Jest ustalony planowany deficyt budżetu w kwocie 1.784.840 zł. Są oszacowane przychody na kwotę 5.226.450 zł oraz rozchody na kwotę 3.441.610 zł. Są utworzone rezerwy ogólne i celowe. Ogólna jest oszacowana na kwotę 186.327 zł, celowa na kwotę 85.700 zł, która ma swoje przeznaczenie na realizację zadań z zakresu zarządzania kryzysowego. Są ustalone dochody i wydatki związane z realizacją zadań z zakresu administracji rządowej i innych zadań zleconych gminie odrębnymi ustawami, zadania wykonywane na mocy porozumień z organami administracji rządowej oraz zadania realizowane w drodze umów lub porozumień między jednostki samorządu terytorialnego.

W § 7 zostały ustalone wydatki jednostek pomocniczych gminy na kwotę 257.770 zł. W § 8 są ustalone dochody z tytułu wydawania zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych w kwocie 280.000 zł jak i wydatki w kwocie 280.000 zł na realizację zadań określonych w gminnym programie profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. Ustalone są wydatki w kwocie 1.000 zł na realizację zadań określonych w gminnym programie przeciwdziałania narkomanii. W § 9 są ustalone przychody i koszty samorządowych zakładów budżetowych. Przychody stanowią kwotę 3.667.000 zł, wydatki 3.655.000 zł.

W § 10 są ustalone dochody i wydatki rachunku dochodów własnych oświatowych jednostek budżetowych. Dochody na kwotę 859.000 zł, wydatki 857.000 zł. W § 11 są ustalone limity zobowiązań z tytułu zaciąganych kredytów i pożyczek oraz wyemitowanych papierów wartościowych. Na pokrycie występującego w ciągu roku przejściowego deficytu budżetu jednostki samorządu terytorialnego do kwoty 2.000.000 zł. Na finansowanie planowanego deficytu budżetu do kwoty 1.784.840 zł i na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań z tytułu emisji papierów wartościowych oraz zaciągniętych pożyczek i kredytów do kwoty 3.441.610 zł. W § 13 ustalone są dotacje; dla jednostek sektora finansów publicznych na kwotę 1.478.000, celowe na zadania własne przed autopoprawką na kwotę 3.500 zł, celowe na pomoc innym jednostkom samorządu terytorialnego na kwotę 600.000 zł i dla jednostek spoza sektora finansów publicznych w kwocie 522.000 zł. W kolejnym § 14 są wyartykułowane upoważnienia dla burmistrza.

Stanowiska komisji były pozytywne za przyjęciem projektu uchwały wraz z poprawkami.       Radny R. Skrzypek – Budżet jest najważniejszym dokumentem, jaki przyjmujemy w ciągu roku. Na ten budżet składają się mieszkańcy poprzez różnych pośredników; urzędy skarbowe, ministerstwa, czy nawet sołtysów, gdy do nich idziemy płacić podatki. Pieniądze wpływają do budżetu a później mieszkańcy poprzez swoich przedstawicieli radnych i poprzez swojego zarządcę, czyli burmistrza te pieniądze wydają. Tak działa budżet czy to domowy samorządu czy państwa. Tylko nie wiem, czemu pan burmistrz przyznał sobie prawo, żeby rok w rok wydawać więcej niż mieszkańcy złożą się na ten budżet. Oczywiście takie prawo ma i z niego korzysta, choć moim zdaniem powinien to robić inaczej. Gdy gospodarujemy swoim własnym budżetem domowym pilnujemy, żeby przychody równały się wydatkom. Gdy ktoś prowadzi firmę to nawet stara się, żeby wydatki były mniejsze niż przychody, żeby miał zysk. Tak robi każdy z nas. Jeśli chodzi o swoje pieniądze każdy ich pilnuje, trzy razy popatrzy zanim wyda. Natomiast, gdy to są nie nasze pieniądze a wspólne rodzi się taka chęć…Nie tylko mówię do nas, jako do radnych gminy Chojna, ale w większości każdy samorząd w Polsce i nasze państwo rok w rok wydają więcej niż jest w stanie zebrać od mieszkańców. Odnośnie naszego budżetu. Gdybym był młodym radnym to pewnie zagłosowałbym za. Budżet mimo moich obaw nie jest wcale najgorszy. W tamtym roku obawiałem się, że na ten rok budżetu nie da się w ogóle sklecić, ale się udało nawet całkiem nieźle i tutaj pokłony dla pani skarbnik i pana burmistrza, że jeszcze nie bankrutujemy. Natomiast wiem, że ten dzisiejszy plan, który przyjmiemy już w styczniu będzie zmieniany, w lutym, marcu, kwietniu a w grudniu będzie zupełnie inny. Gdy spojrzę na niektóre pozycje z tegorocznego budżetu to są identyczne jak pozycje w tamtym rocznym budżecie. Na przykład docieplenie budynku świetlicy w Krzymowie. Było w budżecie 2010, 2011 i jest w budżecie na rok 2012 a świetlica jak nie była ocieplona tak nie jest. Czyli my tu planujemy a z tego planu nic nie ma. Dlatego w związku z tym, że mam troszeczkę więcej doświadczenia niż jeden rok zastanawiam się jak za tym budżetem zagłosować. Byłbym skłonny go poprzeć, choć oczywiście mój głos niewiele znaczy, ale pod jednym warunkiem, gdyby udało się ten budżet skonstruować, jako nie deficytowy. Przypomnę radnym, że w tamtym roku, gdy przyjmowaliśmy prognozę wieloletnią to przyjęliśmy głosami, bo ja się wtedy wstrzymałem, głosami Wspólnoty Samorządowej, że ten budżet będzie już nie deficytowy, będzie na zero. Dzisiaj, nie wiem czemu za chwileczkę radni przegłosują, że będzie jednak budżet po raz kolejny deficytowy. Przyjdzie kiedyś taki moment, że trzeba ten deficyt spłacać. Ale oczywiście my wtedy nie będziemy radnymi, prawdopodobnie pan burmistrz nie będzie burmistrzem i ktoś inny będzie musiał spłacać. Kto nam dał prawo żebyśmy dzisiaj zadłużali następne pokolenie. Czy za pięć lat czy za dziesięć, za piętnaście nie będzie potrzeb inwestycyjnych? Nie trzeba będzie remontować szkół, dróg? Też trzeba będzie. Ale wtedy oprócz tego, że trzeba będzie wydawać na inwestycje to trzeba będzie jeszcze spłacać długi zaciągnięte dzisiaj. Dlatego na 99% zagłosuję przeciw temu budżetowi. Chyba, że radni poważnie zastanowią się nad moją drobną poprawką. Chciałbym zgłosić poprawkę do budżetu. Proponuję, aby w § 11 w punkcie 1, który brzmi: „ustala się limity zobowiązań na pokrycie występującego w ciągu roku przejściowego deficytu budżetowego do kwoty 2 milionów”. Ja proponuję, żeby kwotę 2 mln zamienić na kwotę 1 mln. Uzasadnię. Zdarza się, że w życiu jest potrzeba wziąć debet w banku, w normalnym życiu każdej rodziny. Ten debet ma termin spłaty, najczęściej na koniec roku czy po dwunastu miesiącach i oczywiście wszyscy muszą ten debet spłacić, żeby dostać później następny. A jak to się odbywa w naszej gminie? Od 2007 roku pozycja, która nazywa się „przejściowy deficyt budżetu jednostki samorządu”, na koniec roku okazuje się, że nie jest przejściowy tylko jest trwały i przechodzi jako dług na następne lata. Pani skarbnik tłumaczyła na komisji, że samorząd nasz tak jak każdy inny ma potrzeby, żeby się w ciągu roku przejściowo zadłużyć. Na przykład początek roku jest takim okresem, gdy nie spływają jeszcze podatki, nie spływają dotacje, ale gmina żyje, musi płacić faktury, pensje itd. Ja rozumiem, że jest potrzeba. Ja bym się nawet mógł zgodzić, jakby pan burmistrz zaproponował 5 mln to mógłbym się zgodzić, ale pod warunkiem, że ten zapis będzie respektowany i to będzie deficyt przejściowy. Ale ja wiem z doświadczenia, że my tak naprawdę w tym momencie nie głosujemy za deficytem przejściowym tylko głosujemy o ile znowu zadłużyć gminę. Proponuję radnym, aby zastanowili się nad zmniejszeniem tej kwoty. Jeden milion jest naprawdę dużą kwotą, jako taki „debet”. Chyba, że pan burmistrz zobowiąże się, wyrazi zdanie, że ten przejściowy deficyt 2 mln jest mu niezbędny, a on zrobi wszystko, żeby ten deficyt był przejściowy i na koniec roku był spłacony. Powie, że tak zrobi i wtedy ja wycofam swoją poprawkę. A jeżeli nie to jest po prostu kolejny kredyt, który ktoś inny będzie musiał spłacić.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Czuję się zobowiązany, żeby udzielić odpowiedzi, bo większość słów padła pod moim adresem i jakby powiedział śp. Kazimierz Stranc „ my są chwalone czy ganione?”. Z jednej strony pan oddaje uznanie za to, że nie jesteśmy na krawędzi bankructwa a z drugiej strony mówi pan, że wszystko jest katastroficzne. Początek wystąpienia był lekko dotykający wszystkich obecnych tutaj. Zaczął pan od elementarza, co to jest budżet. Wszyscy wiedzą, co to jest budżet. Każdy dysponuje jakimś budżetem, dużym czy mniejszym i ma określone potrzeby. Tak jak ponad 14 tysięcy mieszkańców naszej gminy też ma określone potrzeby i oczekiwania wobec wszystkich radnych, burmistrza i wielu innych osób, które te oczekiwania spełniają i realizują wiele zadań. Na pewno, kiedy państwo podejmiecie uchwałę o przyjęciu tego budżetu, kiedy rozpocznie się nowy rok po iluś tygodniach czy miesiącach będą niezbędne korekty, zmiany tak jak to życie pokazuje każdego roku. Natomiast chciałbym, żeby pan nie przekazywał mieszkańcom sołectwa Krzymów nieprawdziwych informacji. Bo to, że w budżecie przesunęliśmy środki na docieplenie świetlicy w Krzymowie to nie jest nasza fanaberia, widzimisię, bo tak chcieliśmy, tylko do ostatniej chwili czekaliśmy na rozstrzygnięcie, na rozpatrzenie naszego wniosku i on na początku grudnia dzięki uchwale Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego został rozpatrzony pozytywnie i z panią skarbnik podpisaliśmy umowy na remonty tych świetlic. Teraz, żeby remont rozpocząć trzeba wyłonić wykonawcę, bo jest to kwota powyżej 14 tysięcy euro, czego nie uczynimy do 31 grudnia. Ale pan poddaje w wątpliwość czy ta inwestycja będzie zrealizowana w przyszłym roku, to odsyłam pana do umowy, którą podpisaliśmy z marszałkiem województwa, z której wynika, że my musimy to zadanie wykonać, bo dostajemy fundusze unijne i w przyszłym roku wszystkie remonty zaplanowane zgodnie z harmonogramem rzeczowo finansowym musimy wykonać. Jeszcze się zastanawiamy, czy jeżeli zaistnieje taka potrzeba i będzie taka możliwość w budżecie, nie zająć się w pewnych miejscach wykonaniem większego zakresu prac niże te, które były wcześniej zaplanowane. Bo w międzyczasie okazało się, że jednak oczekiwania osób korzystających ze świetlic są troszkę większe. Jeżeli pan tego oczekuje to ja tak jak dotychczas mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że razem z wszystkimi urzędnikami i mam nadzieję dzięki wsparciu rady miejskiej będę starał się jak najrzetelniej realizować te wszystkie zadania dzięki delegacji, którą od państwa otrzymuję i wykonywać te zadania, które są zapisane w budżecie zgodnie z państwa wolą i oczekiwaniami mieszkańców, bo inaczej nie jest. To, że coś proponuję to nie znaczy, że mam patent na nieomylność. Najczęściej to wynika z głosów, które słyszymy na zebraniach i informacji, które otrzymujemy z zewnątrz. To są właśnie te zadania, które chcemy realizować, czy też wskazania możliwości wykonania zadań dzięki funduszom unijnym, funduszom zewnętrznym. Tak jak dotychczas tak i w roku 2012 dołożę wszelkich starań, żeby wszyscy urzędnicy wykonywali swoje zadania rzetelnie i ja również się pod tym podpisuję nie tylko oburącz, nawet nogami mogę się podpisać, żeby każdą złotówkę siedem razy oglądać zanim ją wydamy. Natomiast nie mogę zagwarantować, że ten budżet nie będzie zmieniany, bo to nie ode mnie zależy, na pewno nie od państwa i od wielu innych osób. To zależy od życia i od tego jak różne instytucje i podmioty przekazujące środki zabezpieczają właściwy poziom tych środków. To w zasadzie dotyczy wszystkich obszarów naszego życia publicznego i wszystkich działań, zarówno oświaty, pomocy społecznej, subwencji, dotacji i zadań własnych. Bo się okazuje, że jednak są inne priorytety, że jednak można z czegoś zrezygnować, bo nagle okazało się, że coś jest pilniejsze. Z uwagi chociażby na wysoki poziom wód opadowych ostatnio wykonywaliśmy więcej zadań niż planowaliśmy. Na szczęście województwo też posiadało więcej środków. Ale oczekiwania są jeszcze większe, czyli ile pieniędzy byśmy nie włożyli to sprawy melioracyjne zawsze będą tak jak w tym roku i następnym priorytetem, bo to jest problem większości sołectw naszej gminy.

Jeżeli pan tego oczekuje to ja z ręką na sercu mogę zagwarantować, że dołożę wszelkich starań, żeby ten deficyt był deficytem przejściowym. Ale nie mogę gwarantować, że nieruchomości przeznaczone do sprzedaży znajdą nabywcę. Mamy kilka takich przykładów, wielu zainteresowanych, prawie przepychają się, kto pierwszy kupi a kiedy dochodzi do przetargu nie wpływa wadium, nikt nie kupuje. Jest okres wyczekiwania i każdy czeka na kolejną, lepszą ofertę.

            Radny W. Skrzypczyk – Odniosę się do wystąpienia pana radnego Skrzypka. Panie radny. Nieraz zwracałem panu uwagę na pewne zasady kultury, której tu niekiedy brakuje. Pan mówi w ten sposób, że burmistrz sobie przyznał prawo, ale za chwileczkę mówi, że burmistrz miał prawo. Natomiast pozwoliłem sobie zainteresować się sprawą długu, który wynosi w tej chwili w granicach 20 mln zł. Wystąpiłem do dyrektora ASiIS o sporządzenie pewnego wykazu dotacji, jakie udziela gmina do utrzymania szkół, czyli do subwencji, która jest z budżetu państwa. W roku 2002 dotacja gminy dla oświaty wynosiła 2.895.000 zł gdzie uczniów było 1997, czyli prawie 2000 uczniów. Jest to oczywiście dotacja bez inwestycji, które są ujęte w planach urzędu. Natomiast w roku 2011 uczniów było 1372, czyli 625 uczniów mniej niż w roku 2002 a dotacja gminy do oświaty wynosiła 6.546.000 zł. W ciągu 10 lat gmina do oświaty dołożyła dotację w kwocie prawie 50 mln zł. Odnosząc się do długu gminy, który wynosi ok. 20 mln to gdyby polityka państwa w zakresie subwencji opierała się na realiach, gdyby panowie radni jak i mieszkańcy wsi a pamiętamy, jakie były głosy jak likwidowaliśmy szkoły, też opierali się na logice i kosztach to wówczas nie ponosilibyśmy tych kosztów, tych dotacji, bo powinniśmy zgodnie z wyliczeniami ministerstwa oświaty wychodzić na zero w oświacie. A my dopłacamy do tej oświaty prawie 50 mln zł w ciągu 10 lat. Jeśli dopłacamy 50 mln to wszystkie te pożyczki, które tworzą zadłużenie gminy są konsumowane przez oświatę. Tak naprawdę bierzemy pożyczki na utrzymanie oświaty. Bo gdyby te pieniądze zaangażować, które są dotacjami do oświaty na inwestycje i wszystkie inne potrzeby gminy to byśmy mieli nadwyżkę budżetową w kwocie 30 mln zł na dzień dzisiejszy. Ale to jest taka polityka państwa. Nie, dlatego że burmistrz źle zarządza oświatą tylko polityka państwa, która opiera się na ustawie o oświacie, która opiera się na karcie nauczyciela, która opiera się na wytycznych ministerstwa, aby nauczyciele mieli zapewnioną pracę. Nie damy nadgodzin nauczycielom tylko, jeśli się pojawią nadgodziny zatrudniamy nowego nauczyciela płacąc mu pensję, nie, którą zarobił tylko, o której mówi karta nauczyciela. Czyli jeśli nie wypracował to i tak musimy mu zapłacić. Ja bym się spytał panie radny. A gdybyśmy powiedzieli, że dążymy do zerowej dotacji do oświaty a więc robimy poczynania mówiące o tym, że nie respektujemy poglądu mieszkańców wsi. Robimy jedną szkołę, żeby wyjść na zero to jestem ciekawy jak pan by się wtedy zachował. Czy dopłacamy do tej oświaty a więc uwalniamy środki, które są w dotacji, spłacamy długi i w ciągu trzech lat jesteśmy w stanie spłacić całe zadłużenie, które jest, realizując wszystkie zadania, które w tej chwili mamy założone. Pan mówi, że pan będzie głosował na 99% przeciw. A ja, jako stary radny, mając przed sobą te dokumenty i te wyliczenia… Gmina Chojna jeszcze znajduje się w takim progu finansowym bardzo bezpiecznym, pomimo tego, że tyle dopłacamy do oświaty realizując jak gdyby zapotrzebowanie społeczne na to zadanie. Jest to realny budżet i taki na ile nas stać.

            Radny L. Stefański – Chciałem się odnieść do wypowiedzi pana radnego Skrzypczyka, który uproszcza pewne sprawy, chociaż ma wiedzę na temat kosztów w dużych szkołach w gimnazjum i w 2 na lotnisku. Mimo, że są to duże szkoły 500 – 600 uczniów to i tak gmina dopłaca. Przy tej subwencji oświatowej tych pieniędzy nie starcza. To, że zlikwidowaliśmy szkoły na wsiach to i tak do tej subwencji trzeba będzie dopłacać.

            Radny J. Babiarz – O ile dobrze zrozumiałem to pan radny Skrzypek po wypowiedzi j pana burmistrza wydaje się zadowalającej jest za przyjęciem budżetu. Ja jednak mam nadzieję, że pan burmistrz nie będzie w pełni realizował tego projektu budżetu. Uważam, że to, że są zmieniane w ciągu roku decyzje, że jednak cokolwiek się zmienia to jest konieczną rzeczą, bo to życie niekiedy dyktuje, że niektóre kwoty trzeba gdzieś przesuwać. Każdy z nas w miarę zapoznawał się z propozycją wydatków na 2012 rok i każdy z nas coś znalazł, co na pewno go nie zadowala. Mnie nie zadowala na pewno kwestia wydatków a szczególnie w dziale 500, które sygnalizuję od roku czasu i które w dalszym ciągu są utrzymywane w podobnych relacjach w planowanym budżecie. Ale w rozmowach wcześniejszych z panem burmistrzem pan burmistrz zdeklarował, że w krótkim okresie czasu, czyli w ciągu najbliższych dwóch, trzech miesięcy postara się wypracować koncepcję wydatków w dziale 500 handel a głównie chodzi o Krajnik Dolny o funkcjonowanie targowiska. Mam nadzieję, iż pan burmistrz przynajmniej w tej części budżetu nie będzie realizował tego budżetu i mam nadzieję, że dokona takich zmian, które będą satysfakcjonowały wszystkich, również mnie.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Niedawno Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego wydał materiał, w którym poinformowano wszystkie samorządy, jaka jest obecna sytuacja, jakie są możliwości rozwoju, inwestowania, jaka jest kondycja gmin i ewentualnie czego należy się spodziewać, czego oczekiwać w przyszłości, które gminy są zagrożone zwiększonym bezrobociem. Wzięto pod uwagę uwarunkowania, kryteria i na wszystkie gminy naszego województwa nasza gmina jest na 40 albo 42 miejscu. Tylko gmina Gryfino jest przed nami i wszystkie pozostałe gminy naszego powiatu są za nami. Nie jest to powód do radości sukcesu, bo nasze wskaźniki też nie są takie, jakie byśmy chcieli oczekiwać. Ale jesteśmy w takim malutkim rozkroku. Mamy ogromny potencjał, ogromne szanse być gminą, która dojdzie do czołówki jak również możemy podzielić los innych gmin, które sobie w kryzysie nie poradzą. Dlatego przed nami trudne zadanie i to zapewne nie tylko na rok 2012, ale na kilka kolejnych lat, żeby doprowadzić do takiej sytuacji, która pokaże gminę jako gminę rozwijającą się, gminę dynamiczną, w której bezrobocie maleje i gminę, która rzeczywiście jest partnerem dla samorządów polskich, niemieckich, pozyskuje fundusze tak jak dotychczas i stara się, żeby być przynajmniej w czołówce gmin, które również mają dobrą kondycję. Jestem przekonany, że te dwa lata to będzie taki moment przełomowy, który spowoduje z jednej strony odbicie się od dna a z drugiej strony lepsze zagospodarowanie lotniska. Więcej inwestycji, sfinalizowanie wielu przedsięwzięć, na które czekamy, czyli strefa ekonomiczna. Jeden strategiczny inwestor, który przyciągnie kilku mniejszych, co zapewni gminie nie tylko nowe miejsca pracy, ale także większe wpływy do budżetu z tytułu podatków.

            Przewodniczący K. Komorzycki przypomniał, że radny Skrzypek zgłosił poprawkę do § 11 pkt 1.

            Skarbnik T. Kuflowska – Na przedłożony projekt uchwały budżetowej została wydana przez RIO pozytywna opinia. Taka delegacja, którą udzieliłaby rada dla pana burmistrza ma swoje umocowanie o finansach publicznych. Uważam, że nie jest to zbyt wygórowana kwota przy obsługiwaniu tak wielu jednostek organizacyjnych, które musimy zasilać każdego miesiąca w niezbędne środki oraz przy kontynuacji inwestycji, które były rozpoczęte w roku bieżącym lub w poprzednich latach i które będą miały kontynuację w roku 2012. Przy rozpoczynaniu nowych przedsięwzięć bardzo proszę wysoką radę o pozostawienie tego zapisu w § 11, ponieważ jest to taki bezpiecznik dla nas posiłkowanie się tym kredytem w rachunku bieżącym, przejściowym. Może dojść do takiej sytuacji, że będzie taki kwartał, w którym będziemy po prostu wykazywać zobowiązania wymagalne w sprawozdaniach, ponieważ nie będziemy w stanie opłacać faktur. A jeżeli my nie będziemy mieli środków to też jednostki podległe również nie będą zasilane w niezbędne środki.

            Radny R. Skrzypek – Chciałem wycofać swoją poprawkę, bo po słowach pani skarbnik naprawdę widzę, że nawet te 2 mln może być za mało.

            W-ce przewodniczący rady N. Oleśków odczytał uchwałę Sądu Orzekającego RIO w Szczecinie z dnia 21 grudnia w sprawie wydanie opinii o przedłożonym projekcie uchwały budżetowej gminy na rok 2012 (opinia pozytywna).

Przewodniczący K. Komorzycki poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie uchwalenia budżetu Gminy Chojna na rok 2012.

Za przyjęciem głosowało 12 radnych, przeciwko 1, wstrzymał się od głosu 1.

            - uchwała Nr XIII/136/2011 stanowi załącznik nr     do protokołu

Przewodniczący zaproponował 5 minut przerwy.

            Radny J. Babiarz – Mam wniosek, aby przerwa trwała 20 minut lub pół godziny ze względu na to, żeby później nie organizować przerwy przy punkcie dotyczącym odpowiedzi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, żeby radni mieli czas, bo może nie wszyscy zapoznali się z treścią samej skargi, która jest w biurze rady a która została złożona do WSA przez wojewodę i zapoznali się z treścią trzeciej wersji odpowiedzi na tą skargę.

Przewodniczący K. Komorzycki przekazał, że jest inny wniosek, aby jeszcze rozpatrzyć wieloletnią prognozę finansową, zamknąć sprawy budżetowe i wtedy będzie przerwa.

 

Do punktu 11.

----------------- Projekt uchwały w sprawie uchwalenia zmiany wieloletniej prognozy finansowej Gminy Chojna na lata 2012 – 2022 przedstawiła skarbnik T. Kuflowska.

Druk nr 4 w stosunku do druku nr 2 różni się tym, że jest krótszy o jeden rok. Tutaj rokiem pierwszym jest 2012 a kończy się na roku 2022. Państwo otrzymaliście materiały z drobnym błędem na stronie 1 w załączniku nr 1 w roku 2013 w, w kolumnie 2111 wkradła się kwota rzędu 3.725.225 zł. Są to wydatki z tytułu gwarancji i poręczeń. Jest to nieprawda. Przegrała się ta kwota ze strony 4 w kolumnie wydatki związane z funkcjonowaniem organu…? Bardzo proszę o wykreślenie. Tak jak przy omawianiu wieloletniej prognozy finansowej gminy Chojna na lata 2011-2022 część przedsięwzięć bieżących, inwestycyjnych jest powielona. Są tylko różnice odnośnie umów, które wygasają z dniem 31 grudnia 2011 r. i są noworozpoczynane przedsięwzięcia z dniem 1 stycznia 2012 r.

            W-ce przewodniczący P. Żebrowski odczytał uchwałę składu orzekającego RIO w Szczecinie z dnia 21 grudnia 2011 r. w sprawie wydania opinii o przedłożonym projekcie uchwały o wieloletniej prognozie finansowej gminy Chojna na lata 2012-2022 oraz uchwałę w sprawie wydania opinii o możliwości sfinansowania deficytu budżetu gminy Chojna w 2012 roku.

            - załączniki nr       i nr

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

            Radny R. Skrzypek – W załączniku 1 na str. 1 są planowane dochody ze sprzedaży majątku. Przypominam, że w tym roku sprzedaż zamknie się w okolicach 1.5 mln zł a w poprzednich latach nigdy nie przekroczyła 2 mln. Wiemy, że sprzedaż raczej spada, bo jest ogólnie mówiąc kryzys. Tymczasem nasz WPF planuje, że w 2012 roku sprzedamy za 3.700.000, w 2013 za 4.500.000, w 2014 za 4.900.000 zł. WPF planuje, że do 2020 roku sprzedamy majątku gminnego za około 48 mln zł. To chyba łącznie z moim starym rowerem i nie wiem jeszcze z czym. Zwracam uwagę, że ta prognoza to jest po prostu bajka.

            Burmistrz A. Fedorowicz – Chciałem zwrócić uwagę na inny aspekt WPF. Na dochody własne bardzo ostrożnie zaplanowaliśmy, mimo że co roku GUS podaje nowe wskaźniki, mimo że jednak jest jakaś progresja. Z roku na rok dochody własne wszystkich samorządów rosną, przynajmniej te, które mają pewien ustabilizowany sposób funkcjonowania i całą strukturę. I tu z dużą ostrożnością do roku 2022 zaplanowano dochody na dzisiejszym poziomie, czyli constans. A więc gdybyśmy teraz chcieli z drugiej strony ponaciągać Mo moglibyśmy móc powiedzieć, że za 10 czy 11 lat nie będzie 34 mln w budżecie dochodów tylko 45 albo 50. Tego gminie Chojna życzę, żeby tych wpływów podatkowych, z nieruchomości, z dzierżaw było tak dużo, żeby to był rząd dochodów własnych 50 mln. Jak państwo spojrzycie wstecz to kilka lat temu Chojna nie przekraczała 30 mln dochodów własnych, było dwadzieścia kilka. Teraz mamy poziom ok. 34 mln i on jest stabilny z tendencją wzrostową, co też świadczy o tym, że jednak moglibyśmy w tych tabelkach pójść wyżej, ale z wielką dozą spokoju zaplanowaliśmy takie dochody a nie inne. Budżet jest zmienny, dynamiczny i w całej swojej rozciągłości już nie wstecz, ale w przyszłość zawsze mogą być zmiany modyfikowane w zależności od potrzeb i uwarunkowań. Jeżeli dostaniemy więcej pieniędzy z zewnątrz, czy to będą dotacje, czy subwencje to wprowadzimy je do budżetu i będziemy wtedy się cieszyć, bo będzie mniejszy deficyt. Natomiast w tej sytuacji, mimo kryzysu to jednak jest ogromne zainteresowanie nieruchomościami przeznaczonymi pod budowę wszystkich instalacji związanych z produkcją odnawialnych źródeł energii. Mamy takie tereny, które cieszą się zainteresowaniem i myślę, że ta radość zainteresowania skończy się na przetargach, gdzie potencjalni inwestorzy kupią nieruchomości lub wydzierżawią a to spowoduje znaczny wzrost dochodów. Nie mówię w tej chwili, co gminę Chojna może czekać. Jeżeli będą te wpływy to będą. Zobaczymy czy sprzedamy nieruchomości, czy też podpiszemy umowę dzierżawy z jednym bardzo poważnym kontrahentów. I tak jak policzyłem pokrótce to wpływy z samej dzierżawy mniej więcej milion rocznie, czyli na przestrzeni dwudziestu kilku lat te 20 mln deficytu by nam zniknęło. To nie są może pobożne życzenia, ale życzenia dla Chojny żeby te plany znalazły odzwierciedlenie w realiach.

            Z-ca burmistrza W. Długoborski – WPF, jako instytucja jest zupełnie nowym rozwiązaniem. Praktykujemy go drugi rok, co pokazuje, że jest to trudna w konstrukcji formuła i jest ona prognozą, symulacją tego, co się będzie działo w bliżej określonej przyszłości, bo ten czas został zakreślony ustawowo. Ale jest to tylko i wyłącznie prognoza tak jak w całym budżecie po stronie dochodów też mamy tylko plan, też pewnego rodzaju prognozę, bo też do końca nie wiemy jak te dochody zostaną wykonane. Co mogę powiedzieć w zakresie sprzedaży majątku i zaproponować panu radnemu takie optowanie, takie działanie polityczne działanie. Bo pan, jako polityk powinien politycznie również działać na rzecz samorządu. W związku z tym proponuję, aby pan przychylił się do mojego wniosku, który zostanie opublikowany prawdopodobnie w najbliższej „Wspólnocie”, aby państwo zechciało  pomóc samorządom w postaci rozwiązania Agencji Nieruchomości Rolnych i przekazania majątku Agencji Nieruchomości Rolnych gminom, bo to nam się należy jak psu zupa. A to spowoduje, że dochody z tytułu sprzedaży majątku ANR, które by stały się własnością samorządów byłyby znacznie wyższe niże te, które prognozujemy.

Po zakończeniu dyskusji przewodniczący K. Komorzycki poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie uchwalenia zmiany wieloletniej prognozy finansowej Gminy Chojna na lata 2012 – 2022.

W wyniku głosowania uchwała Nr XIII/137/2011 została podjęta 12 glosami za, przeciwnych nie było, 2 wstrzymujących i stanowi załącznik nr      do protokołu.

Przewodniczący K. Komorzycki ogłosił 20 minutową przerwę.

Do punktu 12.

----------------- Po przerwie przewodniczący wznowił obrady i przystąpił do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie nadania statutów sołectwom na terenie gminy Chojna.

Z-ca burmistrza W. Długoborski wyjaśnił, że jest to naprawienie sytuacji, która miała miejsce rok temu, kiedy wojewoda wytknął brak konsultacji społecznych podczas uchwalania statutów sołectw. Ten błąd naprawiliśmy podczas zebrań wiejskich we wrześniu tego roku.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr XIII/138/2011 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr       do protokołu.

 

Do punktu13.

---------------- Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie zajęcia stanowiska w sprawie udzielenia odpowiedzi na skargę wniesioną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przez Wojewodę Zachodniopomorskiego.

Przewodniczący K. Komorzycki przekazał, że do projektu uchwały dołączone są dwie wersje stanowisk. Przez grupę radnych została przedłożona trzecia wersja stanowiska.

Uzasadnienie w dwóch wersjach do uchwały przewodniczący przygotował uzyskując poradę naszych radców prawnych, która głównie zakłada, że rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy Rada Miejska w Chojnie pozostawia do uznania sądu. Druga wersja: Rada miejska w Chojnie wnosi do organu nadzoru o stwierdzenie nieważności uchwały będącej przedmiotem skargi.

            Przewodniczący K. Komorzycki – Nie ukrywam, że spotkałem się ze swojego rodzaju krytyką, że to jest lakoniczne i nie spełnia wymogu odpowiedzi na skargę. Jeżeli chodzi o trzecią wersję proszę o przedstawienie tej wersji radnego, który figuruje, jako pierwszy podpisany tzn. radny J. Babiarz.

            Radny W. Skrzypczyk – Panie przewodniczący. Ja mam propozycję. Nie wszyscy wiemy jaka jest treść tej skargi i najpierw powinniśmy odczytać treść skargi a później zaczniemy mówić, która wersja odpowiada tej treści.

            Radny J. Babiarz – Przerwa była ogłoszona po to, aby wszyscy radni, którzy nie mieli okazji zapoznania się ze skargą, żeby się z tą skargą zapoznali, żeby przemyśleć, przeanalizować, jakie aspekty tam były przedstawiane przez wojewodę oraz z merytoryczną odpowiedzią na skargę wojewody, którą przygotowaliśmy z grupą radnych i to wnosimy, jako załącznik do uchwały. Jest taka obszerna, dlatego że rada miejska od momentu uchwalenia uchwały w zasadzie nie podejmowała tego tematu i nie zajmowała się sprawą szczegółowo. Dlatego w momencie, gdy wojewoda złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i w tej skardze przedstawił konkretne argumenty uznaliśmy, iż do tego musimy się odnieść, żeby przedstawić, co rada miejska w tym okresie rzeczywiście zrobiła i jaki ma stosunek do tej treści zawartej przez wojewodę. Naszym zdaniem w tym załączniku, który proponujemy żeby szanowna rada przyjęła do uchwały jest wszystko zawarte. Nie ma nic tutaj nowego. Jest to odniesienie do tego, co się wydarzyło, jaka była podjęta procedura. Między innymi stwierdzamy, że ubolewamy nad tym, iż jako rada nie zajęliśmy odpowiednio wcześniej stanowiska w tej sprawie, nie pokierowaliśmy tej sprawy w inny sposób, czyli można było ewentualnie powołać nową komisję, można było dokonać w trybie pilnym nowych wyborów, ale niestety ani żaden klub ani radni nie wnieśli żadnej inicjatywy w tym zakresie. Dlatego możemy troszkę poczuwać się do tego, skończyło się tak jak się skończyło, że sprawa trafiła do sądu skierowana przez wojewodę. Uważam, że nie ma potrzeby odczytywania, przedłużania ze względu na to, iż domniemam, że każdy z tą skargą się zapoznał, zapoznał się również z projektem załącznika do uchwały i podejmie odpowiednią decyzję podczas głosowania.

            Przewodniczący rady K. Komorzycki – Wynikałoby, że od czasu podjęcia uchwały nic się nie działo. A cóż miało się dziać jeżeli uchwała poszła do wojewody i przed poprzednią sesją była zapowiedź tylko taka, że nadzór wojewody objął szczegółową kontrolą i zapowiedziano wniesienie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o czym komunikowałem na poprzedniej sesji. Natomiast wezwanie do odpowiedzi na skargę wpłynęło 2 grudnia 2011 roku. Mając na uwadze to, czego wysłuchiwałem na komisjach a również i to, co wniósł przed chwilą pan radny Skrzypczyk, żeby wiedzieć, na co odpowiadamy. Wydaje mi się, że to jest wręcz konieczne odczytanie tej skargi i wtedy będziemy wiedzieć dokładnie.

            Radny W. Skrzypczyk – Panie przewodniczący dziękuję, że pan to powiedział, bo właśnie miałem do tego wrócić. Dlaczego rada ma się czuć odpowiedzialna za jedną osobę, która nie dopełniła obowiązków a która się sama zgodziła na to. Chciałbym, żeby wszyscy zebrani tutaj dowiedzieli o co chodzi, bo na dzień dzisiejszy jakbyśmy skrywali to, co się stało. Proszę o odczytanie całości skargi, żeby wszyscy wiedzieli, w czym jest rzecz.

            Radny J. Babiarz – Wniosek formalny. W związku z tym, że była ogłoszona przerwa wnioskuję, aby nie dokonywać odczytywania tej skargi, bo to jest powielanie tych czynności, które już wszyscy zrobili, przystąpić do ewentualnej dyskusji i przyjęcia projektu uchwały.

            Przewodniczący K. Komorzycki – Zgodnie ze statutem i procedurą wniosek formalny przegłosowuje się natychmiast.

            Radny W. Skrzypczyk – Panie przewodniczący. Logika, tak mi się wydaje i obowiązek nakazuje żebyśmy nie czynili z dokumentu tajemnicy. Rada nie ma prawa czynić z jakiegokolwiek dokumentu tajemnicy. Jest to sprawa publiczna, więc domagam się nie jakiegoś głosowania wniosku, bo to nie jest żaden wniosek. Niue można głosować nad czymś, do czego rada jest zobowiązana. Proszę odczytać panie przewodniczący skargę, którą złożył wojewoda do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na temat uchwały, którą rada podjęła.

            Przewodniczący K. Komorzycki – Przepraszam, ale ja jestem przewodniczącym i w związku z tym bardzo dokładnie chciałbym prowadzić, zgodnie z procedurą i zgodnie z prawem. Statut bezwzględnie wymaga, żeby każdy wniosek formalny był natychmiast przegłosowany. Mówi o tym § 24. 

            Radny J. Babiarz – Przerwa była po to ogłoszona, abyśmy mogli bez skrupułów podjąć określone decyzje w kwestii tej uchwały, bo zakładaliśmy, że ewentualnie mogła być sytuacja, że ktoś z radnych się nie zapoznał ze skargą. Ale w związku z tym, że wychodzi na to, że wszyscy się zapoznali z tą skargą, więc nie ma sensu przedłużania całej procedury. Uchwała jest przygotowana, propozycje są przygotowane i tym powinniśmy się zająć. Dlatego podtrzymuję swój wniosek formalny, aby przejść do procedowania przy tym punkcie a nie odczytywać dokumentu, z którym radni się zapoznali. A jeżeli chodzi o społeczność miasta i gminy Chojna, to każdy z obywateli ma prawo się z tym zapoznać. Dokumenty znajdują się w biurze rady i każdy, kto będzie chciał się zapoznać ma takie prawo.

            Przewodniczący K. Komorzycki – Ja nie wiem i nie jestem przekonany, czy wszyscy wiedzą, nad czym procedują. A odpowiadając na głos pana radnego Skrzypczyka czytam w całości § 24 statutu: „ust. 1. Przewodniczący może udzielić głosu poza kolejnością w sprawie zgłoszenia wniosku formalnego. 2. Do wniosków formalnych zalicza się: o stwierdzenie kworum, ograniczenie czasu wystąpień, zmianę w porządku obrad, zamknięcie listy mówców, przerwanie, odroczenie lub zamknięcie sesji, odesłanie projektu uchwały do komisji, głosowanie bez dyskusji, zmianę w sposobie przeprowadzenia głosowania, przeliczenie głosów. 3. Wnioski w sprawach formalnych rozstrzyga się niezwłocznie po ich zgłoszeniu zwykłą większością głosów.” To ja jestem przewodniczącym i muszę się trzymać prawa.

            Radny W. Skrzypczyk – Panie przewodniczący, w związku z tym jak już kiedyś było proszę o sprecyzowanie, do którego punktu odnosi się ten wniosek. Może pan mecenas wypowie się w tej sprawie, czy ten wniosek jest rzeczywiście wnioskiem formalnym, który należy głosować.

            Radny J. Babiarz – Jeżeli czepiamy się słów typu, czy to jest wniosek formalny, czy nieformalny to proszę przyjąć, że jest to wniosek radnego.

            Radny S. Drapaluk – Czasami czepiamy się czegoś bez potrzeby. Jeżeli są głosy, aby nie czytać i na dodatek była ogłoszona przerwa, jest zgłoszony wniosek to proszę przegłosować wniosek i na tym sprawa się skończy.

Przewodniczący K. Komorzycki poddał pod głosowanie, kto jest za tym, aby nie czytać skargi – za głosowało 9 radnych, przeciwko 4, wstrzymał się 1.

            Radna R. Bekier – Panie przewodniczący, wysoka rado, panowie burmistrzowie, drodzy goście. W tej chwili był dylemat czy głosować czy nie głosować, czytać, czy nie czytać. Padło tutaj stwierdzenie, że dotyczy to jednej osoby, więc jeżeli ktokolwiek nie wie to dotyczy to mojej osoby. Wcześniej, kiedy pojawiło się pismo, które było przyczynkiem do pierwszej rozmowy rozmawiałam z przedstawicielem naszej prasy i powiedziałam, że wyjaśnienia będą jakby później, ponieważ sprawa była w toku, podlegała rozstrzygnięciom i do dzisiaj jeszcze jest tak jak jest. Nie chciałam ani jednym słowem wtrącić, żeby ta sprawa mogła swoim życiem iść i stąd ta moja powściągliwość. Nie strach, nie obawa, ale powściągliwość sprawy. Padło tu już przez te trzy miesiące sporo słów, jeżeli nie na samej sali to w kuluarach. Lakoniczne były moje rozmowy, bo nie rozstrzygałam tego tak jak sobie przyobiecałam. Przeczytałam ze zrozumieniem pisma, również to pismo wniosek, jako załącznik do uchwały w kwestii wyjaśnienia. Każde z tych wyjaśnień nie odmawia mi prawdy natomiast są jakby racje powielane i zaczną może od początku tej sprawy, żeby państwu troszeczkę wyjaśnić. W tym wniosku powołuje się na pismo mojego autorstwa z dnia 3 listopada i jest, że stwierdziłam m. in. że w mojej ocenie nie było nieprawidłowości zespołu. Zabrakło mi w tym całym wyjaśnieniu jeszcze tej kwestii, którą dołączyłam wyjaśniając całe zagadnienie w odpowiedzi na pismo, które otrzymałam. Jeżeli komukolwiek na sali i zewnątrz, kto by to nie był przyszło do głowy, że zamierzałam złamać prawo, popełnić błąd, narazić kogoś na przykrość i konsekwencje to wyjaśniam, że nie działałam w tym duchu i w takiej wierze. W piśnie wyjaśniającym wyjaśniłam chyba wszystko lub większość aspektów całej sprawy. Może nie odniosłam się jeszcze do tych wyjaśnień innych osób. Natomiast wyjaśniłam meritum sprawy prosto, z podaniem wszystkich faktów i tam nie ma przekręceń. Uśmiech jest nie na miejscu, bo mi jest przykro, że my o tym rozmawiamy. Nie liczę na współczucie, ale na szacunek dla swojej osoby. Mi nie jest do śmiechu i od trzech miesięcy mi nie jest do śmiechu. 29 odbyła się sesja, na której m. in. jednym z punktów był wybór ławników i nieprawdą jest, że 29 września ktokolwiek podpisywał jakieś dokumenty, bo działo się to wcześniej. Mówię tutaj o potwierdzeniu przez panią radną dokumentów dotyczących ławników. O jeden dzień wcześniej, mała nieścisłość. Ale to wyjaśniłam w piśmie. Wyjaśniłam, kiedy i jak to wyglądało. Do głowy by mi nie przyszło, że taki temat będzie poruszony, że takie zdarzenie będzie miało miejsce, że cokolwiek złego się wydarzyło lub wydarzy. Nie jestem osobą uznaną, orzeczoną, jako niedorozwój w stopniu lekkim, nigdy nie byłam. Natomiast, jeżeli zasiadamy w gremium 15 radnych to mogłam domniemywać, domniemywałam, zresztą nie miałam wątpliwości, co do tego, że złożony podpis jest wiarygodny i obowiązuje. Mimo, że nie odbywało się w terminach przypisanych, odbywało się w innym terminie, ale dla mnie to był punkt wyjściowy. Jeżeli będą jeszcze przyczynkiem do wyjaśnień podejrzewam, że poproszę jeszcze o wyjaśnienia inne osoby, które były świadkiem przebiegu akceptacji pewnych prac. Na razie jest to niepotrzebne. W momencie, kiedy w terminie innym niż przypisany pani radna podpisała to swoim podpisem, akceptowała. Pytałam czy nie ma zastrzeżeń, później cały zespół. Ja przedstawiłam to na radzie i państwo mi to zarzucacie. Natomiast pani radna miała świadomość, że podpisywała, uczestniczyła w komisji, która wybierała ławników. Sprawa czytania przez panią radną dokumentów nie odbywała się ani w łazience ani na zapleczu tylko w pomieszczeniu biura rady i tutaj w tym gmachu. I ta świadomość, że jest akceptacja, ufałam, że również pana radnego Jamroza. Dowiedziałam się, że jest nieobecny i przebywa troszkę dalej niż Chojna. Każdy radny na tydzień przed sesją otrzymał dokumenty, więc nasza trójka też i punkt wyboru ławników był tam zawarty. Nie przyszło mi do głowy, że mogą się pojawić tego typu problemy. Któregoś popołudnia zadzwonił do mnie pan radny, złożył swoje uwagi. Przeprosiłam, natomiast wymienił swoje uwagi. Dotyczyły dwóch aspektów. Nie dotyczyły tylko jakby niezgodności dat, potwierdzenia braku pracy zespołu, ale również składu osobowego ławników. Na co odpowiedziałam z pełną wiedzą, że dwie kandydatki znam bardzo dobrze, trzeciej pani nie znam. Ale z całą gorliwością sprawdziłam dokumenty dotyczące tej pani. A dotyczyło to listy społecznej - 51 nazwisk popierających jak również dokumenty, które zgodnie z ustawą o wyborze ławników należało rozpatrzeć i żadnych uwag w stosunku do tej osoby nie było. Więc nie prywatna sympatia przemawiała za kimkolwiek tylko w oparciu o ustawy, które obowiązywały, w momencie, kiedy przedstawiałam radzie, przekazałam wiedzę i to, na czym ja bazowałam. Nie jestem młodą radną i nie mogę się tłumaczyć. Nie jestem młoda ani stażem ani wiekiem. Nie mogę się tłumaczyć niewiedzą, nie mogę napisać oświadczenia. Natomiast czyniłam to w dobrej wierze i nie starałam się  zmieniać faktów. Gdyby przyśniło mi się w koszmarnym śnie, gdyby ktokolwiek zwrócił uwagę, wniósł jakieś zastrzeżenia. Może państwo radni nie wszyscy wiedzieliście o tym, ale nie czyniło się niczego poza obrębem biura rady i naszych pomieszczeń. Po prostu najprostszym z rozwiązań było wycofać ten punkt obrad i nie byłoby przedmiotowej sprawy. To byłoby najprostsze i na pewno bym tak zrobiła gdybym nie przyjęła tej akceptacji w dobrej wierze, jako możliwość rozpatrywania. Tym bardziej, że można dorabiać ideologię, można się doszukiwać, można komuś przykładać, bo to jest dobra okazja. Natomiast, jeżeli w ten sposób chcemy analizować to oddajmy… Ja to samo wyjaśnienie napisałam w odpowiedzi na pismo bez dziwnych wyjaśnień, rozwiązań. Po prostu na czym bazowałam, dlaczego podjęłam taką decyzję i w tym wyjaśnieniu i w tym wniosku panów jeżeli się znajduje mój fragment, że uważam, że nie było nieprawidłowości, to jest ciąg dalszy nastąpi, czyli tam jest na czym bazowałam i co było powodem, że tak to się stało i tam jest wyjaśnienie co do inności dat i nie ma kamuflażu. Nie ma dwóch tekstów i nie ma dwóch spraw w tamtym miejscu. Więc gdybyście państwo dopisali całość, tą sekwencję, o której ja mówię to tak to jest, tak to przebiegało. Natomiast jest jeszcze jeden aspekt sprawy, o którym państwo wiecie a wiem, że nie wszyscy. 12 otrzymałam wiadomość od pana radnego, o czym telefonicznie powiadomiłam panią radną i powiadomiłam pracownika biura. Po kilku dniach z racji imprezy, święta, które się odbywało w Lisim Polu, byłam zaproszona również i tylko w przerwie, bo to nie był czas ani miejsce na dyskusję zapytałam co słychać w naszej przykrej sprawie usłyszałam takie lakoniczne, że we wtorek się spotykamy w tej sprawie. Ela z uśmiechem, przepraszam, że tak powiem, ale rozumiała problem i powiedziała, że nie czas i miejsce teraz żebyśmy o tych smutnych sprawach rozmawiali i ja to przyjęłam. Natomiast też nie omieszkałam powiedzieć, że wyjeżdżam i nie będzie mnie. Ja nie wiedziałam czy to mnie dotyczy to spotkanie, czy to jest klubowe, bo nie wyjaśniłyśmy sobie tego aspektu. Było, my spotykamy się. Ja odpowiedziałam, że ja nie wiem o tym spotkaniu i zgodnie z prawdą w poniedziałek wyjeżdżałam za granicę. Nieświadomość nie zawsze bywa błogosławiona, ale mam potwierdzenie na piśmie, że… Powiem tak. Koleżanka wiedziała o tym w sobotę, ja nie wiedziałam o tym spotkaniu a 17 jest odbiór podpisany listu, który nadszedł bez dodatkowego awizo. 17 mój mąż odebrał pismo zapraszające na spotkanie, o którym mowa. Przykro mi, że nie uczestniczyłam, ale mój telefon nie jest przystosowany do zagranicy. Nie miałam wiedzy będąc w Szwecji, że też byłam zaproszona i nie mogłam się wypowiedzieć. Nie miałam możliwości powrotu gdybym bardzo chciała. Pan przewodniczący rady czynił starania, żeby wyjaśnić pewne sprawy, ale w momencie kiedy ustaliliśmy, że będą podjęte działania po zaproszeniu, bo pan radny Jamróz przyszedł z panią radną Nowicką i oświadczyli wówczas, że nie będzie żadnych uchwał, że nie będziemy nic podpisywać itd. A wcześniej jeszcze, ja już teraz nie umiem się odnieść do terminu umieszczenia tego w czasie, zakończyło się odręcznym protokołem i każde z naszej trójki ten druk z podpisem. Odbyło się głosowanie co do kandydatur, można to nazwać nieformalne, bo ono już…? I te rozstrzygnięcia mamy. Także wywody na temat poszczególnych kandydatek też mamy i świadomość pewnych rzeczy też mamy. Jeżeli popełniłam błąd to popełniłam w pełnej wierze, że dokumenty, którymi dysponuję pozwalają mi na tego typu rozstrzygnięcia i nawet przez moment nie przyszło mi drodzy państwo do głowy, że może być inaczej. Można łajać, można doszukiwać się paru rzeczy. Można, dlaczego nie. Jak jest okazja to można. Że mi jest od trzech miesięcy strasznie źle żyć, kogoś to interesuje, ktoś mi współczuje, może nie wszyscy to muszą. Powiem tylko tyle, że nie jestem masochistką i w życiu nie zadałabym sobie w mojej chorobie cierpień. A mam wrażenie, że czasami ktoś tak myśli. Drodzy państwo. Bardziej mi się to kojarzy z Wielkanocą, ale tyle mam na swoje usprawiedliwienie. Mam gorącą prośbę, bo to jest w imieniu czterech radnych jest przygotowana ta wersja odpowiedzi, byłabym wdzięczna gdyby były również te aspekty, o których ja mówię, bo pisząc wszystkie wyjaśnienia i stwierdzając, na czym oparłam swoją wiedzę i wprowadzenie tego punktu pod obrady to musi być uzasadnienie. To nie było ad hoc i nie było moje widzimisię.

            Radny W. Skrzypczyk – Pani radna. Sprawa, którą się pani zajmowała dotyczyła wyboru ławników a nie jakichś kóz na wypasie. Ławników, którzy są pomocnikami sędziów w wydawaniu wyroków. A w związku z powyższym proszę zobaczyć jaka to jest ranga człowieka, który będzie podejmował jakiekolwiek decyzje i mówił „winny” „niewinny”. Ta osoba ma być krystalicznie czysta. Gdyby ustawodawca powiedział, że to jest taka przeciętna nie dawałby tego do wyboru przez radę, ani nie kazałby opiniować. Wystarczyłoby, żeby dokumenty, które wpłynęły do policji, czy innych instytucji zweryfikował sam sędzia. Tak nie jest. Po to zostało nadane uprawnienie radzie, żeby rada podejmowała uchwałę zgodnie z procedurami, które powinien przeprowadzić zgodnie z procedurami zespół opiniujący. Zespół opiniujący nie przeprowadził żadnych w tym zakresie procedur, ale pani się podpisała pod protokołem, który mówił, że wszystkie procedury zostały zachowane.  Teraz pani radna zrzucanie… bo to nie jest jeszcze najgorsze to, co pani zrobiła.

Najgorsze jest to, co pani w tej chwili robi zrzucając odpowiedzialność na panią Nowicką. To nie pani Nowicka nie dopełniła czegoś, tylko pani wykorzystała jej prawdę świadczenia, żeby podpisała nie w czasie posiedzenia komisji tylko ad hoc gdzieś w korytarzu. Pani nie dotrzymała pewnych procedur w związku z powyższym najgorszym jest to, że pani w tym swoim protokole, który został przeczytany przez radnych i rada na podstawie tego protokołu podjęła uchwałę, pani wprowadziła radę w błąd. Ja bym nie miał nic przeciwko temu gdyby rzeczywiście pani Nowicka uczestniczyła z panią. Ja nie mam nic przeciwko tym kandydaturom, ja tych osób nie znam. I nie muszę ich znać, bo nie byłem w składzie orzekającym, ale wy mieliście obowiązek zapoznać się. Pani radna się zapoznała a reszta nie zapoznała się. Nie było żadnego głosowania, żadnego zgłaszania uwag, żadne procedury nie były przeprowadzone a w związku z powyższym to samo stwierdził wojewoda. Po tym, co pani Bekier mówiła mimo wszystko należy odczytać to, co mówi pan wojewoda i jakie zarzuty ma w stosunku do uchwały, którą rada podjęła będąc wprowadzona w błąd. Ja nie chcę uczestniczyć w żadnej uchwale, kiedy jestem wprowadzony w błąd. Nie chcę uczestniczyć w takim podejmowaniu decyzji. Pani Bekier. Wystarczyło powiedzieć „przepraszam” tak się stało, proszę wyznaczyć nowy skład, ewentualnie zrobić posiedzenie dzisiaj, zrobimy nowy protokół a być może ten sam tylko, że już wtedy świadomie wszyscy podpiszą. Pani tego nie uczyniła, nie zadała sobie trudu, żeby naprawić to. A pani jest doświadczoną radną, pani była ławnikiem a w związku z tym pani wie jaka to jest odpowiedzialność. Na dzień dzisiejszy, jeśli ktokolwiek zarzuci, że jakiś wyrok, który był rozstrzygany razem z tymi ławnikami będzie mógł zaskarżyć, ponieważ skład orzekający był niezgodny z prawem, który powstał. Pani radna. Proszę się tylko przyznać do błędu i zakończmy tą sprawę i innych w to nie mieszać.

            Radna R. Bekier – Panie radny. Złość jest złym doradcą. I ja mam prośbę, tak jak pan do mnie mówi, żebym nie mieszała kogokolwiek, to ja bym prosiła, żeby pan nie mieszał również kogokolwiek i nie odbierał mi prawa do obrony, bo ja się czuję jakbym była dzisiaj w akcie oskarżenia przez pana. Mam prawo mówić panie radny to, na czym bazowałam i zgodnie z prawdą. Nie włączę teraz woalu milczenia ani ciemności egipskich nad tym, na czym bazowałam. Jeżeli chodzi o słowo „przepraszam” to może radny Andrzej potwierdzi, bo ja powiedziałam w czasie naszej rozmowy przepraszam w trakcie naszej rozmowy popołudniem. Słowo przepraszam padło. Ja mogę powiedzieć głośno przepraszam proszę państwa. Natomiast poroszę nie dopatrywać się również tego panie radny, bo jeżeli powstała nieprawidłowość, nieprawidłowość, o której mówimy z taką stanowczością, to jakby wnoszenie mojej, jako osoby w ten sposób jak pan tutaj twierdził, to ja miałam wnosić o odwołanie siebie z zespołu, ja miałam wnosić o nadanie toku? Ja uważam, że chyba nie do końca. Jeżeli stało się, co się stało to już nie w mojej mocy miało przyspieszyć jakby działania. Nie jestem nad sobą również organem. Ja też nie znalazłam, o czym dziękuję panu radnemu Babiarzowi i osobom, które redagowały treść, bo znalazło się słowo, które w jakiś sposób troszeczkę, chociaż pomaga mi zrozumieć pewne rzeczy w tej całej zawiłości. Ale też nie znalazłam do końca rozwiązań i pomocy. To, że ja nie odpowiadałam w momencie, kiedy zapoznawano nas z pismem to zrobiłam to umyślnie, z całą świadomością, powściągliwością tematu. Dlatego też nie wiedziałam, jakie kierunki zostaną przyjęte i czegokolwiek roztrząsanie przeze mnie w pierwszym czytaniu to by było dopiero chamstwem i nietaktem z mojej strony. Drodzy państwo nie mogłam tego podjąć. Jeżeli ten fakt został poddany ocenie to powinnam być nie 20, nie 18  powiadomiona, albo postawiona do apelu, ale w momencie, kiedy miałam szansę cokolwiek zrobić i powiedzieć. Ja nie miałam tej szansy. Gdy były działania z zewnątrz, nawet gdybym była poza zasięgiem to te działania zostałyby podjęte bez mojego udziału. Ja nie miałam takiej możliwości. Mleko się wylało, problem jest, ale proszę swoim naciskiem nie próbować mi nawet wmówić. Ja mogę się bić w piersi, mogę mówić moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina, ale w drugiej części modlitwy jest „przeto błagam najświętszą Maryję.” Więc drodzy państwo o to chodzi, żebym błagała. Ja mogę przepraszać. Natomiast nie ma takiej sytuacji na tej sali i w gronie 15 radnych, którym ja bym się starała być kiedykolwiek stanąć z takim stanowiskiem jak w tej chwili, przynajmniej niektóre wypowiedzi mnie dotyczą. Może się ktoś poczuć dotknięty i ja to rozumiem, mógł się ktoś poczuć wyłączony, ale jednocześnie też nie znalazłam jakby podanie tej ręki. Tydzień czasu od momentu dostarczenia dokumentów do sesji nie było niepokoju z tego powodu. Być może pan radny był poza zasięgiem tak jak ja później byłam. Od momentu podpisania 28 poprzez wybory radnej do momentu napisania oświadczenia też minął termin. Więc skąd mogłam się domyślać, albo czuć popełniony błąd, czy grzech do tego stopnia. Problem się pojawił, ale tam są losy trzech osób. Nie sądźmy i nie będziemy sądzeni. Nas też na radnych będą roztrząsać, co do morale. Ja nie wiem czy się nie potknęłam, czy nie przeklęłam, czy się zawsze zachowuję idealnie, czy jestem wzorem. W takich aspektach tego nie rozstrzygamy. Gdyby te osoby nie były ujawnione z nazwiska, gdyby nie były poddane naszej ocenie…

Jeszcze ironio losu osoba, o której myślę zdobyła chyba największą ilość głosów. Więc zastrzeżeń, co do morale tej pani rada nie miała, kandydatek. Żadnych uwag do trzech osób. Przez moment by mi nie przyszło do głowy, że te osoby później będą zasiadały w składzie i nie daj Boże jeszcze podejmą jeszcze niewłaściwe oceny rozstrzyganego tematu, jako ławnicy. To jest daleko posunięte. My też tutaj na tej sali rozstrzygamy może nie o winie i karze, ale o losach tej gminy w bardzo istotnych sprawach. Bardzo proszę nie podgrzewajmy atmosfery, nie dokopujmy sobie nawzajem. Problem jest tak poważny. Bardzo proszę o rozwagę. Do tej pory nie dostałam pomocy to może teraz państwo pomyślicie, że poza uniesieniem, poza jakimiś zasadami to jeszcze inni ludzie trzy miesiące żyją w napięciu. Stres nie jest dobrym doradcą ani dla ludzi zdrowych ani dla tych po wylewie, ani dla tych innych.

            Radny W. Skrzypczyk – Trzeba złożyć mandat.

            Przewodniczący rady K. Komorzycki – Dlaczego chciałem, żeby to było odczytane. To nie jest sprawa w tym piśmie o tej czy innej pani. Głównie sprawa dotyczy nie zachowania procedur.

            Radny A. Jamróz – Nie chciałbym tutaj prowadzić polemiki i gry słów tylko ustosunkuję się do wypowiedzi pani radnej Bekier po wydaniu wyroku przez Sąd Administracyjny. Odnośnie naszej rozmowy telefonicznej chciałbym zaznaczyć i na pewno pani przypomina sobie, kiedy się spytałem, czy odbyły się komisje. Powiedziała pani, że tak i większością głosów było przegłosowane, że nikt nie ma zastrzeżeń. A więc komisje się odbyły tak pani mi powiedziała przez telefon.

            Radny R. Skrzypek – To trzeba złożyć mandat. Wszyscy od pierwszego sołtysa do pana przewodniczącego wiedzą już teraz o co chodzi. Ale w związku z tym, że pan Skrzypczyk wdał się w rolę oskarżyciela ja postaram się być obrońcą. Pani radna Bekier moim zdaniem nie ma pani nawet za co przepraszać, bo jako jedyna na tej sali wykonała dużo pracy. Przy okazji dziękuję radnym za przygotowanie tego całego zestawienia. Ono jest bardzo przydatne, pokazuje cały obraz sprawy. 29 czerwca rada wybiera zespół opiniujący w składzie radny Jamróz, radna Nowicka i radna Bekier. Głosowanie jest 29 września, czyli 3 miesiące po. Przez 3 miesiące radny Jamróz powołany do pracy społecznej, co miesiąc biorący dietę ani razu nie zainteresował się tym jak przebiegają prace zespołu. Radna Nowicka podobnie ani razu nie dopytywała, nie przychodziła, nie dzwoniła do pani radnej przewodniczącej, kiedy się spotykamy. A jak wyglądały prace? Zespół opiniujący opiera się na dokumentach przygotowywanych przez kilka, kilkanaście tygodni przez inne organy; przez policję, przez straż miejską. Zespół opiniujący miał się zebrać, przeczytać sobie zebrane opinie. Przecież nie ma takich uprawnień, żeby np. pan radny Jamróz wypytywał sąsiadów kandydatki czy ona się nadaje, czy nie. Takie uprawnienia ma policja. Wiele pracy zostało wykonane przez odpowiednie organy i przez nasze panie w biurze rady. Radni mieli się z tym zapoznać i zaopiniować. Nikt nie chciał pracować. Radna Bekier przychodziła sama, czytała, napisała protokół. Wiedząc, że ten protokół nie może być głosowany na sesji pokazała go do zaopiniowania pani radnej Nowickiej. Dzień przed sesją. Przypomnę słowa sprzed 10 minut radnego Skrzypczyka. Powiedział do pani Bekier; „przecież trzeba było nawet w trakcie sesji spotkać się, przeczytać i podpisać”. Tak zaproponował radny Skrzypczyk twierdząc, że byłoby to dobre. To pan powiedział do pani radnej Bekier proponując wyjście. A pani radna Bekier co zrobiła? Dzień wcześniej pokazała to, co sporządziła sama, mimo że mieli jej pomagać radni Jamróz i Nowicka, pokazała to radnej Nowickiej. Pani radna Nowicka zapoznała się z tym, mało tego, znalazła nawet błąd literowy. Zamiast Ryszarda Bekier było napisane Ryszard Bekier. Czyli przeczytała ze zrozumieniem. Złożyła swój podpis. Jest radną, dorosła, odpowiedzialną kobietą. Na sesji głosowała za, nie zabrała głosu, że są jakieś nieprawidłowości. Były dwa głosy na trzy. Pana radnego Jamroza w tym momencie go nie było, bo nie mógł być, i tak by to nic nie dało. Było dwa głosy, jest większość. Okazuje się, że ni stąd ni zowąd radna Nowicka składa oświadczenie, że ona była wprowadzona w błąd i nie wie co podpisała. I odtąd zaczyna się afera. Wiemy jaki jest cel tej afery, radny Skrzypczyk przed chwileczką go wyraził. „Niech pani złoży mandat pani radna Bekier”. Została w to wplątana Bogu ducha winna kobieta. W jaki sposób nie wiem, ale ciężko mi uwierzyć, że ktoś dorosły czyta dokumenty, podpisuje się, następnego dnia za tym głosuje i nie wyraża żadnych wątpliwości. Mija tydzień, drugi i nagle składa oświadczenie „ja nie wiem co ja podpisałam”. My dzisiaj dyskutujemy na temat tego jak ma wyglądać nasza odpowiedź do sądu. Mamy trzy wersje: wersję pierwszą i drugą zaproponowaną przez pana przewodniczącego i wersję trzecią. Wersja pierwsza mówi „niech sąd zdecyduje”. Wersja druga mówi, że zgadzamy się z tym, co proponuje wojewoda i prosimy sąd o przychylenie się. Wersja trzecia mówi to samo co wersja druga tylko jest bardziej rozbudowana. Wydaje mi się, że oczywistym jest w tym momencie, że należy dać się wersję przygotowaną przez pana przewodniczącego, jako wersja numer jeden. Niech sąd rozstrzygnie. Jest za dużo wątpliwości a po tym, co powiedział pan radny Skrzypczyk mam jeszcze więcej wątpliwości. I jeszcze ewentualnie koledzy ze Wspólnoty mieli przyjąć jednak tą wersję numer trzy i chciałem zacytować pewne zdanie, które pójdzie jako zdanie wyrażone przez radę miejską: „Jednocześnie radni Rady Miejskiej w Chojnie ubolewają nad faktem pewnego zaniechania przez Radę Miejską w Chojnie w działaniu”. Podpisał m. in. nauczyciel – radny Norbert Oleśków. O co tu chodzi to nawet pewnie sąd nie będzie wiedział. Dlatego proszę radnych o zdanie się na sąd i przyjęcie wersji numer jeden.

            Przewodniczący K. Komorzycki – Pytanie do radnego Skrzypka. Czy pan radny przeczytał to co napisał pan wojewoda?

            Radny R. Skrzypek – Czy ja przeczytałem to jest moja prywatna sprawa. Ja się opieram na takich dokumentach, jakie mi są potrzebne do wyrażenia mojej opinii.

            Radny J. Babiarz – Nie zebraliśmy się tutaj dzisiaj po to, żeby ferować wyroki czy rozstrzygać, jako sąd kwestie czy pani Bekier, czy pan Jamróz, czy ktokolwiek zrobił źle, dobrze itd. Sąd wezwał Radę Miejską do merytorycznej odpowiedzi na skargę wojewody. Wojewoda określa, jakie czynności dokonał, co stwierdził itd. i my mieliśmy tylko ustosunkować się do treści skargi a nie rozstrzygać czy ktoś był winny czy nie. A tutaj się już prawie sąd odbywał i tu się dziwię, że m. in. pani Bekier do tego doprowadziła, bo to było w sumie niepotrzebne, bo rzeczywiście tą sprawą zajmie się sąd i sąd będzie rozstrzygał kwestię czy uchwała jest ważna, czy nieważna, czy ma uchylić tą uchwałę czy nie, czy procedury zostały zachowane czy nie zostały zachowane. My mieliśmy się ustosunkować do wypowiedzi wojewody a wojewoda m. in. w swojej skardze doszedł do wniosku, że przewodnicząca zespołu nie dopełniła obowiązku zwołania jego posiedzeń. To wojewoda miał większość dokumentów do wglądu, miał wszystkie materiały i stwierdził, iż takowych posiedzeń nie było. Bo zespół opiniujący choćby miał spotkać się raz tylko to i tak powinien się spotkać i przewodniczący powinien zorganizować to spotkanie a nie członkowie. Po to został wybrany przewodniczący, aby przewodniczyć zespołowi i przewodniczący ma organizować pracę zespołu. Więc jeżeli przewodniczący nie organizuje spotkań to tych spotkań nie ma. Dlatego jest nasze stwierdzenie, że przewodnicząca zespołu opiniującego nie dopełniła obowiązku zwołania zespołu. Druga rzecz to opinia o kandydatach na ławników przedłożona radnym Rady Miejskiej w Chojnie w dniu 29 września nie była wynikiem pracy zespołu, lecz była stanowiskiem wyrażanym wyłącznie przez jego przewodniczącą.

Rozumiem to w ten sposób, że ktoś wypracowuje, ale na podstawie rozmów z członkami zespołu, jest dyskusja, wypracowujemy wnioski, opinie. Oczywiście, że reguły jest tak, że przewodniczący tą opinię technicznie wykonuje, daje do wglądu członkom zespołu, żeby się zapoznali, czy potwierdzają tak jak było w dyskusjach, czy ta opinia jest prawidłowo napisana i ewentualnie podpisują to lub nie. Ale jeżeli tutaj nie było zbiorowej pracy tak z tych dokumentów wynika. Ja czytając skargę wojewody doszedłem do takiego samego wniosku, że nie było pracy zespołu tylko była praca ewentualnie pani Bekier, co potwierdził pan radny Skrzypek, że pani Bekier tutaj się najwięcej napracowała, czyli ona tylko pracowała. Nie wiem, dlaczego nie zwołała zespołu i nie pracowała wspólnie. Pracowała sama a może miała jakiś w tym cel. Nie wiem. Albo chciała wyręczyć wszystkich pozostałych członków zespołu, bo może tak w poprzednich kadencjach w zespołach tego typu tak się odbywało, że jeden pracował podpisał, pozostali podpisali i było wszystko ok. A tutaj chodzi o to, żeby była praca jednak zespołu, nawet jednodniowa, ale żeby była, żeby wszyscy mieli możliwość. Nieważne czy dwie czy trzy osoby, żeby mieli możliwość wypowiedzenia się, zapoznania, wyrażenia swojej opinii i na podstawie tego dopiero wypracowania czegoś. A tutaj członek komisji przed samą sesją dostaje dokumenty do wglądu, do zapoznania się. Tutaj nie będziemy rozstrzygać, bo jeżeli już to możliwe, że prawidłowym tokiem to powinno być, nie wiem naruszenie procedur, może i skierowanie do prokuratury itd. Nie wiem. Tu może pan radca się wypowiedzieć, jakie powinno być postępowanie członków rady miejskiej w momencie uzyskania informacji, że procedury, które powinny być zachowane przy wyborze ławników zostały naruszone albo istnieje prawdopodobieństwo niezachowania tych procedur. Tu nie chodzi o to żebyśmy teraz dzisiaj rozstrzygali czy ktoś jest tu winny czy nie. My mamy się ustosunkować do tego, co napisał wojewoda. A w tym tekście, żeby to było merytoryczne to, dlatego tak jest szeroko rozpisane, żeby było pokazane, co radni robili w tej kwestii i ustosunkowanie się do konkretnych wniosków, stwierdzeń zawartych w skardze wojewody. A przy tym, że przyznajemy się do tego, że nie zrobiliśmy wszystkiego to ja nie widzę nic złego, bo taka jest prawda. Nie zrobiliśmy wszystkiego, co powinniśmy zrobić.

            Radny L. Stefański – Z pisma wojewody i z pisma panów radnych wynika, że zespół nie pracował. Kwestia jest sporna, jaka jest rola pod koniec jak, gdyby wskazywanie na winną też panią Nowicką, jak to oddzielić, bo jednak wiedzę i informacje miała w pewnym sensie. Źle się stało, że taki problem jest i tutaj jest pytanie do pana radcy prawnego jak mamy się zachować, żeby wypracować jakąś koncepcję i nie skonfliktować tej rady do końca, bo tak jak tutaj było podniesione, że pani radna najwięcej pracowała jednak konsekwencje ponosi.

            Radny W. Skrzypczyk – Panie radny Skrzypek. Każdy radny zgłasza dobrą wolę, żeby kandydować na radnego. Mało tego, zabiega o to, żeby go wybrać. Tak zrobiła najprawdopodobniej również pani Bekier. To samo dotyczy wyboru do składu opiniującego też pani Bekier wyraziła zgodę i wyraziła zgodę być przewodniczącą a więc przyjęła na siebie pewien zasób obowiązków. A teraz pani Bekier płacze i mówi, że jej to przeszkadza, ona się męczy przez to i zdrowie jej nie dopisuje. I w tym kontekście tylko powiedziałem, że jeśli przeszkadza jej to, to może złożyć mandat radnego. Nie inaczej i w żadnym innym kontekście.

            Radna E. Nowicka – Dokumenty otrzymałam tuż przed sesją pani radna. Ja zacytuję pani słowa, jakie pani do mnie skierowała. „Proszę zapoznaj się z kandydatkami na ławników żebyś wiedziała, nad czym dzisiaj będziemy głosować”. Na komisji nie było głosowania. Tak jak pan stwierdził błąd odczytałam, czytałam to krótko, ale ja się zapoznałam z kandydatkami. Ja nie zaprzeczam, że ja się nie zapoznałam z kandydatkami przed sesją. Nie powiedziałam, że się nie zapoznałam. Ja złożyłam to oświadczenie, że jednak nie było komisji. Tak, ja podpisałam. Ja nie czytałam, ja zaufałam pani radnej, troszeczkę się znałyśmy i stwierdziłam, że nie muszę czytać tego na druku, tego tytułu. Bo ja złożyłam podpis świadomie wiedząc, że zapoznałam się z kandydaturą, z trzema paniami. Rozmawiałyśmy przez telefon pani radna, rozmawiałyśmy o kandydatkach, że nie mam zastrzeżeń. Nie wiedziałam do końca, że tu chodziło o nasze spotkania na komisjach. To tyle ku woli wyjaśnienia. W tej sprawie zostawiam do uznania sądu. Jeszcze raz podkreślam, w dniu sesji dostałam przed samą sesją dokumenty.

            Przewodniczący K. Komorzycki – Panie mecenasie. Czy istnieje wobec radnych sprawa odsunięcia od głosowania w związku z interesem prawnym.

            Radca prawny urzędu P. Sydor – Tutaj nie zachodzi sytuacja konfliktu interesów, która by spowodowała, iż radni czy przewodnicząca tego zespołu musieli wyłączyć się z głosowania.

Przewodniczący K. Komorzycki zwrócił się do radnych, że zanim będzie głosowana uchwała będzie głosowana wersja uzasadnienia.

Następnie po technicznych pytaniach i wyjaśnieniach przewodniczący poddał pod głosowanie pierwszą wersję uzasadnienia. Za przyjęciem pierwszej wersji uzasadnienia głosowało 5 radnych, przeciwko 6, wstrzymało się 2 radnych.

Na prośbę radnej R. Bekier przewodniczący odczytał treść drugiej wersji uzasadnienia i poddał pod głosowanie.

Za przyjęciem drugiej wersji uzasadnienia nie głosował żaden radny, przeciwko 12, wstrzymało się od głosu 2 radnych.

Za przyjęciem trzeciej wersji uzasadnienia głosowało 8 radnych, przeciwko 5, wstrzymał się od głosu 1 radny.

Następnie przewodniczący poddał pod głosowanie projekt uchwały wraz z uzasadnieniem w trzeciej wersji. Za podjęciem glosowało 9 radnych, przeciwko 3, wstrzymujących 2.

            - uchwała Nr XIII139/2011 stanowi załącznik nr     do protokołu

(radny R. Skrzypek opuścił salę obrad – usprawiedliwiony)

 

Do punktu 14.

---------------- Projekt uchwały w sprawie przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami w przedmiocie zmiany granic miasta Chojna przedstawiła naczelnik wydziału ZBN M. Juzyszyn.

Projekt uchwały został przygotowany w związku z przeprowadzeniem konsultacji sołectwa Nawodna i mieszkańcami miasta Chojna w przedmiocie zmiany granic miasta. Jest odwieczny problem z mieszkańcami mieszkającymi na przedłużeniu ul. Szczecińskiej. Ci mieszkańcy poczynając od państwa Tarnowskich a kończąc na klubie nocnym i dalej parę działek rolnych a z drugiej prawej strony kończąc na stacji paliw. Są to nieruchomości, które ktoś kiedyś przypisał do osady Krupin, ale w wykazie miejscowości nie ma takiej osady czy miejscowości Krupin. W związku z tym chcielibyśmy przeprowadzić konsultacje z mieszkańcami czy wyrażają wolę przyłączenia tej części obrębu z Wilkoszyc a sołectwa Nawodna do miasta Chojna.

Stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr XIII/140/2011 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr    do protokołu.

 

Do punktu 15.

---------------- Do projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia skargi na burmistrza Gminy Chojna stanowiska komisji były pozytywne, za przyjęciem projektu uchwały.

Do projektu uchwały nie wniesiono uwag. W wyniku głosowania uchwała Nr XIII/141/201 została podjęta jednogłośnie i stanowi załącznik nr    do protokołu.

 

Do punktu 16.

----------------- Odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych burmistrz nie udzielał, ponieważ takich nie zgłoszono.

 

Do punktu 17.

----------------- Wolne wnioski.

            Burmistrz A. Fedorowicz – To szczególna okazja, wyjątkowa okazja, bo po raz pierwszy od 5 lat nie było zapytań i interpelacji.

Chciałem państwu podziękować za podjęcie dzisiejszej uchwały budżetowej. Wiemy, że po kilku spotkaniach udało nam się znaleźć konsensus. Co prawda niepotrzebne były drastyczne zmiany, ale lekkie, kosmetyczne poprawki, przesunięcia, ale mamy tę świadomość, że będzie to kolejny trudny budżet, bo nas czeka kolejny trudny rok. Będziemy dokonywali wszelkich starań, żeby nasz lokalny budżet był budżetem nie tyle na miarę naszych możliwości a na miarę oczekiwań tych wszystkich, którzy czekają na wiele zadań. Życzę państwu, żeby ten nadchodzący 2012 rok rzeczywiście był rokiem może nie ciężkiej pracy, ale merytorycznej dyskusji, rokiem owocnej pracy takiej, która przyniesie wszystkim satysfakcję, wymierne efekty dla mieszkańców naszej gminy, okolicy, regionu i żebyśmy za rok o tej porze mogli spotkać się w tym samym miejscu, podjąć kolejną uchwałę i powiedzieć zrobiliśmy kawał dobrej roboty. Bo niezależnie od problemów, z jakimi się borykaliśmy się w tym roku zrobiliśmy kawał dobrej roboty, co nie znaczy, że ta robota nie mogła być zrobiona jeszcze lepiej, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Im wyżej poprzeczkę podnosimy tym bardziej rosną nasze oczekiwania, co do jakości naszych usług i tego, czego oczekują od nas mieszkańcy naszej gminy. Chciałem państwu życzyć udanego, zdrowego, spokojnego 2012 roku i szczerze, z całego serca wszelkiej pomyślności zarówno osobistej i zawodowej od 1 stycznia do 31 grudnia 2012 roku.

            Radny W. Skrzypczyk – Prosiłbym, żeby państwo nie odebrali mojego wystąpienia, jako jakieś zarozumialstwo tylko spróbowali zrozumieć sytuację, o której będę mówił. Otóż w związku z wyrokiem, który zapadł w Trybunale Konstytucyjnym uważam, że powinno coś poza tym się dziać. Na pewno będzie zmienione prawo prasowe i to chyba w sposób diametralny, ponieważ nie tylko Trybunał Konstytucyjny orzekł niezgodność artykułu 45 na podstawie, którego miałem jakiś tam wyrok, ale również totalnie skrytykował całe prawo prasowe mówiąc o tym, że nie jest dostosowane do obecnych warunków, do obecnej sytuacji polityczno-prawnej jak i w ogóle prawa. Natomiast ja chciałbym się zwrócić w związku z tym wyrokiem do radnych: pani Bekier, pana Drapaluka, pana Stefańskiego żeby spróbowali w jakiś sposób zrehabilitować swoje jak gdyby pierwotne decyzje w sprawie uchylenia mi mandatu radnego za pomocą uchwały. Ja przed podjęciem tej uchwały dostarczyłem państwu skargę konstytucyjną, która została złożona w Trybunale i w związku z powyższym mieliście państwo możliwość wstrzymania wykonania uchwały do czasu rozstrzygnięcia w Trybunale. Wyście z tego nie skorzystali a w związku z powyższym, jako wnioskodawcy tej uchwały, bo to był wasz klub wystąpił o podjęcie tej uchwały. Dlatego mam taką prośbę do was, żeby naprawić tamte działania rady, które okazały się bezprawne na dzień dzisiejszy… Oczywiście sąd też będzie musiał najprawdopodobniej wyrok zmienić na uniewinniający i będę czynił te zabiegi. Natomiast myślę, że tylko dla spokoju i przywrócenia ładu prawnego należałoby taki wniosek złożyć a rada powinna tamtą uchwałę uchylić. Nie jest to zarozumiałość. Na dzień dzisiejszy jestem dumny z tego, że taki zapadł wyrok w Trybunale i nie, dlatego że wygrałem z oskarżycielami tylko, dlatego, że udowodniłem i prokuraturze i sądowi, że to ja miałem rację, kiedy toczyła się sprawa i przedstawiałem dokumenty na to, że prawo prasowe jest niezgodne z wszelkimi normami. Jest przygotowane na potrzeby nieistniejącej już na tamte czasy ustawy o cenzurze, ponieważ ona została złożona w 84 roku. Chciałem podziękować panu Ryssowi za ukierunkowanie mnie, w jakim kierunku powinienem pójść. Pan Ryss powiedział, a może trzeba zwrócić się w tej sprawie do Centrum Monitoringu Wolności Prasy, co uczyniłem i od tego się zaczęło. Później poszło to do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Całą skargę konstytucyjną opracował profesor …? Wykładowca na Uniwersytecie Jagiellońskim, który już nie żyje i smutne to dla mnie było, że tego nie doczekał, bo to naprawdę dużo pracy wymagało. Natomiast ja prosiłbym państwa, żeby oczyścić swoje dawne jak gdyby niezawinione działania. Zróbcie coś w tym kierunku.

            W-ce przewodniczący rady N. Oleśków – Ja mam bardziej prozaiczną sprawę życia codziennego, bo ostatnio zostałem napadnięty wręcz przez mieszkańców Barnkowa od strony kościoła. Chodzi tam o psy, które biegają a szczególnie z samego rana. Wiem, że panowie już interweniowali, ale samochodem. Bardzo bym prosił gdyby panowie zrobili pieszą wycieczkę, szczególnie w godzinach porannych, kiedy dzieci wychodzą na autobus.

            Przewodniczący K. Komorzycki przekazał przewodniczącym komisji, że dobrze by było, aby na następnej sesji przedstawili sprawozdania z działalności komisji i podjęli się opracowania planów pracy.

Następnie wszystkim radnym jak również gościom przewodniczący złożył życzenia wszystkiego najlepszego w nowym roku.

Wobec wyczerpania się porządku obrad i głosów dyskusji przewodniczący zakończył obrady.

Koniec obrad godz. 15.40. Na tym protokół zakończono.

 

 

Protokółowała                                                                     Przewodniczący Rady

Ewa Wojciechowska                                                          Kazimierz Komorzycki

Metadane - wyciąg z rejestru zmian

Akcja Osoba Data
Dodanie dokumentu: Piotr Radziszewski 26-01-2012 09:32
Osoba, która wytworzyła informację lub odpowiada za treść informacji: 26-01-2012
Ostatnia aktualizacja: - 26-01-2012 09:32